WydarzeniaPublikuj na PNTeraz czytaneZaloguj sięPrace Prawicy.net |
Wybór między nieskutecznymi a bezradnymi
Autor: Ludwik Skurzak, śr, 30/01/2008 - 07:39
Być może najlepszym symbolem niepowodzenia misji realizowanej przez PiS w poprzedniej kadencji a mającej być gruntownym zmienianiem Polski było to, co stało się 8 września 2006 roku. Tak w warstwie symbolicznej, jak i często odnośnie zupełnie realnych mechanizmów, fundament to Konstytucja z 1997 roku. Warto to przypomnieć dzisiaj, gdy Polak został skazany na karę podwójnego dożywocia przez brytyjski sąd. O jego winie trudno wypowiadać się bez znajomości akt. Ale przy tej okazji wszyscy mogliśmy poczuć, że wejście Polski do EU to także taki skutek. Każdy na żądanie innego państwa może zostać wydany a jego własny rząd nie będzie mógł stanąć w jego obronie. Jest się zdanym tylko na to, że wymiar sprawiedliwości obcego kraju będzie chciał się kierować dążeniem do prawdy. Trzeba ufać, że jakiś chłopek powołany do ławy przysięgłych nie zadziała pod presją tego, że lepiej skazać jakiegoś nikomu nie potrzebnego Polaczka, niż narazić się własnym sąsiadom. Ciekawe, czy w historii naszego kraju nastąpi moment, że ktoś sięgnie po listę tych, którzy swoim głosem poparli nowelizację Konstytucji tak diametralnie osłabiającą oczekiwania, jakie każdy z nas może mieć wobec własnego kraju. To nie jedyny dowód słabości naszej państwowości w ostatnich dniach. Kolejnego dostarczyli celnicy. Oczywiście dramatyczne okoliczności śmierci dwojga ludzi same w sobie uzasadniają pytanie, czy z celnikami ktoś po prostu nie powinien zrobić porządku, zamiast się z nimi ciaćkać. Ale co jeszcze bardziej frapujące, ci celnicy protestują rzekomo w imię tego, że chcą się stać służbą mundurową. A więc w imię tego, że chcą zostać grupą szczególnie odpowiedzialną za państwo doprowadzili do tego, że w sprawach widocznych międzynarodowo państwo to zostało ukazane jako nieporadne i nieumiejące dać sobie rady z prostą w sumie sprawą, ruchem na własnej granicy. Rzecz jasna, tak naprawdę celnicy w nosie mają państwo, a bycie służbą mundurową interesuje ich jedynie ze względu na przywileje finansowe i emerytalne. Wreszcie trzecia sprawa wrzeszczącego motłochu, który niedawno przemaszerował ulicami Warszawy pod sztandarami ZNP. Oni też bardzo stroili się w szaty grupy, która z racji szczególnej funkcji w narodzie, odpowiedzialności za wychowanie młodzieży, zasługują na lepsze traktowanie. Zawsze było wiadomo, że ZNP to w rzeczywistości tylko przybudówka spadkobierców PZPR. Jednak gdy dziś SLD jest jedynie partią przyjaciół homoseksualistów i propagatorów zabijania dzieci poczętych szczególnie dramatycznie wygląda pytanie, kto właściwie każdego ranka wchodzi do klas, w których siedzą nasze dzieci? Wnioski nie są budujące. Z jednej strony demolkę powoduje presja Unii Europejskiej. Z drugiej tam, gdzie niby nikt nas do niczego nie zmusza, też nie potrafimy uporządkować własnych spraw. Poprzedni rząd okazał się być nieskutecznym, a obecny jest zupełnie bezradny i w sumie z perspektywy permanentnej miłości nie widzi chyba żadnego problemu. Ludwik Skurzak |
Przywileje dla służb mundurowych trzeba znieść
Wszystkie przywileje dla służb mundurowych (oprócz honorowych) należy znieść. Mundurowym po prostu trzeba wypłacać większe pensje takie, które by skłoniły ludzi do wstępowania i służenia w tych służbach, ale nie większe niż potrzebne do skompletowania 98 do 99% obsady stanowisk. Należy wprowadzić zasadę, że jeżeli w służbie jest obsadzone ponad 99% stanowisk w następnym miesiącu pensje są obniżane o 1%. W razie spadku obsady poniżej 98% pensje powinny być podwyższane o 1%. Obowiązki ze stanowisk nieobsadzonych powinny wykonywać osoby z innych stanowisk w systemie nadgodzin. W razie utraty przydatności osoby do służby (z powodu starości lub dowolnie innego) powinna być ona być zwalniana z trzymiesięcznym okresem wymówienia.
Janusz Baczyński