Premier zapalił znicz na grobach żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 1

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto jargo 18 lutego

Brak po prostu słów

W tej walce NSZ przelewało polską krew. Po 1944 roku część organizacji, która nie zaakceptowała zjednoczenia z AK wykonywała wyroki śmierci na swoich dawnych kolegach, którzy Armii Krajowej się podporządkowali. Wcześniej NSZ realizowało wyroki śmierci na osobach podejrzanych o udział w komunistycznych organizacjach podziemnych, komunistyczne, czy po prostu lewicowe sympatie. Oddziały NZS likwidują też oddziały Gwardii i Armii Ludowej. W walce z lewicowym podziemiem niektórzy działacze NZS współpracowali z gestapo. Przykładem może być Hubert Jura, znany pod pseudonimem „Tom”. W 1943 roku nawiązuje on kontakt z szefem radomskiego dystryktu Gestapo, Paulem Fuschsem. Wydaje Niemcom ukrywających się Żydów, bojowców GL, osoby, które podejrzewa o komunistyczne sympatie.
I po co tyle krzyku o Banderę i UPA!!!!!.

oto Krzych Adam

Wbrew tytułowi wcale słów nie zabrakło.

Zaczerpniętych z kłamliwej propagandy sługusów obcego mocarstwa, które osadziło ich u władzy jako satrapów w jednej z zewnętrznych części imperium.

oto mj

Pan tak świetnie zna historię NSZ, że jest w stanie

zaręczyć głową, że to powyżej to "czysta propaganda wiadomych sił"..?
Nie chodzi mi o zaczepkę względem pana, po prostu chętnie poznałbym źródło, gdzie można by wreszcie przeczytać prawdę i tylko prawdę na temat tej formacji.
No i jeszcze skąd gwarancja, że to co się przeczytało to rzeczywiście ta niczym nie skażona PRAWDA..?

oto Krzych Adam

Nieporozumienie.

Historia była zakłamywana przez dziesięciolecia, zatem nie będąc niestrudzonym jej badaczem, który przekopał się przez tony materiałów źródłowych niesposób jest znać "prawdę i tylko prawdę", o którą Pan pyta. Dlatego nie o prawdzie pisałem, a o kłamstwach na temat podziemia niepodległościowego rozprzestrzenianych przez dekady. Bo akurat tego, że nie było żadnej rzetelności w komunistycznej propagandzie na temat polskiego państwa podziemnego jest wiadomo na pewno.

O tym że partyzanci sowieccy na polskich kresach północno-wschodnich i dalej na zachód aż po Podlasie i Lubelszczyznę oraz PPR w Generalnym Gubernatorstwie zwalczali ugrupowania antykomunistyczne denuncjując ich członków do niemieckich organów bezpieczeństwa, dążąc do maksymalnego osłabienia polskiego podziemia niepodległościowego w kraju oraz wyniszczenia społeczeństwa polskiego rękami Niemców (m. in. poprzez wzniecenie wojny partyzanckiej i wywołany tym odwet hitlerowców) wiemy z kolei również na pewno. Dlatego "cum grano salis" należy czytać to wszystko co wyprodukowała w swoim czasie machina propagandowa czynna w czasie wprowadzania i utrwalania reżimu komunistów.

BTW, walka NZS ze sługusami obcego państwa zmierzającymi do zastąpienia jednego totalitaryzmu drugim, którą p. "jargo 18 lutego" określił tak:

Wcześniej NSZ realizowało wyroki śmierci na osobach podejrzanych o udział w komunistycznych organizacjach podziemnych, komunistyczne, czy po prostu lewicowe sympatie. Oddziały NZS likwidują też oddziały Gwardii i Armii Ludowej.

traktowałbym jako zasługę dla Polski, nie jako coś nagannego.

oto mj

Że historię zakłamywano

w PRL-u w taki i na mnóstwo innych sposobów nie oznacza automatycznie że nie robi się tego teraz, lub nie robiło 20 lat temu. :)
Że tam gdzie po 1989 roku potwierdzono to czemu zaprzeczała "komuna", lub zaprzeczono temu co "komuna" twierdziła, coś tam dodano, coś ujęto, z automatu winniśmy wierzyć we WSZYSTKO tym z definicji "lepszym", czyli piszącym już po 1989 r. Bo wielu z nich łże tak samo jak wcześniej, tylko mając, lub będąc zadaniowanym, do innych celów.
Często nawet przez te same osoby.

oto Krzych Adam

Nie bardzo rozumiem czemu Pan to umieścił pod moim postem.

Są to dywagacje może jak najbardziej słuszne w swej treści, jednakże wg. mojej opinii na zewnątrz tematu poruszonego przeze mnie, że propaganda komunistyczna w PRL była obrzydliwa, a gdy jest dziś powtarzana jest jeszcze dodatkowo pokraczna.

oto mj

Bo z pańskich wywodów wyłania mi się taki oto

bardzo prosty schemat w pańskim rozumowaniu, że aż mi głupio pana go o coś takiego posądzać...
Komuniści kłamali, fałszowali, zafałszowywali, ukrywali itd. itp, w ogóle to źli ludzie byli, ale prawdę mamy w zasięgu ręki - wystarczy wszystko co na temat historii napisali komuniści zakwalifikować jako jedną wielką blagę, fałsz i makulaturę, i napisać na nowo, włącznie z opisem poszczególnych postaci, bitew, oddziałów, faktów takich czy owakich, w 90 stopniach i ocenach INACZEJ niż komuniści, nawet niekoniecznie siląc się na jakieś nowe badania i prawda jest na tacy. Tak sama z siebie.
A to nie tak hop-siup... :)

oto Krzych Adam

Tego się właśnie obawiałem.

Że może pan być kimś zdolnym głównie do interpretowania słów innych osób poprzez jakieś schematy. Używając jedynie uproszczeń. Bo być może do niczego innego nie jest pan zdolny.

Przyznaję, że łatwiej mi przychodzi wierzyć, że spośród wszelkich ideowców zbrodniarze gotowi rabować i mordować częściej będą spotykani wśród tych którzy podążają za ideą "grabi zagrablionnoje" i służą obcemu państwu niż wśród tych którzy służą idei mającej na pierwszym miejscu dobro państwa i narodu. Co robili konkretni ludzie i kim oni byli, bohaterami czy zbrodniarzami orzekać z werwą i zacięciem natomiast nie będę nie mając owych źródłowych informacji, o które pan pytał.

Jedynie stwierdzam, że opieranie się na propagandowej linii zdrajców i sługusów obcego państwa jest rzeczą złą.

oto mj

Ja też się właśnie tego spodziewałem...

Wycieczka ad personam i powtórzenie swej powalającej "argumentacji" - "zdrajcy" i "sługusi" twierdzili że Ziemia obraca sie wokół Słońca, więc ja twierdzę że jest odwrotnie, chociaż tak naprawdę to w sumie nie wiem jak jest naprawdę. No ale przecież nie będę powielał "propagandy" zdrajców i sługusów.
W skrytości ducha liczyłem, że zaskoczy mnie pan jakąś inteligentniejszą odpowiedzią. :)
Więcej postaram się nie poddawać złudzeniom.

oto Krzych Adam

Cieszę się zatem, ze wyjaśniliśmy sobie wszystko.

I tylko trochę mi przykro, że tak bardzo pana zawiodłem i nie udało się panu mnie sprowokować do wypisywania propagandy takiej jak u p. "jargo 18 lutego", tylko z taką różnicą że à rebours. Niestety, kilka dekad niepodzielnej władzy tych wspomnianych "zdrajców" i "sługusów" zaowocowało wymazaniem tylu świadectw historycznych i naprodukowaniem tak wielu fałszywych, że szukający prawdy porusza się w temacie jak po polu minowym. I stąd powstała moja niezdolność do poddania się zamierzonej przez pana prowokacji.

oto mj

Rozczaruję pana

Nie była moim zamiarem względem pana żadna prowokacja.
Niech pan więc nie popada w samozachwyt, że uniknął zagrożenia, którego... nie było.
Po prostu.

oto Krzych Adam

Ta... ta-ra-ta!

To czemu taki był pan rozczarowany, że nie napisałem iż każdy działający w podziemiu niepodległościowym, a już na pewno każdy żołnierz NSZ-u był nieskazitelnym rycerzem w lśniącym pancerzu? Mimo ustawicznego popychania mnie przez pana w tym kierunku? O czym świadczy choćby ta insynuacja:

... powtórzenie swej powalającej "argumentacji" - "zdrajcy" i "sługusi" twierdzili że Ziemia obraca sie wokół Słońca, więc ja twierdzę że jest odwrotnie...

Podczas gdy ja uporczywie odmawiałem stwierdzenia, że było odwrotnie, twierdząc jedynie, że było inaczej, tzn że twierdzenia "jargo 18 lutego" to fałsz.

oto mj

Byłem "rozczarowany"..?

"Że może pan być kimś zdolnym głównie do interpretowania słów innych osób poprzez jakieś schematy. Używając jedynie uproszczeń. Bo być może do niczego innego nie jest pan zdolny."

Mnie zarzucał pan jakieś nieuprawnione interpretowanie swych słów, a sam próbuje diagnozować stany emocjonalne, które mną w danym momencie MOGŁY targać..? :D
Czy aby nie przecenia pan swych możliwości..?

