Trzy „Gazety” przeciw Michalkiewiczowi

Wśród obecnych na polskim rynku prasowym gazet wyróżniają się trzy tytuły, które określają  się jako sobie wrogie. Są to Gazeta Wyborcza, Gazeta Polska i Gazeta Warszawska. Wręcz można powiedzieć, że w sensie deklaracji jest to wojna każdego z każdym. Trudno sobie wyobrazić żeby ktoś piszący w jednym z tych tytułów pisał także w drugim.  Wydawałoby się, że łączy je tylko jedna widoczna wspólna cecha, a mianowicie rzeczownik „gazeta” w nazwie. Ale czy tylko?

Są jednak osoby i zdarzenia co do których owe trzy media ustawiają się bardzo podobnie. Wydaje się niemożliwe! A jednak.

Na polskiej scenie od dawna funkcjonuje, trochę na wariackich papierach, znany facecjonista polityczny, pan Stanisław Michalkiewicz. Posługuje się on swoją własną teorią spiskową, której podstawy są stałe i zawierają się w twierdzeniu, że w Polsce rotacyjnie rządzą trzy agentury: pruska, ruska i amerykańsko-żydowska. Aktualnie władzę przejęła ta ostatnia, ale to także nic dobrego nie wróży Polsce, która jest przez niego nazywana „naszym nieszczęśliwym krajem”.  Z powodu ostrzegania przed roszczeniami żydowskimi pan Michalkiewicz jest oczywiście mocno nielubiany przez Gazetę Wyborczą, która to przypisuje mu antysemityzm.

Te roszczenia majątkowe, według Michalkiewicza, ostatnio mocno przybrały na sile i stały się przedmiotem bezpośrednich nacisków władz USA czy Wielkiej Brytanii. Sytuacja ta sfrustrowała pana Stanisława tak bardzo, że w jednym z ostatnich felietonów zażartował sobie, że być może warto dogadać się z Putinem, którego on nazywa  „zimnym ruskim czekistą”, i po prostu zmienić sobie patrona. W tekście zatytułowanym „Groźnie kiwniemy palcem w bucie” pisze on:  

„Skoro amerykańska polityka wobec Polski jest taka kapryśna, to wiarygodność NATO w tych warunkach staje się bliska zeru. Gdyby zatem do Legnicy, Żagania i Szczecina wrócili Rosjanie, to może gorzej niż przy Amerykanach by nie było. Kto wie, czy nie byłoby to też jakieś zabezpieczenie przed żydowskimi roszczeniami wobec Polski, bo – jak starsi pamiętają – „za Ruska” Żydzi żadnych roszczeń majątkowych wobec Polski nie wysuwali. Jak się okazuje, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, zwłaszcza, że w towarzystwie Rosjan nie musielibyśmy już obchodzić halloween, ani też podlizywać się sodomitom i gomorytom”[i]

Propozycja tak zasadniczej zmiany, nawet uczyniona żartem, nie mogła oczywiście ujść niezauważona. gdyż już od czasów PRL-u wiadomo, że właśnie takie żarty to mogą być jeszcze bardziej szkodliwe. Zdecydowany odpór takim tendencjom dał Jerzy Targalski z Gazety Polskiej. W tekście „Wyszło Szydło z worka” postponuje on takie propozycje, cytując podobnie zbrodniczą  wypowiedź, której autora nie podaje, ale widzimy że jest ona utrzymana w stylistyce Michalkiewicza, wiec pewnie o niego tutaj chodzi: 

„Jeżeli chcesz nas wykorzystać i zostawić z dzieckiem, to my się zaprzyjaźnimy ze złym ruskim czekistą Putinem i tak jak teraz Twoja broń, nasz najważniejszy sojuszniku, przesunęła się o tysiąc kilometrów do granic Rosji, to wtedy rosyjska broń by się przesunęła o prawie tysiąc kilometrów na Zachód”[ii]

To już nie przelewki i dlatego Gazeta Polska musiała zareagować, choć prawdę mówiąc Targalski żadnego dowodu na to, że owo wykorzystanie i porzucenie jest niemożliwe,  nie przeprowadził. A przecież poruszanie się w tym kręgu wyobrażeń nieobca jest także Prezesowi, który lubi, przy różnych okazjach wtrącać powiedzonko o tym jak to można „i cnotę stracić i rubla nie zarobić”. W tym zaś przypadku można nie tylko nic nie zarobić ale i wszystko stracić, łącznie z życiem. Zatem sprawa jest poważna i bezrefleksyjne, ślepe pchanie się w układ z USA i Izraelem jest wyjątkowo nierozsądnym działaniem. Ale cóż na to poradzić skoro mający kontakty z Polakami francuski pisarz  Balzak już dawno temu zauważył dość szczególną polską cechę, którą opisał następująco: „Pokaż Polakowi przepaść, a od razu w nią skoczy”.

Ów felieton Michalkiewicza dostrzegła także i zareagowała na niego jak na zagrożenie Gazeta Warszawska. Piórem Roberta Kościelnego w tekście pt. „Zawsze przeciwko Rosji” [iii] spostponowała Michalkiewicza, że przecież nie można wysuwać, nawet żartem, takich supozycji bo przecież z Rosją nie można. Autor uzasadnia też dlaczego nie można: „nie wszyscy mogą zrozumieć ironię Stanisława Michalkiewicza biorąc jego wypowiedź za dobra monetę”.  Widać, mając na uwadze inteligencję czytelników Gazety Warszawskiej, taka obawa może być uzasadniona.

I tak oto w polowaniu na Michalkiewicza spotkały się medialne stwory, które na co dzień deklarują do siebie wrogość, ale jeśli chodzi o sprawy naprawdę ważne, czyli tu niechęć do Michalkiewicza i Rosji,  to oczywiście większych różnic miedzy nimi nie ma i mówią prawie jednym głosem.  Reprezentują one, rzec by można, właściwie jeden i ten sam główny kierunek, rozpisany tylko na odmienne grupy elektoratu różniące się inteligencją, zamożnością czy wykształceniem, Preferencje partyjne są w tym przypadku nieistotne.

