Inteligencja a mądrość

W potocznym rozumieniu te słowa maja równorzędne znaczenie, jednak większość z nas zdaje sobie sprawę, że zarówno inteligencja, jak i mądrość oznaczają różne przymioty ludzkiego umysłu.

Ileż to razy spotykaliśmy się z ludźmi, którzy byli obdarzeni tylko jednym z nich: prosty człowiek bez wykształcenia zaskakiwał nie raz trafnością i dogłębnością swoich analiz oraz umiejętnością odróżniania dobra od zła. Z drugiej strony osoba wybitnie inteligentna, o bogatym słowniku i wybitnych zdolnościach żonglowania wymyślanymi na podorędziu tezami i argumentami, dochodziła w swoich analizach, czy działaniach do efektów niepożądanych, niepotrzebnych, złych.

Czy mądrość może prowadzić do zła? Czy nie jest ona już ze swojego założenia swoistym filtrem, barierą, która nie pozwala, nieogarnionym nie raz zasobom ludzkiego intelektu, niszczyć i czynić zło, tym większe, im bardziej ten intelekt jest wybitny?

Jest coś w samej mądrości, co pozwala widzieć, dostrzec nie tylko sam przebieg działania człowieka, czy same tego działania efekty, ale również całą „prawdę” o nim, czyli ładunek dobra lub zła, który to działanie niesie.

Wydaje się, że istota wybitnie inteligentna w swoich przemyśleniach dotyczących tej części rzeczywistości, na który ma wpływ i który może zmieniać, jest jak ktoś posiadający ogromną władzę. Może użyć jej zarówno do tworzenia, jak i destrukcji? Co jest tym faktorem, który sprawia, że potencjał intelektualny niektórych błogosławią cale pokolenia a innych przeklinają?

To właśnie mądrość moim zdaniem. Cecha, która nie może doczekać się zdefiniowania, w odróżnieniu do dziesiątek definicji inteligencji, cecha, która, jak mi się wydaje, kształtowana jest poprzez codzienne dotykanie dobra i zła, poprzez odczuwanie skutków jednego i drugiego.

Dla katolika wszystko, co pochodzi od Boga, jest dobre i nic, co od Niego nie pochodzi, dobrym nie jest, jak więc można uważać, że najbardziej nawet wysublimowane owoce ludzkiej myśli, ludzkiego intelektu mogą świadczyć o mądrości ich twórców, jeżeli nie brały pod uwagę Boga?

Myślę, że jedynie iskra mądrości może uzmysłowić inteligentnemu agnostykowi, że wszystko, dosłownie wszystko, co uważał dotąd za genialne, nie ociera się nawet o prawdziwą mądrość, gdyż tworzone jest przez ograniczony umysł człowieka.
Jakie kryteria oceny, jeśli nie te upośledzone przez ludzką ograniczoną umysłowość, potrafimy sami stworzyć?

Wszelkie kanony piękna, czy perfekcji dotyczą jedynie tego wąskiego zakresu, który jesteśmy objąć naszym umysłem, nigdy nie wychodzą ponad to.

Fragment opowiadania Stanisława Lema „Przyjaciel”:

Mowie ludzkiej nie jest dane przekazywanie mnogich treści naraz, nie potrafi więc oddać świata zjawisk, którym jednocześnie byłem, odcieleśniony, nieważki, jakbym nieustannie rozpościerał się w bezpostaciowej przestrzeni — nie, to ja sam nią byłem, niczym nie ograniczony, pozbawiony powłoki, kresu, skóry, ścian, spokojny i niewypowiedzianie potężny; czułem, jak eksplodująca chmura ludzkich molekuł, skupiona w ognisku mojej koncentracji, zamiera pod rosnącym ciążeniem mego kolejnego ruchu, jak na obrzeżach mojej uwagi czekają miliardowe człony strategicznych alternatyw, gotowe do rozwinięcia się w wieloletnią przyszłość — zarazem na setkach bliższych i dalszych planów kształtowałem projekty niezbędnych agregatów, pamiętałem o wszystkich projektach już gotowych, o hierarchii ich ważności, i z oschłym rozbawieniem, jakbym był olbrzymem, który porusza ścierpłymi cokolwiek palcami nogi — tak poprzez głębię, pełną wartkich, zbornie płynących, przejrzystych myśli, poruszałem drobnymi ciałami, które znajdowały się, nie — którymi, jak właśnie wetkniętymi w jakąś szparkę palcami, znajdowałem się, przebywałem w podziemiu, na jego dnie.

