Merkantylizm

Ten zapomniany termin przypomniał mi się w związku z reformami gospodarczymi jakie w USA zaczyna robić prezydent Donald Trump. Początki merkantylizmu były we Francji (merkante – kupiec) i ograniczały import, stawiając na rozwój własnej produkcji. Wprowadził je minister finansów króla Ludwika XIV, Jean Baptiste Colbert .

Tak jak to robi Trump, jest to krajowa polityka gospodarcza mająca na celu maksymalizację wymiany handlowej, historycznie, maksymalizację też akumulacji złota i srebra. Merkantylizm dominował w zmodernizowanych częściach Europy od XVI do XVIII wieku.

Wysokie cła, zwłaszcza na towary przemysłowe, były prawie powszechną cechą polityki merkantylnej. Nawet jeśli merkantylizm i protekcjonizm są stosowane za pomocą tych samych środków ekonomicznych, mają nieco inne cele. Merkantylizm jest ofensywną polityką mającą na celu gromadzenie największej nadwyżki handlowej. Protekcjonizm jest polityką obronną mającą na celu zmniejszenie deficytu handlowego i przywrócenie równowagi handlowej.

A oto tezy merkantylistów:
1.Każdy kawałek ziemi w kraju wykorzystać w rolnictwie, górnictwie lub produkcji.
2.Wszystkie surowce znajdujące się w kraju użyć w produkcji krajowej, ponieważ towary gotowe mają wyższą wartość niż surowce.
3.Należy zachęcać ludność do czynnej pracy towarowej.
4.Wstrzymać eksport złota i srebra, a krajową walutę możliwie jak najwięcej wykorzystać w obiegu.
5.Zniechęcać do importu towarów zagranicznych.
Tam, gdzie pewien import jest niezbędny, uzyskać go przez wymianę towarową nie używając złota czy srebra.
6.O ile to możliwe, import ograniczyc do surowców, które można przetworzyć.
7.Poszukiwać możliwości sprzedaży nadwyżek produkcyjnych obcokrajowcom, o ile to możliwe, w zamian za złoto i srebro.

Taka właśnie polityka stworzyła potęgę państw europejskich. Pochodną tego były i są wojny o zasoby naturalne: ziemię, lasy i złoża naturalne pod ziemią.

Obecnie w epoce globalizacji, zapomniano o merkantylizmie, preferencje idą w kierunku bezcłowych wspólnych rynków. Jednak niektóre państwa ciągle gromadza złoto i stosują politykę merkantylną. W takiej polityce przodują Chiny, nieśmiało zaczyna to robić Rosja, a teraz już USA.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 4)

Tematy: 

Dyskusja

oto wzl

Ja w sumie

Ja w sumie nie chcę udawać, że znam się na tym, o czym Pani pisze, ale Wikipedia o merkantylizmie pisze tak:

Merkantylizm lub ustrój merkantylny – system poglądów ekonomiczno-politycznych, który pojawił się we wczesnym okresie nowożytności, wywodzący się z bulionizmu – teorii mówiącej, że posiadanie metali szlachetnych równa się bogactwu.

Termin merkantylizm pojawił się w 1664 r. w O zasadach merkantylizmu Jeana Baptiste Colberta, rozpropagowany został w 1776 r. przez słynnego ekonomistę Adama Smitha, który wywiódł go z łacińskiego słowa mercari, oznaczającego "handlować", "prowadzić handel", które z kolei pochodzi od słowa merx (dopełniacz mercis) oznaczającego "towar"[1]. Początkowo używany był wyłącznie przez swoich krytyków, do których zaliczał się też Adam Smith.

Z kolei to słowo "merkante". Ono chyba nie jest z francuskiego. Po francusku kupiec to marchand. Inne znaczenia, które podaje słownik internetowy to: negociant, commercant, vendeur, preneur.

Niestety internet nie poradził sobie ze słowem "merkante". Słownik francuski odsyłał mnie do maltańskiego. A z tego nic nie wynikało, bo z maltańskiego na polski tłumaczył na to samo słowo.

