Twój komentarz?

oto Mar.Jan

Jak to niedorzeczne??

Był to czas po wojnie. Ludzie musieli gdzieś zamieszkać. Powiedzenie tutaj o tym, zę to nasze państwo dysponowało "kradzionym" jest kompletnie niedorzeczne.

A WŁAŚCICIELE nie musieli gdzies zamieszkać? Dlaczego nie w swoich domach? Bo były za duże?
Ludzie którzy przyjechali do Warszawy po wojnie musieli zamieszkać w ruinach. I mieszkali w tych ruinach, co można zobaczyc na licznych zdjęciach. Nie zajmowali cudzych mieszkań dopóty, dopóki państwo - zamiast zabrac się na powaznie za budowe mieszkań - kazało dzielić cudza własność.
I to wcale nie tylko w zburzonej Warszawie. Wszędzie!
Moi krewni mieli dom jednorodzinny o powierzni ok. 130 m2 w Sulejówku. Po wojnie władza Dokwaterowała im lokatorów, jakichs meneli, obiboków i pijaków, z którymi musieli się męczyc az do lat 90-tych. Rodzinie zostawiono jeden duży pokój i kuchnię a cała reszta domu była już nie ich, tylko pod administracją państwa. Oczywiście państwo grosza na utrzymanie domu nie dało!. I mimo niebywałych "sukcesów budownictwa " nawet za Gierka, nie było siły aby sie tych meneli pozbyć.
Dopiero jak się ustrój zmienił, nagle okazało się, że nie ma z tym problemu.
Więc to nie brak możliwości mieszkaniowych, tylko BRAK DOBREJ WOLI rozwiązania problemu. POlityka dokuczania właścicielom za to, że cos mieli, na co ich przodkowie pracowali całe wieki!
Prosze mi tu nie zasuwac z niedorzecznościami.
Niedorzeczne jest co pan opisuje jako słuszne!

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.