Obroną Europy będzie się zajmować 'jedynie NATO'

Na szczycie NATO, gdzie USA reprezentował James Mattis, doszło do sporu o samodzielność obronną Europy. Po obradach oświadczył on:

"Jest zgoda na włączenie do dokumentów Unii Europejskiej stwierdzenia, że wspólna obrona jest misją NATO i jedynie NATO"

"There is a clear understanding to include in written EU documents that the common defence is a NATO mission and a NATO mission alone,"

Dodał, że Europa ma "rozszerzać potencjał obronny NATO, a nie obniżać go" (the EU can "enhance NATO common defense capabilities and does not draw from them.")

Wcześniej dyplomata amerykański stwierdził, że Waszyngton obawia się, że inicjatywy EU (PESCO) "odciągają zasoby i potencjał od NATO".

Państwa europejskie wyraziły zgodę, by ich wojska pojechały do Iraku na misje szkoleniowe.

mattis-nato.jpg

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Ireneusz

Nie zapomną

Oni nie stawiają się jak "polscy chłopcy", ale spokojny robią krok w tył i postoją sobie w ciszy tak długo, aż sprawa znów będzie mogła być wyjęta na światło dzienne. Chodzi o myśl, ona już się pojawiła. A czasy w którymś momencie będą lepsze. Tak jak teraz przyszły ociupinę gorsze...

oto chłop jag

Obroną Europy będzie się

Obroną Europy będzie się zajmować 'jedynie NATO'

W ten sposób lis stał się jedynym strażnikiem kurnika - tołażysze.
Wniosek?
Budowa Piekła na Ziemi dostaje nowej werwy - tołażysze.

oto Krzych Adam

Czy należy się tym smucić?

Że Bundeswehra nie będzie głównym obrońcą granic Polski? Bo na Francuzów czy Brytyjczyków jak dowodzi doświadczenie liczyć raczej nie można. No to kto poza Bundeswehrą? Waleczne wojska Wikingów? A może dzielne zastępy Czechów jak za Żiżki?

oto Krzych Adam

No i patrzcie państwo co się porobiło!

Tylu klikaczy nielubiących tego co napisałem, ale ani jednej osoby, która mogłaby odpowiedzieć na moje wątpliwości.

BTW, tak w ogóle to ja wcale nie jestem entuzjastą Amerykanów w bazach na terenie Polski. Wolałbym samodzielną zdolność obronną kraju, ale gdy się nie ma co się lubi, należy się zdecydować co jest w tej sytuacji lepsze, czy obecność US Army, czy Bundeswehry.

oto Eowina

Dzisia rozpoczęła się coroczna Konferencja Obrony

w Monachium (16-18.02). Tematem będzie zagrożenie Europy i świata ze strony Rosji.
Trzeba więcej pieniędzy, usprawnić europejskie drogi dla amerykańskich czołgów, wzmocnić "wschodnią flankę" itp.
or_40330_jpg_1143x682_.png

oto Krzych Adam

W jaki sposób ilustruje to wydarzenie akurat ta fotografia?

Przedstawiająca czwórkę dziadków-emerytów: Helmuta Schmidta, Valéry Giscard d'Estainga, Henry Kissingera i Egona Bahra podczas 50-tej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w roku 2014?

oto Eowina

Na Europę nikt nie zamierza napadać.

To Europa wraz z USA prowokuje i napada. Cała ta szopka z obroną to jest wielki fałszywe hasło.
Celem ataku jest Rosja i będzie tak długo jak nie zostanie rozszarpana na kawałki. Tu nie chodzi ani o ideologię, ani prawa człowieka tylko chodzi o rosyjskie zasoby naturalne, tak jak i irackie, czy syryjskie zasoby.

Jeżeli jest takie założenie, to co dalej? Będą prowokacje, loty nad Morzem Czarnym, cyberataki, i inne takie, tak długo aż Rosja się podda albo USA, albo Chinom. I wtedy będzie już blisko końca.

oto Eowina

No i z tym NATO nie jest już tak jak było.

