NIK o ukraińskiej imigracji

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport o wydawaniu wiz pracowniczych obywatelom Ukrainy w latach 2014-16, gdy fala zza wschodniej granicy znacząco przybrała na sile. Ograniczę się tylko do najbardziej istotnych faktów, a bardziej zainteresowani mogą sięgnąć do pełnej publikacji na stronach tejże instytucji.

.

We wspomnianym okresie polskie placówki konsularne na Ukrainie wydały 3,025 miliona wiz, w tym 1,3 miliona pracowniczych, stanowiących ok. 43% ogółu. Dla porównania, w tym samym czasie Czechy, Słowacja i Węgry, nieposiadające tzw. uproszczonej procedury zatrudnienia cudzoziemców, przyjęły zaledwie 16 tys. Ukraińców, a więc ponad 180 razy mniej niż Polska.

.

Pomimo kolejnych zmian przepisów, liczba wydawanych na Ukrainie wiz stale rośnie. Według danych MSZ w styczniu 2018 r. wydano 61 261 wiz pracowniczych, tj. o blisko 11 proc. więcej niż w styczniu 2017 r. (55 295 wiz pracowniczych).

.

Kontrola NIK wykazała, że procedura uproszczona umożliwia składanie fałszywych oświadczeń, dzięki którym Ukraińcy otrzymują wizę i prawo wjazdu do Schengen w celach innych niż deklarowane podjęcie pracy w Polsce. Chociaż nie zostało to stwierdzone wprost, to chyba nikt nie będzie zaskoczony, że chodzi tutaj m.in. turystykę zasiłkową i/lub zasilenie polskiej albo zagranicznej szarej strefy.

Ponadto w skontrolowanych przez Straż Graniczną podmiotach 72% Ukraińców nie podjęło legalnego zatrudnienia, a według danych, o które poproszono ZUS, aż 90% cudzoziemców nie zostało zgłoszonych do ubezpieczenia. Co więcej, 40% tych podmiotów... nie osiągnęło żadnych przychodów.

.

Polskie służby konsularne na Ukrainie nie były przygotowane na wprowadzenie procedury uproszczonej. Nie tylko nie zadbano o stosowne wzmocnienie kadrowe, ale przede wszystkim nie zagwarantowano odpowiednich narzędzi kontrolnych - w tym dostępu do baz danych Urzędów Pracy i Straży Granicznej. W związku z tym w większości przypadków przyjmowano na wiarę, że... informacje zawarte we wnioskach są całkowicie wiarygodne.

.

Państwowa Inspekcja Pracy na wniosek NIK przeprowadziła kontrolę pracodawców zatrudniających cudzoziemców. 16 z 60 wytypowanych podmiotów okazało się fikcyjnymi, a w 44 istniejących zanotowano aż 1 630 przypadków naruszenia praw pracowniczych - m.in. zawierania umów śmieciowych zamiast o pracę, zaniżania wynagrodzeń oraz dopuszczenia do pracy bez badań lekarskich i szkolenia BHP.

.

W obliczu przedstawionych faktów nasuwają się co najmniej dwa istotne wnioski.

- Po pierwsze, przesadnie odbiurokratyzowany system wydawania wiz pracowniczych stwarza poważne zagrożenie dla finansów i bezpieczeństwa. Prawo do pobierania wybranych świadczeń - np. 500+, zostało ograniczone jedynie dostępem do rynku pracy, a nie wymogiem stażu legalnego zatrudnienia. Natomiast swobodny przepływ osób o nieznanej przeszłości i zamiarach może pogłębić problemy z szeroko pojętą przestępczością.

- Po drugie, zauważalna obecność nieznających polskiego migrantów o niskich kwalifikacjach, oprócz zaniżania wynagrodzeń, prowadzi do istotnego spadku standardów zatrudnienia. Szacunki Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej mówią nawet o 76% cudzoziemców na nielegalnych śmieciówkach.

