Pytania na temat Kosowa

Dzis (17.02.08) prowincjonalny parlament Kosowa uchwalil akt secesji, okreslany w jezyku polityczno-medialnym jako "deklaracja niepodleglosci."

1. Czy od tej chwili ta zbuntowana prowincja jest panstwem?
2. Czy jest panstwem niepodleglym?
3. Jakim rzeczownikiem zbiorowym powinno okreslac sie ogol mieszkancow? Kosowarzy, Kosowianie, Kosowiacy, czy jakims innym?
4. Jutro (18.02.08) oczekiwane jest uznanie niepodleglego(?) panstwa(?) kosowskiego (?) przez US i EU (minus Cypr, Rumunia i Slowacja) Czy oznacza to, ze Zachod wzorem Zwiazku Sowieckiego bedzie teraz popieral "swiatowe ruchy narodowo-wyzwolencze"?
5. Jakie jest prawdopodobienstwo, ze ktos w polskim MSZ jest w stanie udzielic jasnej i przekonywujacej odpowiedzi na pytania 1-4?

- - - - -

Ankieta: http://prawica.net/node/10531

To jest: kniaź Michaił

:)

1) Jest państwem jeżeli zostanie uznana na arenie międzynarodowej. Taka praktyka uznawalności narodziła się w związku z uzyskaniem niepodległości przez Stany Zjednoczone. Wówczas było to kilka państw, które potwierdziły prawa byłej kolonii angielskiej do samostanowienia. Tyle praktyka międzynarodowa. Prawo międzynarodowe mówi zaś, że uznanie państwa na arenie międzynarodowej nie jest warunkiem koniecznym do jego powstania. Jednakże jak zawsze w życiu - teoria sobie a życie sobie. Przyjmuje się, że państwo nie uznane na "arenie światowej" nie jest niepodległe, nie zmienia to jednakże faktu, że takie twory państwowe z własnym rządem i administracją istnieją.

2)Patrz powyżej

3) Kosowar - Kosowarzy (Według mojej oceny jest to sztuczny naród wykreowany przez media i polityków. Dla mnie to Albańczycy)

4) Wydaje się, że UE do końca nie rozumie co zrobiła i uchroń nas Boże od takiego pomysłu, by UE popierała "światowe ruchy..." Wówczas Śląsk, Warmia z Mazurami? Kto wie? Historia się czasem lubi powtarzać.

5) A tego nie wiem :)

Pozdrawiam serdecznie

kniaź Michaił

To jest: Marcin Głowacki

Granic po wojnie nie powinno

Granic po wojnie nie powinno się ruszać bo najczęściej kończy się to następną wojną.
Najlepiej zarabia się na wojnie i chyba o to tutaj chodzi więc Polska nie powinna uznać Kosowa.
Jakim prawem?
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: kniaź Michaił

Włoski generał Fabio Mini dla "Corriere della Sera"

Myślę, że to co powiedział były dowódca sił NATO w Kosowie Fabio Mini jest trafne - Jeśli ONZ uzna tę jednostronną deklarację niepodległości, pojutrze poczują się uprawnieni do tego samego Irlandia Północna, Baskowie w Hiszpanii, Czeczeni, Katalończycy itd.
Ta proklamacja - dalej uzasadnia swą tezę włoski generał - anuluje prawo międzynarodowe oparte na suwerenności państw. Suwerenności - dodaje - w którą nie wierzą Stany Zjednoczone, co zademonstrowały w Iraku.

kniaź Michaił

To jest: Marcin Głowacki

No i na tym chyba ma

No i na tym chyba ma polegać to zjednoczenie i integracja europejska. Tylko cos za bardzo prochem śmierdzieć zaczyna.
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: kniaź Michaił

Panie Marcinie

Oby był Pan złym prorokiem.

kniaź Michaił

To jest: Krzysztof Laskowski

Panie Marcinie,

zgadzam się, że sprawa Kosowa wygląda bardzo źle. Polska nie powinna uznawać tego państwa dla własnego dobra, tak jak i inne mocarstwa europejskie i USA. Różni politrucy łudzą się, że na kosowskich Albańczykach zamieszanie się skończy - boję się, że tak się nie stanie.

