Wydarzenia
Publikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Antysemityzm (fragment bajki politycznej)
Autor: Owsianko, pon, 11/02/2008 - 20:31
Sala była wypełniona po sufit, bo każdy chciał Go poznać. Pod ścianami ustawiono klatki z brygadami antyterrorystycznymi, w krzesłach w pobliżu estrady, znajdowały się dyby na oficjalne dziejoskryby. Na elektrycznych taboretach posadzono ludzi trudniących się wywabianiem białych plam, a na ich kolankach drzemali ludzie dzisiejszego honoru. Wreszcie na mównicę weszło coś skwaszonego i to coś zapowiedziało, że niniejszym inauguruje spotkanie z mile widzianym gościem. Gdy do sali wszedł On, z przedostatniego rzędu dobiegł do niego staruszkowaty głos: - szanowny panie Żyd. Przy czym, jak nazywam pana Żyd, to nie ma w tym słowie niczego obraźliwego. W przeciwieństwie do używanego przez pana słowa Polak. W pańskich ustach i pod pańskim piórem, Polak, to synonim kanalii. Ale pozwoli pan, że od tej dygresji, przejdę do meritum. Otóż chciałbym, by ustosunkował się pan do problemu tak zwanego antysemityzmu. Moim zdaniem jest to zjawisko niepokojące i wydaje mi się, że z każdym rokiem zjawisko to się nasila. Mam nawet wrażenie, że im większy dystans dzieli nas od II wojny światowej, tym więcej mamy antysemitów. Wniosek? Im bardziej zamazują się tamte karty historii i młodym trudno ustalić, kto wtedy był wróg, a kto przyjaciel, kto mordował, a kto przed kim uciekał i dlaczego, a tak w ogóle, to po kiego grzyba gadać o tych sprawach? Kogo z młodych jeszcze to interesuje? Czy nie uważa pan, że każdy człowiek, który ma inne poglądy, niż pan, jest narażony na przyklejenie etykietki antysemity? Wroga? Czy nie jest to z pańskiej strony za duże uproszczenie? Za duża generalizacja? Tak samo, jak wy, byliśmy ofiarami. Polacy i Żydzi znaleźli się po tej samej stronie barykady. W innych krajach okupowanych przez III Rzeszę też były represje za pomoc udzielaną Żydom, lecz były one niewspółmierne do tych, które spotykały nasz naród. Powiada pan, że pisze o tym w swoich książkach i być może tak jest, lecz chodzi o równoważne rozłożenie akcentów. O zachowanie proporcji. Bo z pana tekstów wynika, że jesteśmy narodem szubrawców. Podczas gdy wiadomo, że w każdym są i kanalie i uczciwi. Więc dajmy sobie spokój z tym przebaczaniem. Pamiętajmy o zbrodniach, lecz nie róbmy z nich groteski! Jak wiemy, jest pan za poszerzaniem ogólnoludzkiej nienawiści. Opowiada się pan za ksenofobią i uważa, że międzynarodowa wrogość do wszystkiego, co przyzwoite, a zwłaszcza, co uczciwe, oraz opluwanie porządnych ludzi, powinno być zapisane w podręcznikach do miłości bliźniego. Lubi pan do nas przyjeżdżać, ponieważ tylko w waszym kraju nazywają pana – HISTORYKIEM. W innych krajach niewielu ludzi o panu słyszało. Przyjeżdża pan do nas nie dlatego, by mówić, jak było naprawdę, ale po to, by usłyszeć od was kolejne durne przeprosiny. Tu, u nas, jest pan szanowany i przyjmowany z rewerencjami, prawie na klęczkach. W pozostałych krajach jest pan sprzedawczyk swojego narodu i historyczna łajza, a tu, wszystko, co pan powie, uważane jest za niepodważalną prawdę. Za oczywistą oczywistość. Co prawda jestem świadkiem tamtych wydarzeń, ale ludzi pamiętających Holocaust jest już coraz mniej. Biologia, drogi panie, sprawia, że poprzednia rzeczywistość staje się fikcją, a fikcja, z którą się pan tu przywlókł, ubiera się w szaty rzeczywistości. Rodzą się nowi, znający TEN PROBLEM wyłącznie z historii, a starych - ubywa. Ubywa takich, jak ja, pamiętających, kto rozpętał wojnę, kto kogo mordował i wypędzał, zatem już wkrótce będzie pan mógł zasadzić Hitlerowi drzewko.
|
Mój komentarz.
Jestem powojennym rocznikiem i muszę się przyznać,że nie potrafię rozpoznać ludzi pochodzenia żydowskiego, chyba,że to są Żydzi ortodoksyjni i nigdy nie czułem żadnej niechęci do nich,ale teraz,gdy tacy jak "szanowny historyk" i inni tego samego pokroju próbują zakłamywać historię staję się coraz bardziej wrogo nastawiony do tej nacji.
@
Żydzi nie potrafią żyć bez antysemityzmu, dlatego lepiej się czują w innych państwach - gdzie faktycznie takie zjawisko istnieje (np Francja). Więc starają się o antysemityzm w Polsce.
Pozdrawiam
Co wy macie z tymi Żydami???
