Rosja jako źródło paniki

Panika moralna jest zjawiskiem dobrze znanym w socjologii oraz w badaniach nad mediami i komunikacją społeczną. Pojęcie to definiuje się jako rozpowszechnienie niepokoju na skraju histerii masowej, związanej ze zjawiskiem, które jakoby zagraża nie tylko bezpieczeństwu społecznemu, ale również jego moralnym fundamentom i wartościom. Panikę moralną cechuje nieproporcjonalna reakcja na coś, co jest odbierane jako zagrożenie, podczas gdy banalne wydarzenia, często nie związane między sobą, są przedstawiane jako powód do strachu. Głównym źródłem paniki moralnej są zainteresowane w tym grupy społeczne, a także media. Ostatnie jednak nie zawsze świadomie.

To, co obecnie dzieje się za Zachodzie wokół tematu rosyjskiej ingerencji, jak najbardziej ma właściwości tego fenomenu. Nie ma pewności czy kiedykolwiek dowiemy się o tym, co dokładnie wydarzyło się z serwerami Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej Stanów Zjednoczonych latem 2016 r. Ale samo wydarzenie bynajmniej nie budzi żadnych wątpliwości, tak samo jak i fakt opublikowania nieprzyjemnych szczegółów z korespondencji Hillary Clinton. Początkowym motywem do nagłaśniania tematu prawdopodobnie było dążenie do wykorzystania afery (związanej zarówno z treścią wiadomości, jak i z tym, że demokraci nie zapewnili sobie bezpieczeństwa informacyjnego) przeciwko oponentowi, oskarżając go o zmowę z Rosjanami. Po wyborach pojawiła się konieczność wyjaśnienia przyczyny porażki oraz żądza zemsty na przeciwniku, który zwyciężył, a w najlepszym wypadku anulowania jego wygranej (poprzez sprowokowanie impeachmentu). Natomiast później wszystko przerodziło się w klasyczny przykład paniki moralnej, idącej daleko poza początkowe cele i zadania.

Nam w Rosji nie trzeba tłumaczyć czym jest paranoja społeczno-polityczna oraz propagandowe eskalowanie zjawiska, które wzbudza poczucie zagrożenia – o tym wiemy z własnego doświadczania. Jednak w naszym przypadku z reguły stoi za tym jakaś odgórna decyzja, a kampania ma charakter zamierzony i sterowany. Wygląda na to, że to, co teraz rozpoczyna się w USA i Europie ma inny charakter, bardziej niebezpieczny. Dążenia do realizacji politycznych interesów określonych grup – od czego wszystko się zaczęło – zmieniło porządek dzienny, odsuwając na margines inne interpretacje tych samych wydarzeń. Od tej pory każdy argument, nawet taki, co ma się jak pięść do nosa, podporządkowywany jest przyjętej wcześniej wersji, która w rezultacie częstego powtarzania i działania alarmowej flary teorematu (który trzeba udowodnić) zamieniła się w aksjomat. I odtąd istniejące wątpliwości tłumaczone są nie na korzyść oskarżonego, ale na odwrót – jako dodatkowy dowód przeciwko niemu.

Z pozycji osoby postronnej nie sposób ocenić czy istnieje w rzeczywistości niezaprzeczalna podstawa dowodowa (bowiem żadna z poszlak, przedstawionych publicznie nie może takową być, a duża ich część wywołuje tylko zdziwienie, jednak załóżmy, że to z powodu ich operacyjno-poszukiwawczej specyfiki).

Reasumując, umacnia się następujące wrażenie. Zachód (USA przede wszystkim) został zaskoczony znienacka kardynalnymi zmianami w sytuacji międzynarodowej oraz zdolnością oponentów do podejmowania jakiekolwiek działania na jego polu. I poważnie wpadł w panikę, próbując znaleźć stosowne wytłumaczenie erozji ładu – zarówno tego zewnętrznego, jak i wewnętrznego – uważanego wcześniej za bezalternatywny.

Wnioski nie są pocieszające. Dopóki rozmówca przebywa w wyżej opisywanym stanie, nie jest możliwe wyjaśnienie, czy udowodnienie czegokolwiek. Zachód dopiero zaczyna adaptować się do zmienionej roli, i zanim uda się osiągnąć nową równowagę, może dojść do niebezpiecznych ekscesów.

