Ci którzy cierpią i ci którzy rządzą światem

... o paradoksach narodu wybranego

Nigdy mnie specjalnie nie pociągał problem żydowski, podobnie zagadnienie wpływu Żydów na losy świata i to pomimo faktu, iż utożsamiam się z nurtem prawicowym. Po prostu swoją prawicowość wolałem wyprowadzać z podstaw światopoglądowych, aniżeli etnicznych bądź rasowych. Skoro jednak, polska opinia publiczna wrze na gruncie relacji z Żydami, a dzieje się tak z wiadomych powodów - stąd też i mnie zmusiło to do przemyślenia raz jeszcze problemu żydowskiego i skreślenia paru poniższych uwag. Dla ostudzenia emocji zrobiłem to jednak z przymrużeniem oka. Zatem zaczynamy...

„Być człowiekiem to dramat; być Żydem to dramat szczególny” – tymi słowami Emil Cioran zaczyna swój słynny esej „Naród samotników”. Chociaż rumuńskiemu aforyście niektórzy zarzucali propagowanie antysemityzmu, w istocie w eseju tym niewolnym od ironii, subtelnych metafor i literackich dwuznaczności - nienawiść przeplata się z uwielbieniem dla umiejętności uchwycenia paradoksu ludzkiego istnienia przez „naród samotników” czyli przez Żydów. To co jest istotą człowieczeństwa – cierpienie, bezsens egzystencji – wszystkiego tego w dwójnasób doświadczają Żydzi, stąd można ich określić mianem „arcyludzkich”.

Jak pisze Cioran o narodzie żydowskim:

„Mając tylu nieprzyjaciół, każdy inny na jego miejscu złożyłby broń, lecz on, niezdolny do rozkosznego sycenia się słodyczą rozpaczy, nic sobie nie robi ze swojego tysiącletniego zmęczenia …”.

I jeszcze jeden cytat, jakże wymowny:

„Do niewyobrażalnej bez ich udziału historii współczesnej wprowadzili przyśpieszony rytm, wysokiej próby pośpiech, głęboki oddech oraz profetyczną truciznę, której jad nie przestaje wytrącać nas z równowagi. Któż w ich obecności może pozostać neutralny?”

Z tych też powodów upokarzano Żydów. Cierpieli od najdawniejszych czasów – pozbawieni swojego domostwa („…jego wygnanie jest jego fundamentem, […] jego domem”), przeganiani z kąta w kąt i znienawidzeni za ukrzyżowanie Chrystusa - a ukoronowaniem ich cierpień był Holokaust. Stąd problem żydowski jest kwestią podstawową dla zrozumienia historii świata i nie chodzi mi bynajmniej o jakieś teorie spiskowe. Chodzi mi bardziej o ludzką kondycję wyznaczoną problemem żydowskim i paradoksem Żyda.

Nie wszyscy chrześcijanie źle mówili o Żydach, i to nawet ci, którzy reprezentowali tradycję w Kościele. Św. Bernard z Clairvaux powiedział o nich: „Oni również są ciałem Mesjasza i jeżeli uczynicie im krzywdę, dotkniecie źrenicy Boga samego!”. Nawet przełożony generalny FSSPX bp Bernard Fellay stwierdził: „Żydzi są ‘naszymi starszymi braćmi’ w tym sensie, że mamy coś wspólnego, to znaczy, Stare Przymierze”

Nie zmienia to faktu, że był jakiś problem z tym ludem, i to już od początku. Nienawidzili Żydów Egipcjanie, a potem Grecy. W 130 r. przed Chrystusem, podczas oblężenia Jerozolimy przez Antiocha, przyjaciele tego ostatniego radzili mu: „opanować miasto siłą i całkowicie wytępić rasę żydowską, gdyż jako jedyna spośród wszystkich nacji odmawia utrzymywania jakichkolwiek stosunków społecznych z innymi ludami i uważa je za wrogów”. I

wydaje się, że owa niechęć Żydów do traktowania innych nacji jako bliźnich, a nie – jak to opisuje literatura filosemicka i Internet - strach przed mordami rytualnymi, był głównym powodem antysemityzmu chrześcijan i europejczyków w różnych okresach historycznych: zarówno średniowiecza (wypędzenia, pogromy i prześladowania z okresu wypraw krzyżowych czy z okresu działalności Inkwizycji), jak i czasów nowożytnych, choć oczywiście nie wolno nam wykluczać także irracjonalnych motywów psychologicznych (strach, fobie itp.).

Wyjątkowa niechęć Żydów do obcych, która ich wyróżnia, przywodzi na myśl wykładnię doktryny chrześcijańskiej, która formowała swoją tożsamość w opozycji do semityzmu, a której pierwszą egzemplifikacją były ewangelie Św. Pawła. Nie należy oczywiście negować związków chrześcijaństwa z semityzmem. Jezus wielokrotnie powtarzał, że nie przyszedł na świat by zmieniać prawo lecz po to by je wypełnić. Przede wszystkim jednak Jezus był odnowicielem tradycji, a istota tej nowości polegała na tym by miłosierdzie przenieść na wszystkich, a nie tylko na potomków „z krwi Abrahama”, pod warunkiem oczywiście, że ci wszyscy przestrzegają zasad ewangelii, czyli prawa bożego. Chrześcijaństwo jest zatem religią otwartości i miłosierdzia, a przynajmniej daje człowiekowi szansę, podczas gdy Semityzm - partykularyzmu i ciasnego nacjonalizmu, który głosi, że goj nie może być zbawiony.

