Czy Traktat pozbawia Polskę suwerenności?
Autor: Bacz, czw, 21/02/2008 - 18:22
Tak
81% (76 votes)
Nie
13% (12 votes)
Trudno powiedzieć
6% (6 votes)
Głosów: 94
»
- Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
- czytano: 914



zajac1
Lecz to nie zależy od głosu zająca na TAK. Gdyby rzekł NIE to by nakłamał.
Skoro suwerenność wg viki to : "zdolność do samodzielnego, niezależnego od innych podmiotów, sprawowania władzy politycznej nad określonym terytorium, grupą osób lub samym sobą. Suwerenność państwa obejmuje niezależność w sprawach wewnętrznych i zewnętrznych"
A w wielu sprawach wewnętrznych nie możemy decydować sami tylko miła "brukselka" - to jest to zapytanie typu :
Czy kij 2 metrowy jest dłuższy od kijka 1 metrowego.
Lecz pytanie zasadne w tym sensie ,że wielu nijak nie może pojąć co to jest UE i suwerenność.
Zając.
Taki jest cel euro
Taki jest cel euro konstytucji. O szkodliwości eurokonstytucji piszę też w:
„Euro konstytucja czyli wstęp do czerwonego terroru” http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?...
http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?...
http://forum.wirtualnezory.pl/viewtopic....
„Socjalizm jako narzucony przez euro konstytucje model gospodarki” http://www.prawica.net/node/9499
„Euro konstytucja czyli koniec snów o wolności i niepodległości.” http://www.krajski.com/
Teoretycznie - nie. W
Teoretycznie - nie. W praktyce - jak w każdym związku - zależy kto jest większą dupą...
Tak
Innej odpowiedzi nie ma. Czy można się zrzec s. to inna sprawa.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Zupełnie inna sprawa
Można jeszcze postawić żagle, rzucić cumy i popłynąć w kierunku mórz południowych.
Opinia Stanisława Michalkiewicza
Poniżej zamieszczam moją korespondencję z wybitnym publicystą, prawnikiem, sędzią Trybunału Stanu p. Stanisławem Michalkiewiczem.
Janusz Baczyński
---- Original Message -----
From: "Ja"
To: Michalkiewicz
Sent: Thursday, February 21, 2008 11:09 PM
Subject: Traktat Reformujący
> Wielce Szanowny Panie.
>
> Uznaję Pana za mój wielki autorytet, wybitnego Polaka i człowieka godnego najwyższego szacunku.
> Bardzo dziękuję panu za działania na rzecz prawdy i wiary.
>
> Proszę Pana o opinię czy Traktat Reformujący odbiera Polsce suwerenność. Według mnie tak.
> Traktat jest zbudowany na założeniu, że powstaje suwerenne państwo pod nazwą UE. Owszem nowe państwo łaskawie ma zostawić państwom, które wejdą w skład UE i staną się prowincjami, kompetencje państwa (czyli UE) w niektórych sprawach, ale to nie zmienia sytuacji, że od chwili powstania UE naród polski nie będzie suwerenem, choć o niektórych własnych sprawach, z łaski suwerena, będzie mógł suwerennie decydować. Będzie to sytuacja odwrotna niż jest teraz. Jak wiadomo teraz Konstytucja RP pozwala na postawie umowy międzynarodowej, przekazać organizacji międzynarodowej kompetencje organów państwa w "niektórych sprawach". Po powstaniu UE to UE będzie mogła przekazywać swoje kompetencje prowincjom w "niektórych sprawach".
Janusz Baczyński
==================
Szanowny Panie Januszu!
Co do utraty suwerenności - ma Pan całkowitą rację. Prowincja - a każde z "państw członkowskich" jest częścią składową Unii Europejskiej, jako nowego państwa - nie ma suwerenności, tylko co najwyżej - autonomię. Ponieważ wg. konstytucji suwerennośc przysługuje narodowi (art. 4) a nie żadnemu z organów przedstawicielskich - to żaden z organów przedstawicielskich nie morze zrzec się zuwerenności "w imieniu" narodu. To musi zrobić naród "osobiście" tzn. - w referendum. Pisałem o tym wielokrotnie i mówiłem m.in. w Radiu Maryja - co może Pan odszukać klikając "teksty" na mojej stronie. Pozdrawiam serdecznie.
Stanisław Michalkiewicz
dodatek
http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?s...
Tutaj wklejam komentarz UPR.