Czy rządzący wyciągną z tego wnioski? Oby to nie było pytanie retoryczne.

oto PKK PKK

Rocznik '93, inż. mechanik

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 5)

Tematy: 

Dyskusja

oto mac

niewygodna prawda

szczególnie ciekawe: cytat 1"w tym samym czasie Czechy, Słowacja i Węgry, nieposiadające tzw. uproszczonej procedury zatrudnienia cudzoziemców, przyjęły zaledwie 16 tys. Ukraińców" cytat 2 " Po drugie, zauważalna obecność nieznających polskiego osób o niskich kwalifikacjach, oprócz zaniżania wynagrodzeń, prowadzi do istotnego spadku standardów zatrudnienia." W tvp, tvn, czy w Polsacie raczej o tym nie powiedzą, a podobno tak się nie znoszą na wzajem.....

oto mj

W oficjalnej propagandzie zewsząd słychać,

że polski rynek pracy potrzebuje Ukraińców jak kania dżdżu, bo polscy FACHOWCY powyjeżdżali... :) W raporcie NIK natomiast piszą że z większość przyjeżdżających do Polski Ukraińców to ludzie o niskich kwalifikacjach, których jedynym efektem pobytu tu jest zaniżanie płac i obniżanie standardów pracy, tak jakby nawiasem mówiąc w tym kraju jakiekolwiek standardy dotąd obowiązywały...
Nad jakąś spójnością przekazu propagandowego chyba nikt już nie panuje, a może nie widzi nawet takiej potrzeby, bo przecież ciemny lud wszystkie łyknie.
Mnie tam zresztą nie potrzeba żadnych raportów NIK, żeby widzieć co widzę z perspektywy powiatowego miasteczka na wschodzie Polski. Oficjalne bezrobocie - to rejestrowane - dwucyfrowe, bynajmniej nie dlatego że "Polakom nie chce się pracować", bo żadnych tajnych źródeł dochodu nikt tu nie ma. Prawdziwe bezrobocie jest bozia wie jakie jakie, bo mnóstwo ludzi jest na lipę ubezpieczona w KRUS-ie, podopisywana do ubezpieczenia współmałżonka, i nie są zarejestrowani.
Nie jest też standardem posiadanie ośmiorga dzieci, żeby od biedy próbować żyć z 500+. Chętnych do prac w magazynach, Biedronkach i różnych miejscach jako "fizol" nie brakuje. Tylko nie wiedzieć czemu tam wolą Ukraińców. I kółeczko się zamyka.

Co do tzw. 'fachowców"... Ano jest realnie widoczne zapotrzebowanie w zasadzie tylko na jeden rodzaj z nich - kierowcy z kat. C+E, ze wszystkimi dodatkowymi pozwoleniami, licencjami, zezwoleniami 'na przewóz rzeczy" itp. Drobny problem polega na tym, że zrobienie tych kwalifikacji to koszt kilkunastu tysięcy złotych - kwota kosmiczna dla kogoś kto albo wcale nie ma pracy, albo ma od czasu do czasu jakąś chałturę. Drugi problem to - nawet jak już jakimś cudem te kwalifikacje się uzyska - prozaiczny brak doświadczenia. Tego już kupić się nie da, a pracodawcy nie chcą "fachowców", którym tydzień temu wręczono uroczyście prawo jazdy i całą reszta zaświadczeń.
Oczywiście można robić tańsze kursy, np. na wózki widłowe, koparkę czy nawet operatora betoniarki :D - swoją droga prawie spadłem z krzesła jak gdzieś zobaczyłem że nawet na to potrzebne jest już specjalne szkolenie, ciekawe kiedy wprowadzą uprawnienia na machanie szpadlem, tylko problem jest ten sam - wszędzie chcą ludzi "z doświadczeniem". I kończy sie na tym że "fachowiec" ze stosikiem uprawnień i pozwoleń, ale bez doświadczenia, dalej siedzi w domu, słuchając w telewizji że w Polsce nie ma fachowców, w związku z czym trzeba sprowadzić 5, a najlepiej 15 milionów Ukraińców. :)
Fachowcy wyszkoleni jeszcze w PRL-owskich zawodówkach i technikach, oraz mający doświadczenie, dawno z tego dziadostwa powyjeżdżali, zresztą są już dość wiekowi jak na polskie standardy, potem całe lata "fachowców"' w ogóle nie kształcono, bo i po co, skoro wszyscy mieli być biznesmenami i specjalistami, no a teraz jest jak jest.
Krótko mówiąc, patrzmy i śmiejmy się... Albo płaczmy. Do wyboru.

oto Krzysztof M

kierowcy z kat. C+E, ze

kierowcy z kat. C+E, ze wszystkimi dodatkowymi pozwoleniami, licencjami, zezwoleniami 'na przewóz rzeczy" itp. Drobny problem polega na tym, że zrobienie tych kwalifikacji to koszt kilkunastu tysięcy złotych

