Białoruś wczoraj i dziś

Biełstat ogłosił wczoraj wstępne dane o białoruskim PKB w okresie styczeń-październik 2017. W stosunku do okresu styczeń-październik 2016 nastąpił wzrost o 2,0% (liczony w cenach stałych). Przypomnę w tym miejscu, że za okres styczeń-wrzesień 2017 Biełstat informował o wzroście 1,7%. Kiedyś już proponowałem, jak z takich dwóch danych wyliczyć "W", czyli szacunkowy roczny wzrost PKB w samym tylko październiku. Robimy to tak:

W = 10 x 102,0% - 9 x 101,7%
W = 1020% - 915,3%
W = 104,7%

Wygląda więc na to, że w październiku 2017 PKB był wyższy o jakieś 4,7% niż w październiku 2016. Z tego nie wynika, że taki roczny wzrost będzie też w listopadzie i grudniu, ale z drugiej strony nie ma podstaw do przypuszczeń, że w dwóch ostatnich miesiącach roku nie będzie nawet tych 2% wzrostu, które były już za okres styczeń-październik. Można się więc już dziś pokusić o prognozę, że cały 2017 rok Białoruś zamknie wzrostem PKB na poziomie co najmniej 2%.

Wzrost o 2% nie jest szczególnie imponujący, ale też władze Białorusi zakładały mniej więcej taki wzrost (prognozowano wzrost 1,7%). Można więc powiedzieć, że władze Białorusi prognozowały prawidłowo, tyle że ostrożnie. Nie o wszystkich można tak powiedzieć. Np. Międzynarodowy Fundusz Walutowy "we wtorek" 18 kwietnia 2017 oceniał inaczej:

Międzynarodowy Fundusz Walutowy w opublikowanej we wtorek aktualizacji cyklicznego raportu World Economic Outlook szacuje tegoroczny spadek białoruskiego PKB na poziomie 0,8 proc., a inflacja ma wynieść 9,3 proc. W 2018 r. wzrost białoruskiej gospodarki ma według tych prognoz wynieść 0,6 proc.

Tak informował portal Bankier.pl.

Podobnie jak MFW prognozowały wszystkie światowe "ałtorytety ekokomiczne". Jest rzeczą dopuszczalną, że prognoza jest chybiona, jeśli od jej opracowania, do terminu, na który była przewidziana, nastąpiły jakieś nieprzewidywalne wydarzenia o silnym wpływie na gospodarkę. Rad bym wiedzieć, jakie to nieprzewidywalne wydarzenia o silnym wpływie na gospodarkę Białorusi nastąpiły od czasu opracowania wspomnianej prognozy MFW.

Innym wczorajszym wydarzeniem na Białorusi, które wydaje mi się ważne, była wypowiedź prezydenta Łukaszenki na temat płac pracowników banków, a zwłaszcza tych, którzy zajmują kierownicze stanowiska. Wypowiedź tę zatytułowano: Płace w bankach powinny odpowiadać poziomowi płac w kraju.

Prezydent Łukaszanka jest człowiekiem kulturalnym i kulturalnie się wypowiada. Ja jestem mniej kulturalny, więc przetłumaczę wypowiedź prezydenta na język właściwy palaczom centralnego ogrzewania. Wypowiedź prezydenta zabrzmiała dla mnie tak:

Banki jawią się naszemu społeczeństwu jako siedliska tłustych kotów. Bankowe mądrale wciąż tłumaczą, że płaca musi być adekwatna do pracy. To bardzo słuszne i my teraz wdrożymy to w bankach. Dostosujemy bankowe płace do wartości bankowej pracy. Dzięki temu banki uzyskają środki, by dawać wyższe odsetki od depozytów i brać niższe odsetki od kredytów. Wiem że MFW będzie z tego niezadowolony, ale mam opinię MFW w końcowym odcinku przewodu pokarmowego. A jeśli jakiemuś zagranicznemu bankowi białoruskie zasady nie będą się podobać, to wynocha z Białorusi.

Nie ukrywam, że stanowisko prezydenta Łukaszenki bardzo mi się podoba. W okolicach 1900 roku, w moim rodzinnym Oppeln działał polski Bank Ludowy. Płacił on od depozytów 3% rocznie, a od kredytów brał 5% rocznie. Różnica oprocentowań pokrywała koszty funkcjonowania banku (głównie płace).