"Podczas gdy ja uporczywie odmawiałem stwierdzenia, że było odwrotnie, twierdząc jedynie, że było inaczej".
Faktycznie, jeśli już postaniemy przy przykładzie ruchu Słońca i Ziemi, to zaprzeczenie że Ziemia obraca się wokół wokół Słońca wcale nie musi oznaczać że jest "odwrotnie". Może oznaczać że jest po prostu "inaczej".
Zwracam honor. :D
I zapewniam że mój stan emocjonalny po przeczytaniu tego daleki jest od "rozczarowania". :)

oto Krzych Adam

Hmmm.

... jeśli już postaniemy przy przykładzie ruchu Słońca i Ziemi...

Ależ niechże pan sobie pozostaje przy czym pan chce. Ale beze mnie. Prostackie schematy i pozostawanie przy nich mnie nie interesują, jak to wyraźnie wcześniej zaznaczyłem.

Żegnam. EOT.

oto mj

Ależ oczywiście że pozostanę :)

Pan natomiast niech się nie wysila na miernie zawoalowane próby obrażania mnie.
Może po prostu przy okazji następnych dyskusji z kimkolwiek wskazanym byłoby mierzyć zamiary na siły w sztuce retoryki nafaszerowanej eufemizmami.
A nie "na odwrót" bądź "inaczej".

oto Palimpsest

Pan Jargo nie pisał o zwalczaniu

"sługusów obcego mocarstwa" tylko mordowaniu i wydawaniu gestapo lewicy. To zdrada własnego narodu, człowiek z "odrobiną oleju w głowie" wie, że w każdym narodzie rozkład lewo - prawo przebiega jak bozia chciała w miarę równomiernie.
To byli bratobójcy w imię własnej wizji Polski mordujący Polaków. Jak fanatyczni komuniści.

oto Krzych Adam

Proszę nie insynuować.

W mej odpowiedzi zarzucałem p. Jargo opieranie się na "kłamliwej propagandzie sługusów obcego mocarstwa". Nie było w tym niczego nieścisłego.

Co do tej równomierności, o której Pan pisze to moja opinia w tej kwestii jest całkowicie odmienna. Nie istnieje żaden powód by tak sądzić. Krzywa dzwonowa może być w tym przypadku bardzo, ale to bardzo "krzywa". Tyle co do oleju, by nie być za bardzo "ad personam".

Co do dwóch ostatnich zdań "no comments". Skoro Pan wie swoje (N.B. zupełnie przeciwne do tego co ja wiem), to niech Pan sobie wie, na zdrowie.

oto Palimpsest

O! Przecie to Pan napisał

BTW, walka NZS ze sługusami obcego państwa zmierzającymi do zastąpienia jednego totalitaryzmu drugim, którą p. "jargo 18 lutego" określił tak...

Przekaz jasny, kto walczył z NSZ był "sługusem obcego państwa".

oto Krzych Adam

Przekręca Pan treść.

W mej wypowiedzi to NSZ walczył ze sługusami, zaś sługusi zmierzali do zastąpienia jednego totalitaryzmu drugim. Bądźmy ściśli.

oto Palimpsest

Pan Krzych Adam, jeszcze jedno

proszę przez szacunek dla rodaków walczących za Polskę nie nazywać wszystkich ofiar NSZ

”sługusami obcego mocarstwa”

Była wieś, był młody chłopak. W pobliżu operowała lewicowa partyzantka bijąca Niemców więc się zaciągnął (nb. z natury do obozu narodowców zapewne też było mu nie najbliżej). Walczył z Niemcami i... dostawał kulkę w plecy od tzw. "Polaków", chociaż znam trafniejsze określenie. W imię ich wizji, skrajnego zideologizowania.

Życie proszę Pana najczęściej jest szare i prozaiczne, wyzute z wzniosłych politycznych bajań.

oto Natalia Julia Nowak

Palimpsest

Panie Palimpsescie, ma Pan duzo racji. Nie kazdy, kto wstepowal do AL, musial byc ideowym komunista pragnacym uczynic z Polski kolejna republike radziecka. Z drugiej strony, dlaczego taki wiejski chlopak nie wstapil do BCh lub AK? Wies byla generalnie bechowska, ale mozna tez bylo poszukac kontaktu z AK poprzez gospodarzy pomagajacych partyzantom-akowcom.

Przepraszam za brak polskich znakow. ;-)

oto Palimpsest

Pani Natalio

dzisiaj ponad 70 lat po wojnie ludzie na wsi nadal mają problem z wyborem i dotarciem do lekarza czy szkoły o przedszkolu nie wspominając. Pani oczekuje, że rzeczony chłopak przed podjęciem walki z Niemcami przeprowadzi rzeczową analizę za i przeciw po czym dokona przemyślanego i skonsultowanego na forum rodzinnym wyboru

tak, po gruntownym namyśle mając do wyboru kilka opcji postanowiłem przystąpić do... AK!

Słońce, przecie on może nawet czytać nie potrafił!
kon_2_mini.jpg

pozdrawiam, proszę o jakąś muzę;)
P.

oto Natalia Julia Nowak

Panie Palimpsescie,

pisze ze smartfona, bo serwer PN zablokowal adres IP mojego komputera. Jesli zablokuje rowniez IP smartfona, to bedzie juz koniec. :-/

Muza: Within Temptation - "The Truth Beneath the Rose" [YouTube]. "Modl sie za mnie, bo stracilem swoja wiare podczas swietych wojen". :-)

oto Palimpsest

Dlaczego PN Panią blokuje??

Za muzę dziękuję, choć jeszcze nie słuchałem :()

oto Krzych Adam

Proszę o nazwy wsi, nazwiska młodych chłopaków, daty owej kulki.

Bo inaczej na Pańskie fantazje nie ma sensu odpowiadać. Bo to może być jak z fantazjami niejakiego Kosińskiego w książce "Malowany ptak". Czy Pan wie że istniały w Nowym Jorku środowiska pragnące urządzić w tej wiosce pod Stalową Wolą opisanej w książce Kosińskiego warsztaty szkoleniowe dla zboczeńców, kiedy przeczytali oni o dewiacyjnej perfekcji tamtejszej ludności? W całym Nowym Jorku i w okolicach, nie mówiąc już nawet o Kaliforni, wzbudziło to podziw, a nawet zawiść. Ale to wszystko spaliło na panewce, kiedy po kilku latach okazało się że to wszystko tylko fantazje i to nawet nie samego Kosińskiego, ale jakichś wynajętych "ghostwriters".

PS
Po napisaniu tego zauważyłem, że kontynuuje pan fantazjowanie teraz przechodząc już na dodatkowe elementy dotyczące wykształcenia i kwestii zdrowotnych korespondując z p. Natalią Julią. W takim razie proszę oprócz danych o które prosiłem dołączyć też informację o przebytych chorobach i powodach niechodzenia do siedmioletniej szkoły powszechnej, wprowadzonej rzeczywiście powszechnie w II RP.

oto Palimpsest

A propos fantazji

ponoć pro- narodowe środowiska niemieckie żądają nazwisk, adresów i dokładnej lokalizacji śmierci krzyżaków poległych pod Grunwaldem. Bez tego cała polska narracja o walnym zwycięstwie to ponoć bujda na resorach.

Pan sprawdzi sam spis potyczek, zasadzek i bitew z udziałem NSZ kontra reszta Polski. Rzeczone "chłopaki" zamordowane przez eneszowców staną do apelu. Setkami?

oto Krzych Adam

E tam.

O bitwie z Zakonem pod Grunwaldem wiadomo tak wiele i z tylu różnych źródeł, także niemieckich (choć w tych to głównie jest o Tannenbergu, stąd może Pana konfuzja), że możemy wyśmiać żądania tych "pro-narodowych środowisk niemieckich". Co zaś do młodych chłopaków ze wsi mających zaległości szkolne i problemy z opieką lekarską i którzy byli potraktowani przez NSZ "kulką w plecy" za pójście przez pomyłkę do GL można mieć tak poważne wątpliwości, że muszę ponowić wezwanie o bliższe i szczegółowsze o nich informacje. Zwłaszcza, że już w Pańskich fantazjach roją się oni setkami.

Co zaś do bitew NSZ kontra reszta Polski, to co to ma być? Kolejna fantazja? I ta dziwna konstrukcja słowna, z której wynika określenie "zamordowani w bitwach, potyczkach i zasadzkach", to co to ma być właściwie? Panie Drogi, ogarnij się Pan nieco.

oto Palimpsest

Wiedza o dokonaniach NSZ jest ogólnie dostępna,

z uwagi chociażby na żyjących świadków o wiele lepiej udokumentowana niż średniowieczne bitwy. Mówiąc "ogólnie " oczywiście nie mam na myśli publikacji z prawego wąskiego jak każdy skraj skraja. Wyważona prawda preferuje wyważony środek.

Czego Pan ode mnie oczekuje? Że udowodnię, że zabity przez eneszowców Polak nie był sowieckim kolaborantem? Jak? Nie potrafię. NSZ zabijał Polaków. Listy ofiar, poległych, poddanych "likwidacji" nie są tajemnicą. Istnieją. Tak jak księżyc- jest a tam nie byłem.

