Po-lin był prawie "w zasięgu ręki"

Hagada, czyli talmudyczna legenda, opowiada o tym, jak kiedyś (kiedy?) wędrujący (skąd) Żydzi na szlaku swoich wędrówek napotkali krainę, w której ptaszki ćwierkały w sposób zachęcający do osiedlenia, drzewa przyjaźnie szumiały a kwieciste łąki zapachem przywabiały. Według żydowskiej legendy, kraj ze swoimi urokami, zachęcający do osiedlenia, wydawał się niezamieszkały. Nie dawno spotkałem w internecie ilustrację, przedstawiającą grupę wędrujących Żydów płci obojga, wraz z dzieciątkami, którzy z radością znaleźli miejsce swego osiedlenia.

Zgoła inaczej została przedstawiona sytuacja na obrazie J.Matejki, które to dzieło jest/było stałą ekspozycją w lubelskim muzeum malarstwa na Zamku. Obraz ten przedstawia grupę Żydów w dość żałosnym stanie, na kolanach błagających polskiego władcę Władysława Hermana o pozwolenie na osiedlenie. Jak wynika z historii, zgoda została udzielona, obfitując różnymi skutkami

Wracając do historii wspóczesnej, pozbawionej alegorycznych scen i opisów, zależnych od punktu widzenia, trzeba przypomnieć wzajemne relacje polsko - żydowskie na przełomie XIX/XX wieku i w kolejnych latach XX wieku na drodze do odzyskania polskiej państwowości.

Po zakończeniu I-szej wojny światowej, jeszcze przed rozpoczęciem 18 stycznia 1919 roku Konferencji Pokojowej w Wersalu, wpływowe środowiska żydowskiej europejskiej i amerykańskiej finansjery, tzw. "mocarstwo anonimowe", prowadziły antypolską propagandę w prasie, a poprzez swoje zakulisowe wpływy na polityków, stwarzały atmosferę przeciwną inicjatywie odrodzenia polskiej państwowości, domagając się utworzenia na polskim terytorium, obszaru dla żydowskiej społeczności, niezależnego od władz RP. Udział polskiej delegacji obradach Konferencji Pokojowej miał pierwszorzędne znaczenie dla polskiej racji stanu. Już wcześniej zniesławiająca nagonka dotykała osobiście członków polskiej delegacji, mającej wziąć udział w Konferencji Pokojowej. Żydowska propaganda uprawiana nie tylko w stolicach europejskich, koncentrowała się głównie na osobie Romana Dmowskiego, pełniącego obowiązki przewodniczącego polskiej delegacji do czasu przyjazdu I.Paderewskiego, sprawującego w Warszawie urząd premiera i ministra spraw zagranicznych RP.

I. Paderewski po powrocie z Konferencji Pokojowej do Warszawy, przewodnicząc 5 listopada 1919 roku obradom rządu wyraził swoją opinię na temat roli Żydów w czasie wersalskich obrad wywieranych przez nich ogromnego wpływu na wersalskich decydentów. Nawiązał też do swoich rozmów z Żydami amerykańskimi i ich gotowości udzielenia pomocy Polsce w formie "wpływów i pieniędzy", w zamian za określone przywileje w Polsce, przede wszystkim zniesienie bojkotu i dostarczenie "kokretnego dowodu, że władze ich bronią".

Relacje polsko-żydowskie od pewnego czasu były uważnie obserwowane na Zachodzie. Misja brytyjskiego attache płk. H.H. Wade'a, mianowanego przez Foreign Office szefem zespołu brytyjskiego do spraw polskich, miała m.in. zbadać na miejscu głośną na Zachodzie sprawę rzekomych pogromów żydowskich

17 grudnia 1917 roku I.Paderewski w towarzystwie płk. H.H. Wade-a opuścił Londyn, udając się do Gdańska na pokładzie brytyjskiego okrętu HMS "Concord". Powitany w Gdańsku, m.in. przez W.Korfantego, został zaproszony przez niego, wraz z płk. Wade-m do Poznania. Dalszy ciąg tego zaproszenia, to Powstanie Wielkopolskie.

Kiedy w 1917 roku Dmowski przybył do Ameryki, opiniotwórcza część prasy nowojorskiej oskarżała go o prześladowanie Żydów w zaborze rosyjskim i współdziałanie z dyskryminacyjną, antyżydowską polityką carską, nazywając go "Romanoff Dmowski". Był to odwet za prowadzoną od 1910 roku, z inicjatywy R.Dmowskiego, akcję bojkotu handlu żydowskiego, co przez Żydów było uznawane za niszczenie ich egzystencji.

