Wraca normalność?

Nie ucichły jeszcze echa motum proprio, a już Benedykt XVI szykuje kolejną niespodziankę. Oto przyjmując Pana Jezusa należy przyklęknąć, a o Komunii na rękę nawet nie ma co pomarzyć!

Oj, mają teraz ciężki orzech do zgryzienia moderniści, naprawdę ciężki, a ja im zgryźć go nie pomogę bo z wrogiem Kościoła współpracować nie zamierzam.

Pamiętam, że jeszcze klika lat temu w poznańskiej parafii pw. Św. Antoniego (osiedle Rusa na Ratajach) był obowiązek klękania, jednak od jakiegoś czasu i tam wkradł się szatan i Najświętszy Sakrament przyjmowany jest w sposób niegodny. Jednak hańbie nadchodzi kres. Ojciec Święty zauważył wreszcie to co wszyscy ci, którym zależy na Kościele wiedzieli od dawna, papież dostrzegł, że w KRK źle się dzieje, dostrzegł wyludnione kościoły i poszedł po rozum do głowy.

Niestety pozostaje kwestia postępowych „biskupów”, diecezje takie jak Gdańsk, Lublin czy Linz, że o Kościele w Holandii nie wspomnę, mają pasterzy, którzy w pogoni za postępem oddalili się od Kościoła i poszli w stronę herezji niemalże anglikańskich. Ci tak zwani hierarchowie zagrożą schizmą, będą walczyli i niszczyli w mediach papieża, który miał odwagę powiedzieć „Nie! Nie modernizmowi i postępowi! Nie Komunii na rękę!”.

Jan Paweł II bał się schizmy i Benedykt też się boi, ale stanął w obronie Liturgii i pokazał heretykom, że droga do kapłaństwa kobiet i pseudo-małżeństw homoseksualnych jest jeszcze Bogu dzięki daleka. Niestety dalej nie ma kary ekskomuniki dla „pana od Allacha” i kilku jemu podobnych. Tego nie możemy się jeszcze w najbliższych czasach spodziewać, podobnie zresztą jak powszechnego dostępu do Mszy trydenckiej, w dalszym ciągu pozostanie Ona dostępna dla nielicznych jednak coraz częściej zwłaszcza konserwatywna młodzież się Jej dopomina i do seminariów idą ludzie, którzy łaciny nie uczą się tylko po to, żeby zaraz zapomnieć.

Tak więc przyszłość Kościoła należy do młodzieży i dlatego tak niebezpieczni są modernistyczni wikariusze pokazujący młodym ludziom, że w Kościele nie ma miejsca na tradycję i zaangażowanie!

Pamiętam jak wikarym w mojej parafii był ksiądz Marcin Sadownik, człowiek, który niejako przywrócił mnie wówczas trzynastoletniego chłopaka do na łono Kościoła, człowiek, który przez trzy lata zrobił więcej niż niektórzy przez trzydzieści. I takich właśnie kapłanów zaangażowanych, inteligentnych, potrafiących rozmawiać zarówno z niesfornym trzynastoletnim ministrantem jak i osiemdziesięcioletnią babcią potrzeba.

Wcześniej znałem kapłana, który zanim zrzucił sutannę miał dzieci i żył w zupełnej sprzeczności z tezami wygłaszanymi co niedziela na ambonie. Spotkałem się też z kapłanem, który oskarżył mnie o herezję ponieważ… pokazałem mu w KKK zapisy o karze śmierci. Tacy księża są niebezpieczni podobnie jak lenie, którzy poszli do seminarium bo nic im się w życiu nie chciało robić, a potem okazało się, że kapłan to jednak trochę roboty ma.

W mojej miejscowości swoje seminarium mają Misjonarze Świętej Rodziny, zakon zajmujący się pracą z młodzieżą, rodzinami i działalnością misyjną. Stamtąd wyszedł ksiądz Robert Ablewicz, tam kształcą się klerycy Adam Wachnio, Paweł Olszewski, Rafał Ochojski, Zbigniew Rycerz (wspomniany przeze mnie w artykule „Demoralizacja za pieniądze podatników") czy diakoni Łukasz Grzonka i Michał Popowski, ludzie, których naprawdę powołał Pan i którzy mimo nawału obowiązków w seminarium każdą wolną od nauki chwilę poświęcają pracy z tą garstką młodzieży, której jeszcze coś się w życie chce zrobić dla Chrystusa. I właśnie w takich zakonach widziałbym siłę i przyszłość Świętego Kościoła Rzymskiego.