Przedstawił Pan czeską tablicę upamiętniającą bojowe zasługi NSZ w walce z Niemcami (było ich wiele). Jako że do Czechów pałam sympatią, jako że uczę się czeskiego dedykuję Panu czeską mądrość

Starší kozel, tvrdší roh

Czasami idzie Pan w zaparte. Jesteśmy ludźmi, to zobowiązuje.

oto Krzych Adam

Zaraz, zaraz, rzeczywiście nie idźmy w zaparte.

To w końcu jak jest? Pan wie, ale nie powie, czy też Pan nie wie, ale uznaje to za powszechną wiedzę? Z tego co ja wiem, NSZ nie miały w swym programie uganiania się za każdym kto miał sympatie lewicowe. Trzeba było nieco się wykazać. A takich młodych chłopców ze wsi co to ani be ani kukuryku tylko z problemami zdrowotnymi i z analfabetyzmem biegiem do GL by tam się wykazywać to chyba nie było tak wielu. Na dodatek nie każdemu NSZ były w stanie wsadzić kulkę w plecy (zresztą może woleli raczej w czoło, albo w skroń) w związku z tym dobrze byłoby mieć jakieś udokumentowane przypadki, a nie tylko fantazje p. Palimpsesta w stylu p. Kosińskiego.

oto Palimpsest

A proszę, pierwsze z brzegu

oczywiście mam świadomość, że jako niezgodne z pańskimi wyobrażeniami nt NSZ wyrobionomi po lekturze politycznie poprawnej literatury na ich temat uzna Pan link za kłamliwą propagandę.
"Chłopaków" Pan też znajdzie, nawet dzieci.

https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/zbrodnie/

oto Krzych Adam

Zgadza się, ten wykaz uważam za niewiarygodny.

Bo skażony brakiem obiektywizmu i lakonicznością. Istnieją na przykład zupełnie inne intepretacje w oparciu o dokumenty tzw. zbrodni pod Rząbcem i Borowem. Zauważyłem też, że stwierdzenia o "zbrodniach" opierają się w kilku przypadkach na relacjach Ryszarda Nazarewicza wówczas GL-owca, później UB-owca, a jeszcze później profesora. "Dokumenty" wyprodukowane przez tę personę są niewiarygodne. Tak jak cały wykaz. Cóż z tego skoro to wszystko jest zgodne z pańskimi wyobrażeniami na temat NSZ?

oto Ireneusz

Wiarygodność zależy od patrzącego

Pamiętam, jak przedstawiłem kiedyś tutaj opowieść mojego ojca, gdy taka leśna bandytka z bronią weszła do wsi i obrabowali wieś z całego jedzenia. Gdy jeden chłop nie chciał oddać wszystkiego - miał małe dzieci - wymierzyli w niego broń ze słowami: "polskiemu wojsku nie dasz, chamie?" Drugi, widząc co się święci (kulka w łeb pewna), po prostu huknął go kolbą w skroń z boku. Mruknął coś i obaj odeszli od leżącego chłopa. Chłopek ten stracił rozum, nota bene. Do śmierci już nie był w stanie nawiązać z nikim logicznego kontaktu. Więc w sumie nie wiem, czy ten drugi bandzior udający "wojsko" to uratował, czy też jednak nie tego chłopka. I pańskie bezsensowne wykręty wtedy, jak to wojsko karne było, bo mieli przełożonych. I że najlepiej jeszcze podać nazwiska, kontakty i adresy. Bo inaczej to totalna niewiarygodność (SIC!). Ot, taki prawdziwy rodowity Warszawiak - nie mający pojęcia o tym, że poza jego Warszawką też jest Polska. Znacznie bardziej złożona i skomplikowana...

oto Krzych Adam

Proszę nie przeinaczać moich wypowiedzi.

Nigdy nie twierdziłem, że podczas okupacji i jeszcze po niej nie było bandytów, w tym udających oddziały wojska Podziemnej Polski (za okupacji niemieckiej), czy Żołnierzy Wyklętych (w okresie powojennym). Niewykluczone zresztą że owe tzw. zbrodnie pod Rząbcem i Borowem to była właśnie likwidacja takich bandyckich grup.

Co do rozstrzelania niemal wszystkich członków oddziału GL im. Jana Kilińskiego pod Borowem jest właściwie pewne:

Oddział GL im Jana Kilińskiego zawiązał się na terenie Lubelszczyzny ( operował m.in. w okolicach Kraśnika i Borowa) na przełomie lipca i sierpnia 1943 roku. Według różnych źródeł liczył od 25 do 30 gwardzistów. Część z nich wcześniej działała w grupie rabunkowej Józefa Liska, która- funkcjonując również pod szyldem „ludowego wojska” dopuściła się szeregu gwałtów i rabunków na okolicznej ludności. Dziś już wiadomo, że funkcjonująca od 1940 roku grupa Józefa Liska „Lisek” ma na sumieniu kilkanaście morderstw- również kobiet i dzieci. Lisek został zastrzelony przez kompana- „Bartosza” w czerwcu 1943 roku, a jego grupa ostatecznie włączona w skład Oddziału GL im Jana Kilińskiego. Dowódcą został niejaki „Słowik”.- Stefan Skrzypek, również mający bandycką przeszłość np. w grudniu 1942 roku brał udział w napadzie na majątek ziemski pod Gościeradowem, obciąża go śmierć co najmniej kilkunastu osób z miejscowej ludności, którą podejrzewał o współpracę z AK lub NSZ. Oddział GL im Jana Kilińskiego nie przeprowadził żadnej akcji przeciw Niemcom.

oto Skanderbeg

Ja z panem Krzychem zgadzam się rzadko, ale

w naszej cywilizacji, udowadbia się winę a nie niewinność. Inna sprawa, że nie jestem pewien, iż "moją cywilizacja" to "pańska cywilizacja". Może w pańskiej-żydowskiej liczy się tylko rabinacki osąd, a nie faktyczna prawda.

oto mj

Nie wiem już po tych "marginesikach"

do kogo konkretnie skierował pan swój wpis, ale co do tego udowadniania win to przypomina mi się list Korwina Mikke do Yad Vashem, którym czasem chwali się do dziś, gdzie zażądał przedstawienia DOWODU że Hitler w ogóle wiedział o Holokauście... Nie wiem czy takiego dowodu próbowano szukać, czy potraktowano to jako korespondencję od kogoś normalnego inaczej, w każdym razie dowodu nie przedstawiono... Wniosek - dowodu winy nie ma, oskarżony jest niewinny. Zamykam posiedzenie sądu!

oto mj

Hmm... Ciekawe kiedy zostanie to odnotowane w Izraelu,

bądź niekoniecznie tam, i dopisane - słusznie czy nie, przecież tu nie o prawdę chodzi - do całej tej nagonki na polski "antysemityzm", "nazizm", "szmalcownictwo" i co tam komu przyjdzie do głowy...
Nie żebym był zwolennikiem jakiegoś nadmiernego "asekuranctwa", ale uczczenie przez premiera -
akurat w TYM gorącym czasie - organizacji wojskowej, która COŚ tam jednak za uszami miała w kwestii tego lub owego, to chyba nienajszczęśliwszy pomysł.
No chyba że jesteśmy tylko świadkami teatrzyku, jak to nasi dzielni przywódcy dzielnie walczą o "dumę i godność" narodową nabijając sobie tym punkty wśród gawiedzi, tamci "atakują", a obie strony są już dawno ugadane co do właściwego finału tej zabawy.

oto Krzych Adam

Być może jest inaczej?

I każdy pomysł jest szczęśliwy, jeśli idzie wbrew dotychczasowej taktyce przyjmowania obelg w milczeniu i potwierdzania swą bezczynnością kłamliwych zarzutów? Klangor jaki podniósł Izrael i w ogóle syjonistyczne (znaczy żydowskie nacjonalistyczne) środowiska gdy Morawiecki wspomniał zbrodniarzy narodowości żydowskiej jest być może ogłuszający dziś, ale coż jeśli jest bardziej spowodowany obawą, że cały gmach kłamstw zbudowany wieloletnią propagandą może się rozpaść jak domek z kart niż czymkolwiek innym?

oto baba jag

to już nie są żarty

już niedługo pisobolszewia za moje poglądy wyrwie mi paznokcie.Przykro jednak żyć w patologii.

oto mj

Wie pan, w sprawach polskiej historii, tej

będącej przedmiotem politycznych rozgrywek, stanowiącej narzędzie do "wychowywania" młodego pokolenia, do tworzenia jakichś postaw zgodnych z aktualną mądrością i potrzebą etapu, jakiegoś rozgrywania jednych przez drugich ku uciesze trzecich, gdzie aż się prosi o manipulacje, niedopowiedzenia, przejaskrawienia, półprawdy bądź te jeszcze inne rodzaje "prawdy", byłbym bardzo ostrożny w przyznawaniu komukolwiek certyfikatu piszącego wyłącznie o faktach, a boziu broń brzydzącego się propagandą.
Nic nie mam do p. Żebrowskiego, to tylko taka sugestia ogólna i zupełnie bezosobowa.

oto Gringo

Z Żebrowskiego żaden badacz,

Z Żebrowskiego żaden badacz, w dodatku zdarza mu się nawet przytaczać "fakty" nie mające żadnego pokrycia w źródłach, także ostrożnie z jego publicystyką Panie Czesławie. W dodatku w przytoczonym linku prezentuje on polemikę na poziomie rynsztoka. Czy takiego języka i argumentów używa osoba pretendująca do miana poważnego historyka?
Z przykrością muszę też przyznać, że za NSZ (szczególnie za odłamem niescalonym z ZWZ) ciągnie się niestety dużo smrodu (i wcale nie mam na myśli morderstw popełnionych na Żydach, czy walki z partyzantką komunistyczną). Same porachunki wewnętrzne w tej formacji są niczym gangsterska opera mydlana, temat rzeka.

