Przywrócić „neminem captivabimus”!

Bezprawie pod „Dobrą zmianą”

Dziennikarz „Gazety Polskiej” – Piotr Nisztor dostał zlecenie żeby mi dokopać i jak tam potrafił tak się z zadania wywiązał. „Dobrą zmianę” rozsierdziła moja interpelacja jaką złożyłem do ministra nadzorującego służby specjalne – Mariusza Kamińskiego. A złożyłem interpelacje po tym, jak funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wezwali mnie i przesłuchali w sprawie Mateusza Piskorskiego – przetrzymywanego w areszcie pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. Piskorski – były poseł Samoobrony, doktor politologii i prorosyjski dziennikarz i polityk, został zatrzymany w maju 2016 pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji i siedzi do dziś. W kwietniu dotarła do mnie jego żona z prośbą żebym za niego poręczył i uczyniłem to. Wiedziałem, że ściągnie to na mnie zemstę wszystkich szalonych, opętanych fobią antyrosyjską pomagierów Macierewicza.

Ta antyrosyjskość posunięta do zupełnego absurdu stała się metodą na panowanie nad Polakami wedle zasady „szczuj i rządź”. Jedną z jej ofiar stał się właśnie Mateusz Piskorski – jestem bowiem przekonany na 99% że gość siedzi za poglądy, a nie za żadne tam szpiegowanie. Co mógł wyszpiegować dziennikarz pracujący oficjalnie dla rosyjskiej telewizji, ostentacyjnie uczestniczący w referendum na Krymie, nie zatrudniony w żadnej rządowej instytucji? Co on mógł wyszpiegować?

A przypominam, że szpiegostwo to nielegalne pozyskiwanie i przekazywanie informacji tajnych. Nie odwrotnie. Nie może być za szpiegostwo uznane promowanie poglądów korzystnych dla jakiegoś obcego państwa, bo inaczej musielibyśmy pozamykać w aresztach wszystkich polityków głoszących pochwałę Ameryki, Niemiec czy kogo tam jeszcze. Pierwszy trafiłby do ciupy Macierewicz oklaskujący amerykańskie wojska wkraczające do Polski.

Tak więc kiedy żona Mateusza Piskorskiego zwróciła się do mnie o poręczenie postanowiłem go udzielić, choć wiedziałem że „Dobra zmiana”, która ma antyrosyjskiego zajoba będzie mnie za to prześladować. Ale trudno – uważałem, że przetrzymywanie człowieka ponad rok w wiezieniu bez wyroku jest haniebne i ujecie się za nim jest moim moralnym obowiązkiem bo ja sam za komuny byłem przetrzymywany w więzieniach i też pod zarzutem działania na szkodę państwa. I też wyzywano mnie i moich kolegów z Solidarności od „pachołków Reagana”, tak jak dzisiaj ludzi którzy nie zgadzają się na to bezrozumne szczucie na Rosję wyzywa się od „agentów Putina”.

Nie ma zgody na bezprawie!

Nie zgadzam się bowiem na to, by ludzie byli więzieni za głoszenie swoich poglądów politycznych, choćby to były poglądy z którymi bym się nie identyfikował. To podstawowy kanon wolności.

Nie zgadzam się na nadużywanie władzy i bezkarność prokuratury. Nie zgadzam się zatem na trwające miesiącami tzw. „areszty wydobywcze” gdzie najpierw wsadza się człowieka do aresztu, a potem miesiącami szuka się na niego haków.

Kodeks postępowania karnego w art. 310 określa czas zakończenia śledztwa na 3 miesiące. Daje - co prawda - prokuratorowi prawo do przedłużenia śledztwa do roku, prokuratorowi nadzorującemu na dalszy oznaczony okres, ale normą powinno być owe 3 miesiące, zwłaszcza kiedy wobec podejrzanego zastosowano areszt tymczasowy.

Te nadzwyczajne uprawnienia prokuratury są reliktem komuny. Ale jak się okazuje „Dobra zmiana”, która tak gardłuje o „dekomunizacji” chętnie z tych postkomunistycznych mechanizmów korzysta.