To jakaś obsesja. Żydzi są wszędzie. Jak ktoś nie endek i antysemita, to od razu Żyd, albo w najlepszym razie "sprzedawczyk". Gross -bo przecież wiadomo, że do niego Pan pije –urodził się w Polsce. Polką była jego matka. Żydowskich korzeni doszukiwać się można –co najwyżej - ze strony ojca, ale była to rodzina mocno zasymilowana, silnie związana z polską kulturą. Czyli Gross to człowiek stąd, z tej ziemi, z dziada pradziada. Wyjechał po 1968, i być może właśnie wtedy, po marcu 68, boleśnie dowiedział się, że jest "obcy", tacy jak Pan wygarnęli mu, że nie jest wystarczająco "rasowym" Polakiem. A pan się dziwi, że "lubi przyjeżdżać do Polski". Do kraju gdzie się urodził, wychował (skończył szkołę, rozpoczął studia), gdzie żyją jego przyjaciele, gdzie są groby jego przodków. Czy Pan oszalał??? I kto Panu naopowiadał takich bzdur, że Gross domaga się od kogoś jakiś "durnych przeprosin"? Gdzie powiedział coś takiego i kiedy? Kto miałby go za coś przepraszać. Pan? Po co.
Wyrwany ze snu?
Czy Pan przespał ostatnie tygodnie snem zimowym i trochę za wcześnie ale właśnie się obudził?
wszystkim miłośnikom fałszu historycznego polecam (np. polPOT)
zapoznanie się z recenzją książki "naukowca" . Przytaczam tu fragment:
James R. Thompson: Antysemityzm w Polsce po Oświęcimiu
Tagi:
* antypolonizm
[Recenzja książki Jana Tomasza Grossa Fear: Anti-Semitism in Poland after Auschwitz]
Prof. Gross rozpoczyna swoje argumenty następującą deklaracją dotyczącą metodologii, jaką przyjął: “Natura uprzedzenia polega na nieuzasadnionym uogólnieniu, natomiast zrozumienie opiera się na starannym wyeliminowaniu dwuznaczności i wyjaśnieniu różnic. Mamy do czynienia z dwoma przeciwstawnymi doświadczeniami umysłowymi. Jedno próbuje wyeliminować uprzedzenie poprzez testowanie hipotez (tzn. sprawdza różne alternatywne wyjaśnienia, eliminuje fałszywe dedukcje lub tezy nie poparte wystarczającymi dowodami), drugie przyjmuje dyskurs, w którym tkwi już przesłanka zaakceptowanego uprzedzenia.”
Pierwsze stwierdzenie to zwykły banał, zaś drugie pozbawia nas powszechnie uznanych w świecie akademickim metod sprawdzania hipotez środkami znanymi od czasów powstania logiki Arystotelesa. Ktoś może zapytać, co złego tkwi w sprawdzaniu hipotezy, która mówi, że w Polsce jest pełno antysemityzmu? Tradycyjnie, historycy i prawnicy gromadzą fakty, na podstawie, których mogą następnie obalić lub potwierdzić hipotezę.
Wprawdzie, Gross początkowo deklaruje, ze powyższa hipoteza jest nieprawidłowo sformułowana, ale później nie akceptuje żadnego argumentu, który potwierdzałby, że jest fałszywa. Ta metoda obciążania czytelnika obowiązkiem udowodnienia poprzednich wniosków nie daje szans na obalenie fałszywych założeń poprzez przytoczenie przeciwnych dowodów. Zastosowanie tej metody w badaniach historycznych umożliwia dowolne manipulowanie historią oraz wyciąganie absurdalnych wniosków, które są następnie promowane przez media i staja się później częścią akceptowanej powszechnie wersji historii.
Sposób argumentacji Grossa posiada postmodernistyczny charakter, czyli nie jest oparty o badanie dowodów lub wyciąganie wniosków na zasadzie dedukcji. Gross nazywa to “historią analityczna”: “To, co tutaj przedstawiam, nie jest historią diachroniczna, ale analityczną. Poruszam się w przód i w tył w czasie w różnych aspektach zdarzeń, aby zrozumieć zjawisko antysemityzmu w powojennej Polsce”. W taki sposób osiąga on to, co sobie założył. Uznaje za prawdziwe wszystkie zeznania komunistycznych urzędników, anonimowych osób cytowanych z “dokumentów” filmowanych w czasie 50-letniej okupacji sowieckiej, zeznania gapiów; wszystko, co potwierdza przyjętą przez niego tezę. Natomiast, celowo pomija wszystkie dowody, które podważałyby jego twierdzenie.
Podobnie jak to ma miejsce w innych przypadkach pisania historii od nowa, konkluzje autora są wątpliwe. Dotyczy to całej książki. Na stronie 164 znajduje się podsumowanie: “Umysłowa i emocjonalna mgła, okrywająca to opowiadanie, może się nieco rozwiać dopiero, kiedy zrozumiemy, że ocaleni Żydzi stali się celem strasznej masakry, ponieważ byli ofiarami swoich sąsiadów od stuleci, a szczególnie w czasie nazistowskiej okupacji.
Epizody zbiorowej przemocy, które z dalszej perspektywy wydają się być przypadkowe, po bliższym zbadaniu okazują się być bogate semantycznie. Praktycznie, każdy moment ma znaczenie, gdyż ludzie ciągle porozumiewają się i komentują to, co robią.”
