Podgaje 2 – czyli łotewska antypolska „reforma oświatowa”

W cieniu gwałtownego odrodzenia ukraińskiego nazizmu – szowinizm staje się ideologią i praktyką państwową także innych składowych „wschodniej flanki NATO”. Wdrażana mimo masowych protestów przez władze Łotwy „reforma oświaty” bije w szkolnictwo mniejszości narodowych, w tym w cztery placówki polskie, służące ponad 60-tysięcznej społeczności naszych rodaków żyjących od wieków w Rydze i Inflantach Polskich.

III RP się o Polaków nie upomni

O ile informacje o antypolskich działaniach Litwinów przebijają się do świadomości Polaków w kraju (przede wszystkim ze względu na skalę i organizację tamtejszego środowiska polskiego) o tyle już równie, a może nawet trudniejszą sytuację populacji naszych rodaków na Łotwie pokrywa nad Wisłą zmowa milczenia. Niestety, ale jest to sprzężenie zwrotne. Organizacje polskie w krajach widzianych wbrew wszystkim faktom w Warszawie jako „strategiczni partnerzy” wiedzą, że jeśli mają otrzymywać minimalne choćby wsparcie z kraju – muszą milczeć o represjach, nie skarżyć się, robić szczęśliwe miny i udawać, że Giedroyć miał rację. Zresztą, częstym problemem bywa też negatywna selekcja kadrowa, zwykły oportunizm czy po prostu strach ludzi żyjących na co dzień w państwach banderowców, szaulisów, pērkoņkrustsów i arajsowców. W końcu muszą jakoś sobie radzić – skoro wiedzą, że Polska się o nich nie upomni…

Problemy Polaków z „zaprzyjaźnionych krajów bałtyckich” pojawiają się zatem w mediach III RP rzadko, podawane półgębkiem i nieco wstydliwie. Tak było w styczniu 2016 r., kiedy pod naciskiem społecznym udało się uratować przeznaczoną do likwidacji mającą XVIII-wieczną genezę polską szkołę im. hrabiów Platerów w łatgalskim Krasławiu. Nie mając już innego wyjścia MSZ wyasygnowało brakującą dla utrzymania placówki kwotę 28 tys. euro, jednak zakusy pozbycia się polskiego szkolnictwa nie wywietrzały z głów łotewskich szowinistów, zaś gest pomocy z Warszawy - okazał się jednorazowy.

Szowiniści u steru

Obecnie, obok wspomnianej szkoły podstawowej im. Platerów na Łotwie funkcjonują jeszcze Polska Ogólnokształcąca Szkoła Średnia im. Ity Kozakiewicz w Rydze, Państwowe Gimnazjum Polskie im. Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu, Państwowe Gimnazjum Polskie im. Stefana Batorego w Rzeżycy oraz Polskie Przedszkole nr 29 im. Jana Platera Gajewskiego w Dyneburgu. Placówki te, zgodnie z prawem obowiązującym od 2004 r. prowadziły dotąd edukację dwujęzyczną, z przewagą łotewskiego – obecnie zaś zostały objęte uchwaloną właśnie reformą oświatową, wymierzoną w szkolnictwo mniejszości narodowych. Oczywiście – przede wszystkim w łotewskich Rosjan, ale też przy okazji wszystkich niepasujących do ahistorycznej, ale lansowanej obecnie wizji monoetnicznej Łotwy.

Zgodnie z nowymi przepisami, wprowadzonymi na wniosek koalicyjnego Zjednoczenia Narodowego „Wszystko dla Łotwy!” – "Ojczyźnie i Wolności/Łotewski Narodowy Ruch Niepodległości przez rząd Mārisa Kučinskisa – kształcenie w przedszkolach mniejszości etnicznych będzie prowadzone nadal dwujęzycznie, trzy zróżnicowane modele edukacji dwujęzycznej będą stosowane w klasach 1-6, w następnych trzech już 80 procent zajęć ma odbywać się wyłącznie po łotewsku, a jako jedyny język ten ma obowiązywać w klasach 10-12. Nowy system ma zostać wdrożony do roku szkolnego 2021/2022. Możliwa będzie jedynie nauka samych języków narodowych z elementami literatury i historii „krajów macierzystych” (jakby Inflanty Polskie nie miały historii bardziej polskiej, niż „łotewskiej”…), ale również jedynie w ograniczonym wymiarze godzinowym. Słowem – ostatni raz takie represje dotykały szkolnictwo polskie pod zaborami oraz za okupacji niemieckiej (z którą akurat szowiniści łotewscy z powodzeniem kolaborowali aż do żałosnego końca, a nawet nieco dłużej).