Krzysztof Kalebasiak
Postawiłbym pytanie, czy Polska przed integracją z UE
mogła legitymować się nieograniczoną suwerennością oraz czy którykolwiek z krajów obszaru europejskiego związanego z UE więzami gospodarczymi i politycznymi mógł się czuć w pełni suwerenny?
Członkostwo w różnych organizacjach międzynarodowych, od ONZ poprzez NATO do WTO, daje państwom korzyści i straty. Zawsze można je zmierzyć, nie zawsze proporcje są takie same.
Traktat Lizboński chce narzucać te same zasady wszystkim uczestnikom porozumienia. Jeżeli parcie ku wprowadzeniu traktatu jest niemal powszechne (z wyjątkami - Polska, Wielka Brytania), to znaczy, że niekoniecznie musi to być efekt powszechnej ślepoty. Kalkulacja korzyści zapewne była przez te państwa prowadzona.
To nie zmienia równie powszechnego odczucia, że unijna nadregulacja i biurokratyzacja prowadzi do ograniczania suwerenności państw w odniesieniu do stanu przed integracją. Zamienia się ją na suwerenność obszaru wspólnot europejskich w odniesieniu do tak znaczących konkurentów, jak NAFTA (USA), Chiny, Rosja, Japonia.
Wadą integracji są różnice w kształtowaniu polityki zagranicznej przez najsilniejsze państwa UE, zależnie od ich potencjału. Niemcy, Francja, Hiszpania w szczególności prowadzą, bo je na to stać, przy pomocy ich rodzimego kapitału ekspansję gospodarczą np. w Ameryce Południowej, Azji i Afryce, lokując tam te dziedziny produkcji, które na obszarze UE podlegają nadmiernym ograniczeniom. Z tego powodu są graczami o większych wpływach i wykraczają poza porozumienia regulujące stosunki w UE.
Warto by było przeprowadzić bilans korzyści i strat, jakie odczuwamy jako obywatele w związku z "pogłębianiem" integracji europejskiej, gdy myślimy o państwie polskim. Zachęcam do analizy SWOT: dobre/złe i proponuję dodać: zagrożenia/nadzieje.
Zawsze jednak warto mieć na uwadze, które z tych korzyści, strat i zagrożeń wystąpiłyby również wtedy, gdybyśmy nie wiązali się formalnie (jako członek) ze wspólnotami europejskimi.
To ciekawe!
Ja na początek proponuję:
1. dobrze - wzrost wartości nieruchomości,
2. źle - wzrost wartości nieruchomości,
3. zagrożenia - wzrost wartości nieruchomości,
4. nadzieje - wzrost wartości nieruchomości.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Dobre dla tych, którzy potrafią skorzystać.
1. dobrze - wzrost wartości nieruchomości,
2. źle - wzrost wartości nieruchomości,
3. zagrożenia - wzrost wartości nieruchomości,
4. nadzieje - wzrost wartości nieruchomości.
--------------
Czasy się zmieniają. Jeśli ktoś nadąża za zmianami, korzysta z tego. Jeśli ktoś pozostanie zapatrzony w przeszłość wypinając sie na przyszłość, bedzie zgredem do końca życia.
Unia Europejska daje pewne nowe możliwości, więc trzeba z nich korzystać. Obrażalskich nikt poważnie nie potraktuje.
Każdy aspekt życia w tej nowej sytuacji można zaopatrzyć w etykietki: "dobrze" i "nadzieje", albo "źle" i "zagrożenie". Wybór jest nasz.
Rafał Poniecki
Analiza
Dla wyciągnięcia wniosków potrzebna byłaby struktura własnościowa - wtedy możnaby odpowiedzieć na pytanie, dla kogo coś jest korzystne - dla kogo nie.
Biorąc pod uwagę np. Warszawę i obowiązujący dekret Bieruta oraz ciekawe casusy - np. wynajmowanie pomieszczeń przez instytucje państwowe od firm z rajów podatkowych, co do których nie da się ustalić, kto jest właścicielem - to i trudno ustalić, dla kogo korzystne, dla kogo nie.
Wzrost cen nieruchomości może powodować tendencje rentierskie w miejsce inwestorskich - czyli, w mojej ocenie wysoce niepożądane.
Np. jedna z firm, która oststnio weszła na giełdę ma na zapleczu firemkę "od nieruchomości" - czyli giełda nie jest źrółem środków na inwestycje - a pozyskiwania kapitału spekulacyjnego.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Kombinować globalnie.