Tomasz Dryjański
inne teksty autora...

Pare uwag.

1.Nie uwazam, ze przyjmowanie Komunii sw na stojaco jest niegodne. Powinno byc przywrocone przyjmowanie na kleczaco bo to sprzyja godnemu przyjmowaniu Komunii sw. Wtedy moze nie bedziemy obserwowac mlodzieniaszkow, ktorzy przed samym przyjeciem Komunii sw wyjmuja z ust gume do zucia. A plusem przyjmowania Komunii na reke jest to, ze, gdy wycieczka Japonczykow zwiedza Bazylike sw Piotra w czasie Mszy i zechce im sie przystapic do Komunii to mozna za takim turysta pobiec i poprosic o oddanie Komunii sw (przynajmniej tak wspominal jeden z ksiezy:))))))))))))
2.Kaplanstwo kobiet zablokowal ostatecznie JPII, a nie BXVI. Zrobil to uroczyscie stwierdzajac, ze jest to "ostateczne" orzeczenie. Mozna wiec przyjac, ze bylo to nauczanie ex cathedra. Ale Papiez nie powolal sie na sw Piotr i Pawla podkreslajace zrodlo Jego autorytetu wiec to nie do konca bylo takie ex cathedra.
3.O "malzenstwach" pedalow w KRK dzieki Bogu jest cicho:)

To jest: Tomasz Dryjański

To, że Jan Paweł tak

To, że Jan Paweł tak powiedział nie znaczy, że na przykład taki biskup Linzu nie ma na to ochoty.

www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl

Trochę mnie zaskoczył

tytuł artykułu: "WRACA normalność". A to dlatego, że w mojej rodzinnej parafii nigdzie nie odeszła to i wracać nie musiała. Odkąd pamiętam Komunię Świętą zawsze przyjmowało się tam klęcząc i nadal tak jest. I chyba do jakichś "zacofanych" kościołów chodzę, bo w życiu nie widziałam "Komunii na rękę".

cytuję jacek2:
Powinno byc przywrocone przyjmowanie na kleczaco bo to sprzyja godnemu przyjmowaniu Komunii sw. Wtedy moze nie bedziemy obserwowac mlodzieniaszkow, ktorzy przed samym przyjeciem Komunii sw wyjmuja z ust gume do zucia.

Przyklęknięcie utrudni im tę czynność? Czy raczej chodzi Panu o to, że jak już klękną, to zza czekających na przyjęcie Komunii nie będzie widać jak wyjmują? ;)

To jest: Tomasz Dryjański

Pozazdrościć parafii, bo

Pozazdrościć parafii, bo lektor Tomuścoraz częściej widzi sposób ręczny i krew go zalewa.

www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl

To jest: Jan Bodakowski

Ja w Chełmie (diecezja

Ja w Chełmie (diecezja lubelska doświadczoną abp Pylakiem a po nim Życińskim) widziałem ministrantki (kobiety niezbyt ładne) w wieku ponad 30 lat.

Zaskoczyło Pana

że ministrantki, czy że po 30ce i niezbyt ładne?
W wiele miejsc chodziłam na msze, ale takich dziwów to nie widziałam. I ubrane były w komże?

To jest: Prawicowiec

Co z tymi ministrantkami?

Czy ktoś uważa, że ministrantki zamiast ministrantów są do przyjęcia w kościołach katolickich?
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

A przeszkadzałoby to Panu w czymś?

Uważa Pan, że kobiety nie powinny też brać udziału w czytaniu Pisma Świętego podczas mszy?

To jest: Prawicowiec

Nie znam się na tym,

ale widok ministrantek mnie razi jako nietradycyjny. Uważam, że w kościele nie są potrzebne nowe wynalazki.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Jan Bodakowski

Jakby u mnie coś takiego

Jakby u mnie coś takiego zrobili to bym demonstracyjnie przebrał się za bielanka. Suknia ślubna i nie ogolone nogi.

To jest: Prawicowiec

Bez przesady.

Nie lepiej to pójść do proboszcza i zapytać, co się stało? Może zabrakło mężczyzn na ministrantów, na przykład. A wtedy można jakoś pomóc w tej sprawie.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Jan Bodakowski

Poprzednia wypowiedź to

Poprzednia wypowiedź to była czcza pogróżka.

