Indeks atrakcyjności krajów państw dla mieszkańców

Wiele jest indeksów atrakcyjności inwestycyjnej krajów dla rozmaitych branż i biznesów. Ciągle się ścigamy, żeby zachęcić jakichś inwestorów, kapitał stabilny czy spekulacyjny itd itp. Są też rankingi przyjazności krajów, oparte na wielu dość uznaniowych parametrach. Pozwalam sobie przedstawić własny

Indeks atrakcyjności państw dla mieszkańców

index-atrakcyjnosci-krajow-dla-mieszkancow-eurostat2011.jpg

Oparty jest na bardzo prostym, jednym parametrze - na zmianie liczby ludności. W rankingu liczy się, ilu mieszkańców przybyło (lub ubyło) w XXI wieku (lata 2000-2011). To prosty współczynnik, pokazujący, czy ludzie w danym kraju chcą mieć dzieci, szybciej lub wolniej umierają. Jak w końcu głosują nogami: emigrują czy napływają. W okresie 12 lat przy dość otwartych granicach określić kraje bardziej lub mniej atrakcyjne dla swoich (bądź zagranicznych) mieszkańców.

Zastrzeżenie metodologiczne: z rankingu opartego na danych Eurostatu, więc obejmujących Europę i kilka innych krajów, wyeliminowałem kraje poniżej jednego miliona mieszkańców. Przez to nie wygrała Islandia czy Luksemburg, ale w takich maluchach niewielkie nawet ruchy ludnościowe dają ogromne różnice procentowe.

Zwycięzcą jest...

Irlandia

W Irlandii przybyło prawie 19% ludności (0,7 miliona). Praca, praca, praca - to jest to, co tak zachęca do tej dość mało atrakcyjnej wyspy.

Następne kraje to Hiszpania (imigracja z Afryki Północnej) i Turcja (dzieci, dzieci).

Później dwa kraje europejskiego dobrobytu: na 4. miejscu Norwegia (ropa i gaz) i Szwajcaria (banki i góry) - po 10% zwiększenia ludności.

Cała Unia Europejska też jest dość atrakcyjna - przybyło jej 4% mieszkańców (19 milionów).

Polska zajęła dalsze miejsce z ubytkiem ludności -1,2% czyli 500 tys. mieszkańców. Polacy w XXI wieku niezbyt sobie cenią swoją Ojczyznę: nie rodzą się dzieci (wolą Londyn), emigrują zamiast wracać. Wolą Irlandię, W. Brytanię czy Niemcy.

Najgorzej w Indeksie atrakcyjności dla mieszkańców wypadły:

Łotwa, z której ubyło 13% ludności. Dramat tego kraju bałtyckiego lepiej pokazuje ubytek ludności od 1990 roku - 22%, czyli 600 tysięcy osób. Kataklizm. Bułgaria, z której zniknęło 10% ludności czyli 800 tysięcy. Od 1990 roku z Bułgarii zniknęło 16% mieszkańców czyli 1,4 miliona. Dramat.

---
Źródło: Eurostat
5 sierpnia, 2012

Andrzej

Czasami coś napisze o Polsce i świecie.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.2
Ogólna ocena: 4.2 (głosów: 5)

Tematy: 

Dyskusja

oto Wojciech Błasiak

Andrzej

W podobnie prosty i logiczny sposób Immanuel Wallerstein dwa lata temu ocenił co uznać za wskaźnik rzeczywistego wzrostu gospodarczego danego kraju: realny przyrost trwałych miejsc pracy.
Wojciech Błasiak

oto Andrzej

oczywiście, to istotny wskaźnik

kraje poważne notują te dane co miesiąc i wybijają je jako istotne. Kraje upadłe na peryferiach - kryją problem pod jakimiś wskaźnikami bezrobocia deklarowanego, szczególnie w unijnym systemie BAEL, gdzie godzina pracy w tygodniu dowodzi, że masz pracę :-)

oto Krzysztof M

Przykład:

Jedna obrabiarka CNC jest w stanie zastąpić paru fachowców i parę innych maszyn. A ilu fachowców potrzeba do wytworzenia jednej takiej obrabiarki?

oto Andrzej

postęp technologiczny napędza emigrację

generalnie przesuwanie się najzdolniejszych osobników z peryferii do centrów technologicznych. To proces od dziesiątek lat trwa. Robotyzacja tylko go przyspieszy. Dlatego Chiny planują zostać światowym liderem w robotyzacji produkcji. Nie będą im uciekać najzdolniejsi.

oto Skanderbeg

No właśnie.

A nam uciekają i będą uciekać.Nawet gdy na Zachodzie praca poniżej kwalifikacji.

oto gość

Chiny planują zostać liderem

Chiny planują zostać liderem robotyzacji i Polska też planuje, prawie każdy kraj planuje. Aby jednak te plany wyszły trzeba kraj najpierw włączyć w globalizację i Chinom włączanie się w globalizację się udaje.

oto Skanderbeg

Ależ my zglobalizowani jesteśmy.

