Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Ks. Abp. Stanisław Wielgus wciąż doceniany i kochany przez Kościół
Autor: Grzegorz Pustkowiak, nie, 06/04/2008 - 20:21
W sobotę 5 kwietnia jeden z najwybitniejszych i odważniejszych myślicieli katolickich został doceniony i nagrodzony przez KUL, a więc uczelnię której przez 9 lat był rektorem nagrodą im Idziego Radziszewskiego (pierwszego rektora KUL) za "za wybitne osiągnięcia naukowe w duchu humanizmu chrześcijańskiego". Dla katolików i cierpiących z abp Wielgusem w dniach jego ciężkiej próby jest to wspaniałą wiadomość. Oczywiście zaraz po upublicznieniu tej wiadomości podniosły się głosy różnych „zdziwionych” i reformatorów Kościoła w imię poprawności politycznej oczywiście. Pierwszym z nich został wymieniony ks. Isakowicz-Zalewski który był zdziwiony tą decyzją. Zacny ksiądz widać nie ma pojęcia ani o poczuciu sprawiedliwości, ani o Miłosierdziu nawet tydzień po jego kościelnym święcie. Żeby tylko ks. Zalewski nie był zdziwiony wyrokiem Sądu… Ostatecznego…!!! Innym jest znany z antykatolickich rejterad senator Jarosław Gowin. Senator Gowin znany jest ze współudziału w konferencji o III Soborze Watykańskim, który miałby otworzyć Kościół na rozwody, seks przedmałżeński itp. dewiacje. Znany jest też z ataków u boku bezbożnictwa na Rodzinę Radio Maryja. Oczywiście takich zdziwionych i reformatorów było więcej i nie ma się czemu dziwić że po raz kolejny zaatakowano oszczerstwami abp Wielgusa. Ataki na jego osobę są inspirowane przez ludzi stojących poza Kościołem bądź jawnie sprzyjających bezbożnictwu w Jego zwalczaniu. I mimo iż Nasz Dziennik na podstawie dokumentów z IPN i jego pracowników udowodnił latem 2007 r. że abp Wielgus nie był współpracownikiem SB to wielu świętoszkowatych powtarza to kłamstwo. Jeden z dzienników w tym czasie nagle opublikował że znalazły się „nowe nieznane dotąd dokumenty świadczące o jego winie”. W takiej sytuacji jest to najlepszy dowód na manipulację i to że abp Wielgus jest rzeczywiście niewinny. Powiedzmy sobie wprost że ci którzy mimo dowodów niewinności abpa nadal powtarzają kłamstwa, wierzą SB bardziej niż prawdzie czyli wierzą kłamstwu komunistycznemu. I w tym momencie oni stają się współpracownikami SB 18 lat po jej rozwiązaniu która chciała zmusić ówczesnego księdza Wielgusa do współpracy. Bo o to chodziło funkcjonariuszom SB. Zresztą komunizm opierał się na kłamstwie a jego głównym wrogiem był zawsze Kościół katolicki. Na koniec zapytam tych którzy tak łatwo uwierzyli bezbożnictwu w potępienie abp Wielgusa: dlaczego temu człowiekowi nie pozwolono się bronić mimo iż każdy ma do tego prawo, odmawiając mu autolustracji. I to też jest udowodnienie niewinności abp Wielgusa. Właśnie takie głosy spotkać można w dyskusjach na PN na ten temat: Teraz przejdźmy do tego bardziej miłego wątku sprawy czyli wręczenia nagrody za "za wybitne osiągnięcia naukowe w duchu humanizmu chrześcijańskiego". Nie zaprzeczy nikt że dorobek ks. Abp Wielgusa jest imponujący a w nim piętnuje on podporządkowywanie się tzw. poprawności politycznej, programowej laicyzacji i ateizacji oraz kwestiom cywilizacyjnym związanym z obyczajowością i obroną życia. Dziwi mnie zwierzęca nienawiść pana Terlikowskiego w tej sprawie gdyż aż kipi on z nienawiści gdy mówi o abp Wielgusie. Gdyż ks. Abp Wielgus i pan Terlikowski mają niemalże tożsame