Polska liderem w likwidowaniu infrastruktury kolejowej

Polska jest europejskim liderem w likwidowaniu infrastruktury kolejowej. W Polsce mamy około 18 tys. km linii kolejowych. Na początku lat 90. było to 26 tys. km, czyli Polska zlikwidowała 8 tys. km. Z tego mamy też 2 tys. km linii kolejowych, na których PKP określa dozwoloną prędkość na 0 km/h. Tak naprawdę mamy 16 tys. km przejezdnych linii kolejowych.

Likwidacja linii kolejowych spowodowała, że nie ma tak ogromnej różnicy w gęstości sieci kolejowej na wschodzie i zachodzie Polski, która występowała wcześniej. Likwidowano nie tylko linie na zachodzie kraju, ale i na wschodzie, gdzie każde połączenia mają znaczenie dla spójności sieci kolejowej, z racji tego, że jest ich mało.

Likwidowane są połączenia istotne nie tylko ze względu na pasażerów, ale i bezpieczeństwo kraju. Nie myślano w kategoriach, żeby interes części sieci transportowej był interesem gospodarczym Polski.

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: -2

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto JerzyK

A ja bym zapytał tak:

Czy podatnicy dopłacają do PKP swoimi podatkami, czy tez jest to normalne przedsiębiorstwo, które zarabia na siebie?
Odpowiedź (częściowa!):

Jak poinformował „RK” rzecznik prasowy ministerstwa Szymon Huptyś plan na 2018 rok zakłada dotowanie PKP Intercity kwotą 562,6 mln. zł.

Konia z rzedem temu, kto sie dowie i ogłosi, ile kosztuja nas, podatników Polskie Koleje Państwowe w całości, to znaczy ile sie dopłaca do wszystkich spółek kolejowych, produkcji taboru, firm utrzymujących linie kolejowe, ile budżet traci na niewykorzystanych olbrzymich, całkowicie zapuszczonych terenach będących pod zarządem tych wszystkich, pożal się Boże, spólek przewozowych. W samej Warszawie i jej najbliżsej okolicy, PKP, czy jak sie teraz która z tych spółek nazywa, trzyma w posiadaniu olbrzymie tereny, tysiące hektarów kompletnie niewykorzystanych i zwewastowanych terenów.
Jeśli pisze kompletnie niewykorzystanych, to znaczy - wyłączonych spod zarządzania przez władze miasta Warszawy. Tysiące hektarów, na których gnieżdża się jakieś firmy-krzaki w byle jak skleconych budach, bo to pewnie wszystko pół-legalne, bez zezwolen i bez podatków, a tereny pewnie wynajmowane na lewo, bez wiedzy tak zwanych zarządów, bo przeciez jak się popatrzy na te chwasty rosnące na wysokośc zardzewiałych starych wagonów czy lokomotyw parowych jeszcze gdzie nigdzie tkwiących wśród wysypisk jakichs nieopisanych smieci, to tam przeciez noga zadnego z setek prezesów tych przesiebiorstw nigdy nie postala.

Reasumując:
państwo powinno albo to wszystko zebrac do kupy i przywrócić jeden zarząd czołowego przesiębiorstwa państwowego pod nazwa PKP, albo sprzedac to wszystko na licytacji prywtnym firmom, chętnym do wzięcia za te przedsiebiorstwa CAŁKOWITEJ odpowiedzialności, bez dotacji państwowych.
Moge miec pewnośc, że prywatne Polskie Koleje Państwowe mogłyby działać przynosząc zysk, bo niby dlaczego nie?. Trzeba tylko podejśc do tego ekonomicznie. Koleje na świecie w ogóle powstały wyłącznie jako firmy prywatne i radziły sobie dobrze az do czasu, kiedy zostały wyparte z rynku przez transport drogowy, mający tanią ropę i bedący znacznie bardziej mobilny niz koleje mające drogą i trudną do modyfikacji infrastrukturę.
Jednak w dzisiejszych czasach drogiej ropy i względnie taniego prądu, koleje w wielu krajach wróciły do łask i jakoś egzystuja.
Dlaczego nie moga normalnie egzystowac w Polsce? Na razie nie mogą, z powodu dziwnych kalkulacji cenowych: przejazd dwóch osób z Warszawy do Krakowa pociągiem klasy Pendolino (ok. 2 h) kosztuje oponad 300 zł.
Przejazd samochodem średniej klasy kosztuje 15l ropy po 4,5 zł/l czyli ok. 70 zł. Tyle samo
prawie kosztuje przejazd 4 i 5 osób. Jak będzie w całości gotowa droga ekspresowa do Krakowa czas przejazdu nie powinien przekraczac 3h bez przekraczania przepisów drogowych.

