Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Hitler, Gorbaczow i nasza kasa
Autor: Andrzej Gniadkowski, pi, 11/04/2008 - 18:41
Ze smutkiem konstatuje, że czas niepodległych europejskich państw pomału się kończy. Większość dotąd suwerennych krajów dobrowolnie zmierza ku unifikacji i tworzeniu wspólnego imperium, któremu nadano roboczą nazwę Unia Europejska. Oczywiście tych kilka istniejących jeszcze suwerennych państewek nie może się czuć się przy takim molochu bezpiecznie. Niedawno niemiecki minister finansów Peer Steinbruck, pogroził kolegom z Austrii i Luksemburga, za zbyt wolne spełnianie niemieckich żądań dotyczących udostępnienia wszelkich informacji o stanach kont i dochodach obywateli niemieckich, którzy założyli rachunki w wyżej wymienionych krajach. Przy okazji pogroził też władzom Księstwa Liechtenstein ostrymi krokami Niemiec, jeżeli nie dojdzie do postępów w tych sprawach mając na myśli umowy zmierzające do udostępnienia przez banki Liechtensteinu danych z kont obywateli niemieckich (i innych krajów UE). Oczywiście straszy się na początku słabszego. Ma się jednak rozumieć, że dotyczy to wszystkich państw które z jakichś powodów nie zamierzają „ściśle współpracować” z UE na polu „zwalczania podatkowych oszustw”. Zresztą, żeby nie było wątpliwości minister Steinbruck wyraził ubolewanie w stosunku do postępowania Szwajcarii i innych krajów - „oaz podatkowych” sąsiadujących UE. Podczas spotkania ministrów finansów krajów strefy euro (4 marca br.), wyraził oczekiwanie „szerokiego poparcia krajów członkowskich” w stosunku do działań niemieckich, zmierzających do „zaostrzenia przepisów UE” i wezwał do wyeliminowania istniejących „luk prawnych w przepisach” pozwalających na „oszustwa podatkowe”. Podważa się w ten sposób nie tylko suwerenność sąsiednich krajów, ale też zmusza do ingerowania przez nie w sprawy prywatnych przedsiębiorców. W przypadku takich państw jak Liechtenstein czy Szwajcaria, których bogactwo w dużym stopniu opiera się na tysiącach banków, działających w tych krajach i cieszących się nieistniejącą gdzie indziej wolnością, zgoda na warunki Unii Europejskiej oznaczałaby samobójstwo. Właściwie nie pozostałoby im nic jak wstąpić do UE. Jak pisał w „Drodze do niewoli ” F. A von Hayek pierwszym krokiem wszystkich totalitaryzmów jest kontrola przepływów gotówki, w tym na początek limitowanie wywozu pieniędzy poza granice państwa… Wobec takich oznak rzeczywistej jakości projektu politycznego pod nazwą Unia Europejska, szanse, że wkrótce wielu z nas wyląduje w różnego rodzaju psychuszkach, obozach reedukacji i więzieniach są znakomite. Pozostaje cieszyć się tym co jest i liczyć na jakieś mniej, lub bardziej radykalne rozwiązanie, które nas w ostateczności uratuje. Zresztą nie mamy co narzekać. Jeżeli spojrzymy na historię XX wieku, to łatwo dostrzeżemy, że zunifikowanie całej europy w ustroju totalitarnym groziło nam już dużo wcześniej i to wiele razy, a nikomu się to jeszcze do końca nie udało. Właściwie najbliżej byli chyba komuniści w latach '30. Plany pokrzyżował im nie kto inny jak narodowy socjalista Adolf Hitler. Adolf nie tylko szybko wykończył gospodarkę Niemiec i spacyfikował jądro zachodnioeuropejskiego komunizmu (Hayek, Droga do niewoli – twierdzi, że socjalizm w Niemczech dominował już wcześniej, a Hitler go tylko mocno rozwinął), ale w obliczu bankructwa (L. Rees, Naziści – opiera się na badaniach ekonomistów, w tym ówczesnych, pisał o tym też m.in. właśnie Hayek) rozpoczął wojnę , której nie mógł wygrać, przez co po pierwsze: zatrzymał pochód niemiecki w Europie na długie lata, po drugie zatrzymał po części pochód bolszewików. Dzięki Hitlerowi (oczywiście dyplomacja angielska mocno nad tym pracowała) Niemcy musieli przystąpić do wojny w najgorszym dla siebie momencie (patrz protokół Hossbacha), wciągając w dodatku do wojny - od pierwszych miesięcy – Sowietów, którzy według planu mieli wkroczyć triumfalnie dopiero gdy narody europejskie całkiem się wykrwawią. Dzięki działaniom Hitlera II wojna światowa skończyła się względną porażką obu totalitaryzmów i odsunęła cień niewoli ludów europy na kilkadziesiąt lat. Mimo ogromnych strat, w tym eksterminacji żydów i opanowania przez komunizm Europy środkowo - wschodniej, Europa przeżyła. Nikt jednak nie mówił, że walka z totalitaryzmem będzie łatwa i żeby zacytować naszego klasyka, że będzie kosztowała „dwa grosze i dwie krople krwi”… a co do Hitlera, to on po pierwsze Szwajcarii przecież nie ruszył, a po drugie skoro chwalimy Gorbaczowa za rozkład ZSRS, komunistę z krwi i kości, który marzył zapewne o podboju całego świata, to czemu nie chwalimy Hitlera? Obaj spartaczyli robotę. Gorbaczow przez swoją głupotę i nieumiejętność opanowania sytuacji, przegrał wojnę i rozwalił ZSRS (na jak długi czas?), Hitler z podobnych powodów doprowadził do podziału Niemiec i kresu ich marzeń imperialnych na jakieś 50 lat. A, że chcieli inaczej... No cóż, obyśmy nie musieli czekać na upadek Związku Socjalistycznych Republik Europejskich do jakiegoś Hitlera czy Gorbaczowa... Jest chyba jeszcze czas na europejskiego Reagana czy Tchatcher.
|
AG
"Jest chyba jeszcze czas na europejskiego Reagana czy Tchatcher."
Niech Pan mnie nie zalamuje ....
max55
cytat:skoro chwalimy
Obaj spartaczyli robotę. Gorbaczow przez swoją głupotę i nieumiejętność opanowania sytuacji, przegrał wojnę i rozwalił ZSRS (na jak długi czas?), Hitler z podobnych powodów doprowadził do podziału Niemiec i kresu ich marzeń imperialnych
Za Gorbaczowa nikt z mojej rodziny nie został zabity, a za Hitlera większość. Mam Hitlera chwalić? Klepki ma Pan wszystkie?
Pan już teraz się do psychuszki kwalifikuje, jako autentycznie niespełna rozumu. Czy ten portal naprawdę musi podobne brednie publikować?
Proszę Pana. Za czasów
Proszę Pana.
Za czasów Gorbaczowa zostało zabitych bardzo wielu ludzi...
(Choćby w Afganistanie)
Poza tym nie zauważył pan chyba ironii. Ja nie chcę chwalić Hitlera, a jeśli już to razem z Gorbaczowem i tylko dlatego, że im się nie udało!
A a propo psychuszki i więzień. Nie widzi Pan, że jest takie zagrożenie? Przecież na zachodzie zamykają do więzień, lub wysyłają do obozów reedukacji np. za "mowę nienawiści", "podważanie znaczenia holokaustu", odbiera się prawa rodzicielskie rodzinom "homofobów" (w Anglii miał miejsce taki przypadek, o którym pisano także na tym portalu).
Zresztą to jest nic. Chciałem zwrócić uwagę na politykę fiskalną UE, oraz na fakt, iż postulowaną przez najważniejsze persony UE politykę socjalną i fiskalną może prowadzić tylko(!)państwo Totalitarne (za Haykiem).