oto Gringo

klik

klik
Gruba wpadka żarliwego apolegety antyrzeczywistościowej partyzantki. Maciąg i Czystowski w swoich pracach poruszają zagadnienie zamordowania ludzi zrzeszonych w Gwardii Ludowej WRN. Oddziałowi GL zamordowanemu w Borowie próbuje się obecnie zgodnie z poprawnością polityczną dokleić łatkę bandy rabunkowej mimo dość słabych dowodów źródłowych. Efektem było danie Sowietom kart do ręki, które mogli użyć w propagandowej rozgrywce przeciwko polskiemu podziemiu . Czytając wspomnienia NSZtowców z Świętokrzyskiego można odnieść wrażenie, że bardziej byli skupieni na walce z BCh niż z Niemcami. Na etykietkę "komunisty" do zlikwidowania można było sobie zasłużyć zdecydowanie zbyt łatwo i było często to oparte na bardzo słabych przesłankach. Bardziej porachunki osobiste niż rzeczywisty stan rzeczy.

oto baba jag

Pitolenie

mnie nie interesuje. Mnie interesuje

Brygada Świętokrzyska prowadziła walkę partyzancką z partyzantką komunistyczną (AL) i żołnierzami sowieckimi zrzucanymi na teren Polski, których uważała za wrogów numer 1, podejmowano także starcia z Niemcami. Stopniowo powiększała swoją liczebność, dochodząc jesienią 1944 r. do ok. 1200 ludzi.

z czego toto żyło? Znaczy ja wiem,że z rabunku,ale pytam tak dla zasady.

oto baba jag

Każda organizacja terrorystyczna

może żyć tylko z rabunku i nie mam zamiaru dyskutować nad wyższością świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy. Bez tych terrorystycznych bojówek wojna skończyła by się tak samo,tyle tylko,że Polska poniosła by mniejsze straty. Partyzantka zarówno leśna jak i miejska była potrzebna Polakom jak rybie ręcznik. Ktoś kto twierdzi inaczej będzie poproszony o udowodnienie swoich tez poprzez podanie rzędu "cyferek",które zobrazują jak to do wielkiego zwycięstwa przyczyniła się niezwyciężona podziemna polska armia. Może wszystko wyglądało by inaczej gdyby nie Beck,który nagle w marcu 1938 roku stwierdził,że teraz to Polska ma jedynego przyjaciela, a wszelkie układy z Niemcami są nieważne. Być może jednak Beck nie był tak do końca zdrajcą i kanalią gdyż mógł mu grozić los Metaksasa,który o zgrozo zmarła na zapalenie migdałka.

oto Ireneusz

Pieprzenie

W czasach wojny ZAWSZE znajdą się ludzie zmuszeni do ucieczki do lasu. Dobrze więc, że te wszystkie bandy leśne były w miarę zmilitaryzowane i jako tako dbały o porządek w swoich szeregach, ale i trzymały w ryzach Niemiaszków, którzy jedynej rzeczy której nie mogą być pozbawieni w ciągu swego istnienia to ciężkiego obuwia trzymanego na swoim gardle.
A takim jak baba jag - droga wolna. Z całą pewnością by karnie wykonywali wszystkie rozkazy najeźdźcy. Tak jak robili to Żydzi. Nawet jakby podpadli zupełnie przez zrządzenie losu - to pewnie karnie poszliby na szafot, dziękując za czysty i bezbolesny wyrok. Chwała takim za to, że są. Ale niech NIGDY nie wymagają od innych takowego zachowania...

oto baba jag

A bez demagogii

i pitolenia tak naprawdę o niczym. Bo ja już z dziecinnego pokoju się wyprowadziłem i interesuje mnie tylko moje dobro, gdyż wiem,że w kraju nad Wisłą od nikogo raczej pomocy się spodziewać nie należy. To raz. Po drugie kieruj Pan swoje przemyślenia ku rzeszy "kolaborantów" pracujących karnie w:mac donaldach, burger kingach, biedronkach,lidlach, oszonach,mediamarktach,budimeksach i wielu wielu innych. Radzę zwrócić szczególną uwagę na stanowiska od dyrektorów w górę robiących laskę swoim przełożonym.i gnębiących pracowników z kraju nad Wisłą. Może zainteresuje się Pan niejakim Blocherem sprzedawcą pepsi coli który miał czelność powiedzieć,że Polaków ma w dupie i jak nie będą tyrać to zatrudni Ukraińców. I nikt z kolaborantów nie dał tej kanalii w mordę.Może więc skrzyknie Pan jakąś miejską partyzantkę i zrobi taką samą akcję jak IRA w roku 1920. Zaczniemy od kolaborantów w coca coli, czy urzędników ZUS?

oto mmm777

Czy aby nie o to chodzi?

“Egzekucja Ludwika XVI oznaczała konsolidację obozu rewolucyjnego wokół Robespierre’a. Aż do 21 I 1793 roku umiarkowani rewolucjoniści mogli myśleć o pokoju z sąsiadami i Europą. Wszystko mogło zostać zakończone kompromisem i Rewolucja mogła się zakończyć ustanowieniem monarchii konstytucyjnej, a zliberalizowana Francja mogła stać się na powrót częścią Europy. To oznaczało zaś marginalizację jakobinów.”
Cytat z p. Wielomskiego?
.
RAZ już się dowiedział, że ma ograniczony wybór :)

oto chłop jag

Premier zapalił znicz na

Premier zapalił znicz na grobach żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej

To dobrze - bo paląc ten znicz gdziekolwiek indziej mógłby palić go żydokomunie - tołażysze.

oto Ech...

...i dobrze zrobił, że zapalił.

Jak byłem w Londynie, widziałem m.in. pomnik brytyjskich żołnierzy biorących udział w wojnach burskich. Zasadniczo Brytyjczycy w tych wojnach byli jednak "tymi złymi" - a proszę: uznano, że cokolwiek ci żołnierze nie robili, to narażali życie i poświęcali się w imię Brytanii, więc należy im się uhonorowanie. I nic mi nie wiadomo o tym, aby ktokolwiek proponował usunięcie tego pomnika, mazał jakieś "graffiti" po nim, czy w jakikolwiek inny sposób tych żołnierzy deprecjonował.

Right or wrong - my country!

oto Mark E.

@baba jag - domagam się korekty

baba jag @ 18 lutego, 16:27

Przykro jednak żyć w patologii.

Przykro to jest przeczytać coś takiego:

Gdyby nie było reformy rolnej i obowiązkowych dostaw to Polacy zdechli by z głodu.

Według baby jag Polacy nie umierają ale zdychają!!? Gdy Żydzi degradują nas Polaków na płaszczyźnie moralnej to baba jag dokłada jeszcze od siebie i degraduje nas biologicznie?
Uprzejmie zakładam, że baba jag jest Polakiem, przejęzyczył się lub z jakiegoś innego powodu napisał to niechcący i skoryguje ten błąd, gdyż PN jest portalem prawicowym a nie markso-leninowskm.
Mark Epigon

oto Czesław

Brygada Świętokrzyska postąpiła rozsądnie

Dla NSZ jak i Brygady Świętokrzyskiej wrogami Polski były nazistowskie Niemcy jak i komunistyczna Rosja, dlatego chwilowy sojusz czy współpraca z jednym wrogiem przeciwko drugiemu jest działaniem mądrym i rozsądnym. Tak postąpili zachodni alianci podejmując współpracę ze swoim wrogiem Stalinem dla pokonania drugiego wroga Hitlera.

oto mj

Porównuje pan rzeczy nieporównywalne

Czym innym jest światowa geopolityka na najwyższych szczeblach, gdzie często celem samym w sobie i majstersztykiem dyplomacji jest spowodowanie żeby wrogowie wzięli się za łby i "na śmierć wykrwawili", a czym innym kolaboracja - którą pan tu potwierdza - jakiejś "brygady", która wiedząc że nadchodzący komuniści patyczkować się z nimi nie będą, bo niby dlaczego by mieli skoro są uważani przez nia za wrogów, idą na "chwilowy sojusz czy współpracę" z okupantem hitlerowskim, i to w czasie gdy dymią jeszcze krematoria obozów koncentracyjnych, a naród polski - tam gdzie jeszcze jest w zasięgu Niemców - jest eksterminowany jak przez cały okres okupacji.
Nigdy nie spotkałem się z jakimś świadectwem żeby Polak oskarżony o kolaborację z okupantem, sądzony przez sąd Polskiego Państwa Podziemnego ocalił głowę, broniąc się w ten sposób, ze on tylko podjął "chwilową i taktyczną współpracę", bo... wspomagając Niemców chciał zaszkodzić komunistom.
Moim skromnym zdaniem broni pan sprawy, która jest po prostu... nie do obrony.

oto Ireneusz

Zmienia nam się optyka

Moim skromnym zdaniem broni pan sprawy, która jest po prostu... nie do obrony.