Niemiecka minister obrony w przemówieniu ogłosiła, że Niemcy podniosą nakłady na obronę, ale to będzie już PESCO! https://pl.wikipedia.org/wiki/Sta%C5%82a_wsp%C3%B3...
Niemcy chcą aby europejska armia dbała o Europę i aby armię zbroiły europejskie firmy.
To z kolei zaniepokoiło amerykańskie firmy, że to pozbawi ich produkcji.

This year’s Munich Security Conference will be closely watched by US defense firms worried that they may be sidelined: The European Union plans to invest in joint defense technology made in Europe.

Konferencja w Monachium jest obserwowana przez amerykańskie firmy zbrojeniowe. Jeżeli Europejczycy zainwestują w europejską produkcję, to amerykańskie firmy pójdą na bok.

https://global.handelsblatt.com/politics/us-defens...

oto wzl

Warto

Warto jednak pamiętać o paru sprawach. Warto pamiętać o tym, że pakt zawarty pomiędzy NKWD i Gestapo w 1939 roku, własny pakt, równoległy do paktu rządowego pomiędzy Moskwą a Berlinem, funkcjonował nawet wówczas, gdy Moskwa i Berlin były w stanie wojny. Wprawdzie tylko w sprawach dotyczących partyzantki polskiej, ale działał. O tym nie należy zapominać.

Nie należy też zapominać o tym, że Anglia i Ameryka sprzedały Polskę w Jałcie. Nie miały w tym względzie żadnych skrupułów. Jeśli więc amerykańskie wojska są w Polsce, to wyraźnie mają w tym jakiś interes. Nie - wojska, tylko Amerykanie. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to sprzedadzą Polskę kolejny raz.

Nie należy też zapominać o tym, jakie są cele unii europejskiej, o czym możemy przekonać się, czytając Manifest z Ventotene. Wprawdzie Altiero Spinelli pisał go w czasie wojny i ktoś może powiedzieć, że to nieaktualne. Bardzo możliwe, że tak. Ale skoro jego wizerunek wisi nad głównym wejściem do parlamentu europejskiego, to może faktycznie jest coś na rzeczy. A jeśli jeszcze dodamy do tego fakt, że w sierpniu 2016 roku, w trakcie apogeum kryzysu imigracyjnego, przywódcy Niemiec, Francji i Włoch udali się na wyspę Ventotene, by oddać hołd swojemu ideowemu przywódcy, to argument o tym, że ten Manifest to historia, traci swoją moc.

"Już teraz należy kłaść fundamenty ruchu będącego w stanie zmobilizować wszystkie siły do stworzenia nowego organizmu który będzie największą kreacją, całkowicie nową w dziejach Europy; w celu ustanowienia stabilnego państwa federalnego z europejskimi siłami zbrojnymi zamiast armii narodowych; złamania autonomii ekonomicznej będącej szkieletem reżimów totalitarnych; który będzie miał wystarczające środki, aby zapewnić realizację wspólnego porządku przez poszczególne państwa, jednocześnie gwarantując każdemu z nich autonomię, potrzebną do swobodnego wyrażania i rozwoju życia politycznego zgodnie z indywidualnymi cechami różnych narodów." - Altiero Spinelli, Manifest z Ventotene.

A więc wszystko jasne! Europejskie siły zbrojne zamiast armii narodowych. Złamanie autonomii ekonomicznej i pozostawienie autonomii w życiu politycznym. Innymi słowy: możecie się bawić w politykę, ale i tak na nic nie będziecie mieli wpływu.

Niemcy, czy nazywać je będziemy po imieniu, czy ksywką - unia europejska, chcą zawrzeć pakt z Rosją, podzielić Europę na strefy wpływów, a amerykańska obecność w Europie przeszkadza i Niemcom, i Rosji. Jak widać Amerykanie też mają tu jakieś interesy, skoro się upierają.

