Tajny wspolpracownik [TW]

Sprawa osob wspolpracujacych z SB i kwestia ujawnienia ich tozsamosci omawiana byla wielokrotnie od poczatku istnienia PN. Celem tego artykulu nie jest wywolanie jeszcze jednego sporu przeciwnikow i zwolennikow opublikowania listy tych osob, ale proba wzajemnego ustalenia co na uzytek dalszych dyskusji nalezy rozumiec przez wyrazenie "tajny wspolpracownik [TW]"

Wikipedia w zalazkowym artykule Tajny współpracownik podaje:

"Tajny współpracownik (TW) w terminologii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL osoba świadomie, dobrowolnie i za wynagrodzeniem współpracująca ze Służbą Bezpieczeństwa.

W końcowej fazie swojego istnienia, w sierpniu 1989 SB zatrudniała 24 300 funkcjonariuszy, którzy nadzorowali 90 000 tajnych współpracowników. [1]

W stosowanej przez SB klasyfikacji osoby udzielające informacji rejestrowane były także jako Kontakty Operacyjne (KO). W tej kategorii znajdowali się także ludzie czyniący to nieświadomie (co nie dotyczy wywiadu i kontrwywiadu - Departamenty I i II MSW, gdzie KO oznaczał trwałą i intencjonalnie świadomą współpracę).

Mniej więcej do 1956 Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i Komitet do spraw Bezpieczeństwa Publicznego werbowały także jako Tajnych Współpracowników osoby, które podpisały zobowiązanie do współpracy pod wpływem tortur i zastraszania. Praktyk tych zaniechano ze względu na niską efektywność przymusowo nawiązanej współpracy i znacznie większą skuteczność motywowania Tajnych Współpracowników wynagrodzeniem w formie pieniędzy, trudno dostępnych w PRL dóbr materialnych oraz przywilejami (np. awansem w pracy, wydaniem paszportu itp). Stworzona w 1956 SB przejęła agenturę po swoich poprzednikach, a TW zarejestrowani do 1956 roku bez stosowania gróźb występują w później tworzonych dokumentach SB jako "zwerbowani na zasadach dobrowolności".

Cytowany wyzej tekst informuje, ze TW to osoba "... świadomie, dobrowolnie i za wynagrodzeniem współpracująca ze Służbą Bezpieczeństwa ..." motywowana "... wynagrodzeniem w formie pieniędzy, trudno dostępnych w PRL dóbr materialnych oraz przywilejami (np. awansem w pracy, wydaniem paszportu itp). ..."

Wysoce interesujaca bylaby mozliwosc skonfrontowania tego z dostepnymi w internecie przepisami prawa PRL dotyczacymi tajnych wspolpracownikow SB. Chodzi mi w szczegolnosci o wewnetrzene instrukcje i regulaminy okreslajace metody werbunku, nadzoru, wynagradzania, formularz zobowiazania do wspolpracy itd.

Dysponujacych tymi materialami prosze o zamieszczanie ich tutaj.

"On tylko podpisal"

W jednym z opublikowanych dzis na PN artykulow przeczytalem:

"Czy naprawdę ma znaczenie to, że ktoś w 1970 roku podpisał zgodę na współpracę z SB aby dostać paszport? 1970 rok? Boże, kiedy to było? Minęło 38 lat! Nie było mnie jeszcze na tym świecie..."

Fakt, autora tych slow nie bylo jeszcze na swiecie. Nadal jednak zyja ludzie, ktorzy w tym czasie byli przedmiotem zainteresowania SB i ich wspolpracownikow. Dla wielu z nich z pewnoscia ma znaczenie kto, co, kiedy i w zamian za co, swiadomie i dobrowolnie zgodzil sie robic. To oni, a nie ci ktorzy znaja te wydarzenia z opowiadan starszych lub z podrecznikow historii, maja prawo decydowac czy prawda o tym okresie PRL powinna byc w pelni ujawniona i wyjasniona.

Klasyczna argumentacja osob wystepujacych w obronie ujawnionych/zdemaskowanych wspolpracownikow SB jest: Podpisal, ale on tylko chcial dostac paszport. Podpisal, ale nie wspolpracowal. Tak ... Wzial paszport i powiedzial oficerowi SB przykro mi, ale nie sadze bym obecnie byl w stanie cos dla pana zrobic. Czy jest ktos w stanie uwierzyc w taki przypadek? Jest wiele bajek ludowych w ktorych czlowiek zapisal diablu dusze , a potem wykiwal go. Takie rzeczy moga zdarzac sie w bajkach, ale nie w prawdziwym zyciu i w kontaktach z zawodowcami.

Mowi sie on tylko podpisal. Co konkretnie podpisal? Jaka byla tresc tego dokumentu? Do czego specyficznie sie zobowiazal? Za jaka cene? Czy w tym kontrakcie byla jakas klauzula dotyczaca niedotrzymania zobowiazania?

Wg podanej wyzej informacji z Wikipedia

W końcowej fazie swojego istnienia, w sierpniu 1989 SB zatrudniała 24 300 funkcjonariuszy, którzy nadzorowali 90 000 tajnych współpracowników.

Oznacza to, ze przecietny funkcjonariusz nadzorowal trzy do czterech osob. Wydaje mi sie, ze byl w stanie robic to skutecznie i bez wiekszych wysilkow.

Przyjelo sie, ze o osobach wspolpracujacych z SB mowi sie stosujac oficjalne i niewiele znaczace okreslenie z terminologii MSW TW - tajny wspolpracownik.

W rzeczywistosci ten nieomal elegancko brzmiacy TW to byl agent, szpicel, kapus, donosiciel, kolaborant. Lista okreslen jest znacznie dluzsza. Wiele z nich nie kwalifikuje sie do uzycia na tym portalu.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.