I co nam Pan zrobi?

Tomasz Komenda przesiedział w więzieniu 18 lat za niewinność. Trafił tam bo prokuratorowi nie chciało się dokładnie przeczytać akt, sędziemu (sędzinie?) nie przyszło do głowy zweryfikować opinii biegłego. Generalnie - przez ogólny bałagan i tumiwisizm wszystkich tych dzielnych ludzi w togach, połączony z przekonaniem o bezkarności bo „co nam kto zrobi?”.

„Nie oddamy panu płaszcza i co nam Pan zrobi” – mówi klasyczny tekst z „Misia” filmu Stanisława Barei. III RP dokładnie tak samo funkcjonuje tylko zasada „Co nam Pan zrobi?” stała się wszechogarniająca.

Co kto zrobi prokuratorowi czy sędziemu kiedy skargę rozpatrywać będzie kolega zza biurka. Tzw. kontrola instancyjna jest w Polsce totalną fikcją. Skarżę się – powiedzmy – do Prokuratora Generalnego na Prokuratora Rejonowego z Nysy. Prokurator Generalny – a jakże – nie wyrzuca od razu mojej skargi do kosza, ale grzecznie odsyła ją do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu informując mnie że tam ją wysłał. Pani Basia – sympatyczna listonoszka obsługująca moje biuro od lat - przynosi mi list polecony z Warszawy, informujący, że moja skarga poszła do Wrocławia.

Prokurator Regionalny – jak najbardziej nie traktuje mnie „z buta” - ale przesyła sprawę do Prokuratury Okręgowej w Opolu informując mnie, jak należy listem poleconym, że właśnie tam ją wysłał. Pani Basia – listonoszka po raz kolejny odwiedza moje biuro.

Dalej sprawa się toczy ustalonym rytmem. Prokuratura z Opola dzwoni do swoich kolegów z Nysy pytając: „Co tam ten Sanocki znowu na was nawymyślał?” Po czym oczywiście odpowiada mi, że wszystko jest w porządku bo nie stwierdzono uchybień. Przecież prokurator z Opola nie będzie się wygłupiał i nie będzie dokuczał swojemu koledze z Nysy, z którym tyle razy spotykali się na różnych imprezach, zjazdach, imieninach czy szkoleniach. Ludzie się zżywają z sobą, a sztama środowiskowa jest w Polsce najsilniej ugruntowaną tradycją. Jakie tam „dobro publiczne”? Kolesiostwo – to jest zasada i główna narodowa tradycja! Starsza i mocniejsza niż Dzień
Wszystkich Świętych. Dziś ja ci uratuje tyłek, jutro ty mnie – bo przecież żyć trzeba i nie będą jacyś wariaci nam dokuczali!

„Zawsze broniłam sędziów. Uważam, że sędziowie są zupełnie nadzwyczajną kastą ludzi” - mówi klasyczny już tekst sędziny Kamińskiej. I to jest prawdziwe oddanie sposobu myślenia tych dzielnych ludzi.

Właśnie poczucie bezkarności i kastowości sprawia, że zapadają takie skandaliczne wyroki jak ten na Tomasza Komendę, a nie jest to bynajmniej jakiś jednostkowy przypadek. Toć w Nysie właśnie toczy się proces przeciwko Adamowi P. – kompletnie niewinnemu człowiekowi, o czym oświadcza poszkodowany, świadkowie i monitoring. I co? I nic. Prokuratorka widziała monitoring dopiero na rozprawie, mechanicznie podpisała podsunięty jej przez policjantów akt oskarżenia i proces trwa.

A ile podobnych spraw znam z całego kraju! Ludzie siedzą w więzieniach skazani na wieloletnie wyroki na podstawie pomówień, bez dowodów, sędziowie popełniają rażące błędy, nie czytają akt, pomijają zeznania – bo tak im pasuje. I co? I nic! „Nie oddamy Panu płaszcza i co nam Pan zrobi?”

Czy jest jakiś sposób na naprawę tego stanu rzeczy?

Tzw. „reforma Ziobry” nie jest żadną reformą bo nie naprawia mechanizmów i nie poddaje sędziów zewnętrznej kontroli. Minister i sejmowa większość wzięła sobie tylko trochę więcej uprawnień kosztem „nadzwyczajnej kasty”. Na pewno to lepiej, ale jaka różnica czy kasta będzie samodzielna czy upolityczniona. Zawsze pozostanie kastą.