Chlopcy sie mniej garna.

Chlopcy sie mniej garna. Bardzo widoczne posrod katolikow irlandzkich.

Zgadzam

się z Panem w kwestii wynalazków. Ale może powód był rzeczywiście tak prozaiczny, jak to Pan opisał poniżej. Przyzwyczajenie do tadycji robi swoje, ale tak od razu "razi"?. Mnie co najwyżej by zaskoczył taki stan rzeczy. Dokładnie tak samo, jakbym pewnej niedzieli poszła na mszę a do niej służyłby ktoś inny niż brat Rafał, do którego się przyzwyczaiłam :)

To jest: Prawicowiec

Tradycjonalistę zawsze razi

odejście od tradycji. Tradycja nie polega oczywiście na tym, że zawsze jest brat Rafał, proszę tego nie sprowadzać do kwestii personalnych. Trzeba jasno powiedzieć, że każde, nawet chwilowe, odejście od tradycji, jest tej tradycji osłabieniem. Powtarzanie takiego „chwilowego” odejścia kończy się odrzuceniem tradycji i inwazją modernizmu, który jest nie tylko niepotrzebny, ale wręcz szkodliwy.

Postęp, modernizacja, to rzeczy dobre w sprawach technicznych. Wszędzie indziej czyni to tylko szkody, spustoszenia i jest czynnikiem przyspieszającym upadek naszej cywilizacji. Wolałbym ten upadek odwlekać, niż przyczyniać się do jego szybszego nadejścia.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Zapewne

w ministrantkach widzi Pan zagrożenie idące dużo dalej. Jestem prawie pewna, że od razu miał Pan wizję kobiet księży (trudno sobie nawet wyobrazić określenie słowne, dlatego napisałam w rodzaju męskim), jako konsekwencję jednego odstępstwa od tradycji. Jednak myslę, że nie ma co aż tak demonizować. Pielęgnowanie tradycji powinno odbywać się już na poziomie rodziny, a wtedy kobieta ministrant (ministrantka) nie będa trwożyć. Czy ma dla Pana i Pana rodziny jakiekolwiek znaczenie, że od jakiegoś czasu, jeżeli ktoś ma taką ochotę, nie musi zachowywać postu w Wigilię? W moim domu jest to nie do pomyślenia i żadne dyspensy nie będa miały wpływu na nasze podejście do tradycji.

To jest: Prawicowiec

Jeśli Pani nazywa demonizowaniem

krytykę kościelnego progresywizmu, to znaczy, że odchodzenie od form tradycyjnych w kościelnych obrzędach religijnych uważa Pani za nieszkodliwe, a może nawet za pożądane. Z dalszego ciągu Pani komentarza wynika, że zachowania konserwatywne chciałaby Pani ograniczyć do grona rodzinnego, do domowych pieleszy, do czterech ścian własnego mieszkania.

Taka właśnie tendencja istnieje wśród progresywistów zmierzających do tego, aby wiara stała się tylko i wyłącznie sprawą prywatną, osobistą. Aby przejawy wiary, związane z nią obrządki i symbole, przestały być publicznie widoczne. Aby nie drażniły osób niewierzących i ludzi wyznań innych niż katolicyzm.

Od tego tylko krok do zepchnięcia katolicyzmu do podziemia, do katakumb. Jestem przeciwny takiemu podejściu i takiemu pojmowaniu spraw wiary katolickiej w Polsce.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Ma Pan

niebywałą zdolność dokonywania nadinterpretacji. Czy mógłby mi Pan wskazać, z którego zdania/zdań wyczytał Pan, że

cytat:
zachowania konserwatywne chciałaby Pani ograniczyć do grona rodzinnego, do domowych pieleszy, do czterech ścian własnego mieszkania
?

Bardziej niż kobiety służące do mszy przeraża mnie używanie symboli wiary w celach komercyjnych. Mogłoby się wydawać, że fakt noszenia różańca przez młodzież może napawać otuchą, gdyby nie taki drobny fakt:

cytat:
NASZYJNIK-RÓŻANIEC Z PEREŁ, HIT MODY KLUBOWEJ

To tytuł aukcji na allegro.
To dopiero jest dla mnie niepokojące.