A za krytykę Unii do pudła się idzie?
Może potraktuje to Pan jak atak osobisty... Mam dziwne wrażenie, że ludzie tacy jak Pan odczuwają potrzebę bycia prześladowanymi. A ponieważ nie występują, szukają ich na siłę. Pan najpierw wysnuł wniosek, potem szukał dowodów. Rzetelny naukowiec robi odwrotnie. A teraz analiza:
-mowa nienawiści - doskonale! Coś takiego jest nawet w naszym KK. Za bardzo ludzkość jest doświadczona, by tolerować coś tak haniebnego.
-podważanie znaczenia holokaustu - doskonale! Jest jeszcze nielegalne wyjść na ulicę w samym płaszczu i obnażyć się przed małymi dziewczynkami. Obrzydliwość porównywalna.
-odbiera się prawa rodzicielskie rodzinom "homofobów" - jak to zapamiętałem inaczej. Proszę źródło. Zapewne krajowe?
Najważniejsze!
Wszystko to prawa krajowe! Krajowe! Demokratycznych władz. A biorąc pod uwagę jak bardzo zdemoralizowane jest ichnie społeczeństwo... Zamiast się złościć, radzę używać tej samej broni co homosie: Ogłaszać jak to Was dręczą, dyskryminują, lobbować... Ogień zwalczać ogniem. Podpatrzeć! Obiło mi się o uszy, że są kantony w Szwajcarii, w których księża chodząc po ulicy, muszą mieć cywilne ubranie. Jak sobie przypomnę źródło, to podam. Demokracja bezpośrednia i poza Unią.
Czy Pan zna znaczenie terminu "totalitaryzm"?
Nie jestem, aż tak czuły
Nie jestem, aż tak czuły na swoim punkcie i doceniam pańskie argumenty, ale na początek zachęcam do lektury "Drogi do zniewolenia" Hayka. To na nim opiera się moje rozumowanie i odczytywanie znaków, i tak bardzo ostrożne!!!
Uważam go za jednego z największych myślicieli XX wieku i nie jestem w tym odosobniony, jako że został on za swoją pracę wyróżniony nagrodą nobla.
Z opisu jego książki na Merlin.pl:
"Wydana w 1944 roku przyniosła mu sławę międzynarodową, miała kilkadziesiąt wydań w kilkunastu językach. Hayek wykazuje w sposób jasny i przekonujący, że wszelki socjalizm prowadzi nieuchronnie do utraty wolności, stanowi też historyczne źródło totalitaryzmu. "Droga do zniewolenia" na równi z "Rokiem 1984" Orwella, stanowi ostrzeżenie przed tyranią grożącą naszej cywilizacji."
Z recenzji:
"Najważniejsza lekcja von Hayeka to jednak wezwanie do czujności. Ogrom zbrodni popełnionych przez rządy totalitarne zamiast potęgować obawę, iż system taki miałby pewnego dnia powstać także w krajach bardziej oświeconych, raczej wzmacnia pewność, że tutaj nie może się to zdarzyć. Von Hayek przypomina, że również Niemcy, przed opętaniem demonami hitleryzmu, nie uwierzyłyby prorokom wieszczącym przyszły rozwój wypadków. Pewne mechanizmy i procesy, jakie torowały drogę totalitaryzmom, zachodzą także wokół nas . Minęło pół wieku od wydania tej książki, a na drogę do zniewolenia ciągle bardzo łatwo wstąpić."
Proszę przeczytać, a potem powiedzieć czy jestem oszołomem nadającym się do psychuszki.
Za Wikipedią Totalitaryzm:
Dwaj współcześni politolodzy, Zbigniew Brzeziński i Carl Friedrich, wyróżnili pięć cech, które występując jednocześnie w danym państwie, świadczą o jego totalitaryzmie. Są to:
* oficjalna ideologia;
* masowa partia pozostająca pod kontrolą oligarchii;
* monopol rządu na broń;
* rządowy monopol dysponowania środkami masowego przekazu;
* terrorystyczny system policyjny.
W późniejszych wywodach obaj politolodzy wyróżniali również szóstą cechę - scentralizowane zarządzanie.
Istnieje jeszcze jeden zbiór cech totalitaryzmu stworzony przez Hiszpana Juan Linza, uzupełniony przez Erica Voegelina i Alaina Besançona. Upatrują oni istoty totalitaryzmu w:
* Monizmie decyzyjnym partii nowego typu.
* Gnozie politycznej
* Sterowanej masowej mobilizacji społecznej
Ile symptomów pan zauważa?
Chciałbym jeszcze raz podkreślić. Nie uważam, że żyjemy w tej chwili w państwie Totalitarnym, ale że takie zagrożenie jest bardzo aktualne.
P.s
Rozumiem, że z tymi homosiami to był żart, lub ironia. Jeśli nie, to rzeczywiście gotowym się obrazić, albo stwierdzić, że pan absolutnie nic nie rozumie (cześć homoseksualistów jest wykorzystywana do walki z wolnością, a pan sugeruje że mam ich naśladować?) .
Po wklejeniu dopiero
Po wklejeniu dopiero zauważyłem.
cyt z recenzji Hayeka: Powtórzyć "w krajach bardziej oświeconych".
A jaki to kraj był najbardziej oświecony powiedzmy w 1935 roku?
Stawiam dyche, że Niemcy!
Ktoś przebija?
Zagrożenie totalityrzymen będzie zawsze
Ale nigdy nie było tak słabe jak dziś. Zbyt wiele osób pamięta, pamiętać będzie, zbyt wielu Żydów dba, by o najobrzydliwszej z ideologii wiedział każdy i dla zbyt wielu najwyższe ludzkie wartości i prawa człowieka są święte. Zbyt wiele organizacji i mediów je broni. A oto mój spis, którego często używam jako taran:
-brak gułagów
-brak monopartii
-brak prześladowania opozycji
-brak przedstawiania reszty świata jako śmiertelnych wrogów
-istnienie niezależnych mediów
-prawo do strajków, ogólnie buntu
-nikt nikogo nie prześladuje
-ubóstwia się Żydów
-ubóstwia homosiów
-święci się własność prywatną
-miłuje pokój
To bardzo słaby taran. Taki
To bardzo słaby taran. Taki bez kółek raczej...
Nawet uwzględniając, że są to symptomy totalitaryzmu, a jak pokazuje choćby wikipedia (proszę wczytać się w Basancona), pana zdanie bardzo od niej odbiega...
Poza tym bierze pan pozory za rzeczywistość.
Osobiście uważam, że zagrożenie Totalitaryzmem, dla całej planety jest największe w historii.
- co to znaczy Gułagów? Głównego zarządu obozów? Raczej nie - używa pan tego w przenośni. Ne ten temat mógłbym napisać książkę. Otóż - najkrócej. Dziś trzyma się ludzi w więzieniach, bez sądu, a wielu osądzonych jest skazywanych pod bardzo chwiejnymi dowodami, bez uznawania podstawowej zasady, że najmniejsza wątpliwość działa na korzyść oskarżonego. Weźmy np. przestępstwo pt. molestowanie. Jak je udowodnić ponad wszelką wątpliwość? Plus coraz częściej stosuje sie zarówno w Ameryce jak i np. w Skandynawii zamiast kary więzienia obowiązek pracy (jakiejś tam).
- brak monopartii. Proszę mi powiedzieć czym tak na prawdę różni się w zasadniczych sprawach Partia Konserwatywna i Partia Pracy w najbardziej wzorowej demokracji świata - Anglii.
- proszę przeczytać w innym miejscu na forum jak dzisiaj potraktowano działaczy NOP we Wrocławiu.