Pakty Niemiec z Rosją czy Związkiem Radzieckim niczego dobrego nam, nie wróżyły. Również niczego dobrego nie należy spodziewać się po Amerykanach czy Anglikach. Cóż więc nam pozostaje? Jak na mój gust, to, przede wszystkim, wyzbyć się emocji. No! Ale to łatwo powiedzieć!

oto Eowina

Tego zdania nie rozumiem.

Warto pamiętać o tym, że pakt zawarty pomiędzy NKWD i Gestapo w 1939 roku, własny pakt, równoległy do paktu rządowego pomiędzy Moskwą a Berlinem, funkcjonował nawet wówczas, gdy Moskwa i Berlin były w stanie wojny.

Niemcy w Rosji stosowali politykę "spalonej ziemi". Przez tereny Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej front przetoczył się w trakcie wojny trzykrotnie, nie mówiąc już o okrucieństwach okupacji. Gdyby Białoruś umieszczać na liście państw najbardziej poszkodowanych, jeśli idzie o ofiary w ludziach (bo jej straty długo były wliczane do radzieckich), odsetek ofiar byłby jednym z najwyższych w całej Europie. Różne szacunki mówią o 2-3 mln zamordowanych, co stanowiło mniej więcej czwartą część całej ludności, w tym całą społeczność żydowską. Okupanci zniszczyli dwie trzecie spośród prawie 300 miast, a także co najmniej 600 wsi. W prawie jednej trzeciej takich przypadków wymordowali również wszystkich wieśniaków, w tym dzieci.
Czy mógłby Pan objaśnić jak należy rozumieć to co Pan napisał?

oto wzl

Nie rozumie

Nie rozumie Pani, bo w cytowanym fragmencie brakuje kolejnego i najważniejszego w tym stwierdzeniu zdania. Ale żeby jeszcze bardziej skomplikować, to, jak twierdzi S. Michalkiewicz, polska partyzantka walczyła tylko przeciwko Niemcom. Takie były, jak on twierdzi, polecania z Londynu. Z Rosjanami walczyć zabroniono. I tego też zakazano z Londynu. Ja wiem, że to wszystko jest "sehr kompliziert", ale nic na to nie poradzę, że przyszło nam żyć w takim miejscu i w takim sąsiedztwie. Mnie chodzi tylko o to, by nie ulegać emocjom. Niemcy, Rosjanie, Anglicy, Amerykanie - zawsze nas wykorzystają, jeśli dostrzegą w tym swój interes.

oto Krzych Adam

Ja tam nie wiem co p. "wzl" miał na myśli.

Ale też chciałbym poznać wyjaśnienia. Nie od p "wzl", jednakowoż. Zadziwiła mnie ta tyrada na temat Białorusi. Nie to, bym kwestionował ogromne straty ludności cywilnej na terenach Białorusi, w tym oczywiście też straty ludności narodowości polskiej tam mieszkającej.

Zadziwiło mnie dlaczego tak się Łaskawa Pani rozpisała o Białorusi skoro w 1939 roku ani Związek Sowiecki i III Rzesza nie zawarły paktu w którym by było coś o Białorusinach, ani na pewno nie zrobiły tego NKWD i Gestapo. Nie było też żadnych paktów dotyczących na przykład Czukczów, czy Ajnów, albo na ten przykład Mordwinów, Chantów czy Mansów. Był natomiast inny, bardzo dobrze znany a zawarty w tymże roku pakt dotyczący innego narodu, a także było nawiązanie współpracy i wspólne narady między NKWD i Gestapo jak obezgłowić ten naród.

Co do tych wielkich strat na terenie Białorusi nie od rzeczy byłoby pamiętać o tym, że na ich rozmiar znaczny wpływ miała taktyka przyjęta przez partyzantów kierowanych z Moskwy za pośrednictwem Pantielieja Ponomarienki. W odróżnieniu od AK i NSZ, a już szczególnie chyba BCh nie miała ona w ogóle na względzie ochrony ludności cywilnej i unikania akcji mogących spowodować odwetowe represje Niemców w stosunku do niej.