Wiedziałem, że trwam jak myśląca góra na powierzchni planety, nad miriadami takich drobnych, lepkich ciał, od których roi się w kamiennych plastrach.

Niewątpliwie literacki geniusz, potrafiący słowami wyrazić wiele, bardzo wiele. Wydawać by się mogło, że chcący nimi wyrazić wszystko. W twórczości Lema często można znaleźć przykłady prób opisania Absolutu. Czyta się go wspaniale; wielokrotnie złożone zdania uderzają pięknem i logiką.

Pisarz jednak był ateistą, jego wybitny intelekt, nie wystarczył mu do uznania nieopisywalności i realnego istnienia Boga, umysłowy geniusz stał się przeszkodą dla iskry mądrości, zamknął się on na tę prawdę, której nie mógł opisać, której nie potrafił ocenić, sklasyfikować.

Dochodzę więc do wniosku, że bez ufności w słowo Boga, bez wiary w to, co niepojęte, nikt, żaden tytan intelektu nie posiądzie mądrości, będzie oddzielony od niej hermetycznym, kryształowym kloszem własnego umysłu.

3.333335
Ocena czytelników: 3.3 (głosów: 3)
Twoja ocena: None


Pismo sw krotko i dosadnie

opisuje ateistow: "Glupi z natury sa wszyscy ludzie, ktorzy nie poznali Boga" (Mdr 13,1)
Zwracam uwage na slowo "wszyscy":)))))))))
W tym momencie dyskusja mozemy juz chyba zamknac? ;)

To jest: Marek Bekier

Zgadzam się z główną

Zgadzam się z główną tezą, że trzeba odróżnić inteligencję od mądrości. Swoistą ciekawostką jest fakt, że słowo "głupota" bywa używane zarówno jako przeciwieństwo inteligencji jak i mądrości. Prowadzi to niestety na manowce. Bardzo często głupimi bywają nazywania zbrodniarze typu Stalin lub Hitler. Tymczasem byli oni wybitnie inteligentni! Byli też wcieleniem zła co podważa ich mądrość. W tym miejscu dokonam małej prowokacji. Czy diabeł jest pozbawiony mądrości?

- - - - - -
Marek Bekier
PrawicaRP - partia wirtualna

Marek Bekier

To jest: Equatore

Mądrość i dobroć to dwie różne cechy

Jeśli to ta sama, po co tyle słów?
-------
"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

"Dochodzę więc do wniosku,

"Dochodzę więc do wniosku, że bez ufności w słowo Boga, bez wiary w to, co niepojęte, nikt, żaden tytan intelektu nie posiądzie mądrości, będzie oddzielony od niej hermetycznym, kryształowym kloszem własnego umysłu."

Bez urazy Panie Olbrycht, ale znam parę osób (jedna nawet, która wierzy w Adama i Ewę) ufających słowu Boga i wierzących w to co, niepojęte, a mimo to mających tyle w sobie mądrości, co noga stołowa. I na odwrót.

Ach, ale może ja nie dostrzegam ich mądrości, bo sama jej nigdy nie osiągnę, jako ateistka. :)

To jest: Robert Olbrycht

Bez urazy pani Margot

[quote=Margot]

Bez urazy Panie Olbrycht, ale znam parę osób (jedna nawet, która wierzy w Adama i Ewę) ufających słowu Boga i wierzących w to co, niepojęte, a mimo to mających tyle w sobie mądrości, co noga stołowa. I na odwrót.