Parafrazując argumenty Jana Grossa, można powiedzieć, że katolicka Polska jest ciągle rezerwuarem wspieranego przez Kościół antysemityzmu. Po wojnie ten rezerwuar był pełen łatwopalnej mieszanki, która mogła wybuchnąć z powodu jakiejkolwiek iskry, Kiedy już eksplodowała, mogła rozprzestrzenić się na cala społeczność, pociągając za sobą nieobliczalne skutki. Przypadkowo czy umyślnie, książka profesora Jana Grossa koresponduje z pewnym politycznym projektem.
Kto ciekawy dalszego ciągu, tego odsyłam tu:
http://abakus.salon24.pl/60098,index.html
Owsianko
Nieporozumienie chyba
Będę wdzięczna za wyjaśnienie na jakiej podstawie wysnuł Pan wniosek o tym, że jestem miłośniczką falszu historycznego.
Mój komentarz powyżej, pod którym się Pan wpisał jest komentarzem do Kasjana "Co wy macie z tymi Żydami???", pod nim został umieszczony i jego dotyczy. Jest to czytelnie na stronie przedstawione w sposób graficzny.
Gdybym komentowała Pańską bajkę, wpisałabym się bezpośrednio pod Pańskim tekstem, a nie pod komentarzem.
Chciałam się zresztą wpisać, tylko wcześniej nie znalazłam odpowiednich słów uznania. Ale że bardzo Pana bajka mi się podoba, więc na razie podesłałam ją kilku znajomym.
polPOT
ISTOTNIE, WYSZŁO PASKUDNE NIEPOROZUMIENIE I PRZESYŁAM PANI SPECJALNE PARDON.
POZDRAWIAM SERDECZNIE
Niewidomy Owsianko
Pardon przyjęte
Pardon przyjęte :)
Czekamy na inne dobre teksty.
Pozdrawiam.
Jeśli ten elaborat powyżej był dla mnie,
to zupełnie nie na temat. Nie interesują mnie w tym momencie racje w sporze historycznym, czy Gross piszę prawdę (podobno nie napisał niczego nowego, pozbierał tylko już znane z innych publikacji fakty), czy wyrwał te dane z ogólnego kontekstu (a może powinien tak je rozmyć w szerokim kontekście, aby mało kto z czytelników zdołał je z niego wyłowić, a niewielu przebrnęło przez wielotomową publikacje), czy powinien pisać o czymś innym niż napisał (np. o zbrodniach Żydów na Polakach, jakby to ktoś za niego miał decydować czym ma się interesować). Nie jestem historykiem, a więc nie jestem w stanie tego wszystkiego rozstrzygnąć i ocenić. Niech o to kłócą się właśnie naukowcy, historycy. O wiele ciekawsze jest dla mnie coś innego: wszystko to, co dzieje się WOKÓŁ tej publikacji. Ta cała narodowa histeria, seanse nienawiści, demagogia, oraz niskich lotów, prymitywne chwyty służące zdyskredytowaniu autora książki. Przede wszystkich –o czym pisałem –próbuje się zrobić z niego kogoś obcego, jakiegoś Żyda z Nowego Jorku, stworzyć wrażenie, że chodzi tu o jakiś spór (wręcz wojne) żydowsko-polski, a nie rozrachunki polskiego autora z naszą najnowszą historią. Tworzy się obraz: Żydzi (bo przecież Gross to "Żydzi") o coś oskarżają Polaków, winią cały naród, karzą nam się kajać, za coś przepraszać (chociaż Gross sam pisał, że nie oczekuje od nikogo -bo od kogo -żadnych "przeprosin"). Gdyby tego było mało odgrzewa się antysemicki stereotyp żydowskiego spisku. Publikacje Grossa są już teraz częścią niecnego planu zdyskredytowania Polski, aby wyłudzić od niej wielomilionowe odszkodowania (Michalkiewicz, Wolniewicz). Stoją za tym nowojorscy Żydzi, to oni z ukrycia pociągają za sznurki, im –jak to Żydom -chodzi tylko o szmal (a nie np. o pamięć, prawdę historyczną). Natomiast wszyscy w Polsce, którzy w tej wyimaginowanej wojnie polsko-żydowskiej stoją po niewłaściwej stronie to "sprzedawczyki" (Wolniewicz), zapewne zatem sowicie opłacani. Co najciekawsze ta bardzo popularna wizja (wystarczy wejść na internetowe fora, aby się przekonać o jej żywotności) właściwie zamyka wszelką merytoryczną dyskusji. Zabawne, że najpierw sprowadza się motywy strony przeciwnej do najniższych materialnych pobudek, a potem chce się twardo prowadzić merytoryczną dyskusje "o kłamstwach Grossa". Z kim chce się rozmawiać? Ze "sprzedawczykami"?
A to dobre :)
Merytoryczne dyskusje? Z fikcją literacką?
Jeżeli fikcja, to o co tyle szumu?