poglądy. Można powiedzieć że pan Terlikowski zwalcza swojego sojusznika ideowego. No chyba że Pan Tomasz Terlikowski przygotowuje się na przejście do antychrześcijańskiej lewicy z którą kamieniuje abp Wielgusa. To że ktoś jest doceniany przez ludzi Kościoła rzymsko-katolicki lub jego instytucje to wywołuje negatywną reakcję Jego wrogów, którzy tę osobą zwalczają i tak jest teraz w przypadku abp Wielgusa. Moim zdaniem przyznaniu nagrody abp Wielgusowi pomogło jego cierpienie i oszczercze ataki, tym samym Kościół pokazał swą jedność i solidarność z nim. Przyznana nagroda abp Wielgusowi jest jakby dalszych wołaniem Chrystusa, który listem Ojca Świętego „Do umiłowanego Brata Arcybiskupa Stanisława Wielgusa” z dnia 12 lutego 2007r. zaprosił go do dalszej pracy na rzecz Kościoła. I stanowi pozytywny impuls wbrew szatańskiej i oszczerczej nagonce na osobę arcybiskupa z przełomu 2006/07. Kościół tym samym daje znać że abp Wielgus jest wciąż potrzebny Chrystusowi, a nawet jeszcze bardziej niż kiedykolwiek w dobie prześladowania Kościoła po śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II. Tym bardziej że podobnie jak Chrystus abp Wielgus cierpiał niewinnie wszak i jest on stworzony na obraz i podobieństwo Boga. I podobnie jak po Zmartwychwstaniu Chrystusa jego wrogowie zaprzeczają Jego Zmartwychwstaniu, tak jak bezbożnictwo powtarza oszczerstwa o wymyślonej przez nich współpracy z SB przez abpa Wielgusa. Widać że Kościół jest instytucją Bożą i nie przemogą jego postanowień różni zdziwieni, reformatorzy, czy kamieniujący. AMEN!
|
@ p. Pustkowiak.
Abp. Wielgus to drugi obok śp. B. Blidy przypadek kamienowania niewinności. Prokuratura katowicka nie ma ani śladu dowodu na udział pani Barbary w okradaniu państwa przy dystrybucji węgla i chce Ją tylko zapytać o koleżankę (postura i charakter straganiarki) która posyłała ministerkę RP z drobnymi dla prezesa Rudzkiej Spółki Węglowej. Tymczasem niewinna pani Blidowa zamiast iść do prokuratorów z którymi się zresztą dobrze znała (chociażby ze siemianowickiej strzelnicy na której do celu pykali wspólnie katowiccy złodzieje węgla i psy ich tropiące. Potem oczywiście wspólnie popijali dzieląc się upominkami od właścicielki "Agencji Handlowej B. Kmiecik") wolała do siebie strzelić z kopyta schowanego pod ręcznikiem. Udokumentowała swoją niewinność w ten sposób że uniemożliwiła wykazanie jej winy! Zorientowała się, że ma zostać poświęcona na ołtarzu miliardów zagarniętych przez macherów w portkach ukrytych za babską spódnicą.
Abp. Wielgus wypadł gorzej od Blidowej. Zaprzeczał, przyznawał się troszkę by znów zaprzeczyć a potem przeprosić. Kręcił i kluczył. I nie wiadomo co lepiej pasuje "kręt, cygan i oszust" czy "faryzeusz"? U niego ani portek ani spódnicy.
Przepraszam za bezpośredniość
ale odbiło Panu, Panie Grzegorzu?
"Tym bardziej że podobnie jak Chrystus abp Wielgus cierpiał niewinnie wszak i jest on stworzony na obraz i podobieństwo Boga. I podobnie jak po Zmartwychwstaniu Chrystusa jego wrogowie zaprzeczają Jego Zmartwychwstaniu, tak jak bezbożnictwo powtarza oszczerstwa o wymyślonej przez nich współpracy z SB przez abpa Wielgusa"
Ostatnio było porównywanie JPII do Chrystusa w wykonaniu BXVI, Pan widzę obniża wymagania - i już wystarczy być małym krętaczem, za to z poparciem z Torunia, żeby być porównywanym do Chrystusa? Ludzie, czy wyście już poszaleli do reszty?