Jeszcze wczoraj szczyciliśmy się tym, że nie podejmowaliśmy żadnych zinstytucjonalizowanych kolaboracji z wrogiem Polaków. Dziś, jak widać kolaboranci izraelscy już nam pompują do głów swoją wersję zdarzeń. Otóż jakoweś bandy leśne "odczytywały" politykę aż tak dalekosiężnie, że aż wstyd przyznać londyńskim przedstawicielom do głów nawet coś takiego nie przyszło.
Pamiętajmy, że dzisiaj ci, co mienią się Polakami - najpewniej nimi absolutnie nie są. Co widać, słychać i czuć. Bo najwyraźniej "obronę" dobrego imienia Polski można robić GEOPOLITYCZNIE. I tak się tego coraz bardziej obawiam, jak bardzo to wszystko dziś jest sterowane. Jak pocisk samonaprowadzający - głupi robi coś w dobrej wierze, a cel od dawna jest przygotowany...

oto Ech...

Tak, ma pan - oczywiście - rację

Zamiast zawierać taktyczny rozejm z tymi Niemcami, powinni byli dać im się wytłuc do nogi - mniej-więcej tak, jak powstańcy w Warszawie - bo to była alternatywa.

Mieliby z tego taki pożytek, że zamiast o "kolaborację" oskarżałby ich pan dzisiaj o "bogoojczyźnianą głupotę", czy o coś w tym guście. Zatem cokolwiek by wtedy nie zrobili - co poniektórym zawsze będzie "źle".

oto mj

Ależ mieli jak najbardziej inne wyjście...

Skoro nie chcieli dać się wytłuc w ramach "bogoojczyźnianej głupoty", a na coś takiego jak "taktyczna kolaboracja" z Niemcami nie pozwoliłby im np. HONOR - wiem, wiem, to takie stare i dawno nieaktualne pojęcie... - to zawsze można było zakopać broń, albo oddać tym którzy jednak mieli inne plany, mundurki zamienić na jakieś kufajki, serdaki i wiązane sznurkiem portki, i po prostu maszerować w kierunku zachodnim... No ale to groziło różnymi niebezpieczeństwami.
Pewniejszym było mieć "przepustkę" i gwarancje bezpieczeństwa ze strony Niemców.
Wygodnisie.

oto Ireneusz

No ale o co właściwie chodzi?

II wojna, okupacja terenu Polski przez wojska niemieckie. Zgadza się?
No więc proszę nazwać KOGOKOLWIEK, kto współpracował w celach JAKICHKOLWIEK z okupantem? Nie da się? Ależ pewnie że się da takiego nazwać i tak powinno się takiego nazywać. Otwarcie i bez ogródek.
Co ma do tego GL, BCh czy inne partyzantki sowieckie? NIC nie ma. Partyzantki sowieckie miały za zadanie przygotować zaplecze frontu dla Armii Czerwonej i to robiły. To rozumiało dowództwo AK i kazało cicho oraz grzecznie siedzieć. Tak cicho, że pozwolili na wyrezanie polskiej ludności na Wołyniu, a inne partyzantki akurat cicho nie siedziały i wręcz dzięki sowieckim partyzantom uratowało się wielu ludzi. Whow. Wredni, jak oni śmieli bronić Polaków, tak na marginesie? Jeśli jednak w czasie wojny ktokolwiek robił partyzantkom sowieckim pod górkę, to był ich wrogiem. A jeszcze taki, kto sobie radośnie "współpracował" z Niemcami - proszę mi darowąć, ale nadawał się tylko i wyłącznie do rozstrzelania. Bez żadnego usprawiedliwienia. Wojna ma swoje prawa i ktoś jak tego nie rozumie, to niech nadal bawi się w piaskownicy. Najlepiej z tymi innymi dziećmi, którzy uważają że świat jest śliczny i kolorowy, a jedyni brudni i fe to są ci, co wyzwolili Polskę (bo cholera szli ze wschodu, zamiast się pozawracać i przyjść choćby od południa! SIC!

oto Ech...

Problem tkwi w sformułowaniu "współpraca" zatem

Otóż informuję Pana, że oni nie "współpracowali" z okupantem - tylko zdarzało im się zawrzeć "taktyczny rozejm" na zasadzie: "tam i w takiej chwili nie strzelamy do siebie". Znaczy: Pan też wolałby, żeby dali się wystrzelać Niemcom? Sam by Pan tak zrobił, mam rozumieć - rozerwał koszulę na piersi, krzycząc: "tu celujcie"?
Te informacje o rzekomej "współpracy" to Pan wziął z propagandowych filmów, np. z "Barw walki".

oto mj

Tak, tak...

Oni w ogóle nie współpracowali, oni tylko - czasem - "zawierali z Niemcami rozejm"... Tak ni z gruszki, ni z pietruszki... Po prostu nie wiadomo dlaczego - taka "przerwa na papierosa", a potem strzelamy do siebie nadal. Aż w końcu jedni i drudzy podrapali sie po głowach i zadali sobie pytanie - po co my w ogóle do siebie strzelamy? I już w pełnej komitywie, osłaniając sobie nawzajem tyły, zaczęli wiać na Zachód...
Pan się nie obraża, że z lekka sobie ironizuję.
Po prostu rzeczowa dyskusja na ten temat jest niemożliwa, bo w zasadzie KAŻDE źródło historyczne - nawet niekoniecznie powstałe w PRL-u - nazywające rzecz po imieniu jako "kolaboracja", opisujące walki z GL, z BCh, z AL, różne "niemiłe" sprawki "chłopców z NSZ" może zostać zdyskredytowane trzema słowami - "to komunistyczna propaganda". I po dyskusji.
Oczywiście pewnym faktom nie zaprzeczają nawet najzagorzalsi zwolennicy mitu o "bohaterach z NSZ", bo się najzwyczajniej nie da, no ale z lubością uprawia się właśnie rozmydlanie owych faktów i cały czas jedzie na retoryce naszpikowanej eufemizmami...
"No może i współpracowali, ALE tylko taktycznie i doraźnie..."
"W ogóle nie współpracowali, oni tylko czasami zawierali z Niemcami rozejm..."
"No co mieli zrobić, dać sie wytłuc..?"
"Może i zabijali jakichś Polaków, ale przecież KOMUNISTÓW!"

Itd., itp...
Szczerze mówiąc znudziło mnie już to bicie piany... Bawcie się panowie dalej w tym wątku sami, skoro jeszcze macie ochotę. :)

oto mj

Niechże już pan się nie chwyta jak tonący brzytwy... :)

Sugeruje pan że WSPÓLNIE wiejąc przed Sowietami nie byli w "komitywie", tylko np. byli na siebie pogniewani i nawet sie nie odzywali..? :)
Nie osłaniali sobie nawzajem tyłów..? Nie posądzam ich o taką nieostrożność i brak znajomości elementarnych reguł wojskowości.

Tak na marginesie, "lewak" to ktoś o poglądach skrajnie lewicowych, taki "ultras lewej strony".
Zdradzę panu że wcale nikim takim nie jestem. Ale to dopiero po drugie. Bo po pierwsze - co to ma wspólnego ze stosunkiem do niemieckich kolaborantów..? :)

oto mj

Nie.

Mogli oddać broń np. AK.
Czy jakiś "Ech..." naprawdę nie wpadł na taki pomysł..?

oto Ech...

A po co mieliby?

Żeby teraz jakiś "mj" opluwał ich w stylu np. "kolaboranci przekazali broń AK, która w czasie Powstania Warszawskiego 'zajmowała się wytłukiwaniem niedobitków Żydów' "? (jak napisał był swego czasu niejaki Michał Cichy, w "Gazecie Wybornej")

oto mj

Coraz gorzej panu idzie...

Gdyby oddali broń, przebrali się w cywilne szmaty i poszli w swoją stronę, to nie byliby żadnymi kolaborantami przecież... Toż nawet w regularnych armiach zdarzają sie przypadki, że w jakimś beznadziejnym położeniu, zamiast dać się wytłuc lub pójść do niewoli, dowódca wydaje rozkaz "Ratuj sie kto może i jak potrafi"... Może chwały to nie przynosi takiemu oddziałowi, ale też żadna to hańba.

oto Ireneusz

Chwała a hańba

Chwała to jest tylko wtedy, gdy jest sie jak Spartanie w obronie swych rodzinnych stron. Hańba to jest wtedy, gdy opuści się swoich, gdy walka ma cel. Cel osiągalny, lub nieosiągalny, ale chwalebny. Hańbą nigdy nie jest dbanie o siebie, ratowanie życia swojego oraz przyjaciół i rodziny. Jak by kto chciał czy nie chciał - hańbą to nie jest. Czasem ma jedynie wygórowaną cenę - ale przecież nie w tym wypadku, gdyby zrzucili mundury i ewakuowali się - gdzie ich by potrzeba niosła - tam mogliby znaleźć drogę dla siebie na przyszłość. Bo nie jest sztuką zginąć. To łatwe. Sztuką jest przeżyć!
Po wojnie, po sławetnym referendum 3xTak praktycznie wszystkie organizacje militarne i paramilitarne wyszły z lasu, zrzucili mundury i zabrali się za ratowanie siebie oraz za odbudowę kraju. I to jest prawda historyczna. Był to ostatni czas na porzucenie mrzonek o III wojnie światowej, której byli przeciwni praktycznie wszyscy Polacy. Jałta weszła w życie. A ci, którzy się z tym nie godzili - mogli i powinni pracować.

oto Skanderbeg

Armia Krajowa była oficjalną

siłą zbrojną Polski. Reszta to grupy partyjne (trochę upraszczam). I AK została rozformowana decyzją ostatniego dowódcy Niedźwiadka. Potem już każdy walczył sam. I każdą kwestię, należałoby rozpatrywać indywidualnie. Wojna wyzwala cechy skrajne. Mogą to być najlepsze cechy człowieka, ale mogą też być najgorsze.

oto Krzysztof M

Armia Krajowa była oficjalną

Armia Krajowa była oficjalną siłą zbrojną Polski.