Sięgnąłem więc po słownik wyrazów obcych z 2002 roku. A w nim wyjaśnienie, że merkantylny, to handlowy, kupiecki; nastawiony na korzyści materialne. (fr. z wł. mercantile). Ale dalej nie wiedziałem, skąd to "merkante".

Sięgnąłem więc po słownik wyrazów obcych, tym razem z 1959 roku i tam czytam: merkantylizm [ fr. mercantilisme, od włos. mercante handlowiec ] ...

Eureka! Z włoskiego mercante, wyszło - merkante. La piu bella lingua del mondo! Stara miłość nie rdzewieje, jak widzę.

oto Eowina

Pisałam tę notatkę w nadziei przypomnienia skąd wziął

się dobrobyt w Europie i nawiązałam do współczesnych zjawisk gospodarczych. Etymologia słowa merkantylizm nie była w tym wszystkim najważniejsza. Artykuł nie ma charakteru naukowego, raczej zwraca uwagę na proste zabiegi prawne aktywizujące rozwój gospodarczy.

oto wzl

Ja to

Etymologia słowa merkantylizm nie była w tym wszystkim najważniejsza.

Ja to rozumiem. Ale mnie to bardzo zainteresowało i dlatego szukałem. Ale też w tym kontekście jakby narzuca się przysłowie: Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Nie tylko tego antycznego, ale i późniejszego.

oto gość

"preferencje idą w kierunku

"preferencje idą w kierunku bezcłowych wspólnych rynków."
Echm... może dlatego, że to działa?
Największy bezcłowy wspólny rynek świata (czyl UE + Islandia, Norwegia i Szwajcaria) ma dwa razy wyższą nadwyżkę handlową niż Chiny w mając tylko 1/3 chińskiej ludności

Problem z omówionym podejściem jest bowiem taki, że jeśli w naszym kraju mamy np. trudno dostępne surowce energetyczne i będziemy z nich produkować prąd to będziemy mieć prąd drogi, tymczasem w podobnym kraju sąsiednim, gdzie sobie te surowce tanio zaimportują będą mieli prąd tani.
W tej sytuacji w tym kraju sąsiednim fabryki mając tani prąd wyprodukują wszystko taniej niż mające prąd drogi fabryki w naszym kraju. Produkty kraju sąsiedniego będą tańsze w produkcji i tym samym będą mnieć niższe ceny przy sprzedaży do krajów trzecich: efekt - produkty z tego kraju sąsiedniego będą się sprzedawać w tych krajach trzecich, a produkty z naszego nie (ze względu na wyższą cenę za podobny produkt)

oto Krzysztof M

tymczasem w podobnym kraju

tymczasem w podobnym kraju sąsiednim, gdzie sobie te surowce tanio zaimportują będą mieli prąd tani.

Jak będą mieli za co zaimportować Jak nie będzie kasy, to będą musieli sobie węgiel wykopać samodzielnie.

Tanie - drogie... Pieniądze nie biorą się ze ściany, czy z banku. Pieniądze to praca. Tania energia kosztuje. Albo kasę trzeba mieć odłożoną, albo odjąć sobie od ust, żeby tanią energię kupić, albo więcej pracować, żeby kasę na bieżąco zarobić (to możliwe?).

Podejrzewam, że największa kula u nogi gospodarki, to rządy księgowych.

oto gość

Jak będą mieli za co

Jak będą mieli za co zaimportować

Przecież będą mieli za co: mając tani prąd wyprodukują w swoich fabrykach taniej niż sąsied z drogim w swoich i sprzedadzą to krajom trzecim (w przeciwieństwie do sąsiada, który nie sprzeda bo jego bedzie droższe)

Tanie - drogie... Pieniądze nie biorą się ze ściany, czy z banku. Pieniądze to praca. Tania energia kosztuje...