Celowo wyostrzam tą alternatywę, by uzmysłowić czytelnikom, że ideologia rasowego wykluczenia – przypisywana antysemitom posiada podłoże semickie. Nacjonalistyczne przejawy tej postawy widoczne były w naszych czasach choćby w ramach kolejnych odsłon konfliktu arabsko-izraelskiego, w którym zwłaszcza od okresu wojny sześciodniowej 1967 roku Arabowie zmagali się z syjonistycznym rasizmem. Przede wszystkim jednak ten partykularny żydowski ton przejawiał się charakterze diaspory żydowskiej, która pomimo tego, że pozbawiona ziemi i swojego państwa nigdy nie dawała się wynarodowić, niechętna do współpracy z innymi, zamknięta na obcych, skupiona na sobie, nie generowała więzi społecznych lecz wykluczenie.

Nie przeszkadzało to chrześcijanom prześladować Żydów stosując podobne do żydowskich metody działania. Mamy tu właśnie do czynienia z cioranowskim paradoksem. Rumuński myśliciel zwraca uwagę na wiele podobieństw występujących pomiędzy Żydami, a chrześcijanami. I tak chrześcijański antysemityzm czerpie swe soki z filozofii syjonistycznej. Niczym w lustrze symbolizującym jaźń Jacquesa Lacana („Ja to Inny”) stajemy się kopią skłonności, których nienawidzimy i które zwalczamy. Odtwarzamy metody naszych oprawców, ale odtwarzamy je w krzywym zwierciadle.

Trzeba wspomnieć także o kwestii narcyzmu (polecam ciekawą wypowiedź Jacquesa Derridy – skąd inąd też Żyda - na temat zagadkowej miłości między Narcyzem a Echem), a także o heglowskiej idei obrazu, który jest bardziej nami niż my sami. W istocie Żydzi są narcyzami (podkreślał to Wolter) zapatrzonymi w siebie, nietolerancyjnymi i zazdrośnie strzegącymi swego stanu posiadania, a nasz antysemityzm przyjmują za dobrą monetę, gdyż staje się on paliwem Syjonizmu.

Konkluzja wydaje się być oczywista: im więcej antysemityzmu tym więcej syjonistycznej próżności. Antysemityzm jest zatem głupotą. Potwierdzeniem powyższej zależności mogą być konsekwencje dramatu Holokaustu wywołanego przez Nazistów, których antysemityzm przebił bezwzględnością i radykalizmem wszystkie wcześniejsze. Nie chcę oczywiście twierdzić, że Holokaust był dla Żydów czymś pozytywnym, niemniej jego konsekwencją jest wzmocnienie, a nie osłabienie kultury żydowskiej oraz jej istotnych atrybutów związanych z cierpiętnictwem i „religią Holokaustu” by użyć terminu Tomasza Gabisia.

Innym, niezwykle sugestywnym wymiarem podobieństwa pomiędzy Żydami a chrześcijanami jest mesjanizm i postawa cierpiętnicza. Jak podkreśla Cioran Żydzi cierpią ponieważ poznali ciężar i grozę krzyża, „albowiem to dla nich, nie dla chrześcijan stał się on symbolem tortur”, stąd też – jak prorokuje rumuński aforysta – kiedyś staną się chrześcijanami.

Prawica od zawsze miała problem z Żydami, zarzucano im z jednej strony partykularyzm i niechęć do adaptacji z otoczeniem, z drugiej zaś - kosmopolityzm i liberalizm. Obarczano ich odpowiedzialnością za skłonności lewicowe i rewolucje przeciw porządkowi oficjalnemu. Wraz z masonami mieliby niby potajemnie rządzić światem. Ważną rolę odegrali w umacnianiu w Europie władzy komunistycznej.

Skupmy się jednak na ich skłonnościach kosmopolitycznych i zacięciu do robienia interesów, które z kolei wpływały na ich bogactwo. Zwraca uwagę zwłaszcza ich silna pozycja w kluczowych sektorach amerykańskiej gospodarki – massmediach i przemyśle rozrywkowym, a zwłaszcza filmowym. Potwierdzają to wszelkie statystyki producentów, reżyserów bądź aktorów hollywoodzkiej fabryki snów, a także statystyki właścicieli koncernów medialnych. Zważywszy, że to te sektory kreują opinię publiczną uzasadniona wydaje się teza o żydowskich rządach nad światem.

Jest to jednak władza miękka, która nie tyle, że pociąga za sznurki legalnych procesów decyzyjnych, co formuje przychylność publiczności dla idei lewicowych związanych z rolą demokracji, praw człowieka, pacyfizmu etc. Aby zrozumieć naturę tej zależności wystarczy obejrzeć ostatni film Stevena Spielberga „Czwarta władza” by dostrzec jego podszywający podstawy władzy podtekst.

Można by w tym kontekście pokusić się o pewną konkluzję. Dotyczyć ona będzie wyjątkowej, oględnie mówiąc - dwulicowości Żydów, którzy na zewnątrz promując kosmopolityzm i lewicowość, sami tj. od środka - hołdują instynktom stadnym i skłonnościom plemiennym. Propagując koncepcje liberalne usypiają czujność otoczenia; sami zaś czujność zachowują dla siebie, by ich interesy były na wierzchu. Może wyolbrzymiam tą zależność, ale jest coś na rzeczy...