Dziś jestem klientem PKO BP (jeszcze od czasów głębokiego PRL). Mam w PKO BP konto osobiste. Od pieniędzy na tym koncie bank daje mi 0% odsetek. W najlepszym razie, jeśli zrobię roczną lokatę, to dostanę 1,2% odsetek, od których zapłacę tzw. podatek Belki, czyli naprawdę nie dostanę nawet 1%. Tymczasem bank przysyła mi SMS-y i wkleja mi na moją stronę w iPKO reklamę:

ipko.jpg

Jakże to tak?! Mnie dajecie od depozytu 1% a sami bierzecie od kredytu 28%?! Dlaczego sto lat temu polskiemu Bankowi Ludowemu w Oppeln wystarczały widełki 3-5% a dziś polski PKO BP potrzebuje widełek 1-28%? Oj przydałby się w Polsce prezydent Łukaszenka. Pogoniłby te nasze bankowe tłuste koty.

Jeśli zaś chodzi o dziś, to na Białorusi dziś uroczyście otwarto fabrykę samochodów osobowych. Z konwejera zjechał pierwszy samochód. Do końca roku zjedzie ich około 1,8 tys. W 2018 roku ma być 25 tys. a rok później 35 tys. Lokalizacja produkcji (udział w całym samochodzie białoruskich części) ma w tym roku osiągnąć 31% a w 2018 już 52%.

Białoruś w zasadzie nie produkowała wcześniej samochodów osobowych. Ten ich obecny zakład przewidziany jest na roczną produkcję 60 tys. aut, ale pozostawiono możliwości rozbudowy do mocy 120 tys. aut rocznie. W planach są też inne zakłady. Może się okazać, że w niedługim okresie wyrośnie nam za wschodnią granicą konkurent, produkujący samochody osobowe lepsze i tańsze od tych, które nam się obecnie proponuje.

Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.333335
Ogólna ocena: 4.3 (głosów: 12)

Dyskusja

oto Piotr Badura

Aktualizacja - 24 listopada 2017

Fabryka samochodów osobowych Belgee na Białorusi, o której informowałem w artykule, jest do obejrzenia z zewnątrz, w tym z lotu ptaka, na filmiku (1:27).

Zainteresowanym wnętrzem fabryki polecam inny filmik, w którym start umieściłem w momencie, gdy kamera wkracza do hali produkcyjnej.

Można też obejrzeć krótki filmik (0:56) z jazdą testową Geely Atlas.

oto Piotr Badura

Aktualizacja - 7 grudnia 2017

Rzadko dziś mamy okazję oglądać wnętrza fabryk. Agencja BiełTA zapewniła nam możliwość obejrzenia na filmie pracy przy produkcji samochodów Geely Atlas (spawanie, lakierowanie, montaż). Filmik (6:25) nakręcono w nowej fabryce, działającej w powiecie Borysów w województwie mińskim.

Pozwolę sobie zwrócić uwagę na kadr z czasu 2:17. Pokazuje on wyświetlacz, na którym możemy wybrać język opisu, dotykając odpowiedniej flagi. Do wyboru są flagi: chińska, białoruska i angielska:

2-17.jpg

Dotknięto zapewne flagi białoruskiej, ale napisy są po rosyjsku.

oto Piotr Badura

Nie rozumie Pan tych spraw

Szanowny Panie Profie Talencie

Nie jest ważne, ile bank bierze od kredytów. Ważne jest, jakie są widełki. Jeśli bank bierze od kredytów 30% a od depozytów daje 25%, to wszystko wydaje się w porządku. Jeśli bank bierze od kredytów 3% a od depozytów daje 1%, to też wydaje się być w porządku. Nie jest w porządku, gdy bank od kredytów bierze 30% a od depozytów daje 1%. Taki bank jest złodziejem.

Pan nie podaje dla Białorusi widełek, ale samo tylko oprocentowanie kredytu. To wskazuje, że nie rozumie Pan istoty problemu. Inna sprawa, że te Pana 30% jest z sufitu (że już gorzej tego nie określę). Proszę wskazać, który bank na Białorusi daje kredyty mieszkaniowe na 30%.

Wedle mojej wiedzy Biełarusbank (Беларусбанк), czyli odpowiednik naszego PKO BP, udziela kredytów mieszkaniowych (na budowę domu lub mieszkania) oprocentowanych przez pierwsze 24 miesiące w wysokości stawki refinansowania NBRB (dziś 11%), a potem w wysokości o 3 punkty procentowe wyższej (czyli dziś 14%):

kredyty.jpg

Jednocześnie Biełarusbank proponuje mi depozyty, od których da mi 10.5% rocznie:

depozyty.jpg

Takie widełki, czyli 10,5%-14%, akceptuję bez zastrzeżeń. PKO BP proponuje mi dużo gorsze.