Ale pamiętajmy, że bezprawie mogło się odbywać za komuny pod szyldem tamtej ideologii, po wykreowaniu wroga. Komuna uznawała za śmiertelnego wroga zachód i cała propagandę nastawiła przeciwko zachodowi i przeciwko wszystkim, którzy mieli inne zdanie. Wróg był potrzebny żeby potem ludzi wsadzać do więzień pod zarzutem działalności na szkodę państwa. Tak właśnie trafiliśmy do więzień ja i moi koledzy z ówczesnej Solidarności.

Ja dzisiaj za moją działalność w PRL i prześladowania, które mnie wówczas spotkały ze strony komuny, dostaję medale. Ale przecież jako żywo nie zgadzam się na to, żeby w Polsce – mojej Ojczyźnie – władze – jakiekolwiek by one były, stosowały te same metody co komuna. Bezprawie jest bezprawiem czy powiewa nad nim sierp i młot czy ktoś zasłania ja świętokradczo sztandarem z Matką Boską. Nie ma na to mojej zgody – nie tylko jako posła. Po prostu protestuję jako człowiek, który ceni sobie swoje sumienie i nie zależy mi na karierze, która miałaby polegać na odrzuceniu elementarnych nakazów moralnych.

Przywrócić „neminem captivabimus”!

Żądam zatem, żeby Mateuszowi Piskorskiemu przedstawiono akt oskarżenia albo zwolniono go z aresztu. Półtora roku to wystarczający czas, żeby prokuratura potrafiła to uczynić. A jeśli nie potrafi to natychmiast należy wyrzucić z pracy odpowiedzialnych za ten stan rzeczy prokuratorów i funkcjonariuszy ABW. Albo są bowiem nieudolni, albo nadużyli swojej władzy na zlecenie polityczne.

I na koniec moich żądań, domagam się żeby przywrócono prawo ustanowione przez Władysława Jagiełłę - „Niemnem captivabimus” – mówiące o tym, że nie wolno zamykać w więzieniach ludzi, którym sąd nie udowodnił winy. Nieśmiało przypominam, że Konstytucja 3 Maja rozszerzyła to prawo na mieszczan.

Ech jak myśmy daleko odeszli od naszych korzeni!

uwolnic-piskorskiego_0.jpg

- - -
Neminem captivabimus nisi iure victum (łac. nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego) – zasada gwarantująca w Rzeczypospolitej nietykalność osobistą szlachcie, a więc zapewniająca, iż posiadający takie prawo nie zostanie uwięziony bez wyroku sądowego.

Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP.
Dziennikarz, polityk, były burmistrz Nysy, jeden z liderów Obywatelskiego Ruchu JOW, inicjator Kongresu Protestu.
Autor Miesiąca Prawicy.net w lipcu 2013

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 28)

Tematy: 

Dyskusja

oto Marek Bekier

Szanowny Panie Pośle,

Szanowny Panie Pośle,
jeśli tylko uzna Pan za stosowne napisać jakiś list protestacyjny w tej lub podobnej sprawie to zapewne podpisze go wiele osób. Proszę o tym pamiętać bo nie koniecznie trzeba walczyć samotnie.

oto Janusz Sanocki

Panie Marku!

Dzięki za wsparcie. Jak tylko wymyślę coś to się odezwę.

oto GlupiaBaba2

Przypomnienie2

No i proszę również pamiętać, że gdyby były okręgi jednomandatowe, żona p. Piskorskiego mogłaby zwrócić się do posła wybranego w swym okręgu ;-)

oto Krzysztof M

gdyby były okręgi

gdyby były okręgi jednomandatowe, żona p. Piskorskiego mogłaby zwrócić się do posła wybranego w swym okręgu

A teraz nie może?

oto Ireneusz

A może?

Nie ma możliwości fizycznej. Proszę mi wskazać z imienia i nazwiska posła, do którego mogłaby się zwrócić. No i czy kiedykolwiek był w swoim biurze poselskim, o ile takowy nie jest jedynie wirtualnym adresem. Proszę wskazać, ilu zgłosiło się petentów do takiego posła oraz, o ile nawet, co on z tym dalej zrobił.

oto Krzysztof M

Nie ma możliwości fizycznej.

Nie ma możliwości fizycznej.

Jest. Patrz: adresy biur poselskich.