To jest że-nu-ją-ce: "Żeby tylko ks. Zalewski nie był zdziwiony wyrokiem Sądu… Ostatecznego…!!!" - więc i ja Panu powiem: mam nadzieję, że Pan nie będzie zdziwiony na Sądzie... Pan powie "Grzegorzu, dałem Ci mózg - dlaczego go nie używałeś, tylko przehandlowałeś mój dar na wiarę w opinie z Torunia"? Trochę pokory, Panie Grzegorzu, bo to już chamstwem trąci.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
"ale odbiło Panu"
Jednak wszystko moze na to wskazywac, ze to Panu Konradowi odbilo.
Trochę pokory, Panie Konradzie.
Przepraszam, ale czy to ja
Przepraszam, ale czy to ja porównuję krętacza bp Wielgusa do Chrystusa?
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Czy naprawde
na powaznie wzial Pan ten tekst?
Coz, parafrazujac Sztaudyngera: zarty nie cuda, nie kazdy sie uda...
Wie Pan...
Proszę poczytać starsze teksty p. Grzegorza - i jeśli wychwyci Pan jakieś przesłanki sugerujące, że to są dowcipy, to proszę dać znać. Ja szukałem - bez skutku :(
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Potrzebny jest lekarz
Porównywanie nagrody Koscielnej do "wołania Chrystusa" i porównywanie abp. Wielgusa do Chrystusa, świadczą o tym że Panu Pustkowiakowi niezbędna jest pomoc lekarza psychiatry.
Jest taki syndrom
Jest taki syndrom "jerozolimski". Pielgrzymi przyjeżdżając do Jerozolimy wariują i myślą że są postaciami biblijnymi. Dosięga to nawet nie chrześcijan. Może w Polsce mamy do czynienia z podobnym syndromem, w którym niektórzy utożsamiają abp z Chrystusem, a siebie z ewangelistami i apostołami. Może powstanie z tego nowy ruch religijny, "Ewangelie Judasza" już "gazeta wyborcza" wydrukowała. A Michnik może być prorokiem.
Mozna mieć..
Prawdziwa cnota krytyki sie nie boi.
Można mieć wiedzy jak największy dysk twardy , przekonanym ,że spożyło się wiele rozumów , uważać majacych inne zdanie za chamów ale zwyczajnie nie mieć racji w danym temacie.
Pan powtarza salonowe kłamstwa Panie Pustkowiak
Jest zasakującym fakt że w obronie abp. Wielgusa stanęły ramię w ramię Gazeta wyborcza i Nasz dziennik używając identycznych niemal argumentów. Podobno agenci bezpieki okłamywali ją bardzo często żeby szybciej zrobić karierę.
To prawda komunizm opierał się na kłamstwie, ale nie okłamywał samego siebie !!! Komunizm wmawiał swoje kłamstwa podbitym społeczeństwom jednak sam nie tracił kontaktu z rzeczywistością.
Jeżeli bezpieka okłamywała by samą siebie na duża skalę, to byłaby instytucją zupełnie nieskuteczną. Tymczasem wiemy że było inaczej. Bezpieka doskonale infiltrowała całe społeczeństwo. Wiadomo np. że kontrolowała 70% pomocy zagranicznej dla opozycji. Tzn że w 70% procentach wszekich środków które przychodziły z zagranicy dla opozycji bezpieka decydowała czy dostarczyć środki dla pewnych środowisk opozycyjnych. Gdyby bezpieka oszukiwała samą siebie lub była nieskuteczna z jakiegokolwiek innego powodu komunizm wyglądałby zupełnie inaczej. Tymczasem według niektórych opracowań radzieckie służby specjalne których częścią była polska SB były jednymi z najskuteczniejszych na świecie. Także proszę nie wmawiać nam głupot że bezpieka okłamywała siebie samą. Gdyby tak było komunizm byłby kabaretem. Tak się jakoś składa że do łagrów wysyłano żołnierzy AK i ludzi podziemia niepodległościowego a nie przypadkowych kowalskich czy Nowaków, mordowano też skutecznie i kogo trzeba. Można bez większego błędu założyć że 98% teczek zgromadzonych przed 89r jest autentycznych.