Przecież w żaden sposób nie wpływa to na fakt, że w krajach trzecich kupią produkty tańsze (z tego kraju mającego tani prąd), a tych droższych (z tego kraju mającego drogi prąd) nie kupią?

A tymbardziej na fakt, że UE ma dwa razy wyższe nadwyżki handlowe od Chin mając 1/3 ich ludności - właście dzieki bezcłowemu wspólnemu rynkowi jaki w UE zbudowano.

oto Krzysztof M

mając tani prąd wyprodukują w

mając tani prąd wyprodukują w swoich fabrykach taniej niż sąsied z drogim w swoich i sprzedadzą to krajom trzecim

Pan wierzy w wolny rynek, to błąd. Grypa korwinka ma zawsze ciężki przebieg i rzadko wychodzi się z niej bez powikłań. Nie pan pierwszy.

oto gość

mając tani prąd wyprodukują w

mając tani prąd wyprodukują w swoich fabrykach taniej niż sąsied z drogim w swoich i sprzedadzą to krajom trzecim

Pan wierzy w wolny rynek, to błąd. Grypa korwinka

Ocho... Twierdzi Pan, że wiara w to, że mając do wyboru taki sam produkt droższy i tańszy prawie każdy kupi ten tańszy, to "grypa korwinka"
Nie Pan pierwszy tak twierdzi, choć dotąd takie twierdzenia spotykałem w Internecie wyłacznie na stronach lewackich.

Ale może zobaczny jak wyglądają fakty? A wyglądają one tak:
Cały bezcłowy wspólny rynek (czyli UE + Norwegia + Swajcaria + Islandia): +573mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami

Chiny: +250mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami przy 3 razy większej ludności

Z tego właśnie powodu:
"zapomniano o merkantylizmie, preferencje idą w kierunku bezcłowych wspólnych rynków"

oto Krzysztof M

preferencje idą w kierunku

preferencje idą w kierunku bezcłowych wspólnych rynków

Bo to ta sama loża. Czyli jeden rząd. :-)

oto gość

preferencje idą w kierunku

preferencje idą w kierunku bezcłowych wspólnych rynków

Bo to ta sama loża. Czyli jeden rząd

Tak istnieją takie spiskowe teorie przyczyn, na które to teorie oczywiście brak dowodów.
Istnieją też teorie niespiskowe, że to dlatego, że to działa i tu oczywiście dowody są - w postaci faktów, że:

Cały bezcłowy wspólny rynek (czyli UE + Norwegia + Swajcaria + Islandia): +573mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami

Chiny: +250mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami przy 3 razy większej ludności

oto Ireneusz

Że się wtrącę

Chiński potencjał dopiero się buduje. Nie cały przemysł jest w ich rękach w 100%, ale pracują nad tym. Europejski biznes produkcyjny istnieje od ponad 100 lat, więc ma zupełnie inny potencjał. Proszę dać Chińczykom jeszcze z 20 lat i wtedy dokonać porównania :-) Zakładam, że Europa wypadnie blado, o ile w tych dwudziestu latach naszej przyszłości nadal wszystko będzie toczyć się utartymi szlakami. Ale gołym okiem widać - ci mądrzy zmieniają podejście, a ci brutalni marzą o zniszczeniu tych mądrych. Siłą.

oto gość

No fajnie, tylko że mamy

No fajnie, tylko że mamy jeszcze USA z biznesem produktyjnym istniejącym podobnie długo co ów biznes w Europie, i tam mają nie $500+ nadwyżki, a $500+ deficytu na handlu towarami i usługami.