[/quote]

...ale kto powiedział, że wiara w Boga jest gwarantem mądrości?
Niechże pisze pani trochę wcześniej może, bo nic pani nie zrozumiała.
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

:) No dobrze, ale napisał

:) No dobrze, ale napisał Pan, że "bez Boga" nie ma mądrości, a z tym się nie zgadzam. Co więcej uważam, że takie grupowanie na mądrych-wierzących i nie posiadających mądrości-ateistów jest, cokolwiek niebezpieczne, a także, no cóż, jest oznaką braku mądrości, ba, inteligencji również.

To jest: Robert Olbrycht

Jasne, że się pani nie zgadza!!

[quote=Margot]:) No dobrze, ale napisał Pan, że "bez Boga" nie ma mądrości, a z tym się nie zgadzam. [/quote]

Sama nie będąc mądrą(bo niby jak), zgadza się pani i kontestuje najdziwniejsze rzeczy.
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

bez Boga znaczy: "bez

bez Boga znaczy: "bez ufności w słowo Boga, bez wiary w to, co niepojęte, nikt". Nie chciało mi się pisać.

cytuję Robert

[quote=Robert Olbrycht]zgadza się pani i kontestuje najdziwniejsze rzeczy. [/quote]
I w sumie dobrze. Jakie to byłoby nudne, gdyby wszyscy na tym forum się ze sobą zgadzali i jeden drugiemu przytakiwał. Poza tym to, że Pani Margot nie wierzy w Boga wcale nie oznacza, że On nie wierzy w nią. Wierzący mają na swój sposób łatwiej - mądrość została im przekazana, dana, Pani Margot musi wypracowac swoją własną, swój własny system wartości - SAMA. (Pani wybaczy, że tak o Pani bez Pani).
Bo o jakiej mądrości tu mówimy?

Łaskawca.

[quote=Robert Olbrycht]Niechże pisze pani trochę wcześniej może, bo nic pani nie zrozumiała.
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec
[/quote]

Ależ to klasyczne, paternalistyczne poklepywanie maluczkiego ciemniaka przez jaśnie oświeconego mędrca.
Słowem: chamstwo w białych poświęconych rękawiczkach.

Pozdrowienia dla p. Margot.

Rafał Poniecki

To jest: Robert Olbrycht

Dlaczego chamstwo?

[quote=Rafał Poniecki]
Ależ to klasyczne, paternalistyczne poklepywanie maluczkiego ciemniaka przez jaśnie oświeconego mędrca.
Słowem: chamstwo w białych poświęconych rękawiczkach.
Rafał Poniecki[/quote]

To tylko klasyczne, paternalistyczne poklepywanie maluczkiego ciemniaka przez jaśnie oświeconego mędrca.

Przecież nie chcę strzelać, wystarczy, jak poklepię, prawda?
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Z Bogiem czy bez Boga

inteligencja, jako sprawność umysłowa, to zdolność m.in. do abstrakcyjnego myślenia . Inteligentny może być człowiek lecz również pies. Np mój jamnik.

Inteligencję można wykorzystać dla czynienia dobra lub zła.

A wykorzystywanie inteligencji dla czynienia dobra do mądrość.
Tak rozumuje zając.
I to by było na tyle. Zdrowia i mądrości życząc wszystkim.

To jest: TBM

meandry ekosystemu

[quote=zajac1]Np mój jamnik.[/quote]Mam nadzieję, że nie będzie nietaktem jeśli spytam czy p. zając hoduje jamnika na lisy jako norowca? :D

pozdrawiam z zasiadki
TBM

Dokładnie tak myślałem.

Okazało się jednak , że to on hoduje mnie.

PS. Miłośnicy jamników doskonale wiedzą ,że psy dzielą się na psy i jamniki.
Pozdrawiam przyjaciół wszelkich zwierzaków.
Zając hodowlany.

To jest: An z Kan

Bardzo prosze wypowiadac ostroznie na temat psow . Ja mam

psa rasy whippet i to jest pies mysliwski uzywany do polowania
na kroliki, ale zajac tez moze byc:-)
Anna

A.

