Bitcoin szóstą walutą świata

Bitcoin stał się szóstą walutą świata, przewyższając wartością kapitalizacji rosyjskiego rubla, brytyjskiego funta i południowokoreańskiego wona - informują dane Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS).

Rachunek ten był przeprowadzany przy wartości bitcoina 12,5 tysiąca dolarów, wtedy kapitalizacja kryptowaluty wynosiła 210 miliardów dolarów. Jednak wartość bitcoina 6 grudnia przekroczyła 13 tysięcy.

Kapitalizacja amerykańskiego dolara wynosi obecnie 1,4 biliona. Wartość innych kryptowalut jak Ethereum (17. miejsce), a Bitcoin Cash (20.) jest więcej "wart" niż czeska korona.

bitcoin

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Equatore

Zapewne bańka

...i to chyba tuż przed pęknięciem.

oto Mar.Jan

Co by nie powiedziec o bitcoinach

to jest to waluta wirualna, żyjąca w postaci jakiegoś oprogramowania, które ktoś napisał i ten ktoś może to kontrolowac. Kto to jest i kto ma sposoby aby kontrolowac tego "ktosia", tego oczywiście nie wiem, ale chętnie się dowiem.
Jeśli dojdzie do załamania kursu bitcoinów, będzie to niewątpliwy znak z Nieba, że jest to kolejna wydmuszka przemysłu rozrywkowego kontrolowanego przez jakis rząd albo bardzo bogatych grandziarzy finansowych.
Mozna sie ta waluta posługiwac, jeśłi ktos ma potrzebe, ale nie gromadzić w niej oszczędności!

oto Adolph

Bitcoin

...to jest to waluta wirualna, żyjąca w postaci jakiegoś oprogramowania, które ktoś napisał i ten ktoś może to kontrolowac. Kto to jest i kto ma sposoby aby kontrolowac tego "ktosia", tego oczywiście nie wiem, ale chętnie się dowiem.

Twórca bitcoina nie ma nad nim żadnej kontroli. Zarówno kod, jak i zasada działania są jawne i dokładnie poznane. Nie ma tam miejsca na taką kontrolę. To jest właśnie jedna z głównych zalet tej waluty.

PS. Istotą bitcoina nie jest oprogramowanie, ale kryptografia.

oto Adolph

Nie widzę za bardzo związku

bitcoina z tym, że Wenezuela chce sobie stworzyć własną kryptowalutę.

Są setki kryptowalut. Każdy może sobie taką stworzyć. To, jak będzie ona działać, zależy wyłącznie od jej twórcy.

Bitcoin powstał w opozycji do istniejącego systemu bankowego i jego wynaturzeń.
Nie ma tam żadnych ukrytych "furtek" dających możliwość sterowania nim. Transakcje są anonimowe, każdy może go używać (brak jakiejkolwiek ograniczeń, czy cenzury). Założenie konta (portfela) nie jest w żaden sposób monitorowane (nie ma nawet takiej możliwości technicznej - można sobie go wygenerować offline). Nikt (państwo, urzędy, itp.) nie może sobie przywłaszczyć tych pieniędzy.

oto baba jag

testy wielu różnych pomysłów

jak brak gotówki, wszczepione czipy, programy monitorujące w samochodach, permanentne śledzenie za pomocą telefonu, programy monitorujące różne dziwne rzeczy,nie są prowadzone dla zabawy. Czemuś to służy.

oto Natalia Julia Nowak

baba jag

Czemuś to służy.

Budowaniu Nowego Porządku Świata (New World Order).

oto Adolph

Wprost przeciwnie

Jest to "oddolna" inicjatywa, mająca na celu stworzenie alternatywy dla istniejącego systemu finansowego, będącej poza kontrolą władzy.

oto baba jag

Dawno się tak nie ubawiłem

poza kontrolą władzy,

Ale jaja. Władza jak będzie chciała załatwi to jednym pociągnięciem.Wprowadzi obowiązkowy VAT od takich transakcji,płatny oczywiście w pieniądzu "władzy".

oto Adolph

A skąd władza

ma wiedzieć, kto i ile ma jej zapłacić?
Jak miałaby to wyegzekwować?

PS. Z komentarzy wnioskuję, że chyba większość tu komentujących kompletnie nie wie, jak działają kryptowaluty :)

oto Adolph

Wiele osób przecenia

możliwości władz.
To tylko (chciwi) ludzie :)

Oczywiście, poziom inwigilacji cały czas rośnie i też napawa mnie niepokojem.
Na szczęście "lud" ma zdecydowaną przewagę liczebną. Chociaż, przy zastosowaniu odpowiednio zaawansowanej sztucznej inteligencji, będziemy w zasadzie bez szans.