No to może trzeba tworzyć sobie właściwe zaplecze? Jakaś "spółka z o.o.", zarejestrowana na Antylach? Spółka wynajmie potem lokal w Warszawie i zrobi mi tę przysługę, że pozwoli mi z tego lokalu korzystać? Albo wypożyczy mi jacht pełnomorski za $250 na miesiąc. Wtedy (na potrzeby fiskusa) mogę zarabiać 1000 polskich złotych miesięcznie. Zakupy można robić na kartę kredytową spółki.
Tyle nowych, ciekawych możliwości, których komuna nie dawała nawet sekretarzom KW.
Rafał Poniecki
Komunikując to wprost...
... wzrost cen nieruchomości jest korzystny dla ich właścicieli/dysponentów - dla innych nie.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Wniosek? Trzeba być właścicielem.
Pamiętam taki dziwoląg prawny "dzierżawa wieczysta", czyli na 99 lat. Też mi wieczność!
Wprost: trzeba zostać włwaścicielem i odpowiednio zabezpieczyć swoją własność. I niech KAŻDY patrzy za tym, co jest dla niego korzystne.
Czy oprócz przykładu nieruchomości a UE
dałoby się o czymś jeszcze powiedzieć? A może nie warto, bo najlepsze byłoby wystąpienie z UE?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Praca? Ubezpieczenia?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Co do pracy, to już wiadomo, że wielu skorzystało na tym, że nie trzeba czekać, aż się praca znajdzie w kraju, ale że można jej szukać "w Europie". Jeśli jeszcze do tego dodać ubezpieczenie zdrowotne, też dostępne "w Europie", to razem z tymi nieruchomościami można sobie zapewnić w miarę wygodne życie.
Pewnie, lepiej by to było, mieć to wszystko na miejscu, ale może chociaż na tej drodze w końcu wymusi się na rządzie zmiany, żeby wręcz nie opłacało się wyjeżdżać?
A skoro dotychczas Polska nie bardzo radziła sobie bez Europy, to i teraz nie ma DOKĄD wystąpić.
Co to za metoda polityczna "wymuszać zmiany na rządzie"?
Rząd przecież działa na korzyść obywateli, którzy wybierają swoich przedstawicieli do parlamentu i większość tworzy rząd. Wymuszanie przy pomocy strajków, lobbingu czy wojny domowej?
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Pewnie spadłem z księżyca...
--------------
Pewnie spadłem z księżyca, bo o tym jak działa rząd i na czyją korzyść, miałem całkowicie inne zdanie.
Czyż nie dlatego ludzie popierają rząd, że
robi wszystko, aby im było dobrze? Gdyby było inaczej, nie wybieraliby kandydatów do rządzenia w następnych wyborach po tym, jak rządził rząd, który im zaszkodził.
Przecież uważaliby, że rząd z zasady szkodzi obywatelom! Każdy.
Na tytułowe pytanie na temat wymuszania czegoś na rządzie nie odpowiedział pan.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Poparcie dla rządu: tylko, czy aż 50% ?
Przecież uważaliby, że rząd z zasady szkodzi obywatelom! Każdy.
Na tytułowe pytanie na temat wymuszania czegoś na rządzie nie odpowiedział pan.
--------------
aribo.pl/jerzykalwak
Już tylko 50% zadowolonych z rządu. W najlepszym razie robi dobrze tylko połowie. A reszta od macochy?
Skoro rząd Jarkacza doczekał się wiecej nagan niż pochwał, a rząd Donalda zmierza w tym samym kierunku, to na kogo będa ludzie głosować w następnych wyborach? Na SLD? Wyjdzie, że albo są naiwni, albo mają krótką pamięć. Ale zawsze tak bywało.
Co do wymuszania czegoś na rządzie to miałem na myśli to, że odpływ z kraju tych zaradnych "zmusi" rząd do zmian temu zapobiegującym. Żadnych strajków, demonstracji itp.
To temat ogromny
i ma Pan rację, że wart debaty, np. analizy pozytywów i negatywów.
Zwekslowanie tematu do odpowiedzi "lepiej, żeby było inaczej" niewiele załatwia.