Porzucając marzenia o szybkiej jeździe Pendolino (800 zł dla 5ciu osób), zwykłym pociągiem bez zniżek, trzeba zapłacic ok. 300 zł. Ciekawe ile z tego to koszt podrózy pociągiem, a ile koszty ogólnozakładowego bałaganu, przerostu administracyjnego i zwykłego marnotrawstwa i niegospodarności kolejowej?

Czy rzeczywiście koleje mają wielkie znaczeni strategioczne? Byc może tak, do czasu rozpoczecia prawdziwej wojny!
Wystarczy jeden sprytny człowiek z ładunkiem kilgrama jakiegoś plastiku wybuchowego, aby wysadzic w powietrze główną nastawnie w węźle kolejowym Warszawy i praktycznie cały transport kolejowy w Warszawie przestaje działać. Wystarczy kilkanaście rakiet puszczonych w główne wężly i mosty na rzekach i transport kolejowy traci całkowicie swoje strategiczne znaczenie. A samochody i czołgi moga się poruszac nadal prawie bez przeszkód.
Nie przesadzajmy ze strategicznym znaczeniem szlaków kolejowych, bo jest to infrastrukura kompletnie nieodporna na zniszczenie.

oto JerzyK

Obecnie istniejące spóki kolejowe z PKP na czele jest to

wyłacznie żerowisko dla niezliczonej biurokracji kolejowej i teren do robienia przekrętów finansowych polegajacych na prywatnym korzystaniu z panstwowego majatku, wypracowanego przez pokolenia. Za te tzw, "przekształcenia restrukturyzacyjne PKP ktoś już dawno powinien pójśc siedziec długie lata.

oto mj

W przypadku transportu kolejowego choćby w takim,

że np. w wypadku wojny ma on charakter STRATEGICZNY.
Ciężki sprzęt wojskowy - np. czołgi - ciężko wsadzić do naczepy potocznie mówiąc ''TIR-a'' i szybko przerzucać na duże odległości. Są oczywiście specjalne lawety, no ale na taką nie wejdzie więcej niż jeden czołg. Flotą ''TIR-ów'' z odpowiednim osprzętem też zresztą państwo nie dysponuje na wypadek ''W''.
Transport kolejowy ma tę zaletę, że jest w stanie przewieźć w dużych ilościach niemal wszystko, i to za jednym zamachem.
Oczywiście pod warunkiem, że wcześniej w ramach ''racjonalizacji kosztów'' i likwidowania tego co ''nierentowne'' ktoś nie zwinął torów.

oto Natalia Julia Nowak

Zapewniam, że na Kielecczyźnie

z koleją jest coraz lepiej. Powstają nowe tory, dworce są remontowane. W Skarżysku-Kamiennej istnieje świetnie prosperujący węzeł kolejowy. Co ciekawe, samo miasto jest bankrutem bez przedsiębiorstw i bez przyszłości.

oto Krzysztof M

Zapewniam, że na

Zapewniam, że na Kielecczyźnie z koleją jest coraz lepiej.

Jeszcze niedawno do Sandomierza nie można było dojechać z rowerem. Jak jest dziś - nie wiem.

oto Natalia Julia Nowak

A właśnie, że kolej się odradza!

Przynajmniej w niektórych częściach Polski... W Starachowicach przez wiele lat kolej praktycznie nie istniała. A teraz jest bardzo dobrze: utworzono wiele połączeń, pociągi jeżdżą często, dworce są remontowane i rozbudowywane. Kolej się rozwija, nie zwija. No, ale coś za coś... Z transportem samochodowym (autobusy, busy) jest coraz gorzej.