Proszę mi wskazać z imienia i nazwiska posła, do którego mogłaby się zwrócić.

Może pan się zwrócić do każdego posła.

Proszę wskazać, ilu zgłosiło się petentów do takiego posła oraz, o ile nawet, co on z tym dalej zrobił.

Tu odpowiedź nie jest prosta. Widziałem pracę biura poselskiego. Moim zdaniem biuro posła to nie jest "książka życzeń i zażaleń". Przykro mi, ale moim zdaniem poseł powinien się zajmować sprawami całej zbiorowości, a nie pojedynczego człowieka. Obowiązek "załatwiania" spraw pojedynczych, to szukanie bata na posła, bo zawsze można znaleźć coś, czego "nie załatwił".

oto Ireneusz

Takie gadanie chłopa do obrazu

Zapomniał pan jeszcze dodać, że zgodnie z obowiązującą Konstytucją RP poseł jest przedstawicielem całego Narodu, a nie jakimś tam posłem tych, którzy na niego zagłosowali. I wara od niego, a przede wszystkim z zakłócaniem jego Wielkiego Planu Działań Dla Polski Ludowej jakimiś tam prośbami o dokonanie interpelacji itepe.

oto Korespondent

Wysłałem maile do kilkunastu w sumie posłów

Owszem: "w sprawach dotyczących całej zbiorowości" - w tym do modnej obecnie blond-posłanki, jak również do "alternatywnego" posła-muzyka (nie Kukiza). Proszę odgadnąć, ilu z tych kilkunastu posłów - "moich" przedstawicieli - udzieliło mi odpowiedzi (innych Panów też zapraszam do zgadywania).

oto Krzysztof M

Proszę odgadnąć, ilu z tych

Proszę odgadnąć, ilu z tych kilkunastu posłów - "moich" przedstawicieli - udzieliło mi odpowiedzi (innych Panów też zapraszam do zgadywania).

Żaden?

oto Korespondent

Bingo!

Wygrał Pan zestaw plastikowych sztućców - proszę podać adres do wysyłki.

Tak, "moi przedstawiciele" mają mnie (tzw. "suwerena") głęboko w d... niezależnie od ich barw politycznych.

oto Krzysztof M

Wygrał Pan zestaw

Wygrał Pan zestaw plastikowych sztućców

Takimi, to ja jadam codziennie w robocie. Firma karmi. :-) Nie zaimponował mi pan. :-)

"moi przedstawiciele" mają mnie (tzw. "suwerena") głęboko w d... niezależnie od ich barw politycznych.

Nie jest pan żadnym suwerenem. Suwerenem jest naród. Jako zbiorowość.
A poza tym, być może pańskie apele, uwagi, nie stały zbyt wysoko w poselskiej hierarchii spraw do załatwienia. Widzi pan... z Sejmu widać więcej...

oto Korespondent

A czego Pan się spodziewał? Telewizora? Samochodu? :D

Wartość nagrody proporcjonalna do stopnia trudności zagadki.

Nie jest pan żadnym suwerenem. Suwerenem jest naród. Jako zbiorowość.

...a więc NIKT - cbdu. Bo ze "zbiorowością" naraz rozmawiać się nie da, a jedynie z jej pojedyńczymi przedstawicielami, jak np. ja.

Dla porównania poinformuję, że gdy parę lat temu napisałem do europosła Farrage'a, to jeszcze tego samego dnia jego sekretarz uprzejmie mi odpisał z podziękowaniami za wiadomość, i za "zainteresowanie działalnością Mr. Farrage'a" - proszę: kogoś, dla kogo byłem kompletnie nikim, stać było chociaż na tyle.
...w przeciwieństwie do tych krajowych buraków pastewnych - do których, niestety, wypadło mi zaliczyć także modną obecnie blond-posłankę.

oto Ireneusz

Ale przejaw zakompleksienia

Widzi pan... z Sejmu widać więcej...

G...no prawda. Z Sejmu nic nie widać. Widać tylko i wyłącznie tutaj, gdzie jest każdy z nas.
A ci ludzie, którzy chowają się w Sejmie - to nie jacyś nobilitowani doktorzy nauk politycznych i polskich. Nie stają się takimi. Żadnych tajemnic ze Strefy 51 nikt im nie powierza. Proszę się wreszcie otrząsnąć, panie Krzyśku.

oto Krzysztof M

G...no prawda. Z Sejmu nic

G...no prawda. Z Sejmu nic nie widać.