To jest: Jerzy Kałwak

Bóg jest mądry -

nie przekreśla i nie poniża tych, którzy Go NIE ZNAJĄ. Gdy Go poznają, uwierzą w Niego.
Zły wie o tym, zatem robi wszystko, aby ludzie Boga nie poznali.

Pan Olbrycht tylko idzie na skróty, nic więcej.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: Robert Olbrycht

Chyba za mało inteligentny jestem

[quote=Jerzy Kałwak]
Pan Olbrycht tylko idzie na skróty, nic więcej.
[/quote]

Co, znaczy się, robię?
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Czy diabel jest madry?

A gdzie tam. Co z tego, ze i on wierzy... choc to zle okreslenie.On po prostu wie.(Pismo sw powiada"zle duchy rowniez wierza i drza")
Wiara w Boga to warunek konieczny madrosci. Ale mozna zyc po swojemu (czyli tak jak podpowiada szatan. Prawdziwe madrym jest ten kto nie tylko wierzy w Boga, ale szuka Jego woli i dopasowuje do niej swoj nedzny zywot. Moze byc ktos kto w Boga nie wierzy i stara sie zyc uczciwie. Ale co mu po tej calej jego "madrosci" skoro nie wie tego najwazniejszego?:)))))

To jest: Jerzy Kałwak

To pańskie zdanie:

"Jakie kryteria oceny, jeśli nie te upośledzone przez ludzką ograniczoną umysłowość, potrafimy sami stworzyć?" plus c.d. dyskusji, w której stosuje pan bezlitośnie przyjęte przez siebie kryteria do rozprawy z panią Margotą. I ona takoż.

Co Bóg myśli o tym sporze - nie wiedzą oboje.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

Ja wiem, że nic nie myśli,

Ja wiem, że nic nie myśli, skoro go nie ma.

Prosiłabym, a by nie odmieniał Pan mojego imienia. Gdybym chciała być Margotą, to nazwałabym się Margota.

To jest: Jerzy Kałwak

Ja tylko spolszczyłem nieco, ale

oczywiście więcej nie będę. Np. można powiedzieć Margareta zamiast Margaret. Ujmy to nikomu nie przynosi. Gorzej, gdy się George wymawia i pisze jako Żorż, bo to jest prześmiewcza forma via rosyjski burdel.

Nie wie pani, czy istnieje druga taka sama Margot. Wyklucza to pani. Gdyby istniała, myślałaby to samo, co pani? Gdyby istniała, nie wiedziałaby pani, co myśli, nawet wtedy, gdyby stała obok pani i rozmawiałybyście o jej nieistnieniu, żartując sobie z tego.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

Ja sobie nie żartuję.

Ja sobie nie żartuję. Jestem ateistką i dla mnie powiedzenie, że Bóg nie myśli, bo nie istnieje jest najprostszym faktem. Byłoby miło, gdyby nie traktował Pan moich słów w kwestii Boga jako chęci pośmiania się z wierzących.

To jest: Jerzy Kałwak

Czy tu jest choć słowo o Bogu -

"Nie wie pani, czy istnieje druga taka sama Margot. Wyklucza to pani. Gdyby istniała, myślałaby to samo, co pani? Gdyby istniała, nie wiedziałaby pani, co myśli, nawet wtedy, gdyby stała obok pani i rozmawiałybyście o jej nieistnieniu, żartując sobie z tego"?!

Przyjąłem do wiadomości, że pani zdaniem Boga nie ma i o tym już z panią nie dyskutuję.

--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

To jest: Zibik

Gratulacje i dedykacja !

Gratuluję cywilnej odwagi, ponieważ mało osób publicznie i jednoznacznie określa swoje przekonania, czy odniesienie do Boga. Ponieważ jestem w stosunku do Pani postawy zdecydowanym przeciwnikiem, ale nie wrogiem, dlatego dedykuję Pani to :
"Zreformować trzeba mnie i Panią" - Matka Teresa

"Spotkanie i doświadczanie Jego obecności i bliskości, my ludzie naprawdę wierzący nazywamy doskonałą miłością"

"Połączenie calkowite geniuszu, wielkości, doskonałości i świętości ma miejsce, tylko w Kościele Powszechnym i Świętym."