- - -
[i] http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4164
[ii] http://niezalezna.pl/219968-wyszlo-szydlo-z-worka
[iii] Gazeta Warszawska nr 11 str. 42

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.5
Ogólna ocena: 4.5 (głosów: 22)

Tematy: 

Dyskusja

oto mj

No, tu już Pan Michalkiewicz

dopuścił się zbrodni, o której możliwości popełnienia nie wolno w Polsce nawet żartować, nie chcąc się narazić na całkiem poważny atak, i to jednocześnie ze wszystkich stron.
Nie po to ideologią i doktryną oraz ''racją stanu'' i w ogóle istnienia Polski zrobiono rusofobię, nie po to PRL jest tym intensywniej opluwany i flekowany im bardziej pogrąża się w mroku historii, nie po to młode pokolenia wychowuje się w duchu nienawiści wobec ''czerwonych'', utożsamianych z Rosją i wyłącznie z Rosją, żeby ktoś nawet w żartach dopuszczał możliwość alternatywy geopolitycznej w postaci już nie jakiegoś ''sojuszu'' z Rosją, ale choćby zwykłej normalizacji stosunków i traktowania jej jako ''rezerwowego fortepianu'', jak traktuje ją np. prezydent Turcji, czy - w znacznie mniejszym stopniu - Orban, w dodatku przedstawiając jakieś ewentualne plusy takowej współpracy.
Tutaj żartów nie ma.
Żartownisie powinni mieć świadomość, że taki którego program polityczny w kwestii stosunków z Rosją potraktowano poważnie, został bez ceregieli zamknięty w ciupie, jako agent Rosji, Chin i bodajże Iraku, gdzie siedzi jako odstraszający przykład dla ewentualnych naśladowców.

oto chłop jag

że w Polsce rotacyjnie rządzą

że w Polsce rotacyjnie rządzą trzy agentury: pruska, ruska i amerykańsko-żydowska.

Powinno być:
że w Polsce rotacyjnie rządzą trzy agentury: prusko-żydowska, rusko-żydowska i amerykańsko-żydowska - tołażysze.
Wniosek?
Pewna nacja na barykadzie zawsze okrakiem siedzi - tołażysze.

oto Jasio

Panie Chłopie a przyjaciel

Panie Chłopie a przyjaciel pana Michalkiewicza, eurodeputowany Janusz Korwin-Mikke to jaka opcja? Bo z tymi jego nazwiskami to różne dziwy w internecie wypisują
A jak w ogóle red Michalkiewicz sobie z tym radzi, bo z jednej strony felietony w RM a z drugiej ideologiczny związek z poligamistą i krytykiem kultu Najświętszej Maryi?
A pal licho przyjaźnie redaktora, ciekawe czy odniósł się do „wybryków” o.Rydzyka ( wiadomo o jakie wybryki chodzi, okrzyknięto nawet ojca „przyjacielem Żydów) chociaż jednym ciętym bon motem?
Coś wiadomo panu Chłopu?

oto chłop jag

Po wyrżnięciu przez Bolka komuną o glebę

należało wprowadzić tzw. demokraturę czyli zagospodarować i skanalizować tutaj tubylców tak aby ani jeden nie pozostał samopas - tołażysze.
Wniosek?
Ja mogę być i lyberałem - tylko mi o tem wcześniej powiedzcie - tołażysze.

oto Jasio

Przecież red. Michalkiewicz

Przecież red. Michalkiewicz od zawsze wychwala liberalizm, wolno mu bo jest zapewne wolnym człowiekiem
Pytanie jak się odnajduje w „socjalistycznych” a nawet „komunistycznych” mediach o. Rydzyka

oto Robercik

Znam jedną czytelniczkę

Znam jedną czytelniczkę Gazety Warszawskiej. Czytelniczka ma horyzonty szersze niż czytelniczki Wyborczej i Polskiej (np. GW dopuszcza krytyczne teksty o szczepionkach, pojawia się dr Ewa Kurek), ale nadal są to wąskie horyzonty, a wspomniane przeze mnie materiały sprawiają wrażenie wabików a nie sedna. Przede wszystkim z wypowiedzi tej osoby uderza ogromny chaos myślowy. Ten typ mentalności to pomieszanie deklaracji słuszności z deklaracjami potępienia, a nie chęć zrozumienia mechanizmów rządzących światem.

Wchodzę teraz na stronę GW i widzę groch z kapustą. Marian Kowalski jako autorytet ostrzegający przed KOD (nie, on nie ostrzega, on MASAKRUJE!). Wszystko w tonie tabloidowym, krzykliwym, duże napisy, POLSKĘ ATAKUJĄ itd.
W dziale historia czytam m.in.

Francuzi, mordercy Żydów. Oto szokujące fakty o dramacie Narodu Żydowskiego w czasie II wojny światowej

Można wiedzieć czemu GW nadmuchuje martyrologię żydowską i atakuje Francuzów? "francuskie" ataki na Polskę pochodzą wszak z żydowskich środowisk we Francji i "ustawianie" Francuzów jako winnych coś Żydom Polakom tylko zaszkodzi wzmacniając dominację Żydów nad Francuzami.
W GW nie ma chyba żadnej idei przewodniej, spójnego systemu poglądów. To medium celuje w histeryzowanie i jojczenie, bo tak powinien wyglądać polski patriota: półgłówek kręcący się w kółko z jękiem "Polskę atakują!".

oto Krzysztof M

z wypowiedzi tej osoby uderza

z wypowiedzi tej osoby uderza ogromny chaos myślowy. Ten typ mentalności to pomieszanie deklaracji słuszności z deklaracjami potępienia, a nie chęć zrozumienia mechanizmów rządzących światem.