Statystyczny człowiek korzystający z portali społecznościowych, telefonów komórkowych i kart kredytowych jest bardzo łatwym celem do wyśledzenia.
Ale ktoś dysponujący odpowiednią wiedzą, jest w stanie się skutecznie zabezpieczyć.

Systemy informatyczne są już bardzo rozbudowane i przez to skomplikowane, co stanowi jednocześnie o ich słabości, bo zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia w nich luk, czy błędów. W praktyce, to już nikt nad tym nie panuje całkowicie. Ten ktoś siedzący na samym szczycie hierarchii, teoretycznie ma pełną kontrolę, ale nie jest w stanie ogarnąć wszystkich szczegółów.

oto Robercik

Racja, ale pomyślmy o

Racja, ale pomyślmy o większej skali i powszechności zjawiska. np. ktoś naprawia samochody i za usługę bierze w kryptowalucie X, a X jest nielegalna w naszym kraju. W końcu pojawi się jakiś kapuś albo prowokator ze skarbówki i za używanie X facet pójdzie na 20 lat do więzienia. Czemu na tak długo? A czemu nie! Za fałszowanie banknotów są bardzo wysokie kary, więc i tu może być bardzo wysoka kara.
Ja po prostu nie widzę szans na powszechność metod płatności które nie będą akceptowane przez reżim. Myślę, że reżim wprowadzi własne kryptowaluty gdzie mechanizm zagwarantuje brak anonimowości z definicji.

oto Adolph

W sytuacji

gdy jakieś państwo zdelegalizuje użycie kryptowalut, to oczywiście (z względów, które Pan podał), nie da się ich praktycznie używać do lokalnych płatności.

Jednak, posiadana krypowaluta nadal pozostaje anonimowa i bez możliwości konfiskaty. Więc może służyć do przechowania posiadanego majątku, z możliwością jej użycia w państwach, gdzie jest ona legalna (w przeciwieństwie do "fiatów"/złota, nie da się jej skonfiskować na granicy).

Musiano by wszędzie zabronić kryptowalut, co jest, ze względów politycznych i gospodarczych, raczej mało prawdopodobne.
Aktualnie, część państw wprowadziła takie zakazy. Z kolei w niektórych (np. Japonii) traktuje się ją jako pełnoprawną walutę. Nawet w Polsce pojawiają się głosy ekonomistów, którzy chcieliby ich zakazać.

Ogólnie rzecz biorąc, bankierzy chcieliby delegalizacji kryptowalut, ale zdając sobie sprawę z braku możliwości globalnego zakazu, oraz tego, że takie próby spowodowałyby umocnienie się "wroga", to postanowili je osłabić i poddać przynajmniej częściowej kontroli.

Na przykład, bitcoin, od jakiegoś czasu, ewoluuje w kierunku "wirtualnego złota", dodatkowo, pojawiające się kolejne forki, komplikują sytuację.
Jednak, największy wpływ będzie miało pojawienie się (za kilka dni) "instrumentów finansowych" (kontraktów). To całkowicie zmienia sytuację i pozwoli instytucjom finansowym na regulację ceny bitcoina analogicznie, jak to działa w przypadku złota i kontraktów na nie.

oto baba jag

Panie co pan za dyrdymały opowiadasz.

każdy adres można przyporządkować do jednego określonego komputera. Każda informacja jest identyfikowana z tylko jednym urządzeniem. Nie wiem tylko ile taka operacja kosztuje. Problemem na dzień dzisiejszy jest udowodnienie ,kto pisze. Bo skąd i na czym to znajda szybciej niż grupy pelengu akowską radiostację. Obejrzyj sobie Pan Wroga publicznego,przeczytaj Słupy ognia i poczytaj trochę o mac adresach. NIKT i NIC nie jest anonimowe w internecie. Jest tylko dobrze zamaskowane jezeli komuś na tym zależy.. Ale można bez problemu wyśledzić i 124 serwery proxy. Nawet niby anonimowe kawiarenki internetowe nagrywają twarze, istnieje monitoring miejski i drogowy. Przejazd przez Warszawę każdego samochodu jest zapisany na skrzyżowaniach.

oto Adolph

Za dużo filmów sensacyjnych

się Pan naoglądał :)

każdy adres można przyporządkować do jednego określonego komputera. Każda informacja jest identyfikowana z tylko jednym urządzeniem

Nie prawda. Jest to możliwe tylko w teorii. W praktyce, nie ma wystarczających środków technicznych, aby coś takiego zrealizować.

Obejrzyj sobie Pan Wroga publicznego,przeczytaj Słupy ognia.

