Szukaj na PNWydarzeniaGorące tematyZaloguj sięnowedyskutowane 2008
Ile? |
Homoseksualiści w materiałach katolickichJednym z prywatnych stowarzyszeń katolickich dynamicznie działających w III RP jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im Piotra Skargi. SKCh jest polskim oddziałem globalnej organizacji katolickiej TFP stawiającej sobie za cel walkę w obronie rodziny, tradycji i własności. W ramach swojej walki z agresywną propagandą homoseksualną SKCh wydało serie materiałów o szkodliwości homoseksualizmu. Materiały te będące tłumaczeniami z amerykańskich prac naukowych rozsyłane były do szkół. Po ich lekturze wiele placówek zerwało współprace z organizacjami homoseksualnymi. Organizacje homoseksualne wydały wyrok na SKCh. Ryzykowne zachowania seksualne Czytelnicy materiałów opublikowanych przez SKCh mogą sie z nich dowiedzieć że: Większość pederastów żyje samotnie (w USA 61%, lesbijek 37%). Skłonności homoseksualistów do ryzykownych zachowań seksualnych nie zmieniło nawet zagrożenie AIDS (29% homoseksualistów uprawiało przypadkowy seks, 23% często zmieniało partnerów). Związki homoseksualistów są krótkotrwałe i trwają od roku do lat trzech, nie zmienia tego możliwość zawierania małżeństw (w Dani od 1989 do 1995 z możliwości zawarcia związku skorzystało 5% homoseksualistów, 28% tych związków zakończyło się rozwodem). Odmiennie niż u heteroseksualistów to właśnie w związkach homoseksualnych trzy razy częściej niż przy przygodnych kontaktach dochodzi do zarażeń przenoszonych drogą płciową. Spowodowane jest to tym że w związkach pederaści rezygnują z prezerwatyw w czasie odbywania stosunków analnych. Związki homoseksualne są więc polem eksplozji HIV AIDS. Stosunki przygodne są dla pederastów bezpieczniejsze bo w trakcie nich używane są prezerwatywy. Homoseksualiści jako grupa mobilna uprawiają przygodne kontakty seksualne na całym świecie (co umożliwia rozwój globalnych epidemii), 60% z nich uprawia seks w brudnych publicznych toaletach, 67% w łaźniach przeznaczonych dla homoseksualistów. 90% homoseksualistów miało kontakt z narkotykami. Przemoc w związkach homoseksualnych Przemoc w związkach homoseksualnych jest o wiele powszechniejsza niż w związkach heteroseksualnych. Tylko w w 2 do 3% małżeństw heteroseksualnych dochodzi do przemocy, w 20 do 25% heteroseksualnych konkubinatów, i aż w 48% związków lesbijek (o wiele bardziej agresywnych względem siebie od pederastów) oraz w 39% związków pederastów. Wśród studentek lesbijek wskaźnik przemocy dochodzi do 56% (studentów pederastów do 29%). Przemoc w związkach lesbijskich dotyka 50% matek żyjących w związkach lesbijskich. Homoseksualiści częściej padają ofiarą przemocy ze strony swoich partnerów niż ze strony heteroseksualistów (tym bardziej że 50% ataków homofobicznych to przemoc werbalna). Dzieci ofiarami homoseksualizmu Dzieci homoseksualistów znacznie częściej niż dzieci heteroseksualistów: padają ofiarami pedofilii ze strony rodziców, trzy razy częściej zostają homoseksualistami, są seksualnie molestowane, rozpoczynają współżycie od aktów homoseksualnych, niezadowolone są ze swego dzieciństwa. Homoseksualiści będący od 1 do 3% populacji odpowiadają za 20 do 30% aktów pedofilskich, 30% aktów seksualnych osób dorosłych z nieletnimi, od 35 do 40% przypadków molestowania nieletnich. W Wielkiej Brytanii 2% chłopców i 1% dziewcząt padło ofiarą seksualnych propozycji dorosłych. W badaniach anonimowych od 25% do 50% homoseksualistów przyznaje się do dokonywania aktów pedofilskich. Ofiary pederastów pedofilów często same zostają pederastami. Od 32 do 34% osób molestujących dzieci to homoseksualiści, od 36 do 45% pedofilów to homoseksualiści. 35% młodocianych przestępców seksualnych to homoseksualiści. Nauczyciele homoseksualiści często molestują uczniów. Nauczyciele homoseksualiści (od 1 do 3% populacji, 4% nauczycieli) odpowiadają za 35% aktów pedofilii wśród nauczycieli (w Australii za 64% aktów pedofilskich nauczycieli na uczniach). Bardzo aktywne w molestowaniu uczennic są nauczycielki lesbijki które odpowiadają za 35% przypadków. Młodsze dzieci częściej padają ofiara homoseksualnych nauczycieli pedofilów. Na poziomie podstawówek homoseksualni nauczyciele odpowiadają za 29% przypadków pedofilii, na poziomie gimnazjum za 16%. Homoseksualiści nauczyciele są więc nad reprezentowani wśród nauczycieli pedofilów. Nie jest tajemnicą że celem środowisk homoseksualnych jest legalizacja pedofilii. W 1990 w Holandii zalegalizowano stosunki homoseksualne 12 letnich dzieci z dorosłymi (za zgodą rodziców), bez zgody rodziców od lat 15. Pedofile aktywni są w ruchu gejowskim. Związki przemocy i homoseksualizmu Podczas gdy od 2 do 3% populacji ma skłonności bi lub homoseksualne to sześciu największych seryjnych morderców w USA było homoseksualistami. Największą seryjną morderczynią w USA była lesbijka. W Auschwitz nazista pederasta Ludwig Tiene zaspokajał swój popęd gwałcąc i mordując więźniów. Mordy i gwałty dokonywane przez pederastów są niezwykle okrutne. W USA 44% seryjnych morderców było homoseksualistami (co jest szokującą nadreprezentacją grupy stanowiącej 2% społeczeństwa), zabili oni 68% ofiar. Homoseksualizm wiąże się też w 50% morderstw z homoseksualizmem sprawcy lub ofiary. Fetyszyzacja przemocy przez homoseksualistów przejawia się również w praktykach sadomasochistycznych uprawianych przez 37% pederastów (podczas gdy 5% mężczyzn heteroseksualnych praktykują sadomasochizm) i przez 17% lesbijek (4% kobiet). Porno przeznaczone dla pederastów bazuje na homoseksualizmie. Powszechność praktyk sadomasochizm odpowiada za 10% tragicznych śmierci wśród pederastów. Homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści świadomie zarażają partnerów chorobami przenoszonymi drogą płciową (robi tak 7% pederastów, 3% lesbijek gdy takich przestępstw dopuszcza się tylko 1% heteroseksualnych kobiet). Homoseksualiści celowo zarażaj swoich partnerów AIDS. Pomimo że homoseksualiści stanowią tylko 2% populacji aż 7% gwałtów ma podłoże homoseksualne. Ofiarami gwałtów dokonywanych przez pederastów stają się 1 na 10.000 chłopców powyżej 11 roku życia. Im silniejszy jest ruch homoseksualny tym częstsze są gwałty homoseksualne. Gwałty homoseksualne są dokonywane 2 razy częściej w miastach gdzie homoseksualizm jest bardziej akceptowany. Ofiarami gwałtów dokonywanych przez pederastów są do 40% nieletni. W całych Stanach Zjednoczonych ofiarami gwałtów dokonywanych przez pederastów są 1,3% heteroseksualni mężczyźni (w San Francisco ofiarami gwałtów dokonywanych przez pederastów są w 9% heteroseksualni mężczyźni). Ofiarami gwałtów dokonywanych przez lesbijki są w 0,6% heteroseksualne kobiety ( w San Francisco w 2%). Kultura homoseksualna fetyszyzuje przemoc. Owocem, wbrew propagandzie homoseksualnej, jest tego że to heteroseksualiści są ofiarami przemocy homoseksualistów. Homoseksualiści wbrew kłamstwom propagandy homoseksualnej nie padają ofiara heteroseksualistów. Homoseksualizm prowadzi też do śmierci w tragicznych okolicznościach (w wypadku 3% pederastów i 20% lesbijek). Zamordowanych zostaje 1,4% pederastów i 7 % lesbijek. Samobójstwa popełnia 0,6% pederastów i 5,7% lesbijek. W wypadkach samochodowych ginie 0,6% pederastów i 4,3% lesbijek (czyli 17 razy więcej niż heteroseksualistów). Średnia życia wynosi dla pederasty 40 lat a dla lesbijki 45% (żonaci heteroseksualni mężczyźni żyją 75 lat, zamężne heteroseksualistki 75 lat, rozwiedzeni i samotni heteroseksualni mężczyźni 57 lat, rozwiedzione lub samotne heteroseksualistki 71 lat). Żniwo śmierci zbiera AIDS. Homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści popełniają: przestępstwa, przestępstwa na tle seksualnym, trzy razy częściej samobójstwa, cztery razy częściej dokonują gwałtów, dwa razy częściej biorą udział w bójkach, wykazują postawy aspołeczne, odbywają przygodne stosunki seksualne, osiem razy częściej uprawiają sadomasochizm, zażywają narkotyki, cztery razy częściej popełniają zabójstwa, trzy razy częściej niebezpiecznie jeżdżą samochodami. Homoseksualiści wykazują niezdrową skłonność do eksperymentowania. Seks ze zwierzętami miało uprawiać od 17 do 20% pederastów, od 3 do 5% heteroseksualistów, od 7 do 10% lesbijek, do 1% heteroseksualistek. Homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści popełniają przestępstwa. Są dwa razy częściej aresztowani za zwykłe przestępstwa kryminalne, osiem razy częściej są aresztowani za przestępstwa seksualne, dwa razy częściej skazywani za przestępstwa seksualne, dwa razy częściej odsiadują wyroki za przestępstwa seksualne. Homoseksualiści trzy razy częściej wykonują obsceniczne telefony. Przyczyny homoseksualizmu Nie ma naukowych dowodów na genetyczne lub biologiczne uwarunkowania homoseksualizmu (ani różnice hormonalne, ani różnice w budowie mózgu, nie wpływają na na orientacje seksualną). 80% homoseksualistów deklaruje że swoją orientacje nabyło z zewnątrz. Przyczynami nabycia skłonności homoseksualnych było: uwiedzenie, bycie ofiarą pedofilii (ze strony obcych, rodzica, rodzeństwa), pierwsze doświadczenia seksualne z homoseksualistami, dominujący, zaborczy i nie okazujący uczuć rodzic, brak religijnego środowiska, rozwód rodziców, społeczna akceptacja homoseksualizmu, traumatyczne przeżycia z dzieciństwa (onanizm, kontakt z porno, seks grupowy, seks ze zwierzętami, wczesna inicjacja dziewczynki przez mężczyznę). Upowszechnianiu się homoseksualizmu sprzyjają takie kulturowe przyczyny jak: społeczna akceptacja homoseksualizmu, edukacja pro homoseksualna, homoseksualiści występujący w roli autorytetów (np. nauczycieli), prawna akceptacja homoseksualizmu, propaganda pro homoseksualna, swoboda seksualna, seks grupowy, wymiana partnerów. Powodem skłonności homoseksualnych (według badań z 1940 i 1970) są w: 22% wczesne doświadczenia seksualne z dorosłymi lub równolatkami, 16% wyrastanie w środowisku homoseksualnym, 15% złe relacje z matką, 15% nie identyfikowanie się z własną płcią, 14% złe relacje z ojcem, 12% nie osiągalność partnerów heteroseksualnych, 9% brak umiejętności społecznych. Tylko 9% homoseksualistów twierdziło że swoje skłonności mają od urodzenia. Powodem preferowania homoseksualizmu (według badań z 1983 czyli po latach aktywnej homo propagandy) były w: 39% otoczenie homoseksualne, 34% presja społeczna, 22% urodzenie (liczba wskazań wzrosła dzięki propagandzie homoseksualnej), 21% zły przykład relacji między rodzicami, 12% satysfakcja osiągnięta podczas próby, 12% seks homoseksualny w wczesnym wieku, 9% moda, 5% uwiedzenie. W ponad 60% pierwszy kontakt inicjuje dorosły homoseksualista. W Wielkiej Brytanii 35% chłopców i 9% dziewcząt miało propozycje seksualne od dorosłych homoseksualistów (propozycjom tym uległo 2% chłopców i 1% dziewcząt). W Stanach Zjednoczonych 37% chłopców i 9% dziewcząt padało ofiara propozycji dorosłych homoseksualistów. Propozycje homoseksualne nieletnim składało 65% homoseksualistów. Pierwsze doświadczenia homoseksualne nieletnich w 100% był dokonywane przez dorosłych pederastów, a w 43% przez dorosłe lesbijki. Pierwsze doświadczenia homoseksualne prowadzą do późniejszego homoseksualizmu w 60% (pierwsze doświadczenia heteroseksualne prowadzą do próżniejszego heteroseksualizmu w 95%). O przyczynach środowiskowych homoseksualizmu świadczy też to że homoseksualiści są rzadziej osobami religijnymi a częściej ateistami. Homoseksualiści częściej są mieszkańcami miast niż wsi (na wsiach jest mniejsze przyzwolenie społeczne na homoseksualizm). Akceptacja społeczna, przyzwolenie na homoseksualizm, skłania do homoseksualizmu. Leczenie z homoseksualizmu Homoseksualiści nie są skazani na homoseksualizm, często zmieniają swoją orientacje. 