Podobne artykuły można by
Podobne artykuły można by traktować jako zwykłe oszołomstwo ("Nasz Dziennik" udowodnił że Wielgus nie był współpracownikiem SB - bzdura), gdyby nie to, że autor w swym zaślepieniu raczył porównać zdrajcę, agenta, donosiciela i parszywą owcę Kościoła do cierpiącego Jezusa Chrystusa. Zastanawiam się ile trzeba mieć w sobie buty i arogancji, żeby ośmielić się zestawiać wykręty szubrawca - Wielgusa z Męką Pańską.
A ja wierz, ze to mial byc zart.
A za kogo arcybiskup cierpial? Co dobrego i dla kogo z tego wyniklo? Powinnismy zatem jak Chrystusa rowniez arcybiskupa nasladowac. Ot, taki zart, nie zart, skecz, burlaeska (Jachim Presents)
W liturgii mowa jest o "blogoslawionej winie". Zatem nie potepiajmy tych ktorzy potepiaja arcybiskupa (sprobuje wpisac sie w poczucie humoru Autora:)))) Bo co znaczyly slowa Jezusa: kto jest bez winy piewrwszy niech rzuci kamieniem? Czyz innym razem nie mowil abysmy byli doskonali jak doskonaly jest Ojciec nasz w niebie? Zatem majac czyste sumienie mozemy kamienowac grzesznikow. A tak! I niech grzesznik nas sie wtedy nie boi. Niech sie nie leka tych, ktorzy moga zabic cialo, ale duszy zabic nie tylko ze nie moga ale i nie chca. A ilez taka ostraszajaca smierc grzesznika moze uratowac "slabych" i niepewnych dusz.
Zatem podziekujmy Sakiewiczowi, ze to jego Gazeta ujawnila grzech arcybiskupa. Gdyby nie on grzech nie wyszedlby na swiatlo dzienne i grzesznik nie uzyskalby przebaczenia. Tak jak sila przyprowadzono do Jezusa jawnogrzesznice i Ten jej przebaczyl, tak ktos musial wyreczyc arcybiskupa w jego rachunku sumienia aby milosierdzie Boze ujrzalo swiatlo dzienne. Zatem chwalmy Pana za to, ze dal nam lustratorow! :)))))))))
Złe wieści przy niedzieli
Nalegam: proszę spróbować objąć umysłem hardcore'ową wizję, że to jednak nie jest żart.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Kto to jest Paweł Gotowiecki?
Takiego języka nie używa nawet Niesiołowski.
Arbp. Wielgusa nie można nazwać "szubrawcem" ani "parszywą owcą Kościoła"
Protesuję! I myślę,że poprze mnie nawet p. Konrad.
Za to kim Pan jest nie
Za to kim Pan jest nie pytam. Intuicja mi podpowiada, że KZ-M i te klimaty. Zauważyłem, że panowie in gremio występujecie w obronie różnego rodzaju komunistycznych agentów i donosicieli. Kiedyś jakiś złośliwy felietonista emigracyjny napisał o Cacie - Mackiewiczu, że jako monarchiście nietrudno będzie mu się psychicznie przestawić i ujrzeć ... Ochaba w koronie. Mam wrażenie, że wasze środowisko także nie ma problemów z dość dowolnym żonglowaniem kryteriami moralnymi. Powiem wprost, obrzydza mnie całowanie w cztery litery człowieka (a powyższy artykuł właśnie do tego się sprowadza), któremu brakło zwykłej cywilnej odwagi, żeby się przyznać, że w pewnym okresie swego życia zniżył się do rangi kapusia.
Prawda w oczy kole.
