Ma-te-usz! Pol-skę wzrusz!

Ja się wzruszyłem i gwarantuję, że wzruszyła się większość rodaków. Na konwencji partii rządzącej premier naszego rządu, niegdyś bezduszny bankier, zdzierający odsetki od frankowiczów i innych kredytobiorców, nagle pokazał jak wrażliwe ma serce i on, i rząd i cała „Dobra Zmiana”. Serce - a nie kamień jak poprzednicy z Po i PSL.

Przemawiając Premier podzielił się z nami kilkoma historiami, które mu się zdarzyły. Np. o pani Ani, która poskarżyła się, że jej babcia, która ma 80 lat mieszka na czwartym piętrze w domu bez windy.

Reakcja była błyskawiczna: „Zajmiemy się tym w ramach programu „Dostęp plus”! – deklaruje Premier rządu Rzeczypospolitej. (Oj nie tak było za rządów PO-PSL, nie tak!).

Który jeszcze rząd na świecie jest tak wrażliwy i czuły na ludzkie problemy? Pani Ania i babcia na czwartym piętrze! Tylko nasz premier mógł tak głęboko wniknąć w problemy obywateli. Żaden tam Macron, ani Trump tak się nie rozczulają nad ich poddanymi.

Nie wiemy czy Pani Ania napisała list do Premiera w sprawie windy czy też było to spotkanie przypadkowe – gdzieś w kolejce do kasy w Biedronce na ten przykład?

Wiemy za to gdzie Premier spotkał pana Kazimierza z Proszowic, który też wpłynął na losy polityki polskiej. Było to na odsłonięciu Pomnika Smoleńskiego gdzie pan Kazimierz zagadnięty przez Premiera o to co jest problemem polskich przedsiębiorców odpowiedział bez wahania, że zbyt wysokie składki na ZUS.

I tak zrodził się drugi postulat nowego planu Morawieckiego („Pięć punktów Morawieckiego”), a mianowicie obniżka składek ZUS dla przedsiębiorców, którzy mają dochód miesięczny nie większy niż 5300 zł (pięć tysięcy trzysta złotych).

O jakie to szczęście, że nasz Premier poszedł na otwarcie tego pomnika i dowiedział się takiej ważnej rzeczy! No bo i też gdzieżby indziej mógł był się dowiedzieć tego, że składki na ZUS są za wysokie? Tylko na miesięcznicy czy otwarciu pomnika smoleńskiego. Wszak nigdzie indziej przedsiębiorcy o tym nie mówią.

A z drugiej strony jakby się tego był dowiedział w innym miejscu – np. przechodząc przypadkiem obok pikietujących Sejm uczestników KOD, to nawet nie wypadałoby mu się tym pochwalić. Oj tożby to było gdyby tak Premier na konwencji PiS z mównicy wypalił;

„Byłem ostatnio na pikiecie KOD-u i dowiedziałem się, że składki na ZUS są za wysokie, a babcia pani Ani mieszka na czwartym piętrze…”

Oj jakbym chciał to zobaczyć co by się potem działo!

Na szczęście nasz Premier nie jest w ciemię bity, wie gdzie i czym się pochwalić i bo i babcia pani Ani z czwartego piętra i pan Kazimierz z Proszowic mogą cieszyć się, że rząd nasz opiekuńczy zajmie się wkrótce ich problemami. Windę doprowadzi, składki zmniejszy – ma się rozumieć tylko dla tych najmniejszych co to ich niewielu jest, żeby do budżetu też coś wpływało przecież budżet nie może być pusty zwłaszcza jak trzeba mieć na tę windę.

Wzruszająca jest również kolejna propozycja, żeby każde dziecko w wieku 18 lat dostało raz rocznie od rządu naszego opiekuńczego, wyprawkę w wysokości 300 zł. No pięknie jest i wyjątkowo! Osiemnastka wiadomo kosztuje. Kolegów trzeba zaprosić, zakąski zakupić. Teraz to wszystko dorzuci się rząd.

Skąd te „pninondze” w tej kasie rządowej się znajdą? Najpierw jakieś 150 tys. urzędników musi ściągnąć od pana Kazimierza z Proszowic, innych przedsiębiorców i pracowników podatki i zusy żeby na te 300 zł starczyło. Powiedzmy, że w Polsce mamy co roku ok. 400 tys. osiemnastolatków. Jak każdy dostanie po 3 stówy, to wyjdzie razem 120 mln, które urzędnicy co roku ściągną do kasy. Za tę ciężka pracę ów urzędniczy legion wydoi z państwowej kasy – no ile? 150 tys. urzędników razy 5 tys. pensji (choć pewnie więcej) to jest 750 mln miesięcznie. Przez 12 miesięcy daje 9 mld rocznie.

A dlaczego kasa dla osiemnastolatków? Bo oni po raz pierwszy pójdą głosować. Niech wiedzą kto jest dla nich dobry i niech się odwdzięczą!

I niech ktoś teraz powie, że za tak ambitne plany, za ciężką pracę nad rozwojem kraju nie należą się rządowi nagrody?

oto Janusz Sanocki Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP.
Dziennikarz, polityk, były burmistrz Nysy, jeden z liderów Obywatelskiego Ruchu JOW, inicjator Kongresu Protestu.
Autor Miesiąca Prawicy.net w lipcu 2013

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.583335
Ogólna ocena: 4.6 (głosów: 24)

Tematy: 

Czy padnie rozkaz? 10-01-2017
Po co jest wojna w Syrii 11-04-2017
Uzębienie kandydata 25-10-2015
Tusku! Du musst! 13-03-2017
Co gorsze? 22-01-2017

Dyskusja

oto JJerzy

To zaczyna być ...

... tak powoli styl Kononowicza. Wprawdzie tenże mówił, że nic nie będzie, ale co to za różnica ... Czyż nie równie absurdalnie brzmi wszystko będzie?

oto baba jag

Pytanie do Pana Sanockiego

czy naprawdę są to idioci najwyższych lotów, czy też tylko kanalie jacy tym krajem rządzili dawno dawno i sprzedawali dla własnego zysku swoich poddanych w niewolę?

oto Janusz Sanocki

Ba! A któż to może wiedzieć?

Ba! A któż to może wiedzieć? Niewielką ilością rozumu rządzony jest ten świat.
Sytuacja, w której Premier niemałego kraju zajmuje się brakiem windy u babci pani Ani, paroma kilometrami drogi w Koziej Wólce czy rozdawnictwem paru złotych osiemnastolatkom jest kompromitująca, ale jak widać nie dla wszystkich. Towarzysz Gierek też zwiedzał stołówki i interesował się co tam gotują i jak smakuje.

oto mj

Pamiętam jak w latach 80-tych zrobiono - jednorazową chyba -

szopkę z gospodarskim wyjazdem gen. Jaruzelskiego w teren celem sprawdzenia ''jak się ludowi żyje''. Wszystko rzecz jasna w towarzystwie kamer TVP, ALE - podobno dla oszczędności - generał jechał w teren zwykłym pociągiem, chyba nawet 2-gą klasą, siedząc grzecznie ''przy oknie'' w szczelnie wypełnionym przedziale, podróżnymi zapewne nieprzypadkowymi, ale nawet wyglądającymi na przypadkowych, z torbami i walizami nad głową. Potem generała prowadzano po ścierniskach, miedzach i polnych drogach, była to pora żniw, gdzie ten z autentycznym zatroskaniem na twarzy pytał żniwiarzy, kombajnistów, traktorzystów, a nawet ''kosynierów'' jak im się żyje, czego brakuje, co można by zmienić, polepszyć, usprawnić... Powrotu już nie pokazywano.
Może obecni władcy czerpią z takich, dziś już archiwalnych, przykładów pozyskiwania wiedzy o babci z 4-go piętra bez windy itp.?

