Straszy duch Galileusza

Jak się dowiadujemy z Dziennika 60 profesorów uniwersytetu La Sapienza protestuje przeciwko wizycie papieża. Dają tym dowód swojej historycznej ignorancji i antykościelnego zacietrzewienia.

Wzburzenie 60 szacownych profesorów (na 11 tys. pracowników uczelni) wywołała wypowiedź obecnego papieża, jeszcze jako kardynała, że proces przeciw Galileuszowi był "uzasadniony i sprawiedliwy". Zabawne - ale niestety tak było. Dlaczego?

Ano po pierwsze dlatego, że Galileusz pare lat przed swoim procesem w rozmowie z inkwizytorem kardynałem Robertem Bellarmine (obecnie świętym) zobowiązał się publicznie nie nauczać teorii heliocentrycznej - po czym złamał swoje własne zobowiązania. Co więcej, w dziele, które bezpośrednio spowodowało jego proces nie tylko wypowiadał się na temat orbit planet (co pewnie uszłoby mu jeszcze na sucho) ale do tego przedstawiał własny pogląd co do tego jak należy interpretować Pismo Św. W/g zasad tamtych czasów wszedł w ten sposób na terytorium zastrzeżone dla Kościoła. Na domiar złego kręcił i kłamał (np. nikomu nie powiedział o wcześniejszym zobowiązaniu oraz zaprzeczał by jego dzieło popierało heliocentryzm, co było ewidentnym falszem) co nie zyskało mu sympatii.

Co go za to spotkało? Areszt domowy w swojej wilii, który w sumie był bardziej teoretyczny (mógł pracować naukowo, odwiedzać rodzinę itp.) i reprymenda.

Bardzo dobrze opisuje to Dinesh D'Souza w artykule. Jest to skrócony fragment całego rozdziału poświęconego sprawie Galileusza z jego książki What's So Great About Christianity będącej (świetną) polemiką z ateistycznymi publikacjami Dawkinsa, Hitchensa i innych.

Ciekawe, że nawet profesorowie wyższej uczelni opierają się w swoich zachowaniach na mitach i emocjach a nie historycznych faktach. Ciekawe, że czują się upoważnieni żeby głowe kościoła pouczać jakie obowiązują normy moralne i etyczne.

To jest: dante_alighieri

glowa do gory!!!

Kosciol w 1992 r zrehabilitowal Galileusza ( a jednak ziemia sie kreci:-)))

To jest: Krzysztof Laskowski

Widocznie

szanowni panowie profesorowie wiedzą lepiej, całkiem jak "wytrawni znawcy teologii" Krzysztof Hitchens i Ryszard Dawkins oraz "najmądrzejszy polski (były) kapłan" Stanisław Obirek, wg którego Kościół przez wieki trzymał Europę w niewoli, a Ojciec Święty w swoim jeno mniemaniu otrzymał od Boga autorytet.

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: dante_alighieri

i znowu prawda posrodku

Kosciol w pewnych momentach dziejowych byl motorem rozwoju a czasami bywal instytucja dzialajaca w swoim wlasnym interesie (niekoniecznie duchowym).Co do "szanownych profesorow" to po prostu Papiez nie jest ich duchowym przewodnikiem i maja do tego prawo( zreszta co do Papiezy to chyba wie Pan ze zdarzali sie rozni oj bardzo rozni:-) i smiem watpic czy niektorzy z nich mieli "autorytet" wogole nie mowiac o tym danym od Boga.

To jest: Krzysztof Laskowski

A sobory, objawienia to nic?

A sobory, objawienia to nic? Z drugiej strony, co nieco czytałem o niecnych sprawkach papieży. Niejeden nie posłużyłby jako wzór cnót, choćby rozpustnicy z X wieku.

A panowie profesorowie, zanim zaczną się rzucać, niech zadadzą sobie trud prześledzenia sprawy. I tyle.

Vivat contrarevolutio conservatrix! Exercitus Catholicus Regius

To jest: dante_alighieri

no powiedzmy ze i pozniejsi:-)

Moimi ulubionymi sa wloscy renesansowi:-)Tam to sie dzialo:-)

No proszę, jak łaskaw był

No proszę, jak łaskaw był Kościół dla Galileusza. Jedynie kazał mu podpisac lojalkę, że nie będzie obalał systemu i trochę go postraszył...A ta świnia nie dotrzymała przyrzeczenia, kręciła i kłamała..i jeszcze dziś sa tacy, co się za nią wstawiają...O tempora, o mores..
Panom włoskim uczonym "wartałoby" zacytować Tetmajera:

"Wierzę, że rację najświętszą miał,
kto spalił Giordana Bruna - -
ach! dotąd jeszcze nad Rzymem się
świeci jaskrawa łuna...

Z zachwytem patrzę się w łunę tę,
a rośnie we mnie dusza,
ilekroć na myśl przychodzi mi
więzienie Galileusza...

I w zachwyceniu roztapiam się,
jakby w winnicy szampańskiej,
ilekroć razy mignie mi cień,
cień inkwizycji hiszpańskiej..."

To jest: Andy

Jak na tamte czasy owszem

Jak na tamte czasy owszem był łaskaw. Nie jest to najszczytniejsza karta w dziejach Kościoła z pewnością, mogli go po prostu zignorować. Niemniej, manifestacyjne czepianie się o to Benedykta XVI jest lekko bez sensu. To jakby mieć pretensję do Mongołów o Dżyngis-Chana.

--
Andrzej K. Brandt

...

cytuję Andy:
To jakby mieć pretensję do Mongołów o Dżyngis-Chana.

--
Andrzej K. Brandt

a ja tam mam żal do tatarów o spalenie średniowiecznego Sandomierza i tyle...

To jest: Jan Bodakowski

Polecam Konika "W obronie

Polecam Konika "W obronie św Inkwizycji" wyd Wektory

Historycznym faktem było...

...że trybunał inkwizycyjny zmusił Galileusza do wyrzeczenia się swoich poglądów i tylko dlatego potraktował go wzgędnie łagodnie. W przeciwnym razie mogłoby się skończyc tak jak z Giordano Bruno (którego przypadek ultraprawicowy ostatnio ks. prof Czesław Bartnik nazwał "hańbą Kościoła").
Dzięki Janowi Pawłowi II proces Galileusza został "odkręcony". Sprawa Bruna jeszcze czeka.

Można wyświetlać komentarze w różnych formach:

Wybierz i zachowaj swoje preferencje wyświetlania komentarzy. Kliknij "Zachowaj" po ustawieniu zmian.