Zastanawiam się, dla kogo te wszystkie renowacje i rewitalizacje. Chyba dla Ukraińców i Chińczyków, bo młodzi Polacy stąd uciekają, a starzy - umierają.

oto mj

''Renowacje'' i ''rewitalizacje'' są głównie dla

tych, którzy na nich zarabiają. Wykonawcy, podwykonawcy, podwykonawcy podwykonawców, wreszcie na początku powinni być zleceniodawcy, którzy na jakimś tam ''offsecie'' oszukać się też nie dadzą... Jakieś fundusze europejskie, te sprawy... Niestety ich się nie da tak po prostu capnąć, rozdzielić między swoich i schować do kieszeni. COŚ - choćby gigantycznego misia ze słomy - trzeba zrobić, żeby się do tych pieniędzy dobrać. Że czasem dana inwestycja jest nawet przydatna dla tzw. społeczności lokalnej, to tylko efekt uboczny całej zabawy. To rzecz jasna nie dotyczy tylko PKP. No ale skoro już przy transporcie jesteśmy... Fakt, PKS w zasadzie zlikwidowano, pewnie nie rokował w kwestii możliwości robienia tam przewałów, albo w grę wchodziły zbyt male pieniądze do wyciśnięcia... Jak sięgnę teraz okiem na dworzec autobusowy w Lublinie - całkiem spory - to czuję się jak na jakimś szrocie w Niemczech. Busy, busiki, klekoty wszelkich marek, typów i roczników, większości za sam wygląd zabrałbym dowód rejestracyjny. Tzw. normalnego autobusu ciężko tam uświadczyć. Jednocześnie w woj. lubelskim jest całe mnóstwo miejscowości, które - nie to co w czasach ''słusznie minionych'' - są po prostu odcięte od świata jeśli chodzi o jakikolwiek transport tzw. publiczny. No bo kto zmusi ''busiarza'' - prywaciarza, żeby jeździł po jakichś ''nierentownych'' za*upiach?

oto Natalia Julia Nowak

A ja czasem myślę, że te remonty

to jakiś krzyk rozpaczy... Desperacka próba zniechęcenia mieszkańców (tej garstki, która jeszcze została) do wyjazdu z miasta.

oto mj

Nie sądzę

Nowa kostka brukowa, ale tylko na ''reprezentacyjnej'' ulicy miasta, czy świeżo odmalowany dworzec raczej nikogo od zamiaru wyjazdu nie odwiodą.
Komu zresztą miałoby zależeć na tym, aby ''autochtoni'' pozostali..? Niech jadą w diabły.
Na ich miejsce ściągnie się innych. Skądkolwiek.

oto Natalia Julia Nowak

Moje największe marzenie:

wyjechać ze Starachowic. Najlepiej do Warszawy lub do Krakowa (bo przecież nie do Kielc, które też się zwijają). Ale jak widzę te wszystkie inwestycje i postępujący napływ imigrantów, to nie mam sumienia ruszyć tyłka poza rodzinne strony. Chyba najkorzystniej dla mnie byłoby tu pożyć jeszcze kilka lat, a potem wyjechać do Warszawy/Krakowa i zabrać ze sobą Mamę, która będzie już emerytką (moi Rodzice od 3 lat są rozwiedzeni, nie mieszkają razem).

oto chłop jag

Polska liderem w likwidowaniu

Polska liderem w likwidowaniu infrastruktury kolejowej

Jestem ciekaw czy to tak wyszło czy jest to likwidacja zaplanowana - tołażysze.
Wniosek?
Sprawne państwo bez kolei nie istnieje - więc gdy już z Polakami w atrapie Polski zrobi się porządek - kolej od nowa będzie tutaj budowana - tołażysze.

oto gość

Polska BYŁA w likwidacji

Polska BYŁA w likwidacji infrastruktury kolejowej.
Coby nie mówić o PRL, w latach 85-89 dokonano dużego wysiłku w celu poprawy jakości obsługi pasażerów, co wyrażało się w skokowym zwiększeniu prędkości handlowej (= średniej) pociągów. Ten trend znalazł swoją kontynuację w III RP mniej więcej do połowy lat dziewięćdziesiątych, gdy "ktoś", prawdopodobnie na zamówienie z zagranicy podjął decyzję o uśmierceniu kolei. Nastąpiłą bezprecedensowa jej degradacja pod każdym względem. Zapaść trwała kilkanaście lat, a jednym z momentów traumatycznego przebudzenia była katastrofa pod Włoszczową. Teraz na prawdę nie jest źle, a jak będzie czas pokaże.
Kolej może być fantastycznie dochodowa o ile stanowi business prowadzony z głową - patrz przewozy towarów w USA i Kanadzie lub szybka kolej Europie i Azji.
Francuskie przedsiębiorstwo państwowe SNCF żyje praktycznie z połączeń szybkich.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.