USA chce sojuszników wciągnąć do Iraku

Amerykanie naciskają na sojuszników (NATO), żeby ustanowili stałą (długotrwałą) misję w Iraku. Mają szkolić iracką armię.

Sekretarz obrony Jim Mattis wysłał list do ministrów obrony, który będzie rozpatrywany w lipcu
Sojusznicy: to wygląda jak drugi Afganistan (NATO przejęło misję w 2003r.), niewielu tego chce.

Nacisk USA jest elementem żądania przez Trumpa, by NATO wyszło poza swoja misję bronienia swojego terytorium.

USA ma ponad 5 tysięcy żołnierzy w Iraku. Państwa NATO ok 20 szkoleniowców.

nato-allies.jpg

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Dom

NATO

No niby tak, ale NATO jest sojuszem obronnym, tymczasem żaden z krajów członkowskich jak dotychczas nie prowadzi wojny obronnej. Więc w czyim interesie ma iść Polska na wojnę?

oto Natalia Julia Nowak

Mar.Jan

A jesli nie NATO, to co?

Niepodległość.

Honor jest ważniejszy niż bezpieczeństwo.

oto Mar.Jan

Takie zdanie wygłosił swego czasu minister Beck :)

a w miesiąc później zmykał za granice az się kurzyło! A niepodległośc została stracona na ponad 50 lat!
Prosze więc mi nie zawracać głowy buńczucznymi hasłami.
Ja cenie politykę REALNĄ, a nie nadętą patriotycznymi pustymi hasłami!

oto JJerzy

Ludzie, którzy dla

Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność.
/Benjamin Franklin/

oto Mar.Jan

A co ma NATO wspólnego z UE?

Zmienia pan temat i to w sposób pozbawiony sensu!
A ja się po prostu pytanm: do kogo pójdziemy w celu zabezpiecznia polskich interesów, jeśli NATO nie spełni naszych oczekiwań (co ma pewne prawdopodobieństwo)?
Czy POlska może ogłosić neutralność i wycofac się z wszelkich układów polityczno-wojskowych?
Ile możemy wystawić sami dla własnej obrony rakiet klasy Patriot, ile czołgów, samolotów i ile wykwalifikowanych zołnierzy? Ile okrętów podwodnych z napędem atomowym? A może zbudujemy sobie lotniskowiec za 50 mld$?
USA mają budżet wojskowy kilkakrotnie przekraczający nasz PKB. Może - zamiast się obrażac na USa, - wymyslić w jaki sposób skłonić Amerykanów do związania ich interesów z polskim interesem państwowym?
p.s.
Ostatnio uchwalane akty prawne w ogóle podaja w wątpliwośc sens sojuszu POlski z USA. Jeśłi nasz "sojusznik" może uchwalić dla siebie prawo ingerowania w polskie sprawy wewnetrzne WBREW interesom Polski, za to w interesie awanturniczej polityki Izraela, to cały sens sojuszu polsko-amerykanskiego bierze w łeb.
Zatem zasadne pozostaje pytanie: do kogo pójdziemy, jak nas USA wystrychna na dudków?
Kotś ma lepszy pomysł, niż głoszenie, że "nie oddamy ani guzika"?

oto Krzych Adam

Otóż to!

Polska marnuje okres w historii, w którym nie ma bezpośredniego zagrożenia militarnego dla niej. Rosjanie są za słabi, ale przede wszystkim za mądrzy by ryzykować wszystko gdyby próbowali odzyskać teren w Europie Środkowej stracony w wyniku upadku Związku Sowieckiego. Niemcy podobnie mają swe możliwości w tym względzie sparaliżowane nie tylko, choć w znacznym stopniu dwoma wielkimi wojnami w ubiegłym stuleciu, które zaowocowały stratami terytorialnymi.