Ta osoba myśli emocjami. A nie rozumem. Myślenie emocjami to dominujący typ myślenia w Polsce (nie wiem, jak gdzie indziej). Tak ją nauczono w szkole, taki przykład dają jej media. Więc wszystko w porządku.

Musimy wychować całe pokolenie, które będzie myślało nie emocjami, a rozumem.

oto Jasio

To dobrze że chce pan odebrać

To dobrze że chce pan odebrać Polakom tylko myślenie emocjami ( załóżmy że rozumiem co to znaczy) a nie emocje w ogóle. Chociaż i jedno i drugie pachnie poprawianiem Pana Boga
W Księdze której pan nie uznaje pisze „wielu mądrych to ratunek dla świata, a król roztropny to szczęście narodu”
Może jak mówi pismo nie trzeba wszystkich mądrych a jednego?
Gdzie indziej na pewno jest lepiej np w Holandii jakiś narkotykowy bohater o mało w sejmie nie zawisł a jakaś Polka ze Szwecji opowiada o codziennych napadach i gwałtach. Myślą tam rozumami?

oto Krzysztof M

Chociaż i jedno i drugie

Chociaż i jedno i drugie pachnie poprawianiem Pana Boga

A kto napisał "bądźcie jako węże"?
Już SVII Pana Boga wystarczająco "poprawił". Ja nie muszę. :-)

Może jak mówi pismo nie trzeba wszystkich mądrych a jednego?

Może należy wrócić do monarchii? :-)

Myślą tam rozumami?

Tam jest bezmyślność. Ani rozumu, ani emocji. Nauki nie mają więc myślenia nie ma. Religii nie mają, więc nie ma też emocji. Bezmyślność.

oto Jasio

„Roztropni jak węże i łagodni

„Roztropni jak węże i łagodni jak gołębie” Chyba jakoś tak tam jest napisane, a więc i rozum i emocje. A może jest jakiś tekst deprecjonujący emocje czyli serce?
SVIi Pana Boga poprawił ? A w jaki sposób?
A kto miałby być tym monarchą?

oto Anna Catherine

Ani rozum ani emocja

@Jasiu!
W Szwecji ton nie jest nadawany przez rozum tylko przez strach, ktory zostal zbudowany na poczuciu wstydu.
Niedawno musialam obiecac synowi, ze z domu wieczorem sama nie bede wychodzic. Wiekszosc Szwedow jest juz swiadoma o tym, ze kraj zostal zalany ludzmi o ktorych nic sie nie wie, oprocz tego ze wsrod tych "ratownikow szwedzkich emerytur" in spe jest wyjatkowo duzo osobnikow z zamilowaniem do rabowania i gwalcenia. Ten fakt jest naturalnie zatuszowany w mediach glownego scieku (jak ten "spiskowy" geniusz,
Pan Michalkiewicz je trafnie nazywa) ktore ograniczaja informacje o sprawcach (czesto jest ich kilku) do "mezczyzna/mezczyzni", bo wzmianki o ich pochodzeniu bylyby przeciez faszystowskie. Naturalnie nie maja te media zadnych problemow z ogloszeniem nazwisk - a czesto i fotografii - szwedzkich sprawcow. Nic w tym zadziwiajacego patrzac na to, ze 95 % mediow jest posiadanych/kontrolowanych przez trzy rodziny z grupy nietykalnych (Bonniers, Shibstedt, Hjörne).

oto Jasio

Strach i wstyd. Jak ktoś się

Strach i wstyd. Jak ktoś się boi to chyba rozumem myśleć nie będzie?
Trzy rodziny ( szwedzkie?)rządzą mediami ustawionymi przeciwko własnemu narodowi? O to red. Michalkiewicz w Szwecji z głodu by nie umarł

oto ulcik140

Pismaki z batutowej laski

Jak w Polsce może być dobrze jak takie trzy w/wym szmatławce wciąż maja czytelników? A skoro maja czytających to oznacza, ze wywierają wpływ i ukierunkowują pożądane poglądy polityczne, nie bacząc ma skutki forsowanych bredni, które nawet zagrażają interesom narodowym. Dla takich piszących pod dyrygenturą to wszystko nie ma znaczenia.
Mnie, jakoś trudno uwierzyć, że dziennikarze, a każdy z nich na pewno ma aspiracje i przyznaje sobie sfinalizowanie wyżyn IQ i jednocześnie nie wstydzi się manifestowania własnego intelektu, gryzmoli na szpaltach gazet to w co sam nie wierzy.
Co to oznacza? Kim są ci wirtuozi czytania z nut? Ano, tanim towarem do nabycia albo durniami, albo lajdusami. Maja szczęście, ze treści jakie publikują trafiają w gusta prymitywnego elektoratu (tzn.takich nie interesujących sie polityką - każdy znajomy i fan PiS mi to oznajmia). Innego rozwiązania tej zagadki nie widzę.

Redaktor S.Michalkiewicz jest klasa w porównaniu do tych etatowych trolli. Już przyzwyczaił każdego zwalczającego go oponenta, że na ich opinie się wypina i mówi szczerze, to co myśli i uważa za słuszne w danej sprawie. Dlatego zyskał uznanie i szacunek i wzrasta liczba osób, które słuchają uważnie co ma do powiedzenia. I chyba sie nie pomylę jak stwierdzę, ze zadrość i szlag trafia wszystkich pismaków, którzy na taką szczerość w wyrażaniu swoich opinii nie mogą sobie pozwolić.

oto Jasio

Nie jestem pismakiem, którego

Nie jestem pismakiem, którego z zazdrości nic nie trafia, ale ciekawi mnie np. jak może katolik ( chyba jest nim red. Michalkiewicz) odrzucać katolicką naukę społeczną i propagować liberalizm, wpisany na listę błędów ponad 100 lat temu?
Katolicka nauka społeczna kierowana jest nie tylko do biskupów, ale do wszystkich wiernych, a nawet wszystkich ludzi dobrej woli
Korzystają z niej chyba wszystkie cywilizowane kraje świata

oto Skanderbeg

Nie słyszałem, aby

potępiano scholastyków z Salamanki. A w dużej mierze, chyba na ich myślach wzorował się Adam Smith.

