Kościół Katolicki wobec narodowego socjalizmu

Wbrew kłamliwej propagandzie o odpowiedzialności Katolicyzmu za holocaust, szerzonej przez lewicę i żydów, niestety wspieranej niezrozumiałymi oraz dalekimi od prawdy historycznej wypowiedziami części kleru, Kościół nie ma czego wstydzić ze swojej postawy wobec narodowego socjalizmu.

Nienawiść nazistów wobec Kościoła Katolickiego

Chrześcijaństwo zostało zaatakowane przez narodowych socjalistów z pozycji socjalistycznych, rasistowskich i neo pogańskich. Narodowi socjaliści kultywując dziedzictwo reformacji i antysemity Lutra organizowali nowe zbory, negowali istnienie Boga i ubóstwiali rasę nordycką. Niemieccy chrześcijanie wyznawali od romanizowane i antysemickie pseudo chrześcijaństwo. Neopoganie czcili Woltana, słońce, witalność i agresję. Protestanci propagowali szowinizm, antysemityzm i anty katolicyzm, prowadzili dialog ekumeniczny z neo poganami. Powołano nowy państwowy zbór protestancki.

Hans Kerrl minister odpowiedzialny za sprawy religijne głosił w 1937 że narodowy socjalizm to pozytywne chrześcijaństwo, wola boga objawiona w niemieckiej krwi. Nabożeństwa były areną propagowania narodowego socjalizmu. Dzięki demokratycznym procedurom w zborach protestanckich narodowi socjaliści zdołali przejąć władze w radach parafialnych a przez to w samych zborach. Członkiem Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego mógł być tylko aryjczyk.

Ideolog narodowego socjalizmu Alfred Rosenberg w książce „Mit XX wieku” zajadle atakował chrześcijaństwo. (O czym katolik nie może się dziś w Polsce przekonać, bo ta i inne książki stanowiące klasykę narodowego socjalizmu obok „Mojej walki” są nie przetłumaczone. Zapewne dlatego, by nie ukazać wspólnego światopoglądu lewicy i NSDAP). „Mit XX wieku” znalazł się w kościelnym indeksie ksiąg zakazanych od 1939 roku, za głoszenie tez o potrzebie stworzenia nowego chrześcijaństwa bez Starego Testamentu i Listów św. Pawła. Nowe chrześcijaństwo Rosenberga miało być wspólnotą krwi rasy i ziemi, ubóstwieniem rasy nordyckiej, połączeniem eugeniki, rasizmu i religii.

NSDAP uważała katolików za większe zagrożenie dla nazistów niż zachodnie demokracje. Naziści dążyli do wyeliminowania chrześcijaństwa z życia społecznego. Powodowane było to tym że prasa katolicka zwalczała narodowych socjalistów nawet po dojściu NSDAP do władzy. W czasie rządów NSDAP od 1933 (kiedy to Adolf Hitler na drodze demokratycznych wyborów doszedł do władzy) do 1937 władze skutecznie zastraszyły rodziców powodując spadek uczęszczania do szkół katolickich z 65 % do 3%.

W 1933 Hitler wymusił, grożąc zamknięciem szkół parafialnych i powołaniem kościoła narodowego, zawarcie przez Watykan i Niemcy konkordatu. W tym też roku w Niemczech zostały rozwiązane partie chadeckie i wprowadzono rozporządzenie „O ochronie narodu i państwa” ograniczające wolność słowa, druku, zebrań, stowarzyszeń, zamieszkania i korespondencji. Zgodnie z tym rozporządzeniem karano śmiercią za zdradę stanu, podpalenia, sabotaż, zamachy, rozruchy.

Narodowi socjaliści karali za krytykę narodowego socjalizmu i posiadanie odmiennych poglądów o partii rządzącej. W 1933 roku pod kierownictwem Hermana Geringa powstała Tajna Policja Państwowa Geheizene Staatspolizei GeStapo, utworzono pierwsze obozy koncentracyjne i więzienia specjalne np. Dachau. Rozpoczento systematyczną likwidacje prasy katolickiej, w 1933 z 435 tytułów ostało się 124.

Nazistowskie represje wobec katolików nie ograniczały się do zastraszania, w 1934 w czasie Nocy Długich Noży zabito wielu polityków katolickich i działaczy w tym i E. Klausnera przywódcę niemieckiej Akcji Katolickiej, wielu innych wysłano do obozów koncentracyjnych. W związku z prześladowaniami biskupi niemieccy w liście pasterskim zakazanym przez władze potępili mentalność pogańską i żądali wolności religijnych dla chrześcijan.

Krytyka ta spotkała się z ostra reakcją państwa i partii, wielu księży pod zarzutem oszczerstw zostało aresztowanych. Narodowi socjaliści w Niemczech pomimo że w większości byli ateistami zaangażowali się w tworzenie własnej rasistowskiej religii. Od 1935 narodowi socjaliści zwalczali kościół nie poprzez czynienie księży męczennikami ale poprzez oskarżanie ich o czyny kryminalne, przestępstwa dewizowe i zboczenia seksualne.

Księża stawali się ofiarami bandyckich napadów ze strony nazistowskich bojówek. Niechęć NSDAP do kleru brała się też z tego że biskupi zmuszeni przez papieża odmawiali współpracy z NSDAP. Protestanci inaczej niż katolicy akceptowali anty chrześcijańskie rządy narodowych socjalistów. Od 1935 roku NSDAP zlikwidowała obowiązek modlitwy w szkołach, zwolniła duchownych z pracy w szkołach, usunęła krzyże z gmachów publicznych, cenzurowała kazania, uniemożliwiła działalności organizacjom katolickim w tym i takim które niosły pomoc potrzebującym, zakazała rozporządzeniem publikacji przez pisma codzienne artykułów o treści religijnej.

Czasopisma katolickie niszczono też cenzurą, brakiem papieru, narzucaniem prasie katolickiej artykułów anty katolickich, których nie opublikowanie wiązało się z zamknięciem tytułu. W 1935 roku w życie weszły ustawy norymberskie zakładające upowszechnienie sterylizacji. Od 1 Września 1936 roku władze obowiązkowo wcielały młodzież do Hitlerjugend, ofiarą tej praktyki był papież Benedykt XVI. Od 1937 roku karano za rozpowszechnianie i druk encykliki „Mit brennender sorge” głoszącej nie możliwość pogodzenia chrześcijaństwa z ubóstwieniem narodu, rasy, głowy państwa i odrzuceniem Starego Testamentu, negującej stawianie interesu narodu ponad moralność.

Działania te uzupełniały nazistowska praktykę zakazu rozpowszechniania krytycznych wobec nazizmu listów pasterskich, likwidacje prasy katolickiej, rozwój prasy anty religijnej, usuwanie krzyży ze szkół i propagandę anty religijną w szkołach. Od 1938 roku partia wprowadziła neutralność światopoglądową szkół. Zakazano śpiewania kolęd i organizowania widowisk jasełkowych (tak jak to robi dziś lewica i chadecy w Unii Europejskiej oraz liberałowie w USA). Wprowadzono nowe germańskie nazwy miesięcy i nowe znaczenie tradycyjnych świąt. Usuwano krzyże z miejsc publicznych. Świętokradczo plugawiono Jezusa Chrystusa.