Pozdrawiam serdecznie

oto Prof Talent

Bez sensu popada pan w mentorski ton

W tabelce ktora pan wrzucil nie ma legendy. Np te male cyferki 1,2,3 co znacza?
Stawke kredytu wzialem tzn powiedzial mi Bialorusin ktory kupil mieszkanie w Homlu.
Oprocentowanie realne ma 29 procent. Tam tez wiedza jak sie pompuje klienta a to "ubezpieczeniem kredytu" a to "oplata za trzasniexie drzwiami.
Niech pan wpisze w google mortgage costs Belarus. Wyskoczy panu kilka

oto Piotr Badura

Biełarusbank ma stronę internetową

Szanowny Panie Profie Talencie

Biełarusbank ma stronę internetową. Jeśli interesowało Pana znaczenie indeksów 1, 2 i 3, to mógł Pan to sprawdzić na stronie banku.

"1" oznacza, że kredytobiorca musi mieć wkład własny w wysokości 10%. Jeśli jednak ma na utrzymaniu trójkę lub więcej dzieci, to wystarczy wkład własny 5%.

"2" oznacza, że spłacanie kredytu trzeba rozpocząć w 18 miesięcy po zakończeniu budowy, jednak nie dłużej niż w trzy lata od podpisania umowy kredytowej, w przypadku mieszkania. i nie dłużej niż cztery lata w przypadku domku jednorodzinnego.

"3" oznacza, że jeśli NB RB zmieni stawkę refinansowania, to oprocentowanie kredytu zmieni się w tym samym dniu, w którym zmieniła się stawka refinansowania.

Wszystkie te informacje są nieistotne w temacie. Gdyby któraś była istotna, to przytoczyłbym ją.

Budowanie sobie opinii o oprocentowaniu kredytów na Białorusi, na podstawie tego, że ktoś tam, gdzieś tam, coś tam powiedział, jest wzięciem rozbratu z rozumem. Banki na Białorusi mają swoje strony internetowe. Jest na nich informacja o oprocentowaniu kredytów.

Sugerowanie przez Pana, że na Białorusi jest tak jak do niedawna było w Polsce, czyli bank mówił np.:, że kredyt jest na 2,99% a faktycznie był on na 18,50%, dowodzi, że nie ma Pan wiedzy na temat Białorusi. Jeśli Biełarusbank informuje, że kredyt jest na 14%, to poza tymi 14% nie ma już żadnych innych kosztów.

Liczb 2,99% i 18,50% dla Polski nie wziąłem z sufitu. Poniżej zdjęcie, które wykonałem na opolskim rynku 8 listopada 2016:

pl-kredyt.jpg

Jakaś SKOK (wyłącznie polski kapitał) oferowała mi patriotyczny kredyt na 2,99%. Te 2,99% widziałem ze stu metrów. Na dole reklamy był tekst (po obu jego stronach dałem fioletowe kółka). Tekst był super drobnymi literkami i tak nisko, że dla przeczytania go trzeba by się było położyć na chodniku. Zdjęcie komórką mogę jednak zrobić nawet na poziomie chodnika. Zrobiłem i kluczowy fragment wkleiłem. Nad prawdziwą RRSO (Rzeczywistą Roczną Stopą Oprocentowania) umieściłem fioletowe kółko.

W Polsce do niedawna było nowocześnie, czyli po zachodniemu. Obowiązywała kultura oszustwa. Klienta trzeba było orżnąć. Wmówić mu, że kredyt jest na 2%, gdy faktycznie był na 20%. Kto tak nie robił, był durny jak Białoruś. Zachodnia nowoczesność polegała przecież na orżnięciu klienta.

Wydaje mi się, że coś się ostatnio zmieniło. Mój bank (PKO BP) wyraźnie mnie informuje, że proponowany mi kredyt nie jest na 2,85% rocznie, ale na 28,45% rocznie. Inne banki też zaczęły tak robić. Zdecydowanie idziemy w stronę Białorusi. Jeśli jeszcze zmniejszymy widełki między oprocentowaniem kredytu i depozytu, to będziemy całkiem jak Białoruś.