oto Jasio

Katolicka nauka społeczna

Katolicka nauka społeczna powstała w XIX w reakcji na „rzeczy nowe” jakie zafundowali ludzkości nie scholastycy, a przedsiębiorcy nie płacący żadnych podatków, mający w swoich rękach niemal całość środków produkcji
A. Smith sam był celnikiem i żył z państwowej kiesy o ile pamietam. Gdzie cła a gdzie liberalizm?
Był tez gorącym zwolennikiem np większego opodatkowania bogatych czy druku pieniądza w celach inwestycyjnych
Strasznie dużo u niego komunizmu chociaż liberałowie wciąż się Smithem podpierają

oto Skanderbeg

Katolcika nauka społeczna byla spóźniona.

Najpierw na wypaczenia kapitalizmu, odpowiedział socjalizm i jego mutacje. Dopiero potem zareagował Kościół. I wykształciła się najgorsza chyba i najbardziej zakłamana doktryna, a mianowicie chrześcijańska demokracja.

oto Krzysztof M

Najpierw na wypaczenia

Najpierw na wypaczenia kapitalizmu, odpowiedział socjalizm i jego mutacje

Odpowiedziało międzynarodowe cwaniactwo. :-) A nie żaden tam socjalizm. :-)) I nie na wypaczenia, a na okazję do zdobycia władzy. I pieniędzy. :-)

oto Krzysztof M

Socjalizm był odpowiedzią na

Socjalizm był odpowiedzią na realne problemy.

Przedsięwzięcie firmowane przez Lenina i Trockiego też było odpowiedzią na realne problemy? :-)

oto Krzysztof M

Oni skorzystali z ogólnego

Oni skorzystali z ogólnego niezadowolenia społecznego.

Które to niezadowolenie społeczne "oni" wzmacniali przez lata przed akcją. A potem: im więcej kasy z Zachodu, tym większe "niezadowolenie"... :-)

oto Jasio

To ciekawe co pan pisze,

To ciekawe co pan pisze, tylko że w niczym nie zmienia to faktu, że katolikowi wypada stosować się do wskazówek Kościoła a nie protestanckich ideologów

oto Jasio

O takiej promocji nie

O takiej promocji nie słyszałem więc nie mogę nic doradzić, nigdzie też nie wyczytałem by Franciszek zakwestionował katolicka naukę społeczna. Przeciwnie, wiele mówi o jej aktualności

oto Skanderbeg

Franciszek rzadko wypowiada się

w sposób precyzyjny. I jeżeli to co głosi, jest katolicką nauką społeczną, tzwn. że wszystko może nią być. W Polsce też niektórzy narzekali na wrednego "liberała" Balcerowicza, choć akurat jego dokonania, niewiele miały wspólnego z liberalizmem ekonomicznym (a niegdyś potępiono liberalizm jako całościowy system, a nie tylko rozwiązania ekonomiczne proponowane przez tę doktrynę). Kościół popierał feudalizm, popierał korporacjonizm, teraz popiera socjalizm (jeżeli za Kościół uznać obecnego Papieża). Różni księża posiadają różne poglądy na kwestie gospodarcze. Franciszek raczej sympatyzuje z marksizmem. Inna sprawa, że Pan nie ma racji w ogóle, jeśli chodzi o podporządkowanie katolików różnym tezom i dokumentom papieskim. Wiele encyklik się zdezaktualizowało. Papież jest nieomylny, kiedy przemawia ex cathedra, tzn. kiedy podnosi jakąś kwestię do obowiązującego dogmatu. kwestie te dotyczą samej wiary, a nie praktycznych rozwiązań politycznych czy ekonomicznych. W XX wieku ogłoszono tylko jeden dogmat, w XXI chyba jeszcze żadnego. Już nie rozpoczynając o innych kwestiach mogących nawet podważyć stan legalności pontyfikatu, czy prawowierności samego Papieża. Ale to już prawo kanoniczne, w którym jest zapis o "stanie wyższej konieczności". Jednak nigdy zbytnio w to się nie wgryzałem.Zresztą dogmat "o nieomylności Papieża", nie ma jeszcze 150 lat. Bardzo młody. Katolicka nauka społeczna jest jeszcze młodsza. Sądzę, że za mojego życia jeszcze, Kościół postawi na inną koncepcję. Liberalizm, socjalizm, czy KNS, już nie odpowiadają na wyzwania nowych czasów, gdy trudno określić ludzi, którzy są właścicielami wielkich firm. Prawdziwi właściciele nikną w mrokach, a wielkie firmy trzęsą wielkimi państwami. Franciszek to socjalista i globalista w jednym. A przede wszystkim, cechuje go wyjątkowa polityczna poprawność. Wie jak uzyskać poklask.

oto Jasio

Tu nie chodzi o dogmat o

Tu nie chodzi o dogmat o nieomylności a o to czy katolik powinien słuchać Kościoła czy wywodzących się z protestantyzmu liberałów.
Franciszek marksistą? Znaczy jest niewierzący wg pana?

oto Krzysztof M

ciekawi mnie np. jak może

ciekawi mnie np. jak może katolik ( chyba jest nim red. Michalkiewicz) odrzucać katolicką naukę społeczną i propagować liberalizm, wpisany na listę błędów ponad 100 lat temu?

A mnie ciekawi, jak człowiek rozumny (np. pan) może nie liczyć się z faktami. Katolicyzm Michalkiewicza niektórym oczy przesłania? No to historia z KOR-em, co to przykleił się do Kościoła może się powtórzyć.