A co więcej równie dobrze można twierdzić coś odwrotnego, np.:
* Państwo Chińskie istnieje już prawie 5000 lat
* A większość państw europejskich dopiero po ok. 1000, w tym Unia Europejska dobiero kilkadziesiąt lat.
Prodzę dać państwom Europy i Unii jeszcze kilkaset lat...

oto Eowina

Panie gościu, nie wiem skąd Pan pisze, ale sukces

Europy nie przekłada się na sukces Polski, a o to mi chodzi. Nie wszystkich cieszą nadwyżki usług Norwegii i Szwajcarii.

oto Eowina

Chiny w handlu z EU mają dodatni bilans

handlowy wynoszący około € +175-180 mld. rocznie.
EU trade balance with China continues to be in deficit, peaking at 180 EUR billion in 2015 before dropping to 175 billion in 2016.

Roczny bilans handlu zagranicznego UE wynosi w 2016 roku EUR +238.1mld.
https://tradingeconomics.com/euro-area/balance-of-...
Roczny bilans handlu zagranicznego Chin w roku 2016 wyniósł +509.71 billion U.S. dollars.
https://www.statista.com/statistics/263632/trade-b...

Islandia, Norwegia i Szwajcaria nie członkami UE, stąd norweski dochód z ropy naftowej nie może być liczony. Ale nawet gdyby był liczony, to europejski bilans nie byłby większy od chińskiego, bo Norwegia ma nadwyżkę około 30 mld. NOK rocznie.

Bilans handlu zagranicznego Polski wygląda tak:
https://tradingeconomics.com/poland/balance-of-trade

Jeżeli państwo ma ujemny bilans handlowy, w handlu zagranicznym, to oznacza tylko jedno, że obywatele tego państwa dopłacają do zagranicznego producenta robiąc u niego zakupy.

oto adam_54

Fajne...

Jeżeli państwo ma ujemny bilans handlowy, w handlu zagranicznym, to oznacza tylko jedno, że obywatele tego państwa dopłacają do zagranicznego producenta robiąc u niego zakupy.

Znaczy się.... jeśli USA ma ujemny bilans handlowy na poziomie ponad 560 mld $, to znaczy że amerykańce dopłacają takąż sumę zagranicznym producentom ?
Od wspaniałomyślni amerykańce :-D

oto Eowina

Tak to właśnie jest. Myśli Pan, że ta lojalność

UE, czy innych państw względem USA wynika z czystej miłości? Dzisiaj miłość kosztuje.
Tutaj jest bardzo jasna statystyka amerykańska pokazująca jak wygląda bilans USA - Niemcy.
Rok w Rok na minusie. https://www.census.gov/foreign-trade/balance/c4280...

Tutaj trzeba dodać, że niektórzy Amerykanie na tym korzystają. Powiedzmy taka firma Wal-Mart, potężny supermarket. Ma swoje sklepy na całym świecie. Kupuje w Chinach wszelkie badziewie bardzo tanio, a sprzedaje tubylcom drożej, zarabia i kwitnie. Właściciele tej firmy, są najbogatszymi ludźmi na świecie, żyją z przekupstwa. Inną firmą jest Microsoft, też produkuje w Chinach i Indiach tanio, a sprzedaje drogo i się bogaci. Zarobione pieniądze trzymając w rajach podatkowych. Tacy biznesmeni nie chcą żadnych zmian. Ale Ameryka nie produkuje i trzyma swoich na żywnościowych kartkach, około 50mln.

oto Krzysztof M

Tak na marginesie

Inną firmą jest Microsoft, też produkuje w Chinach i Indiach tanio, a sprzedaje drogo i się bogaci.

Jeżeli jest robota programistyczna, którą można wykonać tanio, ale bylejak, to daje się ją Hindusom. Jeżeli ta robota ma być wykonana dobrze i trochę drożej, to daje się ją Polakom.

oto Ireneusz

:-)

Myślę, że wielu Polaków poprawia swoje ego takimi jak wyżej bajkami o grzecznych wilkach. A życie wygląda zawsze tak, jak wygląda i jak się to da sprzedać...

oto gość

Roczny bilans handlu

Roczny bilans handlu zagranicznego UE wynosi w 2016 roku EUR +238.1mld.

