Bywa, że i kontekst jest istotny

Nie mogłem się doczekać, kiedy GW przystąpi do upamiętnienia ludobójstwa, które dokonało się na Kresach. Ludobójstwa na Polakach - rękoma nacjonalistów ukraińskich.

Świadectwo Srokowskiego (Nienawiść) to była jedna z trudniejszych książek w moim życiu. Opisywane sytuacje musiałem na spokojnie, po odłożeniu książki, przetrawić.

Wywiad Pawła Smoleńskiego z Jarosławem Kalinowskim jest osobliwy. Jeden z niewielu wywiadów, w którym rozmówca mówi mniej niż dziennikarz. Nie mam pretensji, że Smoleński nie kryje się ze swoimi sympatiami (jest to uczciwsze wobec czytelników), jednak niepokoi rola pasjonata przemieniającego się w ideologa. Znowu mam wrażenie, że żyję w jakimś innym świecie niż pracownicy Gazety Wyborczej. Bo jak odebrać takie passusy:

Dopiero po nastaniu niepodległości przez media przetoczyła się wielka debata dotycząca stosunków polsko-ukraińskich i wydarzeń na Wołyniu. W 60. rocznicę zbrodni pojechał tam prezydent Kwaśniewski. Powstało wiele bardzo rzetelnych publikacji naukowych.

- Doprawdy? Jedynie Żydzi (razem współdziałają) próbują wymusić na Juszczence jakieś stanowcze kroki w tej sprawie. Nasza pomarańczowa koalicja w tej sprawie nie kiwnęła placem. Wiadomo, że Żydzi mogą sobie pozwolić na więcej, ale i to nie tłumaczy bierności naszych przedstawicieli. Po drugie, nie tak dawno były robione badania na temat Katynia – żenująco niski odsetek Polaków wiedział, o czy mowa. Nie trzeba być specjalnie bystrym, żeby zdać sobie sprawę, iż o Kresach ta wiedza jest jeszcze uboższa.

Organizowano seminaria historyków polskich i ukraińskich. I tak do świadomości społecznej zaczęła przebijać się prawda, że wydarzenia wołyńskie, krwawe i okrutne, mają jakiś historyczny kontekst, że coś było wcześniej, a coś stało się później.

Teraz wiemy, gdzie jest potrzebny kontekst. Szkoda, że Gross nie pisał o losie Żydów na Ukrainie...

Katyń był zbrodnią popełnioną przez totalitarne państwo. Wołyń to chłopska wojna domowa, a chłopskie wojny są straszne. Po wtóre: wielu historyków uznaje, że w kontekście II wojny światowej termin "ludobójstwo" jest przynależny Auschwitz i Treblince. Na Wołyniu można mówić o czystce etnicznej, o eksterminacji, ale to nie było ludobójstwo. Mówi tak np. prof. Władysław Filar, wołyniak, kombatant AK.

Sięgamy do Konwencji z 9 grudnia 1948 roku:

Artykuł II.

W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:

a) zabójstwo członków grupy,

b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,

c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,

d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,

e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.

Zacytujmy jeszcze naukowca (polecam tę stronę i Na Rubieży)

Po drugie, ludobójstwo ukraińskie połączone było z reguły ze stosowaniem najbardziej barbarzyńskich tortur. Chodzi tu o sięgające XVII i XVIII w. tradycje hajdamackie (powstania Chmielnickiego (12) i "koliszczyzny" (13)), stosowane już wtedy rąbanie ofiar siekierami, wrzucanie rannych do studzien, przerzynanie piłą, wleczenie koniem, wydłubywanie oczu, wyrywanie języków itp. (14). Takich barbarzyńskich czynów Niemcy, a nawet Sowieci (z reguły) nie dokonywali. Oczywiście było bicie i często bestialskie znęcanie się w czasie śledztw (15) oraz w obozach koncentracyjnych (gdzie dochodziło jeszcze wielkie głodowanie i praca ponad siły, zbrodnicze eksperymenty medyczne u Niemców etc.), ale nie miało miejsca mordowanie połączone z obcinaniem czy wyrywaniem części ciała, przepiłowywaniem, rozpruwaniem brzuchów i wywlekaniem wnętrzności itp. (16). - Prof. Ryszard Szawłowski