W Europie dużo jest niezałatwionych spraw, które wkrótce wrócą z wielką siłą - Irlandia Północna, cały Półwysep Iberyjski, Belgia, północne Włochy, Bośnia i Hercegowina z państwem serbskim w środku, Naddniestrze. Oby tylko nie doszło do konfliktu zbrojnego.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Marcin Głowacki

Wszystko zależy od tego jak

Wszystko zależy od tego jak ci, którzy sieją wiatr pojmują to "dobro" niestety zwykli cywile najczęściej zbierają burzę.
Obym sie mylił ale już zaczyna się efekt domina, może władze państw UE i USA opamietają się. Jak na razie mogę się tylko wstydzić za brak zdecydowanego sprzeciwu naszych władz. Obyśmy nie zmarnowali tej okazji, żeby nie siedzieć cicho.
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)

To jest: Krzysztof Laskowski

Mam nadzieję, że nie polecą jak barany za

zachodniakami, którzy nadskakują Albańczykom.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Qrczak

Efekt domina

Może na końcu tego domina sytuacja okaże się lepsza niż na początku?

To jest: torontokuba

Mapa świata według Amerykanów.

Chyba USA próbuje osłabić Europę i rozpocząć kolejną wojnę.

To jest: Marek_B

Świetne. Ja się jednak

Świetne. Ja się jednak Amerykanom nie dziwię - kto z nas zna stolicę stanu Oregon albo Nebraska? Mają swój świat i sobie w nim żyją.

PS. Wg USA Afryka nie istnieje? :)

To jest: JJerzy

Z amerykańskim 'ludowym'

Z amerykańskim 'ludowym' pojmowaniem świata to jest trochę tak jak z pojmowaniem ojczyzny przez bohatera pewnego śląskiego kabaretu. Na pytanie dokąd sięga jego Ojczyzna odpowiedział: do chlewików. A na pytanie co jest za chlewikami odpowiedział: Sosnowiec.

To jest: torontokuba

deleted

deleted

zajac1

Ja to mam szczęście ... śpiewała Maryla.

My też mamy szczęście. Chcielim przez lata do NATO, paktu mocnego i obronnego, a tu masz babo placek.
Jak tylko nas zapisały to zaatakowaliśmy Belgrad. Dlaczego tylko ich jak tam się wzajemnie gryźli wszyscy?

Niektóre chciały do UE. I znowu. Jak tylko się zapisały to teraz będą popierać różne secesyje i jeszcze je finansować. Czyli z naszej kasy. Bo UE zdaje sie nic nie produkuje i zysków nie wypracowuje?

Strach pomyśleć gdzie by tu się jeszcze zapisać?

Pan spojrzy na to inaczej.

Pan spojrzy na to inaczej. Wreszcie udaje sie na być po tej stronie, która ( no niech będzie) napada, a nie po tej, którą się skutecznie zniewala i rozczłąkowuje...

To jest: JJerzy

A nie ma Pan wrażenia, że

A nie ma Pan wrażenia, że to dosyć iluzoryczna ... obecność???

Wie pan mnie historia

Wie pan mnie historia nauczyła, że zawsze kiedy rozumieliśmy ducha epoki i byliśmy w głównym nurcie wydarzeń po stronie tych, którzy nadają im ton ( albo sami mieliśmy niezbędną potegę, by go nadawac) tak długo byliśmy górą...

To jest: JJerzy

Można bardziej

Można bardziej szczegółowo? Łatwiej będzie dyskutować.
O ile pamiętam, to ostatnio, kiedy byliśmy 'w głównym nurcie wydarzeń', 'rozumieliśmy ducha' i po 'właściwej stronie' to straciliśmy znaczną część terytorium i dostaliśmy się na kilkadziesiąt lat pod niechciany protektorat. To o takiej 'właściwej stronie' Pan wspominał?

banda

cytuję Sławek:
po stronie tych, którzy nadają im ton ( albo sami mieliśmy niezbędną potegę, by go nadawac) tak długo byliśmy górą...
Biorąc Napoleona i IIWŚ pod uwagę, to Pan po bandzie ostro pojechał

pozdrawiam na wirażu
TBM

Rozumieliśmy ducha epoki,

Rozumieliśmy ducha epoki, kiedy z gorliwym zamysłem przyjmowaliśmy chrześcijaństwo, rozumieliśmy go także wtedy kiedy na tych samych warunkach, co inne narody okazywaliśmy się raz głupsi, raz mądrzejsi, ale skutecznie powiększaliśmy nasze terytoria i kiedy się tylko dało centralizowaliśmy ośrodek władzy państwowej...Przestaliśmy iść z duchem czasow, kiedy silnej i wydajnej organizacyjnie ekspansji ościennych państw chcieliśmy przeciwstawić naszą anarchizującą "wspólnotę" szlachecką...
Cała reszta naszych dziejów, to dotkliwa porażka...Potem juz nic nie mozna było zdziałać, na tak poukładanej szachownicy. I paradoksem jest, że swoją szansę dostaliśmy nie po wielkiej daninie krwi, nie po zrywach powstańczych, nie dzięki wypatrywanej łaskawości cesarzy i nie po dwóch wielkich światowych konfliktach. Bo tylko głupiec powie, że byliśmy wtedy w centrum wydarzeń, w sensie nadawania im biegu... Dopiero dzięki temu, że wielki dwudziestowieczny walec komunizmu okazał się tak dziadowsko nietrwały, jak dziadowskim w istocie był - i słusznie, czy na wyrost, ale znaleźliśmy się przy tej okazji w awangardzie i w centrum uwagi - to znaleźliśmy się też (i wreszcie) w dogodnej sytuacji, by całkiem pokojowo ustawić się po "własciwej stronie", tej przywracającej sens Polsce tysiąc lat temu ochrzczonej...Historia zatoczyła koło. Wstępując do Unii po raz kolejny przyjęliśmy symboliczny "chrzest"...Reszta w naszych, nie tak znów niesprawnych, rękach...