88% lesbijek i 73% pederastów deklarowało że miało normalne heteroseksualne reakcje. 85% lesbijek i 73% pederastów odbywało normalne heteroseksualne akty seksualne. 82% lesbijek i 66% pederastów zakochiwało się w osobie mającej odmienną płeć. Sporadyczne akty homoseksualne nie determinują do bycia homoseksualistą. Zaburzenia psychiczne związane z homoseksualizmem Heteroseksualna rodzina jest fundamentem ładu społecznego, homoseksualizm jest więc zachowaniem aspołecznym, prowadzącym do zniszczenia więzi społecznych. Homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści dokonują zmian partnerów i są niewierni. Homoseksualiści w stosunkach z innymi ludźmi ograniczają się do relacji opartych na seksie (dlatego w świecie homoseksualistów nie ma miejsca na ludzi starych), preferują przygodny seks i nie wykazują aktywności społecznej. Homoseksualiści mają skłonności do zachowań patologicznych: prowokują ataki na siebie by kreować się na ofiary, są złośliwi, nieodpowiedzialni, maja częściej depresje, są narcystyczni, okazują innym pogardę, przypisują sobie prawo do przywilejów i łamania norm moralnych. Zachowania homoseksualne (około odbytnicze i związane z kłem) sprzeczne są z treningiem czystości który jest ważnym elementem rozwoju dziecka. Doprowadza to do odwrócenia wszelkich norm. Homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści popełniają samobójstwa (47% z nich wynika z powodu nieporozumień z kochankiem). Próby samobójcze ma 35% pederastów (i 11% heteroseksualnych mężczyzn), 34% lesbijek (i 24% heteroseksualnych kobiet). Dwa razy częściej niż heteroseksualiści homoseksualiści odczuwają samotność. Heteroseksualiści cieszą sie z trwałych związków i posiadania dzieci, homoseksualizm odbiera te radości. Homoseksualizm zagrożeniem dla zdrowia Homoseksualiści propagują niezdrowe zachowania, często wśród nieletnich (doprowadza to do upowszechnia homoseksualnych zabaw genitaliami wśród 13 letnich dzieci, penetracji odbytu wśród 15 letniej młodzieży, lizania odbytu wśród 16 letniej młodzieży). 21 letni homoseksualiści angażują się w wiele patologicznych zachowań (sadomasochizm, wkładanie pięści do odbytu, defekacja i oddawanie moczu na partnera). Wszystkie te praktyki wiążą się z ogromnym zagrożeniem epidemiologicznym. Homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści maja zły stan zdrowia, dwa razy częściej maja choroby weneryczne, pięć razy częściej umyślnie zarażają partnerów choroba weneryczna. Od 70% do 78% homoseksualistów chorowało na choroby przenoszone droga płciową. Od 25% do 39% miało pasożyta jelit. 83% chorych na AiDS miało kontakty homoseksualne. Od homoseksualistów zarażają sie leczący ich lekarze i pacjenci wspólnie z nimi leczeni (co prowadzi do wyższych kosztów opieki leczniczej i podwyższania podatków, homoseksualiści powinni być podobnie jak palacze zniechęcani do szkodliwych dla zdrowia praktyk). Częsta zmiana partnerów wśród homoseksualistów (od 10 do 110 rocznie) prowadzą do licznych zakażeń chorobami przenoszonymi droga płciową. Uprawiany przez 100% homoseksualistów (70% z nich uprawia do przygodnie) seks oralny prowadzi do zapalenia wątroby typu A i typu B (homoseksualiści stanowiący od 1 do 3% społeczeństwa, wśród chorych na zapalenie wątroby typu A stanowią od 29 do 66% przypadków), rzeżączki i HIV. Stosunki analne (uprawiane prze 90% homoseksualistów, w 66% przypadkach regularnie, średnio rocznie z 68 różnymi partnerami) prowadzą do uszkodzeń ścianek odbyty przez penetracje penisem, dłonią lub przedmiotami. Uszkodzone ścianki odbytu mają kontakt z zarażoną krwią, śliną, nasieniem, krwią, w wyniku czego dochodzi do częstych zakażeń i zachorowań na zapalenie wątroby typu B, HIV, syfilis, choroby przenoszone przez krew. Lizanie odbytu praktykowane przez 75% homoseksualistów prowadzi do zapaleń wątroby typu A, zakażeń pasożytami jelit (syndrom Gaya Bowela), durem brzusznym, opryszczką, zakażeń prowadzących do raka. Zakażeni homoseksualiści pracujący w gastronomi zarażają klientów lokali gastronomicznych. Szkodliwość tolerancji dla homoseksualizmu Tolerancja dla homoseksualizmu nasiliła patologiczne zachowania w tym środowisku. Jak wynika z badań przeprowadzonych w 1940 i 1970 roku homoseksualiści częściej praktykują niezdrowy seks analny (wzrost z 66% do 96%), lizanie odbytu prowadzące do zakażeń układu pokarmowego bakteriami i pasożytami z układu wydalniczego (wzrost wśród pederastów z 59% do 89%, wśród lesbijek z 18% do 25%), przygodne kontakty seksualne prowadzące do zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową (praktykuje je 99% pederastów i 62% lesbijek).
|
Gratuluję artykułu,
tak trzymać.
kniaź Michaił
kniaź Michaił
NIe spodziewalem sie niczego innego
ale to jest stek bzdur (prosze wybaczyc). Typowy artykul pisany pod teze. Homo sa be ale jak ktos bardzo chce to moze sie "wyleczyc".
Najlepiej w "poradni" katolickiej.
Jedno przeczy drugiemu. NIe znamy przyczyn powstawania tej anomalii wiec nie mozemy jej skutecznie leczyc.
NAjbardziej kuriozalny "argument" to "presja spoleczna" pod wplywem ktorej ludzie "zostaja homoseksualistami".
Nawet jesli sie czegos nie lubi/zwalcza to wypada siegac po argumenty poparte jakimikolwiek dowodami.
Opowiesci ze taki to a taki procent homo mialo kontakty seksualne " w brudnych toaletach" jest tez rozbrajajacy.
Cos jak skrzaty siusiajace do mleka.
Nie wiem czemu bulwersują
Nie wiem czemu bulwersują pana wyniki badań naukowych.
Co do seksu w toaletach jest on elementem kultury gejowskiej, to że pan nie akceptuje tego i określa mianem bajek pokazuje pana ukrytą homofobie. Pan nie akceptuje gejów i ich kultury.
ma Pan racje nie akceptuje gdyz jest obrzydliwa
tylko toleruje tak jak toleruje wiele innych rzeczy ktorych nie lubie.
Moze pan podac zrodlo tych "badan" bo zaryzykuje stwierdzenie ze sa zupelnie niewiarygodne.
materiały powinny być na
materiały powinny być na stronie www.piotrskarga.pl lub na liknowanych stronach TFP z USA
nie wiem gdzie sa te "materialy"
na tronie piotro skarga znalazlem tam rozne rzeczy np zamow "cudowny medalik" i opis jego "cudownych" wlasciwosci.
Jesli te materialy sa tej samej proby co sprzedawane tam "cudowne" gadgety to chyba dziekuje.
Niech pan założy wreszcie
Niech pan założy wreszcie automatyczne sprawdzanie błędów w tekście. Ma pan pewnie jakiegoś kumpla który umie to robić.
Jak na stronie SKCh nie ma tych materiałów to szkoda. Jak będę miał czas specjalnie dla pana przepisze wszelkie źródła.
Proszę też napisać do SKCh z prośba o przesłanie mailem tych materiałów. Może pan napisać że czytał mój artykuł i jest ciekawy oryginalnej treści. Na pewno się ucieszą że ktoś interesuje się ich pracą. Jak pan nie chce podawać oryginalnego maila to proszę sobie założyć konto tylko do korespondencji z nimi.
Parafrazujać znany aforyzm,
Parafrazując znany aforyzm, można już chyba w tym miejscu powiedzieć, że istnieje tylko jedna grupa ludzi, którzy o seksie analnym myśli częściej od homoseksualistów, a mianowicie - chrześcijańscy konserwatyści.
Pan się mylisz
Istnieje jeszcze jedna grupa ludzi, której pan najwyraźniej jesteś reprezentantem: sodomici (w polskim wydaniu komuniści wywodzący się z nizin intelektualnych).
A jednak trochę mi wstyd,
A jednak trochę mi wstyd, że tak łatwo i własciwie bez zaangażowania doprowadziłem pana do takiego wytrysku...
Posłużę się cytatem
z Cejrowskiego "Z głupkami [więcej dop. własny] nie rozmawiam"
Bardzo słusznie. Czas
Bardzo słusznie. Czas najwyższy, by przestał pan mówić do siebie...
Tytułologia
Poza tym kwestia tytułu... może można by dodawać w tytule "poziom absmaku" np. w skali 1 do 10? Ułatwiłoby to czytelnikom wybór lektur.
pozdrawiam nad owsianką
TBM
ps
a tak a propos tytułu: jeśli dobrze zrozumiałem to nie są to "homoseksualiści w materiałach katolickich" tylko "homoseksualiści w świetle amerykańskich prac naukowych". To dość istotna różnica - nawet po uwzględnieniu, że te prace powiela SKCh.
Do tej pory myślałem, ze
Do tej pory myślałem, ze między czwartą a szóstą rano najczęściej schodzi się na zawał, choc można tez na manowce. Teraz dowiaduję sie, że piąta dwadziescia to pora na sniadanie...A to znów za jakie grzechy, panie TBM?
brunet śniadaniową porą
Czytałem go przy śniadaniu (zgodnie z wpisem przy moim komentarzu: "Autor: TBM, czw, 03/04/2008 - 08:48") o bardziej cywilizowanej porze. Ponieważ zawsze z uwagą czytam teksty p. Bodakowskiego - więc oczywiście padło na gorącą czekoladę (choć - wiedziony przeczuciem - zrezygnowałem z lodów na deser).
Grzeszę okrutnie, Panie Sławku ale nie aż tak.
pozdrawiam
TBM
ps
Jak właściwie ustawione są wskazówki w zegarku, żeby pokazywały "piątą dwadzieścia"?????
Jakich "prac naukowych"?
rece opadaja.
a skąd mam wiedzieć???????
pozdrawiam
TBM
czytalem i sie nie doczytalem
co to za prace naukowe Poza poboznymi zyczeniami. Rozumiem ze mozna ( popieram) zwalczac idiotow i "tolerancje" polegajaca na wysuwaniu nowych i nowych zadan. Ale jak ktos chce "zwalczac homosekualizm"?
Widzialem juz rozne cyrki typu "leczenie modlitwa" itp.Wiekszosc opiera sie na wierze i mysleniu zyczeniowym. Prosze mi wierzyc ze gdyby istaniala efektywna metoda leczenia tego defektu to jej autor bylby miliarderem i nie trzymal by tego w tajemnicy.
Propagandysci jak p.Bodakowski przypisuja homo wszystko co zle bez zastanowienia ze osmieszaja w ten sposob sprzeciw wobec coraz to nowych zadan "organizacji gejowskich".
Zanim ktos napisze jakie to tragedie powoduje seks oralny niech sie zastanowi bo moze sie okazac ze ten rodzaj aktywnosci nie ogranicza sie tylko do homo.
Ogolnie jak zwykle. Duzo "faktow" zadnych zrodel.
Adresy źródeł znajdzie
Adresy źródeł znajdzie pan w materiałach SKCh.
Zmartwię pan bo takie same wyniki są w pracach naukowych laickich. Tylko że tam pisze się z entuzjazmem.
nikt nie pisze " z entuzjazmem"
tylko ze zeby podac tak wiarygodne i dokladne dane jak pan to zrobil trzeba by lat badan. To sa dane wziete z sufitu zeby podeprzec "tezy" ktore pasuja do danej ideologii. Seryjny morderca jest powszechnie postrzegany jako biały mężczyzna między 25 i 35 rokiem życia, co w znacznej mierze pokrywa się w ze statystykami policyjnymi. Jest to jednak spowodowane tym, iż tego typu statystyki prowadzi się głównie w krajach, zamieszkiwanych przede wszystkim przez ludność pochodzenia europejskiego oraz nie notuje się w tych statystykach mniejszości, uznawanych za porachunki mafijne oraz zabójstwa na zlecenie. Także kobiety rzadko występują w tych statystykach. Wyjątkami są np. Aileen Wuornos, Myra Hindley i Elżbieta Batory,Ludmiła Spesiwcewa,Susan Atkins.