Wystarczy spokojnie wypunktować błędy i nieścisłości (nie mówię "kłamstwa", bo taki język już świadczy o stanie emocjonalnego podekscytowania, kłamca to ktoś, kto mija się z prawdą świadomie, gdy zatem nazywamy kogoś kłamcą wyrokujemy o jego intencjach). Po co ta cała histeria, seanse nienawiści, budowanie wizji wojny żydowsko-polskiej, w której powinniśmy się jako naród bronić przed zewnętrznymi atakami, mobilizowanie mas spisowymi historiami, dyskredytujące autora argumenty ad personam? Wygląda to całkiem tak, jakby ktoś się obawiał treści zawarty w książkach Grossa.
Pytanie o szum proszę
Pytanie o szum proszę skierować do Gazowni.
To jej akcja wywołała reakcję.
Jaka akcja?
Ktoś napisał książkę o najnowszej historii Polski. Ktoś inny nie zgadza się z tezami w niej zawartymi, więc piszę polemikę –artykuł, prace naukową. Nie zajmuje się natomiast samym autorem, jego pochodzeniem etnicznym, jego domniemanymi niecnymi intencjami, jego powiązaniami, udziałem w zmowie. No chyba, że wierzy się w te wszystkie bajdy, w jakieś kolejne mutacje paranoicznych wizji o żydowskim spisku.
Kasjan
Nie można narodowi który ponosił olbrzymie straty na rzecz ratowania Żydów zarzucać antysemityzmu.
Proszę przeczytać: http://www.prawica.net/node/10471
Dlaczego nie wolno?
Po pierwsze dlaczego nie można? Bo co? zakaz?
Po drugie antysemityzm to jedno, ratowanie Żydów to drugie. Jedno drugiego wcale nie nie musi wykluczać, i nie wykluczało. Można było być rasistą, wierzyć, że Żydzi są odmienną, gorszą nacją (Żydzi jako naród, nie żydzi wyznawcy judaizmu, co warte podkreślenia) a równocześnie ratować ich od śmierci (przykład Zofia Kossak).
Po trzecie nikt nie zarzuca antysemityzmu całemu narodowi, mówi się tylko o silnie zakorzenionych w polskich społeczeństwie stereotypach antysemickich. Wystarczy wejść na dowolne forum internetowe, gdzie trwa dyskusja o "Żydach" aby się przekonać, że do dzisiaj pod tym względem niewiele się zmieniło. O tym jak było przed wojną przeczytać można między innymi w pracy amerykańskiego (ale polskiego pochodzenia) katolickiego teologa Ronalda Modrasa "Kościół katolicki i antysemityzm w Polsce w latach 1933 -39." . Jemu też nie wolno było napisać tej książki?
Zofia Kossak-Szczucka wierzyła w to co Pan napisał?
Tak
"Gdyby W Polsce było niewielu Żydów, pisała Kossak, Polacy spoglądaliby na synagogi z ciekawością. Tu nie o wiarę chodzi tylko o rasę. 'Żydzi są nam tak straszliwie obcy, obcy i nie mili, dlatego, że są z innej rasy' [cyt.]. Polaków drażni ich 'wschodnia zapalczywość, kłótliwość, rodzaj umysłu' [cyt], a nie religia. Nie ma wątpliwości, że żydowscy konwertyci narzuciliby swoje cechy polskiej psychice i w ten sposób powstałaby nowa narodowość. Ta narodowość miałaby może wielką wartość, ale nie byłaby polska".
R. Modras, "Kościól Katolicki i antysemityzm..." s. 277 [przypis odsyła do tekstu Zofii Kossak, "Nie istnieją sytuacje bez wyjścia", "Kultura", 27 września 1936]
Bystra kobieta. Do tej pory znałem ją tylko z
jej Protestu.
Fragment:
Zabieramy przeto głos my, katolicy-Polacy. Uczucia nasze względem żydów nie uległy zmianie. Nie przestajemy ich uważać za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogów Polski. Co więcej, zdajemy sobie sprawę z tego, że nienawidzą nas oni więcej niż Niemców, że czynią nas odpowiedzialnymi za swoje nieszczęście. Dlaczego, na jakiej podstawie, to pozostaje tajemnica duszy żydowskiej, niemniej jest faktem nieustannie potwierdzanym Świadomość tych uczuć jednak nie zwalnia nas z obowiązku potępienia zbrodni.
Nie chcemy być Piłatami. Nie mamy możności czynnie przeciwdziałać morderstwom niemieckim, nie możemy nic poradzić, nikogo uratować, lecz protestujemy z głębi serc przejętych litością, oburzeniem i grozą. Protestu tego domaga się od nas Bóg, Bóg, który nie pozwolił zabijać. Domaga się sumienie chrześcijańskie. Każda istota, zwąca się człowiekiem, ma prawo do miłości bliźniego. Krew bezbronnych wola o pomstę do nieba. Kto z nami tego protestu nie popiera - nie jest katolikiem.
Protestujemy równocześnie jako Polacy. Nie wierzymy, by Polska odnieść mogła korzyść z okrucieństw niemieckich. Przeciwnie. W upartym milczeniu międzynarodowego żydowstwa, w zabiegach propagandy niemieckiej usiłującej już teraz zrzucić odium za rzeź żydów na Litwinów i ... Polaków, wyczuwamy planowanie wrogiej dla nas akcji. Wiemy również, jak trujący bywa posiew zbrodni. Przymusowe uczestnictwo narodu polskiego w krwawym widowisku spełniającym się na ziemiach polskich, może snadnie wyhodować zobojętnienie na krzywdę, sadyzm i ponad wszystko groźne przekonanie, że wolno mordować bliźnich bezkarnie.