... masońskiej. :-)

oto Krzysztof M

O naiwności... :-))

Bodaj w 1938 zdelegalizowano masonerię.

Wojna szła, więc coby na nich nie było, SAMI się zdelegalizowali. :-))

Znawcy tematu twierdzą, że to ich standardowe zagranie. :-)

oto Skanderbeg

Znawcy tematu?

Ponoć są tak utajnieni, że owi "znawcy tematu" niewiele wiedzą tak naprawdę.

oto Krzysztof M

Ponoć są tak utajnieni, że

Ponoć są tak utajnieni, że owi "znawcy tematu" niewiele wiedzą tak naprawdę.

Prof. Maciej Giertych niewiele wie... Możliwe... Pan coś wie na ten temat? :-)

oto Czesław

Żadna optyka się nie zmienia

Brygada Świętokrzyska nie mordowała Polaków czy Żydów, Oni wyzwolili obóz koncentracyjny gdzie uratowano m.inn. Żydówki, po prostu nie dali się zamordować ale z tego powodu nie ponosili krzywdy tak Polacy jak i Żydzi.

oto mj

To w ramach tego chwilowego "sojuszu

z Niemcami", z którego ich pan usprawiedliwia, wyzwolili ten obóz koncentracyjny pełen Żydówek..? Tylko do tego sprowadziła się ta ich "współpraca z jednym wrogiem przeciwko drugiemu"..?
Zaprawdę powiadam wam, zaczynam się już w tym wszystkim gubić... :)

Żadnego Polaka nie zabili, nie wydali, Żyda też nie, przed Sowietami uciekli, więc chyba tym bardziej nie mieli okazji... To z kim oni właściwie walczyli? Z wszami w leśnych ziemiankach?

oto Natalia Julia Nowak

mj

Żadnego Polaka nie zabili, nie wydali, Żyda też nie, przed Sowietami uciekli, więc chyba tym bardziej nie mieli okazji... To z kim oni właściwie walczyli? Z wszami w leśnych ziemiankach?

Z partyzantami GL/AL, ale to przecież nie Polacy. ;-)

oto mj

Tak właśnie myślałem... :)

Ale obawiałem się członkom GL / AL przyznać tu zaszczytne miano Polaków, bo zaraz jakiś "patriota" rzuci mi się do gardła i może nawet "ruskim agentem" zostanę, którym na tym portalu jeszcze nie miałem okazji być. :)

oto Natalia Julia Nowak

Tutaj się nie tropi "ruskich agentów".

Sam portal PN uchodzi za ruską tubę propagandową (został kiedyś odnotowany w jakiejś anglojęzycznej, demoliberalnej, proamerykańskiej broszurze finansowanej przez Sorosa. O szczegóły proszę zapytać Admina).

oto Ech...

Żadnej "wielkiej prawdy" nie odkryję przypominając, że

członkowie AL/GL to w znakomitej większości byli:

- Żydzi
- komuniści (niezależnie od narodowości)
- element wręcz kryminalny (niezależnie od narodowości)

Może i zdarzali się pośród nich uczciwi, zdezorientowani Polacy - ale dokładnych proporcji nie znam, tu trzeba byłoby spytać jakichś historyków, którzy badali te sprawy mając dostęp do archiwów.

oto mj.

No, bycie Żydem to rzeczywiście zbrodnia...

Komunistą to samo przez się się rozumie...
"Element WRĘCZ kryminalny"... Co to w sensie prawnym oznacza..? Warunkiem przyjęcia do GL / AL / BCh był wpis w rejestrze skazanych, czy co..?

A tak w ogóle - "ale dokładnych proporcji nie znam, tu trzeba byłoby spytać jakichś historyków, którzy badali te sprawy mając dostęp do archiwów."

Czyli nie wiem, ale piszę.

Mnie pan tu wysyła do szkoły i każe coś tam sprawdzać w słowniku...
Ja również mam dla pana radę - niech pan sprawdzi w jakimś słowniku co oznacza termin "żenada".

oto Natalia Julia Nowak

Bataliony Chłopskie

GL / AL / BCh

Dlaczego wrzuca Pan BCh do jednego worka z GL/AL? Bataliony Chłopskie były jedną z armii podporządkowanych rządowi londyńskiemu, a Gwardia/Armia Ludowa - nie. Poza tym, w latach 1942-1943 połowa oddziałów BCh została scalona z Armią Krajową. Ludowcy to ludowcy... Współpracowali, z kim się dało. Czasem z AK, czasem z komunistami. Jednak czy to jest powód, żeby pisać "GL/AL/Bch"?

oto mj

To nie do mnie pytanie

Proszę zapytać któregoś z obecnych tu apologetów NSZ dlaczego ta organizacja zwalczała BCh z gorliwością równej tej wykazywanej przy wojowaniu z GL / AL.

oto mj

To pod Skrobaczowem - 17 lipca - też..?

Z tego co wiem nie, ale przecież w każdej chwili MOŻE zostać uznane za "omyłkę", albo cokolwiek.
Historia II wojny zmienia się niemalże z dnia na dzień. :)

17 lipca – kilkugodzinny atak pułku (około 500 ludzi) dowodzonego osobiście przez ppłk "Kmicica" pod Skrobaczowem na oddział AL i BCh (około 100 ludzi) Józefa Maślanki dowodzonym pod jego nieobecność przez dowódcę oddziału AL kpt "Adama", oddział AL po kilkugodzinnej walce wycofał się wraz z większością partyzantów BCh; rozbrojono i wychłostano 6 (w innej wersji 12) żołnierzy BCh. Usłyszawszy strzelaninę Maślanko zmobilizował placówki BCh i zaatakował NSZ od tyłu co spowodowało odwrót pułku. Zginęło 22 NSZowców i 9 partyzantów AL i BCH."

To oczywiście tylko przykład. Nie oznacza on wcale że starcie pomiędzy NSZ i BCh było tylko jedno, i to jeszcze spowodowane być może tym, że BCh-owcy byli wymieszani z AL-owcami

oto Natalia Julia Nowak

17 lipca? Zły przykład!

Józef Maślanka zawsze był lewicującym ludowcem, a w czerwcu 1944 r. przyłączył się wraz z całym oddziałem do Armii Ludowej. Maślankowcy nie zostali więc potraktowani jako BCh, tylko jako część prosowieckiego podziemia komunistycznego.

Czy potrafi Pan podać przykład zwalczania bechowców tylko za to, że byli bechowcami? Zwalczania BCh jako BCh?

oto mj

Proszę pani, nie natknąłem się póki co

nigdzie na zwierzenia dowódców poszczególnych oddziałów NSZ pod kątem tego że tu i tu zaatakowaliśmy BCh, bo to było BCh, a tam dlatego że BCh bratało się z podziemiem prosowieckim... Wie pani przecież że kombinacje były przeróżne. Jedni z BCh poszli do AK, inni wylądowali w AL, czy tylko współpracowali z komunistami, natomiast po wojnie dość szybko załapali się na "urzędowe" posadki - np. zostali milicjantami. I chyba takowych zresztą była większość, którzy mieli w życiorysie coś związanego z BCh. Nie wiem ilu zostało ostatecznie "Wyklętymi", ale podejrzewam że garstka. :)

oto Natalia Julia Nowak

Garstka, ale jaka!

To jest fascynujący temat. Weźmy na przykład Józefa Kurasia "Ognia", który przez krótki czas był ubekiem, a potem został wyjątkowo radykalnym Żołnierzem Wyklętym. Niektórzy twierdzą, że miał on na sumieniu nadużycia niezwiązane z działalnością antykomunistyczną, ale nie chcę się na ten temat wypowiadać. Nie jestem historykiem. Zresztą, prawdziwi historycy od lat kłócą się o "Ognia".

oto Skanderbeg

Wszędzie pojawia się AL, która

była organizacją agenturalną. A BCh niejako "przy okazji". Czyli niczego pan nie uzasadnił, bo ataki były przeciw AL (a skoro lokalnie Bataliony współpracowały to też obrywały).. Ataki szły na organizację agenturalną AL (co nie znaczy, że każdy członek AL był agentem, niemniej dowództwo reprezentowało interesy obcego mocarstwa..

oto Ireneusz

Nie do końca, nie każdy.

niemniej dowództwo reprezentowało interesy obcego mocarstwa

Front się odwrócił. AL reprezentowała siłę ze Wschodu i miała za zadanie terroryzować zaplecze frontu. To, że front wyzwolenia szedł od wschodu - to nie był czyjkolwiek wybór, ale sytuacja. Przeciwdziałanie akcjom AL było pomaganiem Niemcom. Tak należy patrzeć na tamtą sytuację. Nic dziwnego, że Sowieci patrzyli na te wszystkie "obce" partyzantki jak na wrogów. Oni byli wrogami. Nie przyłączyli się do walk z Niemcami, nie współdziałali, nie pojawił się na terenie Polski żaden Broz Tito. Który by zjednoczył partyzantki i wywołał wielki front walki - na poziomie całego kraju. A przecież mógł...

oto Skanderbeg

To ja rozumiem.