Suma jest tak wysoka, bo konkurencję trzeba zwalczać. Na rynku mają pozostać tylko podmioty duże i silne. A Henio, zdolny, ambitny, posiadający jednego TIR-a, w tym układzie oczywiście może się rozwijać. Ale ma tak stromo pod górkę, że praktycznie nie jest to możliwe.

oto Krzysztof M

założenie i wypromowanie

założenie i wypromowanie partii politycznej, to - według Pana - już fraszka-igraszka

Jeśli nadal będzie pan wkładał w moje usta coś, czego nie powiedziałem, to poproszę Admina o usuwanie tego typu pańskich wypowiedzi.

oto PKK

Utrwalanie zepsucia

Niezależnie od posiadanego wykształcenia, przytłaczająca większość Ukraińców zasila grono pracowników o niskich kwalifikacjach ze względu na brak znajomości polskiego i chęci do nauki. Swoje robi też wątpliwa jakość tamtejszej edukacji i zrozumiały sceptycyzm wobec niej. Natomiast dominującym zjawiskiem rynkowym nie jest brak rąk do pracy, lecz chętnych na dostępne oferty. Jeżeli na górze nie zostaną podjęte odpowiednie kroki, to czeka nas trwałe zabetonowanie wielu zawodów w ramach wyjęcia spod prawa pracy i spadających wynagrodzeń.

Ano jest realnie widoczne zapotrzebowanie w zasadzie tylko na jeden rodzaj z nich - kierowcy z kat. C+E, ze wszystkimi dodatkowymi pozwoleniami, licencjami, zezwoleniami 'na przewóz rzeczy" itp.

Zdaje się, że kierowca zawodowy musi mieć skończone 21 lat, więc szkoły zawodowe nie wykształcą w tym kierunku, a pracodawcy raczej nie są chętni do opłacania szkoleń. Jeżeli więc ktoś samodzielnie szarpnie się na taką inwestycję, to przecież nie po to, żeby nie mieć z niej odpowiedniego zwrotu. Wystarczą podstawy języka i można zarabiać w Europie Zachodniej.

oto Czesław

To nie błąd

To celowe działanie obecnych władz, chyba już jasne, że z Polski i Ukrainy ma powstać jeden organizm zarządzany przez lobby żydowskie. Obecnie na treść naszych ustaw wpływają Izrael i USA a rządzą nami lobbyści żydowscy tj. prezydent Duda i premier Morawiecki. Kiedy premierem była pani Beata Szydło to mówiliśmy o Polakach,polskich rodzinach,polskim państwie i o Polsce a od kiedy premierem jest Morawiecki to mówimy o Żydach,Izraelu,o żydowskim Holokauście!

oto KubaG

A ja sobie myślę, że te

A ja sobie myślę, że te chamskie stręczenie nam "przyjaźni polsko-ukraińskiej" w dłuższym okresie będzie korzystne bo przyczyni się do tego, że społeczeństwo wreszcie usunie "elity" nami rządzące. Sądzę, że o ile przeciętny Polak ma o polityce zagranicznej pojęcie żadne to przekonywany przez polityków do popierania Ukrainy a jednocześnie obserwujący zachowania samych Ukraińców ma dysonans poznawczy, który ma potencjał do zmiany jego wyborów politycznych. Tej zmiany nie spowodują roszczenia żydowskie bo już nauczyliśmy się sanocenzury, ale antypolonizm Ukraińców daje spore nadzieje

oto Marek Bekier

Niby ma Pan rację ale trzeba

Niby ma Pan rację ale trzeba by na ten proces patrzeć w powiązaniu ze zwiększaniem się procentowego udziału mniejszości ukraińskiej w Polsce. Jeśli proces nabierania rozumu przez elektorat będzie zbyt wolny to...

oto chłop jag

Mamy do czynienia

z bardzo sprytna likwidacją resztek Polski przy pomocy wskrzeszonego przez Piekło banderlandu - który jest jednocześnie tykającą bomba podłożoną pod polskie zady - tołażysze.
Wniosek?
Mogę sobie wyobrazić odprawę u samego Belzebuba - gdzie ten z nieukrywana satysfakcją wrzeszczy do swoich pupili:
zrobicie im drugi Wołyń i w Krakowie i Katowicach i we Wrocławiu i w Warszawie i w Łodzi i w Szczecinie, etc. - tołażysze.