Drugie źródło patologii leży – niestety – w polskiej mentalności. My Polacy mało jesteśmy obywatelami, bardziej kombinatorami. Nie cenimy dobra wspólnego, lubimy tych którzy nam coś „załatwią”, nie kwapimy się do obrony krzywdzonego sąsiada. Dopiero jak mnie się dzieje krzywda to protestuję. Ta „pańszczyźniana” mentalność, obojętność na dobro wspólne jest poważną przyczyną kryzysu państwa i zepsucia wymiaru sprawiedliwości. I nie widać jaka reforma mogłaby w tym zakresie coś zmienić.

oto Janusz Sanocki Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP.
Dziennikarz, polityk, były burmistrz Nysy, jeden z liderów Obywatelskiego Ruchu JOW, inicjator Kongresu Protestu.
Autor Miesiąca Prawicy.net w lipcu 2013

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.40909
Ogólna ocena: 4.4 (głosów: 22)

Tematy: 

Dyskusja

oto Dubitacjusz

Uważam, że naprawa powinna być wewnętrzna

to samo środowisko prawnicze (całe: profesorowie, sędziowie, adwokaci, prokuratorzy, radcy) powinni określać standardy i z niego rozliczać.

oto MSzach

'Środowisko myśliwych' albo

'Środowisko myśliwych' albo 'środowisko nauczycieli' , wojskowych, rolników, górników, pierdziurzędników etc - wszystkie te uprzywilejowane grupy powinny się autonaprawiać...(?!)
Czasem myślę że np z ministerstwem sprawiedliwości nie powinien mieć styczność nikt z tych przez Pana wymienionych 'fachowców' z branży, a jedynie co to powinni mieć udział opiniotwórczy a projekty ustaw powinno takie ministerstwo zamawiać u nich w drodze konkursu....
I analogicznie w pozostałych ministerstwach.

oto Terebesz

Sędziowie mieli się sami zlustrować - i co?

Na razie jedyny plus sytuacji jest taki że banda sędziowska nie wstydzi się być bandą i chyba do wszystkich już dotarło z kim mamy do czynienia. Oni się nie zmienią sami z siebie, bo i po co mieliby to robić? Próba podporządkowania ich innej bandzie - politycznej - jest być może lepsza niż status quo, ale nawet gdyby przeprowadzono ją do końca (a wiemy już, że się nie uda) to i tak nie wpływa na meritum problemu.

oto Dubitacjusz

Takie wypowiedzi pokazują, jak PiSowska szczujnia

odbiera szacunek ludziom służącym temu, by prawo w Polsce było przestrzegane.
Trzeba wierzyć, że w środowisku są ludzie uczciwi, profesjonalni i zdolni do poprowadzenia naprawy.

oto MSzach

A Pan tu z tymi 'uczciwym i

A Pan tu z tymi 'uczciwym i profesjonalnymi' oczekuje jakiegoś utopijnego ideału. Że nagle ci sami uczciwi, najmądrzejsi i najroztropniejsi zaczną górować nad tymi mniej uczciwymi.(?). Takie szukanie algorytmów dla porządkowania życia ludzkiego... choć przynajmniej od 2 tyś lat wiadomo że to niemożliwe.

Jedynym rozwiązaniem jest likwidacja monopolu sędziowskiego na orzecznictwo sądowe na rzecz ŁP .
Jedynym...
Natychmiast jakość śądownictwa by wzrosła. I to nawet bez wymiany kadr....

oto Krzysztof M

Dlatego na ławników wybiera

Dlatego na ławników wybiera się ludzi statecznych.

oto Terebesz

Ławnicy

procesów z udziałem ławników nie prowadzi się latami, jak u nas. Tak zupełnie na marginesie.

oto Dubitacjusz

Jakich znowu "statecznych"?

W systemach anglosaskich losuje się z list wyborców. I uczestnictwo jest obligatoryjne.

oto Krzysztof M

W systemach anglosaskich

W systemach anglosaskich losuje się z list wyborców. I uczestnictwo jest obligatoryjne.

Nie wiedziałem. Przepraszam. Jednak wątpię, żeby ławnikiem został by tam miejscowy narkoman oczywiście widniejący na liście wyborców.

oto Dubitacjusz

Dalej jest jakaś procedura

Trzeba by poszukać szczegółów.

oto Dubitacjusz

P.S. Jest sprawdzanie ewentualnej stronniczości.

