Jehowiki na Marsz Niepodległości A.D. 2018

Żyjemy w szczęśliwym, miodem i mlekiem płynącym kraju, w którym podczas demonstracji właściwie nie ma już czego się domagać, bo wszystko i tak mamy. Świadczą o tym okrzyki demonstrantów, podczas najbardziej antysystemowej z antysystemowych demonstracji III i IV RP, czyli Marszu Niepodległości. Młodzi patrioci, jak co roku, z braku potrzeby zgłaszania postulatów dotyczących pozycji międzynarodowej Polski bądź sytuacji społecznej, ekonomicznej i demograficznej, entuzjastycznie pokrzykiwali w zastępstwie swoich ojców i dziadków hasła, które rzeczeni dziadkowie i ojcowie chcieli publicznie wykrzykiwać 30-50 lat temu, ale z różnych przyczyn komfortowo czynić tego nie mogli. Młodzi patrioci, jak co roku postanowili więc zrobić przyjemność rodzicom i dziadkom, krzycząc "raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", "żołnierze wyklęci, cześć ich pamięci", "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Niejednemu staruszkowi łezka się zakręciła w oku i z rozrzewnieniem wspominał demonstracje uliczne, w których brał udział jako młody junak. Młodzi krzyczeli też hasło przewodnie tegorocznej demonstracji - "My chcemy Boga". Staruszkowie, znający dobrze odpowiednią pieśń religijną, trochę się dziwili, że po 25 latach "Boga w książce w szkole" młodym wciąż Boga mało, ja także tego pojąć nie mogłem, aż sprawy nie wyjaśnił mi pewien młodzieniec z ONR.

Ów młodzieniec, zapytany, po cóż młodym narodowcom, pokątnym antysemitom, żydowski bóg Jahwe, który jest w chrześcijaństwie nazywany dla niepoznaki Bogiem Ojcem stwierdził, że jako Polacy-katolicy-narodowcy chcą Boga, a nie Jahwe. Dodał, że ich katolicki Bóg Ojciec nie jest żydowskim Jahwe. Wtedy doznałem olśnienia. Genialni przywódcy Marszu Niepodległości zauważyli, że dotychczasowa liczba godzin katechezy w szkołach jest niedostateczna, by ich koledzy partyjni i organizacyjni (wyedukowani w większości przez III RP, z oceną z religii na świadectwach) nauczyli się podstawowych faktów dotyczących wiary katolickiej. Postanowili zażądać naprawienia błędów w systemie edukacyjnym, który, z powodu braku dostatecznej liczby godzin katechezy dopuścił do szerzenia się w szeregach młodych polskich narodowców i patriotów kompromitującej ignorancji. Niestety, w zamieszaniu gdzieś zaginął człon hasła "w książce w szkole" ...

Jako polski nacjonalista chciałbym pomóc kolegom narodowcom w opanowaniu podstawowych tajników ich wiary. Powszechnie wiadomo, że łatwiej pewne fakty zapamiętać tworząc rymowanki. Ponieważ młodzi polscy narodowcy mają określone sentymenty odnośnie polityki międzynarodowej, sądzę, że najlepiej w ich gusta trafi forma poetycka znana jako moskalik (nie mylić z potrawą na bazie śledzi), którego kanoniczna postać wygląda tak:
Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia dla Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów.

Tak więc, drodzy narodowcy, służę kilkoma rymowankami (nazwijmy je Jehowikami, ze względu na odstępstwo od formy kanonicznej, w której miejsce wymierzenia kary musi być w ostatnim wersie), które przybliżą Wam pewne fakty dotyczące katolicyzmu:

Kto mi powie że Jehowa
To Bóg Ojciec dla Lechitów
W łeb dostanie Hackenkreutzem*
Przed kościołem Karmelitów.

Można też ułatwić sobie zapamiętanie określonych faktów, ucząc się drugiego podobnego wierszyka (jeśli jeden nam wyleci z głowy, zawsze jest szansa, że ten drugi pozostanie ...)