Udział R.Dmowskiego jako reprezentanta Polski w wersalskich obradach zaalarmowało Komitet Żydowski, który działal w czasie trwania Konferencji Pokojowej, a miał ten Komitet w swoim składzie największych potentatów finansowych, m.in. był nim Louis Marshall, nowojorski finansista, wpływowy adwokat i przywódca Żydów amerykańskich.

Wiadomości o antyżydowskich ekscesach w Polsce, które docierały do obradującej Konferencji Pokojowej, były wyolbrzymiane proporcjonalnie do odległości tych ekscesów od Wersalu, wywołując ostrą reakcję wśród Żydów w europejskich stolicach i zaniepokojenie na świecie.

Wywołana antypolska atmosfera, towarzysząca wersalskim obradom reprezentantów "Wielkich mocarstw" ( Wilson, Lloyd Georg, Clemenceau i Orlando = "Rada Czterech")) była zbieżna z polityką niemiecką w tym sensie, że doniesieniami prasowymi o antyżydowskich rozruchach, próbowała kształtować opnię o niestabilnym polskim państwie, pogrążonym w antyżydowskich nastrojach i chaosie, poddając w wątpliwość sens przekazania przez Niemcy, polskich ziem: Wielkopolski, Pomorza i Śląska.

Pośród kilku biurokratycznych form kontroli i nadrzędności "Rady Czterech" odnośnie decyzji Konferencji Pokojowej, na uwagę zasługiwało powołanie "Komisji Państw Nowych i Ochrony Mniejszości" z wyznaczonymi ekspertami. Był to instrument głośnej i dokuczliwej ingerencji w wewnętrzne sprawy państwa polskiego aż do połowy lat 30-tych, już pod szyldem Ligi Narodów.

Traktat Ryski (1921 r.), kończący wojnę polsko- bolszewicką i ustalający wschodnią granicę II.RP włączył w obszar Rzeczpospolitej zdobyte tereny wraz ze społecznościami tam zamieszkującymi. Wśród nich, społeczność żydowską stanowiącą dość znaczną, wyróżniającą się pod każdym względem, część tej mozaiki. W połączeniu z populacją już dawniej zamieszkałą w byłym zaborze rosyjskim, stanowiło pokaźną, szybko rosnącą liczbę żydowskich obywateli Rzeczpospolitej, często z minimalnym poczuciem związku z polskim państwem i ze znikomą znajomością polskiego języka.

Według danych statystycznych z roku 1921, społeczność żydowska w Polsce wynosiła 2 miliony 845 tys. 364 Żydów wyznaniowych, bez uwzględnienia tych, w różnym stopniu zasymilowanych z polskością. Według spisu ludności żydowskiej w Europie, wykonanego w tym samym 1921 roku, populacja żydowska przedstawiała się następująco:

  • na Łotwie - ok.90 tys.
  • na Litwie - 150 tys.
  • w Czechosłowacj - 320 tys.
  • na Węgrzech - 400 tys.
  • w Niemczech - 450 tys.
  • w Rumunii - 800 tys.
  • w Rosji bolszewickiej - 2,7 miliona

Natomiast Amerykę Płn. i Płd. zamieszkiwało łącznie ok. 4,5 miliona Żydów, Azję - 900 tys. oraz Australię 20 tys. Żydów.

W 1937 roku populacja żydowska w Polsce wynosiła już 3 mln.350 tys., stanowiąc 9,8% ogółu ludności. Znajdowało to wyraz w statystyce żydowskiego zaludnienia szeregu polskich miast w tym okresie: Białystok- 43%, Stanisławów- 41%, Łódź- 34%, Warszawa- 30%, Kraków- 26% itd.

Mimo ponad 700 lecia żydowskiego osadnictwa na terenach państwa polskiego, społeczność ta stanowiła całkowicie odrębny świat wewnątrz społeczności polskiej, przez polskie władze respektowany i obdarzany daleko idącą tolerancją. W przeważającej większości, społeczność żydowska nie traktowała Polski jako swojej ojczyzny, na przestrzeni wieków i lat, kierując swoje uczucia bądź w stronę Niemiec, Związku sowieckiego, lub Palestyny.

