Brak amunicji

Przed 65. laty, 13 kwietnia 1943 r. Niemcy ogłosiły światu o odkrytych pod Smoleńskiem masowych grobach polskich oficerów. Dziś obchodzimy dzień pamięci o ofiarach tej zbrodni. Mam własne doświadczenie w tej mierze.
Przed laty, 8 października 1982 r. sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w składzie trzech sędziów LWP skazał mnie na 5 lat więzienia. Wśród moich przestępstw było też "szkalowanie" ZSRR i podważanie sojuszu z tymże bowiem głosiłem, że zbrodnię w Katyniu dokonało NKWD. Sąd skazując mnie oparł się na ekspertyzie płk Juliana Sokoła "pracownika naukowego" Wojskowej Akademii Politycznej, który stwierdził, że to Niemcy wymordowali polskich oficerów.
Jak wiadomo strona rosyjska nie uznała zbrodni katyńskiej za ludobójstwo. Stwierdziła też o przedawnieniu zbrodni i nie chciała ścigać żyjących jeszcze oprawców. Utajniła materiały śledztwa. I nawet trudno temu się dziwić. Skoro obecna Federacja Rosyjska uznaje się za prawnego kontynuatora Związku Sowieckiego to zapewne uważa za konieczne bronić przed odpowiedzialnością karną funkcjonariuszy ZSRR, którzy mordując Polaków w Katyniu i tylu innych miejscach na "nieludzkiej ziemi" wykonywali rozkazy władz państwowych ZSRR.
Czy ta postawa Kremla w sprawie zbrodni katyńskiej powinna być przez Polskę zaakceptowana w imię poprawy relacji polsko – rosyjskich?
Dwa lub trzy tygodnie temu oglądając program jednej ze stacji komercyjnych natknąłem się na rozmowę z dziennikarzem, który pracuje na zlecenie tej stacji w Moskwie. Opowiadał, jak to jego ekipa nie zauważyła, że kamerzysta filmując fragment ulicy kadrem objął jakiś budynek wojskowy na którym była tabliczka z zakazem fotografowania. Zostali zatrzymani przez wojskowych i doprowadzeni przed oblicze wyższego oficera. Ten zapytał kim są filmujący, a gdy usłyszał że z Polski powiedział – A Paliaki, tak wsiech rastrielat’.
Prowadzący program z nadzieją w głosie zaczął dopytywać czy to był żart. A gdy usłyszał, że to był żart radośnie obwieścił - A więc nie jest źle. To dobrze rokuje na przyszłość w stosunkach z Rosją.
W czasie wojny domowej w pewnym mieście na Syberii miejscowa czerezwyczajka aresztowała wielu ludzi. Po kilku dniach wszystkich zwolniono do domów. Kiedy więc po pewnym czasie zostali oni ponownie wezwani nikt nie ukrywał się, wszyscy stawili się przed oblicza komisarzy wierząc, że chodzi o wyjaśnienie jakichś nieporozumień. I wszyscy zostali rozstrzelani. Dlaczego ich nie rozstrzelano wcześniej? Bowiem oprawcy czekali na dostawę amunicji.
Nie wiem dlaczego, ale właśnie dziś, gdy oglądałem uroczystości katyńskie przypomniały mi się "żart" obecnego rosyjskiego komandira i ta opowieść o braku amunicji z początków istnienia ZSRR. W Katyniu amunicja była na czas, a rozkaz rastrielat’ nie był żartem.
13 kwietnia 2008
- blog: RSz
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 365


cytuję Zbigniew Przystasz:3
"Pragnąłbym, ażeby Bóg umożliwił mi powrót, wraz ze wszystkimi, do Polski, do normalnych warunków pracy. Ażebym mógł realizować zamierzenia swoje odnośnie rodziny, a potem pracować naukowo. A przy tym życie moje tak ułożyć, ażebym mógł rozwijać swój charakter, swój umysł, swe ciało, żebym się ożenił z piękną, dobrą i kochaną kobietą, żebym miał z nią dzieci - takie, o jakich nieraz marzyłem. Proszę Cię, Boże, i o to, bym miał kawałek ziemi swojej z zagrodą, gdzieś w swoich kochanych stronach sanockich. Ażebym ten dom swój i jego otoczenie miał według swego wypieszczonego ideału, żeby w nim była piękna, duża biblioteka. Boże, proszę Cię o to, by Rodzice moi, Brat mój i Siostra również kontynuowali swe życie według swych najpiękniejszych zamierzeń, według swych zamysłów i woli. Lecz przede wszystkim proszę Cię, by to się działo tylko - jeśli to jest możliwe, Boże - w ramach Wielkiej, Nowej i Potężnej Polski"...