oto MSzach

Zdanie odrębne

Rzecxywistosc jest taka że nasza gospodarka poprzez tak masową prywatyzacje (tu mniejsza o to czy dobrze czy źle) na rzecz zachodnich korporacji się mocno zglobalizowała i uzałeżniła od tych geofirm. Te filmy są tutaj przeważnie tylko dlatego, że mają interes w postaci niskich płac w stosunku do państw z których pochodzą czy też które je pozwoliły stworzyć...
Dlatego póki nie będziemy mieć własnych , rodzimych produktywnych gigantów nie możemy zarabiać tyle samo co np. Niemcy A moim zdaniem stworzenie takowych też jest niemożliwe
Popularny na PN pogląd, że zarabiamy mało pomimo że tylu rodaków z rynku pracy już się pozbyliśmy, dlatego, że uzupełniamy zasoby Ukraińcami jest moim zdaniem pusty jak bęben.
To taki prymitywny sposób naprawy problemu niskich zarobków jak naprawa systemu emerytalnego przedłużeniem wieku emerytalnego.............
Proszę się spróbować chociaż nad tym zastanowić.

oto Ech...

Pan Przedsiębiorca sugeruje, że mamy z tą wielomilionową

infiltracją po prostu się pogodzić - jak ze złą pogodą, na przykład - a kto ma coś przeciwko, jest "pusty jak bęben".
Otóż ja pozwolę sobie mieć "zdanie odrębne" od zdania Pana Przedsiębiorcy - bo uważam, że ten import Ukraińców nie dzieje się "sam z siebie", tylko jest celowo zorganizowany. I nie chcę się z nim biernie, z rezygnacją godzić.

oto mj

Że niby napływ milionów imigrantów na i tak nędzny

rynek pracy, gotowych pracować na czarno, na szaro, czy na różowo, za najniższą lub za "niecałą" najniższą, na umowę taką, owaką lub i bez umowy - to i tak w tym kraju nikogo nie obchodzi - nie ma ŻADNEGO wpływu na wysokość płac..?
Pan kpi, czy o drogę pyta?
Jeżeli na dane stanowisko pracy mam dwóch chętnych, z tego jednego który spełnia minimum moich oczekiwań, to żeby nie zaśmiał mi się w nos i nie wyszedł bez powiedzenia "do widzenia", muszę mu zaproponować stawkę... rozsądną, cokolwiek to znaczy.
Jeżeli chętnych mam 20 - zaproszonych na rozmowę - bo kilkadziesiąt CV trzymam sobie na kompie i nawet jeszcze nie chciało mi się ich przejrzeć, to mogę sobie wybierać i przebierać z dużo większą fantazją niż sułtan w haremie. I niby po co miałbym komuś proponować - a co tam, zaszalejmy - 2000 zeta netto na umowę o pracę, skoro mogę dać jakiemuś desperatowi np. umowę zlecenie, i to jeszcze kombinowaną, oczywiście na moją korzyść..?

Skoro ilość imigrantów nie ma żadnego negatywnego wpływu na rynek pracy, to dlaczego wszystkie POWAŻNE i ZAMOŻNE państwa swoje rynki pracy chronią i dostęp do nich ściśle reglamentują?
Zresztą tu już nie chodzi nawet o samą wysokość płac... Wyżej napisałem jak to wygląda z perspektywy miejsca gdzie żyję. Nie sądzę żeby to było jakieś szczególnie wyjątkowe i pechowe miejsce na mapie Polski. Polacy siedzą na bezrobociu, rzecz jasna bez prawa do zasiłku ani żadnej rzeczy która jego jest, a Ukraińcy, ostatnio nawet Hindusi i jakieś inne nacje, których języka nawet się nie rozpoznaje a pytać głupio - bynajmniej niczym nad tymi Polakami nie górujący - gdzieś tam sobie coś dłubią u lokalnych Heńków - "byznesmenów"...

Czy to jest normalny kraj?
Pytanie oczywiście retoryczne.

oto Krzysztof M

Czy to jest normalny kraj?

Czy to jest normalny kraj?

A to już zadanie dla nas. Dla nas wszystkich.

oto Andrzej

poważnie?

są takie dopłaty?
Proszę o źródła i twarde dane.