Masowo aresztowano kapłanów potępiających neopoganizm i korzystających za Starego Testamentu sprzecznego z rasistowską polityczną poprawnością nazistów. Młodzież w szkołach podawana była anty chrześcijańskiej indoktrynacji. Zlikwidowano naukę religii w szkołach. Po aneksji Czech i Austrii otwarcie prześladowano katolików na terenach za anektowanych. W 1939 ostatecznie zlikwidowano inne niż nazistowskie organizacje młodzieżowe, ukończono likwidacje szkół katolickich i zlikwidowano wydziały teologiczne na uniwersytetach.

W Polsce narodowi socjaliści zabili 6 miliony katolików, resztę sprowadzili do statusu niewolników. Prowadzili planowa akcje mordowania polskiej inteligencji (w tym i księży katolickich), rabunku polskiej własności, zniemczania polskich dzieci. Podczas wojny naziści zabili kilkanaście milionów chrześcijan, kobiet i dzieci, miliony innych wypędzili z domów, masowo popełniali gwałty, zmusili 2 miliony Polaków (od 14 roku życia) do pracy niewolniczej, znacjonalizowali mienie kościoła, profanowali miejsca kultu, ograniczyli prawo do swobód religijnych (zakazali odprawiania mszy poza niedzielą i bicia w dzwony, deportowali księży z terenów przyłączonych do Rzeszy, likwidowali domy zakonne, usunęli krzyże z budynków publicznych, zabronili społecznej aktywności kościoła, wprowadzili zakaz udziału dzieci w praktykach religijnych), ograniczyli prawo zawierania małżeństw, rozwiązali organizacje katolickie.

W 1941 ostatecznie zlikwidowano resztki prasy katolickiej. Surowo karano katolików sprzeciwiających się eutanazji. Zakazano działalności religijnej poza murami kościołów. GeStaPo skonfiskowało rejestry parafialne. Zawieszono działalność konwentów i seminariów. Zamknięto katolickie wydawnictwa. NSDAP prowadziło nieustanną kampanie anty katolicką. Na przełomie 1940-1941 roku władze z konfiskowały ponad 100 domów zakonnych. Narodowi socjaliści więzili, internowali w domach i obozach koncentracyjnych, mordowali księży katolickich. Księża za rządów NSDAP aż do upadku III Rzeszy mordowani byli w Dachau.

Katolicyzm wobec narodowego socjalizmu

Katolicy krytykowali narodowy socjalizm za rasizm, socjalizm i anty chrystianizm. Działali w opozycji antynazistowskiej, pomagali Żydom. 36% księży weszło w konflikt z reżimem narodowo socjalistycznym. Kościół unikał bezpośredniej konfrontacji z narodowym socjalizmem, dzięki temu unikną zniszczenia i część rzeczywistości Niemiec nazistowskich uczynił wolną od wpływów narodowego socjalizmu.

Wyrazem tej walki z narodowym socjalizmem była antynazistowska encyklika Piusa XI „Mit brennender Sorge” ogłoszona w języku niemieckim w 1937 roku, gdy cały świat zachwycał się ideologią Hitlera. Encyklika o położeniu kościoła w III Rzeszy (wydana w III RP przez wydawnictwo Te Deum w 2002 roku) zarzucała narodowym socjalistom, łamanie praw obywatelskich, dyskryminacje i prześladowanie katolików w Niemczech pod rządami NSDAP. Naziści uciskali katolików (z powodu mężnego trwania katolików w Prawdzie Jezusa Chrystusa) tak skutecznie że wielu porzuciło wiarę.

Przyczyną powstania encykliki był obowiązek, dostrzegany przez papieża Piusa XI (przez kościół po soborowy zapomniany), trwania przez Kościół w prawdzie, trwania polegającego na przeciwstawieniu się narodowo socjalistycznym praktykom prześladowania chrześcijan (bolesne jest to że kler po soborowy nie dostrzegł dyskryminacji chrześcijan przez blok sowiecki, o czym pisał Józef Mackiewicz, ani anty katolickiej polityki Unii Europejskiej). Przyczyną powstania encykliki było też to że do Kościoła (str.24) „należy czuwanie nad przyrodzonym, przez Boga danym prawem i wyjaśnianie go” i walka ze złem.

W 1935 roku kościół zawarł z Niemcami konkordat. Celem zawarcia konkordatu było zapewnienie kościołowi możliwości pełnia jego misji, ochrona katolików przed prześladowaniem (pewnymi gdyby konkordatu nie zawarto), kościelne pragnienie zgody oraz przysłużenie się (str.6) „rozwojowi i dobrobytowi narodu niemieckiego”. Władze Niemiec, narodowi socjaliści i ich mocodawcy, nie respektowały i łamały z premedytacją zapisy umowy by zniszczyć kościół, podważyć do niego zaufanie, zniesławić duchownych, doprowadzić do wojny religijnej. Nazistowska polityka wrogości wobec kościoła, przejawiająca się miedzy innymi w zamykaniu szkół katolickich wbrew konkordatowi, zmusiła Kościół Katolicki do wystąpienia przeciw nazistom.

Wystąpienie Kościoła przeciw nazistom, będące obowiązkiem Kościoła polegającym na wspieraniu prześladowanych przez władze wiernych by trwali w prawdzie wiary, miało na celu skłonienie władz niemieckich do przestrzegania praw katolików. Kościół występował także przeciw propagowaniu przez rządzących herezji. Postawa ta była spowodowana obowiązkiem zachowania przez katolików Wiary wolnej od fałszu herezji. Pius XI napominał by kościół, kler i laikat, wypełniali swój obowiązek dbania o upowszechnienie prawdziwej Nauki wśród wierzących, by Katolicyzm determinował prywatne i publiczne życie wiernych. Papież wymagał „by zamilkły bluźnierstwa, czy to w słowie, czy w piśmie, czy w plastyce, liczne czasami jak piasek nad brzegiem morza”.

Papież w „Mit brennender sorge” przypominał też że człowiek ma przyrodzone prawo do wiary i publicznego jej manifestowania. Kto ogranicz to prawo przepisami (tak jak to robili narodowi socjaliści a dziś liberałowie w USA czy lewica w UE) ten odbiera ludziom ich prawa przyrodzone. Państwo (czy inna instytucja np. po soborowy modernistyczny kler jak to się dziej dzisiaj) według Katolicyzmu nie ma prawa ograniczać katolikom ich prawa do trwania w Wierze.

Kościół uznał neopoganizm za grzech przeciw Bogu, bo kto zastępuje osobowego Boga nieosobową siłą ten (str.19) „nie może mieć pretensji, by go zaliczano do ludzi wierzących”. Papież w encyklice za wzór stawiał tych katolików którzy przeciwstawiają się neopoganizmowi wspieranemu przez władze, cierpiąc z tego powodu.