Kto tego nie rozumie, kto dumną, wolną przyszłość Polski śmiałby łączyć z nikczemną radością z nieszczęścia bliźniego - nie jest przeto ani katolikiem, ani Polakiem.
Złe porównanie. To nie
Złe porównanie. To nie jest książka historyczna. To jest fikcja literacka.
Ponawiam: pytanie o szum proszę skierować do Gazowni.
Powtarza się Pan
Nie było ani śmieszne, ani mądre za pierwszym razem, więc nie liczyłbym, że coś się zmieni jak powtórzy Pan to po raz n-ty.
Zależy od Pana zdolności
Zależy od Pana zdolności pojmowania. Nie wiem po ilu razach do Pana przekaz dotrze.
krotka riposta
Gross po pierwsze nie jest historykiem, jego 'dzielo' tez nie jest praca badawcza nad historia Zydow w Polsce - to tylko swietny sposob na zwrocenie uwagi poprzez forme juz upowszechniona, czyli powtarzanie jak mantre teorii o polskim antysemityzmie. Premier Shamir (vel Jaziernicki) mowil, ze Polacy wysysaja antysemityzm z mlekiem matki; haslo powtarzane pozniej przez poprawnych publicystow.
Asnyk sprawe ujal najtrafniej:
"Antysemityzm czesto hoduja handlarze,
Z ktorych kazdy dla siebie pewien zysk w tym widzi;
Kiedy sie interesem korzystny ukaze,
Ujma go w swoje rece niezawodnie Zydzi"
Paskudna political corectness obowiazuje. Na szczescie nie tylko GW jest w Polsce.
Pozdrawiam
Dlaczego wyjechał
Janek Gross - zaliczany był do przywódców marcowych "komandosów".
Jako jeden z nielicznych uczestników Ruchu 8 marca załamał sie w sledztwie obciążając swoich przyjaciół i z chęci podlizania się ubekom do protokułu wygadywał obrzydliwe rzeczy o Toruńczykównie chociaż nie miało to związku z śledztwem. Po wyjściu z więzienia był poddany ostracyzmowi i przed tym uciekł z Polski do USA i prawdopodobnie za to tak sie teraz odpłaca.
Sam pan sobie zaprzecza, skoro jest takim bylejakim żydem to nie musiał wyjeżdżać z powodu jaki pan wymyslił.
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)
O bylejakim Żydzie
Janek Gross - zaliczany był do przywódców marcowych "komandosów".
Jako jeden z nielicznych uczestników Ruchu 8 marca załamał sie w sledztwie obciążając swoich przyjaciół i z chęci podlizania się ubekom do protokułu wygadywał obrzydliwe rzeczy o Toruńczykównie chociaż nie miało to związku z śledztwem. Po wyjściu z więzienia był poddany ostracyzmowi i przed tym uciekł z Polski do USA i prawdopodobnie za to tak sie teraz odpłaca.
Czy można poznać źródło tych rewelacji. Gross piszę, że podjął tę decyzje (on, a także oczywiście jego rodzice), gdy wyrzucono go z uczelni i groziła mu służba wojskowa. Ponadto obawiał się nękania przez esbecje, wzywania na przesłuchania.
Co to znaczy być "bylejakim żydem"??? Antysemicie wiele nie trzeba, aby uznał kogoś za Żyda. Naziści szukali "niearyjskiego pochodzenia" do siódmego pokolenia wstecz. Natomiast dla większości polskich rasistów posiadanie ojca Żyda (nie ważne, czy zasymilowanego, nie istotne, czy będącego wyznawcą judaizmu) wystarczy, aby taką osobę uznać za etnicznie obcą, i przy każdej nadarzającej się sposobności wypraszać ją do Izraela (np. europoseł Witold Tomczak wypraszał do Izraela panią Ande Rottenberg, chociaż jak sama przyznaje żadna z niej Żydówka, ani z religii, ani z urodzenia -widać niektórym rasistom wystarczy obco brzmiące nazwisko).
Jak ugotowac goja!@ zydowski humor!
Kasjan - napewno polubi ta potrawe:
http://newsfromthewest.blogspot.com/2008/02/jewish...
RomanK
Jak ugotowac goja!@ zydowski humor!
Tu lepiej widac
Kuchnia zydowska - "potrawy z goja"
Wice "koncentracyjne" też
Wice "koncentracyjne" też ze swej natury nie należą do lekkostrawnych, a mimo to czasem śmieszą, no najzwyczajniej...
To sie podobno nazywa: czarny humor.
A kto i w jakich periodykach
A kto i w jakich periodykach drukuje "wice koncentracyjne"?
Nie wiem, może u
Nie wiem, może u Bubla...