Pan pisze, co widzą posłowie. A ja pisałem co jest z Sejmu widoczne. To dwie różne sprawy. :-)

oto Ireneusz

Wykręty

A poza tym, być może pańskie apele, uwagi, nie stały zbyt wysoko w poselskiej hierarchii spraw do załatwienia. Widzi pan... z Sejmu widać więcej...

Tłumaczenie bardzo klarowne nieróbstwa posłów ich "przeznaczeniem do wyższych celów".

oto Krzych Adam

No cóż. Otrzymał pan odpowiedź pełną i wyczerpującą.

Jest tak jak jest i tak ma być. Do posła może się pan zwracać, dowolnego. Tylko po co panu te niemądre pomysły ze zwracaniem się do posła, skoro on nie po to jest by się panem zajmować tylko zbiorowością? Zaraz, zaraz, co nam przypomina, co nam przypomina, widok znajomy ten? Czy to nie jakaś cecha cywilizacji gromadnościowej?

Także ze swego biernego prawa wyborczego może też pan skorzystać. Załóż pan partię zorganizuj listę, wystaw kandydujących razem z panem we wszystkich okręgach w kraju i już, presto, będzie pan mógł ze swego biernego prawa wyborczego korzystać ile wlezie.

A gdyby pan sądził, że wróciły czasy starego Henry Forda skoro jest tak jak u niego i może pan kupić Forda "T" w dowolnym kolorze, jeśli to jest kolor czarny, to by się pan mylił. To jest demokratura à la III RP.

oto Krzysztof M

Widział pan, jak wygląda

Widział pan, jak wygląda praca posła na codzień? Ja widziałem. Poseł nie powinien być od spraw jednostkowych - zbyt dużo ich jest.

oto Krzych Adam

Nie widziałem w warunkach III RP.

Jak wygląda praca posła na codzień. Widziałem jak wygląda praca posła na codzień w systemie westminsterskim. Zogniskowana na tym czego potrzebują jego wyborcy, a nie na tym czego żąda od niego prezes. I to mi się podobało.

oto Anna Catherine

Prawdziwa enigma

Czytajac ten artykul rozwazam przez chwile czy polscy prawnicy teraz juz maja ten sam "wysoki" poziom co ich szwedzcy koledzy "osiagneli" w latach osiemdziesiatych. Moze za wyjatkiem laciny, ktora ze szwedzkiego wyksztalcenia prawniczego byla wywalona jeszcze wczesniej (zanim ja zaczelam moje studia w Uppsali Anno 1977). Bo jak to moze byc ze ludzie na poziomie zywia tak samo gorliwa niechec/nienawisc do Rosji - i wszystkiego co rosyjskie - w obu tych krajach, mimo ze wladza jest przeciez w zupelnie innych rekach: w Polsce ma ona byc u patriotow a w Szwecji bez watpienia u tych co kochaja wszystich innych procz Szwedow i europejskich "rasistow".

oto Matwiej Płatow.

Bracia Słowianie

Szanowny Panie w tym wypadku POPIERAM Pana i uznanie za odwagę..Ale też Liczę ,że będzie Pan walczył o DELEGALIZACJE Autonomicznych Nacjonalistów ,Czarnego Bloku ,NOP,jako partii wrogich Polsce.Bo w/w NIC nie mają wspólnego z Endecja-Narodowcami.

oto Krzych Adam

Bardzo oryginalne podejście do kwestii wolności obywatelskiej.

Tłumacząc to na normalny język oto Matwiej Płatow aka "Bracia Słowianie" mówi: "Panie Pośle cieszę się, że protestuje Pan przeciwko zamordyzmowi. Dotyczącemu kogoś kogo popieram. A teraz proszę, by Pan domagał się zamordyzmu w stosunku do tych, których nie popieram".

oto Skanderbeg

Cóż, przykre to.