Inny rodzaj antysemityzmu dominował w myśli europejskiej prawicy po wojnie, choć mam tu na myśli raczej prawicę niekonwencjonalną, że nazwę ją „skrajną”. W przeciwieństwie do antysemityzmu wcześniejszego – rasowego i ekonomicznego ten miał podłoże geopolityczne i przejawiał się w inicjatywie sprzeciwu wobec dominacji USA i Izraela nad światem, a zwłaszcza nad Europą. I tak kontynuując w okresie bezpośrednio powojennym doktrynę Oswalda Mosleya - Francis Parker Yockey czy Jean Thiriart podkreślali, że Europejczycy muszą się przebudzić z rozkładającej ich dekadencji (tego uśpienia, o którym pisałem w poprzednim akapicie) oraz podjąć walkę o wyzwolenie Kontynentu spod dominacji Żydów i rządzonych przez nich Stanów Zjednoczonych. W tym celu działacze propagowali sojusz z nacjonalistami arabskimi. Thiriart wprowadzał ten cel w życie odbywając szereg spotkań z przywódcami arabskimi i tworząc warunki dla szkoleń europejskich ochotników przeznaczonych do walki z Izraelem. Ciekawe, czy gdyby żył współcześnie poparłby akces Europejczyków do ISIS.

Wszystko to skłania nas do szeregu pytań. Sprawę żydowską uważam za ambiwalentną, już choćby z tego faktu, że rola Żydów w Europie była niejednoznaczna. Z jednej strony, przekazali nam tradycję i z tego powodu można odnajdywać szereg powinowactw myśli semickiej z tym wszystkim, co dla prawicy cenne (na co zwraca uwagę szereg filozofów konserwatywnych jak np. Leo Strauss); z drugiej zaś byli kosmopolitami i nosicielami tendencji rewolucyjnych i wywrotowych. Z jednej strony rozwijali gospodarkę, z drugiej rozwijali ją dla siebie i byli nietolerancyjni dla obcych.

Podobnie sprzeciw wobec tendencji semickich nie ma dla mnie jednoznacznej wymowy. Ten o podłożu rasowym skompromitował się w czasie II wojny światowej. Pewną atrakcyjność wykazuje na tym tle ruch antyizraelski o podłożu geopolitycznym. Jak jednak ocenić koncepcję sojuszu z państwami arabskimi, w sytuacji, gdy to islamiści, a nie Izraelici wysadzają nasze autobusy w powietrze w europejskich miastach?

Choć wypowiadana przeze mnie opinia jest sprzeczna z obiegowymi sądami, to osobiście uważam, że problem Żydów jest na tyle niejednoznaczny, że nie sposób go sprowadzić do jednej gotowej formułki. Skoro zawsze byli w pozycji uprzywilejowanej, to skąd opinia o ich cierpieniach i podległości względem innych?

Jest jednak jakaś słuszność w tym, aby zachować czujność wobec poczynań narodu żydowskiego, jego dwuznacznej polityki, sposobu dochodzenia swych praw, by nie dać się zmylić liberalno-kosmopolityczną fasadą „religii Holokaustu”, gdyż za jej oficjalnym parawanem rozgrywa się odwieczna gra interesów.

oto Michał Graban Michał Graban

dr politologii, samorządowiec, publicysta, badacz współczesnych przeobrażeń cywilizacyjnych, autor książki "Gdynia wobec przeobrażeń cywilizacyjnych XX i XXI wieku". Mieszka w Gdyni.
www.michalgraban.pl

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.8
Ogólna ocena: 2.8 (głosów: 10)

Tematy: 

Dyskusja

oto Krzysztof M

Pokrzywdzony oprawca... ;-)

Pokrzywdzony oprawca... ;-)

oto chłop jag

Antysemityzm jest zatem

Antysemityzm jest zatem głupotą.

To tak - jakby powiedzieć, że głupotą jest np. to, ze woda sama nie płynie pod górę - tołażysze.
Wniosek?
Nie ma potrzeby rozprawiać o Żydach - bo jaki koń jest każdy widzi - natomiast jaka rolę Żydom przypisał tutaj na Ziemi Bóg a jaką Szatan - oto jest pytanie - tołażysze?

oto Krzysztof M

jaka rolę Żydom przypisał

jaka rolę Żydom przypisał tutaj na Ziemi Bóg a jaką Szatan - oto jest pytanie

Krzywa dzwonowa ma dwa końce... :-)

oto novus ordo seclorum

(...) natomiast jaka rolę

(...) natomiast jaka rolę Żydom przypisał tutaj na Ziemi Bóg a jaką Szatan - oto jest pytanie - tołażysze?

Na to pytanie, ustami literata i powieściopisarza, Moryca Samuela, odpowiedzieli sami zainteresowani w książce Wy goje z 1924 roku:
Maurice Samuel o Żydach

oto Mar.Jan

W oparach poezji...

Mimo iż Zydzi byli

przeganiani z kąta w kąt i znienawidzeni za ukrzyżowanie Chrystusa - a ukoronowaniem ich cierpień był Holokaust.

to jest to naród

niezdolny do rozkosznego sycenia się słodyczą rozpaczy, nic sobie nie robi ze swojego tysiącletniego zmęczenia …

????
W końcu Chrystus i jego uczniowie byli Żydami, więc miec pretensje do Zydów o ukrzyzowanie Chrystusa, to zwykłe zawracanie głowy bzdurami. Gdyby Chrystus dziala nie w Izraelu a w Afryce, to by Go ukrzyżowali jacyś murzyni...A tak naprawde to Chrystusa umęczyli i powiesili na krzyzu Rzymianie, nie Zydzi! W końcu to Piłat miał władze uwolnić Jezusa, a zamiast tego umyl ręce i kazał go ukrzyzowac. Na życzenie Zydów, to oczywiste! Ale czy każde życzenie Zydów musi być koniecznie spelnione?...