Wywyższanie rasy, narodu, państwa, ustroju, władzy (ze swej istoty ważnych dla ludzi) to według nauczania Kościoła odwracanie i fałszowanie porządku naturalnego stworzonego i nakazanego przez Boga. Przykazanie Boga są uniwersalne, nie zależne od czasu, przestrzeni, kraju, rasy. Prawo Boga nie zna przywilejów ani wyjątków dla kogokolwiek. Wszyscy podlegają Bożemu Prawu. Religia narodową czy rasową, według Papieża, stała by się zdegenerowanym instrumentem władzy i zaprzeczała by uniwersalnemu charakterowi katolicyzmu. Ojciec Święty nakazywał katolikom, nawet za cenę cierpień odrzucenie nazistowskich nawoływań do schizmy i utworzenia kościoła narodowego.

W „ Mit brennender sorge” Pius XI przeciwstawiał się bezbożnym praktykom nadużywania imienia Boże dla celów ludzkich. Praktykom którym katolicy muszą się przeciwstawić. Papież potępiał bluźniercze usuwanie Starego Testamentu, postrzeganie Kościoła przez pryzmat grzeszników, laicyzacje, życie przez katolików nie zgodnie z wiarą i nie branie przez katolików wiary na serio. Pius XI nawoływał do odrzucenia tych grzechów. Pius XI potępiał: nazistowski tezy o nieśmiertelności narodu (gdy nieśmiertelne są jednostki), odrzucenie przez nazistów wyzwolenia z grzechu pierworodnego jakiego dokonał Jezus Chrystus, nazistowską pogardę dla męczenników, wykorzystywanie przez nazistów słownictwa chrześcijańskiego oderwanego od jego pierwotnych znaczeń do niszczenia wiary, budowę przez nazistów zdegenerowanej laickiej moralności nie na niezastąpionym fundamencie wiary skłaniającej ludzi do altruizmu tylko na laickim państwie i jego instytucjach, nazistowska laicyzacje doprowadzającą do demoralizacji i patologii.

Papież napominał też że laickie ideologie prowadzą zawsze do rozkładu społecznego i zniszczenia społeczeństwa, opieranie się więc na nich jest zbrodnią wobec narodu.

Papież w swej encyklice przypominał też że Kościół sprzeciwia się odbieraniu ludziom ich przyrodzonych praw, jak to robią narodowi socjaliści. Prawo stanowione według Kościoła jest prawomocne jeżeli jest zgodne z prawami zapisanymi (str.23) „palcem stwórcy na tablicach serc ludzkich (Cyceron De officiis)”. Przepisy sprzeczne z prawami przyrodzonymi są bezprawiem. Kościół naucza że pożytecznym jest to co jest moralnym, co nie moralne jest szkodliwe. Narodowi socjaliści, odwrotnie niż Katolicyzm, chcieli by nieprawdziwa idee że niemoralność jest pożyteczna dla narodu uznano za prawdziwą.

Teza ta według Piusa XI prowadziła do międzynarodowej walki i szkody obywateli bo (str.23) „człowiek jako osobowość posiada prawa, dane mu od Boga, które winny być zabezpieczone przeciw jakiemukolwiek zamachowi ze strony zbiorowości, zmierzającemu do ich zaprzeczenia, zniesienia lub unieruchomienia”. Społeczeństwo powołane zostało do tego by jednostka mogła w nim działać dla dobra swojego i powszechnego. Kto krzywdzi jednostkę w rzekomym interesie społecznym, ten uderza w samo społeczeństwo i niszczy je, bo jednostka jest podstawą ładu społecznego.

Pius XI występował też w obronie prawa rodziców do wychowania swych dzieci w zgodnie ze Wiarą. Papież do rodziców pisał że (str.30) „żadna władza ziemska nie może zwolnić od położonej na was przez Boga odpowiedzialności, która was z dziećmi waszymi (...) łączy”. Ojciec Święty ograniczanie tego prawa uznał za niemoralne i bezprawne, odbierające wolność. Papież zwracał też uwagę na demoralizacje młodzieży przez tysiące osób głoszących fałszywą ewangelie i fałszywe chrześcijaństwo, demoralizacje młodzieży przez media kreujące atmosferę nienawiści wobec Kościoła, demoralizacje młodzieży przez władze prezentujące heroizm męczenników jako słabość, władze przemilczające czyny szlachetne katolików a epatujące grzechami katolików, władze stawiające aktywność sportowa nad życie duchowe, świętowanie niedzieli i życie rodzinne.

Pius XI bronił prawa młodzieży zmuszanej do obowiązkowej przynależności do organizacji młodzieżowych by organizacje te były wolne od wrogości do Kościoła. Papież uważał że młodzież ma prawo do patriotyzmu wolnego od nienawiści do Wiary, bo Wiara jest prawdziwą wolnością, (str.26) „prawdziwą wolnością jest wolność synów bożych”. Młodzieży Ojciec święty nakazywał walczyć o swoje prawo do świętowania niedzieli.

Pius XI nakazywał kapłanom i zakonnikom: wierność wobec Kościoła, bycie wzorem, oparciem, pomocą, przewodnikami, doradcami, dla wiernych, naśladowanie Jezusa i dobrego samarytanina, odrzucenie grzechu i trwanie w dobrym czynieniu, miłością walczenie ze złem i prześladowaniami, miłowanie nieprzyjaciół, głoszenie prawdy.

Papież pisał że (str.28) „pierwszym i najnaturalniejszym dowodem miłości kapłana wobec otoczenia jest służenie prawdzie i to całej prawdzie oraz uwydatnianie i zabijanie błędu, obojętnie w jakiej formie, w jakiej szacie i pod jaką zasłoną występuje”. Grzechem, według papieża, wobec Boga i ojczyzny jest nie głoszenie prawdy. Ci którzy cierpią pozbawienie wolności, w więzieniach i obozach koncentracyjnych, z powodu trwania w prawdzie, według papieża, są wzorami dla innych katolików. Prawdziwą wiarę mają też ci którzy ukazują swą wiarę w szkołach, lecznictwie i szkolnictwie.

Papież świeckich zobowiązywał do trwania w Wierze, wychowywania dzieci w Wierze, nieufności wobec wrogów Wiary, pomimo prześladowań. Uprzedzał że Bóg rozliczać będzie i z tych grzechów do których władza przymuszała, uświadamiał że zbawienie wymaga od katolików odrzucenia narodowego socjalizmu. Wskazywał też na rychłą klęskę wrogów Boga.

W związku z anty katolicką polityką władz kardynał Pacelli (przyszły papież Pius XII) jako sekretarz stanu słał noty protestacyjne do władz niemieckich, noty pozostawały bez odpowiedzi (gdy Pacelli został papieżem spotkało się to z protestami NSDAP i włoskich faszystów).