Struktura społeczeństwa żydowskiego w Polsce wykazywała skrajne dysproporcje między najbogatszą warstwą żydowska a przytłaczającą masą żydowską, żyjącą w biedzie a często w skrajnej nędzy. Głównie z tej warstwy wywodzili się entuzjaści komunistycznej ideologii, organizatorzy – za sowieckie pieniądze – KPP i sieci dywersyjno-szpiegowskich w II-ej RP. Niczym nie skrępowany rasowo dostęp do wyższych uczelni, jednak zależny od możliwości finansowych zainteresowanych studiami, stwarzał szybko rozrastającą się klasę żydowskiej inteligencji, szczególnie w tzw. „wolnych zawodach”.

Niektórzy z nich asymilowali się z polskim społeczeństwem, dając trwały wkład do polskiej literatury, sztuki, wiedzy medycznej i in. Wielu zajmowało pozycję odmienną, wrogą, aktywnie sympatyzując z komunizmem i jego „ojczyzną”, jak np. tak znani później absolwenci Uniwersytetu Warszawskiego H.Minc i J.Berman.

Niewątpliwą rolę w prokomunistycznych sympatiach odgrywał fakt rasowego pokrewieństwa, tzn. sowiecki komunizm był ukształtowany przez Żydów takich, jak: Trocki, Kamieniew, Zinowiew, Jagoda, Kaganowicz, Radek, Litwinow, i wielu innych, przez dlugi czas odgrywających znaczącą rolę w państwie sowieckim, którego rola na arenie międzynarodowej systematycznie rosła. W sądowych procesach komunistycznych w Polsce, w latach 1927-36, wśród oskarżonych o komunistyczną dywersję, 90% stanowili Żydzi.

Żydowska ortodoksja religijna była przyczyną narastających konfliktów między społecznością polska np. z powodu rytualnych ubojów, manifestowania zwyczajów, ubiorów, tworzenia zwartych skupisk żydowskich, niekiedy niedostępnych dla policji. W drugiej połowie lat 30-tych, wraz ze zwiększającą się liczbą studentów narodowości żydowskiej, na polskich uniwersytetach doszło do konfliktów i bójek, najczęściej wśród studentów medycyny.

Powodem był talmudyczny zakaz posługiwania się zwłokami żydowskimi przy zdobywaniu anatomicznej wiedzy w prosektoriach. Zwłok żydowskich nigdy w prosektoriach nie było, co wywoływało protesty młodzieży polskiej. Udział młodzieży polskiej w szkolnictwie uniwersyteckim, w większości nie posiadającej odpowiedniego zaplecza materialnego, był w porównaniu do liczby studentów narodowości żydowskiej, nieproporcjonalnie mniejszy. Stąd żądanie wprowadzenia zasady "numerus clausus", wywołujące ostre protesty społeczności żydowskiej w kraju, jak i poza jego granicami.

Obowiązujący Polskę traktat o mniejszościach narodowych, przyjęty w wyniku Konferencji Pokojowej w Wersalu, był w swojej formie łatwym pretekstem do zewnętrznych ingerencji w sprawy polskie. Dotyczyło to zarówno autochtonicznej społeczności niemieckiej, ukraińskiej jak i żydowskiej, chociaż trudno mówić o tej ostatniej jako prawdziwie autochtonicznej.

Dominacja Żydów w polskiej gospodarce, zaznaczająca się w wielu dziedzinach rzemiosła, handlu, a nawet przemysłu (52% przemysłu włókienniczego, 47% przemysłu odzieżowego) budziła zarówno obawy jak i sprzeciw w społeczeństwie. Upadłości ziemskie i nieruchomości w miastach bądź przechodzące w ręce właścicieli żydowskich, bądź jako nowe budownictwo o bardzo różnym standardzie, stawało się w coraz większym zakresie własnością Żydów. co uzasadniało funkcjonujące wówczas, a irytujące powiedzenie: "wasze ulice, nasze kamienice".

Wszystko to pogłębiało w społeczeństwie niechęć do współobywateli -Żydów, a to z kolei wywoływało międzynarodowe oskarżenia o antysemityzm w stosunku do Polski. Jednocześnie przemilczane były fakty antysemityzmu w innych krajach, wyrażające się w skrajnym przypadku odmową przyjęcia Żydów wysiedlonych z III-ej Rzeszy i błąkających się na "statku-widmie" po morzach, bowiem żaden z rządów "poważnych, demokratycznych" państw nie chciał tym Żydom udzielić azylu. W tym czasie (w pierwszych miesiącach 1939 roku) Polska przygarnęła jeszcze ok.15 tys. Żydów niemieckich, wypędzonych z hitlerowskich Niemiec, dla których zorganizowany został obóz przejściowy w przygranicznym Zbąszyniu, aby po pół roku azylantów rozlokować w różnych częściach Polski.