Łukianow
Fiodor Łukianow

Tekst pierwotnie ukazał się na portalu gazety Kommersant.ru
Nowa Debata
Fiodor Łukianow – redaktor naczelny periodyku Rosja w polityce globalnej, przewodniczący Prezydium Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej, profesor w Wyższej Szkole Ekonomicznej, dyrektor naukowy Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego „Valdai”.

gościnnie

Goszczą na prawicy.net Autorzy, którzy nie piszą tutaj na stałe, ale ciekawe teksty są dostępne dla Czytelników.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.69231
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 13)

Tematy: 

Dyskusja

oto JJerzy

Podgrzewanie ...

... paniki antyrosyjskiej ma jeszcze jeden dodatkowy "plus". Umożliwia łapanie za jednym zamachem dwóch srok za ogon: pozwala kontynuować "odwieczną" operację rosyjską utrudniając jednocześnie projekty chińskie. Tak więc nie zmusza USA do zejścia z teatru Europejskiego dla skutecznego psucia krwi Chińczykom.

oto chłop jag

Moim zdaniem - trwa

walka buldogów pod amerykańskim dywanem z powodu takiego, iż lewactwo niebezpiecznie tam urosło w siłę i zagraża nawet tym - którzy je cały czas futrowali - tołażysze.
Wniosek?
Co do Rosji w kontekście owej walki pod amerykańskim dywanem - to mamy odwracanie kota ogonem - bo bliżej do Rosji zawsze miało tamtejsze lewactwo - tołażysze. Pupile szatana muszą być i są - ponad i lewica i prawicą - tołażysze - bo tylko wtedy mogą wodzić wszystkich za nos w kierunku Piekła.

oto Eowina

Była kiedyś "oś zła" którą posługiwał się chyba Reagan,

wtedy było jasne, kto jest po jakiej stronie mocy: Rosja była oczywiście po ciemnej, a USA były po jasnej. Świat był prosty: komunizm niszczył Boga, trzymał ludzi zamkniętych w gułagach i za "żelazną kurtyną'. USA swobodnie Głosem Ameryki, czy Wolnej Europy, czy innymi sposobami światu to pokazywały.
I wszystko się zmieniło; upadł komunizm, a co najgorsze, pojawił się Putin. A Putin przy każdej okazji, prosto w oczy mówi o hipokryzji, że u was też nie jest cudnie bo też "biją Murzynów".
(Wiem, to mówił Chruszczow, ale wtedy wszyscy się z tego śmieli bo Murzyni byli w USA, a w tam była - Ameryka).

Putinowi mocno pomaga amerykański wynalazek - internet. Dzisiaj USA przestały być "wujkiem Samem" stały się uzbrojonym po zęby agresorem, gdzie z "g...nich państw" imigrantom nie ma miejsca. A amerykańska biedniejąca populacja Putina nawet chce na ...prezydenta. A to jest groźne. Stąd "deep state" , struktura złożona z zawodowych polityków w administracji państwowej, w połączeniu z finansjerą starają się odwrócić sytuację. Starają się straszyć Putinem aby zapobiec buntom wewnętrznym przeciwko amerykańskim wojnom. Potrzebne są wojny, gorące, zimne, bo brak wojen to zastój w biznesie. Nie może się zdarzyć tak jak w czasie wojny wietnamskiej; kiedy brakło rekruta, nikt nie chciał ginąć w "obronie interesów USA".

oto gość

Nie rozumiem o co Pani chodzi

Nie rozumiem o co Pani chodzi.
Świat był prosty: komunizm niszczył Boga, trzymał ludzi zamkniętych w gułagach i za "żelazną kurtyną'.
Nie nie był. Radziecka propaganda mówiła o..
- "amerykańskim imperializmie"
- "zgniłym i zdemoralizowanym Zachodzie"
- "o deep state rzącącym w USA i u ich sojuszników"
- "o przewrotach organizowanych na całym świecie przez CIA"
- "o tym, że Zachód jest w rękach Rotschieldów, Goldmanów itd."
- "o celowym dawaniu dostępu do narkotyków obywatelom w świecie Zachodu, by się nie buntowali"
- "o a u Was Murzynów biją"
- itp. itd.
...i powszechnie w tę sowiecką propagandę w państwach Zachodu wierzono ...do tego stopnia, że ZSRR nie miał najmniejszych problemów by uzyskiwać najtajniejsze amerykański informacje, bo "zachodni" obywatele dobrowolnie je wykradali i przekazywali ZSRR (wykradzione i przekazane stalinowskiemu ZSRR zostały przycież nawet plany budowy bomby atomowej).