Według badań, przeprowadzonych przez FBI na 36 wielokrotnych mordercach, większość z nich była dziećmi pierworodnymi. W rodzinach połowy z nich, matka wychowywała syna samotnie od jego drugiego roku życia. W 70% rodzin nadużywano alkoholu, a w około 35% także narkotyków. Prawie wszyscy badani byli w dzieciństwie prześladowani fizycznie, psychicznie lub seksualnie. Wielokrotni mordercy jako dzieci znęcali się nad zwierzętami, przynajmniej 60% moczyło swoje łóżka nawet po ukończeniu dwunastego roku życia, a wielu podkładało ogień (np. Otis Toole podpalił dom sąsiada, a Carl Panzram poprawczak, w którym przebywał). Tylko 20% morderców posiadało stałą pracę.
Motywy [edytuj]
Według modelu typologii motywacji Ronalda Holmesa, kryminologa z Uniwersytetu w Louisville, który rozpatruje zjawisko zabójstwa seryjnego przez wyróżnienie motywu wiodącego zbrodni, istnieją 4 podstawowe typy zabójców:
Wizjoner (Visionary), np. Anatolij Onoprijenko
Misjonarz (Missionary), np. dr John Bodkin Adams
Hedonista (Hedonistic):
Zabójca z lubieżności (Lust murderer), np. Leszek Pękalski ("Wampir z Bytowa")
Zabójca zorientowany na emocje (Thrill oriented killer), np. Kenneth Bianchi i Sipho Twala ("Dusiciele z Phoenix"),Jack Unterweger
Zabójca zorientowany na komfort (Comfort oriented killer), np. dr Harold Shipman ("Doktor Śmierć")
Maniak władzy i mocy (Power and control), np. John Wayne Gacy i Aleksander Piczuszkin,Krzysztof Gawlika
Co np wynika z faktu ze "przecietny" seryjny morderca to bialy mezczyzna?
(zaden chyba z wyzej wym nie byl homoseksualista sensu stricte).
Przesyłam wiele artykułów
Przesyłam wiele artykułów (o różnej tematyce) redakcji serwisu. Bardzo niewiele z nich trafia na stronę. Co trafi i kiedy to decyzja redakcji serwisu.
Przekierowanie
pozdrawiam
TBM
Kurka wodna! Nie wierzę, że tak inteligetny
(to nie jest ironia) facet nie widzi różnicy między pedofilem, a homosiem. Panu epidemia aids na pewno nie grozi. To dobrze. "często" to, "rzadko" tamto, taki czy inny odsetek. Wytrzasnął Pan te statystyki z powietrza. Nawet raport Kinseya da się zweryfikować. Zatem jest po tysiąckroć bardziej wiarygodny. A teraz proszę źródła, bo Goebbels przewraca się w grobie widząc jak nieudolnie się go naśladuje.
Adresy źródeł znajdzie
Adresy źródeł znajdzie pan w materiałach SKCh.
Zmartwię pan bo takie same wyniki są w pracach naukowych laickich. Tylko że tam pisze się z entuzjazmem.
To samo mogłem powiedzieć na ustnej maturze
Źródła mają być w miejscu umieszczenia rozprawki. Inaczej nie jest nic warta.
Jak wpisuje przypisy to mi
Jak wpisuje przypisy to mi redakcje je wycinają. Poza tym artykuł jest o tym co głosi w swoich materiałach SKCh
co glosi SKCH to juz wiemy
tylko skad SKCH bierze te rewelacje?
Pan chyba lubi być
Pan chyba lubi być prześladowany. Gdyby podał Pan linki do źródeł, wszystko byłoby jasne. A tak to... sam Pan z siebie robi biednego człowieczka, który się napracował, a mu nie wierzą. Niewdzięcznicy i paskudy! I po co?
Myślę, ze pan Bodakowski
Myślę, ze pan Bodakowski chytrze lobbuje na rzecz gejów.Zauwazył on mianowicie, ze piętrzenie oskarżeń i obrzydliwosci, poza pewne granice wywołuje w ludziach odruch mimowolnego sprzeciwu i niedowierzenia pomieszanego z czyms w rodzaju litosnego zmieszania. Poddawanie czytelnika takiemu konsekwentnemu nawalaniu na jakąs grupe sprawia, że chcąc nie chcąc zaczynamy szukac cos na ich usprawiedliwienie, bo przeciez w kazdym chcemy widziec człowieka. Tym sposobem tematyka gejowska, nie tylko trafia pod strzechy, ale jeszcze zmuszani jestesmy - przez to nagromadzenie potworności - do mimowolnego wysiłku w celu ujecia się za ludzką godnościa. A kiedy juz raz zauwazymy w kimś tę ludzką godnosc...no to jeszcze krok, a odnajdziemy tez i powinowactwo. Bardzo sprytnie panie Janie...
:) Ale jeszcze jeden aspekt:
:)
Ale jeszcze jeden aspekt: jeśli p. Bodakowski uważałby, że czytający są w stanie przyjąć to, co pisze za prawdę bez weryfikacji jego słów to za kogo uważa swoich rozmówców? Za łatwowierne niemoty, które uwierzą każdemu we wszystko? To nas obraża.
!
Co za idiotyczne rozumowanie
my, wy, oni
Jestem gotów uwierzyć, że ludzie robią nie tylko takie, ale i jeszcze inne rzeczy. Są dorośli, robią to co lubią - czemu mam się w ich imieniu zmuszać się do ujmowania za ich godnością?
pozdrawiam niespowinowacony
TBM
No jakże to...Chodzi mi o
No jakże to...Chodzi mi o ludzi dobrej woli, których jest więcej.
znowu zbiory?!?
Chyba.
Pani Margot powyżej też pisze "nas". Do tej pory myślałem, że może chodzi tylko o nią i o Pana, ale przecież Ona też jest dobrej woli. I ja jestem i Pan jest...
Nie prościej pisać w pierwszej osobie liczby pojedyńczej? Będzie jasność.
pozdrawiam nie rozumiejąc.
TBM
Bo pan nigdy nie rozumie,
Bo pan nigdy nie rozumie, jak nie chce. Istnieje psychologiczny mechanizm, czyli cos o charakterze w miarę powszechnym, że po przekroczeniu jakiegos progu "dowalania" komuś, ofiara, nawet zaslugująca na to, co ja spotyka, zaczyna budzić litość, co z kolei rodzi w nas sprzeciw wobec kolejnych szykan, a nawet niechęc do "oprawców" ...Jest to zapewne zwiazane z szeroko rozumianym człowieczeństwem cywilizowanym i w związku z tym dotyczy przede wszystkim ludzi moralnie i intelektualnie rozgarnietych. ...Pan Bodakowski - moim zdaniem - ilością i nasyceniem swej antypedalskiej publicystyki zbliża sie do tego progu...
No to wszystko jasne.
Widać za wysokie progi na moje nogi
pozdrawiam
TBM
"Znaj proporcjum Mocium Panie"...
(zostając przy nazewnictwie)
Celowo myli Pan oprawcę z ofiarą (stronę silniejszę- posiadającą przewagę- ze stroną słabszą), bo przecież proporcja sił na tej seksualnej szachownicy jest zupełnie inna.
I nie czuje się Pan
I nie czuje się Pan obrażony, gdy ktoś zakłada, że przełknie Pan wszystko, co mu powiedzą...? :)
Niech Pani nie bedzie taka obludna.
Ciekawe czy inne zalozone tematy na forum tez Pania obrazaja? Zalozenie tego tematu w tym miejscu swiadczy o tym, ze Pan Bodakowski liczyl sie z tym, ze jego artykul bedzie komentowany.
I pewnie pani Obrazalska oczekuje przeprosin? Ze swojej strony moze Pani liczyc na moj GLOSNY SMIECH!!!Bwachachachacha!!!
miejsce wpisu
Czy ja wyglądam na kogoś, kto wszystko przełyka?
pozdrawiam szukając lusterka
TBM
"Ujmijmy się wreszcie za godnością ludzką"; )
Fajne:) Czyli jest nadzieja,
Fajne:)
Czyli jest nadzieja, bo skoro coś się ośmiesza już na dwadzieścia lat do przodu, to znaczy, że to nie przejdzie, odpada...:)
W sumie dobry artykól ale
w to, że lekarze i inni pacjenci mogą się zarazić HIVem od pederastów nie wieżę. Chyba, że w dzikich krajach gdzie nie ma jednorazowych igieł i rękawiczek.
I don't tower too
:)
Źródła: 'Gay-Marriage' and Homosexuality, some medical comments
"Związki homoseksualne i homoseksualizm, raport i komentarz medyczny" - tłumaczenie raportu przedstawionego przez lekarzy Parlamentowi Kanady w styczniu 2005 roku: 'Gay-Marriage' and Homosexuality, some medical comments, oraz inne źródła znajdą Państwo tu:
http://www.piotrskarga.pl/ps,...
dawno nie widzialem tak fajnie
zmanipulowanego "tlumaczenia" . Klasyk normalnie.
Tu wyciac , tam przyciac tu pominac tam wstawic. aAna koniec napisac ze to "oficjalny raport dla rzadu Kanady":-))))))
Klasyk?
Jeżeli tekst rzeczywiście okazał się "fajnie zmanipulowanym klasykiem" (nie mam za bardzo czasu na jakieś dokładne wczytywanie się) to proszę się zastanowić czy podobnymi klasykami nie można nazwać przynajmniej części artykułów (opracowań, analiz) publikowanych z drugiej strony...
...
manipulacje drugiej strony sa
tak prostackie ze az po prostu jawne.Tu sie z Panem zgodze.
Manipulant na dyżurze
Pan właśnie się przyznał do dobrej znajomości manipulacji. Ale my to już wiemy. Wcześniej dał Pan wystarczającą ilość dowodów.
Zamiast ustosunkować się do meritum próbuje Pan temat ośmieszyć. To Pan jest śmieszny.
Czytać po polsku Pan jeszcze nie umie? Dla Parlamentu Kanady (a nie dla rządu). To jak wierzyć w znajomość innych języków i cóż jest warta Pana opinia? Nic.
Sprawdziłam kawałek tekstu (jeden z rozdziałów) - tłumaczenie jest bardzo poprawne.
Over. Bez odbioru.
tlumaczenie oczywiscie jest "poprawne"
w sensie doslowne tyle ze ten caly "raport" to kompilacja niezwiazanych ze soba statystyk powyrywanych z konekstu.
O ile faktem jest ze homo podejmuja wiecej ryzykownych zachowan seksualnych niz hetero o tyle wrzucanie wszystkich homo do jednego worka ma taki sam sens jak wrzucenie grupy hetero i proba oceny ich zachowan seksualnych.
Jest to dosc prostacka manipulacja i na to zwrocilem uwage.
Nie probuje osmieszyc tematu. Temat osmieszaja pseudoeksperci "leczacy" homoseksualistow modlitwa.
Pani gromkie wyrazy potepienia rowniez ("My to juz wiemy"!!!!)
Jacy "wy"? komuna sie juz skonczyla a tak to ubole sie wyslawiali.
Co do w/wym, "raportu" to jakos nie moge go nigdzie znalezc.
Jedyne co Pani podala to kompilacja statystyk robiona pod teze bo nigdzie nie moge znalezc niczego innego (nawet na stronie parlamentu Kanady).
Niech sie przestanie juz Pan osmieszac.
Nie wystarczy Panu glupstw jak na jeden dzien?
Panie Dante,
jest Pan wyjatkowo aktywny "w tym temacie". Niewiele ma Pan do powiedzenia, ale i tak nie przestanie Pan plesc, plesc, plesc, plesc...jak stara, glupia, brzysdka baba. Nie da Pan innym porozmawiac ani spokojnie poczytac. Jest Pan impulsywny jak nastolatek w okresien dojrzewania.
Pan jak zwykle bardzo
"merytorycznie".Pan ma "cos do powiedzenia" w temacie?
Pan Bodakowski najwyraźniej
Pan Bodakowski najwyraźniej korzystał z innego raportu, bo dane się nie pokrywają.
Proszę się zapoznać
Na stronie Strowarzyszenia Piotra Skargi jest więcej raportów, w tym i o zdrowiu. Wystarczy się zapoznać. Ja podałam tylko jeden z nich. Podają również źródła zagranicznych badań i opracowań naukowych, bardzo ciekawych - polecam gorąco.
cytat:sześciu największych
Nawet gdyby to była prawda (nie chce mi się sprawdzać), to proszę też podać, ile jest morderstw w fawelach w katolickim Rio de Janeiro, a ile w czeskiej, ateistycznej Pradze - a następnie ze swadą może Pan rozprawiać, jak to przynależność do Kościoła Rzymskokatolickiego wpływa na pociąg do zbrodni.