Niestety, arcybiskup Stanisław Wielgus postępował tak jak premier rządu londyńskiego Stanisław Cat-Mackiewicz - współpracował z peerelowskimi tajnymi służbami. Ale w trosce o nieskazitelny wizerunek bohaterów niektórzy prawicowcy przymykają oczy na ich niegodne postępki.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Nie robię tego w trosce o wizerunek
Od tego są spece w TVN i GW.
Jeżeli nawet jest coś "na rzeczy" z tego o co jest posądzony arbp. Wielgus przyjmuję to jako jego grzech. Taki sam grzech jak każdego z nas katolików. Grzech,z którym musi sobie poradzić sam przed Bogiem i ludźmi, których być może nim dotknął.
Myślę jednak, a nawet jestem pewien, że dla KK w Polsce i na świecie zrobił on dużo więcej dobrego niż złego.Tym bardziej,że dzieła i owoce jego pracy duszpasterskiej i naukowej stoją w rażącej opozycji do tych "małości" do jakich miałby się zniżyć służąc dla komuny.
Powiem przewrotnie: Ach jakby dzisiaj pięknie wyglądał świat, gdyby komuniści mieli takich agentów.
Niech będzie, ale
szkoda, że ksiądz arcybiskup od razu się nie przyznał, kończąc całą sprawę. A w rzeczywistości sam ją komplikował. Trudno, teraz już się tego nie odkręci.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Szkoda, bo świadczy to jedynie,że brak mu jednak męstwa
I to jest jedyny przekonujący mnie argument, dla odwołania jego ingresu.
Szanowny Panie Marku!
Napisał Pan: "dla KK w Polsce i na świecie zrobił on dużo więcej dobrego niż złego". Dobrze jest sprowadzać sytuację do rzeczy prostych - więc powiem tak: "fryzjer przy okazji mycia mi włosów umył swoje brudne ręce". Jakie ma Pan zdanie o tym fryzjerze i czy zapyta mnie Pan o jego adres?
Zamiast wykoslawiac sens tresci artykulu
Zamiast wykoslawiac sens tresci artykulu, zacznijcie czytac ze zrozumieniem...a nienawisc jaka Was ogarnela, zamieni sie w slowa rozsadku i prawdy o dorobku Abp.Wielgusa.
Zamiast czepiać się
Zamiast czepiać się bliźnich, niech Pan wstanie z kolan - to dobrze robi na ukrwienie mózgu. Wbrew sugestiom p. Grzegorza, zostało jeszcze parę różnic między Chrystusem a bp. Wielgusem - i jedna z nich jest taka, przed czyją obecnością się klęka.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Zamiast czepiać się
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Czyzby poczul sie Pan dotkniety prawda?.. bo jak mozna wytlumaczyc tak nerwowa reakcje.
No to może niech Pan
No to może niech Pan wytłumaczy, jaki jest sens tego artykułu. A co do nienawiści to Wielgus nie jest jej godzien, ot najwyżej pogardy - taki mały krętacz i donosiciel.
Ech, dalby Pan spokoj z ta nienawiscia:)
Jak mowiono p pedofilii w Kosciele amerykanskim: nie bylo cnoty czystosci wiec teraz musi byc prawda. Niestety ludzie z zewnatrz musza dac ten impuls do samooczyszczenia sie hierarchii. Zatem pomozmy arcybiskupowi w ujawnieniu prawdy. Calej prawdy. Prawda wyzwala:)))
A jak by Pan to nazwal? MILOSCIA.
Ciezko bedzie mial Pan dokonac tego chlubnego czynu, skoro klamstwo za PRAWDE Pan przyjal.
Czy arcybiskup
przyznajac sie do wspolpracy SKLAMAL? Slowo arcybiskupa przeciwko Panskiemu slowu. Sam juz nie wiem komu wierzyc?...:(((((((((((((((((((
Komu wierzyc?
Bog dajac nam zycie, obdarowal nas "wolna wola".
