Macierewicz: przyczyną katastrofy wybuchy w samolocie

Podkomisja smoleńska podczas środowej prezentacji stwierdziła, że raport komisji Jerzego Millera z 2011 r. w sprawie katastrofy smoleńskiej zostaje anulowany; samolot Tu-154M został zniszczony wskutek eksplozji; wybuchy nastąpiły nad ziemią.

Nie ma też wątpliwości, iż na katastrofę smoleńską złożył się szereg świadomych działań. "Zarówno w obszarze remontu samolotu Tu 154 M nr boczny 101, sposobu przygotowania oficjalnej delegacji rządowej do Katynia, świadome fałszywe sprowadzenie samolotu do lądowania przez rosyjskich kontrolerów jak i awarie oraz eksplozje, które ostatecznie zniszczyły Tupolewa i doprowadziły do śmierci prezydenta RP polskiej oraz całej delegacji rządowej lecącej na uroczystości upamiętniające 70 rocznicę ludobójstwa w Katyniu w 1940 roku" - wymieniono.

Macierewicz podkreślił, że jest to raport techniczny, a nie ostateczny; nie jest oficjalnym stanowiskiem państwa polskiego i nie ma takiego stanowiska do czasu opublikowania raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, który opracowuje podkomisja. Według Macierewicza, raport końcowy może powstać za około rok.

B. szef MON podkreślił, że podkomisja nie wypowiada się czy eksplozje na pokładzie Tu-154M to efekt zamachu. "Nie sądzę, żeby ktokolwiek z członków komisji wypowiadał się na temat zamachu, ani też w materiale filmowym (...) nie było ani słowa na temat zamachu" - dodał Macierewicz.

Raport techniczny stwierdza, że rządowy Tu-154 "uległ destrukcji w powietrzu w wyniku eksplozji" - pierwsze nastąpiły w lewym skrzydle "i doprowadziły do rozpadu struktury odejmowanej części skrzydła"; detonacje zniszczyły sloty, żebra i dźwigary oraz fragmenty poszycia, oderwała się też klapa. "Nad ziemią nastąpiła eksplozja w kadłubie i całkowita awaria zasilania elektrycznego zanim uderzył on w ziemię" - głosi raport.

"Po przekroczeniu przez samolot punktu TAWS38 (710 m przed progiem pasa) doszło do szeregu awarii: lewego silnika, generatora, klap, podwozia, pierwszej instalacji hydraulicznej i systemu wskazań kursu magnetycznego oraz do niesprawności obu wysokościomierzy radiowych" - napisano w raporcie.

"Oderwana końcówka odejmowanej części lewego skrzydła posiada widoczne charakterystyczne cechy eksplozji (loki wybuchowe). Ten fragment skrzydła stanowi bezsporny dowód zniszczenia w wyniku eksplozji" - głosi opracowanie.

W raporcie zwrócono także uwagę na przygotowania do wizyty w Katyniu i samego lotu, napisano też, że rosyjscy kontrolerzy podawali nieprawidłowe decyzje; załoga samolotu i jej dowódca "podejmowali właściwe decyzje uzgodnione we właściwym czasie z całym zespołem", a w kokpicie nie było dowódcy Sił Powietrznych. gen. Andrzeja Błasika.

W pokazanej podczas konferencji prezentacji postawiono tezę, ze rosyjscy kontrolerzy sprowadzali samolot tak, by zetknął się z ziemia kilometr przed początkiem pasa startowego, pozwolili też na lądowanie, choć pogoda to uniemożliwiała.

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto sceptyk

i to by było na tyle...

Oderwana końcówka odejmowanej części lewego skrzydła posiada widoczne charakterystyczne cechy eksplozji (loki wybuchowe). Ten fragment skrzydła stanowi bezsporny dowód zniszczenia w wyniku eksplozji

postawiono tezę, ze rosyjscy kontrolerzy sprowadzali samolot tak, by zetknął się z ziemia kilometr przed początkiem pasa startowego, pozwolili też na lądowanie, choć pogoda to uniemożliwiała

Jakoś "pancerna brzoza" całkowicie gdzieś zaginęła, jako nieistotny szczegół dawnych przypuszczeń.
Czy trzeba jeszcze więcej słów, aby przekonac nieprzekonanych?

oto mj

Skoro rosyjscy kontrolerzy tak sprowadzali samolot, żeby

''zetknął się z ziemią'' - czytaj rozbił się - kilometr przed początkiem pasa startowego, to po jakiego wuja ktoś zadawał sobie jeszcze trud odpalania mitycznych ładunków wybuchowych ''zainstalowanych w skrzydle''?
A gdyby zabronili lądowania w ogóle, to te ''ładunki'' też by wybuchły, czy już nie, i samolot nadal by sobie latał po świecie z ''bombą'' w skrzydle?