Filmy/książki sensacyjne to raczej kiepskie źródło wiedzy.

poczytaj trochę o mac adresach

Nie muszę, znam się na tym. Zajmuję się informatyką (programowanie, sprzęt) od ponad 20lat :)

NIKT i NIC nie jest anonimowe w internecie.

Jak najbardziej, można być anonimowym. Trzeba tylko wiedzieć jak.

można bez problemu wyśledzić i 124 serwery proxy

W jaki sposób chciałby Pan to (bezproblemowo) zrobić?
A to tylko jeden z najprostszych mechanizmów. Są też skuteczniejsze: Tor i wiele innych.

Wygląda na to, że opiera Pan swoją wiedzę na podstawie rozpowszechnianych mitów :)

Osoby siedzące głębiej w temacie wiedzą, jak się skutecznie chronić przed inwigilacją.

oto Robercik

1. Osób siedzących głębiej w

1. Osób siedzących głębiej w temacie jest bardzo mało. Nie można oczekiwać, że każdy będzie hakerem.

2. Nawet jeśli ktoś siedzi w temacie, to może przegapić np. keylogera zaszytego w hardwarze.

Aby mieć całkowitą pewność należałoby posługiwać się sprzętem którego działanie znamy. To w dramatyczny sposób zawęża krąg z pkt. 1 do nielicznej grupy geniuszków.

Natomiast systemy rozpoznawania twarzy już istnieją i są już łączone z monitoringiem miejskim. Granty na systemy łączące to w jedną całość dostają nawet polskie uczelnie. Data mining już obecnie analizuje średnie zużycie wody w lokalach. Przechowa pan uciekiniera, wyjdzie w systemie trochę nietypowych spuszczeń wody. Spokojnie dojdą, że on dotarł do Pana.
Takie czasy nadchodzą.

oto Adolph

Rzeczywiście

biorąc pod uwagę ciągły wzrost poziomu i możliwości inwigilacji, przyszłość rysuje się w ciemnych barwach.

Taki system będzie prawie nie do obalenia (chyba, że sam się przypadkowo, albo wskutek działań od wewnątrz, wyłoży). Władza będzie mogła zdusić wszelki sprzeciw już w zarodku. Takiej możliwości kontroli nie miał (nawet w przybliżeniu) dotychczas żaden reżim.

Na szczęście, liczba zbieranych danych jest tak duża, że ciężko je wszystkie dokładnie analizować, czy nawet przechowywać. Dochodzi też do tego czynnik ludzki (jest on zwykle łatwiejszym celem, niż systemy informatyczne).
Jednak pojawienie się zaawansowanej sztucznej inteligencji może uczynić system nie do obalenia (ale z kolei, sama sztuczna inteligencja może okazać się niebezpieczna również dla władzy).

oto baba jag

Jak mnie wkurwiają takie goście

cytuj człowieku całość , a nie wycinki.:
tekst manipulatorze brzmi tak:

każdy adres można przyporządkować do jednego określonego komputera. Każda informacja jest identyfikowana z tylko jednym urządzeniem. Nie wiem tylko ile taka operacja kosztuje

Pan manipulator natomiast wyciął tak:

każdy adres można przyporządkować do jednego określonego komputera. Każda informacja jest identyfikowana z tylko jednym urządzeniem

i dodaje swoje mądrości :

W praktyce, nie ma wystarczających środków technicznych, aby coś takiego zrealizować.

co jest oczywiście jednoznaczne z kosztami.

No więc cwaniaczku nikt nie będzie mnie ścigał za to co tutaj piszę bo to jest po prostu nieopłacalne.

A ja się zajmuje sprzętem od trzydziestu lat,i mam przyjaciół informatyków,którzy twierdzą,że to jest możliwe. Tak samo jak porównanie wszystkich JPK wystawionych w Polsce rekord po rekordzie.I mam przyjaciół w sieciach telefonicznych i sam montuje takie ustrojstwa co wyłączą silnik po numerze rejestracyjnym za pomocą androida,czy nie otworzą szlabanu na autostradzie określonemu numerowi rejestracyjnemu.

Reasumując wszystko jest tylko kwestią kosztów. TOR też jest do śledzenia, ale wymaga nakładów,większych niż normalne. Obecnie nawet przez serwer proxy w Dżibuti jest się praktycznie anonimowym. Taki Waszczykowski pewno nawet nie wie gdzie jest Dżibuti Ale teraz bo przy wszechświatowym komunizmie nie będzie to miało znaczenia.