Że ta radziecka propaganda była oszustwem to "każdy wie" dziś w czasach, gdy była głoszona masowo w nią na "Zachodzie" wierzono.
Robi Pani jeden z tzw. błędów poznawczych - to tzw. efekt pewności wstecznej

oto Eowina

Wierzono, ale bez przesady:

nie miał najmniejszych problemów by uzyskiwać najtajniejsze amerykański informacje,

System komunistyczny spowodował rozwój socjalizmu na Zachodzie: związki zawodowe, 8godzinny dzień pracy, płatne urlopy wypoczynkowe i macierzyńskie, itp. Brak ideologicznej konkurencji obecnie powoduje powrót do większego wyzysku, szczególnie w krajach biednych, rozpowszechnienie "umów śmieciowych" itp.

oto Eowina

A teraz mają i teraz porównują, Bardzo słuszna uwaga.

Ale schodzimy z tematu: tematem było to, że w sowiecką propagandę powszechnie obywatele "Zachodu" wierzyli, sądzę że nawet wierzyli w nią częściej nie obywatele państw socjalistycznych (ci ostatni mogli powiem porównać to co mówiła ta propaganda o życiu w socjalizmie z socjalistyczną rzeczywistością i tym posobem zauważyć fałsz - obywatele "Zachodu" takiego porównania nie mieli i tym samym mieli mniejsze możliwości dostrzeżenia fałszu)

Teraz wszyscy mają to co chcieli. Mogą porównać wiarę z rzeczywistością,

Problem jest taki, że USA nie wpuszcza do siebie obywateli z "shithole countries," w tym również z Polski.

oto Skanderbeg

Dzisiaj zaś to USA niszczy wiarę.

Już niemal udało im się wytępić starożytnych chrześcijan Bliskiego Wschodu. Uprawiają regularne ludobójsto od lat. Tak jak wcześniej Sowieci. A USA nie są państwem komunistycznym. Po prostu wielkie imperia tworzą sobie preteksty. I nieważnym czy to będzie komunizm, czy anglosaska "demokracja". Jeżeli w imię ideologii uzasadnia się mordowanie ludzi, chcących żyć po swojemu..

oto Robercik

Jednak w naszym przypadku z

Jednak w naszym przypadku z reguły stoi za tym jakaś odgórna decyzja, a kampania ma charakter zamierzony i sterowany.

W USA też. Autor najwyraźniej nie rozumie, że Zachód wbrew pozorom jest dość mocno scentralizowany. np. jeśli na samej górze zapadnie decyzja zmiany składu etnicznego Europy, to zostaje wdrożona wszędzie: rządy, gazety, autorytety moralne, Watykan. Infiltracja życia społecznego jest totalna.
Słowa kluczowe: oligarchia, koncentracja kapitału, rządy bankierów, organizacje "pozarządowe".

oto adam_54

To trochę nie tak....

Reasumując, umacnia się następujące wrażenie. Zachód (USA przede wszystkim) został zaskoczony znienacka kardynalnymi zmianami w sytuacji międzynarodowej oraz zdolnością oponentów do podejmowania jakiekolwiek działania na jego polu. I poważnie wpadł w panikę, próbując znaleźć stosowne wytłumaczenie erozji ładu – zarówno tego zewnętrznego, jak i wewnętrznego – uważanego wcześniej za bezalternatywny.

Należałoby postawić sobie pytanie - czy złodziej , który wcześniej za złodzieja uważany nie był a wręcz uważany za jego przeciwieństwo - gdy oponenci wytykają mu że jednak złodziejem jest i na dodatek wyśmiewają się z tego "złodziejowania" - przyzna się do tego ? - przenigdy, złodziej do "złodziejowania" nigdy się nie przyzna - udając nadal "świętego", pozorując że w panikę wpadł, tłumacząc "erozję ładu – zarówno tego zewnętrznego, jak i wewnętrznego – uważanego wcześniej za bezalternatywny. " , wszelkie winy zrzucając na kogoś innego.
Niestety złodziej wie że złodziejem jest.. i dotyczy to tak USA z ichnim przekrętem dolarowym , jak i EU z ichnią "wspólną polityką rolną" (ta, udając że nie rozumie "afrykańskiej" emigracji) i stąd takie a nie inne ich zachowanie.
A że....

Zachód dopiero zaczyna adaptować się do zmienionej roli, i zanim uda się osiągnąć nową równowagę, może dojść do niebezpiecznych ekscesów.

... to pełna zgoda :-)

oto Eowina

Ukraina bez rozgłosu zdjęła sankcje z rosyjskiego

węgla. Jedynym wytłumaczeniem tego kroku było stwierdzenie, że jest zimno.

Ukraina po nałożeniu sankcji na rosyjski węgiel, kupowała węgiel w Republice Południowej Afryki, w Australii, oraz w USA, najcieplejszy węgiel okazuje się być jednak z Rosji.
http://en.interfax.com.ua/news/economic/476953.html

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.