Katolicka nauka społeczna kierowana jest nie tylko do biskupów, ale do wszystkich wiernych

To ja poczekam na wnioski Kościoła z numeru, który nam wykręcił 24-09-1928 (ta data się powtarza częściej, więc tę wymieniam).

wszystkich ludzi dobrej woli

Wszyscy ludzie dobrej woli drogi panie nabrali wody w usta, gdy Hitler najechał Polskę.

Wszyscy ludzie dobrej woli - czyli nikt.

oto Jasio

O ile wiem to część KOR-owców

O ile wiem to część KOR-owców nie kwestionowała nauki Kościoła. Co to Antoni Macierewicz jest zwolennikiem liberalizmu?
Pan może czekać do woli, w niczym to nauki Kościoła nie zmienia. Każdy protestant nie ma problemu, sam dla siebie jest Papieżem jak mówił M. Luter, ale katolika nauka Kościoła obowiązuje
Może nie było ludzi dobrej woli jak Niemcy napadły na Polskę, nie wiem, nie mam żadnych badań. Na pewno listy pasterskie od tego faktu się nie pozmieniały, są wciąż aktualne

oto alde

@Jasio - dla jakich racji miałby Redaktor Stanisław

występować przed szereg tj. przed polskimi pastuszkami KK? Wszak dzisiaj

Katolicka nauka społeczna

może już jest inna od tej z

ponad 100 lat temu

dzięki SWII.

oto Jasio

Nie jest inna. Encyklika

Nie jest inna. Encyklika Centesimus Annus została napisana w setną rocznicę napisania Rerum Novarum uaktualniając ja tym samym.

oto alde

@Jasio – choć temat encyklik

i ewentualnego porównania dwóch z nich (jak wyżej) nie jest zasadniczo misją PN to warto przypomnieć książkę Pana Redaktora w tym temacie z 1996 roku pt. „Ulubiony ustrój Pana Boga”. W książce mamy:
O całkiem praktycznych naukach ustrojowych płynących z lektury Pisma Świętego
O pożytkach z wolności, własności i sprawiedliwości
O nadużywaniu katolickiej nauki społecznej przez pobożnych socjalistów
O nowym kulturkampfie homosów i feminazistek
O politycznej poprawności i bezpiecznym seksie
O tym jak zostać obwołanym antysemitą.
Pan Stanisław jest tylko felietonistą i nic więcej. Niedobrze jest, gdy naszych pasterzy nie interesuje problematyka Rerum novarum bis adoptowana do realiów Polski AD 1991 roku (100 lecie) – skierowaną do wszystkich wiernych (nie w formie felietonów). Mamy za to pouczania o patriotyzmie i tp.

oto Jasio

Ja przecież nie mam nic do

Ja przecież nie mam nic do felietonów pana Stanisława, sam nie raz nsię ubawiłem czytając od czasu do czasu. Ale nie tylko humorem człowiek żyje i może zapytać poważnie jak pogodzić katolicyzm z protestanckim liberalizmem?
Nadużycia w Kościele zawsze były i zawsze będą, wszak jest napisane że niepodobna aby nie przyszła nieprawość ale biada temu kto do niej nawołuje. Tu chodzi jednak nie o nadużycie a o ideologię sprzeczna z nauka Kościoła. Skarga by powiedział wprost, że chodzi o protestancka herezję.
Ja wiem że można o naszych pasterzach mówić bez końca, ale nas tu ciekawią sprzeczności w red. Michalkuewiczu

oto alde

@Jasio – OK, ja jednak sądzę, że osoba

W. Sz. Redaktora jest modelowym przykładem tzw. „autorytetu”, ale funkcjonującego w społeczności „przyrodzonej”, czyli ziemskiej. Obaj wiemy, że w społeczności nadprzyrodzonej, czyli w kościele mamy do czynienia z całkiem innym „autorytetem” – wypatrzenie tego pojęcia ostatnio widać wśród zatroskanych forumowiczów dywagujących o „autorytecie” w kościele (przypadek x. prof. Edwarda Stańka), których edukacja religijna zakończyła się na katechezie przed komunijnej (jeśli tylko).
Jako, że temat jest jak rzeka to pozwolę sobie przytoczyć wierszyk Profesora T. Kotarbińskiego – tego od etyki niezależnej (nie katolickiej) - dobrze jednak ujmujący sprawy autorytetu tego świata:
„Rad jestem, żem nie biskup ani nie generał,
Żem w wolnym dociekaniu mózgownicę sterał,
Lecz pragnę, by publiczność słów moich słuchała,
Tak jak słucha biskupa albo generała”.
- Ostanie 2 wiersze to wypisz wymaluj dotyczą Osoby Redaktora.
Nie zapominajmy, że inna jest odpowiedzialność felietonisty, który wcale nie aspiruje do przewodzenia owieczkom a inna pasterzy tych owieczek. Jeśli ci pasterze się głęboko pochowali to niestety widać felietonistę. To od pasterzy winniśmy się dowiedzieć ex cathedra – a co najmniej poszerzyć wiedzę – na temat

jak pogodzić katolicyzm z protestanckim liberalizmem

i czy to jest już możliwe, w świetle SVII. Jeśli bowiem Redaktor głosi - wyręczając pasterzy -

ideologię sprzeczna z nauka Kościoła

to powinna iść stanowcza reakcja. Przecież W. Cz. Ojciec Doktor komuś chyba podlega. Nie naszą – zwykłych owieczek - rzeczą jest dociekanie

sprzeczności w red. Michalkuewiczu

Pozdrawiam

oto Jasio

Wielu pasterzy mówi że się

Wielu pasterzy mówi że się nie da pogodzić liberalizmu z nauką Kościoła. Zaakceptowany jako niesprzeczny został tylko ordoliberalizm, tylko po co katolikowi ordoliberalizm skoro jest katolicka nauka społeczna?
Ja nie mam nic do felietonów redaktora, ciekawi mnie tylko jak on sam się odnosi do katolickiej nauki. Bo wie pan, jednych ludzi wyzywa od socjalistów tzw pobożnych, a o innych tego nie powie bo... i tu pełne pole do popisu dla innych felietonistow

oto Krzych Adam

Jest rzeczą absolutnie pewną, że "wielu pasterzy" ma rację.