Ja oczywiście takich naciąganych tez nie będe wysuwał wobec nikogo (ani wobec homoseksualistów, ani wobec katolików) - lecz Pan może śmiało, skoro już Pan zaczął - byle konsekwentnie, bez pomijania nikogo.
Kolejny, ktoremu przydalaby sie spora dawka autoagresji
w rodzaju stukniecia w glowe. Zamiast filozofowac moze warto jednak sprawdzic czy tymi najwiekszymi zbrodniarzami byly pedaly czy nie. Niedawno mediapodawaly o przemocy i gwalceniu dzieci przez pedalow w Holandii. Ichniejsze osrodki pomocy spolecznej nie reagowaly ze strachu zeby nie byc posadzone o homofobie. Kilka dni temu media podawaly, ze w GB 5 000 angielskich nastolatek zmuszanych jest do prostytucji i policja nie chce sie do tego mieszac zeby nie byc posadzona o rasizm, bo alfonsami sa Murzyni i inni Kolorowi.
Odwaze sie postawic teze, ze procent praktykujacych katolikow wsrod mordercow w favelach jest mniejszy niz procent "praktykujacych" pedalow wsrod najwiekjszych mordercow w Ameryce...
I nie widze zeby pedalow przedstawiac jako romantyczne, pragnace milosci i niezwykle wrazliwe, niemal eteryczne istoty przesladowane przez szarokatolicka mase.
Brazylia co raz mniej jest
Brazylia co raz mniej jest katolicka. Laicyzuje się w zastraszającym tempie. Zamiast katolicyzmu co raz popularniejsze są mieszanki religijne podobne do voodoo, wszelakie sekty post protestanckie, teologia wyzwolenia, lokalna magia. Niestety w fawelach szerzy się demoralizacja, narkotyki, przemoc, ludzie mało zainteresowani katolicyzmem (jak opisują to misjonarze). Pewnie odpowiedzialność za to ponosi i lokalny model konserwatyzmu katolickiego (elitaryzm) szokujący dla Polaków.
A episkopat brazylijski to banda komuchów i modernistów, nie mających nic wspólnego z katolicyzmem.
Czas na fakty
"Według danych ogłoszonych przez Watykan tuż przed podróżą Benedykta XVI do Brazyli , w kraju tym żyje aż 155 milionów 63 tys. katolików, co stanowi 84,5% ludności"
"Według powszechnego spisu ludności z 2000 r., przeprowadzonego przez rząd Brazylii, w kraju miało być 125 milionów katolików, czyli tylko 73,8% ludności"
http://www.ekumenizm.pl/artic...
Czyli liczba i odsetek katolików w Brazylii wzrasta, nie maleje.
"Wszystkie te statystyki wskazują jednak, że Brazylia jest nadal największym liczebnie katolickim krajem świata. Oprócz 73,8% katolików, zgodnie z danymi IBGE, 15,4% Brazylijczyków to różnego rodzaju protestanci, 1,3% spirytyści, a 0,3% wyznaje candomblé i inne religie pochodzenia afrykańskiego."
ok nigdy więcej nie
ok nigdy więcej nie uwierzę w to co mówią goście z Ameryki Południowej
Proponuję nieco inne spojrzenie na te sprawy
Według mnie niesłusznie eksponowany jest homoseksualizm jako kwestia kluczowa, przez obie strony, ludzi preferujących seksualnie tę samą płeć chyba rzeczywiście jest stosunkowo niewielu, powiedzmy te 2 - 3% populacji, w związku z tym to nie homoseksualizm jest kwestią najważniejszą.
Uważam, że kluczowa jest chęć użycia, zabawienia się, silnych przeżyć, a seks jest jednym z najsilniejszych instynktów i zawsze był na topie (gay = wesoły). Dlatego to nie jest problem homoseksualizmu tylko a'la promiskuityzmu. Jeżeli 3% populacji jest homo, a brakujące 7% (do 10 %) czasem ma takie kontakty, to należy je traktować jako powiedzmy, perwersje.
Jednak poza tym ludzie piją, narkotyzują się, namiętnie oddają np. grom czy innemu komputerowemu maniactwu, generalnie konsumpcji dóbr.
Nie ma sensu napierać na tych rzeczywistych homoseksualistów, bo oni raczej nic za to nie mogą, że tacy są i wiadomo, że będą się bronić (i mają do tego prawo, jak każdy, nazwijmy ich po imieniu: mniejszość seksualna).
Proszę zauważyć, że posługiwanie się obrazem złego homoseksualisty nie służy dobrze ani homoseksualistom, ani moralistom. Może to być na rękę przede wszystkim tym, którzy po prostu chcą używać życia i seksu maksymalnie, w ich interesie jest zarówno zawyżanie udziału homoseksualistów w populacji jak i ataki moralistów na tę grupę. Dzięki temu poszerzają umacniają swoją pozycję, liczebność i poczucie zagrożenia spaja każde środowisko. Oczywiście jest na rękę także wszelkim producentom rzeczy i usług przeznaczonych dla tej grupy (wiadomo, używki są opłacalne).
Pytanie kluczowe, dlaczego tak się dzieje? Może ludzie tak namiętnie (się) używający cierpią na brak czegoś ważnego, może w seksie, alkoholu, narkotykach szukają zapomnienia... A jeżeli tak, to o czym chcą zapomnieć? Może coś nie tak w modelu społecznym? Choćby to, że jest tendencja do opóźniania zakładania rodziny ze względu na szkołę i karierę a instynkt nie śpi, dodatkowo pobudzany w reklamie i mediach. Co z tym zrobić? Czy sam zakaz (moralny) może być skuteczny? Wiadomo, ze nie może.
Co do homoseksualistów kwestia jest praktyczna, np. jakie reguły powinny regulować koegzystencję hetero i homoseksualistów, a jakie ludzi "statecznych" i chcących "używać seksu"? Jakie prawa np. majątkowe przyznać związkom homoseksualnym aby jednocześnie nie było to równoznaczne z przyznaniem statusu małżeństwa.
Ale zarazem rzecz powinna być nazwana po imieniu, tzn. normą jest człowiek heteroseksualny, podstawową jednostką społeczną jest rodzina , jako związek kobiety i mężczyzny, itd.
-----------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Proponuje patrec na te sprawe stojac pewnie na nogach,
a nie na glowie.
Kto w Pana klasie byl pedalem? (albo lesba?) Skoro przyjmuje Pan, ze jest tych gagatkow 2-3 % tzn., ze w sredniej wielkosci klasie (takiej z czasow mojej podstawowoki, nieco ponad 30 osob) byl jeden pedal lub lesba. Jesli mial Pan to szczescie robiac remanent w Pamieci nie znajdzie Pan pedala to moze w rownoleglej klacie bylo ich dwoch? A moze nawet stanowili pare, co?
Spotkalem sie z danymi wg ktorych we Francji wsrod samobojcow nastolatkow odsetek samobojcow homoseksualistow byl trzynastokrotnie wyzszy niz wsrod ich heteroseksualnych rowiesnikow. Taki mlody pedal wszedzie dookola slyszal to co Pan chce zeby mowic: jestes jaki jestes i nic na to nie poradzisz. Szedl taki dzieciak do szkolnego psychologa i slyszal, ze powionien zaakceptowac swoja innosc, ze to nie on ma problem tylko ci, ktorzy nie chca go zakceptowac takim jaki jest. Ma sie zaakceptowac, zaakceptowac, zakceptowac...Nie ma zadnego powodu do wstydu, powinien raczej afirmowac swoja osobe i innosc. To mu pozwoli w radosci czerpac z zycia. A jesli ma jakies opory to wynikaja one nie z jego natury tylko z burzuazyjno- mieszczanskich przesadow.
Chce Pan rozmawiac o pedalach omijajac kwestie ich homoseksalizmu to wiekszy pozytek bedzie jesli utworzy Pan jakis amatorski kabarecik. Kazdy pedal wykrzyczy Panu, ze homoseksualizm jest elementem ich tozsamosci, on ich okresla. To sa chorzy, nieszczesliwi ludzie, pelni agresji i nieodpowiedzialnosci. Wszystko razem.
Nie jestem specjalistą od homoseksualizmu
Proponuję tylko zauważyć ważną różnicę: czym innym jest - jak sądzę - homoseksualista, któremu podoba się seksualnie inny człowiek tej samej płci, a czymś zupełnie innym "człowiek dopuszczający się homoseksualnej czynności płciowej".
Tych prawdziwych może być 2-3%, tych drugich więcej, ilu - nie wiem, może te podawane 10%.
10 minus 3 = 7, i myślę, że może właśnie dla tych powiedzmy 7% taki seks jest perwersją, podobną do tej, jaką uprawiają kierowcy tirów w przydrożnych laskach.
Nie chcę się wdawać w dyskusje o homoseksualiźmie, proponuję tylko nie wrzucać do jednego worka wszystkich..
Na końcu napisałem przecież, że trzeba nazywać rzeczy po imieniu, NIE ZRÓWNYWAĆ całkiem, jako równo uprawnionego POD KAŻDYM WZGLĘDEM.
-----------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Zwracam uwagę że cała
Zwracam uwagę że cała dyskusja o pederastach jest owocem agresji pederastów w latach ostatnich. Pamiętam jeszcze czasy w III RP kiedy ten problem nie istniał, nikomu się nie śniło że będzie taki problem. Także SKCh wydało swoje materiały w związku z tym że pederaści zaczęli w Polsce chodzić po szkołach i demoralizować dzieci (organizacje pedalskie organizowały lekcje pokazowe na których rozdawały dzieciakom ulotki z instrukcjami jak uprawiać pedalski seks).
Oczywiście, rozumiem to
To jest reakcja na presję obyczajową, która przekracza zakres tolerancji (przy aktualnych warunkach) i ta presja jest niewątpliwie zorganizowana.
Co chwilę pokazują się alarmujące informacje, np. W szkole nie mów „mama” i tata” (http://www.rp.pl/artykul/8885...).
Mężczyźni mają już tego dość, nawet w krajach skandynawskich i słusznie, http://www.rp.pl/artykul/1132....
Pamiętając o realiach, warto szukać prawdy i wspierać pozytywy, na pewno się w tym zgadzamy, był niedawno ciekawy wywiad z Jackiem Pulikowskim http://www.gazetawyborcza.pl/...
-----------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
jak najbardziej
jednak Panska dosc wywazona wypowiedz chyba utonie:-)
O ile oskarzanie jakiejs grupy (spolecznej,religijnej badz rasowej) o rozne podle knowania badz powodowanie calego zla jest metoda dosc stara i znana przemawiajaca do ludzi o dosc ciasnych horyzontach o tyle opowiadanie skrajnych bzdur na ten temat wywoluje skutek odwrotny i utrudnia skuteczne przeciwstawianie sie
coraz grozniejszym pomyslom dosc malej ale halasliwej grupy "aktywistow gejowskich"
Dlatego myslę, że warto by było te grupy rozróżnić i proponuję:
coraz grozniejszym pomyslom dosc malej ale halasliwej grupy "aktywistow gejowskich"
- wspierać pozytywny styl życia, model zdrowej, myślącej jednostki i szczęśliwej rodziny heteroseksualnej,
- propagatorów absolutnej równości przekonywać i zwalczać,
- "homoseksualistom właściwym" ;-) dać rozsądne, cywilizowane prawa np. w prawie cywilnym, jednak nie zrównując związków homo z pojęciem małżeństwa i rodziny,
- "perwersów" zachęcać aby realizowali się w swoim gronie, bez zbytniego eksponowania tego na zewnątrz,
- ewidentnych przestępców izolować, leczyć i karać.
-----------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
no i ma pan racje
wreszcie glos rozsadku.
.
> - "homoseksualistom właściwym" ;-) dać rozsądne, cywilizowane
> prawa np. w prawie cywilnym, jednak nie zrównując związków homo
> z pojęciem małżeństwa i rodziny,
W Niemczech zaczynają już dziedziczyć emerytury http://news.bbc.co.uk/2/hi/eu... :) EUsąd orzekł, że ma tak być i tyle - nie ma dyskusji. Polska ostatnim przedmurzem... kiedyś, zdaje się chyba już to było, tyle że z innej strony - od Zachodu i Północy. I jak tu nie powtarzać za wczesnym p. Bodakowskim, że jest to "pedalska unia"? Jak dla mnie, to niech sobie dziedziczą co tam chcą, byle nikt nie wciskał mi, że to coś normalnego, powinniśmy to tolerować itp. Właściwie wciskanie może jeszcze jakoś przeboleję, choć to obraza dla elementarnej inteligencji, ale oni zaczynają już nawet indoktrynować dzieci i karać!
co wiec pana zdaniem ma zrobic taki "pedal"
urodzil sie jaki sie urodzil.Ma sobie strzelic w leb zeby dobrego chrzescijanina jak Pan uszczesliwic?