Począwszy od roku 1937 rząd polski bezskutecznie starał sie zainteresować sprawą żydowskiego przeludnienia szereg państw europejskich na forum Ligi Narodów. Podobne akcje dyplomatyczne były skierowane do rządu Stanów Zjednoczonych oraz do rządów państw Ameryki Łacińskiej.

Wobec bardzo ograniczonej przez rząd brytyjski – z wiadomych powodów - emigracji Żydów do Palestyny, narodził się pomysł częściowej emigracji do płn.-zach. Madagaskaru, co spotkało się z wrogim stosunkiem samych Żydów, jak i z kunktatorskim stanowiskiem międzynarodowych kręgów dyplomacji, głównie Francji, w osobie ministra G.Mandela. Zarówno społeczeństwa wielu krajów, jak i ich rządy, dostrzegając narastający problem żydowski w Polsce, starały się – pod różnymi pretekstami – nie dopuścić do podobnej sytuacji u siebie, jednocześnie koncentrując uwagę opinii międzynarodowej na zaostrzających się konfliktach w Polsce.

W krytycznej dla Polski sytuacji, kiedy problem żydowskiego przeludnienia w Polsce z konieczności spoczywał całkowicie na decyzjach polskich, stanowisko rządu polskiego wyrażało się poparciem dla emigracji Żydów przede wszystkim do Palestyny, jako miejsca historycznego, przy równoczesnym szukaniu innych możliwości emigracyjnych.

Pomijając wiele innych aspektów w tym temacie, należy wyraźnie podkreślić – podyktowaną polskim interesem - przychylność polskich władz dla działalności żydowskich organizacji emigracyjnych w Polsce, działających zarówno legalnie, jak i dla tych nie legalnych.

Utworzony Żydowski Komitet Emigracyjno-Kolonialny z przewodniczącym mu rabinem i jednocześnie profesorem uniwersytetu warszawskiego Mojżeszem Schorrem, uznawał konieczność rozładowania problemu żydowskiego w Polsce także przez emigrację poza Palestynę. Na terenie Polski utworzone zostały "nielegalnie" działające żydowskie organizacje bojowe, w których szkoliły się kadry do walki na terenie Palestyny. Organizacja "Hagana" o tendencjach lewicowych i popierana przez potężne syjonistyczne ośrodki polityczne i finansowe, starała się o zwiększenie emigracji i zapewnienia jej samoobrony na terenie Palestyny.

Druga organizacja to "Igun Tsewai Leumi", czyli "Narodowa Organizacja Wojskowa" o profilu niepodległościowym i zabarwieniu skrajnie nacjonalistycznym pod kierownictwem Abrahama Szterna.

Zarówno "Haganie" jak i "Igrunowi" pozwalano w Polsce na zakup i wywóz broni oraz ułatwiano organizowanie tajnych kursów wojskowych w Warszawie, Rembertowie i Andrychowie. Wybuch wojny zakończył polskie starania o zainteresowanie, co najmniej Europy, koniecznością zorganizowanej emigracji żydowskiej.

Problem emigracji zamieniony został przez hitlerowskie Niemcy tragicznym, tzw. "ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej", którego przebieg nie wzbudził zainteresowania ani rządów państw koalicji antyhitlerowskiej, ani wpływowych organizacji syjonistycznych w USA i W.Brytanii.

Wyjątkiem było stanowisko polskiego rządu na emigracji i polskiego społeczeństwa w Kraju, ratującego Żydów na skalę swoich możliwości i nie zważając na mordercze dla siebie skutki tej działalności, wymierzone ze strony niemieckiego okupanta.

Nie zmieniło się jedynie nieprzejednane stanowisko międzynarodowych sił syjonistycznych w antypolskiej propagandzie, czyniąc z niej zasłonę dla skutków własnej polityki względem współplemieńców.

Wiesław Kwaśniewski
czytelnik i autor prawicy.net od 2006 roku

oto gościnnie gościnnie

Goszczą na prawicy.net Autorzy, którzy nie piszą tutaj na stałe, ale ciekawe teksty są dostępne dla Czytelników.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.958335
Ogólna ocena: 5 (głosów: 24)

Tematy: 

Dyskusja

oto Krzych Adam

Nic dodać, nic ująć.

