Chamstwo podatkowo-polityczne

Niedawno wyszła na jaw sprawa związana z podatkami: bogaci, by uniknąć płacenia haniebnie wysokich haraczy, uciekają z pieniędzmi tam, gdzie podatki są niskie. Konsekwencje ich działań pokazują, jak nędzna jest polityka ich ojczyzny i że słusznie uczynili, zwiewając z dochodami.

Fakt, że Liechtenstein, Andorra i Monako to raje podatkowe, wiadomy jest wszystkim od dawna. Nie może być inaczej, ponieważ kraje te znikłyby, gdyby narzucały obywatelom srogą dyscyplinę opłat za wszelkie czynności. Sytuacja ta rozwściecza europejskich gigantów, przede wszystkim Niemcy, jak podaje "Financial Times":

http://ft.onet.pl/10,6845,niemcy_przykreca_srube_r...

Stosowane przez Berlin narzuty podatkowe są nie do przyjęcia dla tych, którzy nie chcą łożyć na imigrantów z Turcji czy "pustynię" enerdowską. Ci wolą lokować majątki w małym Liechtensteinie. Proceder ten trwał od lat, ale urósł do tego stopnia, że zaczął być dla Berlina groźny. Urząd kanclerski pohukuje na księstwo, które korzysta na bezsensownym łupieniu Niemców przez fiskusa. Prawdopodobnie niektórzy niemieccy klienci liechtensteinskich banków wkrótce dostaną solidnego łupnia, bo odpowiedzą za oszustwa podatkowe.

"Berlin rozważa podjęcie kroków przeciwko Liechtensteinowi, m.in. opłaty za przelewy do księstwa lub obowiązek zgłaszania przez niemieckie banki takich przelewów." Opłaty sobie mogą nakładać, ale zgłaszać przelewy trzeba będzie komu? niemieckiemu urzędnikowi skarbowemu? Teraz pewnie już tak, bo skoro germańscy bezpieczniacy wydali 4,2 mln ojro na zdobycie informacyj o uciekających z pieniędzmi, budżet będzie musiał się odkuć.

"Niemcy prowadzą zarówno z Liechtensteinem, jak i innymi rajami podatkowymi. Jednak jeśli nie odniesie to pożądanego skutku, niezbędne będą ". Jak sądzę, w języku dyplomacji "konstruktywny dialog" oznacza opieprzanie jednego państwa przez drugie. A "mniej zwyczajowe działania" czym będą? Agresją militarną? Może tylko blokadą dyplomatyczną i gospodarczą? To już pobrzmiewa groźnie. Niemcy zamierzają tępić na arenie międzynarodowej Liechtenstein i inne "raje podatkowe", bo łupią swoich obywateli i chcą, by te państwa też łupiły?

"Raje", czyli w rzeczywistości kraje, których obywatele płacą normalne podatki, a nie makabryczne opłaty wdzięcznościowe za szczęście płynące z faktu bycia np. Niemcem. Inne kraje też mają problem z uciekającymi podatnikami: Francja, Stany Zjednoczone, Finlandia i Szwecja. Do walki z broniącymi się przed, jak powiada Tomasz Steg, rzecznik Anieli Merkelowej, "uczciwą polityką" grabieżców wprzęgnięto też Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, która pod dyktando tychże rozpasanych urzędników ma skończyć z atrakcyjnymi ofertami nie tylko Liechtensteinu, ale również Monako i Andorry, które podpadły zwłaszcza Paryżowi.

"OECD określa je jako , ponieważ odmawiają ujawnienia zagranicznym władzom danych bankowych osób podejrzanych o przestępstwa podatkowe". Na jakiej podstawie mają hurtowo podstawiać pod nos obcym mocarstwom tajemnice bankowe? Bronią niezależności polityki wewnętrznej.

Inna sprawa, balansują na granicy wykorzystywania nieuczciwych działań obywateli innych państw, którzy przychodzą do nich z pieniędzmi, ale dlaczego zrazu należy pokazywać je jako państwa prawie przestępcze? Gdyby porzuciły politykę niskich podatków na rzecz germanizmu czy szwecjalizmu fiskalnego, byłyby w daleko gorszej sytuacji niż obecnie.