Zbyt obszerne zagadnienie, by odpowiedzieć w krótkim tekście - ale może Pan mnie zdopinguje do napisania w końcu czegoś, a nie komentowania jedynie :)
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Ideologia
Witam,
Oczywiście ma Pan rację twierdząc że członkostwo w różnych organizacjach międzynarodowych do pewnego stopnia ma wpływ na podejmowane przez dane państwo decyzje. Jakakolwiek dyskusja na temat utraty (lub też nie) przez Polskę suwerenności w stosunku do UE jest zupełnie bezprzedmiotowa. Na ten temat wypowiedział się już Trybunał Sprawiedliwościw swoim orzeczeniu:
„February 5, 1963 Van Gend en Loos ruling. The European Court of Justice specifies that the Community constitutes a new legal order for the benefit of which Member States have consented to a restriction of their sovereign rights.
Również Vaclav Klaus, stwierdził: "Przystąpienie do Unii Europejskiej oznacza daleko idącą utratę suwerenności - nie zaprzeczam. To jest tak oczywiste, że wie o tym każde dziecko" (Süddeutsche Zeitung z 3. 05. 2003 r.)
Proszę wspomnieć rozpętaną histerię i nieszczęścia jakie spadły na Austrię za to, że Austriacy w wolnym i demokratycznym głosowaniu ośmielili się wybrać rząd który się Unii nie podobał. Trudno wyobrazić sobie dalej idącą interwencję w wewnętrzne sprawy państwa. Oczywiście pozostaje jeszcze zbrojna interwencja.
Nad tą powszechnością należałoby się nieco zastanowić. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że Konstytucją Unii została odrzucona w wyniku referendum przez Francję i Holandię, a Traktat Lizboński jest właściwie tym samym dokumentem, tylko pod inną nazwą, możemy to widzieć w zupełnie innym świetle. Jedynie w Luksemburgu głosowano za konstytucją. We Francji konstytucja została odrzucona 54% do 45%, a w Holandii było jeszcze gorzej, bo 61.5% do 38.4% przeciwko.
Rządy unijne wpadły w popłoch po odrzuceniu konstytucji we Francji i w Holandii i szybciutko wyczarowano Traktat Lizboński, który wprowadził w stosunku do Konstytucji pewne, głównie kosmetyczne zmiany. Oczywiście nie ma już mowy o referendach, bo motłochowi nie można zaufać że właściwie zagłosuje, a więc ratyfikowanie Traktatu pozostawiono parlamentom, ponieważ wiadomo, tam to zasiada sama jaśnie oświecona elita.
Parcie ku wprowadzeniu traktatu jest niemal powszechne nie z powodu ślepoty tylko z powodu ideologii. Wprawdzie nie ma wielkiej różnicy, ale zawsze. Żadne kalkulacje nie wchodzą tu w grę. Unie Europejska to przede wszystkim ideologia. W sumie nieco podobne do komunizmu lub fanatyzmu religijnego.
K.J.
Generalnie chodzi o to , ze
Generalnie chodzi o to , ze "te same zasady" oznaczają, że konfrontacja europejskich państw ma być trwale przeniesiona z bitewnych aren na pole zabiegów dyplomatycznych. Jesli w tym nie dostrzega się pewnej trudnej do wycenienia zalety, to w niczym innym, co dotyczy Unii zalet też się nie znajdzie...
Niekoniecznie
Dyplomatycznych i gospodarczych. W XXIw. nikt nie będzie zbrojnie podbijał państw o wiernopoddańczych rządach jakie od 20 lat ma Polska. Rozbiorą nas całkiem pokojowo.
Unia nie jest żadnym gwarantem pokoju, bo być nie może. Historia jest pełna przykładów złamanych traktatów, zerwanych umów, zdradzonych sojuszy. Kiedy kończą się rozmowy, a zachodzi taka konieczność, to przemawiają działa. Kiedy rozpadają się takie sztuczne twory jak UE, ZSRR czy Jugosławia odbywa się to mniej lub bardziej krwawo. A te sztuczne twory rozlatują się wcześniej czy później. Również nie zapominajmy, że wojna o zasięgu światowym niekoniecznie musi zacząć się w Europie.
Proszę zapytać Grecji, czy członkostwo w UE cokolwiek jej pomogło kiedy utraciła połowę Cypru.
K.J.
Bardzo dobre pytanie -> J.K.
Odpowiedź jest jedna, nie mogła. Eurokonstytucja ogranicza naszą suwerenność jeszcze bardziej, na różnych polach - szeroka integracja, w niedalekiej przyszłości ograniczenie suwerenności walutowej, co de facto już się odbywa, zgodnie z wcześniejszymi zobowiązaniami.
Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak wiara, że Traktat zostanie odrzucony.
A Panom, którzy tak pomstują na posła Komorowskiego (czego się spodziewaliście???, to polecam peany posła Karskiego nad wkładem PiS-u w wiekopomny sukces negocjacyjny w sprawie TR.
Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, że jedyna szansą dla Polski - to właśnie partia Jarosława Kaczyńskiego, zostawiam go ze słowami Karola Karskiego, eksperta od spraw międzynarodowych, Eurokonstytucja jest:
wielkim sukcesem Lecha Kaczyńskiego, Jarosława Kaczyńskiego i Anny Fotygi, wielkim sukcesem PiS-u
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
cytuję
Oby Pan okazał się dobrym prorokiem, a ja złym. Nie widzę na to najmniejszej szansy.
K.J.
jak będę głosował w kwestii Traktatu
Na pytanie, jak będę głosował w kwestii Traktatu z Lizbony odpowiadam: przeciw.
Pozdrawiam serdecznie
No tak
ale Pan przecież nie jest specjalistą od prawa międzynarodowego, w szczególności prawa wspólnotowego - teraz jeszcze lepiej działającego. ;)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Pytanie do p.Wojtka.....ale najpierw wyjaśnienie...
Czy gdybym powiedział że... "Adam jest członkiem Pana Wojtka"... czy byłoby to stwierdzenie poprawne logicznie?? Moim zdaniem NIE! - nigdy jedna osoba nie może być członkiem innej osoby !
"Unia Europejska posiada osobowość prawną" - to znaczy że po przyjęciu traktatu stanie się osobą prawną.
Pytanie właściwe - Czy Rzeczpospolita Polska ( Państwo - szczególna osoba prawna) będzie mogła być członkiem innej osoby prawnej zwącej się "Unia Europejska" , gdy ta stanie się osobą prawną ???
(do tego zmierza traktat)
(W chwili obecnej UE to grupa państw połączonych zawartymi umowami)
Czy jedna osoba prawna może być członkiem innej osoby prawnej ??
Co na to adept prawa ???
Prosiłbym o, w miarę precyzyjne wyjaśnienie zagadnienia prawnego.
Pozdrawiam
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Rozróżnijmy
czy mówimy o państwie, czy o Skarbie Państwa.
Państwo, jest osobą prawa międzynarodowego. Państwo Rzeczpospolita Polska zawiera umowy z podmiotami międzynarodowymi czy organizacjami międzynarodowymi. Ma z tego tytułu prawa i obowiązki. Państwa mogą scedować na organizacje międzynarodowe uprawnienia do zawierania umów międzynarodowych, ustalają w jakim zakresie będzie korzystała z podmiotowości prawnej (prawnomiędzynarodowej). Np. Wspólnoty już są podmiorem prawa międzynarodowego.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
...o Państwie.... i osobach prawnych i fizycznych.
"osoba" - byt prawny zdolny do zawierania umów. "osoba" może być pozywana i może pozywać.
Rzeczpospolita Polska - jest zdolna do zawierania umów - jest.
Może być pozywana i może pozywać - może. (nawet Pan czy ja , możemy pozwać RP - w polskim prawie to uniemożliwia komunistyczny art 174 konstytucji, ale przed oblicze sądu w Strasburgu można. Ponadto np. w USA procesy.. "Stany Zjednoczone vs osoba fizyczna" , czy odwrotnie, to normalność)
Więc "Państwo" jest osobą prawną.
Pytanie , pozostaje więc aktualne.
Czy jedna osoba prawna może być członkiem innej osoby prawnej ??
(i dotyczy nie tylko Państw - jako osób prawnych, ale wszystkich osób prawnych)
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Tam gdzie jeden ma uprawnienia
wynikające z podmiotowości, ten drugi ich nie ma. Bo stracił ( przekazał) temu pierwszemu.
To są państwowe osoby prawne. ETS działa na podstawie traktatów i statutu. Państwa są stronami.
Mówimy o różnych porządkach prawnych.
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
Rozumiem to znakomicie.....
Natomiast....
Jeśli tak , to myślę że uzyskałem pozytywną na zadane pytanie, czyli.....
jedna osoba prawna może być członkiem innej osoby prawnej!.
Niestety , dla mnie przyjęcie takiego rozwiązania trąci absurdem, absurdem takim , jakim byłoby stwierdzenie że....
Państwo może być członkiem drugiego państwa,
spółka akcyjna może być członkiem drugiej spółki,
a adam członkiem Pana Wojtka.
Niestety, dla mnie "osoba" to "sztuk raz" czyli jeden, a coś, co jest "sztuk raz" nie może być "sztuk dwa".