To jest: JJerzy

Boże chroń nas od takich

Boże chroń nas od takich ... 'proroków' ... Niewiele zrozumiał Pan z historii własnego narodu ...

Być może, że zrozumiałem

Być może, że zrozumiałem niewiele, ale i tak więcej od tych pokoleń, dzięki którym wolnej Polski nie było, albo się tylko zdawało, że jest..

Jak mnie pan zapyta, czy państwo Kosowo powinno w ogóle powstac, to mogę zacząc rozważac różne uwarunkowania i mogę zacząc się pochylać, ale jak się kto pyta, czy powinniśmy - po takiej międzynarodowej decyzji, ze powstaje -je uznać - to odpowiedź w interesie Polski jest tylko jedna. Oczywiście, ze tak...Chocby dlatego, że powszechne uznanie tego państwa, na tym pierwszym etapie - jest przesądzone...To potrzebujemy teraz przesuwac swoje myslenie polityczne na wschód i stawać po stronie rosyjsko - chińskiej?

To jest: JJerzy

Cyt.: "... potrzebujemy

Cyt.: "... potrzebujemy teraz przesuwać swoje myślenie polityczne na wschód i stawać po stronie rosyjsko - chińskiej?" A może po stronie, np. Hiszpańskiej (chyba to jest na zachód)... Albo po stronie narodów o podobnej jak my historii: Bułgarów, czy Rumunów (jak Pan zapewne wie, lista tych co nie uznali jest długa). A może zastanowić się nad tym, że to uznanie nie jest tak 'powszechne' jak Pan sugeruje i nawet w krajach które już Kosowo uznały decyzja ta w wielu środowiskach budzi gwałtowny sprzeciw.
A może po prostu, zamiast argumentu 'stadnego', wystarczy stosować w dyskusji merytoryczny. Może warto pytać czy to słuszne i dobre, zamiast stwierdzać: Europa tak zrobiła. To takie trochę ... kołtuńsko-dulskie. Zalatuje nieco prostackim oddaniem.

To jest: samograf

A i tak mamy trochę fartu

Nie musimy przyjmować stanowiska i zabierać głosu w sprawie niepodległych serbskich państw w Krainie i we Wschodniej Slawonii. Parę tysięcy chorwackich żołdaków i zupaków na rozkaz prezydenta Tudjmana (o tym zgrerdzie też mam najgorsze zdanie) uwolniło nas od tego przykrego obowiązku.

Może czyms zalatuje...Ale

Może czyms zalatuje...Ale jak się realnej w polityce nie węszy gdzie stoją narodowe konfitury, tylko oddaje się rozważaniom o tym, co jest bardziej moralne ( bo aspiracje Kosowian całkiem niemoralne chyba nie są, co?) i lepsze dla innych, (w tym przypadku, jesli nie dla nas po wspólnej stronie USA i największych państw Europy, to chyba dla Rosji...) to się traci z pola widzenia własne powodzenie...Nie wiem o jakiej wspólncie dziejów z Bułgarami, czy Rumunami pan pisze, ale zakładam, że polski potencjał w Europie jest wyznacznikiem tego, że mamy prawo, dla ochrony swych interesów, mieć wieksze ambicje polityczne na przyszłośc...

To jest: BTadeusz

6. Czy jest już projekt harmonogramu plebiscytów

"samostanowiacych" w ONZ?
7. Czy taki plebiscyt należy organizować spontanicznie? Czy może ONZ sam decyduje o obowiązku jego przeprowadzenia?
8. Jaki stosumek do "deklaracji niepodległosci" ma GB? Irlandia? Irlandia północna?
9. Czy prwo samostanowienia będą mieli Burowie wewnatrz RPA?

Daj sobie nadzieję!:
JOW- Warunkiem demokracji

To jest: JJerzy

Od kiedy zrobiono rewizję

Od kiedy zrobiono rewizję granic sprzed dwóch tysięcy lat, wszystko jest możliwe.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.