Zwłaszcza, że antypisowska opozycja ponoć taka totalna, a tutaj łamania jednego z podstawowych praw człowieka, nie dostrzega. "Świnie przy korycie" żrą się o pierdoły, a w kwestiach zasadniczych, poglądy głównych partii (właściwie liderów, bo reszto to tylko "mięcho" do głosowania i pyskowania w merdiach) są do siebie zbliżone. Wrzaskami więc próbuje się przykryć ideową powinowatość (a może nawet pokrewieństwo)..
I żadnych marszów przeciw takiemu bezprawiu. Dziwi mnie też milczenie srowiska xportalu i falangi., a pozyją na takich antysystemowych i prorosyjskich. Albo to tchórze, albo mają koncesję na antyamerykańskość. Piskorski takiej koncesji nie dostał.
Ja sam niewiele mogę i mieszkam daleko od warszawy. ALe może naprawdę należałoby zbierać podpisy. I przekazać protest nadzorcy służb, albo na ręce premier Szydło. Może to niewiele da, ale sprawa zostanie nagłośniona. I wtedy opozycja udająca, że tak różni sie od PiS, będzie musiała zareagować.

oto utu1

To nie jest izolowany przypadek

W Europe "areszt wydobywczy" to normalka. We Francji jeden gosc z Kanady siedzi juz ponad 4 lata po ekstradycji z Kanady. Jakos nic mu nie moga udowodnic i doprowadzci do procesu ale nadal go trzymaja.

oto Skanderbeg

A to ja wiem.

Całe Guantanamo było też takim aresztem.Bo raczej nikogo stamtąd nie skazywali.

oto myzio 19 listopada

Po co to

Ech, ta "demokracja", aż się przez więzienia przelewa, tyle jej mamy.

oto chłop jag

Być może, że wspoplnota

rozbójnicza przypuszcza, że Mateusz Piskorski coś wie - czego wiedzieć nie powinien - tołażysze?

oto Krzysztof M

Mateusz Piskorski nadaje się

Mateusz Piskorski nadaje się na lidera. W powiązaniu z jego poglądami jest to rzecz niewybaczalna - dlatego siedzi.

oto chłop jag

Nawet nie zadano

sobie stosownego trudu aby go medialnie zatłuc jako potencjalnego lidera - tylko od razu zapuszkowano.
Wniosek?
Wygląda to tak jakby się spieszono - więc musi być coś jeszcze.

oto Krzysztof M

Nawet nie zadano sobie

Nawet nie zadano sobie stosownego trudu aby go medialnie zatłuc jako potencjalnego lidera - tylko od razu zapuszkowano.

Pisanie źle, to także promowanie. :-)

oto utu1

Autor ma absoluta racje

To jest kwestia pryncypiow. Nie ma znaczenia kto siedzi i z jakich powodow. Albo sie stawia zarzuty i rozpoczyna proces sadowy albo sie wypuszcza na wolnosc. To jest podstawowa zasada „neminem captivabimus” czy "habeas corpus." Powinie byc ustalony limit czasu na areszt wydobywczy. Powiedzmy nie wiecej niz 6 miesiace.

oto Skanderbeg

Nawet rok.

Bo zarzut szpiegostwa to duży ciężar gatunkowy. I można iść po nitce do kłębka. Ale czas powinien być konkretnie określony i przestrzegany. Poza tym, jak się kogoś "zwija" to powinny już być mocne dowody

oto Ireneusz

Bzdury

Nikt nie ma prawa w żadnym wypadku zatrzymać kogoś, na kogo nie ma żadnych dowodów. Można obserwować, można pilnować, można mu ograniczyć wolność zabierając paszport i zakazując "opuszczania miasta". Ale zatrzymać można jedynie tego, na kogo ma się jakikolwiek realny dowód.
Wychowywanie głupoli trwa. Nawet w takim filmie "Ojciec Mateusz" jedyne co potrafi wykonać policja, to wsadzić delikwenta na "dołek", niech "skruszeje".

oto Matwiej Płatow.