Co do tych 300 zeta z okazji ''osiemnastki'' to będzie niewypał... Dla dzisiejszej młodzieży taka kwota to śmiech na sali. Co za to można kupić? Odrapanego, wymagającego ''drobnych napraw'' i obciachowego smartfona na Allegro? Parę flaszek Żołądkowej Gorzkiej, jednego Ballantinesa i może jeszcze kilka paczek chipsów oraz colę?
Bez jaj... Oni dużo większą kasę dostawali przystępując do pierwszej komunii, a tu... wejście w dorosłość i taka zniewaga? Akurat ich głosów za takie drobne PiS sobie nie kupi.

oto Terebesz

Ich głosów nie kupi.

Kupi se stado urzędników - piredzistołków którzy w zamian za swoje etaty będą dożywotnio...

oto Ireneusz

No właśnie

Uważam, że ŻADEN człowiek będący na utrzymaniu budżetu NIE MA ABSOLUTNEGO prawa na dysponowanie wyborczym prawem czynnym. Tego wymaga przyzwoitość i moralność prawicowa. Jedynie ludzie utrzymujący siebie sami oraz absolutnie niezależni od budżetu, przedsiębiorcy oraz ich pracobiorcy mają mieć prawo wyborcze czynne. Tylko czerwona zaraza kupuje sobie wyborców, korumpuje ich wiążąc do siebie aby uzyskać jak największa pulę niewolników wykonujących rozkazy pana. Prawica przekonuje do programów, przekonuje do rozwiazań. Stąd dzisiaj nie ma praktycznie nigdzie już w świecie prawicy. Cała walka toczy się pomiędzy lewicą a lewicą.

oto Kmieć

Panie Ireneuszu Szanowny

W systemie o którym Pan mówi, to prawo do głosowania mieliby by jedynie bezdomni, i to tylko ci bez praw do jakichkolwiek świadczeń.

oto Ireneusz

Następny

NIgdy i nigdzie ie ma tak, aby ktokolwiek był niezależny od drugiego. Oczekiwanie idealizmu jest nawet nie nadmiernym tutaj pesymizmem, ale po prostu wyjątkowo przedszkolnym podejściem. Przedsiębiorcy oraz ich pracownicy są tutaj jak najbardziej niezależni od budżetu - patrząc statystycznie. To budżet jest zależny od nich i ich wysiłku. Koniec i kropka.

oto baba jag

Budżet

nie jest zależny od przedsiębiorców, a od zwykłych ludzi którzy płacą podatki pośrednie i bezpośrednie. Ważny w tym łańcuszku jest tez producent bo tworzy wartość dodaną. Przedsiębiorca to taki ktoś kto jest tylko płatnikiem podatku.Płaci go ,ale nie wytwarza. Poza tym budżet zależy od VAT-u i akcyzy a to z przedsiębiorcą ma jeszcze mniej wspólnego

oto Ireneusz

Pomieszanie skutku z przyczyną

Aby zapłacić podatek pośredni, to wpierw należy coś wytworzyć!!!
To przedsiębiorca produkuje, tworzy wartość dodaną, daje usługę i pośredniczy w handlu.

oto BTadeusz

Budżet - to wartość dóbr i usług,

za wytworzenie których - wytwórcy nie dostali wynagrodzenia.
Plus to - co na ich konto pożyczyły darmozjady państwowe.

Gdyby twórcy PKB ( a naprawdę - PKN) - wytwarzali tylko na własne potrzeby - to reszta dawno już wymarłaby z głodu i chorób.

I byłoby to rozwiązanie - IDEALNE.

oto Krzysztof M

Budżet - to wartość dóbr i

Budżet - to wartość dóbr i usług,

A usługi to nie koszt?

oto BTadeusz

nie

.

oto BTadeusz

Jeszcze jedno

prawo podatkowe nie używa słowa producent - w to miejsce używa słowa przedsiębiorca. (jeśli Pan nie wiedział)

oto baba jag

Do mnie Pan to

pisze? Jak do mnie to informuję Pana,że zarówno prawo podatkowe jest mi w jakimś zakresie znane i prawo budowlane a nawet ustawa o wyrobach budowlanych.I gwarantuję Panu,że wiem ca o co w tym wszystkim chodzi. I gwarantuję Panu,że VAT pochodzi od indywidualnych obywateli , a nie od przedsiębiorców,którzy są tylko pośrednikami w jego dystrybucji.Akcyza również pochodzi od obywateli,a nie od przedsiębiorców.

oto BTadeusz

Nie wie Pan, o co chodzi.

Jeśli mieszkania (bo lubi Pan budownictwo) - zostaną kupione przez urzędników państwowych - to znaczy że urzędnicy zapłacą VAT? Czy jakikolwiek inny podatek?

Jak mogą płacić podatek, skoro ich dochody są z podatków?

oto BTadeusz

Skoro tak:

nie od przedsiębiorców,którzy są tylko pośrednikami w jego dystrybucji

To od kogo i do kogo przedsiębiorcy dystrybuują te podatki?
Dokładnie - kto wytwarza ten pieniądz podatkowy i kto za ten pieniądz kupuje sobie chleb wódkę, benzynę.

oto baba jag

Jak Pan nie rozumiesz jak

to działa to ja Panu wytłumaczę. Ktoś wyprodukował i sprzedał ołówek za 1PLN + 22 grosze Vat-u. Poniósł przy tym jakieś koszta,powiedzmy 50 groszy.Odliczy więc 11 groszy podatku VAT. Zapłaci 11 groszy. Powiedzmy Hurtownik sprzeda ten ołówek detaliście za 2PLN i naliczy VAT-u 44 grosze. Załóżmy ,że znowu poniósł koszty w kwocie 50 groszy więc odliczy i te 11 groszy i jeszcze 22 grosze. zapłaci więc VAT-u 11 groszy. Obaj PRZEDSIĘBIORCY zapłacili VAT-u do skarbu państwa 22 grosze. Pan zapamięta tę liczbę. Obywatel zakupił od detalisty powiedzmy za kolejną złotówkę.Kowalski zapłacił za ołówek 66 groszy Vat-u a detalista zakładając rozumowanie jak poprzednio tylko 11 groszy. Razem więc trzech przedsiębiorców, z których dwóch z punktu widzenia kowalskiego są niepotrzebni zapłacili tylko połowę VAT-u zwykłego obywatela. A więc w tym przypadku finansistą w 50% budżetu jest Kowalski a w 50 trzech gości,z których tylko jeden produkuje. Ale może być i inny przypadek.Taki ,że wyrób trafia bez pośredników do Kowalskiego,albo jest tylko jeden pośrednik,tak jak w branży budowlanej. W tym wypadku w rozliczeniach między firmami jeden płaci VAT drugi go odlicza i sprzedaje budynek Kowalskiemu który beceluje cały podatek od wartości dodanej. Mając to na uwadze, system ma interes w dużej ilości pośredników i ograniczenia tym tak zwanym przedsiębiorcą ograniczeń w odliczaniu VAt-u. A to uciężarowienie samochodów, a to VAT odwrócony, a to diabli wiedzą co jeszcze.

