Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Koniec krucjat
Autor: ProCon, sob, 23/02/2008 - 21:53
W 2003, w oparciu o upowaznienie Senatu i Izby Reprezentantow, prezydent Bush wydal rozkaz inwazji na kraj ktory nie napadl na nas, nie zagrazal nam i nie chcial z nami wojny - by pozbawic go bronii ktorych nie mial. To byla niepotrzebna wojna - wojna z wyboru. Po pieciu latach nikt nie wie jak sie ona skonczy, jednak inwazja Iraku jest najwiekszym strategicznym bledem w historii US. Spojrzmy na koszty. Cztery tysiace zabitych Amerykanow, blisko 30.000 rannych, stracone ponad pol tryliona dolarow. Dziesiatki, a byc moze setki tysiecy zabitych Irakijczykow. Piec lat nedzy i nieszczesc ich rodzin. Cztery miliony uchodzcow, z czego 2 miliony ucieklo z kraju. Wypedzenie lub ucieczka wiekszosci irackich chrzescijan. Okropnosci wzajemnej sunicko-szyickiej wojny. Strategiczne zwyciestwo Iranu. Baza i oboz szkoleniowy Al Qaeda w Anbar dla mordercow i samobojcow, ktorych nastepnymi celami atakow beda przyjazne nam panstwa arabskie i same Stany Zjednoczone. Lawrence Wright, autor wysoko ocenianej historii organizacji terrorystycznych kryjacych sie za 9/11, pisze ze w 2002, po tym jak sily US wykurzyly bin Ladena z Afganistanu"Al Qaeda byla praktycznie pogrzebana." Rozpoczeta przez Busha wojna przywrocila zycie Al Qaeda. Write cyctuje teoretyka jihad Abu Musab al-Suri: "amerykanska okupacja Iraku zainaugurowala 'nowy historyczny okres' ktory nieomal bez czyjejkolwiek innej pomocy uratowal ruch jihad, wtedy gdy wielu jego krytykow sadzilo, ze jest on juz skonczony." Jest tez jeszcze jeden niezamierzony skutek tej poronionej wojny. Irak moze rozpasc sie na czesci i wojna rozleje sie na caly swiat arabski. Na Bliskim Wschodzie Stany Zjednoczone nigdy nie byly darzone wiekszym obrzydzeniem. Szeregi mlodych, nienawidzacych nas muzulmanow z ktorych Al Qaeda czerpie rekrutow, nigdy nie byly szersze i glebsze. Nasze sojusze rozlaza sie, nasze swiatowe przywodztwo jest zaprzepaszczone i chociaz Bush potepil tych, ktorzy sprzeciwiali sie jego wojnie, to on sam zrobil wiecej niz ktokolwiek w historii, by odizolowac Ameryke. Nasi przywodcy nie mysleli co robia rozpoczynajac ta wojne, ale my musimy przemyslec co robimy zanim ja zakonczymy, bo w koncu jednak, tak samo jak zrobili to Brytyjczycy i Francuzi przed nami, bedziemy musieli wycofac sily ladowe US z tej czesci swiata, gdyz nasza imperialna obecnosc tam jest powodem naszych problemow. Bin Laden wyslal 9/11 swych mordercow tutaj, dlatego ze my bylismy tam. Krucjaty skonczyly sie. Po Afganistanie i Iraku Amerykanie nie popra kolejnej wojny ladowej by niesc blogoslawienstwa demokracji pograzonym w mrokach barbazynstwa. Irak ukazal nam, ze istnieja limity potegi US. Amerykanskie sily zbrojne moga nie miec rownych sobie w miazdzeniu armii i zdobywaniu stolic, nie potrafia jednak odbudowywac panstw, lub tworzyc demokracji tam gdzie one nigdy nie istnialy. Po pieciu latach w Iraku i szesciu w Afganistanie, dowiedzielismy sie ze Amerykanom brakuje wytrwalosci i cierpliwosci imperialnego narodu. Nie jestesmy Rzymianami i wiktorianami. Liczba poleglych w Iraku i Afganistanie to mniej