To jest: Prawicowiec

Proszę Pani, napisała Pani,

że „pielęgnowanie tradycji powinno odbywać się już na poziomie rodziny, a wtedy kobieta ministrant (ministrantka) nie będą trwożyć.”

Przecież z tego wynika, że dla Pani tradycjonalizm to sprawa ważna na poziomie rodziny, ale nie jest już tak samo ważne, co się dzieje na poziomie publicznym, na zewnątrz, na przykład w kościele podczas mszy. Napisała Pani „trwożyć”. To nie jest dobre słowo. Tego rodzaju nowinki mnie nie trwożą, tylko brzydzą, napawają wstrętem.

Pisze Pani o tym, że jacyś młodzi idioci bawią się różańcami w klubach. No tak, ale zawsze przecież byli tacy ludzie, którzy bezcześcili insygnia wiary. Wiemy jednakże, że oni nie są katolikami. Uważają się za wolnomyślicieli i profanują to, co jest ważne ważne dla katolików. Nie ma na nich żadnego sposobu, mogą niestety robić, co chcą.

Wydaje mi się jednak, że ludzie uważający się za katolików powinni twardo trzymać się katolickiej tradycji, bez żadnej taryfy ulgowej i bez przymykania oczu na modernistyczne kretynizmy typu „ministrantka”. Inaczej już wkrótce sami się upodobnimy do tych przygłupów, którzy bawią się różańcem chlając wódę w nocnym „klubie”.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

No właśnie,

napisałam JUŻ na poziomie rodziny. To ewidentnie nie oznacza TYLKO. Wręcz przeciwnie. Jeżeli zostaniemy wychowani w duchu religijności i poszanowania tradycji, to takie poglądy będziemy wynosić na zewnątrz. Z kolei zachowanie tych oszołomów bezczeszczących symbole dla innych mające wyjątkowe znaczenie może mieć wpływ na kształtowanie postaw innych.
Dlatego nie rozumiem dlaczego widok kobiety ministrantki napawałby Pana wstrętem. Od razu powiem, że nie jestem przeciwko tradycji, wręcz odwrotnie. Tak jak napisałam w innym komentarzu - szukam miejsc, które mnie nie zaskakują a tym samym dają poczucie bezpieczeństwa. Dlatego nie znam komunii do ręki i innych udziwnień.

To jest: Prawicowiec

W porządku, jest Pani

za religijnością i poszanowaniem tradycji. Nie wiem w związku z tym, dlaczego trzeba Pani tłumaczyć, że zgodnie z tradycją ministrantami są chłopcy, nie dziewczęta.

Nie rozumiem zupełnie, dlaczego będąc tradycjonalistką nie ma Pani nic przeciwko ministrantkom. Według mnie ministrantki to przejaw rozpadu tradycji katolickiej.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Nie oczekuję żadnych tłumaczeń.

Nie obraża to moich uczuć, nie widzę w tym żadnego odstępstwa od wiary, łamania praw boskich. Może wynika to stąd, że moim celem w kościele jest modlitwa a nie zastanawianie się jaki wpływ na tradycję będzie miała kobieta przy ołtarzu. Trochę teoretyzuję, bo w komentarzu Pana Jana Bodakowskiego po raz pierwszy natknęłam się na wzmiankę o kobietach - ministrantkach. Ale watpię, że gdybym zobaczyła to osobiście, wzbudziłoby to moje negatywne odczucia.

To jest: Prawicowiec

No, to jesteśmy w domu.

Opowiada się Pani po stronie modernizmu w kościele katolickim. Bardziej ceni Pani sobie swój własny pogląd, swoje własne zdanie wynikające z indywidualnych przemyśleń niż jakąkolwiek tradycję, choćby ta tradycja miała i tysiąc lat.

Trzeba tak było od razu, oszczędzilibyśmy sobie tej przydługiej wymiany zdań. Według mnie guzik Panią obchodzi tradycja i konserwatyzm formy. Dziękuję Pani za uwagę. Nie musi Pani odpowiadać.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Ale mam nadzieję, że Pana

Ale mam nadzieję, że Pana apodyktyczny charakter i skłonność do szufladkowania ludzi nie będą miał nic przeciwko, jeśli jednak to zrobię? Bo wychodzi na to, że Pan lepiej wie ode mnie, co się dla mnie liczy i co jest dla mnie ważne. Tylko niech Pan pamięta, że tradycja tworzy się przez wieki i również podlega zmianom, ulega wpływom czasu. Nie oznacza to, że zanika, wyłącznie podlega transformacji. Być może pewne jej elementy, które dziś dla nas są oczywiste i stałe, kiedyś, dla pokolenia, które było świadkiem ich powstawania, były modernistyczne.
I jeżeli kiedykolwiek miałabym stanąć przed wyborem, co ma być zachowane dla potomnych, forma czy treść, zdecydowanie byłabym za treścią. I proszę nie zapędzać się w osądach i nie próbowac mi za chwilę wmówić, że jestem robakiem zżerającym owoc od środka.