Z punktu widzenia teologicznego, skoro Chrystus oddał życie w celu odkupienia grzechów ludzkości, to oznacza, że tak własnie miało być, że taki był boski plan naprawiania świata (ludzi).

A co do owej nienawiści do Zydów, to wynik po pierwsze zazdrości, że Zydzi są zdolni, sprytni i pracowici ponad przeciętną miarę. Że nie mieli nigdy zahamowań w prowadzeniu operacji finansowych, które były zakazane dla członków społeczności chrzescijańskiej. Co więcej usługi finansowe Zydów były przyjmowane w krajach chrzescijanskich z wielką skwapliwością.
Natomiast rzeczywistą przyczyna nienawiści, czy raczej niechęci do Zydów jest ich klanowa odmiennośc i zamknięcie przed wpływami zewnetrznymi. Zydzi zawsze stanpwili zamknięte enklawy w społeczenstwach chrześcijanskich, wśród których zyli.
Wśród Żydów było zawsze wielkie zróznicowanie statusu majątkowego: oprócz wielkich bogaczy żyło bardzo dużo biedoty. Uczucie zawiści chrzescijan wobec bogactwa zydowskich bankierów i przemysłowców wyładowywało się na żydowskich biedakach w postaci róznych szykan oraz wybijania szyb w żydowskich sklepikach, których niezamozni własciciele ciężko pracowali na swoje utrzymanie. W bankach szyb nie wybijano, bo bankierów stac było na wynajęcie ochrony.

Czy Żydzi są wyjątkowym narodem?

Jeśłi wziąć pod uwage, że naród który liczy ok. 2 promile liczności ludności świata wydał 20% wszystkich laureatów nagrody Nobla i że to własnie z narodu żydowskiego wywodza się najwybitniejsi naukowcy, artyści (zwłaszcza muzycy i filmowcy), finansiści i przemyslowcy we wszystkich krajach świata, to jest nad czym się zastanawiać...

oto Ireneusz

Taki niuans

Jeśłi wziąć pod uwage, że naród który liczy ok. 2 promile liczności ludności świata wydał 20% wszystkich laureatów nagrody Nobla i że to własnie z narodu żydowskiego wywodza się najwybitniejsi naukowcy, artyści (zwłaszcza muzycy i filmowcy), finansiści i przemyslowcy we wszystkich krajach świata, to jest nad czym się zastanawiać...

Co tak naprawdę rozumiemy przez naród? Wiarę? Poczucie enklawy i wyjątkowości?
Czy narodem żydowskim są Chazarowie, czy tylko Semici? W ten sposób do Żydów zaczynamy zaliczać i Amerykanów, i Polaków, i ... Chińczyków. Oni są tak naprawdę złączeni przez wiarę oraz chów wsobny, a więc jeślibyśmy popatrzyli choćby na chrześcijan, to okaże się że chrześcijański naród będzie i większy, i ważniejszy w historii świata i nauki. :-) A chów wsobny - hmmmm - to problem raczej genetyczny. I jak czyta się opracowania naukowe - okazuje się że dzisiaj nie istnieje coś takiego jak Naród Żydów. Nie istnieje genetycznie. Wyginął. Żydami dzisiaj są tylko i wyłącznie potomkowie Chazarów.

oto Mar.Jan

Te rozważania o genetyce nie mają ŻADNEGO ZNACZENIA

O tym, kto jest Żydem decyduje Talmud. Żydem jest osoba urodzona z matki żydówki, a przy tym nie wyznaje religii chrzescijanskiej.
Żyd który przejdzie na chrzescijaństwo, w świetle żydowskiego prawa religijnego przestaje być Zydem. (nota bene: z tego powodu Mickiewicz nigdy nie był Zydem!)
Takie wykluczenie przecież nie oznacza, że Żyd zmienił narodowośc, tylko, że Zydzi nie chca mieć z nim do czynienia i traktują jak obcego.
Wszystko mi jedno, czy będziemy mówic o narodzie jako wspólnocie języka, obyczajów, religii i tak dalej.
Ogólnie, wedle naszych pojęć Zydzi stanowią naród, podobnie jak Polacy. I nalezy odrózniac narodowość, czyli przynależność do wspólnoty narodowej od obywatelstwa. W USA mieszkają Polacy, którzy nigdy nie byli w Polsce, bo urodzili się i całe zycie mieszkają w USA. Podobnie jak amerykańscy Zydzi.
Z jakiegos tajemniczego powodu amerykańscy Zydzi przyłaczają się do izraelskich nacisków na POlskę w kwestii stosunku do żydowskich roszczeń finansowych i naszego prawa obowiązującego w Polsce.
p.s.
okreslanie narodowości wedle składu genów, to zajecie dla RASISTÓW! Bo geny określaja nie naród, tylko RASĘ. Pojęcie narodu jest KULTUROWE.

oto JJerzy

Gratuluję ...