Boimy się… Łotwy?!

Łotewscy Rosjanie protestują, zarówno na ulicach Rygi, jak i na forum Europarlamentu, gdzie reprezentuje ich charyzmatyczna posłanka Tatiana Żdanok. Rosyjski za swój pierwszy język uważa 40 proc. mieszkańców republiki, mniejszość (?) rosyjska z powodzeniem współpracuje także z miejscowymi Polakami (co jest doświadczeniem znanym również z Litwy). Polacy, jako grupa słabsza i mimo wszystko o mniejszej sile przebicia – liczą na wsparcie Warszawy, która teoretycznie mogłaby mieć środki nacisku na władze w Rydze, choćby ze względu na relacje sojusznicze (?) w ramach NATO. Zamiast jednak powiedzieć: "odczepcie się od polskich szkół albo żaden F16 nie ruszy skrzydłem na wasze piski strachu przed Rosją, a w dodatku czeka was skarga do Rady Europy oraz awantura na forum PE" – III RP kuca przed mikroskopijnym i przypadkowym państewkiem, powstałym przed laty dla przechowania kawałka wybrzeża bałtyckiego, a przywołanym z niebytu na złość Moskwie.

Łotwa to jeden z tych kraików, które cieszą się w Polsce niezasłużoną i nieuzasadnioną sympatią. Zaraz po I wojnie światowej kaprys ówczesnych władz w Warszawie oddał temu dziwnemu tworowi rdzennie polską część Inflant, za co (i za udział Wojska Polskiego w zajęcie Rygi dla Łotyszy) władze łotewskie zapłaciły w Międzywojniu represyjną reformą rolną, mającą na celu umniejszenie polskiego stanu posiadania w Łatgali. Podczas II wojny światowej łotewscy „legioniści” brali udział w zbrodniach ludobójstwa, w tym w osławionym mordzie na jeńcach polskich w Podgajach, w styczniu 1945 r. Współczesna Łotwa, wstrząsana paroksyzmami neo-nazizmu pospiesznie wprawdzie oddała majątki potomkom miejscowych Żydów (likwidowanych podczas wojny przez samych łotewskich SS-manów i członków innych kolaboracyjnych formacji pro-niemieckich), ale już o restytucji własności polskiej słyszeć nie chce. Teraz zaś jeszcze szowinistyczna miotła bierze się za polskie szkolnictwo – a Warszawa milczy!

Polska wstała z kolan” – powtarza kolejny rząd III RP. Ciekawe, czemu więc pluje nam w twarz ukraiński banderowiec, pomiata naszymi litewski szaulis, a teraz jeszcze swoje dokłada łotewski neo-SS-man? Taka jest duma, godność i szacunek własny 36-milionowego narodu, że na to pozwalamy? Skoro tak – to zasłużyliśmy na to, co nas spotyka. Ale Polacy na Łotwie, na Litwie, na Ukrainie głupoty i podłości rządzących w Warszawie nie są przecież winni. Oni zasługują na naszą, narodową solidarność.

Konrad Rękas

Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej, doradca rolniczych związków zawodowych - ZZR "Ojczyzna" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013 ...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.235295
Ogólna ocena: 4.2 (głosów: 17)

Tematy: 

Dyskusja

oto elvis

Duch czasów obecnych

w krajach europejskich reaguje wzrostem nastrojów nacjonalistycznych, co niewątpliwe jest skutkiem odgórnych tendencji globalistycznych. Uważam, że jest to zdrowa reakcja i wszystkie kraje na tym skorzystają, akcentując zakurzone w minionej epoce totalitaryzmów elementy własnej historii i odrębnej kultury,

Co w tej sytuacji może uczynić Polska? Moim zdaniem należy ożywić politykę repatriacji Polaków z krajów byłej Rzeczypospolitej oraz byłego cesarstwa niemieckiego. Po co mamy sprowadzać tu emigrantów i dopłacać do kilku milionów miejsc pracy dla Ukraińców, jeżeli można ubogacić Polskę stwarzając atrakcyjne warunki dla chcących "wyemigrować" do etnicznej macierzy Polaków.