Absolutnie. Albowiem jak to wykazał w swej niewielkiej książeczce grubo ponad sto lat temu ks. dr Felix Sarda y Salvany liberalizm jest grzechem. Zresztą tak nawet ja nazwał: "Liberalizm jest Grzechem".

Jednakże w dzisiejszych zepsutych czasach psuty jest też język. Stąd gdy tę kwestię rozpatrujemy dobrze jest zdać sobie sprawę z tego co każdy z nas rozumie pod poszczególnymi terminami. A termin "liberalny" jest rozumiany przez ludzi w tak rozmaity sposób, że "biez poł litra nie rozbieriosz".

BTW, dzisiejsze zepsute czasy nie są wcale bardziej zepsute od wielu innych czasów, ale ich ewenementem jest zepsucie znaczenia słów.

oto Marek

@ Jasio

Odpowiedź uzyska Pan bardzo prosto wsłuchując się w pogadanki Michalkiewicza. W niektórych nawet odnosi się wprost do tematu wskazując słusznie, że wolny rynek nie stoi w sprzeczności z katolicyzmem. Inną rzeczą jest tzw. "katolicka nauka społeczna", ale to nie jest przecież kanon wiary. A poza tym róznie można rozumieć liberalizm.

oto Jasio

JP2 napisał że wolny rynek

JP2 napisał że wolny rynek jest jak się wydaje najlepszym rozwiązaniem w gospodarce ale można go stosować tylko tam gdzie nie decyduje o losach człowieka. Bo człowiek jest ważniejszy niż wolny rynek. A wiec jeżeli pracodawca płaci robotnikom głodowe pensje to tu wolny rynek zawiódł i wobec upadku rodziny musi państwo wkroczyć ze swoimi proludzkimi regulacjami
To jest sens katolickiej nauki, całkowicie sprzecznej z liberalizmem, który państwa w gospodarce nie dopuszcza

oto Skanderbeg

A przymusowy solidaryzm można stosować, gdyby

miał decydować o losach człowieka? Niemal nie wspominając o tym, że najważniejsza jest droga człowieka do Boga, a nie sam człowiek. Wbrew temu co głosili różni papieże. Poza tym, należy odróżnić, to co powinno bezwzględnie obwiązywać katolika, a co nie. W jakich kwestiach papież jest nieomylny powagą swojego autorytetu, a w jakich nie.
Jeżeli zaś chodzi o ścisłość, to "katolicka nauka społeczna" (jako pojęcie) po raz pierwszy pojawiła się w encyklice Piusa XI (czyli już wiek XX) "Czterdziestego roku". Oczywiście było to w rocznicę Rerum Novarum. Czyli to coś jednak nowego (gdy popatrzy się na 2000 lat Kościoła.
I raczej zwalcza wypaczenia,a nie same doktryny, które w czystej postaci nie występują.
A czepianie się Smitha, że przez jakiś czas był celnikiem (krótki okres czasu)? Cóż, Jezu nie odrzucał też celników. A liberalizm, jednak nie jest anarchizmem. Oczywiście, nie ma jednego liberalizmu, nie ma też jednego anarchizmu.
A obecnie mamy przejawy korporacjonizmu nawet w systemie. Kiedyś to nazywało się Komisją Trójstronną,obecnie to chyba Rada Dialogu Społecznego (czy jakoś tak)?

oto Krzysztof M

nie ma jednego liberalizmu,

nie ma jednego liberalizmu, nie ma też jednego anarchizmu

Mnożenie bytów, czy zwykłe mieszanie? :-))

oto Jasio

Czyli zgadza się pan że

Czyli zgadza się pan że człowiek jest ważniejszy niż wolny rynek i jeżeli wolny rynek niszczy człowieka to powinien podlegać regulacji? A jak odwraca go od Boga to tym bardziej?
Jeżeli racje ma prof. Bartyzel, że liberalizm jest doktryna opartą na naturalistycznej wizji człowieka, podnoszącą wolność osobistą do rangi absolutu to jest to doktryna protestancka całkowicie sprzeczna z katolicką wizją człowieka.
Liberalizm jest błędem o ile pamietam został umieszczony w Syllabus Errorum

oto Skanderbeg

Z tym utożsamieniem wolności absolutnej

z protestantyzmem, to pan :pojechał".
A Bóg naprawdę uczynił człowieka wolnym i dał wolny wybór. Inna sprawą jest co człowiek zrobi z ową wolnością. W kwestiach społecznych czy ekonomicznych, to Kościół często zmieniał postawę. Po prostu, pojawiały się nowe wyzwania.

oto Jasio

E tam zaraz pojechał.

E tam zaraz pojechał. Protestanci od samego początku zrzucali rożnego rodzaju kajdany mówiąc jak np Luter Żr każdy sam dla siebie jest papieżem. Wszyscy więksi ideolodzy liberalizmu byli protestantami więc to od nich świat się musiał dowiedzieć że każdy sam decyduje o sobie, każdy sam wie najlepiej co ma robić. Oczywiście nieszczęsne młode mamusie z czarnego marszu nie wiedzą że to jacyś protestanci wymyślili kilkaset lat temu a cóż innego wykrzykują jak nie „moja wolność najwyższym prawem”
Bóg uczynił człowieka wolnym, ale nie uczynił wolności najwyższym absolutem jak twierdzą liberałowie

oto Krzych Adam

Hmm?