Przyjęto VAT 22% co dla modelu nie ma znaczenia. Tenże model pokazuje jeszcze co innego. A mianowicie to ,że z punktu widzenia państwa wolny rynek i zbijanie cen jest niekorzystne bo prowadzi do katastrofy. W każdym z tych przypadków przedsiębiorcy dystrybuują VAT od klienta ponieważ jak klient nie kupi tego ołówka to pieniędzy nie będzie. Dlatego też złodziejskie państwo nie wprowadziło przepisu podatku od kasy rzeczywistej, a podatek od faktury,który tak naprawdę nie jest podatkiem a rabunkiem.
Może jeszcze taki przedsiębiorca jeden z drugim sprzedać stratę (chociaż ja tego nie rozumiem). Albo wziąć coś w leasing żeby uciec ze skali podatkowej,co sam osobiście praktykowałem.Po trzech latach mam samochód osobowy wart na okrągło 100 tysięcy netto za około 70- 80 tysięcy, a Kowalski za 123 tysiące. Kowalski zapłacił za ten samochód 23 tysie VAT-u , a ja tylko 11,ale to i tak nie ma znaczenia bo rata pozwoliła mi na podatku zaoszczędzić około 40 tysięcy przez trzy lata.
Pozdrawiam wszystkich stawiaczy minusów gdyz muszą to być ludzie wysoko inteligentni, mniej więcej tacy jak jeden mój klient, który żądał towaru bez VAT-u gdyż myślał ,że jego jako Kowalskiego to nie dotyczy.Ten idiota, z wyższym zresztą wykształceniem myślał ,że VAT dotyczy tylko firm.

oto BTadeusz

Szkoda, że nie wkleił mi Pan całego prawa podatkowego...

Ja rozumiem, że podatek płaci (WYPRACOWUJE!!!) ten, który wytwarza towar, lub usługę - którą konsumuje ten, który nie wytwarza nic - co by ktoś wytwarzający towar, lub usługę - dobrowolnie nabył.

Minister nie wytwarza chleba, butów, nie stoi na linii produkującej roboty, nie destyluje benzyny.
A kupuje to wszystko - (i to) po cenie z podatkiem.

Dlaczego wszystkim piekarzom, szewcom, operatorom linii w fabryce robotów, destylatorom benzyny i spirytusu - nie wypłacić uposażenia tak - jak temu ministrowi? - za nic.
Przecież wszyscy oni zapłacą podatki - tak jak ministrowie...
Czy byłoby w tym coś złego?

Czyżby miało nie starczyć dla wszystkich... np. chleba?
=====================
Piekarz ryzykuje - inwestuje grosz na mąkę, prąd, wkłada wysiłek i talent.
Szewc ryzykuje - identycznie.
Obaj produkują dla siebie i dla innych, którzy zwrócą koszty. Zapłacą ze sprzedaży czegoś, co inni od nich kupili dobrowolnie.
Ale część tych innych nie produkuje niczego, co by ktoś dobrowolnie kupił.
Np. minister?
Też zaryzykuje i wyprodukuje ustawę?
Czy szewc, lub piekarz sprzeda mu chleb, buty - za ustawę (najczęściej beznadziejną)(np, za ustawę zakazującą produkcji skóry?)

oto BTadeusz

Czemu Pan nie odpowiada?

Popierają Pańskie zdanie już trzy osoby!!!
Mnie - nie popiera nikt...-:(

oto baba jag

Po co mam odpowiadać

ja już temat spiąłem i zamknąłem. Ale dlaczego ktoś dał Panu minusa w ostatniej wypowiedzi naprawdę nie rozumiem. Poza tym ja Pana popieram, a tu akurat mam inne zdanie.

oto Ireneusz

Ale ale

Co do mojej tezy, jest jeszcze jedna drobnostka - którą podejmował BTadeusz, ale jakoś cały czas wisi ten niuans w powietrzu. Ja postuluję, że podatek tak naprawdę płaci przedsiębiorca i jego pracownik. Pan skontrował, że VAT płaci konsument (w 50 procentach). Nie zaprzecza to mojej tezie. Bowiem ten VAT płaci konsument, który jest albo przedsiębiorcą, albo pracownikiem przedsiębiorcy. Każdy inny (utrzymanek budżetu) zajmuje się li tylko redystrubucją podatku. Nie jest płatnikiem netto. Jest jedynie redystrybutorem podatku (także w tym kontekście dotyczącycm podatku VAT).
Pozdrawiam

oto baba jag

Tak Pan myśli

OK, ale ja powiem tak. JA jestem przedsiębiorcą i żyje tylko z budżetu.no i z tego,że Pan ma kredyt.No nie Pan fizycznie,ale Pan na mnie płaci i Pani Eowina też.Mogę pokazać dziesiątki przedsiębiorców ,którzy funkcjonują tylko z budżetu. Oczywiście jest też grupa takich co funkcjonują dzięki temu,że Jaś Kowalski bierze kredyt.Wynika to z narodowosocjalistycznego programu Polska w budowie.Powiem panu w tajemnicy ,że demokracja w stanach też funkcjonuje dzięki budżetowi.Oczywiście nie ma tam przedsiębiorców fizycznych bo już ich dawno spacyfikowali przedsiębiorcy prawni,ale mechanizm jest znany od lat. Wielkie firmy sponsorują demokrację, bo zabawa w głosowanie i inne pierdoły kosztuje i to nie mało.Żywność dla plebsu jest tania, bo jest dofinansowywana z budżetu Firmy dostają dofinansowanie z budżetu na te żarcie, ale w zamian dają kasę na zabawę w demokrację.Każdego indywidualnego właściciela, jak i obywatela system zadłuża coby nie fikał.

Ale tak, w takim ujęciu ma Pan rację, co nie zmienia faktu,że mam pola manewru i nawet polisę na samochód odliczę od podstawy opodatkowania,a pan Kowalski tego nie uczyni.

oto Ireneusz

To prawda

Tutaj jest pułapka mojego systemu. Jeśliby wszyscy przedsiębiorcy żyli jedynie z budżetu, tworzyliby lobbies zdolne do przegłosowania każdej bzdury zwiększającej tenże. Ale po pierwsze, ich jest mniejszość (nawet obecnie). A po drugie, sami sobie podcieliby gałąź na której żyją. Przedsiębiorca to nie jest urzędnik, który ma pewność że wszystko działa jedynie dzięki niemu. Przedsiębiorca wbrew pozorom potrafi myśleć.
Więc nie martwiłbym się zbytnio tym faktem, że są przedsiębiorcy zyjacy z budżetu. Po pierwsze, inni ich równoważą, a po drugie sami siebie będą regulować, na sto procent. Bo w innym wypadku nastąpi samowygaszenie państwa :-)

oto Eowina

Budżet wynika z podziału wytworzonych dóbr w sferze

produkcji i usług. Podatek jest jedną z sposobów tego podziału.