Jak najbardziej. Z tym, że solidarnościowe tałatajstwo, które dorwało się do koryta, pozwoliło na skolonizowanie naszej gospodarki. Przy współudziale nawróconych "komunistów". I ci, i ci, prezentowali mentalność niewolniczą. Ot, poklepią po plecach i polski politykier się cieszy głupawo.
Chiny to inny potencjał. To cała cywilizacja, a nas wepchnięto w tryby UE, w której niewiele mamy do gadania.Chiny jednak same kreują swoją politykę w różnych dziedzinach, Polska zaś robi to czego od kolejnych rządzących oczekują ichni mocodawcy. Bez znaczenia, czy rządzi formacja proamerykańska, czy proniemiecka. Mentalność niewolnicza nie pozwala nawet pomyśleć o tym, aby uniezależnić naszą gospodarkę od Niemców czy Francuzów.
I to jest zarzut dla tzw. postkomuchów i tzw. postsolidaruchów (nie wobec innych państw, które po prostu realizują swoje interesy). Nie dość, że mentalność niewolnicza, to jeszcze trudno tam o ludzi kompetentnych,

oto adam_54

Ot właśnie...

.."do wytworzenia jednej takiej obrabiarki" potrzebni są fachowcy a nie "ręce do pracy" :-)

oto Krzysztof M

potrzebni są fachowcy a nie

potrzebni są fachowcy a nie "ręce do pracy" :-)

Czy pan zdaje sobie sprawę z tego, że wiele PRL-owskich przedsięwzięć, produktów w ogóle by nie powstało, gdyby nie fachowość szeregowych pracowników? To znaczy "rąk do pracy"... :-)

oto Skanderbeg

Mam pewne uwagi.

O ile pamiętam ze studiów zasady statystyki, to chyba powinno się porównywać zjawiska porównywalne. A jak porównać Hiszpanię, do której z Afryki najbliżej, z Finlandią choćby?
A Turcja tak wysoko bo uchodźcy tam mają najbliżej oraz przyrost naturalny wśród samych Turków jest pewnie wyższy niż wśród Europejczyków.
Rozumiem, ze to uznaniowość. Ale na takiej tabeli nie oparłbym tezy o rozwoju państw z największym przyrostem ludności. Można natomiast wyciągnąć wnioski na temat państw, które się zwijają. W których ludności ubywa.

oto Andrzej

porównywać można, bo są porównywalne

uchodźców niezalegalizowanych na danym terenie do ludności sie nie liczy.

Przyrost naturalny jest jak najbardziej elementem dobrej oceny kraju przez jego mieszkańców. To chyba oczywiste, że jeżeli rodziny decydują się mieć dzieci, to dobre oceniają sytuację. W Polsce od 90-tych lat ta ocena upadła nisko.

Nie pisałem o żadnym "rozwoju", tylko o ocenie warunków, jakie stwarza im państwo przez mieszkańców i cudzoziemców.

P.S. poza tym ten zabawny wskaźnik nie ma ambicji być jedynym. proszę może podrzucić jakiś pomysł, jak mierzyć atrakcyjność państwa dla jego ludności, obecnej i potencjalnej.

oto Skanderbeg

Tylko, że z Hiszpanią tak dobrze nie jest.

Wieją choćby do Luksemburga, Niemiec czy Francji.
Niech pan poczyta, za ile można kupić chałupę w Andaluzji.Taniej niż w Polsce.
UK jest dalej bo trudniejj do nich wjechać, a chętnych sporo.

oto Andrzej

OK

Hiszpania może być traktowana jako przypadek szczególny.

jeszcze jakieś wyjątki?

oto Skanderbeg

Turcja.

A w drugą stronę Wielka Brytania

oto Skanderbeg

Dlaczego za wysoko?

Kultura, w której wysoka dzietność jest normą (to jednak nie Europejczycy), Poza tym pierwsza linia emigracji. I duże dysproporcje w rozwoju. Trudno mi sobie wyobrazić rozwój w okolicach Gaziantep, czy Diyarbakir.

oto chłop jag

Indeks atrakcyjności krajów

Indeks atrakcyjności krajów państw dla mieszkańców

Może indeks krajów poddanych swoistej operacji przez - pupili szatana - tołażysze?
Jedne kraje operuje się innymi metodami - jeszcze inne - innymi. Efekty owych operacji są wolniejsze lub szybsze w danych krajach.
Wniosek?
Wyobrażam sobie takie oto fakty, że Szwedzi czy Niemcy wieją ze swoich krajów - a i tak przyrost mieszkańców (przecież nie Niemców czy Szwedów) dalej się tam utrzymuje - tołażysze.
Na koniec - czy ci lepsi/bogaci Żydzi wiejący kiedyś z hitlerowskich Niemiec do USA - wiali tam tylko z powodu atrakcyjności USA - tołażysze?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.