Pamiętam, że przy procesie czarnego ex-futbolisty OJ Simpsona (oskarżanego o zamordowania białej byłej żony) były cyrki, czy biali sędziowie przysięgli nie będą stronniczy.

oto gość

Zostałby jeśli żadna ze stron

Zostałby jeśli żadna ze stron by go nie odrzuciła (zarówno oskarżyciel jak i oskarżony mają prawo odrzucić część wylosowanych ławników).

oto MSzach

Ot kuźwa. Jak ci anglosasi to

Ot kuźwa. Jak ci anglosasi to robią skoro u nich takiego ślamazarstwa rozpraw jak w Polsce nie ma?
Może...
... brak wokand bo wcześniej odstrzeliwują sobie prywatnie łby bo państwo obywateli się nie obawia i broń legalnie pozwala mieć...?! Może.

oto Dubitacjusz

Nie wiem, jak robią, ale przy polskich długich procesach

samo wprowadzenie ław przysięgłych jest kompletnie bez sensu. Nie można oczekiwać, że normalni ludzie będą po roku pamiętać, jak zeznawał świadek, ani tego, że nie będzie z nimi kontaktu ws. rozprawy.

BTW, w anglosaskich sądach i tak rozprawę prowadzi sędzia, ława cicho śledzi i tylko orzeka o winie.

oto MSzach

No ma Pan rację że samo

No ma Pan rację że samo wprowadzenie ław to noe wszystko. Ale jest to najistotniejsze w kontekście w którym zaczęliśmy rozmawiać czyli skazania Pana Komendy...
To Pan łaskawie rozmnożył byty pod tym wątkiem....

oto Janusz Sanocki

Dubitacjusz....

Jejku! Ja nie mogę się nadziwić komentarzom D. Dyć właśnie wprowadzenie ławy przysięgłych WYMUSIŁOBY prowadzenie procesu w trybie trial - dzień po dniu. Bo przysięgłych nie można by trzymać pod kluczem przez trzy lata. To kurde takie proste popatrzeć na świat i pomyśleć, a nie ideologiczne powtarzać bzdury rodem ze złotych myśli JKM czyli, że lud jest głupi, a tylko liderzy mądrzy. I to liderzy z UPR (i pochodnych).

oto gość

Za każdym razem jak w związku

Za każdym razem jak w związku ze sprawą Komendy ktoś przytacza system anglosaski jak wzór dla naszego, to ja naprawdę pękam ze śmieku

Może, któryś z tych "anglosasologów" wyjaśni dlaczego w USA grono skazanych, a lata potem uniewinnionych w wyniku zbadania DNA liczy już 330 osób i każdego roku powiększa się o co najmniej kilkunastu kolejnych (podkreślam: te 330 osób obejmuje wyłącznie uniewinnionych ze względu na zbadanie DNA i okazanie się, że DNA skazanego jest inne niż DNA sprawcy, liczba jest dużo wyższa jeśli dodać uniewinnionych z innych powodów). W USA takich "Komendów" uwalnia się średnio co kilka tygodni - tak to spowszedniało, że media w zasadzie przestały o tych uniewinnieniach pisać (tak jak o strzelaninach w szkołach, swoją drogą, bo też jest średnio jedna co kilka tygodni).

oto MSzach

Jest nas 10 razy mniej. Myśli

Jest nas 10 razy mniej. Myśli Pan że U nas nie było tylu pomyłek? Chyba że liczą się tylko te od KŚ to wtedy ma Pan rację. U nas orzekaliśmy bezbłędnie..

Poza tym diametralna różnica między systemem Common law a naszym polega na tym. że tam obywatel ma szansę po stokroć większą na sprawiedliwość w zderzeniu z kimś z dużym kapitałem czy z despotyzmem ustawodawczych kolektywów

To albo się kupuje albo pęka że śmiechu...

oto gość

Jest nas 10 razy mniej.

Jest nas 10 razy mniej.
9 razy. Nadal: mając "amerykańskie" wskaźniki takich "Komendów" powinniśmy mieć ok. 40-stu uniewinnionych na bazie zbadania DNA i dużo więcej jeśli dodać inne powody.

Myśli Pan że U nas nie było tylu pomyłek
Ale w USA na pewno błędnie skazanych siedzi parę tysięcy w tym ze 100 skazanych na karę śmierci za coś czego nie zrobili, bo DNA sprawcy udaje się pozyskać w mniej niż 10% przypadków skazań i większość z nich (o ile nie pojawi się jakaś nowa technologia) nigdy nie zostanie uniewinnionych.

Chyba że liczą się tylko te od KŚ to wtedy ma Pan rację.
Skazanych na karę śmierci wśród tych 330-stu było 20-stu.