Przedsiębiorca producent płaci podatek, robotnik zatrudniony też płaci podatek, fryzjer usługodawca, któremu płaci robotnik ze swoich zarobionych pieniędzy, płaci podatek. Zatrudniony nauczyciel, uczący dzieciaczki robotnika, opłacany z podatków, też płaci podatek, itp.

oto Ireneusz

Nauczyciel nie płaci podatku

Osoba opłacana z podatków zajmuje się jedynie redystrybucją podatku. W rozumieniu netto. Tak na dobrą sprawę, oszczędność wymagałaby, aby takie osoby nie płaciły żadnego podatku. Jednakże wtedy pośrednicy nie mieliby z czego żyć.

oto Krzych Adam

Redystrybucja to kluczowe tu słowo.

I o to chodziło jak sądzę p. BTadeuszowi. Że wszystkie podatki (więcej, wszystkie daniny) mają swe źródło w wartości dodatkowej, czyli w efektach działań producentów. Cała reszta to jest jeno redystrybucja. Nie oznacza to rzecz jasna, że opłacani z budżetu są niepotrzebni, czy wręcz są pasożytami, bo (zapewne) większość z nich to ludzie bez których państwo nie mogłoby istnieć. Jednakże nie ma sensu twierdzenie, że płacą oni podatki bo daniny zbierane od nich to jedynie przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej.

oto m

Żydzi dawno temu już to wiedzieli :)

“Wybory do władz gminnych odbywały się na zasadzie głosowania powszechnego, równego, tajnego, bezpośredniego i proporcjonalnego. Kandydatów zgłaszali członkowie gminy po zebraniu 50 ważnych podpisów. Prawo wyborcze przysługiwało jednak tylko członkom gminy płci męskiej, po ukończeniu 25 lat. Warunkiem dodatkowym była bliżej nie sprecyzowana „nieskazitelność obywatelska”. Prawo wyborcze podlegało zawieszeniu na czas postępowania upadłościowego, utraty praw obywatelskich, ubezwłasnowolnienia, kary więzienia, a także „korzystania z dobroczynności publicznej”.”

oto baba jag

chyba jednak kanalie najwyższego sortu

kolejny pomysł bandyty gowina:

Matka z trójką dzieci ma 4 głosy w wyborach!? Pomysł Gowina wzbudza wielkie emocje

Napiszcie,że to nieprawda. Proszę

oto Jasio

O tam Gierek. Weźmy taką św.

O tam Gierek. Weźmy taką św. Jadwigę i jej słowa „Wprawdzie zwróciliśmy wieśniakom bydło, ale kto im zwróci wylane łzy” spisał Długosz, a które odnosiły się do wieśniaków spod Gniezna. To dopiero miałby pan poseł dylemat gdyby przyszło mu żyć kilkaset lat temu. Pan poseł da wiarę, że nawet w obronie wieśniaka z Wielkopolski królowa nawet narzuconą klątwą się zajęła? To były czasy, łezka się kręci
A może pan poseł wie co w tum czasie się na Węgrzech działo? Wojna domowa była. Nikt wieśniakiem się nie przejmował( czyli panią Ania bez windy). I to jaka wojna. Najpierw stronnictwo Bośniaczki zamordowało króla Neapolu, koronowanego na króla Węgier, a potem sama Bośniaczką została uduszona przez „buntowników” na oczach córki
Ot węgierski rozum i polskie warcholstwo

oto GlupiaBaba2

CIT dla małych ryczałtem?

Przy dochodach maks 5300 PLN podatek ma byc 9%. Czemu 9%? Chwyt marketingowy, że najtaniej w Europie (nic to, że np. w Zjednoczonym Królestwie po uwzględnieniu kwoty wolnej przy tak małych dochodach podatek byłby bliski 0%). No ale dobra, jest 9%. Podatek 9% od 5300 to będzie niecałe 500 stówek. A ile trzeba zapłacić księgowej, żeby to wszystko co miesiąc liczyła? Ile kosztują urzędnicy, którzy to potem sprawdzają? Czy zatem nie byłoby prościej zaproponować małym przedsiębiorcom CIT-u płaconego ryczałtem, niezależnie od dochodów? Wtedy cała księgowość sprowadza się do zrobienia co miesiąc jednego przelewu. Pan poseł upomni się z mównicy....

oto Jasio

Może niech lepiej pani

Może niech lepiej pani GłupiaBaba2 doczyta, bo z tego co ja pamiętam to nie o podatek chodzi przy kwocie 5300 a proporcjonalnie niższa składkę na ZUS
Pan poseł gotów jest się tego domagać z mównicy, ca pani proponuje, więc tym bardziej trzeba doczytać
A jeżeli moja pamięć mnie nie zawodzi to infantylizm prawicowców może zaskakiwać
No i fakt przy takich obliczeniach to trzeba księgowej, sam człowiek nie poradzi

oto GlupiaBaba2

Średnie przedsiębiorstwo

Rzeczywiście, w komunikacie PAP-u jest mowa o małych i średnich przedsiębiorstwach a średnie przedsiębiorstwo wg. wikipedii to mniej niż 250 pracowników i mniej niż 50 mln EUR rocznego obrotu. Hmm.. to by było coś. Swoją drogą nie znalazłam artykułu w którym dziennikarz zadałby sobie trud, żeby napisać co to jest małe albo średnie przedsiębiorstwo, jakie są teraz dochodu budżetu z racji tego podatku, itd.

oto Jasio

Może i tak jest w komunikacie

Może i tak jest w komunikacie, ale to raczej pewne, że 9% podatek nie będzie wyłącznie dla tych co nie przekroczą 5300 dochodu

oto Kmieć

Ta babacia to ofiara ...

... komunistycznego reżimu PRL.
To "towarzysze" budowali i rozdawali takie mieszkania bez wind polskim patriotom, bo wiedzieli, że oni się kiedyś zestarzeją, i będą cierpieć z tego powodu.

W taki ton bym na miejscu wnuczki Ani uderzył i zrobił z babci kombatantkę, i ofiarę reżimu komunistycznego. Zaraz by się mieszkanie z windą znalazło. A może nawet jakiś kąt obok kota na Żoliborzu?...

oto kroskar

Ktoś tu chyba kłamie

Panie Sanocki, piszesz pan cytuję
"Wzruszająca jest również kolejna propozycja, żeby każde dziecko w wieku 18 lat dostało raz rocznie od rządu naszego opiekuńczego, wyprawkę w wysokości 300 zł. No pięknie jest i wyjątkowo! Osiemnastka wiadomo kosztuje. Kolegów trzeba zaprosić, zakąski zakupić. Teraz to wszystko dorzuci się rząd."
Zacząłem szukać info na ten temat i znalazłem coś zgoła innego.
Otóż propozycja Morawieckiego brzmi:
"Chcemy, żeby każde dziecko w wieku szkolnym do ukończenia osiemnastego roku życia, które uczęszcza do szkoły podstawowej i ponadpodstawowej, otrzymywało 300 zł jako wyprawkę przed każdym rokiem szkolnym".
"Środki te - dodał - będą przysługiwały bez żadnych warunków, dla wszystkich rodziców."
Chyba każdy przyzna iż jest wielka, wręcz diametralna różnica pomiędzy tym co pan napisał a tym co powiedział Morawiecki.
Zatem "zapytowywuję" pana posła -
Świadomie pan kłamie czy też nie potrafi zrozumieć tekstu pisanego?