Bracia Słowianie

Panie Krzych każdy ma prawo do swych poglądów.Jestem obywatelem o poglądach Narodowych ( czyli dobro Polski ,ponad dobrem jednostki,oraz pamiętać korzeniach Narodu).I uważam ,że dla Polski największym wrogiem jest Nacjonalizm .Czyli pojęcie Naród .Nacjonalizm uznaje Naród jako jednolitą grupę społeczną,( uznając rasizm ,Antysemityzm jako metodę walki) A Endecja-Narodowcy uznają Naród jako zbiór Grup Etnicznych ( np: Ślązacy ,Kaszuby ,Małopolanie ,ITD),których CELEM jest dobro Narodu ponad dobrem jednostki. Bo nie ważne jak się modlisz i do jakiego Boga. Byle Naród był Priorytetem.I to dzieli Narodowców ,a Nacjonalistów

oto Krzych Adam

Pewnie, każdy ma prawo do swych poglądów.

Zakazywanie administracyjne posiadania jakichś poglądów nie powinno mieć miejsca. Prawo do gloszenia niektórych poglądów może być ograniczane dla dobra ogólnego, narodowego, a oprócz tego dla ochrony interesów państwa.

Moje zrozumienie terminów, które Pan zdefiniował różni sie od Pańskiego. Nacjonalizm głównie, w swym rdzeniu, to przekonanie że narody mają absolutne prawo do posiadania swych własnych suwerenych państw. Ideologie nacjonalistyczne poza tym podstawowym doktrynalnym składnikiem mogą się różnić zasadniczo. Może w różnych formach wystąpić w nich ekskluzywizm, np. w formie przekonania, że przedstawiciele "rasy nordyckiej" są nadludźmi, a reszta to "untermenschen", czy na przykład w formie występującej, poza bardzo prymitywnymi plemionami, tylko w jednym znanym mi współcześnie przypadku jako przekonanie, że tylko członkowie własnego plemienia są tak naprawdę ludźmi, a reszta to tylko istoty człekopodobne. Tak zdegenerowany nacjonalizm jest czasem określany jako szowinizm narodowy.

Polska idea narodowa jest również formą nacjonalizmu jednakże całkowicie odmienną od uprzednio opisanych. Nie ma w niej wywyższania swego własnego narodu ponad inne narody. Oczywiście, jak w każdej ideologii nacjonalistycznej występuje klarowne rozgraniczenie swego narodu od innych. Także stawianie interesów swego narodu przed interesami innych narodów, co Dmowski ujął jako "Polakiem jestem, więc obowiązki mam polskie" jednakże nie ma w niej pryncypialnej wrogości do nich. Co najwyżej przekonanie, że na poczynania wrogie interesom własnego narodu należy odpowiedzieć zdecydowaną ich obroną.

oto Mar.Jan

A co NAPRAWDĘ trzeba zrobić, aby przywrócic praworządność?

A naprawde to trzeba zlikwidowac demokrację, poniewaz demokracja ustanawia władzę "woli ludu", a nie prawa. Gadanie o państwie prawa w sytuacji, gdy decyduje "wola" wyrazona przez przedstawicieli "ludu" albo nieformalnego władcę, który manipuluje prawem w imię nadrzedności własnej woli nad litera i duchem prawa, to strata czasu.
Jakiez to ustawy reprywatyzacyjne są aktualnie na warsztacie sejmowym? Ta reprywatyzacja to zatwierdzenie dekretu Bieruta! I to w wolnej (rzekomo) POlsce!
Co się dzieje z Lasami Państwowymi, co się dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym?
Co sie dzieje z NIEZAWISŁOŚCIĄ sędziów? JAka niezawiosłośc, skoro sędziów wybiera sie i mianuje z klucza partyjnego i sa oni nieusuwalni? I ciągle rządzi klucz partyjny z czasów PZPR i SLD! Mechaznizm usuwania złych i skorumpowanych (politycznie lub finansowo) sędziów i prokuratorów musi istnieć w państwia prawa! I nie może ten mechanizm znajdowac się w rekach sędziów i prokuratorów, bo to umożliwia funkcjonowanie KLIKI sedziowsko-prokuratorskiej.
Trzeba zacząc naprawiac państwo i prawo i nie mogą tego robic sami prawnicy. Prawo musi byc uproszczone i zrozumiałe dla nieprawników.
Ustawy nie mogą być tak szczegółowe i obejmowac wszystkich szczegółnych przypadków, jakie uda się wymyślić posłom czy zatrudnionym przez nich specjalistom.
Ustawa o podatku VAT w 1993 liczyła ok. 30 stron druku. Teraz sam tekst ustawy liczy prawie 300 stron, a wraz z powiazanymi przepisami, obajsnieniami i interpretacjami tworzy zbiór liczący dziesiątki tysięcy stron. Jest to nie do przeanalizowania i zawsze kogoś można złapac w potrzask przepisów, albo wynaleźc kolejna dziure. I mimo takiego stopnia szczegółowości ustawa jest dziurawa jak ser szwajcarski. Nieustannie od lat mamy problem z oszustwami na VATcie.