Poza tym diametralna różnica między systemem Common law a naszym polega na tym. że tam obywatel ma szansę po stokroć większą na sprawiedliwość w zderzeniu z kimś z dużym kapitałem

Acha... tylko, że z tych 330-stu uniewinnionych po badaniach DNA prawie wszyscy mieli obrońce z urzędu lub z taniej kancelarii. Prawie nie ma wśród nich ludzi, których było stać na wynajęcie kancelarii adwokackiej "z prawdziwego zdarzenia".
No i jeszcze przypomnijmy sprawę O.J. Simpsona, który mimo oczywistych dowodów dokonania morderstwa został uniewinniony dzięki zatrudnieniu najdroższych adwokatów.
To tyle jeśli chodzi o te większe szanse na sprawiedliwość dla ludzi nie dysponujących kapitałem.

oto MSzach

U nas w naszym systemie

U nas w naszym systemie prawnym obywatel jest nikim w obliczu tyranii większosci stanowiącej prawo . U nich ma szansę...
U nas można próbowac kraść w ten sam sposób wielokrotnie i kazda sprawa bedzie oddzielną subiektywną oceną sędziów; u nich precedens likwiduje te same przypadki naprawiając nieomylne u nas prawo....
U nas sąd kieruje się przede wszystkim literą prawa ; u nich najpierw sumieniem...
Bo u nas system sądowniczy konstruuje jednostkę/obywatela podporządkowaną neobolszewizującemu kolektywowi; u anglosasów upodmiotowiony obywatel tworzy SAM kolektywne wspólnoty...

Albo to się rozumie albo nie i nic na to nie poradzę.
EOT

oto gość

Demagogia.

Demagogia.
Statystyki w postci ilości niesłusznie skazanych definitywnie tej demagogii zaprzeczają, podobnie jak fakt że wśród tych niesłusznie skazanych są praktycznie sami biedni.
A tych 20 skazanych na karę śmierci a potem uniewinnionych po badaniach DNA świadczy o czymś całkiem odwrotnym niż Pan konfabuluje.

oto Ireneusz

?

W Wielkiej Brytanii nie orzeka się kary śmierci. A taki system był wskazany jako dyskutowany. Jeśli zaś mówimy o systemie amerykańskim, to trzeba jeszcze uznać różnice międzystanowe, podejście sądu do człowieka. Prawdą jest, że sądy popełniają błędy. Prawdą jest, że sprytny i uznany (z koneksjami) prawnik jest w stanie wykorzystać wszystkie możliwe będy policyjne lub nieprawidłowość zgłoszenia dowodów. To że w USA wypuszczani są czasem ludzie na których "są niezbite dowody" jest właśnie demagogią, albowiem to problem z tą "niezbitością" dowodów powinien być podneisiony, a nie problem prowadzenia przewodu sądowego. Pan z całą pewnością nigdy nie miał do czynienia z naszym polskim wymiarem sprawiedliwości, albo miał po prostu zbyt dużo szczęścia. Lekceważenie człowieka to jest coś, co tutaj jest nagminne, a tam się zdarza. I tyle w temacie...
A tu sprawa była ewidentna, z tego co pojawia się w mediach. Policja nie poprowadziła sprawy należycie, a sąd zamknął oczy i skazał. Tak to wygląda w opisie medialnym. Sam niestety nie zajmuję tutaj stanowiska, bo nic o tej sprawie nie wiem. Ale z tych spraw, które znam - mogę jedynie poprzeć przedmówcę - potrzebna nam jest natychmiastowa jakościowa zmiana w prawodawstwie. Prawa nie da się pisać w sposób taki, jak to się dzieje u nas. Bo przestępcy są o krok do przodu, mogą kraść, napadać - a sprytny prawnik w Polsce jest w stanie zmienić czyn na inny paragraf i wyciągnąć bandziora na jakieś nic nie znaczące "zawiasy". Za kradzież czekoladki idzie się siedzieć. Za brutalny gwałt - dostaje się "zawiasy".

oto gość

Jeśli zaś mówimy o systemie

Jeśli zaś mówimy o systemie amerykańskim, to trzeba jeszcze uznać różnice międzystanowe, podejście sądu do człowieka. Prawdą jest, że sądy popełniają błędy.

Przecież wytykam to, że w systemie amerykańskim wcale tych błędów nie jest mniej.

