Psy szczekają, a karawana jedzie dalej

Czytając różne teksty zapisywane w mediach m.in. na stronach internetowych, szczególnie te polemiczne, wywołujące wiele emocji, doszedłem do wniosku, że byłoby pożądane i celowe, aby bodaj, od czasu do czasu, w tej akurat dyskusji publicznej uczestniczyły inne osoby, ważne persony, które podróżują z laptopem w karecie.

Tak się dziwnie składa, że w mediach, najbardziej są aktywni Ci, co potrafią jedynie "skomlić, ujadać i szczekać" albo nawzajem się "obszczekiwać", bardziej po ludzku narzekać, pyskować, obrażać.

Przyznaję z pokorą, że również czasami do nich należę, choć wolałbym mieć większą możliwość odnieść się, do publicznie wyartykułowanych myśli, czy sformułowanych i przedstawionych argumentów lub kontrargumentów - szacownych Panów i Pań, którzy czytając nasze wypociny, dysponują przecież mobilnym internetem - śmieją się, a może nawet czasami klną, beztrosko i wygodnie podróżując we "współczesnych karetach",wraz ze świtą lub nawet osobno.

O dziwo, jak donosi prasa, zwykle nie wydając własnych, uczciwie i legalnie zarobionych pieniędzy - chyba ich zbyt wiele nie mają?...

Sugestia - może warto, tych wielce zacnych i szacownych gości oficjalnie zapraszać,do uczestnictwa w autentycznych debatach publicznych, a przyjęcie zaproszenia lub odmowa będzie wielce wymowna.

Zakładam, że takie zaproszenia były już doręczane, może warto w internecie upubliczniać ich treść, ewentualnie ciekawe lub pokrętne uzasadnienia odmowy.