oto Jasio

Tak powstaje rzeczywistość

Tak powstaje rzeczywistość której nie ma. I to nie chodzi o głupstwa pana posła, a to jak szybko są o w kolportowane dalej, bez żadnej weryfikacji. Pański wpis o tym świadczy.
Pan za panem poslłem powie że bandyta jest ten, kto chce dać polskim dzieciom 300 zł wyprawki do szkoły, macie panowie do tego prawo. To wolny kraj
Ale Polacy maja również tu swoje prawa i maja prawo powiedzieć, że bandyta jest ten, kto tak płaci swojemu robotnikowi, że ten nie ma za co kupić książek swojemu dziecku.
Dlaczego wasz „bandyta” ma być bardziej uprzywilejowany niż nasz „bandyta”?

oto baba jag

weż się człeku ogarnij

jest ten, kto chce dać polskim dzieciom 300 zł

i dlaczego trzy stówki,dajmy patologii tysiąc, ja zapłacę i po cztery głosy,dzieci nienarodzone i nieboszczyki do trzeciego pokolenia niech głosują. Co tam tysiąc, dajmy dwa.

to tak płaci swojemu robotnikowi, że ten nie ma za co kupić książek swojemu dziecku.

Jak mało zarabia to niech zmieni pracę,albo się dokształci. I gdzie filozofku normalna kwota wolna od podatku?

oto mj

Tak, każdy biedny to ''patologia''...

''Jak mało zarabia to niech zmieni pracę,albo się dokształci.''

Ja bym jeszcze dodał za byłym prezydentem - niech weźmie kredyt.

''I gdzie filozofku normalna kwota wolna od podatku?''

Tam gdzie normalne zarobki, czyli w d*pie na półce u panny Marianny.
Zapytaj pan rządzących tym bantustanem od prawie 30 lat uczniów, naśladowców, wyznawców Balcerowicza. Liberała jakby nie było, który nie raz i nie dwa powoływał się np. na ''mądrości'' Korwina. Ale nie wiedzieć czemu tylko tam i wtedy gdzie było to wygodne przy okazji przykręcania śruby właśnie owej ''patologii''. Biedakom, znaczy... Czyli tak z grubsza jakimś 70% społeczeństwa. Bo do pana może tak, ale do mnie absolutnie nie przemawiają USTAWOWO i celowo ustalone na żałośnie niskim poziomie tzw. progi ubóstwa.

oto baba jag

o

mamy prawdziwego trockistę i kilku innych trockistów stawiających plusiki. Wasi idole nasprowadzali Ukraińców którzy pracują za drobne na cukierki i promują kapitalistyczne koncerny,które doją z tego kraju do oporu. A tym dobrodziejom jak zabraknie to zwiększą akcyzę i vat i będzie z czego rozdać.A jak tego będzie mało to się w końcu wprowadzi "kastrat" i się żarty skończą.

oto mj

Tak, tak...

Rządzący tym kraikiem od 1989 roku, a zwłaszcza zmieniający się u władzy w ostatnich latach co lat kilka ''Wołomin'' z ''Pruszkowem'', i to co oni z tym krajem wyczyniają, to moi ''idole''...
Rozgryzł mnie pan.
Żadnym tam trockistą nie jestem, ale skoro pan tak twierdzi...
Ruskim agentem też nie jestem, a w ciągu ostatnich paru lat już chyba setki razy czytałem że jak najbardziej jestem. Był czas przywyknąć.
Udowadniać że kimś nie jestem nie zamierzam.

oto Jasio

Dlatego 3 stówki bo w tym

Dlatego 3 stówki bo w tym momencie takie są potrzeby i na tyle stać polskie państwo. Tak ja bym to tłumaczył gdybym ja decydował. Patologii dawać po tysiąc nie ani potrzeby, ani żadnego sensu
Jak kobieta mało zarabia to ma pracę zmienić? Czyli wyjechać do takiej samej fabryki tyle że za granicę? Z całą rodziną? Ok takie jest pańskie rozumowanie, szanuje to, ale równie dobrze można powiedzieć, że jak nie masz czym zapłacić za wykonaną pracę to zwijaj swój namiot i zacznij robić co innego. Wyjedź do Niemiec, tam potrzeba do opieki i sprzątania kibli. A ostatnio na bagażowych wysypują się oferty. Wyjedź, rozejrzyj się, przyda ci się taka lekcja
Bo my tu w Polsce już nie chcemy wyjeżdżać myć gary, chcemy żyć godnie w swoim własnym kraju, co też powoli się urzeczywistnia...
A że różni liberałowie, od pana Palikota po pana Korwina dostają apopleksji to cóż ja poradzę?
Niech wyjeżdżają, Polacy nie są od wykonywania ich poleceń

oto Sol

wg baby to takie łatwe?

edukacja kosztuje, zwłaszcza ta prawdziwa, a nawet gdyby się wykształcił to do pracy przyjmują po linii albo jak ktoś potrzebny by wykorzystać

oto mj

To jest właśnie w tym wszystkim najbardziej żałosne, że

za równowartość 70 euro na rok, przeznaczonych na tornister, bo w starym paski się pourywały, na książki, piórnik, zeszyty, można sobie kupować - i to zapewne skutecznie - głosy polskiego społeczeństwa. To świadczy właśnie o tym jaka w tym kraju jest BIEDA, o czym wszyscy doskonale wiedzą, tylko przecież trudno wymagać od rządzących, żeby zamiast propagandy sukcesu uprawiali samobiczowanie.
Mnie tam bardzo daleko do poglądów okołokorwinistycznych, że każdy podatek to ''rabunek'', że każdy kto zdycha z głodu pod płotem to żaden powód do rozczulania się, bo po prostu ''sam tak chciał'' i ''sam tak pokierował swoim życiem'', tak jakby absolutnie wszystko w życiu człowieka zależało od niego samego, a nie całej gamy czynników zewnętrznych, na które nie miał wpływu, czasem przypadków, splotów okoliczności czy po prostu łutu szczęścia, ale osłabia mnie jedna sprawa - absolutnie nie rozumiem dlaczego te 300 złotych jałmużny ma dostawać zarówno ten, którego dziecku rzeczywiście umożliwią one pójście do szkoły w miarę jak człowiekowi, ale także np. posłowi Gowinowi - nie wiem czy ma dzieci w wieku szkolnym, ale przykładowo - który tak gospodaruje kasą, że 17 tys. zeta miesięcznie + ewentualne dochody żony, podobno ''nie wystarcza mu do pierwszego''.

oto Jasio

Mało tego powiem panu.

Mało tego powiem panu. Dostaną nie tylko dzieci pana Gowina ale i dzieci pana JKM i innych liberałów zwalczających polski rząd jak najgorszą zarazę. Zasługują? Chyba nie. Na pewno jest tu wątpliwość Znam jednego pana z Trójmiasta który spędził za granica ok. 10 lat i na każdych wyborach ratował kraj przed „kaczyzmem”. W 2015 na jesieni powiedział mi że do Polski już nie wróci, nie ma szans. Traf chciał że za jakieś pół roku urodziły mu się bliźniaki(2 i 3 dziecko) i wie pan co.? Wrócił jegomość po tylu latach do Polski. I to od razu, samochód nawet porzucił. Zwalczał kaczyzm fanatycznie można rzec, czyli zwalczał przyszły program rodzina 500+, dzięki któremu potem mógł wrócić z emigracji. Zasłużył na niego?
Takich dylematów i wątpliwości w takim ogromnym organizmie jak państwo jest co nie miara i nie rzadko nie ma dobrych odpowiedzi

oto Janusz Sanocki

Jasiu, Jasiu...