BTW, ów Ponomarienko w 1943 roku jednym z celów partyzantki radzieckiej na Białorusi uczynił "walkę z wrogim polskim podziemiem" i wydał rozkaz rozstrzeliwania kadry oficerskiej i stawiających opór polskich zołnierzy podziemia, co między innymi doprowadziło do do mordu popełnionego na 80 żołnierzach AK z oddziału Antoniego Burzyńskiego „Kmicica” oraz 50 partyzantów z ujętego podstepnie Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK na czele z dowódcą Zgrupowania, mjr Wacławem Pełką „Wacławem” - pozostałych rozbrojonych żołnierzy spotkały łagry. Dalszym skutkiem tyle że z działaniem w drugą stronę mogły być przypadki takie jak szeroko nagłaśniane dziś tzw. "mordy Burego" na Białorusinach.

Ale skoro my tak o Białorusinach to jak sądzę nie od rzeczy byłoby też wspomnieć chyba 30 Dywizję Grenadierów SS - 1 białoruską (30. Waffen-Grenadier-Division der SS -weißruthenische Nr. 1) i 13 Białoruski Batalion Policyjny SD (Weissruthenische-Polizei(SD)-Bataillon № 13). Jak Pani sądzi?

oto Eowina

Tematem nie była Białoruś tylko układ między NKWD

i Gestapo. Podałam przykład, że np. na Białorusi ginęli ludzie i żaden układ nie działał. Napisałam co mi było wiadome.

oto chłop jag

Warto jednak pamiętać o paru

Warto jednak pamiętać o paru sprawach. Warto pamiętać o tym, że pakt zawarty pomiędzy NKWD i Gestapo w 1939 roku, własny pakt, równoległy do paktu rządowego pomiędzy Moskwą a Berlinem, funkcjonował nawet wówczas, gdy Moskwa i Berlin były w stanie wojny.

Otóż to - tołażysze - nie mogło być inaczej bo i panem, tołażyszem Hitlerem i tołażyszem Stalinem - dyrygowała ta sama, mroczna siła - tołażysze.

oto Krzysztof M

tołażyszem Hitlerem i

tołażyszem Hitlerem i tołażyszem Stalinem - dyrygowała ta sama, mroczna siła

Wszyscy widzą Stalina, a nie dostrzegają Kaganowicza. Nawet słownik w komputerze nie zawiera tego nazwiska... :-)

Otóż, żeby legenda się utrzymała, nazwisko Kaganowicz, którego Stalin słuchać musiał, ma zniknąć ze świadomości ludzkiej... I to się znakomicie udaje. :-)

oto Krzych Adam

Hmmm, logiki w tym nie widzę.

Pan "wzl" napisał:

Warto pamiętać o tym, że pakt zawarty pomiędzy NKWD i Gestapo w 1939 roku, własny pakt, równoległy do paktu rządowego pomiędzy Moskwą a Berlinem, funkcjonował nawet wówczas, gdy Moskwa i Berlin były w stanie wojny. Wprawdzie tylko w sprawach dotyczących partyzantki polskiej, ale działał.

Wg mnie to oznacza, że działania NKWD i Gestapo w stosunku do partyzantki polskiej nie uległy zmianie gdy obie wysokie, zbrodnicze, układające się strony pożarły się z sobą. Z takim postawieniem sprawy zgadzam się w pełni. Podkreślanie natomiast do jak wielkiego stopnia jedna ze zbrodniczych stron, a konkretnie niemiecka dopuszczała się owych zbrodni w stosunku do drugiej co zaowocowało tragedią ludności na terenach Białorusi jest opowieścią nie na temat. Tak jak na przykład opowieścią nie na temat byłoby podanie jakie były okrucieństwa wojsk sowieckich popełnione na cywilnej ludności niemieckiej pod koniec wojny, gdy te wojska dotarły na tereny etnicznie niemieckie.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.