- wrogowie? - antysemici, homofobowie (?), kibice, terroryści, korporacje....
- istnienie niezależnych mediów - ha ha ha
- prawo do strajków, ogólnie buntu - w kolorze Che Guevara
- nikt nikogo nie prześladuje - odsyłam do: David Limbaugh - "Prześladowanie".
- ubóstwia się żydów - proszę to powiedzieć Abrahamowi Foxmanowi, lub choćby Markowi Edelmanowi - odsyłam do raportu EUMC z 2003 roku.
"Przejawy antysemityzmu w Unii Europejskiej" i późniejsze opracowania tej organizacji.
- ubóstwia homosiów - a co to ma do rzeczy? Neron też ponoć lubił chłopców. Ale kto w ogóle ubóstwia?
-święci się własność prywatną - tu rzeczywiście trzeba by dłużej dyskutować... Ogólnie uważam, że absolutnie nie. Proszę sprawdzić w raporcie CiAS ile procent z naszych pieniędzy zabiera państwo.
- miłuje pokój - a co robił Związek Sowiecki? Czy on nie "miłował pokoju?"
Totalitaryzm bez gułagów, to jak terrorysta bez karabinu
Przetrzymuje się bez sądu? Guantanamo? Nie jest w Europie. Parę lat temu policja zlikwidowała obóz niewolniczej pracy we Włoszech. Molestowanie... nie dajmy się zwariować, jak w Ameryce! Gdyby wszystkie sprawy były proste, sądy nie byłyby potrzebne. Pan myśli, że praca sędziego jest lżejsza od snu?
-Jakie zarzuty stawia Pan brytyjskim partiom?
-Czy manifestacja NOP we Wrocławiu była legalna?
-reszty świata jako wrogów, miałem ma myśli wiele wielkich państw. Jak choćby Korea Północna.
-Radio Maryja jest zależne? Jest jedyne takie w Europie?
- ''prawo do strajków, ogólnie buntu - w kolorze Che Guevara'' - Pan raczy kpić? Wszędzie ciągle jakiś strajk.
-ubóstwia się Żydów! Kto o nich coś powie, ten naraża się na ostracyzm. W III Rzeszy było ciut inaczej.
-Homosiów nie lubili w żadnym kraju totalitarnym.
-znowu o podatkach! Mam na myśli nacjonalizację własności typu nieruchomości, sprzęty, samochody i tak dalej. Podatki są odkąd świat istnieje. I muszą być. Nie traktuje się ich jak kradzieży. Są normą na dziesiątek pokoleń.
-ZSRR tak bardzo miłował, że najmniej kilka razy nie wysadził nas w powietrze.
Fajnie.
Fajnie.
Jak będę miał czas to napiszę coś i o naszym systemie "sprawiedliwości", przygotowuje też tekst o "nowym antysemityzmie", ale teraz super krótko - trudno jednak, żeby na forum na tak szeroki temat się rozpisać.
Znowu odnosząc się do pana punktów.
- Guantanamo też, ale po co odwoływać się do jakiś marginalnych kilkuset osób, kiedy sprawa dotyczy tysięcy w samej Polsce, w sumie nas wszystkich. Proszę mi powiedzieć, za co był skazany ob. Rumunii, który umarł niedawno w naszym więzieniu i jaka była (słuszna) reakcja mediów rumuńskich. Za co siedzi Łyżwiński, bo już nie pytam jaki ma wyrok? Osobiście znam ludzi, którzy siedzieli ok. 3 lat, bez wyroku... podobnie jak w obozach bez żadnych wiadomości o tym jak długo będą siedzieć...
- Proszę się dowiedzieć, co oznacza "monizm decyzyjny" w definicji totalitaryzmu na którą Pan chciał się powołać.
- czy demonstracja "antyfaszystów" w tym samym miejscu była legalna?
- Co do radia Maryja nie wiem. Mówię oczywiście o tzw. "mainstreamowych mediach". Wolne to mamy tutaj. Ale odbiór mojego art. to pewnie jakieś 100 osób.
- a ile jest strajków w sektorze prywatnym?
Oczywiście w tym punkcie ma pan racje, choć myślę, że w rozwiniętej formie UE prawo do strajku zostanie ograniczone. Zresztą jest to taki wentyl niezadowolenia, nic nie wnosi...
- Proszę przeczytać ten raport!!! Ew. jego krytykę w: Finkelstein, Wielka Hucpa.
- Proszę Pana. Część środowisk homoseksualnych jest wykorzystywana w perfidny sposób do szczucia przeciw sobie różnych odłamów społeczeństwa. To jest normalny chwyt różnych totalitaryzmów. Wcześniej szczuto np. robotników przeciw właścicielom fabryk, robotników przeciw żydom, albo czarnym. Czarnych przeciw białym, chłopów przeciw miastowym itp. Jak to powiedział Lenin? Że antysemityzm to jest socjalizm dla durniów?
- (o podatkach innym razem)
Dzisiejsza strategia jest bardziej faszystowska niż komunistyczna w związku z czym nacjonalizacje będą ograniczone.
Chodzi o oparcie się poprzez regulowanie rynków, koncesje itp. na korporacjach. (Istota faszyzmu patrz: manifest Mussoliniego)
- Właśnie o tym mówię. "Najlepsi w wojnie są ci, którzy głoszą pokój" Ch. Bukowski ok. 1968 roku.
Każda z ofiar obozów wolałaby 3 lata polskiego aresztu
Areszt tymczasowy stosuje się, gdy jest się podejrzanym. Po procesie, w razie uniewinnienia, przeprasza się delikwenta. Podejrzani mają odpowiadać z wolnej stopy? Rozumiem jeśli to kradzież roweru. Ale w poważniejszych przypadkach byłoby to nienormalne. Co do czasu: Mało jest sędziów. Za mało studentów chętnych na aplikację? Trzeba coś z tym zrobić. To co Pan opisuje ma się tak do ZSRR jak mysz lamparta. Znowu najpierw wysnuwa wniosek, a dowodów szuka potem. Tworzone w ten sposób rozprawki są nieobiektywne, emocjonalne i mało wiarygodne. Łyżwiński nie siedzi za "coś" tylko dlatego, że ciążą na nim zarzuty. Poważniejsze niż kradzież portfela. A tego Rumuna powinni karmić dożylnie.
-a skąd mam wiedzieć jak było z legalnością? Nie mieszkam we Wrocławiu i ja się pytam. Była kontrmanifestacją, policja zapewne uznała, że jeśli coś im zrobią, jutro tabloidy dadzą im popalić. Ci, którzy pobili narodowca, już mają zarzuty.
-Radio Maryja, Fronda, Najwyższy Czas, UPR TV...
-ograniczono prawo do strajku? Kto? Gdzie? Kiedy? Komu?
-Żydzi są przewrażliwieni. Ale ja tego nie powiedziałem. I żaden totalitarny kraj nie uznawał homosiów do tej pory.
Jeszce raz.
Jeszcze raz.
Zgadzam się z Panem, że dziś nie ma totalitaryzmu, ale uważam, że do tego wszystko prowadzi.
Proszę zauważyć, że nawet przyjmując pana warunki, wykazałem (po części) niedoskonałość Pana argumentów. Oczywiście w tej chwili nie zaobserwujemy całkowitego zaprzeczenia pana przykładów, ale żeby mieć pewne obawy - wystarczy moim zdaniem część, lub zachwianie pewności co do większości faktów z pana "tarana".