Mamy jeszcze – jeden z wielu – głos p. Siemaszko:

1. Na Wołyniu dążono do całkowitego unicestwienia społeczności polskiej w wymiarze tak totalnym, jak to czynili Niemcy w stosunku do Żydów (tzw. holocaust), od niemowląt po starców. Polacy, podobnie jak Żydzi, byli przez Ukraińców tropieni, wyłapywani, zabijani podstępnie pojedynczo i zbiorowo.

Właśnie ta uporczywość w eksterminacji, starania by zamordować, kogo da się dosięgnąć, świadczy o ludobójstwie totalnym, tym, czym był holocaust Żydów. Mordowani byli także Polacy wyznania prawosławnego oraz nie używający języka polskiego w mowie.
Nieco inaczej było w Małopolsce Wschodniej, gdzie obok ludobójstwa totalnego, zdarzało się również ludobójstwo selektywne, np. mordowanie wyłącznie mężczyzn.

2. Ludobójstwo było dokonywane z okrucieństwem, nierzadko wręcz sadystycznym, nawet w stosunku do osób, które sprawcy oceniali jako ludzi dobrych lub wobec których mieli długi wdzięczności. Okrucieństwa nie oszczędzano nawet dzieciom. Przewija się ono w przeróżnych źródłach, również w sprawozdaniu dla Stolicy Apostolskiej bpa Szelążka.

3. Zaangażowanie w zbrodnie szerokich kręgów społeczności wołyńskiej, bowiem obok bojówek OUN-UPA i tzw. podległych im Samooboronnych Kuszczowych Widdiłów, czyli chłopów pozostających w gospodarstwach, ale stawiających się do akcji w razie potrzeby, uczestniczyły, jeśli nie w samym zabijaniu, to w dobijaniu, podpalaniu, czy rabunku, osoby "niezrzeszone", w tym kobiety, wyrostki czy prawie dzieci.

Dodam jeszcze, że czynny udział w ludobójstwie w formie agitacji, a nawet zabójstwach, brała część duchownych prawosławnych na Wołyniu, oraz duchownych grekokatolickich w Małopolsce Wschodniej, a na Wołyniu, gdzie było ich niewielu, np. zbrodniczą agitacją odznaczył się - wedle słów bpa Szelążka - unicki zakon redemptorystów w Kowlu. Niewątpliwie część duchowieństwa czyniła to pod przymusem OUN-UPA, ale pozostali z wewnętrznego przekonania. Wg Konwencji z 1948 r. w art. III czyny te określane są jako podżeganie i traktowane jako przestępstwa ludobójstwa.

4. Eksterminacji - w całości lub części polskiej - podlegały rodziny mieszane, jako rodziny, w których zepsuta została ukraińska krew. Zabójstw dokonywały albo bojówki OUN-UPA, albo ukraiński członek rodziny - z własnej woli, gdy dostrzegł "kardynalny błąd życiowy", albo pod terrorem. Stąd zabójstwa żony i dzieci przez męża, ojca przez dzieci, a nawet zabójstwa przez brata siostry, która chciała wyjść za mąż za Polaka.

5. Mordercami byli współobywatele i sąsiedzi, często pozostający przez całe generacje w dobrych stosunkach, a nie okupanci i obcy.

6. Unicestwieniu biologicznemu ludności polskiej towarzyszyło niszczenie śladów jej obecności.

Rozmowa przepojona jest ogromnym zrozumieniem dla bohaterskich działaczy Ukraińskich. Przykład Bandery jest już kuriozalny, odsyłam redaktora do mądrych książek, w których przeczyta co Niemcy robili z Polakami, a jak to ma się do sytuacji zamkniętego S. Bandery (patrz los "Grota"). Przyda się, żeby uzupełnić te luki w omawianym kontekście.