W swej pierwszej encyklice z 1939 roku „Summi Pontyficatus” (Te Deum 1998) Pius XII potępił narodowy socjalizm. Papież w swej encyklice oskarżył laicki konsumpcjonizm o doprowadzenie ludzkości do upadku, z którego podnieść może tylko nawrócenie, będące ratunkiem dla ludzkości, jedyną możliwością odrzucenia zgubnych ideologii i ich zbrodniczych owoców. Pius XII oskarżał bezbożników o agresje wobec Wiary, odrzucenie Bożego Prawa i narzucenie własnych przepisów sprzecznych z naturą i Objawieniem. Wielu z owych bezbożników mieniło się chrześcijanami. Owoce ich działań okazały się zabójcze. Pseudo chrześcijanie ulegli temu złu i odstąpili od wiary i moralności.

Bezbożna laicyzacja stała się według Ojca Świętego główna chorobą ludzkości, pragnąc zniszczyć Miłość Chrystusa, wywołała II wś. Zło dzięki odrzuceniu Wiary mogło eskalować. Narody Europy według papieża (str.15) „uszlachetnione przez Krzyż, stanęły na wyższym poziomie kultury i człowieczeństwa, i doszły do tak wysokiego postępu cywilizacyjnego w każdej dziedzinie, iż stały się wychowawcami innych narodów i kontynentów”.

Protestantyzm doprowadził do laicyzacji, a ta do ateizmu i odrzucenia moralności, konsekwencją stały się zbrodnie. Laicyzacja pozwoliła władzy na bezkarny terror. Wiara uniemożliwiała władzy terror, była strażniczką praw i wolności przyrodzonych człowiekowi. Laicyzacja zaowocowała terrorem państwowym. Owoce te powstały, bo laicyzacja jest zniewoleniem fałszem, odrzuceniem Prawdy zawartej w Wierze. Laicyzacja zamiast przynieść rozwój przyniosła demoralizacje. Wiara jest gwarantem ładu publicznego, laicyzacja prowadzi do anarchii. Powodem takiego stanu rzeczy jest to że laicyzacja odebrała ludziom zmysł moralny, możliwość oceny tego co dobre a co złe, doprowadziła ich do zguby. Laickie prawa nie odwołują się do sumienia, przez co stały się nieskuteczne.

Władza laicka jest, według papieża słaba, i musi upaść. Wychowanie laickie krzywdzi młodzież, upośledza ją, powinno być niedopuszczalne. Zamiast wychowania laickiego powinno wychowanie winno być religijne, a dzięki temu prowadzące do patriotyzmu. Laicyzacja i dechrystianizacja dzieci i młodzieży jest dla papieża najgorszą zbrodnią. Papież potępiał w swej encyklice również publiczne laickie szkolnictwo uznając je za zbrodnie.

Pius XII do błędów współczesności zaliczał: brak międzyludzkiej solidarności, zapomnienie że wspólnota jest jednością w Chrystusie, w byciu obrazem Boga i byciu potomkami Adama i Ewy. Jedność do której nawołuje Kościół nie była według papieża uniformizacją, bo Kościół szanuje odmienność poszczególnych narodów. Ta postawa katolickiej otwartości i współpracy w polityce międzynarodowej ma objawiać się eksportem rozwoju, eksportem dobrobytu, będącego przejawem braterskiej miłości w Chrystusie.

Najlepiej rozwinięte narody nie mogą się izolować, ale przez ducha i „handlową wymianę” mają dzielić się z innymi narodami swoimi zdobyczami cywilizacyjnymi. Wzorem dla krajów rozwiniętych ma być misjonarska działalność kościoła. Kościół przez wieki za pośrednictwem misjonarzy poznawał inne kultury i zachowywał ich rdzenną tożsamość, głosił ludziom ziemi Ewangelie. Kościół zalecał by narody żyły braterstwem i przyjaźnią w Chrystusie.

Ojciec Święty w swej encyklice głosił że Kościół popiera patriotyzm o ile nie przeradza się w szowinizm. Uniwersalizm katolicki nie wyklucza patriotyzmu. Kościół odrzuca rasizm i etnizm, bo wszyscy niezależnie od swej rasy i pochodzenia narodowego mają (str.21) „te same synowskie uprawnienia”.
Papież w swej encyklice potępiał też: ubóstwienie państwa, tezy o niezależności państwa o Boga, przypisywanie sobie przez władze nienależnych jej praw (należących do Boga), uzurpowanie przez państwo i władze pozycji należnej tylko Bogu, stawianie prze władze i państwo swojego dobra i siebie jako cel na podobieństwo pogańskich bożków, pozytywizm prawniczy.

Kościół naucza że państwo musi kierować się przyrodzonym prawem naturalnym, normami moralnymi, objawieniem. Państwo nie może robić wszystkiego tego co mu się tylko zachce. Władze nie mogą mieć władzy nie ograniczonej. Celem władzy jest umożliwienie obywatelom zbawienia. Obowiązkiem państwa jest pomoc i stworzenie środowiska dla doskonalenia się ludzi. Państwo jest środkiem, nie może być traktowane jako cel. Państwu nie może być wszystko podporządkowane i wszystko do niego zmierzać. Stan taki szkodzi dobru narodu. Szkodliwy totalitaryzm państwo może uzyskać na drodze demokraci lub zagarnięcia.

Papież zauważa też że (str.25) „Absolutyzm państwowy unicestwia inicjatywę prywatną”. „Jeśli państwo przejmuje inicjatywę prywatną i prywatną przedsiębiorczość zastępuje własną, wtedy ta inicjatywa i przedsiębiorczość (...) mogą być ze szkodą dobra publicznego zniszczone, gdyż oderwano je od naturalnego porządku rzeczy, a więc od odpowiedzialności inicjatywy prywatnej”. Inicjatywa państwa niszczy zgodną z naturą, z Bożym zamysłem, prywatna przedsiębiorczość i inicjatywę. Interwencjonizm i etatyzm sprzeczne są według papieża z Bożym zamysłem. Wszechwładza państwa uderza w rodzinę, fundament społeczeństwa. Instytucje pierwotną wobec państwa, wyposażoną przez Boga w suwerenność. Państwo występując przeciw rodzinie, odbierając jej funkcje socjalne i wychowawcze, występuje przeciw Bogu i niszczy ład społeczny, gwałci naturę.

Papież potępiał instytucje państwa opiekuńczego i zapewniał że przywrócenie rodzinie należnych jej praw zapewni pokojowy rozwój państwa. Pius XII potępiał w swej encyklice też to że władze wyrabiają wierność państwu bez rozwoju cnót duchowych. To że wszechwładza państwa prowadzi do prześladowań i pauperyzacji. Bieda wyrosła z działalności państwa jest nieuzasadniona. Ojciec Święty zwracał też uwagę na to że państwowa propaganda sukcesu nie odzwierciedla ubóstwa będącego owocem interwencjonizmu, rozrostu władzy i biurokracji.