Poza tym,
Ja nie dorabiam ad hoc faktów do swojej teorii tylko do Pana argumentów. Gdybym miał przedstawiać argumenty za, w wyabstrahowaniu od Pana wypowiedzi, byłyby one zupełnie inne i zapewniam, że wnioski wysnuwam z dużą ostrożności (w stosunku do niektórych teoretyków totalitaryzmu). W dodatku to co pan uznaje za najważniejsze czynniki totalitaryzmu, ja uznałbym za marginalia w przypadku jednych, lub ekstrema drugich.
To co mam na ten temat do powiedzenia to jednak w dużej mierze nic oryginalnego. Wolę odesłać pana do wspominanych publikacji. Do mnie jest pan najprawdopodobniej uprzedzony i gdybym napisał, że Polska przegrała drugą wojnę światową to pewnie by Pan protestował.
Tylko jedno.
Jeżeli uznamy faszyzm za doktrynę totalitarną ( w wikipedii podkreśla się że nie, ale ja nie byłbym taki pewien) to trzeba z przykrością stwierdzić, że pod wieloma względami nasz system jest zdecydowanie bardziej restrykcyjny i że poziom wolności - poprzez choćby możliwości techniczne kontroli naszego życia - jest w tej chwili zdecydowanie mniejszy.
A właściwie dwa.
Gdyby pan nie znał Hayka, Misesa czy Friedmana (wszystko nobliści) to właściwie jest chyba dwuzdaniowe streszczenie ich poglądu na temat totalitaryzmu - który podzielam.
Nie istnieje inna wolność niż wolność gospodarcza (reszta to pochodne). Ograniczanie - przez państwo - wolności gospodarczej (koncesje, podatek dochodowy, licencje itp.) prowadzi nieuchronnie do totalitaryzmu.
Zęby pokazać, że pod tym względem jestem centrowcem:
Friedman np. porównywał Stany Zjedn. lat 70 do ZSRS (Wolny wybór - program telewizyjny CNN(?)), a Hayek Anglię lat 40 do III Rzeszy ("Droga do zniewolenia").
W którą stronę poszliśmy od tamtego czasu?
Tak, dla przedsiębiorcy każdy przepis może być ucązliwy
Dla mnie totalitaryzm to spełnienie minimum jednej z niżej wymienionych cech: wodzostwo, monopartia, niemożność lub utrudnienie opuszczenia kraju, brak wolności słowa, penalizacja krytyki. A przede wszystkim, łamanie praw człowieka. Na to symptomów nie widzę. Podatki muszą być! Z czego "najbardziej wolny ze wszystkich krajów" utrzymywałby NASA, CIA, FBI?
Lubię JKM! Lubię jego filmy. Ale naprawdę mówiąc, że w III Rzeszy łatwiej było przedsiębiorcom, gra na emocjach mówiąc, że kraj dzisiaj bardziej totalitarny. A kicha! Jestem wolny jak ptaszek i mogę dużo więcej niż ludzie wtedy. Mówię to jako facet, który nie stawia pieniędzy ponad wszelkie wartości.
Bardzo ciekawe spostrzeżenia
Podobają mi się Pańskie spostrzeżenia. Mam jednak pytanie , które nie ma podważyć Pańskich tez ale spróbować dotrzeć do prawdy.
W 1961 roku na stronę amerykańską przeszedł pracownik służb specjalnych ZSRS o nazwisku Golicyn ( Anatolij Golicyn w 1984 roku wydał książkę pt. New Lies For Old (Nowe kłamstwa za stare), w której przewidywał przeprowadzenie przez ZSRR pierestrojki, jako operacji mającej na celu uśpienie czujności Zachodu. W 2007 roku książka została wydana po polsku podtytułem "Nowe kłamstwa w miejsce starych, komunistyczna strategia podstępu i dezinformacji", nakładem biblioteki Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wersja elektroniczna została opublikowana w Internecie). Człowiek ten przekazał informację na temat prac studiów strategicznych KGB a w szczególności na temat projektu pieriestrojki. Projekt ten przewidywał przejecie władzy gospodarczej przekształconej następnie w polityczną po odrzuceniu niepotrzebnego ideologicznego balastu. Czy nie zastanawia Pana podobieństwo przemian we wszystkich państwach bloku. Te same rewolucje ludowe :-).
To tylko miało wyglądać na porażkę komunizmu. Czy nie wydaje się Panu , że projekt przejęcia władzy w całej Europie powiódł sie nadspodziewanie i został przeprowadzony perfekcyjnie. Proces konwergencji systemów zachodniego miękkiego komunizmu ze wschodnim twardym powiódł się nadspodziewanie. Proszę porównać konstytucję UE i ZSRS oraz strukturę organów władzy po stosowane nazewnictwo.
pozdrawiam
andynie
A
"To tylko miało wyglądać na porażkę komunizmu. Czy nie wydaje się Panu , że projekt przejęcia władzy w całej Europie powiódł sie nadspodziewanie i został przeprowadzony perfekcyjnie. Proces konwergencji systemów zachodniego miękkiego komunizmu ze wschodnim twardym powiódł się nadspodziewanie."
Moje slowa...
Zrobieni (my) w trabe...
max55
Zachodni komunizm? Czy ktoś
Zachodni komunizm?
Czy ktoś tu ma gorączkę?
Komunizm - to wspólne wszystkie środki produkcji.
Gdzie na Zachodzie to występuje lub występowało?
Rozumiem ideologiczny zapał co poniektórych w zwalczaniu wszelkimi sposobami Unii Europejskiej, ale nic nie jest usprawiedliwieniem dla pisania kłamstw i bredni.
Nie ma sprzeczności, Panie
Nie ma sprzeczności, Panie ja_pan. Wprawdzie na wschodzie obowiązywało zawsze nieśmiertelne: "byt określa świadomość", ale już pewien sławny 'makaroni' wpadł na pomysł, że możliwa jest też odwrócona metoda dotarcia do celu poprzez: "świadomość określa byt". I to się właśnie w ramach konwergencji dzieje w tak zwanej Europie zachodniej.
A co do "gorączek" i innych chorób, zalecałbym poradzenie się termometru, nim zacznie Pan obrażać innych.
W poprzednim wpisie pyta Pan, czy ten portal musi tolerować takie teksty jak ten, właśnie komentowany. Może warto się nad tym zastanowić, ale na pewno nie powinien tolerować komentarzy takich jak pańskie.
Krótko i na temat: Komunizm
Krótko i na temat:
Komunizm = społeczna własność środków produkcji.
Większość środków produkcji na Zachodzie nie jest własnością społeczną, dlatego na Zachodzie nie ma i nie było komunizmu. Koniec, kropka.
Kto opowiada o komunizmie na Zachodzie, ten kłamie lub jest niespełna rozumu. Howgh.
Wszystko na tym świecie do kogoś należy.....
A należeć coś może do osób fizycznych (ludzi) i osób prawnych.
szczęścia ludzkości potrzeba zlikwidować własność prywatną,
czyli pozbawić ludzi własności przede wszystkim środków produkcji.
Więc gdyby się Pan zastanowił ..... kto stanie się właścicielem środków produkcji, jeśli nie będą nimi ludzie??
Europa zachodnia - jaki procętowo jest udział ludzi we własności środków produkcji, a jaki udział innych osób.... potrafi Pan odpowiedzieć ??? - większy niż 10% udział ludzi we własności środków produkcji??? - wątię.
I Pan twierdzisz że to nie komunizm ???
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Czy moglby Pan laskawie rozwinac te mysl. Do kogo w Europie
Zach. naleza srodki prod. jak tylko 10% nalezy do ludzi?
Anna
Rzeczywiście, ta teoria ma
Rzeczywiście, ta teoria ma dużą dozę prawdopodobieństwa.
Pozostają pytania:
Czy Gorbaczow w takim przypadku animatorem, czy tylko nieświadomym pionkiem rozgrywki?