... doskonałej samooceny. Nawet tu to, na szczęście, rzadkość.

oto Mar.Jan

Myli się pan

Po pierwsze: nie oceniałem sam siebie, tylko oceniłem tych, którzy stawiaja minusy. To oznacza, ze nie zgadzaja się z oczywistościami, które podałem.
jesli Pan także uważa, że napisałem coś, co nie jest prawdą, to bardzo proszę wskazać cytat z mojego tekstu, który jest nieprawdą!

oto Ireneusz

Ma, czy nie ma znaczenia?

Pan napisał o narodzie, ja staram się zrozumieć gdzie jest prawda :-) Więc ma znaczenie, przede wszystkim, że - cudnie podana definicja - o żydowstwie decyduje Talmud oraz inni Żydzi. Proste!
Co do Żyda przechrzty - nie do końca to prawda, taki jest nadal Żydem i wolno mu błądzić. Wolno mu nawet mówić o swojej nienawiści do innych Żydów. Może przecież się z powrotem odchrzcić. Zero problemów. W drugą stronę też to działa, to znaczy chrześcijanin nie mający żadnego powiązania może zmienić swe zapatrywania. Jeśli ktoś postanowi zostać Zydem - to i po perturbacjach na pewno go przyjmą w pielesze. Ale założę się, że żadna Żydówka legalnie (a nie na zlecenie) za takiego nie wyjdzie.
Na moje - zaprzeczenie wierze swego ojca jest zdecydowanym pogwałceniem przykazania nakazującego miłość matce i ojcu. Ale jak widać - bywają takie grzechy i ludziska próbują się z tym czuć dobrze.
A na marginesie - co też z tym atakiem genowym? Ja tylko uważam, że jeśli nie geny (a na pewno nie one), to właśnie kulturowe. Więc jeśli ktoś się charakteryzuje jako Amerykanin, to z całą pewnością jest to Amerykanin. A nie Żyd.

Z jakiegos tajemniczego powodu amerykańscy Zydzi przyłaczają się do izraelskich nacisków na POlskę w kwestii stosunku do żydowskich roszczeń finansowych i naszego prawa obowiązującego w Polsce.

To jest na odwrót. To Żydzi izraelscy przyłączają się do amerykańskich. Jakoś tak zazwyczaj Zydzi zawsze wiedzą, gdzie jest pieniądz. Mają to w genach?
BTW.
Z idiotami się nie dyskutuje, więc po cholerę podliczać te punkty - minusiki? Szkoda zachodu. A dla wielu nawet wschodu.

oto Mar.Jan

Tak. To jest proste!

o żydowstwie decyduje Talmud oraz inni Żydzi. Proste!

Tak, ponieważ naród to jest pojęcie związane z kulturą. Nie z rasą. jeśli mamy do czynienia z małżenstwami mieszanymi typu Zyd-nieŻyd to w trzecim pokoleniu mamy Zyda czy Niezyda, skoro gentycznego "pokrewieństwa" jest 25%?
A kulturowo przynaleznośc do narodu zydowskiego (zgodnie z zydowskimi świętymi księgami, które regulująca całe prawo obowiązujące religijnych Żydów) jest dziedziczona w linii żeńskiej.
Bo, jak powiada Talmud: matka jest pewna, a ojciec nie. Zatem, jesłi ktos ma matkę Żydówkę, ten jest Zydem. Ale jeśli Żyd staje się chrześcijaninem, to przestaje byc Zydem, a staje sie gojem, niewiernym, kimś kogo można okreslic jako zdrajcę, renegata. Żydzi przestaja go traktowac jak Zyda, wykluczaja go z przynależności do narodu i odmawiaja mu związanych z tym zydowskich przywilejów.
Jeszcze raz powtórzę: naród jest pojęciem KULTUROWQYM, nie RASOWYM.
Oczywiście inaczej uważają rasiści, ale co to mnie obchodzi, co uważają rasiści. Jeśli ktoś uważa że Ziemia jest płaska, albo że 2 razy 2 może byc czasem 7, to nie jest to mój problem, z którego musiałbym się tłumaczyc.
Na tym więc poprzestanę, jeśli chodzi o uzasadnianie rozumienia pojęcia Żyda i jego przynależności do narodu zydowskiego. Jak ktoś jest dalej nieprzekonany, to niech sobie bedzie na zdrowie!
p.s.
Co do minusików: nie chodzi mi o ich ilośc, tylko o idiotyczna metodę oceniania wartości czyichś wypowiedzi bez podania zdania odrebnego, bez wykazania w czym autor się myli. Nikt nie jest nieomylny, ale ile jest dwa razy dwa, to raczej wie kazdy. Więc z prawdami oczywistymi nie warto sie spierac.
I zreszta widac, że nikt nie udowodnił, że się mylę. Nawet nie spróbował.

oto Krzysztof M

Tak, ponieważ naród to jest

Tak, ponieważ naród to jest pojęcie związane z kulturą.

Tak pan myśli? :-)

Rodzina - Ród, Naród.

oto Ireneusz

Ma rację

Przynależność do rodu może być (i jest) uznaniowa. Nie tylko genetyczna.

oto Mar.Jan

A tu własnie przyznaje mi pan rację :)

W drugą stronę też to działa, to znaczy chrześcijanin nie mający żadnego powiązania może zmienić swe zapatrywania. Jeśli ktoś postanowi zostać Zydem - to i po perturbacjach na pewno go przyjmą w pielesze.