... na handlu towarami. Oprócz tego jest jeszcze "trochę na plus" na handlu usługami. Łącznie na handlu towarami i usługami w 2016 UE miała +$460 mld nadwyżki
https://data.oecd.org/chart/56J9

Roczny bilans handlu zagranicznego Chin w roku 2016 wyniósł +509.71 billion U.S. dollars.

... znów - na hadlu towarami. Oprócze tego jest "kawałek na minus" na handlu usługami. Łącznie na handlu towarami i usługami w 2016 Chiny miały +$250 mld nadwyżki
https://data.oecd.org/chart/56Ja

Islandia, Norwegia i Szwajcaria nie członkami UE

Przecież nie pisała Pani o "członkach UE" tylko o...

kierunku bezcłowych wspólnych rynków

a Islandia, Norwegia i Szwajcaria zawarły umowy o bezcłowym handlu z UE, czyli są cześcią tego samego bezcłowego wspólnego rynku co UE.

... i chyba łatwo zrozumieć dlaczego postanowiły być częścią tego rynku - jak pokazałem wyżej ten rynek ma bowiem prawie dwa razy większą nadwyżkę handlową niż Chiny mając tylko 1/3 ludności Chin.

oto Eowina

Tak, jak doliczyć usługi handlowe, emerytalne i szpitalne,

transport i pocztę, a także szkoły, obroty bankowe, radio i telewizję, oraz inne takie, to faktycznie będzie dużo więcej, chociaż niekoniecznie bogaciej. Ja nie biorę takiego liczenia zbyt serio, bo to jest liczenie wielokrotne tego samego.

Nie sądzę aby Chińczycy liczyli swoje usługi tak skrupulatnie, bo ten uliczny handel jaki tam się praktykuje nie jest ani rejestrowany, ani opodatkowany. Chińska "szara strefa" jest bardzo duża i nie jest kontrolowana zupełnie.

Jeżeli np. przejdziemy się po jakimkolwiek przeciętnym osiedlu mieszkaniowym, napotkamy tam dziesiątki małych sklepików, warzywniaków, punktów gastronomicznych, pralni, zakładów fryzjerskich, kosmetycznych, czy też innych, świadczących jakieś proste usługi.
Często działają one w mieszkaniach, garażach, piwnicach, w naprędce skleconych pawilonach a bywa, że i pod gołym niebem. Wiele z nich funkcjonuje w szarej strefie, półlegalnie, ale ich widok jest wszechobecny. Działają często na okrągło – w dzień i w nocy.

https://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1348360...

Chiny mają więc bardzo mocno rozwinięte usługi, ale to jest wtórny podział DN i nie jest traktowany w statystyce zbyt poważnie.

oto gość

Przecież mówimy tylko i

Przecież mówimy tylko i wyłącznie o międzynarodowym handlu usługami.
Np. firma z kraju A zleca napisanie oprogramowania w kraju B. Sąd u diabła wyskoczyły Pani w związku z tym międzynarodowym handlem bazary, punkty gastronomicznyme i usługi fryzjerskie?

Wróćmy do sedna:
UE: +$456mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami
Norwegia: +$33mld nadwyżki
Szwajcaria: +83mld nadwyżki
Islandia: +1mld nadwyżki

Cały bezcłowy wspólny rynek (czyli UE + Norwegia + Swajcaria + Islandia): +573mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami

Chiny: +250mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami przy 3 razy większej ludności

Z tego właśnie powodu:
"zapomniano o merkantylizmie, preferencje idą w kierunku bezcłowych wspólnych rynków"

oto Eowina

O! Mowimy o międzynarodowym?