To jest: Catbert

Fakty i Mity

[quote=Margot]Ja wiem, że nic nie myśli, skoro go nie ma.
[/quote]

Czy mogłaby Pani podzielić się informacją, skąd ta wiedza i na czym polega?

--------------
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Jerzy Kałwak

Ktoś musiał zbadać kosmos

różdżką!
--------------
aribo.pl/jerzykalwak

Seneka: Nawet jeśli się mylisz, mów prawdę.
Być oblężonym przez oblężonych - to musi być poniżające!

Po prostu stąd, że

Po prostu stąd, że religia, wymyślona przez ludzi, wzrastała, doskonaliła się, i przekształcała razem z nimi. Może kiedyś to się sprawdzało, ale dzisiaj trudno mieć oparcie w czymś tak ulotnym, w czymś tak zmiennym. Wszystko polega na tym "co sobie ustalimy". Jeden bóg, albo kilku. Różne wersje powstania świata, różne prawa i przykazania.

To jest: moniK

"Opium dla ludu" ?

Czy ja wiem? Religia sprzyja

Czy ja wiem? Religia sprzyja przetrwaniu. Ludziom, którzy wierzą lepiej się żyje, bo mają pewność wynikającą z poznania odpowiedzi, a stąd bezpieczeństwo. A opium to tylko używka, która w rezultacie niszczy człowieka.

To jest: Robert Olbrycht

Ach, co za wewnętrzna siła...

[quote=Margot]Czy ja wiem? Religia sprzyja przetrwaniu. Ludziom, którzy wierzą lepiej się żyje, bo mają pewność wynikającą z poznania odpowiedzi, a stąd bezpieczeństwo. [/quote]

Kobieta wie, że mogłaby, gdyby tylko chciała, żyć w większym komforcie psychicznym, odgrodzona od wątpliwości istnienia, ale nie, żadnych polepszaczy samopoczucia, żadnego prozaku, czy religii, surowe przeżywanie bólu egzystencji. Patrzcie, jak przyjmuje ciosy rzeczywistości, nie zasłania się oparami kultu.

Tik, tak, tik, tak.....czas ucieka, pani Margot.

- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Niech Pan mi powie: skoro

Niech Pan mi powie: skoro nie potrafię wierzyć, i nie znam uczucia komfortu z tym związanego to jak mogę cierpieć z powodu tego, że go nie czuję?

Ale napisała pani, że

Ale napisała pani, że "ludziom, którzy wierzą, lepiej się żyje"...Pani to napisala, jako ateistka, więc ma pani świadomość, wiedzę o tym, że pani akurat, tylko z tego powodu, że pani nie wierzy, żyje się gorzej...Zatem nie zna pani uczucia komfortu związanego z wiarą w Boga, ale zna pani uczucie jakiegoś jednak dyskomfortu, skoro potrafi pani wartościować, że z Bogiem żyje się lepiej, niż tak, jak pani żyje, czyli bez Boga... Zatem cos sobie pani wmawia, albo źle ustawia problem...

To co ja uważam na temat

To co ja uważam na temat jakości życia ludzi wierzących nie ma znaczenia. Piszę, że takim ludziom żyje sie lepiej, bo tak sie uważa na podstawie analiz i badań.
A jeśli chodzi o mój komfort życia to napisałam, że ja nigdy nie czułam tego, co wierzący. Jeśli jakiś człowiek potrzebuje odpowiedzi na pytania, potrzebuje poczucia wspólnoty i związanego z tym bezpieczeństwa (a chyba większość ludzi taka jest) to jasne jest, że nie wierząc czują dyskomfort i brak poczucia sensu, przygnębienie. Ja nie mam takich potrzeb, więc nie zaliczam się do tej grupy czującej dyskomfort.