Własnie to stwierdziłem. Że przynaleznośc do narodu jest kulturowa, nie rasowa. Tak, jak rasowy Żyd może zostać Polakiem, tak rasowy Polak może zostac Zydem!
Za to POlak nie może zostac murzynem (murzyn to określenie rasy, nie narodu!), a murzyn może zostac Polakiem, chociaz pozostanie murzynem. I jako murzyn_Polak nie może byc uważany za Europejczyka! Bo Europejczycy to rasa białych ludzi. Żydzi także nie są Europejczykami, choc w Europie mieszkaja od tysiąca lat. Zydzi to rasa semicka tak jak Arabowie. A to za rozne narody o roznej kulturze i jedni drugch nie znoszą.

oto Krzysztof M

rasowy Żyd może zostać

rasowy Żyd może zostać Polakiem

Znaczy, jak żyd zabije, to zabił Polak. Ale jak żyda zabiją, to holocaust! :-)

oto Ireneusz

Byli rasą semicką

Chazarowie zaś mają rodowód azjatycki.
Aby ustabilizować siłę Kaganatu Chazarskiego władca postanowił narzucić jedną religię, wybrał judaizm.

Kronikarz al-Masudi podaje, że w latach panowania kalifa Haruna ar-Raszida (786–809) elity chazarskie stały się wyznawcami judaizmu. Według autora Odpowiedzi króla Józefa kagan-begiem, który przeszedł na judaizm był Bulan. Jeden z następców Bulana, Obadjasz narzucił religię żydowską swoim poddanym, a na tereny Chazarii emigrowali Żydzi z Bizancjum i kalifatu. Wyznawcy innych religii zostali uznani za wrogów królestwa. Ustanowienie królestwa izraelskiego w kaganacie chazarskim wzbudziło reakcje ze strony Bizancjum i Kijowa. Po wyprawie Światosława w 965 r. Chazarowie i Żydzi przenieśli się na Krym.

oto baba jag

Być może

Żydami dzisiaj są tylko i wyłącznie potomkowie Chazarów.

potomkami genetycznymi Żydów są Palestyńczycy.

oto gość

Panie Mar.Janie, jak latwo

Panie Mar.Janie, jak latwo zauwazyc te "wyjatkowe" sukcesy zydostwo osiaga tam gdzie sa wynikiem arbitralnych decyzji (Nobel, Oskary,..), i nie maja nic wspolnego z uczciwa ocena dokonan. Jesli juz, to sa dowodem na "spiskowe" twierdzenia o wyjatkowych wplywach, wynikajacych z determinacji w korumpowaniu tak politykierstwa, jak srodowisk opiniotworczych ktore sami chetnie obsadzaja.

oto Mar.Jan

Czy to znaczy ze Einstein nieslusznie dostal Nobla

Czy nagrodami Nobla żądzą Zydzi czy Krolewska Akademia Szwedzka?
Nie lubie slowa żydostwo. Jest pogardliwe. Tak samo jak polactwo!
Jesli chodzi omuzyke: na 10ciu najslawniejszych wspolczesnych skrzypkow 8 lub 9 to Zydzi. I to nie Zydzi ich uwazaja za najlepszych tylko swiadcza o tym ich koncerty na ktore walą tlumy

oto gość

Moim zdaniem Einstein nie

Moim zdaniem Einstein nie zasluzyl, jest wykwitem propagandy zydowskiej w U$a. Polecam THE MANUFACTURE AND SALE OF SAINT EINSTEIN Christophera J. Bjerknesa. Co do wplywow w Szwecji, prosze isc tropem Rosyjskiego zlota po rewolucji zydo-bolszewickiej. Nim zydostwo kupilo sobie przychylnosc zagrabionym majatkiem dziesiatkow milionow ofiar, mowiono w Szwecji, ze gdy tonal statek na Baltyku, to zyd wolal sie utopic niz doplynac do Ich brzegu. I wybaczy Pan, ale sukcesy Etiopskich biegaczy sa bezsporniejsze od zydowskich skrzypaczy.

oto Skanderbeg

Tylko, że to jest uznaniowość.

Na koncert takich zespołów jak Elektryczne Gitary czy Czarno Czarni, też waliły tłumy. A muzycy grali w zasadzie większość kawałków na dwóch akordach.
Wyznacznikiem zdolności mogą być bardziej szachy. Bo nieważne czy Kasparow czy Fischer. Jeden naród ponad państwami.

oto gość

"Bobby" Fischer byl jednak

"Bobby" Fischer byl jednak zdeklarowanym antysemita/tu wziely gore geny ojca/ , wiec z pewnoscia nie zyczylby sobie przypisywania swoich sukcesow zydostwu.
Inna sprawa to fakt ze od ilosci nagrod przyznanych zydom zalezy "prestiz" nagrody, co wprost odzwierciedla zydowska nadreprezentacje w mediach i oddzialywaniu na propagande.

oto Mar.Jan

Tutaj autor dokonuje totalnego odlotu w kraine ułudy...

Chodzi mi o coś innego, a i o tym mówiłem w swojej poprzedniej publikacji: Polacy nienawidzą Żydów bo sami są do nich podobni. Mam wrażenie, że dyskusja, która toczy się w Polsce, a która została zainicjowana przyjęciem przez polski sejm nowelizacji ustawy o IPN posiada taki właśnie podtekst.