Pan Piskorski jest tylko jedną z tysięcy ofiar obecnego państwa (bez)praw(i)a. Mozna protestowac w jego sprawie i dobrze, że poseł protestuje. Ale to nie zmieni sposobu działania tego państwa. Dzis siedzi Piskorski, jutro bedzie siedziec kilku jego nastepców. I co? Znowu poseł Sanocki napisze kolejne protesty? A jak przestanie byc posłem, to może jego samego wsadzą? I kto napisze kolejny protest?

oto alde

P. Mar.Jan – Pan Poseł jest opozycjonistą

wobec gnuśnego polskiego prawa. Dlatego nie racjonalne jest wezwanie

trzeba zlikwidowac demokrację

ponieważ w RP nie ma demokracji a tylko jest post socjalistyczna jej wersja, zwana czasami quasi lub fasadową. Obywatele nie mają – tak jak za nieboszczki komuny – biernego prawa wyborczego. Nie ma go również i Pan i Pan Poseł.
Gdy przyjdą wybory to do wyborów staną tylko partie lub kluby (np. K’15) – w III RP ugrupowania te zrobiły siebie w majestacie prawa „podmiotami prawa wyborczego” – a indywidualnie obecny poseł Pan Janusz już nie. I to jest patologia systemowa. Reszta to tylko pochodna od niej.

oto Ireneusz

Dokładnie tak

Po pierwsze bowiem, kluczem do jutra jest zrozumienie wreszcie tego, iż to co mamy to nie jest żadna demokracja.
To władza oligarchiczna, mianowana.
A przez kogo mianowana? A przez cichociemne ośrodki władzy rzeczywistej. Mamy więc praktycznie dzisiaj MONARCHIĘ!!!
Monarcha skutecznie się ukrył przed swymi poddanymi. Jest to monarchia doskonała.

oto Janusz Sanocki

Może byc demokracja, może być monarchia...

Nie widzę związku przyczynowo-skutkowego między systemem politycznym, a praworządnością. Za monarchii jak król jest prawy, to i prawa są przestrzegane. Jak jest kanalią, to będzie wydłubywał oczy.
Jeśli w republice elity są etyczne - prawo jest szanowane.Jeśli są skorumpowane i tchórzliwe, prawa jednostki są łamane.

oto JJerzy

Myślę, że ...

... nie ma pan racji, p. Januszu. Bardzo ważne jest na jakim etosie zrodzona jest władza. A demokracja w aktualnej formie bazuje na emocjach hołoty wykorzystywanych przez kanalie. Kiedyś władza kanalii była wyjątkiem, który przechodził do historii, a dzisiaj wyjątkiem jest polityk który nie jest kanalią.

oto Janusz Sanocki

Pan JJerzy...

Ale władza monarsza też może dostać się w ręce kanalii. Nie ma gwarancji.

oto roch

Słyszałem, że w obronie MP

Słyszałem, że w obronie MP wypowiadał się S. Michalkiewicz, JKM, poseł Sanocki wielokrotnie, a inni? Mordy w kubeł! Boją się... Na Marszu Niepodległości był jakiś transparent broniący MP? Woleli iść z Bogiem prosto do nieba... NIE PÓJDZIECIE! Niepodległość zaczyna się od obrony jednostek. MP stał się dla wszystkich przypudrowanym strupem. Ten strup jednak żyje, ropą podchodzi i kiedyś pęknie ...

oto Skanderbeg

Zwłaszcza razi mnie

brak takiego transparentu ze strony Falangi i xportalu. Boją się? Są pewnie koncesjonowaną opozycją. Jeszcze wywalą Danka z uczelni, a co on będzie robił? jak na niczym się nie zna, poza cytowanie tekstów z podręcznika do politologii.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.