niz 1 procent naszych strat w wojnie secesyjnej, lub 10 procent zabitych w Wietnamie. A jednak nasi generalowie mowia "no más" - dosc, a narod wola, ze czas wracac do kraju. Przestanmy oklamywac siebie samych. Jesli dwie z "dzikich wojen o pokoj" R.Kiplinga zepchnely amerykanskie sily zbrojne na krawedz ich mozliwosci, to jak mozemy byc w stanie honorowac wszystkie zobowiazania obrony panstw na calym swiecie, poczynione ponad szescdziesiat lat temu? Odpowiedz: nie jestesmy w stanie. Polityka zagraniczna US jest zbankrutowana. Brakuje nam strategicznego kapitalu do pokrycia wszystkich naszych strategicznych wierzytelnosci. Stany Zjednoczone albo podwoja, lub potroja swe sily zbrojne, albo zrzuca z siebie zobowiazania i powiedza starym sojusznikom, ze ich obrona jest teraz ich wlasna odpowiedzialnoscia. Doktryna Busha umarla. Amerykanie moga wiwatowac slyszac retoryke o "swiatowej rewolucji demokratycznej" i "polozeniu kresu tyranii w naszym swiecie," ale nie sa sklonni poslac swych synow by gineli czyniac Mezopotamie bezpieczna dla demokracji. Dwie trzecie narodu chce wycofania sie z Iraku. Skoro zatem Amerykanie nie sa gotowi do poswiecen by odbudowywac i demokratyzowac Irak, to czy sa gotowi do znacznie wiekszych poswiecen jakich wymaga podboj Iranu? W 1945 Stany Zjednoczone utrzymywaly pod bronia 12 milionow ludzi. W okresie pokoju, wojska Eisehowera mialy 3 miliony zolnierzy. Dzisiejsze sily zbrojne licza 1.4 miliona, z czego ponad 200.000 to kobiety. Jesli prezydent zaproponowalby pobor mlodych Amerykanow potrzebnych do toczenia dlugiej wojny o swiatowa demokracje, to nie uzsykalby nawet jednej czwartej glosow w zadnej z dwu izb Kongresu. Skoro nie jestesmy w stanie prowadzic policyjnego nadzoru swiata wylacznie ochotniczymi silami zbrojnymi stanowiacymi polowe jednego procenta ludnosci US, to musimy zrezygnowac z imperium - tak samo jak inne panstwa imperialne musialy to zrobic. To juz koniec. Wydarzenia narzucaja Stanom Zjednoczonym nowa polityke zagraniczna, podobna do tej jaka kraj prowadzil przez wiekszosc swej historii, kiedy nie bylo poboru do wojska. To nie jest izolacjonizm - Ameryka nigdy nie byla izolacjonistyczna - to nieinterwencjonizm. Zaden narod nie zyskal wiecej niz my, nie mieszajac sie w europejskie i azjatyckie wojny XIX wieku. Zaden narod nie zyskal wiecej niz my, nie wlaczajac sie w sojusze poczatku XX wieku i pierwszej wojny swiatowej. Zaden narod nie zyskal wiecej niz my, trzymajac sie tak dlugo jak my, z dala od sojuszow lat trzydziestych i drugiej wojny swiatowej. Skad bierze sie teraz ta koniecznosc wplatywania sie Ameryki w kazdy spor i w kazda wojne na kazdym kontynencie? Skoro nie sluzy to interesom Ameryki , to czyim interesom to sluzy? Cui bono? Kto czerpie korzysci z tych wszystkich zobowiazan, z tych wszystkich wojen? Ile z tych wojen na swiecie liczacym blisko dwiescie panstw, ma prawdziwy wplyw na nasze bezpieczenstwo, na nasze przetrwanie? Jesli panstwa nie zagrazaja nam, nie atakuja nas, nie wystawiaja na niebezpieczenstwo naszych zywotnych interesow, to co nas moze obchodzic czy sa one rzadzone przez autokratow lub demokratow, ayatollahow lub islamistow, generalow lub