Pozdrawiam serdecznie

Po wpisaniu w Google "mortgage costs Belarus" nie wyskoczyło mi nic takiego, co Pan sugeruje.

oto Prof Talent

No nie zupelnie ktos tam cos tam

To czlowiek ktory mozna powiedziec pracuje dla mnie. Jezdzi tirem.
Fakt ze bylo to jakies poltora roku temu wuec moze byc teraz taniej bo spadla inflacja ale czaruje Pan piszac ze na Bialorusi jest jakas inna sprawiedliwsza bankowosc. Dokladnie te same triki.
Nie rozumiem skad pana pewnosc ze "zna"sie pan na praktycznie wszystkim. No zna sie pan o tyle o ile wyczyta w internecie.
Bialoruskie banki moze byly o tyle uczciwsze ze nie stosowaly wajchy z kredytami "we frankach" a moze po prostu bialoruskie prawo tego zabrania

oto Piotr Badura

Ależ zupełnie ktoś tam, coś tam

Szanowny Panie Profie Talencie

Rzekomy człowiek, który jakoby jeździ dla Pana tirem, to właśnie absolutnie ktoś tam, coś tam. Załóżmy nawet, że ten człowiek istnieje i zapodawał to, co Pan tu głosił, że jakoby "kredyt mieszkaniowy na Białorusi jest średnio oprocentowany na 30%". No a teraz ode mnie wie Pan, że to brednia. I co Pan może zrobić? Czy może Pan pójść przeciw niemu do sądu o odszkodowanie, że Pan źle pokierował swymi interesami, bo on Pana oszukał, co do oprocentowania kredytów? No owszem, może Pan iść do sądu, ale przegra Pan. Żadnego odszkodowania Pan nie wyprocesuje. Dowie się Pan tylko, że nie jest mądrze opierać wiedzę o oprocentowaniu kredytów wyłącznie na tym, że ktoś tam, coś tam Panu bajał.

Jeśli jednak bank poinformuje Pana, że kredyt jest na 10%, a potem będzie od Pana chciał 30%, to może Pan iść do sądu i wygrana pewna. Oczywiście w Polsce pod warunkiem, że bank nie udowodni Panu, iż czegoś Pan nie doczytał.

A jeśli chodzi o niepewność wiedzy z internetu, to częściowo ma Pan rację. Jeśli kierowca tira napisze na jakimś forum, jakie jest oprocentowanie kredytów mieszkaniowych na Białorusi, to jest to informacja niepewna, bo kierowca tira nie poniesie żadnej odpowiedzialności, gdy jego informacja będzie fałszywa. Jeśli jednak bank na swej stronie internetowej poinformuje klientów o oprocentowaniu kredytów, to poniesie odpowiedzialność, gdy okaże się, że jego informacja była fałszywa.

Pozdrawiam serdecznie

oto Prof Talent

Oskarza mnie pan o to ze klamie

Ja widzi pan po prostu mowie co mi facet powiedzial. Faktycznie kiedy bral kreche inflacja byla 16 procent. Nie wiem czemu mial.by klamac. Po co?
To w panskim stanie umyslu istnieja te wszystkie korytka,sieczki itd.
Czy pan nie dopuszcza do siebie mysli ze swoim bardzo nieuprzejmym.stylem robi pan tej nieszczesnej Bialorusi niedzwiedzia przysluge?
Widzi Pan jak dla mnie to oprocentowanie kredytow na Bialorusinmoze wynosic 2 procent albo 2200 procent. Ani mnie to ziebi ani grzeje.
Napisalem o sytuacji sprzed niemal.2 lat nie wiem czy pan nie dojrzal czy zrozumial a pan wyjechal z mentorskim wykladem. No inflacja bardzo wyhamowala na Bialorusi. Ale jak to znamy po naszym przykladzie odbywa sie to kosztem obcinnia wydatkow inpodnoszenia podatkow. Nie ma w tym zadnej magii a zeby dyskutowac o ekonomii trzeba na chwile porzucic totraktowanie wszystkich jak durniow czyli dokladnie to co pan robi.
Nie pozdrawiam

oto Prof Talent

Co do widelek zas to prawda

Tylko ze zgodnie z tym co pan napisal to widelki czyli roznica miedzy oprocentowaniem wkladow a depozytow befa chyba mniejsze no bo jesli wklady sa na 10.5 a kredyty na 14 no to roznica bedzie 3.5 procenta.
Z takiej roznicy komercyjny bank nie wyzyje.Chyba ze kredyty mieszkaniowe dotuje panstwo co w wielu krajach ma miejsce.

oto Piotr Badura

Wyżyje, wyżyje...

Szanowny Panie Profie Talencie
Bank bez trudu wyżyje z widełek 10,5%-14,0%, jeśli ludzie w nim będą otrzymywać normalne płace. Jeśli za nicnierobienie bankowcy będą brać horrendalne płace, to jasne że nie wyżyją z widełek 10,5%-14,0%.
Pozdrawiam serdecznie

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.