Ale myślę, że ten typ humoru, to być może jakaś sarkastyczna, autoironiczna odpowiedź na obiegowe opinie o krwi dziecięcej dodawanej pzrez Żydów do macy i takie tam...Innośc kulturowa czasem nie pozwala nam współrozumieć...Ale tak długo, jak nie muszę o tym gadać w łóżku, nic mnie nie obchodzi co Żydzi sądzą o gojach...Osobiście mogę nawet robić za potwora i żydożercę. Niech już lepiej się mnie boją i nienawidzą, niżby mi mieli skakać po głowie...
Nieuprawnione porównanie
Ale Pan skonfrontował to z drukowanymi w legalnych i sporych periodykach żartami o gotowaniu gojów.
Pana porównanie jest nieuprawnione.
Żarty o gotowaniu gojów sa
Żarty o gotowaniu gojów sa żartami z "tradycyjnych" wyobrażeń gojów o zydostwie, czyli sa to żarty z gojów...Ich odpowiednikiem są nasze "tradycyjne" żarty o zydach i z zydów. Ich zasięg szeptany jest powszechny, a "anegdoty zydowskie" to niemal odrębna twórczośc kabaretowo - literacka..
Ale kiedy wszedłem na stronę Heeb to najbardziej mnie rozbawiło, że informacja o "złym i chciwym" Melu Gibsonie ukazała sie tam równocześnie z taką samą, co do tresci i tonu informacją na ten temat na portalu "Gazety Wyborczej"...:)
:) :) :)
1) Chodziło mi o zasięg rozpowszechniania.
2) :)
Stary numer Gazowni - ich ziewnikarz pisał teksty pod innym nazwiskiem jednocześnie we francuskiej lewackiej Libaration, a potem się na nie powoływał jako na korespondencje zagraniczne w Gazowni u Polsce.
Dobrze wykombinowane, nieprawdaż?
Proszę bardzo.
Żródło:
Gazeta Polska nr 6 z dnia 6 lutego 2008 roku. Autor Antoni Zambrowski - Wojna niechwalebna.
Rozumiem, że pańskim zdaniem tylko wersja Grossa jest do przyjęcia i tylko on może sie tym zajmować.
Jeśli Gross pisze o naszej historii to jest ok. a kto to podważa albo zajmuje się historią Grossa, automatycznie jest antysemitą a i zapewne podły jest też.
Trudno wymagać od Grossa, żeby jako powód swojego wyjazdu podał to, ze okazał się świnią, która nadgorliwie podlizywała się ubekom i nikt nie chciał póżniej z nim rozmawiać.
Bylejaki żyd to miało znaczyć, że jak sam Gross mówi o sobie, pochodzi z rodziny mieszanej, polsko-żydowskiej.
O nazistach, rasistach, europosłach, siódmych pokoleniach itd. proszę sobie deliberowac samemu, tylko najpierw radziłbym zapoznać się dokładniej ze znaczeniem słowa antysemityzm.
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)
Rozumiem,
że przedstawiona przez Pana wersja wydarzeń ma jedno źródło -oskarżenia Antoniego Zambrowskiego (przeszukałem szybko internet wszędzie w ostateczności wypowiedzi o załamaniu się Grossa w śledztwie i obciążaniu swoich kolegów odsyłały do jakiegoś tekstu Zambrowskiego). Zambrowski ma określone poglądy polityczne. Jest narodowcem przekonanym, że musi bronić dobrego imienia Polski przed atakami z zewnątrz (w tym zarzutami wobec Polaków o antysemityzm). Nie ukrywa swojego krytycznego stanowiska wobec twórczości (pracy naukowej)Grossa. Nie jest zatem najbardziej wiarygodny, można przypuszczać, że kieruje się uprzedzeniami, chęcią zdyskredytowania "wroga". Nie mówię, że kłamie, może faktycznie tak było, jak twierdzi Nie każdy musi być bohaterem, ( i czy trzeba być bohaterem, aby pisać dobre książki, mięć racje w sporach historycznych?) dlatego nie osądzam ludzi, którzy dali się złamać przez SB, bo sam nie wiem jak ja bym się w takiej sytuacji zachował. Nie mam jednakże żadnego powodu aby uwierzyć Zambrowskiemu na słowo. Tym bardziej, że wyciąganie takich faktów dzisiaj, gdy Gross napisał książkę, która się rzucającemu oskarżenia nie podoba, czyli używanie w sporze argumentów ad personam, nie najlepiej o nim świadczy. Pan jednak -co najciekawsze -przedstawia jego wersje JAKO OBIEKTYWNY FAKT, "oczywistą oczywistość". Żródło podał Pan dopiero wówczas, gdy o to poprosiłem. Nie pierwszy raz zauważam u "prawych" ludzi zdumiewającą łatwość rzucania pomówień i oskarżeń w dość wątły sposób udokumentowanych (czyżbym coś przegapił i ósme przykazanie już nie obowiązuje).
Nigdy za dużo dobrych rad, ale sądzę, że dość dobrze rozumiem znaczenie słów "rasizm" i "antysemityzm".
Nic pan nie rozumie, a ja
Nic pan nie rozumie, a ja nie mam ochoty bić tej piany.
- - - - - - -
Najważniejsze są następne wybory!
Prawica RP (partia polityczna)
Tat, tak
... prawica pomawia i oskarża bezpodstawnie i nie można jej dać wiary, a Gross napisał książkę historyczna wartą polemizowania.