Ubóstwo wykreowane przez państwo, staje się dla państwa uzasadnieniem dla eskalacji totalitaryzmu państwowego i rozrostu wszechwładzy państwa i biurokracji. Państwo zamiast rozwiązywać problemy same je tworzy. Interwencjonizm państwa zamiast być (str.31) "zaprowadzeniem porządku w sferze materialnej, w istocie (...był) wprowadzeniem chaosu we wszystko, nawet w reguły moralności, które, oderwane od majestatu prawa Bożego, zatruły i skompromitowały każdą dziedzinę działalności ludzkiej”.

Pius XII dostrzegał też że (str.28) „Totalitaryzm państwa niszczy porządek i pokój międzynarodowy”. „Ideologia przypisująca państwu władze prawie nieograniczoną, stają się błędem zgubnym nie tylko dla wewnętrznego życia narodów, dla ich dobrobytu i moralnego rozwoju, ale szkodzi także wzajemnym stosunkom narodów”. (str.29) „Ludzkość bowiem –mocą ustanowionego przez Boga porządku natury podzielona na grupy społeczne, narody i państwa, od siebie niezależne w sposobie urządzania i zarządzania w sprawach własnych” zjednoczona jest moralnością która prowadzi do pomyślności.

Niemoralny absolutyzm państwa łamie „prawa każdego narodu do wolności, niepodległości, życia i możliwości rozwoju cywilizacyjnego”, zamiast cywilizowanie wypowiedzieć łamie porozumienia międzynarodowe i prowadzi do wojny i anarchii, (str.30) „odrywa prawa narodów od prawa Bożego”. Państwo i władza zaś które w imię rzekomych interesów odrzucają wole Boga tracą „tytuł do szacunku i trwałości”. II wś wg papieża doprowadzi do żałosnego powtórzenia błędów, dawnych i świeżych. Papież zapowiadał że zwycięscy będą zaślepieni własnymi sukcesami. Pokój można osiągnąć nie dzięki wojnie ale dzięki (str.32) „poszanowaniu prawa natury i objawienia”. Pius XII w swej encyklice nie zapominał też o śmierci i cierpieniach tysięcy spowodowanych II wś.

Wojna według Ojca Świętego przyniosła śmierć i cierpienia (str.40) „zwłaszcza w Polsce, narodzie tak nam drogim - tej Polsce, która – dla swej niezłomnej wierności dla Kościoła i dla wielkich zasług, jakie zdobyła broniąc chrześcijańskiej kultury i cywilizacji- o czym historia nigdy jej nie zapomni - ma słuszne jej należne prawo do ludzkiego i braterskiego współczucia całej ludzkości. Położywszy swą ufność w Boga- Rodzicy dziewicy, wspomożycielce wiernych, czeka ona upragnionego dnia, w którym, jak tego domagają się zasady sprawiedliwości i prawdziwie trwałego pokoju, wyłoni się wreszcie zmartwychwstała z owego jak gdyby potopu, który się na nią zawalił”.

Pomimo że Pius XII był świadomy że świat odrzuca jego wołanie o pokuj, poświęcał się niesieniu pomocy duchowej i materialnej jej ofiarom. W dążeniu do pokoju jaki może zapewnić tylko Chrystus.
Papież nawoływał też do walki z totalitaryzmem poprzez religijne i moralne odnowienie ludzkości. Odnowienie które może być owocem realizacji obowiązku głoszenia Ewangelii, poprzez wpajanie ludziom prawdy, sprawiedliwości i miłości. Dążeniu by przykazania Boże zakorzeniły się mocno w duszach ludzkich. Działaniu na rzecz pokoju. Trwaniu w ciężkiej pracy dla Chrystusa, wychowywaniu dzieci w Wierze, świadczeniu Wiary swą publiczną działalnością.

Pius XII w „Summi pontificatus” zapewnia również że w interesie ludzkości, pogrążonej w ubóstwie materialnym i duchowym, leży powrót do katolicyzmu. Dlatego w interesie ludzi leży by władze zapewniły Katolicyzmowi swobodę działania, wychowania, wolność od ograniczeń. Władze, w interesie społecznym, nie mogą ludu a zwłaszcza młodzieży odciągać od Kościoła. Państwo swymi narzędziami nie zwalczy zła gnębiącego ludzi, tylko Kościół może w tym pomóc. Papież przypominał także że Kościół jest naturalnym autorytetem moralnym. Dlatego też podczas II wojny światowej nie uchyla się od swego obowiązku i potępia totalitaryzm. Kościół w tym swoim stanowisku obrony prawdy jest konsekwentny od wieków, za co wielokrotnie musiał płacić cenę cierpień (szkoda że po drugim soborze watykańskim o tym zapomniano). Kościół nie dąży do władzy, jego celem jest czynienie dobra, postęp cywilizacyjny i pokój.

Pius XII próbował też skłócić Mussoliniego z Hitlerem. Walka kościoła z reżimem nazistowskim nie ograniczała się tylko do publikacji oświadczeń. Kościół informował aliantów o anty hitlerowskim zamachu w 1940, niestety alianci nie byli zainteresowani współpracą z opozycja w Niemczech. Kościół poinformował aliantów też o zamiarach zaatakowania przez Niemcy Belgii. W 1941 roku katolicy z Munster protestowali na ulicach miasta przeciw prześladowaniu katolików. Księża von Gelen, Preysing, Faulhaber protestowali przeciw eutanazji.

Gdy w 1941 roku Kościół katolicki jednoznacznie wystąpił z krytyką eutanazji, jako czynu niemoralnego i sprzecznego z prawem, morderstwo nazywając morderstwem, piętnując zbijanie tych którzy oddali swe zdrowie i życie w pracy i na wojnie dla ojczyźnie, władze wydały fałszywy komunikat o zakończeniu przeprowadzania eutanazji. Władze chciały tym uspokoić sytuacje. Wbrew oświadczeniu, władze rozszerzyły akcje mordowania. W 1942 biskupi wydali antynazistowski list pasterski.

Podczas wojny Pius XII nie potępił wyraźnie NSDAP bo bał się odwetowych prześladowań katolików ze strony reżimu narodowo socjalistycznego. Pius XII dostrzegał też katastrofalne efekty koalicji aliantów z komunistyczna tyranią. Nie są prawdą oskarżenia pod adresem Piusa XII o obojętność wobec polityki NSDAP. W 1943 Pius XII w swym przemówieniu potępił okupacje Polski.

Kłamliwe są też oskarżenia kościoła o szczególną obojętność wobec holocaustu żydów, z tego też powodu że eksterminacja żydów rozpoczęła się w 1942 gdy eksterminacja katolików trwała na dobre od 1939 roku. Po upadku Mussoliniego w 1943 roku, gdy nowy rząd przeszedł na stronę aliantów, Niemcy rozpoczęli okupacje Włoch i zażądali okupu od żydów. Pius XII przekazał żydom konsekrowane przetopione naczynia liturgiczne na okup. Tysiące żydów ukryto w klasztorach i kościołach. Także poza granicami Włoch kościół niósł pomoc żydom.