Nawet nie dla całej społeczności, ale dla tych chłopów, bohaterskich żołnierzy. Poza tym należałoby przeprosić Ukraińców za nasze niegodne czyny. Jak toczy się ten dialog można przeczytać w apelach Stanisława Srokowskiego Do naszej listy ekspiacji powinniśmy dopisać kolejny naród. Tak przedstawiony kontekst i proporcje mogą zdziwić wiernego Czytelnika GW, zwłaszcza po ostatniej debacie o książce Grossa.

Jak ktoś nie ma ochoty czytać, to polecam film "Kryptonim Pożoga - Dramat wołyński (1939-1945)".

To jest: Krzysztof Laskowski

Panie Wojciechu,

Przeczytałem wywiad Smoleńskiego z marszałkiem Kalinowskim. Niektóre przecudne stwierdzenia redaktora "GW":

"(Kalinowski)UPA i OUN to był ułamek całego społeczeństwa. (Smoleński) Dla Ukraińców ważny ułamek, bo walczący o niepodległość. Niepodległa Ukraina nie może odwoływać się do Armii Czerwonej i Ukraińców służących w wojskach NKWD."

"(Kalinowski) Zgodzi się pan ze mną: nadchodzi 65. rocznica zbrodni wołyńskiej i coś z tym wypada zrobić. To była najgorsza zbrodnia, jaka może się wydarzyć. (Smoleński) Niestety, nie najgorsza. Tego uczy nas historia ubiegłego wieku."

Czy p. Smoleński otrzymuje stypendium rządu ukraińskiego, czy może jest po prostu zapalonym ideologiem z racji pochodzenia? Nie wiem, co wydaje się gorsze. Redaktor nie pamięta chyba, czyimi sprzymierzeńcami byli Ukraińcy i w czym uczestniczyli. Gloryfikuje Banderę i Szuchewycza. Przypuszczam, że redaktor Smoleński wie, co obecnie wyprawiają "spadkobiercy tradycji" Ukraińskiej Armii Powstańczej w swoich miastach. Przy nich nasi skrajni narodowcy to spokojne, miłe i sympatyczne chłopaki.

Prawica RP (partia polityczna)

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: Monteriusz

straszne..

Bardzo dobry, merytoryczny artykuł, dziękuję.

Moim zdaniem trzeba iść taką właśnie drogą, konkretów, cytatów, powoływania się na prawo.

I trzeba wykonać kolejne kroki, to znaczy egzekwować prawdę, działać. To jest nasze być lub nie być.

To jest: Wojciech-Maltan

Dzięki

To jedyna droga, która może coś przynieść.

Te badania nie usprawiedliwiają Polaków, ale ciekawe jakie u nas byłby wyniki:

Jedna czwarta Brytyjczyków wierzy, że premier Winston Churchill był postacią fikcyjną - wykazały badania. Natomiast większość z nich uważa, że prawdziwy był Sherlock Holmes.

Ankieta stacji UKTV Gold wykazała, że 47 proc. Brytyjczyków myśli, że angielski król Ryszard Lwie Serce był postacią fikcyjną. Kolejne 23 proc. utrzymuje, że wymyślona jest postać premiera Churchilla. Tyle samo nie wierzy w istnienie angielskiej pielęgniarki Florence Nightingale, zasłużonej w wojnie krymskiej.

http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/winston-c...

A rosyjska gazeta dalej przekonuje, że mord w Katyniu to dzieło Niemców.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

To jest: Qrczak

Rosja

cytuję Wojciech-Maltan:
A rosyjska gazeta dalej przekonuje, że mord w Katyniu to dzieło Niemców.

Na co zwracam uwagę tym naiwniakom, którzy chcieliby rozróżniać „złych” sowietów z przeszłości od „dobrych” dzisiejszych Rosjan i proponować ścisłą współpracę Polski z Rosją (jako lekarstwo na UE itp.).