Tak wlasnie jest. Oni tacy sie rodza i tyle.
Nikt nie postuluje zakazu
Nikt nie postuluje zakazu praktyk homoseksualnych. Jak ktoś ma na to ochotę to niech to robi w swoim domu za zasłoniętymi firankami. Niech nie promuje tych niezdrowych zachowań. Podobnie bulwersowało by mnie gdyby palacze zaczęli się domagać uznania nikotynizmu za działanie na rzecz zdrowia.
Pederaści nie powinni domagać się małżeństw, adopcji, propagowania swoich zboczeń, pieniędzy publicznych. Pederaści nie powinni organizować parad pro pedalskich. Pracodawcy powinni mieć prawo do niezatrudniania pederastów.
tu już dyskryminacja
Pracodawcy w ogóle powinni mieć prawo do zatrudniania i niezatrudniania kogo chcą i wyszczególnianie jednej grupy nie jest potrzebne.
pozdrawiam
TBM
Pracodawca musi mieć
Pracodawca musi mieć wolność zawierania umów o prace z kim chce.
i tu sie z panem zgadzam
Ogolnie pracodawcy powinni miec prawo zatrudniania/nie zatrudniania kogo chca.Prosze jednak pamietac ze praktykom przez pana opisanym oddaja sie nie jedynie homo.Te praktyki sa niezdrowe jako takie niezaleznie od tego kto sie nim oddaje:-)
Zgadzam się całkowicie.
Zgadzam się całkowicie. Wolność umów (i bezpłatne sądy pracy). Seks analny jest niezdrowy i wśród heteroseksualistów (niemniej jest nachalnie promowany przez przemysł porno, który niestety kształtuje zachowania seksualne).
"Wyszczegolnianie jednej grupy"
Nie zatrudnienie Murzyna to nie to samo co niezatrudnienie pedala. Kosciol mowi w tym wypadku o "slusznej dyskryminacji". Nie robmy z niedyskrymionacji jakiegos bozka bo okaze sie, ze dyslektyk bedzie domagal sie przyjecia na polinistyke, czy nie daj Boze jakichs jeszcze nomen omen preferencji...:)))
A jaka jest różnica?
Zasadnicza.
I nie dotyczy to oczywiscie wszystkich profesji. Pedaly tez musza z czegos zyc;)
To znaczy jaka?
Taka, ze niezatrudnienie
pedala moze byc uzasadnione. Natomiast niezatrudnienie Murzyna dlatego, ze jest Murzynem to nieuzasadniona dyskryminacja. Nauczanie Kosciola jest tutaj wyrazne. (to nawet nawiazuje do tematu tego watku)
Ależ z pana okropny lewak.
A może ja nie lubię zatrudniać Murzynów, co? Nie moglibyśmy się umówić, że ja Panu pozwolę nie zatrudniać homoseksualistów, a Pan nie nie będzie przeszkadzał w niezatrudnianiu Murzynów?
Nie umowimy sie tak.
To by znaczylo, ze przyjmujemy ich optyke. Oni nawet w swej walce o "tolerancje" wykorzystuja osoby niepelnosprawne.
A co Pan ma mieć do powiedzenia, kogo ja zatrudniam?
I z jakiej racji?
Z grzechów rozlicz mnie kapłan w konfesjonale.
Pan ma prawo narzucać kto kogo... etc?
Wolnosć?... - to słowo coś jeszcze znaczy?
Poszukuję inżyniera do pracy.
Przychodzi głąb z dyplomem.
Muszę go zatrudnić?
Demokracja, to nie - "władza ludu".
Demokracja - to procedury większościowe w stanowieniu prawa.
Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji
PRZESTAWIAJMY PROBLEMY Z GŁOWY NA NOGI...
W spoleczenstwie tez obowiazuja jakies prawa. dobrze jesli swoje
zrodlo maja w religii.
Pan wystepuje przeciwko dobru ogolu. Jest to antagonizowanie jednej grupy przeciwko innej co moze doprowadzic do wybuchu spolecznego. Na szczescie takie myslenie odchodzi do lamusa: ja ufundowalem uniwersytet i tylko blekitnokrwisci beda w nim studiowac, chlopow tutaj nie obslugujemy. To moze doprowadzic do tego, ze jakis ksiadz Panu powie: takich jak Pan tutaj nie obslugujemy. Tak jak Angolom ze wzgledow bezpieczenstwa zakazano palic papierosow w ich prywatnych samochodach tak i ze wzgledow bezpieczenstwa sa ograniczone panskie prawa w dowolnosci zatrudniania od panskiego widzimisie.
Jest dokładnie odwrotnie niż Pan pisze.
To zgoda na selektywną dyskryminację z mocy prawa jest źródłem konfliktów społecznych, bo w takim przypadku rozpoczyna się walka polityczną o to kogo można, a kogo nie można dyskryminować. Zgoda na dyskryminację - prywatną! - KOGOKOLWIEK likwiduje przedmiot sporu. Obecnie mężczyźni są spontanicznie dyskryminowani przez właścicieli przedszkoli zatrudniających osoby do opieki nad dziećmi, a kobiety są spontanicznie dyskryminowane przez właścicieli linii lotniczych zatrudniających pilotów. Nie budzi to żadnych kontrowersji, bo jest NATURALNE. Ale gdyby ta dyskryminacja została określona jako przymusowa z mocy prawa, to natychmiast pojawiłyby się głosy protestu. Jeśli zakaz zatrudniania homoseksualistów w szkołach zostanie uchwalony prawnie, to prędzej czy później zostanie obalony w ramach jakiejś antydyskryminacyjnej kampanii. Jeśli natomiast każdy będzie sobie mógł dyskryminować według własnego widzimisię przy zatrudnianiu nauczycieli, to szkoły zatrudniające homoseksualistów po prostu wypadną z rynku w szybkim tempie (może szkoły baletowe będą wyjątkiem), bo rodzice będą się - w zdrowym odruchu - bali posyłać tam swoje dzieci (no chyba, że homoseksualny mężczyzna zostanie zatrudniony w żeńskiej szkole).
Prywatna dyskryminacja.
Pracodawca może sobie nic nie robić z przepisów i mądrzy pracodawcy tak robią. Zawsze znajdą merytoryczne uzasadnienie, dlaczego kogoś przyjęli, a kogoś nie. Ale i tak najczęściej nikt ich nie pyta, dlaczego zatrudnili np. ładna sekretarkę, która robi błędy, a nie brzydką piszącą bezbłędnie.
żródła wiedzy
Nie wiem jak wygląda sprawa leczenia homoseksualizmu a z dyskusji wynika, że zdaniem jednych to się daje leczyć a innych - nie daje. Mam coraz poważniejsze podejrzenie, że obie strony na dowód mogą co najwyżej dać słowo honoru.
Skąd Pan wie, że "tacy się rodzą" i nie można nic z tym zrobić?
pozdrawiam szukając źródeł
TBM
ps
muszę przyznać, że od strony czystej metodologii jest Pan w gorszej sytuacji. Pana przeciwnikom wystarczy podać jeden przykład, by udowodnić swoją tezę. Pan musi WYKAZAĆ, że to jest "niemożliwe w każdym przypadku". To bardzo trudne.
A mnie ciekawi coś innego.
A mnie ciekawi coś innego. A jeśli oni się tacy nie rodzą, tylko chcą takimi być, to co to własciwie zmienia? Stawiam sprawę prosto, żadnych praw szczególnych dla par, poza "reinkarnującą" naród i społeczeństwo, instytucją małzeństwa. Ale po co to całe odium potepieńczej i wyseparowanej, jak u pana Bodakowskiego, stygmatyzacji?
tu dotyka Pan TBM rzeczy najistotniejszej
To ze "sie tacy rodza" to najbardziej prawdopodobna hipoteza jak dotad. Faktem jest ze przyczyny tego defektu nie sa do konca zbadane wiec i efektywne leczenie nie jest mozliwe. Bardziej przypomina to "zaklinanie" choroby niz jej leczenie. Od lat toczy się spór, czy na rozwój orientacji seksualnej człowieka wpływają czynniki biologiczne, psychologiczne, czy też obydwa te czynniki jednocześnie. Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność występowania tej samej orientacji homoseksualnej wynosiła 52%. Natomiast u bliźniąt dwujajowych 22% osób miało tę samą orientację homoseksualną[52]. Nadal nie ma jednoznacznej odpowiedzi jaki gen i czy podzbiór genów (jeżeli jest to efekt plejotropowy) są odpowiedzialne za powstawanie różnej orientacji seksualnej u człowieka. Za jeden z argumentów na rzecz, że homoseksualizm ma podłoże genetyczne, uważają niektórzy powszechność jego występowania w różnych kulturach. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Stanu Illinois za orientację seksualną człowieka odpowiada co najmniej kilka niepowiązanych ze sobą genów rozrzuconych po różnych chromosomach. Badacze porównali chromosomy 456 osób z 146 rodzin, w których dwóch lub więcej braci było gejami. Odnaleziono kilka fragmentów DNA, które u części homoseksualnego rodzeństwa były identyczne. U ponad 60% braci wykryto takie same obszary DNA na trzech chromosomach – 7., 8. i 10[53].Konkluzja
Para gejów z dynią.Pomimo wielu różnych naukowych teorii powstawania odmiennych orientacji seksualnych u człowieka większość naukowców[56] zgadza się z opinią, iż orientacja seksualna jest wynikiem skomplikowanej interakcji zarówno czynników biologicznych jak i środowiskowych. Ostatnie pojawiające się dowody sugerują, że biologia, włączając w to czynniki genetyczne i wrodzone czynniki hormonalne, odgrywa najbardziej znaczącą rolę w kształtowaniu ludzkiej seksualności[56]. Orientacja seksualna pojawia się u ludzi we wczesnym okresie dojrzewania, gdy w większości nie mają jeszcze za sobą żadnych doświadczeń seksualnych. Według większości psychologów orientacja seksualna człowieka nie zależy od jego woli i nie podlega zmianie[57]. Niemniej niektórzy psychologowie związani z organizacjami religijnymi, nie podzielają tej opinii, twierdząc, że homoseksualizm jest chorobą (wbrew stanowisku WHO i APA) oraz że czynniki społeczne mają największy wpływ na kształtowanie się orientacji seksualnej człowieka, która według nich, w niektórych przypadkach może ulegać zmianie na drodze tzw. terapii reparatywnej[58].
FAkt ze zdanie odmienne maja przewaznie naukowcy zaangazowani religijnie pozwala mi myslec ze ich opinia wynika z przyczyn pozamerytorycznych a jak dotad nie udalo sie przedstawic zadnej zweryfikowanej obiektywnie metody terapii.
Metodologicznie wcale nie jestem w gorszej sytuacji bowiem medycyna i psychologia malo kiedy orzeka ze cos jest "zawsze" albo "nigdy".
Cuda sie zdarzaja, cofaja sie zaawansowane nowotwory itp.
Nie mozna natomiast orzec ze ktos zostal "wyleczony" z homoseksualizmu bo sam bardzo chce w to wierzyc.
To ja już nic nie rozumiem :-(
Pisze Pan:
Pisze Pan:
Naprawdę jest Pan w gorszej dowodowo sytuacji. Sory;-)
pozdrawiam
TBM
ok jeszcze raz i wolniej:-)
a wiec zeby uniknac nieporozumiem powiedzmy ze zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy nie jest mozliwe leczenie czegos co pozostaje nierozpoznane w stopniu pozwalajacym okreslic przyczyne powstawanie.
To pozawala mi przypuszczac ze tzw zaangazowani religijnie naukowcy stosuja metody z pogranicza szarlatanerii opierajace sie na glebokiej wierze i tylko wierze. Wiara jest bardzo pomocna w terapii ale jesli ktos twierdzi ze jest wystarczajaca to sadze ze sie myli.
Zaden z zaangazowanych naukowcow nie potrafil jak dotad przedstawic weryfikowalnej metody leczenia.
Czy mozna wyleczyc AIDS? No jak dotad nie mozna.Czy bedzie mozna?
Pewnie kiedys tak.
Jak dotad z duzym prawdopodobienstwem ( tu wiekszosc badaczy jest zgodna ) do defektu tego dochodzi w fazie prenatalnej a wiec wykluczajacej wplyw zainteresowanego.
To tyle. Jak widac duzo niewiadomych ale jesli dodac na poczatku "zgodnie w dzisiejszym stanem wiedzy" to chyba troche to wyjasni.