Na temat tych bredni i ich autorów powinien się w końcu wypowiedzieć jakiś psychiatra.
I to biegły.

oto Marek Bekier

Gdyby samolot nie znalazł się

Gdyby samolot nie znalazł się bardzo blisko lotniska i jednocześnie bardzo nisko to ewentualny wybuch nijak by nie przypominał zwykłej katastrofy. Inna sprawa, że i tak nie za bardzo przypominał.

oto mj

A jakie to są te ''bezsporne fakty'' i ''skutki''?

Kto stwierdził ''bezspornie'', że tam wybuchło cokolwiek innego poza paliwem lotniczym i może - pod wpływem pożaru - amunicją znajdującą się w broni funkcjonariuszy BOR?
Nie bardzo wiem o co panu chodzi... Mam tłumaczyć od początku dlaczego ''ładunki wybuchowe zainstalowane w skrzydle'' - nawiasem mówiąc niedawno była wersja że one były chyba... w drzwiach, bo drzwi ''wyrwało i wbiło w ziemię'', uważam za ''mityczne'' czyli istniejące tylko w wyobraźni paru albo oszołomów, albo cwaniaczków politycznych, albo oba w jednym..?
Panie, daj pan żyć... Ileż można...
Nie chce mi się.

oto Krzych Adam

Chyba sceptycyzm źle zaaplikowany?

Pierwsze zdanie tekstu:

Podkomisja smoleńska podczas środowej prezentacji stwierdziła, że raport komisji Jerzego Millera z 2011 r. w sprawie katastrofy smoleńskiej zostaje anulowany; samolot Tu-154M został zniszczony wskutek eksplozji; wybuchy nastąpiły nad ziemią.

Skoro podkomisja zjechała, skądinąd zawstydzająco nieprofesjonalnie przygotowany raport komisji Millera, w którym prominentnie występowała "pancerna brzoza" jakiż ma sens to niemądre zdanie?

Jakoś "pancerna brzoza" całkowicie gdzieś zaginęła, jako nieistotny szczegół dawnych przypuszczeń.

Nie studiowałem wszystkich działań podkomisji smoleńskiej i wystąpień Macierewicza, więc nie wiem czy im należy przypisać różne fantastyczne tezy, ale jeśli coś zaginęło z wysuwanych tez (powtarzam niekoniecznie były to tezy oficjalnie wysuwane przez podkomisję czy Macierewicza) to sztuczna mgła, trotyl, bądź nitrogliceryna, czy też bomba termobaryczna, a także sporo jeszcze innych banialuk. "Pancerna brzoza" nie zaginęła bo jej u Macierewicza nie było.

oto Jasio

A sztuczna mgła u

A sztuczna mgła u Macierewicza była? Chętnie bym posłuchał jeżeli tak

oto Krzych Adam

Ja też.

Nie pamiętam czy u niego była. Chyba nie. Ale wśród różnych fantazji była.

A teraz już jej w ogóle nie ma jak i innych fantazji w tym "pancernej brzozy" z raportu Millera.

oto Jasio

Raczej na pewno nie była, ale

Raczej na pewno nie była, ale gdyby nie mgła i inne rzeczy trudniej byłoby wariatem zrobić
Chociaż mgła czy nie mgła wariat jest wariatem i basta. Co nam zrobicie...

oto Skanderbeg

Wrzesień 2011

"Nagle wyszła mgła - mówią świadkowie, nie wiemy skąd, nie było jej przecież w żadnej prognozie, nic jej nie zapowiadało, a nagle wszystko zostało zasłonięte" - teks Macierewicza chyba

oto Krzych Adam

O co chodzi?

Mowa nie o sztucznej mgle, a o mgle której nie było w uprzednich prognozach pogody.

oto Skanderbeg

Czyli sztuczna.

Bo jaki inaczej można "zdefiniować" sztuczną mgłę? macierewicz to historyk, a nie meteorolog (czy choćby "pogodynek")

oto Krzych Adam

Taka mgła nie jest sztuczna tylko niespodziewana.