Jeśli Jasiowi podoba się rozdawnictwo ludowi pieniędzy pochodzących z pdoatków na utrzymanie państwa, to Jasiu jest z innej cywilizacji. Ludowi w Rzymie też rozdawano zboże... aż przyślij barbarzyńcy. 9 proc. CIT, którego i tak nikt nie płaci. ZUS dla wszystkich niższy o rząd wielkości. Dobry przykład Anglii. sie Jasio dowie ile tam sie ZUSu płaci.

oto baba jag

Jasiu nie

wie,że ten rząd oszustów wprowadził wysoką kwotę wolną od podatku dla... bezrobotnych . Oczekuję w dalszej kolejności zwolnienia z podatku od środków transportu osoby nie mające samochodu oraz zwolnienie z podatku od nieruchomości dla bezdomnych.

oto Jasio

Kwota wolna została

Kwota wolna została podniesiona z 3 tysi do 8 tysi i jak mówi premier polskiego rzadu wzrośnie jeszcze w tym roku. Tyle wiem, nie mieści się w tym przedziale nawet moja teściowa-rencistka. Za mała jest ta kwota? Zgadzam się, za mała, ale wierzę że będzie rosła o ile jakie liberalistyczne nieszczęście nie zdmuchnie polskiego rzadu. A wtedy kwota wolna tak wzrośnie, że aż pan BabaJag zaniemówi, a może i coś powie ciekawego
Oczywiście że pan może oczekiwać na rożnego rodzaju zwolnienia, polski rząd nie jest od tego jednak by robić to czego pan oczekuje. Jest od konsekwentnego dbania o dobro wspólne tak jak się umówił z Polakami
Odkręcając liberalistyczne ironiczne przycinki można powiedzieć że czekam kiedy kwota wolna wzrośnie do 100 mln, a najmniejszy podatek karany będzie śmiercią
Oczywiście, głupie żarty, proponuje napić się szklanke wody, jest znakomitym lekarstwem i wsłuchać się w słowa Prymasa Wyszyńskiego, są znakomitą odpowiedzią na nurtujące liberałów dylematy
„Kto chce wejść na szczyt, musi zaczynać od dołu, a potem iść krok za krokiem, nie przyśpieszając go. Zły to taternik czy alpinista, który zaczyna wspinaczkę w góry od zrywu i wielkiego wysiłku. Dobry-idzie krok za krokiem , powoli, spokojnie”
Trochę nauki liberałom nie zaszkodzi i to jakiej nauki

oto baba jag

Zacytujmy klasyka

Kwota wolna została podniesiona z 3 tysi do 8 tysi i jak mówi premier polskiego rzadu wzrośnie jeszcze w tym roku

Jasiu jest głupi sam z siebie,czy mu za to płacą?

oto Janusz Sanocki

Jasiu! Ta czytaj!

Kwota wolna wynosi 3091 zł rocznie. Dla zarabiających. Od tych co zarabiają 500 zł miesięcznie państwo nie pobiera podatku.

oto mj

Panie Pośle...

Co prawda nie jestem ''Jasiem'', ale pozwolę sobie odpowiedzieć, zadając jednocześnie pytanie:
ja też nie miałbym absolutnie nic przeciwko temu, żeby ZUS zmniejszono w Polsce do 100 złotych miesięcznie, a najlepiej do 0 złotych. Pytanie - z czego wypłacać w tym kraju emerytury i renty ludziom, którym one się należą lub za czas jakiś będą należały? Zwał to jak zwał, ZUS czy nie ZUS, tak naprawdę jest to podatek na utrzymanie w/w. SKĄD wziąć kasę nawet na te dziadowskie świadczenia, ale jednak takie, od wypłacania których państwo umyć rąk nie może..?

Co do ''rozdawnictwa''... Mnie też się ono nie podoba, ale w takiej formie, że np. 300 złotych jakiejś tam wyprawki szkolnej będzie się należeć dziecku małżeństwa, gdzie jedno z rodziców pracuje na umowie zleceniu za ''troszeczkę mniej'' niż najniższa krajowa, bo umowa kombinowana, a innej roboty w okolicy nie ma, w dodatku płatnej w ''dwóch ratach - jak będę miał i jak będę chciał'', i - z całym szacunkiem - również PANA dziecku. Nie dlatego że uważam pana dziecko za jakieś ''gorsze''. Po prostu myślę że z poselskiej pensji - diety - jakkolwiek to nazywacie, przy w miarę zrównoważonym gospodarowaniu pieniędzy, pieniędzy na te parę zeszytów, kredek, temperówkę, kapcie do chodzenia po szkole itp. powinno wystarczyć.

A jeśli już przywołał pan tutaj Anglię do tablicy... Niech pan się dowie jakie tam dopiero jest ROZDAWNICTWO, ile rodzajów zasiłków, socjalu, zapomóg itp., i co śmieszniejsze takich, z których na dziadowskim jak na tamte realia poziomie, ale da się wyżyć. Gdy się jednak pracuje, nawet za tamtejszą najniższą krajową, to różnicę pomiędzy socjalem a zarobkami realnie się odczuwa. Dlatego tam nie ma tak i na to się nie zanosi, ze 50% Brytyjczyków rzuci robotę, stwierdzając że im się ''nie opłaca''. Tam kasa na to też przecież idzie z podatków, a nie z osobistego majątku Królowej. Tyle że człowiek ma minimum komfortu psychicznego, że w razie czego państwo mu zginać nie da, bo po to jest ten swego rodzaj system ''ubezpieczenia społecznego''. Oczywiście nie twierdzę, że tego systemu nikt tam nie nadużywa, no ale gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.
W Polsce zarobki, zwłaszcza te najniższe lub tylko ciut wyższe, to tak naprawdę odpowiednik zachodniego socjalu. Tutaj nie ma żadnego ''rozdawnictwa'', które pozwalałoby przeżyć. Tutaj żeby przeżyć, trzeba zapieprzać i modlić się żeby nie zwolnili. Bo pod śmietnikami i tak tłoczno.
Krótko mówiąc, niech pan tak nie dramatyzuje z tym ''rozdawnictwem'' po polsku.

oto Jasio

Jasio

Reakcja Polaków na propozycje premiera jest niemal jednoznaczna.
Anglia dobry przykład, zwłaszcza że Polacy po Rumunach chyba, są na wyspach najbardziej dotknięci handlem ludźmi. Takie dane w sieci krążą
Jak w Polsce dostaną 300 zeta na buty i zeszyty to jest rozdawnictwo i rabunek. A jak w UK czy gdziekolwiek indziej rozdawnictwo i rabunek są znacznie większe to są to poważne kraje
Wstyd

oto BTadeusz

Panu najwyraźniej na te książki zabrakło...

bandyta jest ten, kto tak płaci swojemu robotnikowi, że ten nie ma za co kupić książek swojemu dziecku.