Pozdrawiam
Milena

To jest: Prawicowiec

To alternatywa

typu "czy myć ręce, czy nogi". W normalnych warunkach nie warto rozpatrywać takiej alternatywy.

Dlatego warto tak wszystko

Dlatego warto tak wszystko zaplanować, by nie wyszło na to, że poświęcając zbyt wiele czasu i energii na jedną czynność, zabraknie nam ich na wykonanie drugiej.

To jest: moniK

Herbatki? Mleczka?


Ta jest nawet ładna?

Omijam

z daleka wszelkiej maści nowoczesne twory architektoniczne, w których kościół rozpoznać można wyłącznie po krzyżu. Może stąd nigdy nie natknęłam się na taki sposób przyjmowania Komunii.

Przyklęknąć?

No nie wiem. Dla osób starszym lub mającym problem z kośćmi, powrót do pionu może się okazać wyzwaniem.

To jest: Jan Bodakowski

2000 lat dawali sobie radę.

2000 lat dawali sobie radę.

Wierzę na słowo. Ale nie potrafię sobie wyobrazic

Dawniej ludzie pracowali ciężej, życie było bardziej nieznośne, to mieli lepszą sprawność fizyczną. To będzie dobre tylko dla zdrowych ludzi. Ceremonię może zakłócić czyjeś zasłabnięcie.

Nie sądzę,

żeby kogoś niedołężnego lub z jakimikolwiek dolegliwościami, stojący z boku np. ministrant chwytał za kark i rzucał siłą na kolana.

To jest: Jan Bodakowski

W lecie u mnie w kościele

W lecie u mnie w kościele nagminnie mdleją.

Chyba lekka przesada. Czasem

Chyba lekka przesada. Czasem jak są upały to się zdarzy ale na pewno nie nagminnie - góra kilka razy w roku.
--
The man who reads nothing at all is better educated than the man who reads
nothing but newspapers - Thomas Jefferson.

To jest: Jan Bodakowski

Nagminnie bo jest duszno

Nagminnie bo jest duszno (kościół wybudowany w PRL, nie ma cyrkulacji powietrza).

To jest: Tomasz Dryjański

Mój wujek Komunię

Mój wujek Komunię przyjmował na leżąco (w ostatnich chwilach 98-letniego życia) to i stać pozwolą, jak ktoś naprawdę chory.

www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl

To jest: Jan Bodakowski

Kiedy w mojej diecezji

Kiedy w mojej diecezji wprowadzano Mac Donald komunie (w kolejce i na stojąco jak do lady w Mac Donaldzie) bylem kilkukrotnie ofiarą agresji księży zakazujących klękania. Pomimo to pomny na swoje prawa (prawo do komunii na klęcząco zagwarantował Watykan) wciąż przystępuje na klęcząco do komunii. Miło że miałem racje.

To jest: moniK

Mnie kiedyś ksiądz w św.

Mnie kiedyś ksiądz w św. Krzyżu w Wa-wie nie dał Komunii, bo klęczałam, i jeszcze stał nade mną z Komunią w ręce i mnie pouczał, że stanie jest bardziej "godne"...
W sumie przytrafiło mi się to wiele razy w wielu miejscach, ale i tak zawsze przyklekam : )

cytat:papież dostrzegł,

cytat:
papież dostrzegł, że w KRK źle się dzieje, dostrzegł wyludnione kościoły i poszedł po rozum do głowy.