Czy rzeczywiście prowadził ze świadomością ZSRS do upadku, by jego spadkobiercy, mogli odbudować potęgę po uśpieniu Zachodu?
Jeżeli zaś chodzi o UE, to uważam, że stoi ona w rozkroku pomiędzy tendencjami liberalnymi i totalitarnymi i jeszcze jest cień szansy na zatrzymanie tendencji socjalistycznych. Trzeba tylko, by do świadomości ludzi przebił się fakt tej wewnętrznej walki, która toczy się w ramach zjednoczonej Europy.
A propo nazewnictwa - rzeczywiście jak słyszę, że przyjeżdża do nas jakiś tam komisarz to mi ciarki przechodzą po plecach.
A co do naszej obecności w UE lub nie. Moim zdaniem nie ma to znaczenia. Jak pokazuje przykład Szwajcarii i innych krajów.
AG
"A co do naszej obecności w UE lub nie. Moim zdaniem nie ma to znaczenia. Jak pokazuje przykład Szwajcarii i innych krajów."
A kiedy to wiekszosc zauwazy, bedzie znow za pozno.
Ale nic to...demokracja.
max55
Pionek ?
Myślę , że Gorbaczow był świadomym uczestnikiem rozgrywki na co wskazuje jego zachowanie podczas tzw. puczu Janajewa oraz aktualny status.
Nasza obecność w UE to niestety zupełnie co innego niż status Szwajcarii. Niestety. Czy słyszał Pan o uzgodnieniach prezydenta G.Busha z prezydentem Putinem w Soczi ? " Inspektorzy " rosyjscy będą mogli dokonywać inspekcji tarczy antyrakietowej zainstalowanej w Polsce...
Czy wyobraża Pan sobie sytuację w której Polska uzgadnia z Meksykiem , że jego " inspektorzy " będą mogli dokonywać przeglądu wyrzutni rakietowych w Teksasie ?
Brzmi zabawnie ? No proszę ale Polsce nie jest do śmiechu.
Wygląda na to , że doprowadziliśmy do sytuacji , w której znajdowaliśmy w czasie II wojny światowej...
pozdrawiam
andynie
Tłumaczenie tej książki znalazłem na przykład tu:
Golicyn Anatolij - Nowe klamstwa w miejsce starych - 1984
Jakież to kroki mogą podjąć Niemcy wobec Lichtensteinu?
Jakież to są szanse na to, że "wielu z nas wyląduje w różnego rodzaju psychuszkach, obozach reedukacji i więzieniach"? Czemu nie chwalić Hitlera? A co mogłoby być bardziej obrzydliwe? Czy jakiś kraj, oprócz Rosji się zbroi?
Hitler nie przegrał.
Hitler nie przegrał. Przepisy stworzone przez Hitlera odziedziczyła RFN a po RFN przepisy odziedziczyła UE. Wreszcie mamy upragnioną przez Hitlera zjednoczoną Europę. Wszystkie polskojęzyczne partie są euro nazistowskie. Mogliśmy mieć już w 1939 UE ale dopiero kilka lat temu większość uświadomiła sobie pięknu euro nazizmu.
Goebbels przewraca się w grobie, widząc jak nieudolnie się go
naśladuje. Pan nie widzi, że Unia gardzi tym, co III Rzesza celebrowała i wielbi to na co narodowi socjaliści pluli? Metody zapewne identyczne? Proszę podać nazwy owych polskojęzycznych partii nazistowskich. Krew i Honor są międzynarodową... Albo konkrety, albo ten post jest manipulacją jak z Berlina do Narwiku piechotą.
Niestety jest pan w błędzie!
Nawet w Wproście zostało to zauważone. W numerze z 4 marca 2007 roku jest wywiad z historykiem Gotzem Alym w który jest napisane:
- Czyli obecny system socjalny i ekonomiczny RFN jest prostą konsekwencją rozwiązań zastosowanych w III Rzeszy?
- Owszem, choć nie jest to prosta kontynuacja. Długo uważaliśmy, że nasze bogactwo zawdzięczamy przede wszystkim własnym zdolnościom i pracowitości. Olbrzymi wpływ na przeciętną zamożność Niemców ma też nazistowskie prawodawstwo. Przeciętni Niemcy, którzy są bardzo dumni z takich rozwiązań, jak bardzo silna ochrona najemców czy ochrona przed zwolnieniem z pracy, są przekonani, że zrodziły się one w republice weimarskiej. To bzdura. Wszystko to pochodzi z czasów narodowego socjalizmu. 90 proc. zapisów prawnych w tej materii zostało w dosłownym brzmieniu inkorporowane do systemu prawnego Republiki Federalnej Niemiec. Wykreślono tylko zapisy skierowane przeciw niearyjczykom.
(...)
- Czy ponad 60 lat po wojnie nazistowski model socjalny ma się wciąż dobrze?
- Oczywiście, że tak, i to nie tylko w Niemczech, ale i w Polsce.
- W Polsce mamy jednak znacznie mniejszy socjal niż w Niemczech.
- Ale wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej kupiliście część rozwiązań socjalnych, i to takich, które są właśnie dziedzictwem narodowego socjalizmu.
- Co na przykład?
- Choćby politykę rolną, którą prowadzi UE. Rozwiązania stosowane w tej dziedzinie powstały nie gdzie indziej, niż w nazistowskich Niemczech, w 1934 r. Do tego czasu rolnicy byli takimi samymi przedsiębiorcami jak inni. Musieli się liczyć z ryzykiem ekonomicznym przy zaciąganiu kredytów i wahaniami cen na produkty rolne na rynkach światowych. W latach 20. z tych powodów europejscy właściciele ziemscy i rolnicy byli zadłużeni po uszy. Hitler pierwszy rozwiązał ten problem, dając przywileje - jak to wtedy się nazywało - "klasie żywicieli narodu". I dziś ten system ma się dobrze w całej Unii Europejskiej. Producenci z Afryki nie mogą się przebić na rynki europejskie. Innymi słowy, Afrykanie cierpią nędzę, by rolnik niemiecki czy francuski mógł się cieszyć dostatkiem. A system ten wynaleźli minister Rzeszy ds. wyżywienia Walther Darré (jeden z ideologów Blut und Boden - "krew i ziemia") i Herbert Backe, jego sekretarz stanu, jeden z największych zbrodniarzy nazistowskich.
Lewica nie chce pamientać
Lewica nie chce pamientać że Hitler był socjalistą, i co gorsza od dzisiejszej lewicy o wiele bardziej skutecznym.
No dobra!
A czy są to cechy zbrodnicze?
A czy pan JB.
Mówił, że odziedziczył cechy zbrodnicze czy ustawodawstwo?
Oczekiwałem czegoś zbrodniczego
Rasizm, mordowanie, dyskryminacja, pogarda dla pokoju i demokracji, wodzostwo, monopartia...
Monopartia.
To bardzo śmieszne, gdy ludzie uważają za sprawę istotną czy jest 1, 2 lub 3 partie. Przecież każdą monopartię można podzielić na pół i udawać, że istnieją między nimi różnice. Tak samo dwie, trzy partie można połączyć w jedną. W Niemczech rządzi CDU/CSU lub SPD lub razem. Różnice między tymi partiami są bardziej znikome niż między partiami polskimi. Bo nie ma znaczenia ile jest partii, ale jaki jest dopuszczalny zakres różnicy poglądów. W świecie poprawności politycznej to naprawdę znikomy zakres. Partie, jako struktury zbliżone do plemion charakteryzują się silnym trybalizmem i kultem jednostki. Czy Tusk nie jest wodzem PO, a Kaczyński PiS-u? Mordy polityczne nie istnieją? Chyba pan żartuje. A generałowie Papała, Fonkowicz i Dubicki to, co? A dziwne samobójstwo w sprawie Olewnika? A taki Dochnal ile siedział bez wyroku sądu?