1. Po pierwsze, nieprawda jest, że Polacy nienawidza Zydów. Bzdura totalna. Sa oczywiście w POlsce ludzie, którzy Zydów nienawidza, ale w jakim kraju ich nie ma? Generalnie to sa zawsze szowinistyczni nacjonaliści, chociaz tez przeiez nie wszyscy.
Generalnie to własnie POlacy okazali sie najbardziej toleranycjnym narodem w Europie. Gdyby tak nie bylo, to jakim sposobem własnie w POlsce przez 800 lat mieszkała największa w Europpie populacja Zydów?
2. W ustawie o IPN chodzi wyłącznie o fałszywe rzypisywanie narodowi i państwu polskiemu odpowiedzialności za holocaust Zydów, który co prawda odbył się głównie w Polsce, ale nie z winy Polaków, tylko z winy Niemców, a dlatego w POlsce, że tu było najwięcej Zydów!
3. POlacy sa chrzescijanami w przeciwieństwie do Zydow, którzy sa wrogami chrześcijanstwa. Chrzescijański kodeks etyczny jest sprzeczny z kodeksem etycznym Zydów. Religia chrześcijanska jest uniwersalistyczna. Chrzescijanin ma kochac wszystkich ludzi i wszystkich traktować jako swych blixnich. żyd przeciwnie: blixnimi dla niego są Żydzi. Nieżydzi sa nazywani gojami, a gojom przysługują tylko bardzo ograniczone prawa. Jak radzi (a w kazdym razie do niedawna rzadził) Talmud: jeśli Zyd widzi goja wpadającego do studni, to nie musi go do tej studni siła wpychac, ale tez nie ma obowiązku go ratować. Jeśli Żyd oszuka drugiego Zyda to grzech, jeśli oszuka chrzescijanina, to juz grzech nie jest. To jest spryt i zaradność.
4 To co powyżej napisał autor to świadectwo kompletnego pomieszania umyslowego. Bzdury! Nic więcej. Polacy nie sa podobni do Zydów w ogólności.

oto Skanderbeg

Bzdura z tym podobieństwem do Żydów.

I jeszcze większa bzdura o nienawiści. Autor wciąż generalizuje, niczego nie potrafiąc uzasadnić. Liczy na poklask, "wkładając kij w mrowisko"?
Antyżydowskość pojawia się wśród skrajnej lewicy, czego autor chyba nie zauważa.

oto JJerzy

Problemu ...

... konfliktu z góralami nie da się rozważać, czy prowadzić przyjmując ich pomysł na reguły gry, to znaczy narzuconą poprawność i przyjęte prawem kaduka "prawdy". Z tego samego obszaru są te wszystkie opowieści o konieczności rozumienia wrażliwości i emocji. Skoro bowiem mamy do czynienia z ewidentnie celowym działaniem wrogim, należy postępować tak jak postępować wypada w przypadku zagrożenia.
Tymczasem my, od lat, stosujemy uniki, nie nazywamy rzeczy po imieniu.
Doszukujemy się wyjątkowości tam gdzie jest zwykłe cwaniactwo, a potem ze zdziwieniem dowiadujemy się, że ktoś inny rości sobie prawo do bycia u nas gospodarzem. To nie jest nieporozumienie, które da się wyjaśnić. To efekt głupoty, a nawet działań sił wewnętrznych, dla których w normalnych warunkach, zapewne znalazłby się paragraf.

oto pioszo54

hm, ktoś tam w komentarzach

hm, ktoś tam w komentarzach podał, że to video jest widoczne tylko w Polsce

ciekawe czy to prawda

oto Natalia Julia Nowak

Filmik

Nie wierzę własnym oczom i uszom. :-/

Tego po prostu nie da się skomentować...

_______
A ten fragment "Trzy... dwa... jeden... Idziemy! Polski Holokaust! Polski Holokaust! Polski Holokaust! Polski Holokaust!" - czy to jest próba sprowokowania Polaków do gwałtownych reakcji? Czy chodzi tutaj o to, żeby Polacy - pod wpływem złości - pisali antyżydowskie komentarze i w ten sposób potwierdzali stereotypy o "antysemickiej Polsce"? Komuś chyba zależy na samospełniającej się przepowiedni. :-/

oto Andrzej

kto za tym stoi?

Terlikowski sugeruje, że za akcją Żydów w USA przeciwko Polsce stoi Putin

Kresy

oto Natalia Julia Nowak

Ach, Putin! :D

Jakże mogłam na to nie wpaść!

oto Zbyszek S

@Andrzej

Terlikowski sugeruje, że za akcją Żydów w USA przeciwko Polsce stoi Putin

Kłamstwa. On za tą akcją nie stoi, tylko leży!

oto Eowina

Kto mieczem wojuje...

Reduta Dobrego Imienia, czyli Liga Przeciwko Oszczerstwom pisze:
Pojawienie się tego filmu odczytujemy jako jawną prowokację, najprawdopodobniej z inspiracji rosyjskiej. W związku z tym, nie będziemy podejmować żadnej interwencji.
Lidze Przeciwko Oszczerstwom nie przeszkadza rzucanie oskarżenia na innych, nie mając żadnego dowodu, a nawet wbrew logice.

oto ratiofides

Poprzedni tekst Autora był

Poprzedni tekst Autora był zadziwiający :

Co w tym złego, że wykażemy, że Polska wymordowała tyle a tyle Żydów lub, że – na pewnych odcinkach - współpracowała z Niemcami przy Holokauście. Niech zejdzie w końcu z Polski ten nimb niewinności

Ale i nowy tekst jw. dostarcza silnych wrażeń...:

(...) doktryny chrześcijańskiej, która formowała swoją tożsamość w opozycji do semityzmu, a której pierwszą egzemplifikacją były ewangelie Św. Pawła.