Gdyby nie system sprawowania i przekazywania władzy wprowadzony przez Kiszczaka pod kontrolą "silnych, marzejszych i bogatych" udających naszych przyjaciół, a który u steru ustawił jurgieltników i miernoty mógłby to być wymarzony przez naszych przodków okres rozwoju i rozbudowy kraju. W którym to nie Polska by prosiła o łaskę i była a to protekcjonalnie poklepywana po ramieniu, a to brutalnie poszturchiwana, ale o poparcie której inni by się ubiegali.

oto chłop jag

USA chce sojuszników wciągnąć

USA chce sojuszników wciągnąć do Iraku

Wygląda na to, że pupile szykują w tamtym rejonie powtórkę z historii czyli jak już tych Irakijczyków tam wyszkolą - to ich potem pchną przeciwko Iranowi - tołażysze.
Wniosek?
Polacy cieszą się w Iranie sympatią - więc światowy pupil z pewnością wyśle wedle możliwości - Polaków na podbój Iranu w pierwszej kolejności - tołażysze - aby tę w/w sympatię odesłać do Piekła.

oto Mar.Jan

Sztuka polityki polega własnie na tym, aby

nie dac się wciągnąc w awantury sprzeczne z polskim interesm narodowym, zaś sojusze militarne i polityczne UMIEC wykorzystac do obrony własnych interesów państwowych. Nie ma "wiecznych" sojuszów. sa wieczne własne interesy. I tego nalezy przestrzegać. Zawsze!
Polska Armia jest obecna w Iraku od ponad 20 lat. Ale nie ma zadnego powodu, aby Polskie Wojsko walczyło przeciwko Iranowi. I tego nasi politycy powinni się trzymac.

oto chłop jag

Sztuka polityki polega

Sztuka polityki polega własnie na tym,

Nie jest sztuką prowadzić politykę wobec takiego państwa - w którym wcześniej zainstalowano swoją V kolumnę - tołażysze - przy sterze tegoż państwa.

oto Mark E.

Jeśli nie Unia, to co?

A dlaczego Władywostok a nie standardowo Białoruś?
Bo będąc poza Unią przprześcignęła nas gospodarczo więc stała się złym straszakiem? - to pytanie do Ireneusza @ 13 lutego, 15:09.
Mark Epigon

oto Ireneusz

Ja cytowałem jedynie

Trzeba czytać ze zrozumieniem. Przedmówca zaatakował "Jak nie NATO to co?".
Więc mu jedynie pokazałem, jakiej manipulacji używa i że powtarza się niepotrzebnie. Nie mam racji?

oto Mar.Jan

Nie ma pan racji, a ja czekam

na odpowiedz na zadane powyżej pytanie: jak nie NATO, to co (dalej robić)?

p.s.
Kogóż to ja "zaatakowałem" wedle pańskiego określenia?

oto Ireneusz

@Mar.Jan

Zaatakowana została MJN za słowa może i wielce kobiece, ale skąd inąd mądre:

Czy Polacy też zostaną w to wciągnięci?
I znów będą ginąć za Amerykę? :-(

Jeśli nie NATO, to co?
A ja nadal widzę w tym objawy kompleksów i chęć robienia Amerykanom dobrze. Prawda jest dziś bowiem taka, że należy się bać .... NATO właśnie. Jest to dziś najbardziej agresywny przejaw mocarstwowości amerykańskiej. Proszę zauważyć, że inne państwa NATO zajmują się tonowaniem Amerykanów, w którymś momencie nawet marzono o siłach zbrojnych Unii, aby tak naprawdę stworzyć siłę równoważną NATO i absolutnie defensywną. Tylko defensywną. Nie ma na to zgody Ameryki. Ameryka dzisiaj walczy z wieloma krajami i generałowie ani chybi marzą o uderzeniu na Rosję (albo przynajmniej przejęciu władzy w Rosji), co by nie mówili ci wszyscy antyrosyjscy rozrabiacy. To Rosja dzisiaj jest otoczona i jedynym co może zrobić, to próbować wyrwać się z potrzasku. Niedźwiedź zapędzony w kozi róg jest zawsze groźny - czego kompletnie nie rozumieją amerykańscy generałowie. A Polska w tym wszystkim jest tylko i wyłącznie tankowcem, którym kiedyś była Wielka Brytania. Tyle, że Brytyjczycy nie mają kompleksów, nie robią innym laski i potrafią dbać o swoje. Więc jeśi nie NATO, to najprawdopodobniej bylibyśmy dziś bezpieczniejsi. Ot, co!

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.