Pan nie zrozumiał co to znaczy "wodzostwo"?
To gloryfikowanie głowy państwa na równo z królem, bogiem, super hiper dobroczyńcą plus totalitaryzm. Cała władza w rękach jednego nienaruszalnego faktycznie lub formalnie: Kim Ir Sen, Mussolini, Mao, Stalin... Proszę dowody na mordy polityczne. Domysły nie są warte więcej niż legenda o Roswell.
Dwie uwagi.
I). Doskonale rozumiem słowo wodzostwo. To raczej pan nie starał się zrozumieć, co napisałem. Wódz nie musi mieć 100% poparcia wystarczy, że jest elita mu posłuszna (kadry partyjne) i przyzwolenie społeczne (nawet Stalin je miał). Zakres władzy jest gigantyczny taki Tusk ma większość w Sejmie i Senacie (prawie pełna władza ustawodawcza) nadzór nad wszystkimi ministerstwami (władza wykonawcza) i prokuraturą z ministerstwem sprawiedliwości (władza sądownicza). Ilu królów miało tak wielkiej władzy? Oj niewielu!
II). W czasie rządów Stalina czy Hitlera można było zdobyć dowody ich zbrodni? Nie sądzę, ale pewne poszlaki są. Krzysztof Kąkolewski, jako dziennikarz śledczy przybliża te dziwne zbrodnie w trylogii: "Generałowie giną w czasie pokoju".
Inną silną poszlaką jest to, co zrobili Niemcy z komunistami Ulrike Meinhof i Klausa Rainera. Niby rząd nic nie zrobił, a ludzie zniknęli bez śladu.
Każda z ofiar Kim Ir Sena, Mussoliniegp, Mao i Stalina
z pewnością wolałaby Tuska. Zawsze musi być dyrektor. Byle tylko nie był dyktatorem. Pan mówiąc o królach, zapomina o monarchiach absolutnych. W Polsce takiej nie było. Kadencje upłyną, jeśli wyborcom się znudzą, to po stołkach. Władza sądownicza podlega tylko Konstytucji i ustawom. Zabezpieczeni są przed naciskami, choćby niemożliwym usunięciem z pracy, chyba że ze starości oraz immunitetem. Pan także najpierw wysnuwa tezę, a potem szuka dowodów. Rzetelny naukowiec robi odwrotnie. I wyniki inne zupełnie. Bez przejaskrawień. Oskarża Pan bez dowodów i żali się, że nie może ich zdobyć? Śmiech na sali...
Nie zapominam o absolutyzmie.
Wie pan, dlaczego Ludwika XVI zwołał Stany Generalne? Bo nie miał władzy zwiększenia podatków!!! Tusk może je zwiększyć bez problemu. Przecież żaden poseł koalicji mu się nie sprzeciwi, więc kto miał większą władzę.
Pisząc nie miałem na myśli Polski gdyż u nas była anarchia. Nadzór nad sądownictwem ma minister sprawiedliwości i również on jest prokuratorem, czyli może pisać oskarżenie i jednocześnie uczestniczyć w wyborze sędziego do sprawy. To mało?
Ważne, że mamy prawa człowieka i pluralizm polityczny
Dla mnie są rzeczy ważniejsze od pieniędzy. To co Pan mówi to wciąż za mało na wodzostwo. Carowie mieli więcej do powiedzenia niż Ludwik. W teorii, tylko prawo zwyczajowe oraz prawo własności (nie dotyczy podatków) ograniczało władzę monarchy absolutnego.
Miło mi to słyszeć.
Rozmowa z rządnymi pieniędzy pragmatykami nie jest dla mnie przyjemna. Nie widzę by to cokolwiek wprowadzało w rozmowę, więc też zrobię wtręt. Bardzo lubię lasy. Wędrowanie przez nie sprawia mi wielką przyjemność, ale zawsze taka wędrówka ma w sobie nutę goryczy. Jestem zupełnie bezbronny wobec ataku komarów. Po ukąszeniu mam reakcję alergiczną. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego nie wolę morza gdzie rzadziej można spotkać komara? Wracając do tematu rozmowy Carat i europejskie monarchie absolutne rządziły się zupełnie innymi prawami. To trochę jak porównanie Piłsudskiego do Stalina. Czy Kaczyńskiego do Gomułki. Prawa człowieka nie mają żadnej podstawy. To taka sztuka dla sztuki. Zapomina pan, że ja nie wychodzę z tezą dla mnie pewną ja jedynie nie wykluczam pewnych działań zakulisowych jak kontrolowane oddanie władzy w wcześniej ustalone ręce, Morderstwa polityczne, korupcję, kontrola informacji i zawracam uwagę na olbrzymi rozrost kompetencji władzy. Celem moim nie jest ich wykazanie, ba sam dowód byłby jednocześnie największym dowodem, że się mylę, ale niewykluczenie takich zdarzeń.
No jak to? Po Trybunale w Norymberdze ustalono wiele zasad
praw człowieka. Strzeże ich wiele organizacji, dokumentów i konstytucji. A jak Pan kogoś oskarża, proszę wskazywać i przedstawiać dowody. Domyślać każdy może.
Dowody i źródła.
Jak pisałem sam dowód by zaprzeczył mojej tezie, ale są poszlaki:
+ Podobieństwo programów socjaldemokratów do NSDAP. Jedyną istotną zmianą było zastąpienie eugeniki rasistowskiej gramscizmem, czyli kulturowym marksizmem.
http://www.dws.xip.pl/reich/biografie/ah/mk32.html
http://prawica.net/node/11313/talk#comment-242465
+ Niewyjaśnione morderstwa:
-"Raport Rokity";
-"Generałowie giną w czasie pokoju";
-Samobójstwa świadków, więźniów i p. Blidy;
+ Kontrolowane zmiany ustroju w Europie Wschodniej.
-Przykład Polski "Reglamentowana Republika";
+ Istnienie samej możliwości;
-Tu pan powinien ją wykazać.
Pan twierdzi, że liczba partii ma wpływ na wolność, a jest to nieprawda. Mogłaby istnieć jedna partia o większej różnicy poglądów między frakcjami czy "skrzydłami" niż wszystkie partie w innym kraju.
Teraz o prawach człowieka. Po pierwsze Trybunał w Norymberdze był nielegalny. Jego powołanie było niezgodne z prawem międzynarodowym i podstawowymi zasadami europejskiej tradycji prawnej. Jego wyroki nie są podstawą polskiego ładu prawnego i nie ma powodu by je respektować, jako podstawę moralną wszelkiego prawa. Podobnie jest z licznymi deklaracjami praw człowieka. Mimo iż są one całkowicie legalne. Nawet ja mogę napisać taką deklarację i nawoływać państwa do jej podpisania, a po podpisaniu założyć organizację badającą czy deklaracja jest zachowywana i piszącą różne rezolucje. Problem jest tu jednak taki:
Czym różnią się Prawa Człowieka od innych praw jak np. kodeks prawa karnego i cywilnego Drakona?
Jeśli źródło jest takie samo - wola i subiektywna ocena kilku jednostek w przeszłości. Z czego jeśli nie z ludzkiego mniemania się wywodzą? Jak prawo pozytywne może być ważniejsze od innego prawa pozytywnego, gdy samo w sobie tego nie twierdzi.