Niemniej AL reprezentowała interesy obcego mocarstwa. Choć formalnie sojuszniczego, ale był to sojusz w stylu "kup pan cegłę".
Legalną władzę reprezentowała AK, z tym że rzeczywiście brakło przywódcy, który mógłby zjednoczyć różne grupy. Wtedy można byłoby mówić o organizacji ogólnonarodowej. Czy było możliwym zjednoczenie całej partyzantki? Nie widzę kandydata na lidera.

oto Ireneusz

Dokładnie

To że nie pojawił się kandydat, nie oznacza że nie było takiej możliwości. Problem jest taki, że u nas po prostu nie mógł się pojawić taki lider, z prozaicznej przyczyny typowej polskiej małostkowości i zawiści. Te wszystkie partyjki - do dziś - jedyne o co walczą to o odebranie sąsiadowi krowy. Najważniejsze w tym jest, że próbują nam wmawiać historię taką lub owaką - starając się wybielić siebie. Po co dawać siebie oczarowywać? Cwaniakom?
Wojna to wojna.
Brud, smród i najgorsze charaktery zawsze przejmą władzę i będą wykorzystywać prostych ludzi. Dopóki nazywamy rzeczy po imieniu, dopóty mamy szanse nie zwariować w świecie fałszu i obłudy.

oto Natalia Julia Nowak

Ja też poproszę o przykłady zwalczania.

Ale powiem Panu ciekawostkę. Leszek Żebrowski - publicysta historyczny, który miał duży wpływ na popularyzację NSZ wśród młodzieży - bardzo źle się wyraża o Batalionach Chłopskich. Twierdzi, że pod koniec wojny interes klasowy okazał się dla nich ważniejszy od interesu narodowego. Zarzuca też ludowcom zawyżanie liczebności oddziałów BCh oraz oczekiwanie, aż się "endeki wykrwawią" (!).

https://pl-pl.facebook.com/LeszekZebrowskiNSZ/phot...

oto Natalia Julia Nowak

Ludowcy

Niedługo - jeśli będzie mi to dane - opublikuję artykuł o powojennych losach jednego z oddziałów BCh (a właściwie LSB). Przekona się Pan, co to znaczy "stać w rozkroku". :)

Na razie polecam Panu mój stary tekst o Janie Sońcie ps. "Ośka".

"Służył w BCh, trafił do MO, wspierał Żołnierzy Wyklętych":
http://www.prawica.net/4605

oto Skanderbeg

Partie klasowe generalnie są szkodliwe

dla narodu. Nieważne czy to konserwatywni ziemianie czy agraryści, lub też proletariat.
Czy byli podobni? Jednak niekoniecznie. Obecnie to raczej urzędnicy (KRUS, agencje rolne) i duży posiadacz ziemscy. Żadni chłopi.

oto Skanderbeg

Element kryminalny

współdziałał również z AK. Polskie władze różnych ludzi powypuszczały z więzień "przy okazji" wybuchu wojny.

oto mj.

No i co panu szanownemu mam odpisać, żeby

nie obrazić i nie podpaść moderacji..?
Chyba poradzić to samo.
Ewentualnie jeszcze poprosić o podanie źródła z którego powziął pan jedynie słuszną prawdę że cała współpraca NSZ z hitlerowcami to był tylko "rozejm".

oto Ech...

Ja nie muszę niczego dowodzić

Bo to nie ja postawiłem tezy o "współpracy NSZ z Niemcami", "wzajemnym osłanianiu sobie tyłów", "komitywie" itd. itp.

oto mj

Palimy Jana..?

Nie proszę o "udowadnianie" tego co ja napisałem. Tak zawile piszę, że pan tego nie rozumie..?
Zadałem konkretne pytanie - gdzie jest ŹRÓDŁO HISTORYCZNE w którym stoi czarno na białym, że współpraca NSZ z Niemcami w czasie II wojny światowej to był tylko "rozejm" i NIC ponadto..? I co przesądza ponad wszelką wątpliwość o jego wiarygodności?
Wysyłał mnie pan do szkoły po wiedzę że to był "tylko rozejm" oraz "co to jest rozejm" i "dlaczego to nie to samo co współpraca." Niestety teraz mam ferie, a bardzo mnie to ciekawi, nie chcę czekać na powrót do szkoły, dlatego proszę pana o podzielenie się swą wiedzą.
Tylko niech pan mnie nie rozczaruje, że zdobył posiadaną wiedzę w jakimś "zbiorze zastrzeżonym". :D

oto Skanderbeg

To akurat

tezę o współpracy z Niemcami należałoby udowodnić. Bo udowadnia się jednak zarzuty.

oto mj

No i masz ci los...

Pisałem już w tym wątku komuś, chyba nawet panu "Ech...", że udowadniać cokolwiek można pod warunkiem że ktoś jest otwarty na dowody, że tak się wyrażę. I że daną publikację, książkę, to lub owo w ogóle zechce uznać za dowód. Niestety z "patriotami" wychowanymi na kulcie wszystkiego co walczyło z komuną i na drzewo nie uciekało mam kiepskie doświadczenia... Po prostu oni wiedzą swoje, a wszystko co mogłoby ich wyidealizowany obrazek nieco zapaćkać odrzucają jako komunistyczną propagandę. I tyle.
Ja nie jestem cudotwórcą i nie przekonam nikogo że to co on widzi jako nieskazitelnie białe ma jednak odcienie szarości, a miejscami czarne plamy.

oto Krzych Adam

Znowu?

Jeśli nie tak jak pan to całkowicie odwrotnie, a na pewno nie jakoś inaczej?

BTW, uratowane od śmierci więźniarki z obozu w Holiszowie byłyby chyba nieco innego zdania niż pan i "rozejm" między Brygadą Świętokrzyską i Niemcami nie uznałyby za coś godnego potępienia.
https://opinie.wp.pl/wyzwolenie-obozu-koncentracyj...

holiszow

oto mj

O co pan jeszcze walczy..?

Co pan ma do powiedzenia?
Bo autentycznie - nie wiem.
Przecież obraził sie pan na mnie i zakończył dyskusję.
Bądź pan konsekwentny chociaż sam ze sobą.

oto Krzych Adam

Zgadza się.

Nie wie pan. A porady co mam robić i jak postępować niechże pan sobie łaskawie włoży w buty.

oto Skanderbeg

Proszę o dowody.

Gdy przychodzi co do czego, to pan unika konkretów. Dowody, a ocenę warsztatu danego historyka, niech pan pozostawi odbiorcom. Jeżeli będzie to ktoś pokroju Grossa, to oczywistym jest, że to nipoważny autor. Niepoważny poprzez stosowanie własnej dziwacznej metodologii, która nie wytrzymuje krytycznego spojrzenia.

oto mj

Co znaczy "unika pan konkretów"?

W kilku, kilkunastu zdaniach forumowego wpisu mam panu streścić całą literaturę jaka kiedykolwiek powstałą na temat NSZ i jeszcze zabłysnąć jakimś własnym, porównywalnym z rozwiązaniem zagadki "milenijnej" odkryciem jak to było NAPRAWDĘ..?
Oczekuje pan ode mnie rzeczy niewykonalnej.
Po prostu.

oto Skanderbeg

Proszę podać źródła.

Pan wciąż unika konkretów. Przykład źródła? Nie trzeba wszak odpowiadać z całym arsenałem źródeł. Wystarczy kilka przykładów. A pan nie podał żadnego źródła. Dosłownie zero. Może one istnieją tylko w pana wyobraźni? Ja jestem otwarty i zawsze dużo czytałem. Każdemu mogę polecić choćby wspomnienia generała Berlinga. Sporo można się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Czy o Alfredzie Lampie, czy o alkoholizmie Świerczewskiego (notabene był patronem mojej podstawówki).

oto mj

Czy jest na tym forum jakiś Admin..?

Już drugi "dyskutant" sili się na obrażanie mnie i reakcji żadnej nie ma, natomiast moje odpowiedzi - ociekające wręcz grzecznością, jak najbardziej w temacie - nie są zamieszczane.
Tak, wiem, mogę się "zarejestrować". Tyle że nie chce mi się teraz odtwarzać kilku wpisów skierowanych do tych panów.

oto Ireneusz

Proszę się zarejestrować

A z osobami, których jedynym argumentem są "haki" ad personam i wykładanie o "bredzeniu" tego czy owego - nie warto dyskutować. Szkoda zachodu. Idiotów wystarczy w życiu codziennym oraz w telewizji i radiu, więc jeszcze z nimi dyskusje w internecie musiałyby zaważyć na własnym zdrowiu. Proszę nie dać się ściągać do poziomu rynsztoka - wszakże na tym poziomie ci ludzie czują się jak rybki w wodzie.
Pozdrawiam.

oto Ech...

"Brednie" - to ja napisałem jeszcze dość oględnie

Gdybym użył adekwatnego określenia na ten pański bełkot, którym - siedząc sobie w ciepłym fotelu - opluwa pan tych, o których sytuacji nie może pan mieć pojęcia, to moderator bvy wyciął.