Decyzja nalezy do kazdego indywidualnie, jednak najbardziej niebezpiecznym zjawiskiem jest, zawierzenie medialnym manipulacjom.
Osobiscie nie daje wiary Tym, ktorzy pod wplywem emocji ulegli psychozie mediow...ktorzy z latwoscia i satysfakcja powielaja te rewelacyjne wiadomosci...zamiast doszukiwac sie PRAWDY.
Kto tu ulega manipulacjom
To Pan uległ manipulacjom. Większość mediów w Polsce wybielała abp. Wielgusa np media koncernu Agora czy koncernu o. Rydzyka. Inne zajęły neutralne stanowisko nie zajmując się blizej tą sprawą np media kocernu A. Sprigela. Jedyną gazetą ktróra ujawniła teczkę abp. Wielgusa i nieprzychylnie się o nim wypowiadała była Gazeta Polska. Nieprzychylne stanowisko wobec Wielgusa zajął też Najwyższy Czas. Oba tygodniki są mediami niszowymi w Polsce trudno więc mówić o nagonce. Mieliśmy raczej do czynienia z wspólnym frontem obrony agenta. Na tą chwilę zapomniano o wojnie na lini żydokomuna - katoendecja.
@ Sylwester P. Przestań Pan gadać o dorobku abpa!
Czytał Pan cokolwiek co napisał? Dla Pana pisał? Dla mnie na pewno nie! Co wynika z jego "dorobku"? To że w księża po KUL-u śpiewają o sprawiedliwości społecznej i to że bredzą o niemoralnym bogactwie!! Zdejm Pan z abpa ornaty i pozłotkę a zobaczy Pan małą i lichą prawdę.
Sama nazwa nagrody za
Sama nazwa nagrody za "humanizm chrześcijański" jest wyjątkowo nie katolicka. Albo humanizm (czyli stawianie w centrum człowieka) albo katolicyzm (stawianie w centrum Boga). Abp Wielgus zapewne jest wybitnym teologiem modernistycznym ale nie katolickim.
"Nasz Dziennik" nic nie udowodnił tylko się z Radiem ośmieszył (analiza była żenująco sprzeczna z nauka). Tak jak ośmieszył się popierając Lecha Wałęse na drugą kadencje, AWS, czy PiS w ostatnich wyborach, czy upowszechniając socjalistyczne bzdury. Pomimo czego dalej wspieram finansowo Radio (alternatywę dla gazety wyborczej.
Abp sam się przyznał że współpracował z SB. SB było komunistycznym SS. Współpraca z SB była czynem ohydnym, ludzie przyzwoici nie współpracowali z SB.
Z porównaniem arcybiskupa Wielgusa do Zbawiciela
Pan mocno przeholował. Jego ekscelencja nie jest niewinna w kwestii współpracy z SB. Podobne grzechy na sumieniu mają inni hierarchowie Kościoła w Polsce. Przyznać się jednak nie zamierzają. Żeby do tego doszło, potrzeba ca najmniej tysiąca nieustraszonych kapłanów jak ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
@Autor - gratuluję opisu fragmentu rzeczywistości, jednak....
Dziękuję Panu za artykuł,jednak szkoda, że wyzwolił Pan u większości adwersarzy, tylko nadmiar emocji zamiast pogłębionej refleksji i właściwych odniesień, czy racjonalnych wniosków.
Cały czas w dyskusji jest mowa o występku, winie, oskarżeniu, pomówieniu i karze, a gdzie ludzka życzliwość, serdeczność, przychylność, usprawiedliwienie, czy miłosierne przebaczenie ?
"Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią"(Łk23,34)- tak mówi dusza, która szuka obecności i bliskości osoby ukochanej.
Szczęść Boże
Należy się Panu
druga nagroda w Memoriale Jana Turnaua, arcymistrza obrony księdza Czajkowskiego. Pierwszą bez dwóch zdań zdobył autor artykułu.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Bla bla bezwarunkowe przebaczenie bla...