To że w USA wypuszczani są czasem ludzie na których "są niezbite dowody" jest właśnie demagogią,

Przecież wytykam, że równocześnie skazuje się tam na podstawie sfabrykowanych dowodów na pewno setki (a najprawdopodobniej tysiące) niewinnych, ale biednych (bo bez grubej forsy nie ma szans na dowiedzenie, że doszło do fabrykacji), a bogatych masowo uniewinnia przy niezbitych dowodach.
I taki system niektórzy stawiają jako wzór do naśladowania dla Polski.

oto baba jag

Ciekawe czy wiedzą

I taki system niektórzy stawiają jako wzór do naśladowania dla Polski.

o obozach pracy w tym kraju wszelkiej szczęśliwości i o tym ,że na zadupiu Panem życia i śmierci jest pan szeryf z panem sędzią.

oto MSzach

Naoglądał się Pan strzępów

Naoglądał się Pan strzępów niezdrowo oddzialywujących informacji. -:)

oto baba jag

Powiem inaczej

naoglądałem się amerykańskich starych filmów, jak:

Skazani.Na.Shawshank, Grona Gniewu, Footloose i parę innych,których tytułów nie pamiętam.

Zielone światło dla pracy amerykańskich więźniów na rzecz prywatnych korporacji zapaliła ustawa z 1979 r. (Prison Industry Enhancement Certification Program). Jest tylko jeden problem. Aby więzienie było rentowne, musi być obsadzone co najmniej w 70 proc. Jak tego dokonać? Lobbując na rzecz zaostrzenia przepisów – tylko w ciągu ostatnich 10 lat największe firmy wydały na ten cel 45 mln dol. W efekcie liczba więźniów w amerykańskich więzieniach wzrosła z 280 tys. w 1970 r. do 2,3 mln obecnie. Nie jest to rezultat wzrostu populacji, lecz rygorystycznego prawa. W 1980 r. odsetek więźniów przypadających na każde 100 tys. Amerykanów wynosił 220. Dziś to 753, co szokuje jeszcze bardziej, jeśli odniesiemy go do innych państw: Rosji (480), Polski (222), Australii (130), Niemiec (80) czy Islandii (36).

http://www.focus.pl/artykul/biznes-zza-krat-czyli-...

Według niektórych klientów Erin Brockovich to tylko wymysł komunistycznej propagandy

oto gość

A tych 330 (z czego 20

A tych 330 (z czego 20 skazanych na karę śmierci) uniewinnionych po zbadaniu DNA i okazaniu się, że DNA skazanego jest inne niż DNA sprawcy to też "strzępy niezdrowo oddziaływujących informacji" czy jednak fakty?

oto Ireneusz

Szeryf i sędzia

Wszystko pięknie i ładnie. Trzeba wziąć pod uwagę, że na Południu utrzymały się mikrospołeczności, same siebie dzierżące. To cena wolności. Oczywiście, jeśli w danej miejscowości panuje układ mafijny, to może być źle (dla niektóych lub dla większości). Ale tak naprawdę nie ma tak dobrze, jak pokazują infantylne holywoodzkie filmiki, będące oczywiście własnosnością Sami Wiecie Kogo. Bo to one mają pokazać, że potrzebny jest osobiście Rambo do walki z korupcją, a nie zwykły szary człowiek. Aby ludziska stali się bardziej i jeszcze bardziej dla władzy potulni. Jest jeszcze policja federalna. Jej boją się i ten sędzia, i ten szeryf. Federalni odpowiadają już przed rządem stanowym, ale i przez rządem całego kraju.

oto baba jag

Kolejna nieprawdopodobna gówno prawda

Bo przestępcy są o krok do przodu, mogą kraść, napadać - a sprytny prawnik w Polsce jest w stanie zmienić czyn na inny paragraf i wyciągnąć bandziora na jakieś nic nie znaczące "zawiasy".

Ile ma Pan na swoim koncie spraw sądowych?

oto baba jag

Ile

"cyferkę" poproszę. Pytanie jest w sumie chyba jasne.Tak pytam w sumie retorycznie, bo gdyby Pan miał styczność z tą mafią prawniczo sędziowska to by Pan wiedział ,że zarówno w kraju nad Wisła jak i w kraju wiecznej szczęśliwości prawnik bez zgody sądu niczego nie osiągnie. Dodatkowo w kraju węgla i stali każdy dowód można pominąć jako nieistotny , a każdą wypowiedź usunąć z protokołu,a ostatecznie wszystko utajnić i zrobić tak jak się komu podoba.

oto Ireneusz

A jaki jest sens tego przekomarzania się?