Na Węgrzech nuncjusz apostolski wydał 20 tyś paszportów żydom by mogli oni uciec z Węgier. Pomoc żydom spotykała się z kontr akcją nazistów, gdy kler holenderski otwarcie wystąpił przeciw deportacji żydów, naziści deportowali jeszcze większą ich ilość. W czasie działań wojennych kościół niósł pomoc rzeczową wyzwalanym z obozów. P. Lapide w książce pt. „The Last Tree Popes and The Jews” ocenia że kościół uratował 800 tyś żydów, więcej niż wszyscy inni razem wzięci.

W latach powojennych Pius XII był chwalony za swoją postawę wobec żydów podczas II wś, miedzy innymi przez Gołdę Meier i Leona Bersteina. Ocenę Piusa XII zmieniła dopiero sztuka „Namiestnik” Rolfa Hochhunta, oskarżająca Piusa XII o rzekome haniebne milczenie wobec holocaustu. Pius XII podpadł też żydom tym że nie uznał Izraela z powodu dyskryminacji chrześcijan przez syjonistów. Niechęć żydów do Piusa XII jest tak wielka że w 1993 rabin M. Hier dziekan Centrum Szymona Wiesenthala wymusił na Watykanie wstrzymanie kanonizacji Piusa XII.


Jan Bodakowski
inne teksty autora...

Autor ukończył, z bardzo dobrym wynikiem, studia dzienne, na Uniwersytecie Warszawskim na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na kierunku polityka społeczna. Jest autorem, bardzo dobrze ocenionej, pracy magisterskiej o klasycznie liberalnym modelu polityki społecznej, i publikowanych w czasopismach i internecie prac o polityce społecznej NSDAP, wolnorynkowych korzeniach ND, myśli Romana Rybarskiego i Romana Dmowskiego, poglądach gospodarczych Romana Giertycha, szkodliwości feminizmu jako ideologii socjalistycznej, mitach etno nacjonalistycznych, polskiej prawicy, lewicowej tożsamości Józefa Piłsudskiego. W swoich artykułach piętnuje szkodliwość socjalizmu. Publikuje też rysunki satyryczne. Bierze aktywny udział w życiu politycznym. Swoje poglądy stara się też manifestować podczas demonstracji i we współpracy z organizacjami patriotycznymi.

To jest: dante_alighieri

wszystko pieknie

tylko czemu z tego potepienia po wojnie Watykan pomagal nazistom zwiewac do Argentyny?

To jest: samograf

"Neopoganie czcili Woltana..."

I tak to do dziś wygląda:

To jest: dante_alighieri

no i ?

:-)

To jest: samograf

Wotan mit uns

Natomiast żywię poważne wątpliwości co do tego, czy Woltan to Wotan pod prądem, czy też Wotan na koniu?

To jest: Przemysław Kłapkowski

Akurat czytam wspomnienia Svena Hassela

(''Legion Potępieńców'') - książka tylko dla wyrobionego i lubiącego samodzielnie myśleć Czytelnika. To pół-Duńczyk pół- Austriak, który wstąpił ochotniczo do hitlerowskiego Wehrmachtu, po czym zdezerterował , za co został skierowany do karnego batalionu czołgów. Jak mówię do książki należy podchodzić z ostrożnością - myślę że to jeden z elementów przygotowania światowej opinii publicznej do zrzucenia winy za zbrodnie NIEMIECKIE na tzw. nazistów. (autor sugeruje, że ofiarami wojny byli w nie mniejszym stopniu jak Żydzi, Rosjanie czy Polacy także Niemcy) ale co do roli Kościoła katolickiego.... jego wspomnienia nie są budujące.

„ Pułk … do modlitwy… klęknąć!
Kapelan miał na sobie mundur oficerski z purpurowymi naramiennikami. Nosił stopień majora i piastował stanowisko odpowiadające randze oficera sztabowego. Na lewej kieszeni jego kurtki widniał Żelazny Krzyż.
- Ojcze Święty! Pobłogosław te dumne ramiona, stojące tu na Twoją cześć. Niech zmiażdżą i skatują czerwonych barbarzyńców, o to Cię błagamy. Ojcze Nasz Niebieski – daj nam siłę , byśmy stali się narzędziem Twej sprawiedliwości dla wszystkich czerwonych mieszkańców tych błot…”

To jest: Robert Olbrycht

A jakie są Pańskie przemyślenia?

cytuję Przemysław Kłapkowski:
.... jego wspomnienia nie są budujące.

„ Pułk … do modlitwy… klęknąć!
Kapelan miał na sobie mundur oficerski z purpurowymi naramiennikami. Nosił stopień majora i piastował stanowisko odpowiadające randze oficera sztabowego. Na lewej kieszeni jego kurtki widniał Żelazny Krzyż.
- Ojcze Święty! Pobłogosław te dumne ramiona, stojące tu na Twoją cześć. Niech zmiażdżą i skatują czerwonych barbarzyńców, o to Cię błagamy. Ojcze Nasz Niebieski – daj nam siłę , byśmy stali się narzędziem Twej sprawiedliwości dla wszystkich czerwonych mieszkańców tych błot…”

....bo nie do końca jestem pewien.
Mam nadzieję, że nie utożsamia Pan(załóżmy to sobie teoretycznie)całej Cerkwii prawosławnej z rezunami?
- - - - - - - -
Robert Olbrycht
Żywiec

Racja jest po tej stronie!:
---Jednomandatowe Okręgi Wyborcze---

To jest: Przemysław Kłapkowski

Moje przemyślenia o roli Kościoła katolickiego

w czasie II w.ś. nie są zbyt budujące. Tak Kościoła katolickiego niemieckiego jak i np. chorwackiego. Takie są fakty i ma się co obrażać.
Aha - ale rzeczywiście, dotyczy to ogólnie kościołów chrześcijańskich jako takich - II w.ś. była toczona przez narody chrześcijańskie. O ile wiem to tylko Badacze Pisma Świętego (czy Świadkowie Jehowy) odmawiali wstępowania do armii - za co lądowali (w najlepszym razie) w obozach koncentracyjnych. Co by nie mówić - to było konsekwentne trzymanie się nauki Chrystusa.

To jest: Jan Bodakowski

Świadkowie Jehowy nie są

Świadkowie Jehowy nie są wyznaniem chrześcijańskim (nie uznają że Jezus jest Bogiem) wiec pisanie o konsekwentnym trzymaniu sie nauki Jezusa przez jehowitów jest bez sensu. Dodatkowo błędnie pan sugeruje ze służba wojskowa, zabijanie wrogów na wojnie, są sprzeczne z nauka Chrystusa. Zalecał bym lekturę Pisma Świętego, zapoznanie sie z nauczaniem kościoła i jehowitów.
Informacje o jehowitach znajdzie pan na
http://www.psychomanipulacja.pl/tem/swiadkowie-jeh...