Dyskutowaliśmy o tym. Nie czegoś takiego
www.prawica.net/8511

oto BTadeusz

Proszę:

W 2016 roku wystawiono dokładnie 782 000 oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi. Większość z nich dotyczyła pracodawców do współpracy właśnie z naszymi sąsiadami zza wschodniej granicy. Okazuje się, że Ukraińców bierzemy do pracy chętnie i nie chodzi tu wcale o tanią siłę roboczą.

Faktem jest, że polski pracodawca wiele zyskuje, zatrudniając obywatela Ukrainy. Program pomocowy zakłada dotację w wysokości 800 złotych do jego miesięcznego wynagrodzenia. Nie ma co ukrywać, że dla polskiego przedsiębiorcy to ogromne wsparcie i zachęta do zatrudniania właśnie Ukraińców.

http://nawschod.com.pl/korzysci-wynikaja-zatrudnia...

oto Andrzej

niestety

to nie jest dobre źródło

A ech... proszę o nie szerzenie takich fejków,

oto BTadeusz

OK

poprawię się.

oto Ech...

Jeszcze jedno

Te dopłaty nie muszą mieć jawnego, wręcz "bezczelnego" charakteru typu: "dopłacamy z kieszeni polskiego podatnika do każdego zatrudnionego Ukraińca". Mogą być ukryte np. w postaci "rekompensaty za stworzenie miejsca pracy dla imigranta nie znającego dobrze języka, przez co przedsiębiorca ponosi straty".

Czyli wyszłoby na to, że przedsiębiorcy dostają jakieś pieniądze z kieszeni podatników, którymi po części dzielą się z "zatrudnionymi" Ukraińcami - de facto niezdatnymi do żadnej pracy (prócz kopania dołów), z uwagi na brak kwalifikacji i znajomości języka polskiego - część zaś zostawiają sobie, i na tym polega "atrakcyjność" zatrudniania Ukraińców. Że mianowicie polski podatnik płaci Ukraińcom za nic, a polskim "przedsiębiorcom" za "przykrywkę". A co ma z tego płacący na to podatnik? Ano, podobno "milion Ukraińców go ratuje" - bo "gdyby nagle wyjechali, to dopiero byłaby katastrofa, że hej!".

oto Ech...

"Twardych danych" nie mam - mam "miękkie"

1. Pan Piętak, pracujący nad portalem "dla polskich przedsiębiorców zatrudniających Ukraińców", jak widać na niniejszym forum: wolał uniknąć jasnej odpowiedzi, niż odpowiedzieć "twardo".
2. Czy te wszystkie pogłoski w Sieci faktycznie biorą się "znikąd", jest to "urban myth"? To czemu taka ukraińska wręcz inwazja na Polskę? Dla mnie jest to kolejny argument.

Nie mam, niestety, żadnych "wtyków" w jakimkolwiek Urzędzie Pracy, aby móc zbadać tę sprawę osobiście. Zwracam jednak Panu uwagę, że - przykładowo - o "zwolnieniach z ceł" (np. na spirytus), mających obowiązywać "dziś od północy", też dowiadywali się tylko "wybrani"... zatem dopóki sprawa nie ujrzała światła dziennego już tak na dobre, też stanowczo twierdziłby Pan, że to "wymysł"?

Jak nie ma "twardych danych", to zawsze jeszcze można badać poszlaki.

oto gość

To czemu taka ukraińska wręcz

To czemu taka ukraińska wręcz inwazja na Polskę?

Dokładnie z tego samego powodu, z którego Polacy masowo wyjeżdżali do Niemiec, na wyspy czy do Norwegii. Dla nich to dobre zarobki i blisko domu. Dla naszej gospodarki zysk. Chyba że ktoś nie rozumie skąd się bierze bogactwo.

oto MSzach

Nie całkiem

Dla naszej gospodarki zysk.

Myślę że zysk jest na dużo dalszym miejscu.
Potrzebni są by utrzymać wzrost gospodarczy gospodarki podbitej zewnętrznymi globalnym czyli ponadnarodpwymi korporacjami którą nie chcą zasilać tanią pracą rodzimi obywatele..
... po to..
by biurwo-biznesowa czerwona arystokracja miała nadal sens i przyszłość.
Jak nie Polacy to Ukraińcy będą na nią robić....