I żadnych retorsji wzajemnych do narodowości państw tłamszących polskość. Wręcz przeciwnie, wszystkie żyjące w Polsce mniejszości powinny odczuwać korzyści z posiadania polskiego obywatelstwa - jak w czasach I RP..

oto Konrad Rękas

...a na koniec wszyscy

...a na koniec wszyscy szczęśliwie zamieszkamy wokół klasztoru na św. Krzyżu, w Górach Świętokrzyskich. Akurat się pomieścimy.

oto elvis

Wszystko jest możliwe.

Akurat się pomieścimy.

Np, jest taka przepowiednia, że po serii wojen i klęsk żywiołowych wszyscy Niemcy zbiorą się pod jedną gruszą na miedzy.

oto Krzysztof M

wszyscy Niemcy zbiorą się pod

wszyscy Niemcy zbiorą się pod jedną gruszą na miedzy.

Biorąc pod uwagę fakt, że genu germańskiego nie ma, to możliwe to jest już dziś. :-)

oto Kmieć

Zastanawia mnie, kto ...

dał bezmyślnie(?) minusy powyższej wypowiedzi pana Krzysztofa M.?
Przecież ma rację.

Proponuję zapoznać się z dwoma artykułami: najpierw tym a następnie tym, zamiast bezrefleksyjnie klikać "minusa" z rozpędu, tak jak niektórzy tu klikają na przykład panu Mar.Janowi, czy Czesławowi. (Chociaż często gęsto zasługują wspomniani szanowni Panowie ;) - Pozdrawiam serdecznie wspomnianych)

P.S. Nie jestem w stanie zrozumieć osób mających się za Polaków prawicowców, którzy tak się boją wszelkich oznak potęgi swego słowiańskiego pochodzenia i mizerii tzw. Zachodu.
Zamiast wykorzystać wszelkie odkrycia, dowody, poszlaki, by móc z dumą (ale bez szowinizmu) określać siebie jako Słowianina, Polaka Słowianina z niezwykle bogatą historią, to wciąż "patrioci" prawicowcy(?) włażą z powrotem na te gałęzie sosen i świerków w jakichś chaszczach, gdzie podobno (wg judeoanglosaskiej "nauki") Przodkowie nasi przesiadywali pochrumkując do siebie niczym dzikie świnie, bo przecież "kultury" (rodem z pustyni) i języka nauczyli nas sympatyczni goście z Zachodu dzierżący w grabach miecze i krzyże.

oto gość

Kmieć @

Ta pańska słowiańskość zbytnio pachnie rosyjskim pansłowianizmem, a to wielu Polakom się nie podoba, stąd wolą się określać w pierwszej kolejności jako Polacy, a nie Słowianie...

oto Krzysztof M

Raczej kogoś boli możliwość

Raczej kogoś boli możliwość zjednoczenia Słowian. :-)

oto chłop jag

Obawiam się, że jest to

zaplanowana, antypolska polityka pupili szatan w rzeczonych krajach - tołażysze. Jest to kontynuacja tej polityki - gdzie w ubiegłym wieku mordowano Polaków rekami stalinowskiej Rosji, rekami banderowców i oczywiście rękami hitlerowców czyli nie tylko Niemców - tolażysze.
Wniosek?
Jeżeli pupile szatana są w stanie organizować w stolicach rzeczonych krajów - tzw. parady sodomitów - to czyż nie są oni w stanie zastopować tam wrogich Polakom działań - tołażysze?
Na koniec - w Piekle nadal tematem przewodnim jest - zemsta na Polakach za 1920 rok - tołażysze.

oto Matwiej Płatow.

Bracia Słowianie

Czy Przyjaciele Polski to: Litwa,Łotwa ,Ukraina,? Nie nigdy nie byli i nie będą Polski przyjaciele.W Polityce nie ma przyjacioł ,są tylko SOJUSZNICY.A Sojusz z w/w Krajami przynosi więcej Strat ,niż Pożytku Polsce.Pora uderzyć Ekonomicznie,by zrozumieli że Zaboli. Polonie Polskie powinny się dogadać z rosyjską mniejszością.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.