Bo mi się zdaje, że ktoś tu ma kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem tekstu pisanego. Nigdzie nie pisałem o krainie szczęśliwości, a jedynie napisałem, że w systemie prawa precedensowego ZUPEŁNIE inaczej podchodzi się do spraw sądowych. No i że mnie ten właśnie sposób się bardziej podoba, uważając go za kilka skal lepszy. Choćby z tego powodu, że popełniając jeden czyn, który już raz był gdzieś procedowany - nie ma żadnej potrzeby prowadzenia takiej rozprawy ponownie. Wystarczy zakatalogowanie jedynie czynu i po sprawie.
Pan najwyraźniej nie spostrzegł tego zaś cytatu:

Prawdą jest, że sprytny i uznany (z koneksjami) prawnik jest w stanie wykorzystać wszystkie możliwe będy policyjne lub nieprawidłowość zgłoszenia dowodów.

Takie rzeczy dzieją się w naszym sądownictwie, ale też i w tym sądownictwie wykorzystującym zasadę precedensową.
Pewnie to dla wielu truizm, ale sprawiedliwość realna to jest tylko i wyłącznie w Niebie

oto Zoan

Obecne ciągnące się latami

Obecne ciągnące się latami procesy, tak samo jak i trzymanie ludzi w więzieniach nie tylko bez wyroku ale nawet bez aktu oskarżenia to jak rozumiem też wina ławników. Sorry "ławkowych" jak popisując się kulturą ich pan nazywa...

oto baba jag

Oczywiście,że tak :)

bo przecież według geniusza z Kanady za areszty wyciągające w III ry py odpowiada, nie co innego jak komunizm.

oto Terebesz

Trzeba wierzyć?

Skoro trzeba, to przyjmijmy że wierzę. Tylko co z tej wiary, kiedy widać standardy narzucają bezwzględni psychopaci a nie uczciwa, niechby i było, większość?

oto Krzysztof M

Trzeba wierzyć, że w

Trzeba wierzyć, że w środowisku są ludzie uczciwi, profesjonalni i zdolni do poprowadzenia naprawy.

Są. A jak pan sobie wyobraża ich działalność naprawczą?

Zdolnym to można być. I co z tego? :-)

oto Krzysztof M

naprawa powinna być

naprawa powinna być wewnętrzna

Jak powiedział były poseł A. Fedorowicz "Szczury nie przeprowadzą deratyzacji". :-)

oto Palimpsest

Przygrzmocił Pan conajmniej jak Rosati z kanapkami,

albo Gowin z nie wiązaniem własnego końca z końcem miesiąca. W polityce ciągnęłoby się to za Panem jak smród po gaciach. Na PN towarzystwo rozgęgane. Zapomni wnet.

oto Dubitacjusz

Jeśli to bylo do mnie, to nie rozumiem.

Przecież napisałem rzecz oczywistą, nie da się naprawić sądownictwa bez środowiska prawniczego. Kontrola ludu zawsze będzie iluzoryczna. Z kolei kontrola polityczna będzie łamać niezawisłość sędziów w interesie władzy.
I chyba tak samo jest oczywiste, że nowe środowisko nie spadnie z nieba.

oto Czesław

"Miś" Barei

Gdyby tak jakiś filmowiec zrobił film składający się z prawdziwych "kawałków" wziętych z rozpraw przeciwko Adamowi Słomce, to wreszcie przestalibyśmy śmiać się z socjalistycznego "Misia" a każdy zobaczył by nie tylko śmieszną tą III-ą RP ale jednocześnie tragiczną.

oto adam_54

Dla chcącego, nic trudnego....

Czy jest jakiś sposób na naprawę tego stanu rzeczy?

Usunąć z konstytucji "prawnicze g#wno, nasrane na polską wycieraczkę" w 1921 roku i do dzisiaj tak wspaniale nam śmierdzące, w postaci art 174 - problem rozwiązany !
A dopóki się nie usunie tego "prawniczego g#wna, nasranego na polską wycieraczkę".... tego państwa, Polską zwanego, nigdy się na nogi nie postawi !

oto gość

Panie Adamie, nie jest

Panie Adamie, nie jest jeszcze aż tak źle z tym wymiarem sprawiedliwości... Już kiedyś o tym rozprawialiśmy (ale nie mam niestety linka) Otóż pragnę Pana poinformować, że wygrałem także "apelację"! Żadna ze stron nie posunęła się do zastosowania "środków niedozwolonych", więc sądy nie miały żadnych powodów rozsądzić sprawy sprawiedliwie, czyli "po mojej stronie" :-)
Ustosunkowana "konkurencja" - podpuszczona zapewne przez adwokata - wierzyła, że ma pewną wygraną, a ja nie chciałem uciekać się do czynów zabronionych z powodów moralnych :-) W jednym nie miał Pan wtedy racji: niczego nie musiałem robić, żeby wygrać tę sprawę... Pozdrawiam Pana

oto chłop jag

Problem jest nie do rozwiazania

ponieważ Polskę odebrano tubylcom już dawno.
Wniosek?
Te całe sadownictwo to integralna część polskojęzycznej wspólnoty rozbójniczej - okupującej atrapę Polski - tołażysze.