Sztuczna to wyprodukowana przez człowieka. Tzn. albo podróbka naturalnej, albo imitacja. Podróbką naturalnej byłoby pokrycie terenu wielką ilością rozpylonej do poziomu molekularnego wody i schłodzenie owej wody poniżej punktu rosy. Jest to praktycznie niemożliwe i nie trzeba być meteorologiem by to wiedzieć. Wystarczy znajomość fizyki z zakresu szkoły średniej (przynajmniej tego zakresu jaki uczyła PRL-owska szkoła średnia). Instalacja niezbędna do tego by pokryć tak wytworzoną mgłą nawet niewielki skrawek gruntu wymagałaby całej masy rurociągów i ogromnych ilości energii włożonej w proces.

Proces ten naturalnie występuje w przyrodzie zupełnie spontanicznie, gdy na poziomie gruntu, np. w zbiornikach wodnych, rzekach, czy na mokradłach woda ma temperaturę wyższą od punktu rosy, a powietrze nad tym terenem ma temperaturę niższą niż punkt rosy. Tzn. w przyrodzie wystarczy, że woda ma temperaturę jedynie nieco wyższą, a powietrze nieco niższą niż punkt rosy. Zduplikowanie takich warunków jest praktycznie nie do zrealizowania sztucznymi metodami.

Co zaś do imitacji to jest jeszcze gorzej. Zawiesina w powietrzu imitująca mgłę musiałaby być utworzona przy użyciu substancji innych niż woda. Taka rzekoma mgła byłaby odróżniona natychmiast od prawdziwej. Organoleptycznie, czyli naszymi zmysłami.

Stąd każdy mówiący że mgła w Smoleńsku owego dnia była "sztuczną mgłą" wykazywał natychmiast kim sam był. Tzn. nieukiem i zadufanym w siebie ignorantem. Z tego co pamiętam Macierewicz tego nie zrobił.

oto Jasio

Tak świadkowie mówili? Więcej

Tak świadkowie mówili? Więcej niż dwóch?
No, ale kto dziś słucha świadków zwłaszcza tych nieprawomyślnych
Nie podał pan co prawda źródła, ale nawet z tego fragmentu można wywnioskować że nie chodzi o słowa Macierewicza tylko świadków i nie sztuczną mgłę, a mgłę
To za mało uznać wariatem kogoś kto powołuje się na świadków. ..... Dla normalnego czlowieka

oto Eowina

A jak się identyfikuje mgłę, czyli czym zwyczajna mgła

różni się od sztucznej?
Z informacji podawanych po wypadku mgła była powodem, że ani pracownicy wieży, ani załoga samolotu nic nie widziała, tzn nie widziała pasa, ani nic dookoła.
Stąd owa mgła była swojego czasu czynnikiem mocno podejrzany, wręcz złośliwym utrudniającym dostęp do celu wizyty prezydenckiej.

oto Skanderbeg

Na tych "świadków"

powołał się Macierewicz. Nikt nie zrobił więcej przy dezinformacji w tej kwestii, niż Macierewicz. Wariat, czy agent? Bo szkodnik na pewno.

oto BTadeusz

Nie było mgły?

To jak wytłumaczyć, że nie trafili w kierunek pasa?
Zamknęli oczy?

oto sceptyk

Co do pancernej brzozy

Pierwsze sugestie komisji państwowej, opierającej się na sugestiach komisji generaliny Anodiny jako przyczynę urwania skrzydła podawały zderzenie z brzozą. Skutkiem urwania skrzydła miała byc utrata sterowności, odwrócenie samolotu do góry kołami i upadek na ziemię.
Różne fakty zaobrserwowane na miejscu katastrofy sugerowały jednak duże watpoliwości co do tak prostego wyjasnienia.
Komisja sejmowa (Macierewicza) powołana niezaleznie od komisji Millera przedstawiła wyniki obliczen metoda elementów skończonych, które jednoznacznie dyskwalifikowały brzoze jako przyczynę oderwania skrzydła. Jeśli by skrzydło został urwane w wyniku uderzenia w drzewa, to zarówno na szczątkach drzewa powinny być slady samolotu (choćby lakier, czy ślady innych materiałów) jak na szczątrkach skrzydła powinny byc slady tej konkretnej brzozy. To czyba oczywiste?
Ani wyniki obliczeń nie zostały jednak zakwestionowane (śledziłem dośc pilnie doniesienia na ten temat i zapamiętałem tylko, że były próby dyskwalifikowania umiejętności zawodowych naukowców, którzy prowadzili badania wytrzymałościowe), ani nie znam zadnych zapisów, że ślady zderzenia ze wskazaną brzozą istnieją.
Znane sa zapisy z rejestratorów, z których wynika, że w rejonie feralnej brzozy samolot znajdował się na wysokości ponad 20 m. Brzoza złamana jest na wys. 7m.
Dlatego własnie napisałem ,.że pjęcie "pancernej brzozy" jest juz tylko nieistotnym szczegółem dawnych przypuszczeń. Zostału naukowo obalone po prostu.
I tak dalej i coraz dalej, coraz więcej faktów po prostu sie nie zgadza w raportach MIllera nie wspominając nawet o raporcie Anodiny.