Jakoś nie widzę bezpośredniego związku pomiędzy formą w jakiej przyjmuje się Komunię a stopniem zaludnienia świątyń. Utwierdza mnie w tym aktualna lektura - "Historia parafii pw. Wszystkich Świętych w Skórczu" (Skórcz w Borach Tucholskich nieopodal Starogardu Gd.). Parafii skąd pochodzą niemal wszyscy moi przodkowie i ze strony Ojca i strony Matki.
Dane z owej parafii
cytat:
Ilość parafian w 1925 r. wynosiła 3455 osób, z których 54% uczęszczało na nabożeństwa

Dzisiaj w wielkomiejskiej parafii, do której należę, frekwencja wynosi około 30-35%. Subiektywne moje wrażenie - dużo nas przystępuje do Komunii. Ale może jest to związane z tym, iż naszym kościołem jest nadal ciasna szopa. Stąd, Komunia przyjmowana jest w dwojaki sposób - na stojąco przez środek "szopy" i na klęcząco przed ołtarzem. Ja "pcham" się do ołtarza ale nie jest to wynik szczególnej mojej refleksji a bardziej "przyzwyczajenia".
I jeszcze jedno; moja parafia należy do diecezji gdańskiej; intryguje mnie
cytat:
diecezje takie jak Gdańsk, Lublin czy Linz, że o Kościele w Holandii nie wspomnę, mają pasterzy, którzy w pogoni za postępem oddalili się od Kościoła i poszli w stronę herezji niemalże anglikańskich

czy mógłby Autor wątku uzasadnić czym szczególnie zawinili pasterze Gdańskiej Diecezji?

-----
Eeee, .

To jest: Tomasz Dryjański

To już sam Pan wie kim jest

To już sam Pan wie kim jest Gocłowski.

Ludzie szukają w Kościele opoki czegoś trwałego i niezmiennego może sta wyludniają się kościoły kiedy przychodzą zmiany.

www.eczas.net
www.dryjanski.salon24.pl

Nadal nie wiem

Bo:
Gocłowski<->anglikanin
w związku z
54%->35%
Ps.
Autentyczne:
Jakieś miesiąc temu, gdy odbyła się pierwsza Msza św. w nowo erygowanej świątyni Bractwa św. Piusa w Gdyni, a które to wydarzenie sprowokowało Jego Ekscelencję arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego do napisania listu, zrządzeniem losu następnego dnia byłże mnie nawiedził w warsztacie znajomy drajwer. Był on świadkiem, gdy do owej świątyni napływały tłumy ludzi:

cytat:
jeden autobus, drugi, trzeci; myślę sobie, jacyś jehowici czy co a to okazuje się, że od jakiegoś Piusa co to ich Gocłowski wyklął. Nie wiem, ja tam może pójdę z ciekawości ale oni podobno po łacinie; no i jeszcze ten Gocłowski z tą eks..., eksko..., przekleństwem. Ale jak nie będą brali za śluby i pogrzeby to ludzie do nich pójdą (...).

cytat za "drajwerem"


Ps.2
Aha, najważniejsze:
dzisiaj, suma parafialna o godz. 11.00. Po pierwszym czytaniu przeszliśmy w procesji z naszej "Szopy" do nowo budowanej świątni, będącej w stanie surowym; nadszedł moment Komunii, "probi" ogłosił - "do Komunii podchodzimy do "stopnia komunijnego" przed ołtarzem"
Czy w związku z tym (bo powróciliśmy do Tradycji) mam oczekiwać, iż frekwencja w mojej parafii wzrośnie do, no właśnie, jaka liczba Pana by ucieszyła? Czy ta przed II wojenna - 54%?
-----
Eeee, .

TRADYCJA!!!

Wszyscy komentatorzy w tym i innych miejscach używają świętobliwie słowa Tradycja. Może Ktoś, kto czuje się na siłach, wytłumaczy co ten termin oznacza w kontekście religijnym.
W znakomitym filmie muzycznym "Skrzypek na dachu" główny bohater Tewie Mleczarz wydając swoje córki za mąż odwołuje się do Tradycji (w tym wypadku żydowskiej). Dwie córki bez jego "pozytywnej opinii" zakochują sie w biedaku żydzie i komuniście żydzie, co Tewie, biorąc pod uwagę Tradycję, przyjmuje do wiadomości i (z ciężkim sercem ale) wyraża zgodę. Nie godzi się na związek trzeciej córki z Rosjaninem(nie żydem).
To jest dobry przykład tego, że nie wolno być niewolnikiem Tradycji. Kobiety usługujące do Mszy, co w tym złego? Komunia na rękę, jeśli jest przyjmowana z należytym szacunkiem, co w tym złego? Są granice modernizmu, ale te określa Pismo Święte i tego należy się trzymać.