Ta jak Niemcy uruchomią w Polsce supermarket, sprzedając chińskie badziewie, to mogą liczyć, że sprzedają Polsce usługi, albo jakiś bank naciąga Polaków na zagraniczną pożyczkę, to też sprzedana międzynarodowa usługa. Taka międzynarodowa usługa to inwestycja jaką sobie Niemcy zafundowali w Warszawie na Ul. Chmielnej. Ogromny hotel, liczy się jako polska inwestycja, chociaż na kredyt, ale jak Chińczyk Chinczykowi sprzedaje, to już się nie liczy?
https://www.hotelmanagement.net/own/german-real-es...
Wszelkie linie lotnicze, transport kolejowy, usługi polskich transportowców we Francji. Szwajcaria obraca międzynarodowymi finansami, Norwegia liczy sobie za transport wszelki, łącznie z rurami gazowymi, Islandia podobnie, linie lotnicze i transport morski. Z oprogramowania miliardów jeszcze nie ma.

oto gość

Pani serio?

Pani serio?
Międzynarodową sprzedaż usług mamy gdy podmiot kupujący znajduje się w jednym kraju a podmiot świadczący usługę w drugim i pierwszy podmiot płaci za nią drugiemu (w wyniku czego suma zapłacona za usługę przepływa z jednego kraju do drugiego). Czyli identycznie jak z międzynarodową sprzedażą towarów.
Jak w Chinach na bazarze jeden Chińczyk sprzedaje drugiemu jabłka to nie jest to eksport jabłek z Chin - suma zapłacona za jabłka nie wypływa poza Chiny
Jak w Chinach w zakładzie fryzjerskim jeden Chińczyk strzyże drugiego to tak samo nie jest to eksport usług fryzjerskich z Chin - suma zapłacona za strzyżenie nie wypływa poza Chiny.

Wszelkie linie lotnicze, transport kolejowy, usługi polskich transportowców we Francji. Szwajcaria obraca międzynarodowymi finansami, Norwegia liczy sobie za transport wszelki, łącznie z rurami gazowymi, Islandia podobnie, linie lotnicze i transport morski. Z oprogramowania miliardów jeszcze nie ma.

Ale o co chodzi? Szwajcarzy sprzedają innym krajom swoje usługi finansowe, w zamian za ich świadczenie miliardy z tych innych krajów płyną do Szwajcarii - to jakoś gorzej, niż gdyby tym krajom sprzedawali np. ziemniaki i te miliardy płynęły za te ziemniaki?
Jak chcemy uzyskać bilans handlu zagranicznego jakiegoś kraju/obszaru celnego to trzeba policzyć wszystko, czym ten kraj/obszar celny handluje z resztą świata: trzeba policzyć i wyeksportowane ziemniaki i usługi finansowe.

I po takim policzeniu wynik jest taki:
Cały bezcłowy wspólny rynek (czyli UE + Norwegia + Swajcaria + Islandia): +573mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami

Chiny: +250mld nadwyżki w międzynarodowym handlu towarami i usługami przy 3 razy większej ludności

Z tego właśnie powodu:
"zapomniano o merkantylizmie, preferencje idą w kierunku bezcłowych wspólnych rynków"

oto Eowina

Podałam Panu przykład usługi jaką robią Polakom

Niemcy. Zbudowali Polsce hotel. Niemcu policzyli sobie to jako sprzedaną usługę, a Polacy policzyli sobie to jako inwestycję i wszyscy są zadowoleni. Tylko to jest liczone podwójnie i GDP w obu krajach rośnie.

W Polsce są niemieckie firmy w których się montuje niemieckie produkty. Części przychodzą z Niemiec. Firma produkująca części liczy to jako ich produkt i sprzedaje je Niemcom w Polsce, a te części potem są samochodem i jeszcze raz cena samochodu jest liczona.

Jeżeli polscy programiści dostają zlecenie z zagranicy, jako podwykonawcy dla zagranicznej firmy, to liczy to się w Polsce jako usługa. A zagraniczna programująca firma to liczy jeszcze raz, bo to jest jej produkt który sprzeda temu kto ten program zastosuje i wdroży. To jest liczone podwójnie.

Im większa międzynarodowa kooperacja, im większy globalny podział pracy, to usługi są większe, bo są liczone podwójnie. Nie mogę jaśniej tego Panu wytłumaczyć.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.