Jasne, że tak
Jak Pan widzi nie jestem wymagający. Ja tylko nie lubię (strasznie i wyjątkowo) drobnych druczków, założeń implicite czynionych, domniemywań ukrytych, niedopowiedzeń i manipulacji.
pozdrawiam
TBM
ps
acha.. i jeszcze "oczywistych oczywistości" nie lubię (bez względu na pochodzenie partyjno-ideologiczne)
ja bywam niechlujny
i uzywam "skrotow myslowych" wiem o tym, a ze Pan drobiazgowy?
Bez przesady. Powiem ze dzisiejsze metody "leczenia" w tym metode reparatywna porownalbym do wszywania alkoholikom esperalu.
Porownanie bedzie bardzo trafne.
Powstrzymuje do aktywnosci (picia) ale tak naprawde niczego nie leczy. W momencie kiedy mija dzialanie alkoholik wraca do picia.
A jak tak - to przepraszam
W końcu może Pan mieć "zboczenie zawodowe" i reklamować nawet nieświadomie ;-) - tak sobie drobiazgowo myślałem.
pozdrawiam pańskie id
TBM
Wpisuje się pomiędzy dwoma
Wpisuje się pomiędzy dwoma pańskimi postami z czymś, co może pan zechce wziąc do siebie, a może nie... Według moich szacunków wystarczy około trzech postów w watku, by przedstawić swoje stanowisko na jakis temat i skonfrontowac je z innymi. Zazazwyczaj jest tez tak, ze jesli czegos nie udaje sie uzgodnic w piewrwszych pięciu wypowiedziach, to rozbieznosci pozostaja, a zaczyna sie powtarzanie tego, co juz tysiąc razy było powiedziane. W jakims wątku naliczyłem ponad 50 pańskich wpisów, z których zaden poza tymi pierwszymi trzema , pięcioma nie posuwał sprawy do przodu....a cały watek czytało się fatalnie.
W tym watku jest ta sama sytuacja, pańskie wpisy gonią inne pańskie wpisy, obracając sie wokoł siebie samych. Ja rozumiem, ze istnieje tez potrzeba dialogu, ale nawet wtedy nalezy przynajmniej się troszczyć, by taki dialog przekładał się jesli nie na meritum, to chociaz na jakąs inna wiedzę, może jakieś ciekawostki, czy chocby tylko próbę zartu. U pana tego nie ma. Muli pan i muli te same argumenty...Proszę się nie gniewac, ale jakby tak pan przynajmniej popróbował odpowiadac na jakies posty zbiorowo? Bez tej presji, ze na kazdy wpis trzeba odpowiedziec, chociaz jednym zdaniem? Co?
ok:-)
Kiedy ja naprawde uwazam p Bodakowskiego za bardzo zacna postac i czesto zgadzam sie z nim ( w kwestiacg gospodarczych).
to naprawde nie jest tak ze brzydcy psychologowie nie chca
"leczyc" pedalow na zlosc konserwatystom.
Wśród psychologów dominuje pogląd, że orientacja seksualna nie może być przedmiotem świadomego wyboru i nie podlega zmianie. Jest wynikiem złożonej interakcji czynników środowiskowych, biologicznych i kognitywnych we wczesnym okresie rozwoju. Ostatnie pojawiające się dowody sugerują, że biologia, włączając w to czynniki genetyczne i wrodzone czynniki hormonalne, odgrywa najbardziej znaczącą rolę w kształtowaniu ludzkiej seksualności[18]. Psychologowie stoją na stanowisku, że uzasadnienie stosowania terapii reparatywnej nie należy do nauki lecz pozostaje w kręgu religijno-ideologicznym[19]. Tego typu oddziaływanie jest oceniane jako nieskuteczne i wiąże się z licznymi zagrożeniami funkcjonowania psychiki[20]: terapia zamiast rozwiązać braki w samoakceptacji pacjenta, pogłębia je, co prowadzi do zaburzeń lękowych, obniżenia nastroju i depresji, a nawet do myśli samobójczych.
:D :D :D
A jak wprowadzana była terapia polegająca na pisaniu na papierosach czym grożą, to jakoś nikt nie brał pod uwagę jakie to u mnie wywoła braki w samoakceptacji pacjenta, jak jepogłębi i doprowadzi do zaburzeń lękowych, obniżenia nastroju i depresji, a nawet do myśli samobójczych!
Jeśli taka (czy inna) terapia zadziała - UWAGA! - na osobę, która chce się zmienić ("wyleczyć") to się nie da osłonić politycznie poprawnymi zdaniami, że to nie działa.
No jak nie działa jak działa?
pozdrawiam pykając fajką
TBM
ps
Jak ludzi cierpią na inne choroby, a lekarze nie potrafią im pomóc - idą do bioenergoterapeutów, szamanów, znachorów. Jeśli to pomoże - to pomoże bez względu na naukowość metod. Czy jest Pan zwolennikiem tezy, że tzw. "alternatywnych" metod nie wolno stosować nawet jak pomagają - bo są "be" z założenia?
Co Panu w zasadzie przeszkadza, że jeśli ktoś chce zmienić orientację seksualną z homo na hetero to chwyta się różnych metod? Bo to niepolityczne: konwersja W TĘ stronę?
nie dziala
Metody behawiorystyczne [edytuj]
Terapia behawioralna opiera się na koncepcji warunkowania. Zakłada, że za pomocą tego mechanizmu można oduczyć osobę poddaną tej terapii niepożądanych zachowań. Oddziaływania polegają na próbie usunięcia podniecenia seksualnego poprzez wprowadzenie skojarzenia między bodźcami stymulującymi seksualnie z nieprzyjemnością, bólem. Aby to osiągnąć, pacjent poddawany jest działaniu bodźców wywołujących podniecenie (np. otrzymuje obrazy nagich przedstawicieli własnej płci) a następnie otrzymuje bodźce awersyjne w postaci szoków elektrycznych lub środków wymiotnych. Druga część terapii polega na wprowadzeniu skojarzenia między przedstawicielami płci odmiennej a stymulacją seksualną. Aby to osiągnąć prezentuje się pacjentowi obrazy przedstawicieli przeciwnej płci oraz zaleca mu się w tym czasie masturbować się.[5]
Najpoważniejsza kontrowersja związana z tą metodą wiąże się z faktem, że oddziaływanie takie nie koresponduje ze współczesną wiedzą naukową dotyczącą psychopatologii. Nie polega ona sensu stricto na leczeniu, lecz na arbitralnym wprowadzeniu odpowiednich skojarzeń między bodźcami bez uzasadnienia klinicznego. Za pomocą tego samego mechanizmu manipulacji skojarzeniami można by próbować zmienić czyjąś orientację seksualną z heteroseksualnej na homoseksualną. W obu przypadkach tego typu oddziaływanie, o ile pacjent się na nie nie zgadza lub jest nieświadomy stanowiska nauki w tym temacie jest nie tylko nieuzasadnione ale i nieetyczne[6].
Druga kontrowersja, która sprawia, że metoda behawiorystyczna jest już rzadziej spotykana, wypłynęła ze środowisk propagujących terapię reparatywną. Dotyczy ona masturbacji, która w niektórych z tych środowisk jest również uważana za naganną moralnie podobnie jak sam homoseksualizm[7].
Metody hormonalne [edytuj]
Dawniej próbowano zmienić orientację seksualną osób homoseksualnych za pomocą terapii hormonalnej. Taki sposób "leczenia" wiązał się z przekonaniem, że zachowania homoseksualne wynikają ze zbyt niskiego poziomemu hormonów płciowych w organizmie osoby poddającej się terapii. Obecnie uczeni skłonni są stwierdzić, że taki sposób terapii nie ma wpływu na orientację seksualną[8], a przeciwnie, podwyższa poziom napięcia seksualnego i powoduje zwiększenie częstotliwości zachowań seksualnych (w przypadku osób homoseksualnych - homoseksualnych). Skutki takiej terapii były odwrotne od zamierzonych i obecnie została całkowicie zaniechana. Jednocześnie wiąże się z ryzykiem poważnego uszczerbku na zdrowiu. Długotrwałe aplikowanie testosteronu powoduje stany zapalne układu moczowo-płciowego, uszkodzenie narządów wewnętrznych, przede wszystkim wątroby, począwszy od żółtaczki, a skończywszy na nowotworze, a także zanik jąder[9].
Wie Pan, lobotomia to tez jest "jakas" terapia prawda?
przejmowanie działaniem
Wie Pan, lobotomia to tez jest "jakas" terapia prawda?
A co do lobotomii... hmmmm... stosowali ją ci raczej "naukowi" a nie "religijni" psychologowie, nieprawdaż? Więc nie do końca rozumiem, czemu akurat PAN ten przykład przywołał. No kto jak kto ale oni akurat bardzo postępowi byli - żaden tam ciemnogród. Monitz dostał zdaje się Nobla a nie Order Inkwizycji.
pozdrawiam elektrowstrząsany
TBM
nie "zwalczam" ich tylko mowie jakimi sa
To szarlataneria i tyle. Wmawianie nieszczesliwym nieraz ludziom ze sie im pomoze. NIe jestem "postepowy" staram sie byc zdroworozsadkowy. Dla tych z lewa jestem prawicowa ekstrema a dla tych z prawa jestem lewak/mason etc etc. Taki juz los:-)
JA sam nierozumiem skad tyle zajadlosci w ludziach. fakty sa jakie sa. Byloby pieknie moc pomoc ludziom dla ktorych ich orientacja to tragedia ( a jest takich wielu) ale nie umiemy im pomoc. Psychiatria/psychologia nie umie im pomoc wiec mowi im zeby sie z tym pogodzili. TAk wyglada prawda na dzien dzisiejszy, jak bedzie wygladala za lat iles tam nie wiem.
koniaczek...
JA sam nierozumiem skad tyle zajadlosci w ludziach.
zapraszam relaksując się
TBM
a poprosze i to podwojny:-)))
jakas mila cohiba tez moze byc (nie pogardze):-)
"Nałka"
Za Wikipedią:
Jednocześnie badania wykazują, że ok. 40% populacji miało w swoim życiu co najmniej jedno doświadczenie homoseksualne prowadzące do orgazmu[10] (dotyczy zarówno osób orientacji homoseksualnej, biseksualnej oraz heteroseksualnej jako forma eksperymentu, bądź seksu zastępczego).
To już jakaś histeria.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
to bzdura
pewnie z raportu Kinseya.
Da Pan link?
Oczywiście, że dam.
http://pl.wikipedia.org/wiki/...
pozdobno, zdaniem Wikipedysty, według:
Reber A. E. (2005) Słownik psychologii. Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa.
to Kinsey tak jak sadzilem
niech pan pojdzie za linkiem do "demographic of sexual orientation".
Raport Kinseya byl przelomowy w sensie kulturowym ale zawieral tyle bledow metodologicznych ze jego wartosc dzis jest niewielka.
Aczkolwiek w kwestii "doswiadczenia" z wlasna plcia te liczby nigdy nie beda dokladne. W takich badaniach po prostu malokt mowi prawde. Jednorazowe doswiadczenie mogla miec wieksza liczba ludzi niz wynika to z deklaracji.
Pierwsze Prawo TBMa
Wartość merytoryczna przełomowych prac naukowych z dziedziny społeczno-humanistycznej jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości zmian kulturowych, które wywołały, lub mają ambicję wywołać
pozdrawiam rozpylając freony
TBM
dobrze powiedziane
i prawda.
"Lewak" - rozumiem, ale dlaczego "mason" ? : )))
a dlaczego nie
wygodnie bo sie sprawdzic nie da:-) A do tego zyd:-)(zydomason ewentualnie).
No ewentualnie Żyda to
No ewentualnie Żyda to jakoś sprawdzić się da...
taaak?
no ciekawe. Moze i da ale chyba nikt nie sprawdza bo i po co?
To epitet wiec po co sprawdzac:-)Komu by sie chcialo. Zyd to zyd.
Pan już tak stale
będzie zabobonił po polacku?
chyba tak
a pan widze dalej nie doczytal co znaczy slowo zabobon:-)
Skaranie
z tym zabobonnikiem piszącym po polacku.
Pana merytoryczny wklad
niezmiennie znaczacy:-)
W sumie to mozna Pana nagrac i odtwarzac:-)
Jedynym wkładem
d_a jest język polacki.
jak zwykle merytorycznie:-)
Jaki jest panski wklad moze sie dowiem?
Oprocz pouczania?
Ja się sprzeciwiam
publicznemu kaleczeniu i gwałceniu mojego języka ojczystego. Pisząc tutaj bez polskich liter postępuje Pan niekulturalnie, ponieważ gwałci Pan i kaleczy język polski.
Pan ogolnie lubi sie sprzeciwiac
Odnosze wrazenie ze Pan sie glownie "sprzeciwia". Temu i tamtemu.
Po polsku nie piszemy
"glownie", tylko "głównie". Och, ci analfabeci.
straszni prawda?