dozywotnich prezydentow? Wewnetrzne sprawy obcych panstw nie powinny nas obchodzic, chyba ze ich rezymy, jak w czasach zimnej wojny, opetane sa ideologia zakladajaca wojne przeciwko nam. Wobec zakonczenia zimnej wojny potrzeba istnienia National Endowment for Democracy [NED] dobiegla konca. Jej celem pod koniec zimnej wojny bylo obalenie komunistycznych rezymow poprzez popieranie demokratow. Teraz gdy te rezymy upadly NED powinna odejsc. Jesli nie chcemy by Moskwa angazowala sie w naszym kraju w tajna polityczna dzialalnosc, to dlaczego my finansujemy i podtrzymujemy tajna polityczna dzialalnosc w Moskwie lub bylych republikach ZSRR? Czy utrata przyjazni Rosji nie uswiadomila prezydentowi rozmiarow szkod jakie ci kompulsywni maciciele wyrzadzili naszemu krajowi? Zaden kraj swiata nie moze chciec wojny ze Stanami Zjednoczonymi zwazywszy na nasza ladowa, lotnicza, morska i nuklearna potege. Zawarlismy jednak sojusze i dalismy gwarancje bezpieczenstwa panstwom ktore sa w ciaglych sporach. W nadchodzacych latach Ameryka moze byc wciagnieta w niezliczone wojny by wypelnic zobowiazania uczynione pol wieku temu i w zupelnie innym swiecie. Stany Zjednoczone powinny dokonac przegladu kazdego sojuszu i rozwiazac prawie wszytkie z nich, bo sojusze sa pasami transmisyjnymi wojen. Jesli po zerwaniu przymierza zdecydujemy ze Ameryka musi pojsc na pomoc jakiemus panstwu, to wtedy owczesne pokolenie powinno samo podjac taka decyzje - na drodze konstytucyjnej i po rozwazeniu jej przez Kongres. Zadna decyzja o wojnie nie powinna byc nigdy narzucona Stanom Zjednoczonym dlatego tylko by dotrzymac warunkow jakiegos traktatu zawartego w czasie gdy ten pisarz byl uczniem szkoly parafialnej. Przypomnijmy sobie historie. W 1914 Brytania poszla na wojne z Niemcami - na najkrwawsza z wojen w historii az do owego czasu - bo krol Belgii wezwal krola Anglii do wypelnienia zobowiazania obrony neutralnosci Belgii zlozonego przez Brytyjczykow w --1839 roku. Patrick j. Buchanan "An End to the Crusades" |
Wojna w imię interesów Izraela
witekm
Pan Buchanan pisze pod publiczkę, a nic o rzeczywistych przyczynach tej wojny, o izraelskim lobby, które do tej wojny doprowadziło. Widocznym było,że niemożliwe było uporanie się z wyzwoleńczym ruchem Palestyny bez obalenia reżimu Husajna, który za każdy udany samobójczy zamach wypłacał rodzinie samobójcy 25 tys. dol.
Kwestia kosztów wojny, to też bujda, Amerykanie wypłacą sobie za wojnę iracką ropą, z nawiązką!
Ot i taka jest rzeczywista geneza tej wojny.
errata
stracone ponad pol tryliona dolarow => stracone ponad pol biliona dolarow
Gdyby tak USA przeputały pół tryliona (!) dolarów,
niechybnie poszłyby z torbami. Co ciekawe, kiedyś w angielszczyźnie używano słów "milliard" i "billiard", ale teraz brzmią one archaicznie.
Prawica RP (partia polityczna)
Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius
errata
Trillion
1,000,000,000,000 (one million million; 1012; SI prefix tera) - increasingly common meaning in English language usage.
1,000,000,000,000,000,000 (one million million million; 1018; SI prefix exa) - increasingly rare meaning in English language usage but frequent in many other languages.