To jest: Apfelbaum

kościół

Nie wiedziałem, że budynki mają jakieś nauczanie. Jakie jest nauczanie dworku szlacheckiego, a jakie dworca kolejowego? Może pan mi je przybliżyć?
Czy uznaje pan za chrześcijan wszystkich, którzy uznają Jezusa za Boga czy tylko osoby uznające naukę o Trójcy Świętej jak uczono mnie na katechezie?

To jest: Jan Bodakowski

Argument o budynku na

Argument o budynku na poziomie debila czytelnika "Faktów i mitów" (jak się chce pan czepiać to niech pan się wysili).
Co do Jehowitów nie jest to wyznanie chrześcijańskie bo nie uznaje bóstwa Jezusa Chrystusa.

To jest: Apfelbaum

Jeśli miał pan na myśli...

...Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa to jest to Kościół a nie kościół. Trzeba mieć trochę szacunku dla wiernych. Bo kościół to budynek, a budynek nie naucza!!! Jeśli się mylę to proszę mnie oświecić!!!

To jest: samograf

Tu się panu, panie

Tu się panu, panie Apfelbaum, należy zbesztanie za polityczną poprawność, która w pańskim przypadku przechodzi w represywną tolerancję.

To jest: Przemysław Kłapkowski

Ja powiem tylko tak (za Wikipedią)

Chrześcijaństwo (gr. Χριστιανισμóς , łac. Christianitas) – religia monoteistyczna i rodzina związków wyznaniowych głoszących nauczanie o mesjaństwie i synostwie bożym Jezusa Chrystusa, jego męczeńskiej i odkupieńczej śmierci oraz zmartwychwstaniu.
Moim zdaniem te założenia to wyznanie wypełnia dokładnie w 100 %.

A tak poza tym - swoją drogą - można się do ŚJ przyczepić o to czy tamto, ale na pewno nie o to, że odmawiali zabijania innych w imię tej czy innej idei. Naprawdę mnie Pan nie przekona.

To jest: Jan Bodakowski

Widać Pisma Świętego pan

Widać Pisma Świętego pan nie czyta i nauczanie Jezusa jest panu obce.
Jehowici nie uznają bóstwa Jezusa Chrystusa i dlatego nie są chrześcijanami.

To jest: Jan Bodakowski

Ordynariat polowy był

Ordynariat polowy był powszechny w armiach (mieli go też Polacy, Amerykanie, nawet sowieci odwoływali się do cerkwi, podczas wojny domowej w Hiszpanii ordynariat mieli też Baskowie walczący po stronie komunistów). Niemcy i półtora miliona europejczyków mogło być przekonanych o słuszności walki z komunistami (w zbrodnie nazistów nie chcieli wierzyć nawet alianci podczas II wś). Zwracam też uwagę że był to ordynariat polowy armii a nie NSDAP. Poza tym indywidualna postawa jednego duchownego nie jest wyrazem polityki kościoła.

Niechęć Żydów

do Piusa XII wiązała się również z głośną konwersją na katolicyzm głównego rabina Rzymu (o ile się nie mylę), powiązana z opisaną przez Pana działalnością Piusa XII i Kościoła Katolickiego w obronie Żydów przed wywózką i niechybną śmiercią.
Trzeba jednak powiedzieć, że w obronie polskich katolików, poza przytoczonymi przez Pana słowami encykliki, Pius XII zrobił niewiele, by nie rzec - nic. Prześladowania księży na terenie Polski miały charakter planowy i wiązały się z chęcią wyniszczenia przywódczej części społeczności polskiej narodowej, nie miały zatem charakteru konfesyjnego (jak Kulturkampf Bismarcka) czy rasowgo (jak Holocaust), ale narodowy. Nie można ich porównać do prześladowań katolików (i księży) w Niemczech, gdzie trzeba było wykroczyć przeciw nazistowskiemu prawu, by być wysłanym do obozu. Kościół protestancki nie uległ w całości naciskowi NSDAP, co prawda struktura tego kościoła okazała się bardzo nieodporna na infiltrację nazistowską, lecz pozostały grupki niezłomnie sprzeciwiające się nazizmowi. Przy tym nacisk na protestantów był o wiele silniejszy niż na katolików.
Dawny "Brulion" wydrukował ( w latach 90 -tych) tłumaczenia przemówień Himmlera. Nieraz się zastanawiałem jak "naród poetów i filozofów" mógł na poważnie brać niewyobrażalne wprost brednie o lebensbornie, Wotanie i praaryjczykach na pustyni Gobi.

To jest: Jan Bodakowski

Zgadza się że Watykan nie

Zgadza się że Watykan nie wysłał na Pomoc Polsce swoich dwóch franciszkańskich dywizji komandosów, 44 dominikańskich pułków lotnictwa, armady krążowników dowodzonej przez arcybiskupa Genui. Mogło mieć to związek z tym że papież był złośliwy albo nie dysponował siłami zbrojnymi.

Bardzo śmieszne

Niech Pan zatem sprawdzi co zrobił w sprawie terenów wcielonych do Rzeszy (w sensie administracji kościelnej).
Poza tym dywizje Papieża inny maja charakter i są liczniejsze niż wszystkie dywizje wszystkich wrogów Kościoła razem wzięte.
"Z palącą troską" napisał jednak Pius XI, a nie jego następca.

Acha jeszcze jedno -

nieznośna jest ta Pańska mania pisania "Żyd" z małej litery. Wielokrotnie zwracano Panu na to uwagę, a Pan swoje. Z małej litery to mógł pisać Fredro: "Co to - żyd - lecz w literę go przerobię" (cytuję z pamięci).

To jest: Jan Bodakowski

żYD

No i wykrył pan antysemitę Fredrę. Teraz Gross napisze książkę o tym jak to Fredro z żydów chciał robić litery tak jak naziści z żydów robili mydło.

To jest: kniaź Michaił

Bez przesady

I Ironia nie na miejscu. A pisanie Żyd i żyd jest naprawdę potężną różnicą. "Chcesz szacunku? Szanuj wpierw innych!"

kniaź Michaił

Przyjąłem Pańskie wyjaśnienie

od tej pory, jeśli o mnie chodzi, może Pan Żydów pisać jak Pan sobie chce, w końcu to świadczy o Pana, a nie mojej ignorancji.