To jest: Prawicowiec

Jasne, najlepszym przykładem

dla ilustrowania tradycji katolickich są przygody jakiegoś starozakonnego i jego trzech córek.

Panie JŻ, tradycja nie jest niewolnictwem. To tylko poszanowanie tego, co jest dobre, znane, sprawdzone i utrwalone od tysięcy lat i co zawsze było dobre, a nigdy nikomu nie szkodziło.

Siłowe wprowadzanie zmian do tradycyjnych obrządków jest wyrazem dzikiej nuworyszowskiej nienawiści do tradycji i przejawem nieokrzesanej pychy debilnych reformatorów i, oczwiście, reformatorek.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Qrczak

Skąd wniosek, że coś innego nie byłoby dobre?

Bo wcześniej tego nie praktykowano? To nie jest wystarczający argument.

Siłowe niedopuszczanie do jakichkolwiek zmian obrządków jest wyrazem dzikiej nienawiści do nowego i przejawem nieokrzesanej pychy debilnych tradycjonalistów.

To jest: Prawicowiec

Bo wcześniej praktykowano

coś, czego nie ma powodu zmieniać. To jest wystarczający argument.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Qrczak

To nie jest wystarczający argument

.

To jest: AnnaP

A jakie są arumenty za zmienianiem tradycji?

Tradycja,to coś, co się przyjęło i utrwaliło jako wiekszościowo akceptowane, rozumiane, wybrane, lubiane etc.

To jest: Qrczak

Nie nawołuję do żadnych zmian

tylko próbuję zrozumieć aktywną, agresywną walkę przeciw zmianom. Dla mnie jako motywacja do walki przeciw czemuś nie wystarcza samo to, że to coś jest zmianą.

To jest: AnnaP

Jeśli ta zmiana się nie podoba?

Zmienia coś, czego nie chcemy by zmieniano? I nie ma logicznych przesłanek za taką zmianą?

To jest: Prawicowiec

Wynika z tego, że

nie będzie Pan w stanie zrozumieć tych ludzi, którzy się opierają niepotrzebnym nowinkom. Nota bene, stawanie w obronie status quo nie jest działaniem agresywnym, tylko defensywnym. Agresorami są ci, którzy wprowadzają zmiany.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

sprzężenie zwrotne

cytuję Qrczak:
tylko próbuję zrozumieć aktywną, agresywną walkę przeciw zmianom. Dla mnie jako motywacja do walki przeciw czemuś nie wystarcza samo to, że to coś jest zmianą.
Jeśli WSZYSCY byliby zwolennikami zmian i na propozycję "postępowców" odpowiadaliby propozycjami jeszcze postępowszych zmian wystąpiłoby tzw. sprzężenie zwrotne dodatnie i układ rozleciałby się. Tak właśnie powstaje wybuch jądrowy: postępowy rozpad jednego atomu wywołuje podobne postępowe reakcje sąsiadów i samo się to napędza.

Pan Prawicowiec, którego zachowawczość tak Panu przeszkadza spełnia rolę pręta grafitowego (moderatora) spowalniającego reakcję i bomba zamienia się w dający użyteczną energię reaktor. Tylko ujemne sprzężenie zwrotne zapewnia stabilność. Wbrew pozorom nawet najszybszy kliper potrzebuje kotwicy. A do podstaw żeglarstwa należy umiejętne refowanie żagli.

Świat nie może się składać z samych Qrczaków, bo nie wiadomo gdzie byśmy byli za tydzień. Na każdego Qrczaka musi przypadać Prawicowiec! Tak już jest.

pozdrawiam gaigerem
TBM

Czas...wszystko dzieje się w czasie.

cytat:
Jeśli WSZYSCY byliby zwolennikami zmian i na propozycję "postępowców" odpowiadaliby propozycjami jeszcze postępowszych zmian wystąpiłoby tzw. sprzężenie zwrotne dodatnie i układ rozleciałby się.
Jeśli pomiędzy "propozycjami postępowców" a "propozycjami jeszcze postępowszymi" wystąpi wystarczające przesunięcie czasowe (opóżnienie - moderator) układ się nie rozleci. A wpadnie w oscylacje, na zmianę generując dwa przeciwstawne stany.
"ujemne sprzężenie zwrotne" - tu także określone przesunięcie czasowe może spowodować że układ wpadnie w oscylacje.
"opóźniacz"- moderator, nie zawsze jest pozytywny , wszystko zależy od wartości opóżnienia.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

Jasne!

cytuję adam_54:
A wpadnie w oscylacje, na zmianę generując dwa przeciwstawne stany.
Ma Pan rację. Prócz opóźniaczy muszą występować postępowcy. Jedni i drudzy są niezbędni. Ważne są proporcje jednych do drugich i siła reakcji (współczynnik sprzężenia) :-)

pozdrawiam bifurkując
TBM

W mojej parafi nie ma mowy o przyjęciu komunii na kolanach.