oto Krzysztof M

Polskę odebrano tubylcom już

Polskę odebrano tubylcom już dawno

Sądownictwo - oddaliśmy.
Prawodawstwo - oddaliśmy.
Medycyna - oddaliśmy.
Edukacja - oddaliśmy.
Uczelnie humanistyczne - oddaliśmy.
...
Czy my zasługujemy, żeby mieć własne państwo?

oto gość

Wy Panie Krzysztof M. nie

Wy Panie Krzysztof M. nie zasługujecie (choćby dlatego, że chcieliście bezwzględniego zakazu eksmisji zakazującego wyrzućić nawet włamawacza)

oto Krzysztof M

choćby dlatego, że

choćby dlatego, że chcieliście bezwzględniego zakazu eksmisji zakazującego wyrzucić nawet włamawacza

Pierwsze tak. Drugie - nie. Rozhulał się pan... :-))

oto gość

Problemy z logiką widzę -

Problemy z logiką widzę - jeśli w zakazie są wyjątki (np. w stosunku do włamywaczy), to zakaz nie jest bezwzględny.

oto Krzysztof M

jeśli w zakazie są wyjątki

jeśli w zakazie są wyjątki (np. w stosunku do włamywaczy), to zakaz nie jest bezwzględny

I co? :-) Pan coś udowodnił? Komu? :-)

oto gość

Udowodniłem osobom

Udowodniłem osobom postulującym bezwzględny zakaz eksmisji, że chcą zakazu zakazującego eksmitowania włamywaczy (między innymi, bo także niemożliwa byłaby eksmisja znęcających się na rodziną, niszczących przydzielony lokal, prowadzących w takim lokalu np. agencję towarzystką itp. itd.).

oto Krzysztof M

Udowodniłem osobom

Udowodniłem osobom postulującym bezwzględny zakaz eksmisji, że chcą zakazu zakazującego eksmitowania włamywaczy

To teraz niech pan wskaże te osoby... :-))))))

oto Stary

Nic nie róbta !

I na sam koniec tołażysze ksiądz wszystko wam powie – czytaj jak w tytule! Czy nie wspaniałe ? Prawie jak sam Owsiak.

oto mmm777

Tak o tym u Pilipiuka, faktycznie tak było?

“Tomasz Komenda wyszedł na wolność. W 2004 roku został skazany na 25 lat za zgwałcenie, pobicie i porzucenie na mrozie nastolatki. Dziewczyna zmarła. Po 18 latach sąd, uznał że zaszła fatalna pomyłka. Co więcej aresztowano prawdopodobnego sprawcę.
Dziewczyna poszła na dyskotekę. Prawdopodobnie za dużo wypiła. Gdy przed lokalem dochodziła do siebie, do grupki uczestników podszedł facet który podał się za jej brata. Zabrał ją do auta. Rankiem znaleziono ją na nieodległej posesji – martwą.
W toku tamtego śledztwa zabezpieczono ślady biologiczne oprawców. Stwierdzono że było ich dwu albo trzech. Na zwłokach znaleziono ślad ugryzienia który pasował do szczęki Komendy. Na jego kurtce z kolei znaleziono włosy należące do dziewczyny. Także porównanie śladów zapachowych wskazało na niego. Miał alibi od 12 osób(!!!), jednak w toku śledztwa przyznał, że był tego wieczora w okolicach dyskoteki. Później zeznania i przyznanie się do winy odwołał twierdząc że policja wymusiła je biciem.
Zeznania były niespójne – chłopak jest na granicy upośledzenia umysłowego. Sąd na podstawie zebranych dowodów przyjął że Komenda był uczestnikiem gwałtu i kryje swojego wspólnika albo wspólników.”

oto Krzysztof M

Jeśli to

Jeśli to

Na zwłokach znaleziono ślad ugryzienia

i to

chłopak jest na granicy upośledzenia umysłowego

jest prawdą, to mogło być tak, że miał kontakt z pijaną, jako członek grupy. Ale go pogonili i potem sprawę załatwili już bez niego. A on niczego nie wiedział. Toby tłumaczyło jego rozpacz przy ogłaszaniu wyroku.

oto MSzach

(usunięte)

(usunięte, pogardliwe określenie rozmówcy)

oto MSzach

Skrucha

Zagalopowałem się choć próbuję takich per personalnych argumentów unikać.
Pozostało przeprosić Pana Krzysztofa M co niniejszym czynię....
Pozdr.

oto Krzysztof M

Pozostało przeprosić Pana

Pozostało przeprosić Pana Krzysztofa M co niniejszym czynię....
Pozdr.