Nigdy grupa nie może być jednostką. I z tego też powodu, uważam że... "Unia Europejska posiada osobowość prawną" jest idiotyzmem i to do kwadratu !!!
Pozdrawiam z krainy absurdu , zwanej prawem.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
cytat:zwykłe
Lekko Pan przesadzil.
Uprawnienia Pan straci, jesli bedzie wyrok sadu o ubezwlasnowolnieniu.
Wynajecie kogos, to umowa o prace. Pan zleca zadania i Pan moze je odwolac i zmienic.
Wprawdzie w panstwie polskim , aktualnie IIIRP mamy sytuacje odwrotna, tzn. przedstawiciel pozbawia wolnosci zleceniodawce, ale to jest sytuacja nienormalna i nalezy dazyc do normalnosci, czyli zrobic wszystko, zeby przedstawiciel dzialal w interesie zleceniodacy.
Na poczatek proponuje wsparcie finansowe Unii Polityki Realnej.
http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?s...
Krzysztof Kalebasiak
Nie w tym rzecz......
Chodzi o logikę zapisu ""Unia Europejska posiada osobowość prawną" - czyli .... czy jedna osoba prawna może być członkiem innej osoby prawnej. Lub inaczej "osoba" to "sztuk raz"(jeden), czy grupa.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Panie Adamie...
... osoba prawna to byt abstrakcyjny - nie dotyczą jej takie ograniczenia, jak osób fizycznych.
A o jakich "ograniczeniach" mowa ?
takich że ja nie mogę być członkiem p.Catberta, a jedna "osoba prawna może być członkiem innej "osoby prawnej" ??? Logiczne li to ??
Ograniczenia..... "osób prawnych" nie dotyczą pojęcia... jeden, dwa, trzy... to to samo ?? Coś mi tak wychodzi. Matematyka w tym "abstrakcyjnym" świecie też nie obowiązuje, język polski także..... to co w tym świecie "osób prawnych" obowiązuje ?
Co więc obowiązuje ??? Chyba to że "osoba prawna" może wszystko , kręcić największe szwindle i włos jej z głowy nie spada.
I najczęściej, do kręcenia szwindli jest powoływana.
A takiej jednej "abstrakcyjnej" osobie, Pan płacisz składki ubezpieczeniowe "realnymi" pieniędzmi, a ona zapewnia Panu "abstrakcyjną" ochronę ubezpieczeniową i w przyszłości "abstrakcyjną" emeryturę, której wielkość określa według własnego widzimisię -:)))
Dużo ludzi krzyczy tu o utracie niepodległości i najczęściej uzasadniają to właśnie osobowością prawną uni. A dla mnie , cały ten traktat to zwykły kolejny szwindel prawny, który powinni dostrzegać ludzie zwący się prawnikami. Ci przeciwnie, twierdzą że wszystko OK.
Pozdrawiam "abstrakcyjnie" z ograniczeniami jakie nas fizycznych obowiązują.
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!
Owszem....
... wprowadzenie pojęcia osoby prawnej może absurdalizować życie, gdy zechce się przenieść atrybuty osoby fizycznej na osoby prawne.
Np. osoba fizyczna nie może być w dwóch miejcach na raz - a osoba prawna może nie być fizycznie nigdzie (mówimy np., że ma siedzibę w Warszawie), bo istnieje w imaginacji - fizycznie istnieją byty fizyczne - nie może Pan np. zamknąć osoby prawnej w więzieniu.
Jeżeli pojęcie osoby prawnej Panu nie odpowiada - to pretensje należy kierowac do tych, co je wymyślili.
Będzie Pan miał dużo problemów - np. kwestie posiadania przez spółki majątku - co jest w sposób oczywsity sprzeczne z logiką - byty abstrakcyjne nie moga niczego posiadać, takie możliwości maja jedynie osoby fizyczne.
Nie mówimy też w odniesieniu do przedmiotów martwych, np. że butelka posiada wódkę, bo wódka jest w butelce.
Jeden z dyskutantów twierdzi np. że jego pies jest pijącym piwo. Samo w sobie jest to nieścisłe - pies nie może świadomie pędzić alkoholu czy nabywać go jak konsument - może jedynie chłeptać podsunięta mu ciecz z większa lub mniejsza chęcią - nie ma jednak u niego woli nakierowanej na podjęcie działań przyszłych - jak prowadzenie procesu fermentacji czy zarobkowanie i/lub kradzież, celem pozyskania środków i popadnięcia w alkoholizm.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)