Czy nie lepiej, by Niemcy, Francja, Stany Zjednoczone, Finlandia i Szwecja przeprowadziły takie reformy podatków, by wianie z kasą do liliputów stało się mniej opłacalne?

Kanclerz Merkelowo, prezydencie Sarkozy, prezydencie Bush, premierze Vanhanen, premierze Reinfeldt, porzućcie mrzonki socjaldemokratyczne w sferze podatków, a liliputy przestaną was gnębić. Mało wam obłędnie wysokich długów publicznych? Za to, że wasi obywatele dziś wypiją i zakąszą, trzeba nie tylko słono płacić, ale i grzmocić po plecach tych, którzy w swoim kraju nie traktują obywateli jak dojne krowy.

Nie zapominajcie, że rozchełstany socjalizm podatkowy, czytaj: łupiestwo, sprowadzi na was klęskę.

To jest: Bacz

Ale co to rządowi niemieckiemu da?

Przecież jak uniemożliwią trzymanie lewych dochodów w Lichtenstainie to zawsze można będzie je trzymać w domu, poza tym wbrew pozorom jest sporo sposobów na pranie pieniędzy pomimo utrudnień ze strony państwa.

Janusz Baczyński

To jest: Krzysztof Laskowski

Da tyle,

że będzie grozić paluchem. Zaiste, nie wiem, co mają oznaczać nadzwyczajne środki, które Berlin zastosuje, gdy Vaduz nie posłucha jego pogróżek. Bundeswehra najedzie broniony przez Szwajcarię Liechtenstein? Śmieszne.

Najwyraźniej tyle kasy przepompowało 750 podejrzanych, że się berlińskie urzędasy rozjuszyły. Nie potrafią jednak przyznać, że chronią bandycki system podatkowy. Na dodatek kupę kasy bezpieczniacy wywalili na tak zwane krycie tych łazęg i wykrywanie oszustów. Tyle że przy okazji zanotowania sukcesu na froncie walki z przeciwnikami dawania haraczy tym bardziej obnażyła się głupota germańskiego fiskalizmu.

Co gorsza, Berlin chce ustanowienia takich samych stawek podatkowych w innych krajach unijnych. Nie tylko on będzie miał problem z wyciekaniem kasy do "rajów podatkowych". Zamiast zmniejszyć podatki i wydatki, żądają zwiększenia jednych i drugich. Groźny kretynizm.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Krzysztof Laskowski

Artykuł w ostrzejszym tonie:

http://podatki.wp.pl/kat,70356,title,Niemcy-wytocz...

Niech hołota z berlińskiej rzeszy odwali się od Księstwa Liechtensteinu.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Bacz

Książę powinien wydawać przestępców

Książę powinien współpracować w łapaniu przestępców, to jest obowiązek moralny. Do wniosku o wydanie danych bankowych powinny być dołączone dowody, które potwierdzają że istnieje uzasadnione podejrzenie posiadania przez klienta pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Oczywiście umowa o wydawanie danych powinna być zawarta na zasadach wzajemności. Za przyjęcie i rozpatrzenie wniosku książę powinien wprowadzić stosowną opłatę aby nie musiał ponosić kosztów nadgorliwości obcych policyj.

Janusz Baczyński

To jest: Krzysztof Laskowski

To jest całkowicie do przyjęcia.

Nie do przyjęcia są pohukiwania i groźby.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: samograf

Przypominam

Wojna w toku:

http://www.ann.yoyo.pl/index.php?option=com_conten...

i widoków na rychły pokój na razie nie ma.

To jest: Krzysztof Laskowski

My też jesteśmy w stanie wojny z Niemcami.

Dlatego bliżej nam być powinno do stanowiska Vaduz, a nie Berlina. Co prawda, oni wojowali z XIX-wiecznymi Prusami, ale pewnie obecne wcielenie germańszczyzny uważa się za ich kontynuatora.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

Precz z poatkiem dochodowym.

Państwo musi przestać karac obywatela za to ,że pracuje i to mu daje dochód , a jego podatki dawać tym, którym się nic nie opłaca , w postaći zasilków .

Precz z odawiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi . Precz z ZUS-EM

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.