Katolicka nauka społeczna zajmuje się takimi kwestiami jak udział państwa w gospodarce?

oto Jasio

O tak od dawna. Tzn odkąd

O tak od dawna. Tzn odkąd biedota robotnicza ( i to pracująca) zaczęła wylewać się na ulice nie mając co jeść Kościół nie mógł stać na ambonie i krzyczeć „kto nie pracuje to niech i nie je” Tak do dziś krzyczą przodownicy liberalizmu

oto Krzych Adam

Hmmm.

Jednakowoż we wszystkich dokumentach, które można przypisać społecznej nauce kościoła znanych mi nie zdarzylo mi się nigdy widzieć tego tak sformułowanego jak pan to zrobił:

jeżeli pracodawca płaci robotnikom głodowe pensje to tu wolny rynek zawiódł i wobec upadku rodziny musi państwo wkroczyć ze swoimi proludzkimi regulacjami

Znaczy, postulatu że państwowa ingerencja jest właściwym sposobem na osiągnięcie tego co Katechizm Kościoła Katolickiego określa jako sprawiedliwość społeczną.

oto Jasio

No to sięgnijmy do podstaw i

No to sięgnijmy do podstaw i zobaczmy co jest napisane jeszcze ogólnie w Rerum Novarum
„... bez wahania można powiedzieć, że praca robotników jest jedynym źródłem bogactw państwa. Przykazaniem sprawiedliwości jest więc publiczna opieka nad robotnikami taka, by z tego co do dobra publicznego dorzucają, tyle przynajmniej z powrotem otrzymywali iżby sobie zapewnili mieszkanie, odzienie i środki żywności i by łatwiej mogli znosić uciążliwości życia. Stąd wniosek, że państwo winno wspierać wszystko co w jakikolwiek sposób może polepszyć dolę robotników. Nikomu ta opieka nad proletariatem nie zaszkodzi, a owszem pomoże wszystkim, w interesie bowiem państwa leży, aby nie byli narażeni na nędzę, ci którzy dla wszystkich wytwarzają dobra”
Ja wiem że pan to odczyta po swojemu i będzie tłumaczył co tam tak naprawdę jest napisane, ale jednak Magisterium Kościoła i wszyscy papieże po kolei z pana wnioskami zgodzić się nie mogą
A może zgodzi się pan że jednak większośç państw cywilizowanego świata chroni mniej lub bardziej robotników, korzystając w ten sposób z katolickiej nauki społecznej? Jak to jest w zKanadzie, są tam jakieś zasiłki rodzinne, płaca minimalna itd?

oto Krzych Adam

Zgadza się.

Każdy odczytuje po swojemu. Teraz lepiej rozumiem jak pan to odczytał. A w Kanadzie płace minimalne istnieją. W gestii rządów prowincjonalnych. O zasiłkach rodzinnych w które zaangażowane jest państwo, czy to na poziomie federalnym czy prowincjonalnym nie słyszałem.

oto Jasio

No proszę płaca minimalna

No proszę płaca minimalna jest.
Wielu ludzi odczytywało po swojemu dlatego m.in u Jana Pawła 2 jest już więcej konkretów w jaki sposób państwo ma organizować opiekę nad robotnikami

oto Krzych Adam

No jest ta płaca minimalna.

Czy się pojawiła jako odpowiedź na sugestie papieży, w tym Jana Pawła II to już pewien nie jestem. No i wydaje mi sie że do dziś mogą istnieć różniące się interpretacje słów przywódców Kościoła. Nawet po owym konkretyzowaniu przez Jana Pawła II. Stąd były moje pytania. A za odpowiedzi wyjaśniające dziękuję. Jako rzekłem lepiej rozumiem dzięki nim co miał pan na myśli.

oto Jasio

Katolicka nauka społeczna

Katolicka nauka społeczna pojawiła się zanim w Kanadzie była płaca minimalna i wszystkie inne takie rzeczy. Oczywiście sami robotnicy też pod czerwonymi sztandarami coś tam wywalczyli ale to wątpliwe by bez rozsądnego głosu Kościoła państwa tak chętnie by ustępowały
A i czerwoni jak napisał autor Quadragesimo Anno o ile mnie pamięć nie myli, wsłuchali się w naukę Kościoła bo jakby sami przestraszyli się swojej ideologii

oto Jasio

Nie jest. Podobnie jak Nowa

Nie jest. Podobnie jak Nowa Zelandia czy Holandia a jednak z katolickiej nauki społecznej wszyscy korzystają. Mogą o tym nie wiedzieć, Niemcy np. uzywaja nazwy społeczna gospodarka rynkowa. Czy jakoś tak

oto wzl

Holandia

Nie jest. Podobnie jak Nowa Zelandia czy Holandia a jednak z katolickiej nauki społecznej wszyscy korzystają.

Maria Dąbrowska w swoim Dzienniku z dnia 13.X.1957 napisała m. in.:

"Zapomniałam odnotować, że w Warszawie dzięki Bartelskiemu i z nim odwiedził mnie Holender (nazwiska zapomniałam), który chce tłumaczyć 'Noce i dnie'. Dawno nie miałam równie przyjemnej wizyty cudzoziemca. Sympatyczna powierzchowność, polonista i muzyk z ukończonym konserwatorium, nawet w ciągu krótkiej wizyty opowiedział niezwykle ciekawe rzeczy. M.in. że Holandią rządzi obecnie koalicja katolików z socjalistami i że takie rządy są odbiciem rzeczywistej sytuacji w społeczeństwie. Że wbrew powszechnemu mniemaniu Holandia nie jest krajem większości protestanckiej, uchodzi za protestancką, bo protestancki jest dwór królewski; katolicy jednak mają zwykle większość w wyborach. A jednocześnie Holandia to kraj o największym odsetku oficjalnych bezwyznaniowców, których liczba dochodzi do 30%. Najdłuższe są tam chyba tradycje świeckie, już dziadek mojego gościa, żyjący jeszcze i mający 90 lat nie był chrzczony."