Chyba rok temu na WAT przeprowadzono próby eksplozji na modelu samolotu w skali 1:1 (film chyba jeszcze wisi w Internecie) i wykryto duże podobieństwo skutków tej eksplozji ze śladami uszkodzeń elementów samolotu. To oczywiście nie jest bezsporny dowód, ale silne umocnienie poszlak.
Wynikiem m.in. tych badań na WAT sa stwierdzenie omawianego raportu o bezspornym stwierdzeniu faktu zniszczenia skrzydła wskutek eksplozji.
O przyczynie eksplozji raport ten chyba jeszcze nic nie mówi, prawda?

oto mj

Panie sceptyku...

Albo jest bezsporny dowód, albo go nie ma. ''Silne umocnienie poszlak'' to nie w sprawie takiego typu. Tu prowadzono jakieś badania naukowe, laboratoryjne, sam nie wiem jakie, robili je zapewne fachowcy najwyższej klasy, zakładam że uczciwie, a nie bojąc się np. wykopania z WAT w przypadku ''niezadowalających wyników badań'', prowadzi się je zresztą chyba do tej pory, i to w różnych miejscach na świecie. Tu nie ma mowy o ''poszlakach'', tak jak nikt o nich nie mówi gdy bada się np. DNA domniemanego sprawcy jakiegoś czynu przestępczego. Albo to jest JEGO DNA, albo... tylko podobne do jego DNA. Byc może nawet ''wysoce podobne'', ale jednak żaden dowód to wówczas nie jest i być nie może. Oczywiście i tu chyba jakiś mikroskopijny marginesik błędu podobno może być, że na ileś tam miliardów ludzi ktoś może mieć takie samo DNA, no ale to inna bajka... Wtedy bierze się pod uwagę także inne dowody i ryzyko pomyłki jest praktycznie zerowe.

oto Saper

Tak z ciekawości zapytam:

Czy pisząc "model samolotu w skali 1:1" ma pan na myśli ten blaszany namiot z namalowanymi oknami ? Dzięki temu, że okna były namalowane nie wypadły w trakcie wybuchu podobnie jak prawdziwe okna w kadłubie. Jaki eksperyment takie wnioski :)

oto chłop jag

Ja natomiast - dziwię się

niezmiernie - dlaczego pan Macierewicz nie skorzystał z wiedzy swoich przyjacół - banderowców - tołażysze - w temacie tej właśnie katastrofy?
Wniosek?
Przecież banderowcy jeszcze w takich sprawach - nie zawiedli - tołażysze.

oto Jasio

Bo skorzystał ze swoich

Bo skorzystał ze swoich przyjaciół Polaków? Co prawda to jeszcze gorzej brzmi niż banderowcy więc nie ma co się pocieszać

oto Robercik

Okazuje się, że nawet

Okazuje się, że nawet Berczyński kolegował się w młodości z Michnikiem, Rydzyk traktuje Johnego Danielsa jak swojego itd. Tacy to "polacy".

oto sceptyk

znalazłem źródłosłów Jonnego:

z Wiki:

Jonny is a masculine given name, and pet name, in the English language. A pet form of Jon, the natural diminutive of given name Jonathan, in some cases it can also be a simplified form of Johnny; in other cases it is a pet form of Jon. A variant form of Jonny is Jonnie.

oto Jasio

Gorszego sortu czy w ogóle

Gorszego sortu czy w ogóle nie Polacy?
Pomyśleć że Zawisza Czarny był wierny Luksemburczykowi, który nienawidził Polski jak i dzisiejsi....
Nie jest Polakiem ten kto się koleguje z panem Michnikiem? Ale ten kto na Polskę pluje dzień i noc już jest?

oto BTadeusz

Na chłopski rozum...