Panie Wojtku , szanowny....

Czy wszyscy potrafią widzieć tylko Wołyń i nic więcej.
Czy wcześniej na zamojszczyżnie nie było wzajemnego wyrzynania, które to przeniosły się za Bug (na Wołyń) razem z najazdem niemieckim na sowiety.
Czy nikt nie potrafi się zastanowić... że jak coś się działo, to i musiały być przyczyny. Czy tak ciężko doszukać się przyczyn???

Sprawców tej prowokacji za dupę. Żydów zamojskich i hrubieszowskich za dupę. Oni sprowokowali konflikt polsko-ukraiński wiosną 39r, na tle religijnym !! A później jak przyszły sowiety , to uciekali do nich.
ŻYDÓW SIĘ CZEPIAĆ - NIE UKRAIŃCÓW ! ŻYDZI SPROWOKOWALI KONFLIKT !!!
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

To jest: Wojciech-Maltan

Nie o to chodzi

Kiedyś mnie drażniła, teraz już się do tego przyzwyczaiłem postawa: nie drażnić sąsiadów, dla dobra sprawy lepiej przemilczeń niektóre tematy, będzie z tego więcej korzyści. Otóż okazuje się, że nie ma i nie będzie. Stąd nauka płynie taka, że powinniśmy liczyć na siebie, a z innymi liczyć się jak Żydzi.

O zbrodniach na Polakach lepiej nie mówić - powtarzano. Okres PRL to okres zamknięty, nie budźmy upiorów przeszłości - przekonywano.

Najchętniej dyskutowano o zbrodniach Polaków i wyolbrzymiano je, domagano się publicznych przeprosin, zadośćuczynienia, publicznych egzorcyzmów.

O wszystkim można dyskutować. Cieszy również człowieka, że GW dostrzega absurdy tzw. kłamstwa oświęcimskiego - i liczę na to, że jak żarliwie włączyła się w usunięcie art. 132a (pomawianie Narodu Polskiego), tak samo domagać się będzie usunięcia tamtego paragrafu.

Dlatego właśnie, że są to trudne tematy o nich dyskutować (zbierać świadectwa), a nie przemilczeć. Bo My możemy sobie milczeć, a Ukraińcy, którzy będą chcieli upamiętnić swoich "bohaterów", zamiast gadać zrobią to.

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Nie zrozumie się "efektu", jeśli nie zna się przyczyny

Nie zrozumie się drastyczności , mordów ukraińskich jeśli się nie uwzględni , że to nie były zwykłe mordy, ale połączenie mordu z rytuałem religijnym.

Tylko po wyjaśniaśnieniu przyczyny konfliktu , może nastąpić pojednanie polsko-ukraińskie. W przeciwnym przypadku zawsze będą kontrowersje - kto zaczął . I wzajemne obwinianie.

Pozdrawiam
--------------
Pozbawić partie osobowości prawnej!!

cytat:Dlatego właśnie, że

cytat:
Dlatego właśnie, że są to trudne tematy o nich dyskutować (zbierać świadectwa), a nie przemilczeć. Bo My możemy sobie milczeć, a Ukraińcy, którzy będą chcieli upamiętnić swoich "bohaterów", zamiast gadać zrobią to.

Haki należy zawsze zbierać;) ale pokazywać je dopiero gdy trzeba:)
Problem polega na tym, że nie ma realnej alternatywy dla Bandury prócz armii czerwonej. Z dwojga złego lepiej mówić o zbrodnia rosyjskich niż ukraińskich ot co:/

To jest: Wojciech-Maltan

Zbierać, zbierać

bo później się dowiemy, że my rozpętaliśmy II wś, Hitler ratował Żydów przed antysemitami Polakami, a Rosja wkroczyła, żeby zaopiekować się Ukraińcami.

Głosować na Katyń: http://movies.nytimes.com/awardsseason/oscars2008.... :)

Wojciech
-------------
"Bóg, dając nam życie, obdarował nas jednocześnie wolnością"

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.