Nie zmienie czcionek i tyle. Mowilem to Panu. Jesli lubi sie Pan czepiac a chyba Pan lubi to prosze dalej.
Ciekawość
Chyba, że to jakieś formalizmy, koncesje na oprogramowanie, nieposiadanie praw admina do własnego komputera albo wymogi firmy.
pozdrawiam pisząc "żółć"
TBM
po prostu pisze
jak to mowia " w miedzyczasie" i byloby to dla mnie niewygodne (pisze czasami kilka rzeczy nieomal na raz) .
A po drugie nie lubie kiedy ktos w tak nudny sposob mi cos nakazuje.
Czesto jedynym wkladem Arbitra Puryzmu Jezykowego jest szeleszczace napomnienie "brak Polskich czcionek"!!!!!!1
Rozumiem, ale nie do końca pojmuję ;-)
pozdrawiam z pasem
TBM
niestety "inne rzeczy"
pisze po ang. Wydaje mi sie ze byloby to niewygodne ciagle przelaczac klawiature.
A wczym problem? Na polskiej
A w czym problem? Na polskiej klawiaturze sa wszystkie litery alfabetu angielskiego plus nawet ikonka funta sterlinga...
nie za bardzo sie w tym lapie
moze po prostu jest mi tak wygodniej. A upierdliwe robienie z tego wielkiego problemu .......
hmmmmm
A gdyby jednak potrzebował Pan jakieś inne kodowanie to przecież... na przykład u mnie "przełączanie" klawiatur sprowadza się do naciśnięcia jednoczesnego klawiszy "Ctrl" i "Shift" i wtedy pokazuje się ikonka informująca mnie jakiej klawiatury używam i czy mam czy nie mam "ć" na przykład. Niekłopotliwe się wydaje aż tak bardzo.
Ąlę ją mąm stąręnki kómputęr ą być mózę ną tych nówszych tąk nię mózną?
późdrąwiąm
TBM
pewnie mozna
ale im bardziej ktos przynudza na ten temat tym silniejszy opor przed zrobieniem tego.
Racja!
Sam się jeze (primo voto jeżę).
pozdrawiam
TBM
....eee....
.... no, ten, tego, chyba, że ma Pan jakąś mocno lokalizowana klawiaturę - bo na normalnej US/Europe wystarczy nie wciskać "alt prawy" i się ogony nie robią - ja też piszę część korspondencji czy raportów po angielsku i mi klawiatura polska w tym nie przeszkadza.
Z tym oporem, to pomylił Pan kolejność - to tak, jak na eleganckie przyjęcie przyjść bez spodni i upierać się, że się nie założy, bo jakiś "prawicowiec" nalega, a Pan ceni wolność nade wszystko.
Prawda jest więc taka, że albo Pan nie może, bo ma specyficzną klawiaturę, ale nie jest ona raczej angielska, albo Pan nie ma możliwości zrobić jakichkolwiek zmian w komputerze - albo najzwyczajniej nie chce.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
a tak naprawde to jak sie
ta klawiature wlacza?
Ja bym to zrobił tak...
Panel sterowania > Opcje regionalne i językowe (ikona) > Języki > Szczegóły > Dodaj.
W tym menu powinno dać się dodać klawiaturę polską programisty, która zachowuje się identycznie jak anglojęzyczna, za wyjątkiem prawego Alt'a, którego równoczesne naciśnięcie z lirerą dodaje jej "ogon".
Jest jeszcze kwestia kodowania w przeglądarkach i poczcie - najpopularniejsze polskie to ISO 8859-2 (Europa Środkowa ISO) czasem Unicode UTF-8.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
JESTEM W SZOKU!!!
Pan to chyba jest geniuszem!!! Mi się udało:))))))))))))
ą,ę,ć,ż,ń,ó, a nawet ź i Ź
ŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹŹ!!!!!
no i co?
dalej d..... Dzialaja tylko niektore litery ó np ale "samo z" nmie dziala. Ja dziekuje za taki interes. PAnie Prawicowcu probowalem nie wyszlo)
Przepraszam
za kłopot.
Prosze bardzo:-)
a juz myslalem ze sie uwolnie od polajanek.
To ja tak miałem kiedyś.
Miałem polskie litery oprócz ś i ż. Okazało się, że pod "alt z" i "alt s" były jakieś opcje i jak próbowałem używać tych liter resetowało mi komputer. Z pewnością jest to do wyeliminowania.
Oh, te polskie literki...
Na laptopie to mi jakoś wszystkie polskie literki wychodzą, ale w pracy po zmianie na "polską klawiaturę" "ł" nie wychodzi, chociaż z "Ł" nie ma problemu. Pewnie coś jest przypisane temu "prawy ALT l", ale co, diabli wiedza, a ja nie wiem, gdzie to ustawienie znaleźć. Jak na razie, znajduję gdzieś "ł", robię CTRL c, a później CTRL v i mam wkopiowane to nieszczęsne "ł". Na szczęście "ł" w polskim wystepuje dość rzadko.
Rafał Poniecki
za duzo
kombinowania:-)
żółć w XPkach
Jeśli korzysta Pan z Windowsów i PC:
Po kolei trzeba przejść:
Start -> Panel sterowania -> opcje regionalne i językowe -> (zakładka) języki -> (klawisz) "szczegóły" w okienku "aby wyświetlić i zmienić języki") -> (klawisz) dodaj -> wybrać z listy "Polski programisty".
Nie pamiętam dokładnych określeń w wersji angielskiej - ale ścieżka taka sama.
pozdrawiam trzymając kciuki
TBM
d......
cos nie dziala.
dziewica
Jeśli jest - widocznie zainstalował Pan klawiaturę, ale jej nie przełączył.
Najwygodniej jest w "Opcjach regionalnych" (zakładka "Języki") kliknąć klawisz "szczegóły" w ramce "usługi językowe". Potem klawisz "Pasek języka" i zaznaczyć opcję "Pokaż na pulpicie". Od tego momentu na Windowsowym Pasku zadań będzie Pan widział jaki język jest używany.
Już prawie jesteśmy w domu ;-) Wszystko jest i działa (chyba ;-)) Do przełączania między językami(i klawiaturami) można wykorzystywać kombinacje klawiszy. Można je ustawić samemu, lub skorzystać z domyślnych. W Windowsach jest to "lewy Ctrl + lewy Shift". Wówczas powinno się zmienić oznaczenie na pasku - no i oczywiście - klawiatura i znaki.
Enjoy :-)
pozdrawiam
TBM
Niech Pan się przyzna i
Niech Pan się przyzna i napisze, że za polską czcionkę (przymiotniki w jez. polskim piszemy małą literą) po prostu wywalą Pana z roboty :) Przełącznik między klawiaturami to kwestia skrótu klawiaturowego.
dlaczego by mieli?
nikt poza mna nie uzywa mojego komputera.Moge zalozyc na nim klawiature chinska jesli chce (tylko po co).
"Nałka" cd.
Ciekawe, jak sprawdza się "nałkowo" procent homo w całej populacji. Może się wogóle nie sprawdza, bo i po co?
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
podobnie jak
procent durniow.
No,ten to bez problemu można policzyć bez żadnych badań.
Bierze się liczbę obywateli i odejmuje jeden, tj. każdy siebie (wszyscy inni to durnie).
no i prosze
jaki Pan sprytny. Proste bylo prawda?
Wystarczy jeden przypadek?
„Ja ‘uleczyłem’ wielu homoseksualistów doktorze Tripp. Dr Pomeroy lub każdy inny badacz może przeanalizować moją pracę bo jest ona cała udokumentowana na zapisach magnetofonowych za okres 10 lat. Wielu z tych ‘uleczonych’ (wolę używać słowa ‘zmienionych’) pacjentów ożeniło się, mają rodziny i żyją szczęśliwym życiem. Twierdzenie, że „homoseksualista, zawsze będzie homoseksualistą” to destruktywny mit. Uczynił on i uczyni w przyszłości miliony zaangażowanych homoseksualistów. Co więcej, nie tylko ja ale i szereg innych szanowanych psychiatrów (dr Samuel B. Hadden, dr Lionel Ovesey, dr. Charles Socarides, dr Harold Lief, dr Irving Bieber i inni) odnotowali sukcesy w leczeniu uleczalnych homoseksualistów” (Tripp i Hatterer 1971).
Szereg terapeutów pisało szeroko o pozytywnych rezultatach terapii w wypadku pociągu do osób tej samej płci. Tripp wolał zignorować bogatą literaturę na temat leczenia i prace przeglądowe terapeutów. Przegląd opublikowanych skutków leczenia niechcianego pociągu do osób tej samej płci wykazuje, że w tym wypadku skuteczność jest taka sama jak w podobnych problemach psychologicznych: około 30% doświadcza uwolnienia od symptomów, a dalsze 30% poprawy (Bieber i in. 1962 58 Clippinger 1974 59 Fine 1987 60 Kaye i in. 1967 61 MacIntosh 1994 62 Marmor 1965 63 Nicolosi i in. 1998 64 Rogers i in.1976 65 Satinover 1996 66 Throckmorton 1996 67 West 1977 68 ).
Doniesienia poszczególnych terapeutów też są pozytywne (Barnhouse 1977 69 Bergler 1962 70 Bieber i Bieber 1979 71 Cappon 1965 72 Caprio 1954 73 Ellis 1956 74 Hadden 1958 75 Hadden 1967b 76 Hadfield 1958 77 Hatterer 1970 78 Kronemeyer 1980 79 ). Jest to tylko reprezentatywna próbka terapeutów, którzy donoszą o sukcesach w leczeniu pacjentów doświadczających pociągu płciowego do osób tej samej płci.
Jest też wiele autobiograficznych doniesień mężczyzn i kobiet, którzy kiedyś uważali siebie za niereformowalnie związanych z homoseksualnymi odczuciami i zachowaniami. Wiele z tych mężczyzn i kobiet (Exodus 1990-2000 80 ) obecnie określa samych siebie jako wolnych od pociągu płciowego do osób tej samej płci, od fantazji i zachowań homoseksualnych. Większość z nich uzyskała wolność poprzez uczestnictwo w wyznaniowych grupach wsparcia, chociaż część także szukała pomocy u terapeutów.
Niestety szereg wpływowych osób i grup zawodowych ignoruje te dane (APA 1997 81 Herek 1991 82 ) i wygląda na to, że istnieje skoncentrowany wysiłek ze strony „apologetów homoseksualizmu” by zaprzeczyć efektywności leczenia pociągu płciowego do osób tej samej płci lub twierdzą oni, że takie leczenie jest szkodliwe. Barnhouse wyraził zdziwienie z powodu tych wysiłków: „Wypaczanie rzeczywistości zawarte w zaprzeczeniach apologetów homoseksualizmu, jakoby stan ten był uleczalny jest tak silne, że człowiek zastanawia się, czym jest ono motywowane” (Barnhouse 1977).
Dr Robert Spitzer, znany badacz psychiatra z Uniwersytetu Columbia, który był bezpośrednio zaangażowany w decyzję z 1973 r. podjętą przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne by usunąć homoseksualizm z listy chorób umysłowych, ostatnio włączył się w badania nad możliwością uzyskania zmiany. Dr Spitzer powiedział w wywiadzie: „Jestem przekonany, że wiele ludzi dokonało poważnych zmian w kierunku stania się heteroseksualistami ... uważam to za ważną wiadomość ... podchodziłem do tych badań sceptycznie. Teraz twierdzę, że te zmiany mogą być trwałe” (NARTH 2000).
http://www.mateusz.pl/okarol/...
swietnie
Co do skuteczności - podawane są różne liczby: na przykład badacz dawniej związany z NARTH, William Dreikorn oszacował ją na 0.3%. Główna dyskusja trwa jednak nie wokół pytania, która z tych liczb jest słuszna, ale raczej wokół pytania, czy takie przypadki w ogóle się zdarzają (czyli czy jest więcej niż 0% "uleczonych"). W 2001 roku bohaterem fundamentalistów religijnych i osób powiazanych z NARTH został Robert Spitzer, zasłużony w przeszłości dla usunięcia homoseksualizmu z listy zaburzeń. Z jego badań wynikało, że eks-geje istnieją. Spotkał się z niektórymi z nich i stwierdził, że nawet osiągnęli dobre funkcjonowanie w małżeństwie. Zauważył jednak, że większość miała fundamentalistyczne poglądy religijne, a nawet było działaczami. Nie była to jednak próbka losowa: dr Spitzer rozmawiał z osobami starannie wybranymi spośród byłych pacjentów przez organizację Exodus, a także przez NARTH. Ponieważ amerykańscy fundamentaliści religijni nadali badaniom Spitzera duży rozgłos warto przytoczyć jego opinię na ten temat, udzieloną Wall Street Journal (z 23 maja 2001): "Niektórzy homoseksualiści wydają się zdolni do zmiany tożsamości i zachowania, ale nie pobudzenia i fantazji seksualnych; inni mogą zmienić tylko tożsamość; a bardzo nieliczni, jak podejrzewam, mogą zmienić wszystkie cztery aspekty orientacji. (...) W istocie, jak sądzę, ogromna większość ("the vast majority") gejów byłaby niezdolna do zmiany utrwalonej orientacji homoseksualnej."