Siedzi sobie taki neptek w ciepłych kapciach, popijając herbatkę - i mądrzy się, "co powinni zrobić". Najlepiej, według takiego, dać się wytłuc.

oto Ireneusz

Żeś się pan popisał

Pomijam te żenujące ataki ad personam. Świadczą jedynie o piszącym.
Proszę jednakże wskazać dowód na rzucone OSKARŻENIE, że wzmiankowani mieliby dać się wytłuc moim zdaniem, czy też zdaniem innego tutaj dyskutanta. Pokazać, albo przyjąć na siebie łatkę erystycznego oszusta.

oto Ech...

Niech się nie wypowiada dzieciak

który wkleił sobie infantylny, "mangowy" obrazek. Co on niby może wiedzieć o tych sprawach, co mogli - a czego nie mogli - żołnierze broniący ludności wedle swych możliwości, w ich ówczesnej sytuacji? On wie tyle, co na mangowych kreskówkach wypatrzy, I na propagandowych filmach.

Wracaj pan przed telewizor, w tych swoich kapciach - dalej "dyskótować" zapamiętale, "co powinne były NSZ". Bo pan wiesz lepiej, niż ci, co te ponad 70 lat temu byli tam, na miejscu. Podpowiem tylko, że na komiksach i kreskówkach "manga" faktycznie świat może być znacznie uproszczony (sam tego wprawdzie nie czytam, zostawiam takim "koneserom", jak "Ireneusze" rozmaite).

oto Ireneusz

KOCHANY ADMINIE

Bardzo proszę o poinstruowanie tego jegomościa o zasadach obowiązujących w tym Domu. Nie ma on żadnego umiaru, jak widać na załączonym obrazku.

oto Skanderbeg

Nie było NSZ i AK

tam gdzie byli najbardziej potrzebni. Czyli na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Ewentualnie byli tam jakoś mało aktywni.

oto mj

Ech... Żenua po prostu. :D

Tak to się kończy jak braki w wiedzy i poddanie się żałosnej propagandzie "patridiotów" trzeba skonfrontować z poglądami ludzi, którzy niekoniecznie dali się skołować...
Może podaj pan link do konta na FB... Tam sobie pobluzgamy na siebie do woli, bez obawy że jakiś admin nas pogoni.
Aż chciałoby się powtórnie westchnąć... Ech...

oto baba jag

Ci co doprowadzili do

II wojny i tragicznej okupacji spindolili do Rumunii, potem do Anglii i wysyłali na śmierć młode pokolenie,czego wisienką na torcie było Powstanie Warszawskie. Potem te same kanalie wymyśliły jakiś bandytów wyklętych,którzy mordowali ludność cywilną. A ludzie po wojnie chcieli żyć pracować i co ważne nie chcieli wrócić do nędzy przedwojennej. I dzięki PRL to się udało.Żaden inny system po wielkich stratach wojennych i wielkich długach przedwojennych nie zapewnił by Polakom tak godnego życia jak PRL. W życiu mojego Dziadka i Babci biednych chłopów z biednego Mazowsza, PRL był najszczęśliwszym okresem w ich życiu. Wychowali i wykształcili dwie córki.Ich wnuk dzięki PRL i dzięki ich pomocy skończył studia.I to nie jeden kierunek.
Obecnie zamiast myśleć o przyszłości i teraźniejszości mamy się kłócić o jakiś gości z lasu,którzy chcieli zrobić z Polaka robola na pańskim polu. Wprawdzie im się wtedy nie udało ,ale ich wyznawcy zrobili to z Polakami w wieku XXI. W obecnej bowiem Polsce jeszcze nigdy tak wielu nie tyrało tak ciężko za tak niewiele na tak nielicznych.
I na koniec jeszcze jedna przypowiastka,trochę przerobiona z jeszcze biedniejszego regionu świętokrzyskiego. Co myśli chłop słysząc o północy walenie do drzwi. "Boże spraw aby to byli Niemcy,a nie partyzanci"

oto Ech..

Tak, "dzięki PRL" - co za komuch, fuj!

Jeśli wiele rzeczy w Polsce powojennej się "udało" - to nie "dzięki", a pomimo tego narzuconego nam "ustroju, jakiego świat nie widział" ((C) Michalkiewicz).

oto mj

Panie zwący się - na własne życzenie - "Ech..."...

To nie twoja wina że urodziłeś się za późno, ale jeśli już tak się stało, to nie wypowiadaj się na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia.
Te brednie że nie "dzięki" a "pomimo" coś tam w końcu od 1000 lat w Polsce się udało to kłamliwa i żałosna propaganda.
Uwierz starszym i mądrzejszym.
Nie łykaj poprawnie politycznych bredni, skrojonych właśnie pod takich, jak szanowny PAN. :)

oto baba jag

prawaczek

to stan umysłu. Trzeba wybaczyć.

Dla przypomnienia 21 postulatów :

Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.
Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
a) przywrócić do poprzednich praw: – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, – studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
c) znieść represje za przekonania.
Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.
Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

Mieli: Wczasy za darmo, nadgodziny, urlopy i pracę. Chcieli mieć lepiej,chociaż nie wiedzieli,że na kredyt. W wieku XXI prawie żaden z tych postulatów nie jest spełniony. Brak jest więźniów politycznych. No ale tych w demokracji nigdy nie było i nigdy nie będzie. Jedyne co udało się osiągnąć to PEWEX na każdym rogu ulicy.No ale to dzięki chemii i GMO.

oto Krzysztof M

W wieku XXI (...) Brak jest

W wieku XXI (...) Brak jest więźniów politycznych.

Jeden wystarczy?

oto baba jag

Jaki jeden?

zgodnie z zasadami demokracji on jest tylko przestępcą.

oto Krzysztof M

zgodnie z zasadami demokracji

zgodnie z zasadami demokracji on jest tylko przestępcą.

A oskarżenie i wyrok, to gdzie są?

oto baba jag

a w demokracji

to już jest zbędne. Tak naprawdę wystarczy to tylko przegłosować.

oto Mark E.

baba jag @ 20 lutego, 11:46

mnie interesuje tylko moje dobro, gdyż wiem,że w kraju nad Wisłą od nikogo raczej pomocy się spodziewać nie należy

Bo niestety wielu Polaków zostało zaoranych przez marksizm-leninizm - diagnozuję używając słowa Krzysztofa Karonia.
Ale nie jest aż tak źle by zupełnie na nikogo liczyć nie można było.
Ja zaś liczę na to, że baba jag (o ile też nie został zaorany) spełni mój postulat - zwracam uwagę po raz kolejny.
Mark Epigon

oto Krzych Adam

Nie liczyłbym na to.

Ja zaś liczę na to, że baba jag (o ile też nie został zaorany) spełni mój postulat - zwracam uwagę po raz kolejny.

Jako że stan p. baby wskazuje albo na daleko posunięty syndrom sztokholmski w którym zaorany już się całkowicie zidentyfikował z tym kto go zaorał i rozpacza z powodu przerwania orki, albo na to że od początku należał do oraczy, a nie do zaorywanych.

oto Mark E.

Krzych Adam @ 24 lutego, 15:54

Nie liczyłbym na to

Zapewne ma Pan rację, gdyż nie od niedawna, tak jak ja, poznaje Pan myśli, poglądy baby jag - stąd jest się na czym oprzeć by nawet i syndromy diagnozować.
Ja tak się przypominam babie jag po to by rozstrzygnąć czy wyrażenie o zdychaniu Polaków użył przez nieuwagę czy też może rozmyślnie - a do tego potrzebna jest pewność, że choć jeden mój post tego tyczący został przez niego przeczytany. Dlatego jeszcze parę razy mu się przypomnę.
Wypadałoby poczynić parę uwag o o r c e: zgodzić się, że zaorywanie od marksizmu-leninizmu zostało zakończone, ewentualnie przerwane, nie zgodzić się, że zaorywanie jako całość ustało całkowicie, wskazać, że w najlepsze pracują nadal inne korpusy płużne, że jednym z nich jest marksizm kulturowy (tak to zdaje się nazywa) jako inna pochodna reformacji, że innym, może częściowo pokrywającym się, jest antyewangelizacja - wypadałoby, lecz uwagi w myślach rozrastają się ponad miarę, którą mógłbym utrzymać na wodzy. Dość uświadomić sobie ile pracy w temat zaorywania włożył i wkłada pan Krzysztof Karoń, lub, jak kto woli, jakiego wysiłku dokonał ksiądz profesor Tadeusz Guz w dużo bardziej dogłębne przygotowanie odkodowywania poreformacyjnej rzeczywistości.
Podobnie wymknął mi się spod kontroli zamierzony temat w odpowiedzi na poruszony w przedostatnim
Pana poście do mnie - o sposobie ewangelizacji w dzisiejszych czasach: bo trzeba by odróżnić ewangelizację od obrony przed antyewangelizacją, bo trzeba by zauważyć, iż antyewangelizacja dzieje się także, niestety, wewnątrz - zarówno wewnątrz owczarni jak i wśród pasterzy, co dodatkowo komplikuje sytuację ewangelizacji - a to już temat zdecydowanie poza zasięgiem mojego ogarnięcia.
Czasy mamy zupełnie niewesołe.
Mark Epigon

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.