I jeszcze jedno, film o którym wspomniałem jest całkowicie prawdziwy,poza prędkością przetwarzania informacji. Bo takich cudów to jeszcze nie ma,chociaż są tacy ,którzy twierdzą ,że totolotek dzisiejszy jest całkowicie ustawiony.A więc mundralo informatyczny słuchaj jak to działa. Klient A kupuje płacąc kartą w sklepie w centrum handlowym.Najprawdopodobniej klient nie wyjedzie już z tego centrum gdyż programy monitorujące skojarzą jego twarz i nie otworzą szlabanu. Jeżeli wyjedzie programy monitorujące połączą twarz z numerem rejestracyjnym i po sieci pójdzie info o tym,że gościa trzeba zatrzymać na jakimś szlabanie. Oczywiście to jeszcze nie działa w pełni a jest testowane,ale jest,tak jak monitorowanie zachowań kierowcy w samochodzie, co najprawdopodobniej jest wstępem do "czipowania" aut

oto Adolph

Ale Pan nerwowy!

Może jakieś ziółka na uspokojenie skołatanych nerwów?

Przykro mi, ale przekleństwa i epitety nie zastąpią argumentów :)

I mam przyjaciół w sieciach telefonicznych i sam montuje takie ustrojstwa co wyłączą silnik po numerze rejestracyjnym za pomocą androida,czy nie otworzą szlabanu na autostradzie określonemu numerowi rejestracyjne

I czego to dowodzi?

Podsumowując: za mało wiedzy, za dużo zarozumialstwa :)

oto baba jag

Pan masz wiedzę kosmiczną

i argumenty cytuję:

Nie muszę, znam się na tym. Zajmuję się informatyką (programowanie, sprzęt) od ponad 20lat :

)

i jest to jedyny argument, plus oczywiście cytowanie myśli wyrwanych z kontekstu.

Zapomniałem jeszcze o Numerze IMEI,którego zmiana jest karalna w Polsce . W Europie chyba też.

oto Eowina

W lipcu bitcoin kosztował około 10 centów.

Kto ma pieniądze to spekuluje, bo ta waluta służy tylko do spekulacji i może istnieć tylko w komputerowym zapisie. Istnieją różne plotki o tym, że ktoś się zapomniał i wyrzucił twardy dysk z zawartością bitcionów, albo taka, że jednak można się włamać i ukraść bitcoiny, albo można podkraść się i przeładować, na własny dysk...

Nowi milionerzy, obecnie mają -naście lat. Produkują youtuby i zarabiają na reklamach, inni kupują hurtem bilety na atrakcyjne imprezy i sprzedają za podwójną cenę, bitcoin jest z tych właśnie terenów ekonomii.

oto Adolph

Nie wiem

który lipiec ma Pani na myśli (chyba, że chodzi o któryś z jego "forków"), ale w tym roku, w lipcu, cena bitcoina wynosiła ok. 2.5 tys $ (aktualnie, ponad 15 tys $).
Tak mało (0.1$) kosztował on w październiku 2010 roku.

Wiele osób potraciło bitcoiny, gdy był on jeszcze bardzo mało warty i nie przejmowano się ich utratą.

Zabezpieczeń samego bitcoina raczej nie da się złamać (przy właściwym korzystaniu). Chroni go kilka poziomów zabezpieczeń. Aby poznać klucz prywatny, wymagany do robienia przelewów (transakcji), mając tylko adres publiczny (na który można dokonywać wpłat) trzeba by złamać 3 rodzaje zabezpieczeń ("krzywe eliptyczne", oraz hashe "sha256" i "ripemd160").
Być może różne dziwne trzyliterowe agencje złamały jedno z nich, ale wszystkich trzech raczej nie.
Zresztą, bitcoin był poddawany wnikliwej analizie przez kryptologów.

oto sir Galahad

Nie chcę się wymądrzać na

Nie chcę się wymądrzać na temat informatycznych aspektów bitcoina ale w wymiarze społecznym to jest pułapka tak jak każdy inny pieniądz elektroniczny. Do użycia bitcoina potrzebny jest osprzęt elektroniczny a ten wcześniej czy później do się zdalnie wyłączyć. A wtedy człowieka po prostu nie ma. O wiele trudniej wyłączyć z życia człowieka, który zakopał w ogrodzie garnek ze złotymi monetami. Tych można użyć po cichu bez sprzętu i zostawiania śladów. Dlatego komunizujące rządy UE będą dążyły do likwidacji pieniądza w postaci fizycznej i zakażą posiadania kruszców.

oto baba jag

I o to chodzi

dążyły do likwidacji pieniądza w postaci fizycznej i zakażą posiadania kruszców.

zresztą coś takiego już było Nazywało się EO 6102.Wprawdzie nie likwidowało toto papierków, ale było to w założeniach złodziejstwo lepsze niż wymiana pieniędzy w PRL. Operacja się jednak nie udała.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.