Księża bardzo niechętnie patrzą na ludzi , którzy bezpośrednio przed podejściem do niego uklękną chociaż na chwilę. Jak wprowadzał to jeden z proboszczów nie podszedł z opłatkiem do ludzi na kolanch. Poprostu zakończył rozdawanie komunii i odszedł do ołtarza.Ciekwe jak będzie wyglądała dzisiejsza suma.

To jest: AnnaP

Doprawdy?

To ja sprawdzę to w swoim dzisiaj, ukleknę na chwilę.
A na Pana miejscu głośno bym zawołała o tą komunie.

Jeszcze raz o Tradycji.

Czy to się komuś podoba czy nie zmiany są naturalnym elementem życia "nie pije się nowego wina ze starych bukłaków". Co to są dobre zwyczaje?, co to są zmiany "nie wymuszone na siłę"?. Każda zmiana została kiedyś wymuszona (choćby encykliką), a zwyczaj dobry jest pojęciem subietywnym. Powinna obowiązywać w Kościele (podobna)zasada znana z Prawa Rzymskiego - co nie jest zabronione przez Pismo Święte, jest dozwolone.

To jest: AnnaP

Ok

Co nie jest zabronione tojest dozwolone.
Ale o ile rozumiemy potrzebę zmian, to tylko taką na lepsze, na bardziej potrzebne, akceptowane.
Jak jest w tym przypadku?
A czy zgodzi się Pan, że duża liczba zmian, w krótkim okresie czasu z dużym prawdopodobieństwem wprowadza zamieszanie, niestabilizację?
A chyba w przypadku KK tak się właśnie dzieje.
Jak dodamy do tego, że ludzie generalnie nie lubią zmian, powoli sie przestawiają, to tym bardziej za zmianami powinny iśc poważne przesłanki logiczne.

Dlatego właśnie

należy odwołać się do Pisma Świętego. Operuje Pani pojęciami subiektywnymi i niemierzalnymi "zmiany lepsze, bardziej potrzebne, akceptowane, duża liczba, krótki okres, zamieszanie, niestabilizacja ufff. Może powołać komisję żeby to określała?

To jest: AnnaP

Jaka komisja?

Pytam się Pana, po co zmiany?
Dzisiaj na mszy, po odczytaniu z Pisma Świętego o śmierci Jezusa wszyscy uklęknęli. A potem idąc po najświętszy sakrament tylko niektórzy klękali przed, a potem wstawali do księdza.
Taka symbolika, gest, a wiele zmienia w odbiorze.
Nie wyobrażam sobie I Komunii Świętej na stojąco.
Ale ja jestem w niektórych sprawach straszna konserwa.
Kobiety usługujące do mszy? Nie przeszkadzałyby mi.

A tam, gdzie ja chodze do kosciola

to Komunii obok ksiedza udziela kobieta. Sobor ostatni tez wprowadzil duzo zmian.Oczywiscie zmiany sa potrzebne.Tak jak i doktryna chrzescijanska sie rozwija tak samo i obrzedy. Takie zycie...:)))

To jest: Prawicowiec

Zwracam się z prośbą

do Administratora o usunięcie powyższego, niesłychanie ordynarnego komentarza, najlepiej łącznie z jego autorem. Sposób podejścia p. Abrahama do spraw liturgii może się nadawać na antykatolickie forum „NIE”, na pewno jednak nie nadaje się na portal prawica.net.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Dziękuję za tę prośbę i

Dziękuję za tę prośbę i popieram.

To jest: moniK

Ja również.

Ja również. I dziękuję za interwencję : )

To jest: Prawicowiec

Dobrze,

że Administrator się przychylił. Panie Wojtku, bardzo dziękuję.
- - - - - - -
Prawica RP (partia polityczna)

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.