Płaci tyle, żeby przynajmniej wyjść na zero.
Jeśli miesięczną pracę robotnika sprzedaje za mniej niż płaca robotnika +podatki + ZUS i materiał - to musi mieć drukarkę do pieniędzy. Inaczej się nie da.
Zna Pan Jasio taki wynalazek, który nazywa się tabliczka mnożenia?
Nie zna Pan?
No to na pewno zna Pan taki wynalazek, który nazywa się oprocentowany kredyt.
Ale niech Pan pożycza dla siebie i na swoje, a nie na moje konto.

Ja sobie poradzę, Pan sobie poradzi...
Po co Panu mój udział w spłacie? (podatki ode mnie)

oto Jasio

Płaci nie tyle żeby wyjść na

Płaci nie tyle żeby wyjść na zero, a płace minimalną, ustalona odgórnie. Chociaż nawet u mnie w mieścinie wzrost płac jest zauważalny powyżej tej płacy i to dość wyraźnie. I nie widziałem żadnych drukarek do pieniędzy więc pańskie teorie są całkowicie fałszywe
Odnośnie pańskich podatków to zupełnie nie do mnie, ja płacę większe niż pan i zapewne na kredyty o dużo większym oprocentowaniu, ale oczywiście w 100 % tego nie wiem. Nie wiem też co tu panu doradzić jak podatków nie płacić. Może niech pan się zbuntuje, a inni dołączą? Zupełnie nie polecam samospalenia, defenestracji czy czegoś podobnego. Nie mogę jako katolik. Można spróbować glodówki, czarnego marszu, ale to może trochę dziecinne. Mogę panu powiedzieć co nasz wieszcz( mój wieszcz) doradza, cytat:
„Żeby wydawać takie słowo co by grzmiało szeroko trzeba na to wielkiej siły, trzeba żyć życiem mas, oddychać powietrzem, które ożywia narody”
Trzeba przy tym szalenie być ostrożnym. Tu nasuwają się słowa Wacława Potockiego.....

oto mj

Zaraz tam ''kłamie''...

Nie jestem rzecznikiem prasowym pana Sanockiego, ale może mu się po prostu i po ludzku pomyliło to wszystko... W końcu tak bogata oferta socjalna została tam zaprezentowana, że chyba sam muszę dokładnie sprawdzić czy COŚ nie będzie mi się należało, choć dzieci w wieku do 18 lat nie mam, a kobietą w ciąży - darmowe leki bodajże i ''premia'' za szybkie macierzyństwo - też nie będę, przynajmniej w tym wcieleniu.

Jeśli Morawiecki zaproponował to co pan pisze, no to miło z jego strony... Choć nie wiem czy ciągle nie za mało, żeby wygraną w kolejnych wyborach mieć w kieszeni.
Jeśli już inwestujemy w dzieci, to proponowałbym PiS jeszcze refundację kosztów kupna laptopa dla każdej pociechy do 18 roku życia, Play Station lub Xboxa - do wyboru - zwrot kosztów wizyty u porządnego stomatologa przynajmniej raz w roku, bezpłatne karnety na basen, na strzelnicę i bilety do kina.
Jeśli coś jeszcze zechcą zrefundować lub dać na to kasę, to tylko tym spokojniejsza głowa o wynik wyborów.
A JEŚLI wykroją coś jeszcze dla bezdzietnych, mało zarabiających lub bezrobotnych bez prawa do zasiłku - teraz ci ludzie oficjalnie żyją powietrzem i w ogóle jakoś... bezkosztowo - to większość konstytucyjna murowana, i to nawet bez potrzeby montowania wind w 4-piętrowych blokach.
Skąd na to wszystko wezmą kasę? A to już ich problem. :D
Jak się chce mieć dużo kolegów, koleżanek, kochanek, ''zwolenników'', nawet przyjaciół prawdziwych czy udawanych, to najprostszym sposobem szybkiego ich pozyskania jest szastanie kasą, tak żeby oni to widzieli, no i żeby COŚ z tego mieli. Bo jak nic z tego mieć nie będą, to cała operacja psu pod ogon...

oto Jasio

Pomyłka czy kłamstwo posłowi

Pomyłka czy kłamstwo posłowi raczej nie wypada tworzyć alternatywnej rzeczywistości tylko dlatego ze nienawidzi polskiego rzadu. Żyje z publicznej kasy wiec powinien się trochę więcej zastanowią nad tym co robi i co pisze
Myśle że pańskie propozycje są równie zajmujące co wnioski pana posła, ale to Polacy będą decydować na co będą szły ich podatki i inne środki publiczne. Są u siebie maja swoj rząd, a jak się innym to nie podoba, to tobrze. To wolny kraj, każdy może sobie pobiadolić do woli
Skąd pieniądze? O, panie, pieniądzu w liberalizmie dla Polaków nie ma i nie będzie, ale Polska liberslistyczna już nie jest i daj Bóg aby nigdy już nie była

oto Janusz Sanocki

Jak to skąd?

Z kieszeni „obdarowanych” i innych obywateli, a resztę pożyczą bo przecież ciągle mamy potężny deficyt i dług publiczny rośnie. Wbrew niebywałej propagandzie.

oto Janusz Sanocki

Różnica ilościowa..

Różnica jest tylko ilościowa, jakość pozostaje ta sama. Dzieci szkolne raz w roku, w tym osiemnastolatkowie, otrzymają po 3 stówy. W tym czasie kwota wolna od podatku dla ich rodziców nie przekroczy 280 zł miesięcznie. Niech rząd zostawi rodzicom pieniądze przez nich zarobione, a nie udając dobrodzieja, a w istocie będąc janosikiem, rozdaje ludziom to co od nich wcześniej, w zrabował. Propozycje są obrzydliwie nieetyczne i psują państwo. Demoralizują, uzależniają od pomocy zamiast wspierać samodzielność. A wszystko po to żeby zatuszować skandal z nagrodami.

oto kroskar

Gwoli wyjaśnienia

Panie Sanocki
Co do owych propozycji Morawieckiego, to zgadzam się z panem w ich krytyce.
Każdy rozsądny widzi że jest to typowa "kiełbasa wyborcza", na dodatek na kredyt, tak jak 500+.
Mnie w pierwszym poście chodziło o precyzyjne podawanie wiadomości.
W zalewie wszelkich tzw. "fake newsów" jest to szczególnie ważne.

oto Jasio

Te zrabowane pieniądze to

Te zrabowane pieniądze to podatki? A to Polacy już nie chcą opłacać policji, szkolnictwa, służby zdrowia i swoich ojców emerytów ? Kto to wam powiedział? Kto was w ogóle upoważnił wypowiadać się w imieniu „obramowanych” Polaków? Chyba pan Janusz Palikot aż tak radykalny w swoim liberalizmie nie był.
Te zrabowane Polakom pieniądze to do Polaków miałyby trafić? Poprzez likwidację PIT na przykład? Tzn poseł Sanocki zapłaciłby swojemu pracownikowi 20% więcej? Jak to rozumieć?
No a z tym długiem to proszę spojrzeć na Węgry. Tyle kadencji pana Orbana, dług ogromny a poseł Sanocki nie może się nachwalić jakie to poważne państwo i jacy tam mężowie stanu. A Polska wg pana posła? To państwo teoretyczne bo deficyt duży, chociaż mniejszy niż na Węgrzech. A rządzący? To pajacyki, chociaż rządzą dwa lata a nie trzy kadencje
Jak ktoś tak poniża Polskę, tak gardzi obywatelami, zachwycając się jednocześnie „jedynym kryminalnym państwem w Europie” to żyjemy w naprawdę dobrych czasach

oto Krzych Adam

Hmm, co pan twierdzi zatem panie Jasiu?