"Pozdr." - Mnie, czy redakcję? :-)

oto MSzach

Oczywiście że Pana -:))

Oczywiście że Pana -:) (i redakcję przy okazji -:)) )

oto Krzysztof M

A to wzajemności. :-)

A to wzajemności. :-)

oto Palimpsest

Wszystkie jednolite zawodowo/ideowo/biznesowo

środowiska kryją się wzajemnie. Lekarze kryją lekarzy którzy popełnili "błąd w sztuce". A nóż i oni popełnią? Zresztą człowiek istota omylna, czasami błąd nie wynika z celowego działania a tysiąca rozedrganych zmiennych nad którymi człowiek nie zapanuje nigdy. Więc za co karać?

Sędziowie sędziów za niesprawiedliwe wyroki, księża księży za niemiłe Bogu czyny, policja policję, kibol kibola. Ot omerta. Nawet kominiarz kominiarza za nieprofesjonalne przepchanie komina nie podkabluje. Chyba że świnia.

Powód? Toksycznie pojęta wspólnota.

oto Dubitacjusz

Z tymi lekarzami kryjącymi lekarzy, to się zgadzam

ale tak poza tym, to jedynym rozwiązaniem wydaje mi się budowanie prestiżu zawodu sędziowskiego. Nagonka na całą "kastę" w tym nie pomoże.

oto Skanderbeg

To niech sami się oczyszczają.

Na prestiż trzeba zasłużyć. A sędziowie współcześni jednak nie zasługują w swojej masie. Zwykła sitwa. Brakuje odważnych, którzy postawiliby się kolegom.

oto PKK

Dwie uwagi

W kontekście sprawy poszkodowanego Komendy warto także zwrócić uwagę na dwie bardzo ważne kwestie.

- Po pierwsze, doszczętną prywatyzację wymiaru (nie)sprawiedliwości. Nie ulega żadnym wątpliwościom, że gdyby Komenda dysponował odpowiednio zasobnym portfelem, to nie tylko nie zostałby niesłusznie skazany, ale nawet będąc winnym, bez większych problemów zapewniłby sobie bezkarność dzięki zyskaniu statusu niepoczytalnego. Nie jest tajemnicą, że więzienia w świecie "wolnościowym", na czele z USA, służą przede wszystkim utylizacji niższych warstw społeczeństwa.

- Po drugie, kuriozalna idea samorządności zawodów zaufania publicznego doprowadziła do stanu, w którym kaście w togach nie grozi dosłownie żadna odpowiedzialność za błędy. Komenda otrzyma sowite odszkodowanie, którego jednak nie sfinansuje np. zajęcie majątku sędziego i prokuratora, lecz... podatnicy, którym przecież nie płacą za wydawanie właściwych wyroków.

oto Janusz Sanocki

PKK - pełna zgoda!

PKK - pełna zgoda! Zupełnie kuriozalna zasada samorządu sędziowskiego - dziwactwo na skalę światową dało podstawy do sprywatyzowania sądów w III RP. Ze wszystkimi konsekwencjami w tym z wpływem zasobności portfela na wyrok.

oto mmm777

Dalszy kawłek z Polipiuka...

“Jedna rzecz komentatorom kompletnie umknęła – zbiorowo uniewinniony przez nich Tomasz K. był prawdopodobnie sprawcą bardzo podobnego gwałtu – do którego doszło kilka miesięcy wcześniej (ofiara przeżyła).
Zasadniczo nikt nie zadaje sobie trudu by sięgnąć do tekstów z 2004 roku kiedy zapadł wyrok. Wyjątek stanowią hejterzy udowadniający że to wszystko wina Lecha Kaczyńskiego. A to przecież 5 minut roboty.”

oto Krzysztof M

Jedna rzecz komentatorom

Jedna rzecz komentatorom kompletnie umknęła – zbiorowo uniewinniony przez nich Tomasz K. był prawdopodobnie sprawcą bardzo podobnego gwałtu – do którego doszło kilka miesięcy wcześniej (ofiara przeżyła).

Może za pierwszym razem nie udało się go wrobić, ale już za drugim razem udało się wyśmienicie!

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.