oto Jasio

Wtedy to i pewnie w Belgii

Wtedy to i pewnie w Belgii były pełne Kościoły. Ale w gruncie rzeczy M. Dąbrowska potwierdza to co powiedziałem, że wiele państw wysoko rozwiniętych korzysta z katolicyzmu nawet o tym nie wiedząc

oto Jasio

Szanowny Autorze

Szanowny Autorze
A jeżeli w Polsce są tacy co chcą Halloween i chcą podlizywać się gomorytom to co z nimi? Do piwnicy? A co z red. Michalkiewicza w ogóle za liberał skoro chce zabrać innym to co chcą robić?
Ciekawe jak się do tego odniesie inny liberał, pan JKM, chociaż i tu liberalizm może się poplątać, wszak sodomitów chyba też nie znosi

oto Krzych Adam

Dlaczego akurat do piwnicy? I po co akurat tam?

w towarzystwie Rosjan nie musielibyśmy już obchodzić halloween, ani też podlizywać się sodomitom i gomorytom

Ci którzy nie chcą obchodzić Halloween, ani też podlizywać się sodomitom i gomorytom by nie obchodzili i nie podlizywali się, a różne odmieńce chcące obchodzić Halloween, albo podlizywać się sodomitom i gomorytom mogłyby to robić w swym własnym gronie. Jeśli chcieliby na przykład w piwnicach, to także i tam, ale niekoniecznie wyłącznie.

oto Jasio

Sugeruje pan że bez

Sugeruje pan że bez towarzystwa Rosjan musimy obchodzić Halloween i podlizywać się gomorytkom?
Ja tego nie zauważyłem u siebie, ale może sam nie wiem co robię?

oto Krzych Adam

Nie, niczego podobnego nie sugeruję.

Zwracam tylko uwagę na to że "nie będziemy musieli" robić czegoś to nie to samo, co "będzie nam zabronione" czynienie tego czegoś. Niestety, co do tego czy pan wie co robi, czy też nie, z grzeczności wypowiadać się nie będę.

oto olrob

Michalkiewicz

Michalkiewicz jest specyficznym liberałem, mianowicie liberałem konserwatywnym, co oznacza że jego liberalizm ograniczą się do sfery ekonomicznej.

oto Jasio

Ja to rozumiem, ale katolicka

Ja to rozumiem, ale katolicka nauka społeczna odnosi się również do sfery ekonomiczno-gospodarczej, a w zasadzie to i nawet powstała w reakcji na nadużycia gospodarcze liberalizmu. A wiec ideologii promowanej przez m.in. Redaktora Michalkiewicza

oto Jasio

No to zwrócił pan uwagę,

No to zwrócił pan uwagę, dziękuje i przyjmuje do wiadomości, ale nurtujące mnie pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Jak przyjdą Rosjanie to nie będziemy musieli obchodzić Halloween i kłaniać się gomorytkom to nie znaczy że teraz jakby musimy? Nie ma tu takiej sugestii?
Bo wie pan, można to ciągnąć dalej i zapytać co jeszcze bez musimy bez właściwej opieki
I kto to są właściwie ci „my” bo może to wcale nie o mnie chodzi i niepotrzebnie się tu gorączkuje

oto Krzych Adam

Przykro mi, ale nie czuję się na siłach by odpowiedzieć.

Na tak sformułowane pytanie. Poza być może jednym aspektem. Owego gorączkowania się. Ja na przykład się nie gorączkuję z tego powodu, zatem nie widze też sensu w pańskim rozgorączkowaniu. Dodatkowo mogę zaoferować parę mych własnych przemyśleń, które być może okażą się przydatne.

Ja tak to odbieram, że jest to cytat z red. St. Michalkiewicza dokonany przez Autora z tym że podobno "musimy obchodzić Halloween, a także podlizywać się sodomitom i gomorytkom". Pan Redaktor znany jest z kwiecistego języka, zatem nie traktowałbym owego "musimy" tak dosłownie jak w przysłowiu: "Musi to na Rusi...". albowiem nie tylko w Polszcze, a także za oceanem, skąd przybył do Polski Halloween, czy na innych obszarach zgniłego Zachodu, skąd pochodzi podlizywanie się sodomitom i gomorytkom to jak wiadomo "jak kto chce".

Raczej tu chodzi o to, że jak to mówi inne przysłowie: "Jakeś wlazł między wrony, musisz krakać jak i ony". Fizycznego przymusu nie ma. BTW, od ponad 30 lat żyję w kraju Halloweenu i podlizywania się sodomitom i gomorytkom, ale bez rozgorączkowania staram się, jak dotąd w pełni skutecznie, olewać i to i to.

oto olrob

Rosjanie

Rosjanie coraz silniej wracają do prawosławia, a tymczasem ruchy i organizacje dewiantów jak również głupie mody przychodzą do nas z zachodu.

W przewidywalnym czasie Rosja nie jest w stanie podbić Polski, nawet gdyby chciała. Jerzy Targalski wypisuje głupoty.

oto Jasio

A to ja wiem że głupie mody

A to ja wiem że głupie mody przychodzą do nas z zachodu. To nawet nie to że wieszcze XIXw o tym pisali ale niech pan Skargi posłucha. Już wtedy grzmiał że jak nasladowac będziemy heretyki to Rzeczpospolita zginie.
Problem w tym że naśladować zaczęliśmy również wschód i w tym Mickiewicz, Bocheński czy Koneczny upatrywali upadku.

oto Jasio

A to ja mam podobnie, wcale

A to ja mam podobnie, wcale mi Rosją nie jest potrzebna by nie kłaniać się gomorytkom i sodomitom
A tak jak jesteśmy przy Kanadzie to był tam niedawno red. Sumliński, którego też trochę słucham i mówił o Polce pracującej w więzieniu dla kobiet do którego przywieziono wielkiego murzyna skazanego za gwałt. Dlatego do więzienia kobiecego bo w trakcie procesu uświadomił sobie że jest kobietą

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.