Różnice nie są małe
Są ogromne! Policjant i bandyta mogą mieć po pistolecie tego samego rodzaju. Ale cele inne, czyż nie? Niemcy III Rzeszy robili mnóstwo rzeczy. Ale czy wszystkie były zbrodnicze? Uprawia Pan sport? Nie radzę, bo narodowi socjaliści go propagowali. Czy mieszkańcy Gdyni są nimi, skoro od 1943 r. jeżdżą trolejbusami? O, zgrozo. Nawet planowana jest rozbudowa linii. Coś co rozpoczęli Niemcy. To samo nazwisko nosili Anna Frank i Hans Frank. To wszystko określa się jako hihot historii.
Każdy obywatel państwa totalitarnego, którego władza dręczyła, wolałby Polskę. Jednostki wolne jak ptaszki. Mało Pan piszę o owych morderstwach. To nie jaskółki totalitaryzmu, to chorowite pisklęta. Czy sama legenda Roswell jest dowodem na życie pozaziemskie? Pokażcie mi dowody nie do obalenia.
Trybunał w Norymberdze zalegalizowało poczucie sprawiedliwości i fundamentalne zasady prawa naturalnego. Powątpiewam, czy społeczeństwo przyjęłoby z otwartymi ramionami wypuszczenie tych wszystkich drani. Sprzymierzeni chcieli pokazać, że są lepsi bo zamiast każdemu po kulce w łepetynę, osądzić sprawiedliwe. Ba, nawet kilku uniewinniono. Prócz narodowych socjalistów, w ich obronie nie stanąłby pies z kulawą nogą. Wcześniejsza europejska tradycja prawna opierała się na zasadach czystego pozytywizmu prawniczego: Każde prawo, nawet niesprawiedliwe musi obowiązywać. Rodzaj bezwzględnego rozkazu. Brak koniecznego powiązania prawa z moralnością. Po wojnie zwolennicy pozytywizmu skruszeli. Szczególnym symbolem był profesor Gustav Radbruch... Nie wyobrażam sobie nawet jak można z czystym sumieniem tak mówić jak Pan o Trybunale w Norymberdze. To ogromny skok w historii w ludzkości. Czyż to nie smutne, że tak późno? Jak ludzie bez tego żyli? Gdybym był dziennikarzem Koszernej, spytałbym, czy uważa Pan to co zrobili narodowi socjaliści za moralne? Pan niech nie odpowiada... Tak mi się tylko powiedziało.
Różnica między prawami człowieka, a pozostałymi jest jak między wierzchołkiem piramidy, a podstawą. Postawiona na wierzchołku runie. Podstawą są naturalnie, prawa człowieka.
Dwa prawa o identycznym źródle pochodzenia są...
...równorzędne, jeśli same nie stanowią inaczej.
Tymczasem żadne subiektywne poczucie sprawiedliwości nie może zalegalizować wyroków. Taka sytuacja jest sprzeczna z fundamentalną zasadą europejskiej tradycji prawnej lex retro non agit. Jedynym wyjątkiem jest odwołanie do praw wyższych, takie prawa mają ponadludzkie źródło. W tradycji europejskiej dwukrotnie odkryto takie źródła. Prawo naturalna koncepcja w Grecji i Prawo Boże w Izraelu. Każde inne prawo ma charakter subiektywnej oceny kilku ludzi. Efektem tego jest zmienność PCz. Co jeszcze bardziej znamienne istnieją odmienne i nawet wzajemnie sprzeczne zbiory PCz:
I). Liberalne:
+ Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1789;
+ Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948;
II). Socjalne:
+ Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1793;
+ Pakt Praw Społecznych, Gospodarczych i Kulturalnych z 1966;
III). Pokolenia ’68 roku:
+ 10 protokołów dodatkowych Europejskiej Konwencji Praw Człowieka;
+ Wyroki ETPCz;
IV). Koraniczna:
+ Kairska Deklaracja Praw Człowieka w Islamie z 1990.
Nie mówiąc już o ich zmienności w czasie. Dawni obrońcy PCz jak pan Stanisław Michalkiewicz należący do ROPCiO są teraz ich przeciwnikami mimo tego, że sami poglądów nie zmienili.
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=177
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=328
http://mazowsze.kraj.com.pl/1141007579,84848,.shtm...
Co do programu NSDAP to nie dotyczył on ani sportu ani trolejbusów a wizji państwa oczywiście wszystko można sprowadzić do autostrady. Czyli jak rozumiem ci naziści są po prostu wzór do naśladowania ich program jest najwyższym osiągnięciem prawodawstwa oczywiście poza atakiem na Żydów i wywoływaniem wojen. I to Pan mi zarzuca obronę nazistów jednocześnie trywializując przejęcie programu NSDAP przez socjaldemokrację do trolejbusu. Jeśli chodzi o zbrodnie niemieckie to je jak najbardziej potępiam, ale nie ze względu na jakieś PCz, ale moralność katolicką. Co nie zmienia, że Trybunał w Norymberdze był nielegalny. Gdy jeden morderca zabije drugiego nie oznacza to, że został katem.
Hierarchie prawa ustala się odpowiednio
Nie miały jednego źródła. Jedne ustalono na forum międzynarodowym, inne na forum powiatu...
Staram się jak mogę, nie zachować jak dziennikarz GW. Ale czy Pańskim zdaniem, należało złapanych narodowych socjalistów puścić wolno? Gdzie miejsce na najwyższe ludzkie wartości? W tamtych czasach, zwolennicy czegoś takiego... o Jezus Maria. Straszne. Jest zasada prawa nie działającego wstecz. Raz zdarzył się wyjątek. Nikt nie ośmielił się go kwestionować, po wyrokach potrzeby wstecznictwa już nie ma. Ustalono nowe.
Ja Panu nic nie narzucam! Zwracam uwagę, że mówiąc coś podobnego w prawdziwym świecie można narazić się na szyderstwa. Nic jeszcze nie było tak legalne jak Trybunał w Norymberdze. Ludzkość krzyknęła: "Tak".
Pisze Pan "II wojna
Pisze Pan "II wojna światowa skończyła się względną porażką obu totalitaryzmów". Ciekaw jestem w jaki sposób Pan to uzasadnia? Jeżeli ktoś tryumfował w II wojnie światowej to był to Związek Sowiecki.
Jest to w tekście chociaż
Jest to w tekście chociaż być może zbyt enigmatycznie.
Celem dla komunistów była cała Europa, co do tego nie ma chyba większych kontrowersji, więc zdobycie tak małego jej kawałka to porażka. Lata 45 - 47 kiedy ostatecznie okazało się, że znów nie uda sie zdobyć całej europy, były dla ZSRS największą porażką od czasu 1920 roku.
Poza tym przewaga aliantów nad komunistami w pierwszych latach po wojnie była gigantyczna.
Nie zgodzę się z Panem,
Nie zgodzę się z Panem, że celem komunistów była cała Europa. Stalin był zbyt doświadczonym politykiem by próbować jednorazowo "połknąć" cały kontynent. Zwłaszcza, że jeszcze nie "skonsumował" swych zdobyczy w Polsce, na Węgrzech (wygrana parlamentarna agrarystów), Czechach itd. Rezygnacja ze wspieranie greckiego ELAS/ELAM, oraz francuskich i włoskich komunistów w zamian za wolną rękę w Europie Środkowo - Wschodniej były kompromisem, ale na pewno nie porażką Sowietów. I zupełnie nie widzę tu analogii do roku 1920. Zresztą Pańska teoria o porażce Sowietów jest dość oryginalna i o ile mi wiadomo odrębna od opinii zdecydowanej większości sowietologów.
Natomiast co do "gigantycznej" przewagi aliantów nad komunistami to primo ni była ona aż tak gigantyczna, secundo zwracam Pańską uwagę na fakt, że w 1945 roku zachodnia Europa była przesiąknięta falą sympatii do komunizmu, a partie komunistyczne liczyły po kilkaset tysięcy członków. Nie muszę chyba Panu tłumaczyć co znaczy sabotaż w czasie wojny.
