Twój komentarz?

oto Equatore

Reprywatyzacja

Na wstępnie chciałbym się odnieść do jednej z poprzednich dyskusji. Użyto tam pojęcia "racja stanu". Ja je przetłumaczyłem jako "dobro państwa".
Otóż racji stanu, jako zasady kierującej dobrze funkcjonującym państwem, nie należy mylić ani utożsamiać, ani ze sprawiedliwością, ani z zasadami moralnymi. Sprawiedliwość i zasady moralne zasadniczo sprzyjają racji stanu, ale też mają swoje koszty. Zwłaszcza że łatwo jest wymierzając "sprawiedliwość", wymierzyć również "niesprawiedliwość" komuś innemu. Dlatego też, może okazać się korzystne pozostawienie pewnej części niesprawiedliwości w spokoju, jeśli miałoby to przynieść więcej szkody niż pożytku. Idealistom to się może nie spodobać, ale od kiedy idealiści poczuwają się do odpowiedzialności za fizyczne skutki ich ideałów? Ci którzy, rządzą, muszą jednak brać konsekwencje pod uwagę.
Obalić PRL-owskiego prawodawstwa nie można, bo jest to jedyne prawne źródło naszego posiadania na Ziemiach Odzyskanych.
Oddanie nieruchomości w 100% byłoby sprawiedliwe i zgodne z racją stanu... w 1945 roku.
Nie dziś, kiedy cały kraj został wielkim nakładem środków odbudowany i cały naród w nie zainwestował.
Ponadto, autor się myli, myśląc że rozpoczęcie zwrotu nieruchomości en masse, ludziom, którzy nie mają środków na batalie prawne i utrzymanie tychże nieruchomości oraz podatków od nich doprowadzą do utworzenia "polskiej, narodowej elity własnościowej". Podstawą powstania elity własnościowej jest dochód, a nie gołe nieruchomości. Kiedyś szlachcic postawił dworek, ponieważ miał środki nie tylko na jego budowę, ale też i na utrzymanie i na remonty... Dzisiejszy spadkobierca, jeśli nie jest już teraz bogaty, musiałby i tak sprzedać szybko i tanio nieruchomość pośrednikom (a pozyskane pieniądze wydać w większości na koszty związane z pomyślną realizacją procesu), którzy mają środki na to, żeby być w stanie wyciągnąć z nich korzyść. A to już będzie zupełnie inna elita, niż ta którą zamawiał p. Wielomski (Warszawa coś na ten temat pokazała).
Zwrot nieruchomości w naturze oznacza rozwikłanie skomplikowanej (często na wiele lat) sytuacji własnościowej ze stanu na rok 1939 plus wszystkie dodatkowe komplikacje wynikające z tego, co się stało później i - w rezultacie - wywłaszczenie obecnych właścicieli. Nie sądzę, żeby Polskę było na to stać. Zwrot w pieniądzu jest o wiele prostszy i tańszy w realizacji.
Korzyść polityczna (kolejny element "racji stanu") byłaby co najmniej wątpliwa. Samo zjawisko pojawienia się grupy młodych w większości osób, którzy się na reprywatyzacji, bez żadnej swojej zasługi oprócz dobrego urodzenia (a mam tutaj na myśli głównie nie potomków dawnych właścicieli, ale raczej potomków tych, którzy będą się wokół reprywatyzacji "kręcić"), ogromnie wzbogacili, spowoduje rosnący resentyment w społeczeństwie. Które będzie miało przekonanie, że to ich kosztem się to wszystko odbyło. Nawet wśród przekonanych zwolenników rządzącej partii. A na wdzięczność ludzi, który zostali obdarowani, nie ma powodu liczyć.

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.