Nie ma też wątpliwości, iż na katastrofę smoleńską złożył się szereg świadomych działań. "Zarówno w obszarze remontu samolotu Tu 154 M nr boczny 101, sposobu przygotowania oficjalnej delegacji rządowej do Katynia, świadome fałszywe sprowadzenie samolotu do lądowania przez rosyjskich kontrolerów jak i awarie oraz eksplozje, - wymieniono.

"Szereg świadomych działań":
Samolot leci we mgle. Gdzieś przed lotniskiem. Nikt nie wie dokładnie jak wysoko, ani koło której brzozy.
Zamachowiec musiał więc siedzieć w samolocie. Najlepiej w kokpicie.
Nie miał pewności, czy brzoza urwie skrzydło, więc odpalił pierwszy ładunek...
Kawałek skrzydła odpadł.
Ale samolot leciał dalej...
No to przycisnął drugi guzik. Pierdyknęło w centropłacie. Ale tutka nie spadała... wywołał ("świadomie") awarię, no i dla porządku dowalił jeszcze ze dwa, trzy razy i odpalił katapultę...
Taaak... na pewno tak było.
No bo jak inaczej?
Kto?... jeśli nie ON???

No i nie sposób było elegancko nie zakończyć "Raport techniczny":

...które ostatecznie zniszczyły Tupolewa i doprowadziły do śmierci prezydenta RP polskiej oraz całej delegacji rządowej lecącej na uroczystości upamiętniające 70 rocznicę ludobójstwa w Katyniu w 1940 roku"

Najgorsze, że to jest groteskowe i tragiczne, a nie śmieszne...

oto Palimpsest

TVP Info dostało zakaz transmisji

konferencji nt najnowszych dokonań komisji Macierewicza. Taki TVN relacjonował na żywo, widzowie mieli dużo uciechy.

To wystarczy za puentę. Tylko skołatana chęcią wykonania na Tusku kary śmierci głowa Ewy Stankiewicz nie rozumiała

dlaczego pisowska TV nie relacjonowała tak porażających dowodów zbrodni?

żaląc się w PR24

oto Robercik

no proszę. Według Sekty

no proszę. Według Sekty samolot jest zbyt ciężko zniszczony by było to wynikiem uderzenia w grunt. Nie przeszkadza do jednak jej guru twierdzić, że rannych dobijano. Ja tu nie widzę nic poza hucpą i blefem.

oto Palimpsest

Macierewicz dobija resztki nadzieji, że

stanowiska w polskim rządzie piastują (sic!) mądrzy prawicowi politycy-
przecież swoim milczeniem uwiarygadniają tę kpinę z Polaków. Niszczą wizerunek Polski, Polaków ośmieszają, kopią w narodzie rowy, osłabiają więzi.
Ot "zjednoczona prawica" w realu. Zbiór ludzi odreagowujących peerelowskie kompleksy pod hasłem

teraz q my!

Po trupach do celu. Im prędzej skończy się ten żenujący epizod z powrotem do tradycyjnych polskich wartości tym dla Polski lepiej.

Nie przeczę, politycznie Polacy wiele razy okazali się idiotami, ale komu na takich powrotach zależy właśnie dzisiaj, ha?

oto Robercik

PIS to nie jest prawica. Nie

PIS to nie jest prawica. Nie piszę tego na zasadzie "prawdziwego komunizmu/kapitalizmu" nigdzie nie było. Po prostu PIS nie jest prawicą. Ani w sferze obyczajowej, ani w kwestiach personalnych ani w realizowanej polityce. Można zamieniać SLD, PO, PIS miejscami i poza medialnym biciem piany różnic nie ma.

Pan wie, że w PIS są ludzie z UW? Że PIS popiera ochronę LGBT? ŻE PiS jest prounijny itd. itd.
Nawet ten Macierewicz ma podejrzaną słabość do młodych mężczyzn. W młodości to był zadeklarowany lewak.

oto Palimpsest

PiS nie prawica, wątróbka nie mięso

to, że za tę gębę polskiej prawicy jej skrajnie prawicowe nacjonalistyczne skrzydło się wstydzi nie znaczy, żeby podrzucać tą zgraję jak kukułcze jajko innym.

Trzeba żabę łyknąć odpowiedzialnie i z honorem a nie wycierać brudne rączki o innych.

oto BTadeusz

I dobijali błyskawicznie

Z góry wiedzieli gdzie i kiedy spadnie...
Planowanie, jak w PRL-u...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.