Gratuluję zwięzłego, ale wyczerpującego tekstu.

oto alvis

@Krzych Adam

Dziękuję!

Co należałoby jeszcze wiedzieć i pamiętać, a co moim zdaniem jest zupełnie ignorowane informacyjnie to fakt, że powstanie w warszawskim getcie nie mogłoby mieć miejsca bez zorganizowanej pomocy Armii Krajowej, zaopatrującej przyszłych, żydowskich powstańców w broń.

To, że polskie podziemie zbrojne samo było bardzo skromnie uzbrojone, to dziś powszechnie wiadomo. Żydzi izolowani w getcie, broń mogli otrzymać tylko z polskich rąk. Być może przeznaczali na to żydowskie pieniądze, ale to już inna sprawa.

Faktem innej kategorii jest, że ze strony żydowskiej, ogólnie rozumianej zarówno jako państwo Izrael oraz diaspora ze swoimi przedstawicielami to, że nigdy nie zostało publicznie wyrażone podziękowanie za przychylne Żydom możliwości osiedlenia, zachowanie swojej tradycji i kultury na polskim terytorium, a w sytuacji śmiertelnego zagrożenia, za pomoc i ratunek na skalę polskich minimalnych możliwości, zagrożonych niemieckim terrorem okupacyjnym.

Nie było podziękowania, za to są ciągłe pretensje i oskarżenia.

oto Ech...

A zależy Panu na podziękowaniach kogoś takiego?

Mi zaś - ani trochę. Najbardziej zaś chciałbym, aby ludzie związani w jakikolwiek sposób z Izraelem - znaleźli się właśnie w Izraelu. To zapewniłoby spokój z tej strony w przyszłości.

A gdyby jednak Panu "uprzejmie podziękowali" - to co, to już uznałby Pan ich za "spoko gości"? Że tu setki lat mieszkali (i dalej mieszkają), bogacili się na "tubylcach" (i dalej to robią) - a w zamian "złożyli uprzejme podziękowania"? I to już wszystko wyrównuje, Pana zdaniem? To wolałbym raczej odwrotnie.

oto Kmieć

Proponuję trochę ochłonąć.

Żydzi w gettach wcale nie chcieli walczyć z Niemcami.
AK mimo swoich wysiłków by wyzwolić żydów z gett (jakkolwiek dziwnie to brzmi w obliczu tego, że getta te były przecież na terytorium okupowanym przez Niemców) musiało zaniechać wysiłków, bo sami żydzi nie chcieli takiej pomocy.

Według autorów Encyclopedia of the Holocaust (Nowy Jork-Londyn 1990) i Morfina Gilberła (The Holocaust Glasgow 1987) wszyscy prezesi Judenratów w gettach na terenie okupowanej Polski, a przede wszystkim Chaim Mordechaj Rumkowski z Łodzi, Adam Czerniaków z Warszawy, Mojżesz Meryn z Sosnowca, Efraim Barasz z Białegostoku, Jakub Gens z Wilna czy Józef Parnas ze Lwowa uważali, że uda im się uratować samych siebie i „swoich” (wyselekcjonowanych przez nich) Żydów jeśli udowodnią Niemcom, że są im potrzebni, że produkują niezbędne rzeczy dla niemieckiej armii (M. Gilbert); Żydzi, poza samymi Niemcami, byli najlepszymi robotnikami III Rzeszy, do których Niemcy mogli mieć pełne zaufanie, gdyż, dążąc do ocalenia swojego życia, nie uprawiali sabotażu, tak jak np. robotnicy polscy, dla których najważniejszym nie była ochrona własnego życia, ale zniszczenie hitleryzmu i uzyskanie przez Polskę wolności. (Samo getto łódzkie w okresie od listopada 1940 do sierpnia 1942 roku przyniosło Niemcom czysty dochód w wysokości aż 20.000.000 marek, a od września 1942 do września 1944 roku dalszych 26.200.000 marek; autorzy pracy dokumentalnej Lodz Getto Allan Adelson i Robert Lapides, stwierdzili, że „Getto łódzkie pracowało jako wielkie przedsiębiorstwo zbrojeniowe, zbrojące swego wroga — hitlerowskie Niemcy”). Swoją pracą, a mowa tu o setkach tysięcy osób, Żydzi przedłużali wojnę, a tym samym m.in. niemiecką okupację ziem polskich i cierpienia narodu polskiego!