Do zastanowienia: 1) Po co
Do zastanowienia:
1) Po co alianci śpieszyli się do Berlina?
2) Dlaczego nie dali Stalinowi dojść np. do Paryża?
3) Dlaczego Stalin tak się śpieszył!!! (a dokładniej Żukow)
4) Z jak wielu terenów Armia Czerwona wycofała się po 1945 roku.
5) Czy w 1920 roku komuniści chcieli zdobyć całą Europę?
6) Czy gdyby Sowieci nie weszli do wojny w 1939 roku, tylko np. 1944. mieli by hipotetycznie większe szanse niż w 1920, czy mniejsze?
5) Czy kiedykolwiek komuniści zamierzali ograniczać się do części Europy, Azji, czy innych kontynentów, czy też jest to koncepcja globalna?
Plus jeden kamyczek do ogródka za pan rozumowaniem. Skoro Europa w 1945 była tak przesiąknięta falą sympatii dla komunizmu, to nie było planów i nie zwiększało to szansy na jej "wyzwolenie"?
Plus jeszcze jedno. Przypominam, że istnieje dość powszechne przekonanie wśród "sowietologów" iż Stalin przygotowywał się do III wojny światowej (tzn. do agresji na Europę) już w końcu lat 40.
Czy w pana rozumowaniu oznacza to, że czuł się zwycięzcą II wojny? Czy też uznawał ją za porażkę.
Widzę, że stosuje Pan
Widzę, że stosuje Pan metodologiczny redukcjonizm, ale ja omijając szereg poruszonych przez Pana zagadnień (moja odpowiedź na nie musiałaby przybrać charakter referatu) pragnę Panu przypomnieć, że II wojna światowa toczyła się między państwami osi, a koalicją antyhitlerowską. Nie zaprzeczy Pan chyba, że koalicja tą wojnę wygrała. I, jeżeli mówimy tu "koalicja", to mamy na myśli ZSRS i USA, gdyż Wielka Brytania, a tym bardziej Francja po 1945 r. przestały być mocarstwami. I nadal nie mogę zrozumieć, czemu wynik wojny uważa Pan za porażkę Stalina. III wojna światowa (w którą nota bene dość powszechnie wierzono) miała być starciem między Ameryką o Sowietami. Po 1945 r. te dwa państwa stały się supermocarstwami, które dwubiegunowo podzieliły świat.
Niech Panu będzie.
Niech Panu będzie. Odnieśli taktyczne zwycięstwo...
Może kiedyś uda nam się to przedyskutować w "realu". Bo oczywiście zarówno Pan jak i ja moglibyśmy pewnie napisać referatu a i tak, będzie nam się trudno przekonać.
Przyznam, że tych rozważań z koalicją nie rozumiem. Koalicja jest albo w całości, albo nie ma koalicji, ale niech pan już nie tłumaczy.
Ja tylko wspomnę, że w
Ja tylko wspomnę, że w latach 1939-41 ZSRS de facto wchodził w skład osi i zwalczał koalicję.
Szanowny Autorze,
gratuluję bardzo interesującego tekstu. Kilka uwag krytycznych:
Jakkolwiek co do Hitlera można mieć uzasadnione wątpliwości, nie jestem pewien, czy akurat Gorbaczow rzeczywiście nie wiedział, co czyni. W szerszej perspektywie wysiłki obu mężów stanu doskonale komponują się w planie budowy "Nowego Wspaniałego Świata".
Co do Szwajcarii - owego, jak to ujął Fuehrer - "wrzodu na ciele Europy" - przypominam, że zgodnie z zapowiedziami, jej zgładzenie miało być jedynie kwestią czasu.
Wydaje mi się również, że stwierdzenie, iż Hitler wojny wygrać nie mógł, brzmi cokolwiek zbyt kategorycznie. Co by nie mówić, III Rzesza była niezwykle udanym eksperymentem nie tylko w zakresie jednoczenia naszego kontynentu, ale także na drodze urzeczywistnienia talmudycznej (z ducha) idei "rasy panów".
I jeszcze drobiazg: niepotrzebnie "nobilituje" Pan (za pomocą ortografii) nazistów i deprecjonuje Europę (oraz Żydów).
Pozdrawiam
---
Przypomnijmy o Rotmistrzu
http://michaltyrpa.blogspot.com/
Bardzo dziękuje... Co do
Bardzo dziękuje...
Co do ortografii - wstyd. Mam nabytą od Worda dysortografie :)
Ale walczę z tym...
Co do Gorbaczowa... Sowieci zawsze mieli kilka planów. Być może w razie niepowodzenia reform, zdecydowano się pokierować rozpadem. Ale czy te reformy były od początku obliczone na doprowadzenie do rozpadu ZSRS?
Przyznaje się, że nie czytałem Golicyna, znam tę teorię tylko z wykładów prof. Wieczorkiewicza. Ale skoro panowie tak jej bronią, na pewno zapoznam się z "Nowymi kłamstwami...".
Co do Hitlera. Może rzeczywiście mógł ją wygrać... W każdym razie rozpoczynać wojnę wiedząc, że ma się przeciwko sobie Polskę, Francję i Wielką Brytanie i w pamięci ZSRS, a za sobą właściwie jedynie chwiejne Włochy, to niemal szaleństwo, a na pewno błąd, który mimo początkowych sukcesów dał jednak spodziewane efekt.
Interesujące....
Bardzo ciekawy tok rozumowania z którym się zgadzam. W szczegółach jednak, jeśli Pan pozwoli trochę się różnimy. W Europie, niestety karty nadal rozdaje Rosja i Niemcy. Brytania i Francja rywalizowały o kolonie na innych kontynentach, chociaż setki lat się nawzajem gryzły po kostkach. Na krótko do walki o wpływy europejskie włączyło się Królestwo Obojga Narodów, czyli my.
Mój znajomy z Gruzji powiedział mi, że jak Rosja jest w kłopotach, to Bóg daje im odpowiedniego przywódcę. Po mordercach Leninie i Stalinie i erze KPZR zjawił się Putin, który umiejętnie wykorzystał kryzys paliwowy do wzmocnienia Rosji. Przypuszczam, że media w Polsce bardzo się mylą pisząc o Rosji jak o minionej potędze.
A Niemcy? Po każdej klęsce powstają jak Fenix z popiołów. I te ich planowanie na 100lat do przodu. Jedyna nadzieja w tym, że będą mieć coraz mniej do powiedzenia w swoim kraju dzięki emigrantom.
A Hitler raczej nie miał szans na wygranie wojny. W pierwszej połowie XX wieku o wygranej wojnie jeszcze decydował czynnik demograficzny. Ale wojnę mimo to rozpętał. Może to było również w planach szalonych strategów niemieckich? Być może określi Pan mój wywód jako nową teorię spiskową, ale i tak
Pozdrawiam Pana
Nadzieja
Nadzieja w tym , że jak Pan zauważy do tej pory ZADEN z wielkich agresorów nie wygrał w dłuższej perspektywie swojej wojny.
WSZYSCY przegrali. Tak będzie i tym razem. 1000 letnia III Rzesza też trwała 11 lat...
pozdrawiam
andynie
Ja ująłbym to nieco
Ja ująłbym to nieco inaczej, bardziej optymistycznie:
Niemcy kilka razy były o krok od panowania w Europie i zawsze w ostatniej chwili spartolili sprawę.
Zwycięstwo
W Potsdamie Josif Wissarionowicz , po wysłuchaniu laudacji na swoją cześć , stwierdził melancholijnie : Tak , ale car Aleksander zajął Paryż …
Pozdrowienia
Dinozaur ( z Neandertalu )