Ale z tego nie ma prostych wyjść. Bo nawet gdybyśmy całkowicie zlikwidowali dostęp do naszego rynku pracy to tak głęboko korporacyknie zmonopolizowana gospodarka jako reakcja skurczyła by swój potencjał i tyle, co miało by drastyczne skutki dla wszystkich co tu żyją (i piszą takie proste rozwiązania na PN też-:)) )

oto BTadeusz

Bieda w tym, że linki do źródeł

mają daty ~ r 2011 i na ogół pokazują error 404.
Chyba się nie da potwierdzić
-:)))

oto PKK

Liczy się też podział dochodu

Popularny na PN pogląd, że zarabiamy mało pomimo że tylu rodaków z rynku pracy już się pozbyliśmy, dlatego, że uzupełniamy zasoby Ukraińcami jest moim zdaniem pusty jak bęben.

Warto przyjrzeć się przypadkom Korei Południowej i USA, których zamożność oparta na kapitale krajowym, wcale nie przekłada się na proporcjonalnie wysoki poziom płac i standardów zatrudnienia. Koreańczycy i Amerykanie zarabiają mniej i pracują dłużej niż mieszkańcy porównywalnie bogatych państw i nie wytłumaczymy tego brakiem kapitału. Płacą i zatrudniają tak, bo... po prostu mogą. Widocznie tamtejsze przepisy nie sprzyjają równaniu w górę.

Niekontrolowana imigracja hamuje wzrost płac, bo przybysze mają nie tylko skromniejsze oczekiwania, ale również - będąc pracownikami tymczasowymi - minimalizują koszty utrzymania do poziomu niedostępnego dla osób ze stałym pobytem. Miejscowy nie wyprowadzi się np. do pokoju wieloosobowego w hostelu pracowniczym i nie wynajmie mieszkania w grupie wielkości dwóch rodzin. Ponieważ polski rynek pracy jest mocno zderegulowany, to obecność takiej konkurencji pociąga za sobą wyścig do dna.

oto BTadeusz

Mam sąsiada. Z żoną, z dzieckiem...

Wietrzą kuchenne wyziewy na klatkę schodową. Wycierają (z grubego błota) buty w cudze wycieraczki...
Jeździ całkiem przyzwoitym fordem, na którego lusterku dumnie dynda 10-ciocentymetrowy tryzub.

oto Krzysztof M

A opony jak często kupuje?

A opony jak często kupuje?

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

Czyżby nawoływał Pan do...?

oto Krzysztof M

Ciekaw byłem, czy pali gumy.

Ciekaw byłem, czy pali gumy.

oto Natalia Julia Nowak

BTadeusz

Jeśli to, o czym Pan pisze, jest prawdą, to po prostu brak mi słów. Pomału kończą się czasy, gdy Polacy mogli się czuć bezpiecznie we własnej Ojczyźnie. Ale spokojnie, nie planuję emigracji. Na pewno nie teraz.

oto BTadeusz

Prawda.

Poza tym są sympatyczni.

oto tommy lee jones

Ukraińcy dla Polaków są ...

Ukraińcy dla Polaków są najbliższą genetycznie nacją - wspólny słowiański korzeń, wspólne mieszkanie w jednym państwie, ucieczki polskich chłopów nad Dniepr, szlacheckie mieszane małżeństwa, bardziej współczesne przesiedlenia i migracje. Wojna na topory, inną broń czy słowa za bardzo nie ma sensu

oto ulcik140

Kto?

Nadzieja, jedyna, ze ten banderowski nabytek rozlezie sie i ubogaci Europe. Taka prawda o ukrainskim tsunami na nasz kraj jest po prostu straszna do przyjecia. Tymbardziej, ze redaktor Michalkiewicz informuje (dowiedzial sie mozna zakladac, ze z wiarygodnych zrodel,) ze przerzut broni z Ukrainy do naszego kraju jest alarmujacy. Jak "goscie" ta oreż wykorzystaja to mozna sobie wyobrazic , ale sek w tym, że nasi "wybitni" liderzy udowadniaja , że za grosz nie maja takiego talentu.

Nie tak dawno czytalam ciekawy artykul na Breibart i tam autor Peter Schweizer sie zastanawial kto amerykanskim politykom za zadrade placi? Schweizer obciazyl tym kieszonkowym, akurat - Chiny. W tym kontekscie ja sie zastanawiam, kto jest sponsorem naszych umilowanych przywodcow? Przeciez chyba nie pograzaja kraju w bagnie za zrobienie laski?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.