Bedziemy w stanie leczyc homoseksualizm tylko w momencie kiedy poznamy mechanizmy rzadzace ludzka seksualnosci (niewazne hetero czy homo). Inaczej poruszamy sie po omacku i zadne zaklecia tego nie zmienia. Jedyne co udalo sie Spitzerowi to wyciszyc poped a to nie jest wyleczenie. Nie udalo mu sie przekonwertowac homo w hetero a jedynie wyciszyc niepozadane sklonnosci. Zamienic (czasowo) homoseksualiste na aseksualiste. To zadne rozwiazanie.
Nie istnieje zaden "wysilek apologetow homoseksualizmu" a jedynie zgodnosc potepiania szarlatanerii popartej ideologia.
Ja podałam to
Ja podałam to "fundamentalistyczne" źródło, które przytoczyłam, Pan nie...
Pisze "Pan": "Nie udalo mu sie przekonwertowac homo w hetero", a on pisze co innego np.m.in.:
Myslę, że wyobrażeniu autorów źródeł, z których Pan czerpie, to i ja jestem "fundamentalistką"...
Skoro Pan jest "masonem", to czemu nie ?
roznica jest w podejsciu
mnie nie obchodzi czy autorem bedzie fundamentalista czy nie.
Niech sobie to bedzie ktokolwiek. Problem w tym ze sam Spitzer nie przedstawia metody jaka tego dokonal. Pokazal grupe starannie wyselekcjonowanych "gejow konwertytow" ( w zaden sposob nie jest to grupa miarodajna). Chwala Spitzerowi iz uwaza ze te zmiany MOGA byc trwale (prosze zobaczyc o podkreslilem ja a co pani).
Pani "trwale", ja "moga".
Naukowo wartosc tej wypowiedzi jest niewielka. Hipotetycznie "moze" byc wiele rzeczy. Skad ta roznica?
Wynika ona stad ze zaangazowani naukowcy/osoby zaangazowane niechetne sa przyznac iz orientacja jest wrodzona gdyz byloby to rownoznaczne z przyznaniem ze jest to Boska decyzja a nie zaden grzech (ludzi ci nie wybieraja tego jacy sa).
Stad karkolomne tezy i "terapie" majace wykazac ze orientacja jest kwestia wyboru i atakowanie (lewacy blablabla) ludzi ktorzy kwestionuja skutecznosc tych metod) To nie jest tak ze wszyscy psychiatrzy i psychologowie swiata dzialaja w lobby gejowskim i na zlosc wam niechca uznac ze homo da sie "leczyc".
Po prostu jak narazie nie ma weryfikowalnej metody i tyle.NIe jest to zla wola tylko realia.
przeczytał pan ten krótki cytat i nic więcej
Chyba przeczytał pan ten krótki cytat (przed którym napisałam np. m.in.)i nic więcej...
Nie doczytał pan źródła, które podałam.
Czy mam ponownie wklejać inne cytaty, żeby raczył Pan je przeanalizować (sam dla siebie, bo wierzę, że pan nie wierzy...)
Z jednej strony zarzuca Pan "tendencyjność" próby "starannie wyselekcjonowanych" (kto to zweryfikował?), a z drugiej pisze, że panu wszystko jedno "czy autorem bedzie fundamentalista czy nie".
Wklejam inny cytowany już przeze mnie "naprzykład między innymi":
Jezeli ma pan pisać, że "badania są tendencyjne, a tak wogóle to nieprawda" to może pan sobie darować odpowiedź na mój post.
nie mowie ze jest "tendencyjna"
mowie ze znam wyniki prac Spitzera i sa one niewieryfikowalne.
NIe jest to moj wymysl ani zla wola. Kto zweryfikowal?
Sam Spitzer. Jego konwertyci byli dostarczeni przez organizacje dla ktorej pracowal.
Argument zdrowego rozsadku nie dociera do osob dzialajacyh z pobudek ideolgicznych (lewa czy prawa). Jak chce Pani leczyc defekt nie znajac mechanizmow jesgo powstawania?
Metoda reparatywna opiera sie w na wywolaniu poczucia winy, perswazji i sugestii. To jest metoda wytlumiania a nieleczenia.
Leczenie choroby bez poznania przyczyn jej powstawania.
Fakt ze homoseksualista ma rodzine badz dzieci nie zmienia tu nic.
To sie zdarza dosc czesto.Ja ciage czekam az ktos mi odpowie w jaki sposob ta cudowna terapia wyglada, jaka metoda jest prowadzona?
przeczytalem calosc
jedyny konkret dotyczacy terapii to wyznaniowe grupy wsparcia.
Reszta to glownie opowiesc o tym ze terapia jest skuteczna i wspaniala (brak jednak informacji o samej terapii).
mysle ze Panski
glos rozsadku utonie w jazgocie typu "pedaly pedaly"
Prawie wszyscy czasem coś przejaskrawiamy, ja też.
Tak to już jest, że jesteśmy emocjonalni (łac. e(x)movēre 'poruszać') -> ruch, to dowód życia.
Zakładam, że gdybyśmy mieli dostatecznie dużo czasu na dyskusję, uzgodnienie pojęć, itd. doszlibyśmy po jakimś czasie do wspólnych w 95% wniosków.
Ale rzeczywiście jest niegodziwe, kiedy pod pozorem ochrony praw mniejszości homoseksualnej próbuje się indoktrynacji zmieniającej obraz rzeczywistości, mnie też to denerwuje.
No i kwestia całości sytuacji, tego się oczywiście nie mówi, bo nie wypada, bo to niewygodna kwestia, a przecież podstawowa. Weźmy opiekę zdrowotną: jeżeli ktoś notorycznie o siebie nie dba, pije, pali, ma przypadkowe kontakty seksualne, narkotyzuje się, itp. to czy przypadkiem nie powinien znaleźć się w specjalnej grupie ubezpieczonych i płacić kilkakrotnie wyższą stawkę zdrowotną?
Albo inna rzecz: czy takiemu komuś bezdyskusyjnie, na takich samych warunkach jak innym, oddawać narząd do przeszczepu?
-----------
>>ludzie postawili ludzki świat na głowie<<
Co za wodolejstwo.
Jakie 95% wnioskow wspolnych. Ma Pan 98,5% wspolnych genow z szympansem. Jakie wspieranie pozytywow? Wypowiedz i gladka i grzeczna i taka nibymadra.
Pozytywem jest leczenie pedalow. Ale Pan zdaje sie, ze nie chcialby o tym rozmawiac...
Kolejne panskie posty absolutnie NICZEGO
nie wnoszace do dyskusji. Bardzo glupie. Bo jak inaczej ocenic stwierdzenie, ze pedal rodzi sie pedalem albo czy po to zeby zadowolic chrzescijanina ma sobie strzelic w laeb? Nie ma Pan ciekawszychg zajec? Co to za cwiercinteligenckie rozwolnienie?
Powtorze: PANSKIE WYPOWIEDZI SPRAWIAJA, ZE DYSKUSJA STAJE SIE JALOWA.
no za to panskie to wprost
krynica madrosci.Zna Pan jakies metody leczenia homoseksualizmu?
Debilne komentarze personalne niech Pan sobie daruje.
Stwierdzam fakt. NICZEGO Pan nie wnosi do dyskusji.
W pierwszym poscie napisal Pan, ze artykul to stek bzdur i zamiast stad odejsc namietnie zabiera Pan glos. Juz w pierwszym poscie dal Pan do zrozumienia jaka jest Pana wiara: pedala wyleczyc nie mozna. I oczywiscie, wg Pana, to inni naginaja rzeczywistosc do z gory zalozonej tezy. Co za tupet!
Niech da Pan spokojnie porozmawiac innym.
W przedostatnim numerze Frondy jest artykul Gerarda aardwega. Podczas swojej pracy pomogl pedalstwo porzucic kilkuset osobom. Wkrotce ma zostac jego poradnik terapii i autoterapii dla pedalow.
http://64.233.183.104/search?...
Poziom Pana wypowiedzi jest zenujacy.
no wiec zapytalem
jak sie leczy pedalow a Pan mnie odsyla do Frondy.
Ja znam metody "leczenia" modlitwa. To polega na zamianie popedu plciowego na zarliwosc religijna (przewaznie wywolana poczuciem winy).Daje sie wtedy utrzymac abstynencje seksualna ale to nie jest "wyleczenie".
Zeby cokolwiek leczyc trzeba znac przyczyny tego powstawania. Inaczej to jest szarlataneria.
I kto tu ma "zenujacy" poziom co?
Czemu domorosli naprawiacze swiata na wiekszosc pytan maja odpowiedz typu "niech Pan przeczyta to czy tamto" podczas gdy sdami gromko potepiaja oponentow bo ci "nie potrafia samodzielnie myslec"? to jest bardzo ciekawe.
Oczywiscie ze Panu podobni nie przyznaja ze homo rodza sie homo i tyle bo to by znaczylo ze nie ich to wina i cala ta opowiastka o pedalach pijacych krew wziela by w leb.
Niech sie Pan juz nie kompromituje.
Panskie proby "samodzielnego myslenia" zaniza poziom tego Forum, niech Pan sobie nie kadzi, ze taki mundry.
Jesli modlitwe uwaza Pan za metode leczenia to coz...niech sie Pan pomodli...za siebie bo pedalom taka modlitwa nie pomoze!
Kolejny post w ktorym wykazuje pan bezradnosc wobec tematu.
O pedalswie mozna "myslec" i pozniej to co sie wymysli wystukac na klawiaturze jak Pan, a mozna tez siegnac po ksiazki, co powtornie Panu polecam...
prosze tylko przestac
juz mowic o "zanizaniu poziomu" i mowic wiejska gwara.
Merytorycznie nie ma Pan nic do powiedzenia.NIe ja uwazam modlitwe za metode leczenia.Podana przez pana rewelacja z Frondy to opis ksiazki i tyle.Zamiast "polecac" niech sie Pan sam douczy bo jak dotad to goraco polecanej przez siebie ksiazki sam Pan nie czytal.
Osmiesza sie Pan troche zarzucajac mi "bezradnosc wobez tematu " o ktorym nie ma Pan pojecia a cala Pana wiedza sprowadza sie do inwektyw. Pytam ponownie jakie sa metody leczenia homoseksualizmu.
Wiem, ze nic Pan nie przeczyta.
Link do ksiazki byl tylko po to zeby zobaczyl Pan jak poprawnie pisze sie nazwisko Aardweg:))))) Jest to zreszta jedna z ksiazek tego autora.
Polecalem raczej ksiazke, ktora sie dopiero ukaze. A poza tym znajdzie Pan w artykule Frondy skrotowe omowienie metod ktore stosuje Aardweg np odnosnie erotycznych pedalskich fantazji czy pracy nad zmiana kobiecego glosu u pedalow. O lesbach tez tam jest.
Wielepek nigdy oczywiscie po nic takiego nie siegnie, wiec nie widze powodu zeby pisac o tym w szczegolach. Poza tym jestem bardzo wrazliwy i jak czytam np. o fantazjach pedalow to mi sie slabo robi...
skrotowe omowienie
to terapia reparatywna czyli szamanstwo. Nic nowego pan nie poleca.
Skoro poleca panksiazke ktora sie "dopiero ukaze" to skad Pan wie ze jest taka rewelacyjna?
Wydaje mi sie ze tak naprawde nie wie Pano co chodzi ale to co mowi Aardweg po prostu pasuje do Pana swiatopogladu wiec fakt maja tu znaczenie drugorzedne.
Post usunięty - czerwona flaga
Czerwona flaga dla p. Pawła za wywołanie i podtrzymywanie wymiany zdań, której poziom jest nie do przyjęcia na PN.
Wątek poniżej usunięty - poziom nie do przyjęcia.
Wyrok przyjmuje z pokorą.
Wyrok przyjmuje do wiadomości z pokorą.
Fagoty kanadyjskie atakują.
Tom Lukiwski, poseł do parlamentu s Saskatchewan 17 lat temu powiedział prawde o "fagotach" i teraz (dzisiaj trąbiono o tym w radiu) zrobiono na niego nagonkę. Publicznie oświadcza wprost, że był głupi. Nie wiem, co naprawdę sądzą o tym przecietni Kanadyjczycy, ale ci, których dopuszczają do głosu, aż zachłystuja się z oburzenie.
Komentarze pod załączoną publikacją też swiadczą o tym, że "Brain washing detergent" jest obecnie najpopularniejszym środkiem myjącym w Kanadzie.
Rafał Poniecki