A skąd Pan wie, że to nie Gross oskarża o pomawia bezpodstawnie i nie ma podstaw do dawania mu wiary?
Dla Pana książka jest źródłem? Żródłem czego?
Chyba stwierdzenia, że nie są ważne dokładne fakty tylko wyobrażenia jakiegoś frustrata.
--------------
Prawica RP (partia polityczna)
Paweł z Warszawy
Paweł z Warszawy
Raczył Pan napisać tak m.in.:"Wyjechał po 1968, i być może właśnie wtedy, po marcu 68, boleśnie dowiedział się, że jest "obcy", tacy jak Pan wygarnęli mu, że nie jest wystarczająco "rasowym" Polakiem".
Chciałbym Pana zapytać,kto to są ci WYGARNĘLI MU?
Z tego co ja pamiętam to właśnie"nasz"duchowy przywódca"wielki" Stalin zadecydował o usunięciu z władz państwowych i życia publicznego w Rosji Bolszewickiej tzw:"Kosmopolitów Światowych"Rosjan pochodzenia żydowskiego(tak zostali nazwani tam Żydzi),a nasi jakże przychylni Rosji Bolszewickiej rządzący Polską"polacy",poszli dalej i w kilka lat po śmierci ich guru Stalina zrobili to w Polsce.Różnica polegała na tym ze Stalin odsunął Rosjan pochodzenia żydowskiego od władzy w Rosji u nas natomiast usunięto ich w ogóle z kraju,jednocześnie zwalając cała sytuację gospodarczą Polski na Polaków pochodzenia żydowskiego.Nasze ówczesne władze nakręcały wtedy spiralę zachowań antysemickich judząc społeczeństwo w prasie i na masówkach,pozwalając na takie zachowania.Co skutkowało dalej nagonką i propagandą antysemicką w Polsce.Skutkiem właśnie takiej przemyślanej polityki było zmuszenie Żydów do wyjazdu z Polski do Izraela.W większości przypadków byli to zwykli szarzy,nic nieznaczący Żydzi,którzy nie chcieli służyć komunizmowi i nie kolaborowali z Sowietami,a zostali ci,którzy byli przy władzy,albo tacy,którzy pozmieniali sobie nazwiska na polskie(np:Borowski,Kwaśniewski,Geremek,Michnik),takich przykładów jest wiele.Żydów z Polski usunęli sami Żydzi,oczywiście ktoś napisze,że jest to wielkie uproszczenie,ale jednak ja uważam,że w 1968r. największym antysemityzmem w Polsce wykazali się właśnie Polacy pochodzenia żydowskiego,bo to oni w większości decydowali o losach naszego kraju(byli u władzy,kształtowali świadomość społeczeństwa),dzięki takim właśnie zabiegom mogli dalej rządzić Polską,ceną w tej grze byli ich bracia Żydzi i ci "CO MU WYGARNIALI"ZNACZY POLACY.Zrobili to po to,aby mieć dalej przychylność władz radzieckich i móc w przyszłości obarczyć tym haniebnym postępowaniem cały naród Polski.Będąc już w większości Polakami"pełną gębą"z nazwiskami polskimi w dokumentach,kryjących ich Semickie pochodzenie dalej Kolaborowali z terrorem stalinowskim ,a potem Radzieckim,mordując w więzieniach polskich patriotów lub wywożąc ich do obozów zagłady w kopalniach uranu,odbierając zaocznie naszym wielkim Polakom obywatelstwo polskie(Anders,Maczek),a tak na marginesie mam pytanie zrobili to z lęku przed Polakami czy tylko po to,aby utrzymać się przy władzy?.Oczywiście były przykłady patriotycznego i heroicznego zachowania polskich Żydów,przykładem odwagi cywilnej jest pan Dorn,który nie zmienił swojego nazwiska i został w Polsce,tym samym udowadniając,że ma prawo nazywać się Polakiem o korzeniach żydowskich.Podziwiam ludzi,którzy zostali w Polsce mimo szykan ze strony ówczesnych władz zostając przy swoich rodowitych nazwiskach,ale takich przykładów odważnego zachowania jest naprawdę bardzo mało.
CWANI ŻYDZI
Polscy Żydzi zawsze mieli bezpieczniki lub uszczelki
Co chroniły jakoś ich przed kłopotami
Na koszt państwa posprowadzał Żydów król Kazimierz Wielki
A Polacy się musieli przywlec sami.
W drugiej Rzeczypospolitej Żydzi mieli jeszcze lepiej,
Sprzedawali mnóstwo śledzi albo tkanin,
Każdy Żyd z podstępną miną stał za ladą w swoim sklepie
I sprzedawał na złość taniej niż chrześcijanin.
Nawet okres okupacji też się polskim Żydom przydał -
Po podwórku Himmler miotał się z armatką,
Zaś w mieszkaniu Polak z Polką ukrywali swego Żyda,
A czy Żyd Polaka ukrył? Bardzo rzadko.
Teraz zwłaszcza, gdy się w życie historyczny układ wciela
Szewardnadze - Ribbentrop - Mołotow - Genscher,
Żydzi znowu mają z górki - mogą zwiać do Izraela,
A ja kurwa znów pod Kutnem z szablą w ręce.
A. Waligórski
Świetne!