Że bratanków jakichś takich przygłupiastych mamy? Bo już trzy kadencje robią temu Orbanowi na rękę, chociaż on im cały czas w brew?

oto Jasio

Wątpię czy premier Orban robi

Wątpię czy premier Orban robi wbrew bratankom, wszak wybory pokazują, że raczej nie. Na pewno robi wbrew posłowi Sanockiemi i wbrew polskim prawicowcom. Bo skoro prawicowcy z Nowoczesnej, od pana Palikota, JKM czy posła Sanockiego za państwo poważne uważają państwo bez długu to jak wytłumaczyć dług węgierski, z którym pan Orban tyle lat nie może sobie poradzić, a jednak zapowiadał co innego? Jest to poważne państwo czy nie jest?Wg teorii prawicowych i wulgarnego języka w stosunku do Polski należałoby uznać, że to może być jednak jedyne mafijne pañstwo w Europie

oto Krzych Adam

OK, teraz rozumiem chyba nieco lepiej.

Że Jasio nie opisywał sytuacji na Węgrzech, gdzie jak wygląda zarówno bratankowie robią Orbanowi na rękę, jak i on im (w jakiś tam sposób) robi na ręke, a raczej chodziło mu o interpretacje tego wśród niemiłych Jasiowi kręgów w Polsce, które Jasio określa mianem "prawicy". No cóż, zauważę jedynie, że Jasiowe atakowanie owej "prawicy" jest mocno nużące i jakoś tak dziwnie przypomina mi tyrady pewnego strasznego potwora japońskiego przeciwko "burżuazji".

Ale cyt, potwór ostatnio jakby usnął i nie chciałbym go obudzić, by znów nie wyłonił się z toni morskich i zaczął straszyć na tym forum tutaj. Szczególnie że zabrakło nam już p. Mar.Jana, który dzielnie z potworem walczył.

oto Janusz Sanocki

Jasiu!

No policję, sądy i inne tak. Ale co ma wspólnego winda na 4 piętro czy to rozdawnictwo dla poszczególnych grup z kosztami utrzymania państwa? To odwrócenie właściwych relacji.

oto Jasio

A nic poseł nie mówił, że

A nic poseł nie mówił, że składka na sądy to nie rabunek. Otóż informuję pana posła, że jak Polacy nie zaczną żyć godnie tak jak Niemcy w Niemczech czy Austriacy w Austrii, jak Polki nie zaczną rodzić dzieci w Polsce, jak potem te dzieci w Polsce nie zostaną to nie będzie komu płacić na sądy poza pewną grupą uprzywilejowanych. Istnienie takiego państwa z punktu widzenia Polaków jest bez sensu
To nie jest też rozdawnictwo znienawidzonego przez liberałów rządu, a realizacja tego co w tej chwili jest potrzebne Polsce i Polakom, nawet w celu biologicznego przetrwania. Jest to polityka gospodarowania wspólnymi zasobami zgodna z katolicka nauka społeczna
Nawet pan Wipler bardzo chwali trzy setki wyprawki, wszak ma piątkę dzieci. Nie dziwi mnie to że przy takiej ilości potomstwa liberalne dogmaty zostają gdzieś tam z tylu
Sam oczekuję trzeciego dziecka i liberalizm i dla mnie i wielu innych jest śmiertelnym zagrożeniem

oto Janusz Sanocki

Jasiu Drogi!

Jasiu! Mleczko narysował był niegdyś słynny rysunek zatytułowany; "Obywatelu! Nie pieprz bez sensu!"
Rząd, który z rozdawnictwa jałmużny czyni metodę zubaża i niszczy naród. Bo żeby dać 100 zł trzeba najpierw zabrać 200 (albo nawet 300). To jest proste dla kogoś, kto przez chwile zastanowi się nad istotą systemu podatkowego. Ja się zgadzam z tym, że rodzice wychowujący dzieci powinni być inaczej traktowani przez system niż rodzice bezdzietni. Dlatego popierałem 500+. ale mówienie o tym, ze będziemy windy budować na 4 piętro, albo że rząd da 300 zł wyprawki. Rząd - podkreślam - nie samorząd, nie parafia.
Czy Szanowny Jasio słyszał kiedyś o zasadzie pomocniczości? albo o dwu kategoriach: państwo i społeczeństwo?
PiS z rozdawnictwa i (bezczelnego) kupowania poszczególnych grup społecznych uczynił metodę. To jest metoda niszczenia społeczeństwa i pożerania społeczeństwa przez państwo. Tylko wrogowie Polski i Polaków mogą popierać tego rodzaju działania.

oto Janusz Sanocki

kroskar...

Tak, w pierwszym komunikacie tak zrozumiałem te informacje. Potem nie chciało mi się już prostować bo dla istoty sprawy moja pomyłka nie ma większego znaczenia. Wszak pierwsze "wyprawki" dostaną w tym roku 18-sto latkowie, którzy pójdą do wyborów na jesieni.

oto gość

W tym czasie kwota wolna od

W tym czasie kwota wolna od podatku dla ich rodziców nie przekroczy 280 zł miesięcznie. Niech rząd zostawi rodzicom pieniądze przez nich zarobione, a nie udając dobrodzieja, a w istocie będąc janosikiem, rozdaje ludziom to co od nich wcześniej, w zrabował.

Ja rozumiem, że mieszkając w takiej metropolii jak Nysa trudno dostrzec grupę społeczną jaką są rolnicy, którzy nie placą podatku dochodowego, więc trudno im zostawić to czego się od nich nie pobiera. Swoją drogą ciekawa jestem co będzie obiecywała opozycja z Panem włącznie, aby pozyskać sympatię wyborców? Cuda już były więc drugi raz raczej nie przejdą.

oto Janusz Sanocki

Gościu Szanowna Pani! No co zostaje...

Nie zdefiniowałbym siebie jako opozycję. Ale odpowiedź jest prosta. Co może teraz zaproponować wyborcom opozycja? No 315 zł dla każdego dziecka jako wyprawkę.
Natomiast nie zrozumiałem tej kwestii o rolnikach i podatku dochodowym? To co że nie płacą dochodowego? To znaczy że mają kwotę wolną 100 proc.

oto chłop jag

No cóż - na tzw. Zachodzie

te wszystkie udogodnienia, które wprowadził i wprowadza PiS już są od dawna - tołażysze. Natomiast tutaj od 1989 roku rabuje się tubylców na niespotykana skalę - tołażysze. Emeryci płacą podatek od emerytury a przecież już go zapłacili - kiedy pracowali - tołażysze. Ponadto mamy symboliczną tzw. kwotę wolną od podatku - tołażysze.
Wniosek?
Tubylcy nadal są rabowani i PiS tego nie zmieni - tołażysze. Ponadto - jeszcze by tylko tego brakowało aby banderowcy piły, widły, siekiery, etc. za swoje nabywali - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.