To jest: Aleksander Majewski

Wspomniał Pan o

Wspomniał Pan o niezłomności pewnych grup protestanckich i o tym, że nacisk na protestantów był znacznie większy niż na katolików. Pozwolę sobie nie zgodzić się. Przede wszystkim duch nazizmu wywodził się z myśli protestanckiej, o czym wspominał sam Hitler. Co prawda, fuhrer w młodości fascynował się majestatem katolickiej Mszy, ale fascynacja ograniczała się tylko do formy. Treść wywoływała u wodza Rzeszy nienawiść (sam przyznawał, że chętnie wysadziłby to wszystko w powietrze). To protestantyzm, nietzscheanizm, pruski kult siły tworzyły klimat w którym powstał nazizm. Zainteresowani mogą zapoznać się z obsesyjnie antysemickimi słowami Lutra (uderzające podobieństwo do przemówień Hitlera). A Horst Wessel, autor nazistowskiego hymnu "Die Frechner hoch"? Przecież jako dobry protestant, syn pastora dbał o życie religijne narodowosocjalistycznych szturmowców... A Christen Ludwig Muller, protestancki "biskup" Rzeszy? Czy to nie on uroczyście złożył przysięgę wierności nazistom (wesoło przy tym salutując)? Dlatego wybielanie protestantów jest nadużyciem.

A co do pisowni słowa "Żyd" przez Jana Bodakowskiego...

Przypomniała mi się sytuacja ze szkoły, gdy podczas omawiania "Zdążyć przed Panem Bogiem" nauczycielka zapytała się o dzisiejsze formy ludobójstwa. Gdy kolega podał za przykład aborcję, polonistka (podobnie jak większość klasy) pokręciła nosem. A chwilę wcześniej niemal wymuszała łzy nad losem Żydów... Dlatego uważam, że w czasach takiej histerii postawa Jana jest wyrazem nonkonrfomizmu. Być może błędnego, ale jestem w stanie go zrozumieć.
www.eczas.net
www.majewski.salon24.pl

Syjonisci pardon Zionazi.

wspolpracowali od poczatku do konca i zawsze chetnie!

ZioNazi medal?
I hate that expression, "zionazi." I'm guessing it derives from Muslims being disgruntled about the equally dodgy term, "islamo-fascist." But, for me zionism is bad enough without likening it to nazism or to anything else. In fact by invoking such expressions it's as if to say that zionism isn't bad enough unless we can liken zionists to nazis and it is plenty bad enough to condemn out of hand even though we can compare zionists to nazis in both ideological and behavioural terms.

So why the headline? Well, zionism has a long and ignominious history of collaboration with antisemitism. This collaboration is both ideological and practical. It reached its highest and most grotesque form with the rise of the nazis in Europe. This is documented by many sources. Lenni Brenner's work is possibly the best known but it has been touched on by Hannah Arendt and by Israel Shahak. It's a curious thing that in Mein Kampf Hitler claims that zionists are the worst of all Jews. That was before he was in power of course. Once he was in power he found the zionists the most amenable to his rule. In fairness to the zionists who collaborated from the outset they probably didn't predict the holocaust but once the holocaust was in progress the collaboration continued.

Israel Shahak reported a classic example of ideological collaboration in the form of Joachim Prinz's celebration of Hitler's triumph at the polls in 1933:
We want assimilation to be replaced by a new law: the declaration of belonging to the Jewish nation and Jewish race. A state built upon the principle of the purity of nation and race can only honored and respected by a Jew who declares his belonging to his own kind. Having so declared himself, he will never be capable of faulty loyalty towards a state. The state cannot want other Jews but such as declare themselves as belonging to their nation. It will not want Jewish flatterers and crawlers. It must demand of us faith and loyalty to our own interest. For only he who honors his own breed and his own blood can have an attitude of honor towards the national will of other nations.
Well it seems the nazis too found something to celebrate in the rise of zionism and in the collaboration between these two racial supremacist movements and something to commemorate in their collaboration. Here's Lenni Brenner who:
related how Kurt Tuchler, a member of the German Zionist Federation Executive, "persuaded Baron Leopold Itz Edler von Mildenstein of the SS to write a pro-Zionist piece for the Nazi press. The Baron agreed on the condition that he visited Palestine first, and two months after Hitler came to power the two men and their wives went to Palestine; von Mildenstein stayed there for six months before he returned....Von Mildenstein... wrote favorably about what he saw in the Zionist coloniesin Palestine; he also persuaded Goebbels to run the report as a massive twelve-part series in his own Der Angriff (The Assault), the leading Nazi propaganda organ (9/26-10/9/34).... To commemorate the Baron's expedition, Goebbels had a medal struck: on one side the swastika, on the other the Zionist star."
Well here's a picture of that medal:

So why the headline? It just happened to be the name of the file I was sent. Oi! the banality! Anyway, apparently, queries about the medal should go to John Sigler via www.onestate.org.

Z Auschwitz pan Reszo Kaszner( Rudolf Kastner) wywiozl 1200 syjonistow pociagiem specjalnym prosto do Szwajcarii...roznili sie od innych Zydow tylko przynaleznoscia do sjonazistowskiej partii Mapai!

RomanK

Duch nazizmu

może wywodził się od protestantów, ale duch Hitlera raczej nie, gdyż jak wiadomo był on Austriakiem. Pańskie rozumienie Nazizmu jest bardzo heglowskie (by nie rzec marksistowskie).
Hymn nazistowski nazywa się Horst-Wessel-Lied i zaczyna się się od słów "Die Fahnen hoch" (sztandary w górę) nie ma żadnych konotacji religijnych, jego autor był młodym bojownikiem S.A zamordowanym podstępnie przez komunistów (inna wersja mówi, że był alfonsem i zginął w porachunkach półświatka - jest to wersja komunistyczna).
Wybielanie protestantów występuje tylko w Pańskiej głowie, bo nie w moim tekście.
Szczególny to rodzaj nonkonformizmu robić błędy językowe i tego się trzymać. Osobiście jestem przwiązany do tradycji, z wyjątkiem jednej - tradycji ignorancji.

To jest: Aleksander Majewski

Kilka kwestii

cytuję Jan F.:
może wywodził się od protestantów, ale duch Hitlera raczej nie, gdyż jak wiadomo był on Austriakiem.

Dlatego wspomniałem o jego podziwie dla katolickiej liturgii :-)

cytuję Jan F.:
Pańskie rozumienie Nazizmu jest bardzo heglowskie (by nie rzec marksistowskie).

A może jakieś argumenty przemawiające za Pana tezą? Bo pogląd dosyć śmiały.

cytuję Jan F.:
Hymn nazistowski nazywa się Horst-Wessel-Lied i zaczyna się się od słów "Die Fahnen hoch" (sztandary w górę) nie ma żadnych konotacji religijnych, jego autor był młodym bojownikiem S.A zamordowanym podstępnie przez komunistów (inna wersja mówi, że był alfonsem i zginął w porachunkach półświatka - jest to wersja komunistyczna).

Odniosłem się do jego biografii, a ta była związana z wychowaniem w duchu protestanckim.

cytuję Jan F.:
Wybielanie protestantów występuje tylko w Pańskiej głowie, bo nie w moim tekście.

Gdybym nie zauważył jakichś symptomów wybielania przez Pana protestantów, nie zabierałbym głosu.

cytuję Jan F.:
Szczególny to rodzaj nonkonformizmu robić błędy językowe i tego się trzymać.

Kwestia, kto ustala co jest błędem ;-)

www.eczas.net
www.majewski.salon24.pl

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.