W samym getcie warszawskim aż kilka tysięcy Żydów kolaborowało z Niemcami: Judenrat, żydowska policja w getcie, żydowskie gestapo — tzw. „13″, organizacja „Żagiew” itd. Ich praca uderzała często w środowiska polskie czy pojedynczych Polaków niosących pomoc Żydom. „Kolaboracja i zdrada wśród Żydów osiągnęła w getcie warszawskim duże rozmiary. Były one procentowo znacznie wyższe niż ilość kolaborantów i zdrajców w narodzie polskim…” pisze Tadeusz Bednarczyk (Życie codzienne warszawskiego getta, Warszawa 1995).

[...]
Generał Tadeusz Bór-Komorowski w swojej książce Armia Podziemna (Londyn 1951) pisze, że Komenda Główna Armii Krajowej opracowała plan szerokiej akcji militarnej w obronie getta; jednak do jego realizacji nie doszło wyłącznie na skutek gwałtownego sprzeciwu żydowskich władz getta — Judenratu z Adamem Czerniakowem na czele. Dzisiaj pisze się kłamliwie i do znudzenia, że Armia Krajowa zostawiła warszawskich Żydów własnemu losowi.

Więcej na temat zjadliwego polakożerstwa żydów podczas II Wojny Światowej i współpracy syjonistów z aparatem III Rzeszy Niemieckiej znajdziecie Państwo pod adresem:
http://prawy.pl/66223-prawda-zydow-w-oczy-kole-kol...

Oprócz głównego artykułu polecam sekcję komentarzy a w niej wpisy internauty Piotrx.

oto gość

Nie jest.

Tylko trzeba ciągle przypominać im prawdę.
Opinia publiczna w Polsce jest wciąż niemową.
Z wyjątkami:

....

oto Czesław

Też dodam

Jak były konfiskaty majątków polskich uczestników powstań, to nabywali te majątki Żydzi.

oto Ireneusz

?

Jak były konfiskaty majątków polskich uczestników powstań, to nabywali te majątki Żydzi.

I o czym to świadczy?
O sprycie Żydów i bezdennej wiecznej głupocie Polaków? A może miało by być jakimś uprawiedliwieniem ewentualnych windykacji?

oto Gringo

Podobno stare żydowskie

Podobno stare żydowskie przysłowie mówi "Cóż dobrego Ci uczyniłem, że mnie tak nienawidzisz?”. Gdy w całej Europie urządza się temu pustynnemu plemieniu pogromy i "hatakumbę", polski władca w ramach awangardy nie dość, że pozwala się temu specyficznemu "międzynarodowi" osiedlać na naszych pięknych ziemiach to jeszcze nadaje mu przywileje i samorząd (oczywiście Hertzberg i Hirt-Manhaimer złośliwie skonkludują, że tylko po to, aby łatwiej ściągać z Żydów podatki).
Ale nawet ci autorzy mieli odwagę uczciwie przyznać, że sami Żydzi podważając świętości i obyczaje narodów (dziejowa misja abrahamowego "niszczenia bałwanów"), z którymi mieli okazję współistnieć, są przyczyną antysemityzmu. Mieli też odwagę przyznać, że dziejową misją Żydów jest "wznoszenie ludzkości na wyższy poziom moralny" (kłania się koncepcja narodu wybranego).
Polin była dla nich tak niegościnna, że w szczytowym okresie było ich u nas ok. 3 miliony. Mieli jasno określoną fizjonomię i świadomość, więc nie dziwne, że od początku pojawiały się konflikty na tle etnicznym. Najzwyklejsza w świecie walka o zasoby toczona przez narody o rozbieżnych interesach i celach (m. in. handel i szkolnictwo)
Także ze przeproszeniem, do kurwy nędzy nie rozdzierajmy szat za każdym razem i nie rozpaczajmy, że ktoś nam przyłoży tym słowem-pałką, jakim jest "antysemityzm". Mieliśmy prawo jako naród i gospodarz tych ziem walczyć o swoje, gdyż rozgrywka toczyła się o rzeczy elementarne dla przetrwania nacji.
Miejmy jaja i przyjmijmy najzwyczajniej w świecie te śmieszne etykietki na klatę; nie dajmy się zawstydzić i upodlić tylko z tego powodu, że mieliśmy czelność wyciągnąć ręce po swoje. Tak, może byliśmy i jesteśmy antysemitami, jednak pamiętajmy, że ten "antysemityzm" jest pewnym środkiem do realizacji naszych interesów narodowych a nie celem samym w sobie. I z tego powodu mamy się posypywać głowy popiołem i ubierać się w wór pokutny?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.