Szewardnadze - Ribbentrop - Mołotow - Genscher,
Żydzi znowu mają z górki - mogą zwiać do Izraela,
A ja kurwa znów pod Kutnem z szablą w ręce.
A. Waligórski
Świetne!
- - - - - - -
A poza tym uważam, że trzeba skończyć z socjalizmem!
Prawica RP (partia polityczna)
W końcu ktoś to otwarcie powiedział
http://www.rp.pl/artykul/92020.html
Katolicki spisek
I jak tu nie lubić Ligi Przeciwko Zniesławieniu :)
Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"
antysemitom
O WATROŚCI WYPRACOWANIA PRZECZYTAĆ TZEBA:
Davies: "Strach" Grossa to nie analiza, tylko publicystyka.
Książka amerykańskiego historyka Jana Tomasza Grossa "Strach" nie jest analizą naukową, lecz publicystyczną polemiką - powiedział prof. Norman Davies w niedzielę na spotkaniu z ok. 200 Polakami w Londynie.
Na spotkaniu zorganizowanym w sali parafialnej najstarszego kościoła polskiego w Wielkiej Brytanii przy Devonia Road w płn. Londynie ceniony brytyjski naukowiec zajmujący się od lat historią Polski zastrzegł się, iż książkę, dotyczącą m.in. pogromu Żydów w Kielcach, ma na biurku od roku, ale jeszcze jej nie przeczytał:
"Podzielam opinię mego przyjaciela prof. Andrzeja Paszkowskiego, według którego Gross za swą życiową misję uważa uświadomienie Polakom ciemnych stron ich historii, a nie bezstronne przedstawienie wydarzeń" - zaznaczył.
Davies przypomniał wcześniejsze książki Grossa "Polish society under German occupation - Generalgouvernement, 1939-1944" wydaną w 1979 r. oraz "W czterdziestym nas matko na Sybir zesłali" z 1984 r, które ocenia pozytywnie (zwłaszcza drugą z nich, w której Gross jako jeden z pierwszych używał rzadkiego w polskich pracach określenia "okupacja sowiecka"). Skontrastował te wcześniejsze prace z ostatnimi, które uważa za nierzetelne.
Książkę o Jedwabnym ("Sąsiedzi" opublikowaną po angielsku w 2101 r. i przetłumaczoną na polski) uważa Davies za "głęboko niesprawiedliwą" dla Polaków.
Postawiona w niej teza, że to Polacy dokonali masakry ludności żydowskiej, z jednej strony była pożytecznym wstrząsem dla Polaków, by o swojej przeszłości myśleli trochę głębiej, ale jako historia, książka jest nierzetelna. Takich zbrodni, jak ta w Jedwabnym było w Polsce ok. 10 tys., z czego Polacy brali udział w dwóch, lub trzech" - stwierdził.
"Używanie jednego epizodu jako normy określającej zachowanie polskiego społeczeństwa jest głęboko niesprawiedliwe" - podkreślił.
Z kolei zapytany przez PAP dr. Richard Butterwick, historyk z uniwersytetu londyńskiego zajmujący się historią Polski, także przyznał, iż książki Grossa nie czytał.
Wyraził zarazem zastrzeżenia dla działań polskiej prokuratury, która zastanawia się nad wytoczeniem autorowi sprawy o obrazę narodu polskiego. Według niego, taki krok zrobi książce niezamierzoną reklamę, a samej prokuraturze - antyreklamę.
Źródło : PAP
http://www.rp.pl/artykul/85671.html
Owsianko
żydzi
Moim zdaniem żydzi chcą być postrzegani jako największa ofiara 2 wojny światowej więc Polacy są wrogami których należy szkalować na każdym kroku . a Żydzi to świetny przykład "antysemitów od urodzenia" . Palestyńczycy też Semici!!!
A gdzie w tej całej
A gdzie w tej całej awanturze są Żydzi proszę mi powiedzieć? Ci współcześni. Może zapłacili Grossowi, by napisał o złych Polakach. Proszę mi powiedzieć kiedy ostatni raz oszkalował Pana jakiś Żyd. Może inaczej, kiedy Pan spotkał jakiegoś Żyda?
Ewelina
Ja mam znajomych Żydów, nie mam z nimi żadnych waśni.
Ale jak w każdej nacji, ludzie są różni.
ZDZISŁAW
I TO DRUGIE ZDANIE POWINNO POPRZEDZAĆ KAŻDĄ DYSKUSJĘ O ANTYSEMITYŹMIE
Owsianko
dlaczego ich wszyscy nie lubią?
Żydów nie lubią na całym świecie. Nawet w Szwecji były antyżydowskie wystąpienia. Nawet aktor Mel Gibson zbluzgał żydowską nację.
Marek Kwiatkowski
Proszę te pytania zadać tutaj:
http://www.tekstowisko.com/shizuku/52798/ohydny-po...
skad Pan wie co lubia "wszyscy"?
i co to byly za "wystapienia"?
Ogolnie wiekszosc ludzi co "ich nie lubi" nie zna zadnego.
Ilu ich jest, dowie się Pan
Ilu ich jest, gdzie są i jakie wystapienia - dowie się Pan tutaj: http://www.prawica.net/node/10500