To jest: Robert Olbrycht

Smutne to bardzo

[quote=Margot] Jeśli jakiś człowiek potrzebuje odpowiedzi na pytania, potrzebuje poczucia wspólnoty i związanego z tym bezpieczeństwa (a chyba większość ludzi taka jest) to jasne jest, że nie wierząc czują dyskomfort i brak poczucia sensu, przygnębienie. Ja nie mam takich potrzeb, więc nie zaliczam się do tej grupy czującej dyskomfort.[/quote]

A co pani jest? Można pomóc jakoś?
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Chce mi Pan pomóc, bo nie

Chce mi Pan pomóc, bo nie czuję dyskomfortu? :)

To jest: Robert Olbrycht

Nie, dlatego, że....czort z

Nie, dlatego, że....czort z tym poczuciem wspólnoty, ale brak potrzeby odpowiedzi na pytania, toż to straszne musi być.
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Dlaczego straszne?

Dlaczego straszne?

BŁĄD

Panie autor, Lem nie był ateistą tylko agnostykiem a to zasadnicza różnica, mam nadzieję, że nie machnie pan ręką na to rozróżnienie, bo to niedojrzałe a sama różnica jest zasadnicza. Ateizm w zasadzie jest pewnym rodzajem religii. Jedynie agnostycyzm odtrąca pewność osądu. Powiem skrótowo:

Dla teisty rację ma Ratzinger - bóg istnieje
Dla ateisty rację ma Dawkins - boga nie ma
Dla agnostyka rację mogą mieć obaj Ci panowie, ale niewiele go ta racja obchodzi, jako że naukowo-doświadczalnym sposobem nigdy nie udowodnimy ani istnienia Boga, ani jego nieistnienia. Agnostyk zadowala się podziwianiem natury, niezależnie co lub kto jest jego twórcą i ponad wszystko agnostyk ceni sobie święty spokój (to ostatnie może tyczy sie tylko mnie ;-))

Agnostyk to brzmi dumnie.

I bardziej uczenie niz jakis tam "ateista"
Dla Boga, zdaje sie (oczywiscie jesli tak sie zdarzylo, ze istnieje:))))) lepiej zeby ludzie byli zimni lub goracy. Lepiej bo za letnimi nie przepada...

eh

Skąd możesz to wiedzieć, jesteś Bogiem?

To jest: Robert Olbrycht

Bo sam Bóg to powiedział

[quote=Krigh]Skąd możesz to wiedzieć, jesteś Bogiem?[/quote]
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: TBM

czwórpodział

[quote=Krigh]Dla teisty rację ma Ratzinger - bóg istnieje
Dla ateisty rację ma Dawkins - boga nie ma
Dla agnostyka rację mogą mieć obaj Ci panowie, ale niewiele go ta racja obchodzi[/quote]W swojej klasyfikacji pominął Pan jeden typ. Prócz teisty i ateisty występuje jeszcze antyteista. To taki człowiek, który w każdy piątek obżera się schabowymi (nawet jeśli jest na diecie i lekarz mu zabronił) byle tylko obrazić Tego, w którego istnienie nie wierzy.

Taki ktoś zawsze znajdzie okazję by Panu Bogu przywalić.

Ale cóż to może agnostyka obchodzić...

pozdrawiam
TBM

Agnostyk raczej nie przywala

Agnostyk raczej nie przywala panu Bogu bo zawsze bierze pod uwagę fakt, że ten może jednak istnieć ;-). Jeśli agnostyk ma troche oleju w głowie to stara sie być dobrym człowiekiem mimo braku wiary.

To jest: TBM

warunek niewystarczający

[quote=Krigh]Agnostyk raczej nie przywala panu Bogu bo zawsze bierze pod uwagę fakt, że ten może jednak istnieć ;-). Jeśli agnostyk ma troche oleju w głowie to stara sie być dobrym człowiekiem mimo braku wiary.[/quote]Jeśli agnostyk ma trochę oleju w głowie to pamięta o zakładzie Pascala i wierzy w Boga.

Bo SKORO dopuszcza, że On jest - to w odróżnieniu od ateisty powinien wierzyć właśnie ze względu na to rozumowanie.

pozdrawiam
TBM

Naiwny Pascal

[quote=TBM]Jeśli agnostyk ma trochę oleju w głowie to pamięta o zakładzie Pascala i wierzy w Boga.