Czy są jakieś granice absurdu?

oto Natalia Julia Nowak

Ewangelie Świętego Pawła?

To chyba jakieś apokryfy... Jak Ewangelia Judasza, Ewangelia Tomasza, Ewangelia Piotra i Ewangelia Marii Magdaleny. ;-)

oto ratiofides

Pani Natalio, gdyby nie

Pani Natalio, gdyby nie kontekst to i te "ewangelie św. Pawła" trzeba byłoby z humorem potraktować. Może brak mi już trochę dystansu do takich ciekawostek. Abstrahując nawet od komentowanej publikacji, nawiasem mówiąc, ja nie nadążam za dynamiką różnych współczesnych narracji, gdy wspomniane przez Panią "Ewangelie Marii Magdaleny" tu i ówdzie konkurują z "polskimi obozami" albo gdzie indziej jeszcze, majaczeniami o polsko-hitlerowskim sojuszu (niektórzy do dziś opłakują... że nas to "szczęście" ominęło). Dziwne czasy...

oto Krzysztof M

Dziwne czasy...

Dziwne czasy...

To czasy braku kryteriów oceny.

oto Krzych Adam

Rzeczywiście Autor pisze zadziwiające rzeczy.

Pomijając nawet to wszystko co napisał poprzednio całe to zdanie jest arcyzadziwiająco bezmyślnie sformułowane:

Wyjątkowa niechęć Żydów do obcych, która ich wyróżnia, przywodzi na myśl wykładnię doktryny chrześcijańskiej, która formowała swoją tożsamość w opozycji do semityzmu, a której pierwszą egzemplifikacją były ewangelie Św. Pawła.

Poza oczywiście jego początkiem (do drugiego przecinka). Owe "ewangelie Św. Pawła" są prześmiesznie ignoranckie, chodziło zapewne o listy Apostoła Narodów, ale rzecz jasna nikt kto je zna nie nazwałby ich w ten sposób.

Następnym błędem nawet na poziomie czysto formalnym jest użycie słowa "semityzm". Ma ono w języku polskim dwie definicje. Jedną że jest to jeden z makaronizmów, czyli tak mówimy na użycie wyrazu czy zwrotu zapożyczonego z jednego z języków semickich. Np. gdy mówimy o "chucpie", czy "szabesgojach", ale też gdy wymawiamy słowo "Alleluja" lub "Amen". Druga definicja oznacza ogół poglądów, w ramach których aprobuje się obecność, kulturę narodu żydowskiego.

Żadne z tych znaczeń nie ma zastosowania w zdaniu sformułowanym przez Autora. Zatem pisze on o jakimś bycie nieistniejącym.

Co do doktryny chrześcijańskiej to każdy kto interesował się jej historią wie jak ona formowała swoją tożsamość i na pewno nie było to w opozycji do czegokolwiek. W sensie rozwijania się by się wyróżnić od jakiejś innej doktryny. Nauczanie Chrystusa było w całości judaistycznym religijnym nauczaniem. A doktryna rozwijała się potem czasem przez ścieranie się poglądów w wyniku Jego polecenia dla apostołów by "nauczali narody". Można jednakże zauważyć w tamtym okresie formowanie się pewnej tożsamości i definiowanie jej przez podkreślanie swej odmienności. Jeżeli coś rozwijało się i formowało jako opozycyjna doktryna z odmienną tożsamością to był to talmudyczny, rabinacki judaizm.

oto ratiofides

Nie uskarżam się. Daję wyraz,

Nie uskarżam się. Daję wyraz, powiedzmy, pewnej bezradności wobec niektórych wypowiedzi. Może to cicha nadzieja, że ktoś przeczyta, zastanowi się...

oto Mark E.

next(!!!) filmik

Zbyszek S @ 22 lutego, 8:34

Czy polskie słowo ,,następny" jest czemuś gorsze od angielskiego ,,next"?
Pan jest polskim pisarzem?
I promuje pan wprowadzanie anglicyzmów?

oto Natalia Julia Nowak

"Next filmik" ;-)

Zgadzam się z Panem Markiem E. Nie należy tworzyć takich hybrydowych konstrukcji językowych. Trzeba się zdecydować: albo polszczyzna ("następny filmik"), albo angielszczyzna ("next video"). Korzystamy z polskiego, polskojęzycznego portalu, więc nie stosujmy zbędnych makaronizmów, które w dodatku mogą być niezrozumiałe dla niektórych użytkowników.

oto KubaG

"Jak jednak ocenić koncepcję

"Jak jednak ocenić koncepcję sojuszu z państwami arabskimi, w sytuacji, gdy to islamiści, a nie Izraelici wysadzają nasze autobusy w powietrze w europejskich"

Tu zwracam autorowi uwagę, że główne siły, które pokonały ISIS i kończą Al-Kaidę są złożone z Muzełmanów (ze wsparciem Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej i podobno lotnictwa naszego sojusznika). W tym samym momencie Izrael hosplitalizuje rannych "alkaidowców" i dokonuje regularnych nalotów na teren Syrii. Ew. współpraca z Arabami jest jak najbardziej na miejscu jeśli oddzielimy sekularne reżimy np Syrii, Iraku czy Libanu od Saudów czy Bachrajnian (Bahrainczyków?). Nawet Katar zaczyna, po saudyjskich sankcjach, zachowywać się przyzwoicie

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.