Polecam Mt 18, 21-35... Zdaje się, że uciekł Panu jeden fragment: warunkiem koniecznym przebaczenia jest żal w wykonaniu sprawcy. Zauważył Pan u TW "Greya" takowe? Bo ja nie. Więc proszę przestać demagogicznie tłuc ludzi po głowach Ewangelią, bo to niesmaczne jest.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Ano niesmaczne,
ale to i tak niewiele w porównaniu z osiągnięciem autora artykułu. Pan Grzegorz Pustkowiak powinien wysłać powyższy tekst do redakcji "Gazety Wyborczej" i oczekiwać honorarium za wierszówkę. Redaktorzy "GW" będą zachwyceni, że prawicowiec staje po ich stronie.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Ale już paru
Ale już paru koncesjonowanych "prawicowców" mają, więc po co im jeszcze jeden? A konkurencja do pogłaskania przez Adasia M. - spora...
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Fakt.
Żeby wkupić się w Adamowe łaski, trzeba spełnić kilka podstawowych warunków, ale w sprawie lustracji dostrzegam duży postęp:-). Konkurencja jednak jest bardzo mocna: "prawicowy" pupil michnikowszczyzny Aleksander Hall, tępiciel radiomaryjnego antysemityzmu Tomasz Wołek czy Kazimierz Michał "Pan Nikt"/"Budyń" Ujazdowski:-).
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
@ Krzysztof&Konrad
Sz. Panowie smakosze, prześmiewcy, koneserzy, specjaliści i znawcy spraw ważkich, o orientacji prawicowej.
Proponuję chwyćcie obaj za pióro i wysmażcie sensowny tekst na w/w temat, na miarę waszych niewątpliwie dużych uzdolnień i możliwości.
Druga ewentualność może ubiegajcie się o miejsca, w jakimś szacownym jury prawicowym i będziecie przyznawać narody lub wyróżnienia, osobom bardziej zacnym, niż autor tekstu.
@Zibik
Z uwagi na moje w miarę regularne udzielanie się na tych łamach w formie innej niż komentarze (blog / felieton), Pański zarzut uznaję za chybiony.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
@Konrad
Panie Konradzie - skąd ta maniera przeinaczania, przecież to nie był zarzut, jedynie propozycja, sugestia napisania repliki, w formie ambitnego artykułu na omawiany temat.
Z całym szacunkiem i uznaniem, do dotychczasowych Pana osiągnięć edytorskich na portalu Prawica net.
@Konrad
Sz. Panie, żadne bla, bla, jeśli Pan poleca Ewangelię i odwołuje się do NT.
Proszę o trochę więcej szacunku i powagi bodaj, do słów Jezusa Chrystusa, wypowiedzianych na krzyżu w bólu, upokorzeniu i cierpieniu!
Być może to, co powiedział Syn Człowieczy przerasta Pana wyobrażenie, tam nie było żadnego warunku, jedynie rozpaczliwe wołanie Syna, do Boga Ojca o usprawiedliwenie i wybaczenie ludzkiej nieprawości.
Czymże jest ewentualna wina Ab Wielgusa, wobec podłości i nikczemności - tych, co nadal krzyżują Chrystusa i domagają się pokazu, swoistego show z aktu żalu, zadośćuczynienia i skruchy ?
Skąd u Pana i innych, to przekonanie, że Ab Wielgus nie spełnił aktu żalu i innych wymaganych powinności, aby uzyskać przebaczenie u Boga, a nie u ludzi.
Może rzeczywiście powinien, ktoś Pana i innych "palnąć w łeb" ? - napewno nie Ewangelią.
Pozdrawiam
O jakim show Pan opowiada?
Wojciecha hrabiego Dzieduszyckiego ruszyło sumienie. Arystokrata miał na tyle odwagi cywilnej, by z własnej inicjatywy przyznać się do współpracy z SB. Dlaczego prawie nikt inny z dawnych TW na to się nie zdobył samodzielnie? Nie wiem. Pozostali wolą iść w zaparte.
W tym przypadku wystarczyło, że arcybiskup Wielgus wydał oświadczenie, jakkolwiek nie do końca z własnej woli (o co właśnie chodzi). Nie musiał robić żadnego przedstawienia. Moim zdaniem od duszpasterzy trzeba wymagać wysokich standardów moralnych.