Bo SKORO dopuszcza, że On jest - to w odróżnieniu od ateisty powinien wierzyć właśnie ze względu na to rozumowanie.

pozdrawiam
TBM
[/quote]

Wygląda na to, że Pascal założył, że Bóg niewiele wie, a może i jest nawet naiwny.
To jego kombinowanie, że wierząc nic nie traci, a nie wierząc może coś stracić jest równoznaczne z tym, że nie wierzył. Przecież zgodnie z dowolną doktryną Bóg widział to jego kombinowanie, które było na poziomie mało rozgarniętego przedszkolaka.
Jak na filozofa, a pewnie jeszcze uważał się za dobrego filozofa, powinien wiedzieć, że w coś się wierzy, albo nie. Wiary nie można sie nauczyć, ani przed samym sobą udawać.

Rafał Poniecki

To jest: Robert Olbrycht

Różnice między ateistą a

Różnice między ateistą a agnostykiem mogą być istotne jedynie z punktu widzenia którejś z tych postaw. Dla katolika nie ma najmniejszego znaczenia, jak niewierzący tłumaczy brak swojej wiary.
Dla mnie wiara nie jest modą, czy trendem kulturowym, jest drogą do zbawienia i idiotyczne klasyfikowanie przez siebie niewierzących(który jest lepszy), nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.

W ten sposób można na przykład sobie podywagować na temat nurtów filozoficznych.
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Niech pan wybaczy ale to

Niech pan wybaczy ale to jest pakowanie wszystkich do jednego wora i nie służy zyskiwaniu sobie zwolenników. Jestem agnostykiem ale jeśli miałbym komuś poradzić jakąś religię to wybrałbym chrześcijaństwo lub buddyzm bo mają mądre zasady. Niektórzy agnostycy pakują do jednego wora ateistów z teistami. Tak czy inaczej jestem przeciw takim ignoranckim postawom.

To jest: Robert Olbrycht

No właśnie postawa ignorancka

[quote=Krigh] Jestem agnostykiem ale jeśli miałbym komuś poradzić jakąś religię to wybrałbym chrześcijaństwo lub buddyzm bo mają mądre zasady. [/quote]

Do entej potęgi.

Jest pan co prawda agnostykiem, ale może jest pan w stanie pojąć to, że katolik nie jest nim dlatego, że podobają mu się "zasady".
Dla katolika jego wiara, to nie jest subkultura, którą się wybiera, żeby sie dobrze bawić, to PRAWDA OBJAWIONA I JEDYNA.

"Poradzić komuś jakąś religię"...dobre sobie.
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

Robert Olbrycht
Żywiec
Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Zibik

Dopowiedzenie !

Dziękuję autorowi za wybrany temat i upubliczniony tekst.
Tytułem uściślenia, według mnie "inteligencja" to zdolność rozumienia istoty rzeczy - podobnie, jak wolna wola, rozum, rozsądek, roztropność i inne cnoty są darem,a wiara łaską, od Boga.
Natomiast "mądrość" jest umiejętnością ich wykorzystywania, także zdobytej i przyswojonej wiedzy, oraz doświadczenia własnego i innych.
Najwyższy stopień wykorzystywania w/w inteligencji i mądrości nazywamy genuszem, a najniższy ?.....,to chyba wszyscy wiedzą, choć nazewnictwo jest tu bardzo wielorakie.
Pozdrawiam wszystkich uczestników forum.

słuszny wniosek

[quote]Dochodzę więc do wniosku, że bez ufności w słowo Boga, bez wiary w to, co niepojęte, nikt, żaden tytan intelektu nie posiądzie mądrości, będzie oddzielony od niej hermetycznym, kryształowym kloszem własnego umysłu.[/quote]
wiara jest łaską, a więc mądrymi mogą być tylko wybrańcy Boga i dla zazdrośników : nie mają oni lekkiego życia

- - - - -
Anna

Dziękujemy naszym Prenumeratorom:-)

-)