"Czymże jest ewentualna wina Ab Wielgusa, wobec podłości i nikczemności - tych, co nadal krzyżują Chrystusa i domagają się pokazu, swoistego show z aktu żalu, zadośćuczynienia i skruchy ?"
Ci, którzy domagają się kilku słów prawdy od donosicieli, są gorsi od donosicieli? Brawo! Pańskie słowa idealnie pasują do retoryki redaktorów "GW". Nauka wg arcyredaktora Adama M. nie poszła na marne. Jeśliby więc iść tym tropem, powinien Pan w ogóle zanegować potrzebę lustracji, stwierdzić coś w stylu: "spalić/zabetonować archiwa peerelowskich służb specjalnych".
A sprawa arcybiskupa (tudzież tysięcy innych TW) wygląda tym gorzej, że współpracował on z organizacją nielegalną, SB bowiem do 1983 roku nie miała żadnego umocowania w prawie.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Sumienie Pana Hrabiego
Z tego co mi wiadomo, pan hrabia przyznał sie dopiero wtedy, gdy mu to wyciągnieto na wierzch. Jakoś wcześniej sumienie go nie ruszało, pomijajac już jego "sumienne donoszenie".
Tym niemniej, na tle innych TW wypadł lepiej, bo miał na tyle honoru, że nie brnął w coraz to nowe kłamstwa.
Rafał Poniecki
Tak czy inaczej byli TW
wolą się nie wychylać z dawnym donosicielstwem. Trudno, poniekąd ich rozumiem, choć nie usprawiedliwiam.
Można im pomóc w przyznaniu się, wyciągając na wierzch dokumenty - jeśli takowe w ogóle są dostępne:-). Gdyby tylko osiągalne były dokumenty zgromadzone przez Ruskich, wtedy powstałby nieopisany chaos w "salonie".
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
Gdyby abp Wielgus był
Gdyby abp Wielgus był człowiekiem honoru i prawdziwym mężczyzną, to wiedziałby jak postąpić, gdy wyszły na jaw jego brudy z przeszłości. I myślę, że dziś nikt by nie szargał jego nazwiska.
Żal w wykonaniu sprawcy
Napisał list przepraszający w przeddzień ingresu.
@Qrczak
No, lepiej późno niż wcale - szkoda, że później zaczął kręcić i kreować się na ofiarę... Ale ma Pan rację, zapomniałem o liście.
Konrad Banachewicz
prawicowość = konserwatyzm + liberalizm + antykomunizm
- - - - - - -
Zakładamy Prawicę RP (partię polityczną)
Cały ten zgiełk, czy St.
Cały ten zgiełk, czy St. Wielgus to bohater czy kapuś - nie ma większego sensu, skoro on sam się do kapowania przyznał i to bez bicia. I wobec powyższego dalsze bicie piany przez zwolenników TW "Greya" jest bezcelowe.
Zatem poruszę inny temat - TW "Grey" dostał nagrodę "za wybitne osiągnięcia naukowe". Ponieważ donosicielstwo nieczęsto idzie w parze z pasją naukową, pędem do poszerzania wiedzy i mądrością, zaciekawiło mnie, cóż takiego odkrył naukowiec "Grey"?
Nieznaną cząstkę elementarną, nieznany pierwiastek, nieznany gatunek rośliny czy zwierzęcia? Nieznany lek, nowe prawo matematyczne, nieznaną asteroidę, nieznane ślady dawnych cywilizacji?
A może po prostu pisał jakieś wyssane z palca ble ble ble nie mające z nauką nic wspólnego, a towarzystwo wzajemnej adoracji dało mu nagrodę za nic?
Wiekszosc komentarzy
Wiekszosc komentarzy przypomina zapladnianie kotka przy pomocy mlotka, to jakby wstep do uszeregowania waznosci.
Najpierw deUBekizacja i deKomunizacja a dopiero potem mlotki w ruch!!!