Gdy kto powie, że Pan Jezus
Na Jehowę wołał 'tate'
Pod klasztorem Kamedułów
Wnet oberwie w zadek batem.

Drodzy narodowcy, teraz już nie powinniście zapomnieć imienia ojca Jezusa. A jak to jest z Matką Boską?

Gdy kto powie, że Maryja,
Matka Boska jest Żydówką
Pod kościołem Świętej Kingi
Łeb odstrzelę mu gwintówką**

Mam nadzieję, że swoim talentem poetyckim przysłużyłem się się choć minimalnie środowisku polskich patriotów i narodowców maszerujących 11.XI każdego roku i że ułatwiłem im nieco połapanie się w podstawach arkan religii prawdziwych Polaków.

____________________
* Hackenkreutz (niem.) - swastyka, śmiercionośna broń ideologiczna używana przez antyfaszystów i funkcjonariuszy hasbary
** gwintówka (starop.) - strzelba myśliwska z gwintowaną lufą

YogiBeer

Nacjonalista sekularny.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.81818
Ogólna ocena: 2.8 (głosów: 11)

Tematy: 

Dyskusja

oto Eowina

W mojej skromnej opinii, wynikającej z opisów

i emocjonalnych komentarzy, Marsz Niepodległości jest ciągle w krótkich młodzieńczych spodenkach i niestety w tych spodenkach się zestarzał. ; ) Organizatorzy nie zdają sprawy, że czas idzie na przód, problemy się zmieniają, zmieniają się poglądy, kultura, polityka i wraz z tym zmieniają się ludzkie potrzeby.
Jeżeli tylu ludziom chce się w tym pochodzie chodzić, to jest strata okazji na martwe hasła i problemy, kiedy można to spożytkować na współczesną polską problematykę. A jeżeli już koniecznie ma być po bożemu, to takie hasło jak: Chcemy wiary, nadziei i miłosierdzia! To naprawdę oddaje to, czego Polakom potrzeba.

oto Krzych Adam

Przyjemnie jest skonstatować.

Że oprócz Wujków Dobra Rada zawsze możemy liczyć też na Ciocie Dobra Rada.

oto YogiBeer

Pani tak poważnie komentuje

Pani tak poważnie komentuje moją zgryźliwą satyrę (inspirowaną polemiką z panem Krzysztofem M.), że aż mi się głupio zrobiło. Są przecież poważne teksty, zasługujące na poważną polemikę pod nimi.
Istotnie hasła wykrzykiwane podczas MN są w znacznej części (antykomunistycznej) tak anachroniczne, że uwłaczają inteligencji Polaków. Ktoś tam zatrzymał się w rozwoju. Jarosław Kaczyński potrafił zaktualizować hasło "precz z komuną" do wersji 2.0: "precz z postkomuną" i wersji 3.0 "precz z układem". Propagandyści maszerujących jeszcze nie dojechali intelektualnie nawet do "post". Dziadek Jarek intelektualnie kręci kółka wokół "młodych wilków".

oto Eowina

Powinno to być poważnym problemem dla wszystkch,

kiedy kilkadziesiąt tysięcy ludzi wychodzi na ulicę i wychodzi, że to robi na durno. To jest naprawdę poważna sprawa, to snucie się Polaków po ulicach z hasłami, których nikt nie rozumie i nikomu nie służą.

oto mj

Polacy znacznie bardziej poważne problemy mają

w końcu przewodu pokarmowego, wiedząc że i tak na nic nie mają wpływu, a jak jakiś monarcha zapowie ze szczytu warszawskiego Olimpu takie czy inne zmiany to raczej pewne jak w banku że będzie to milowy skok "ze złego w gorsze".
A jakiś tam Marsz Niepodległości... Popatrzeć chwilę w TV na to można, choć szczerze mówiąc oglądalność była zapewne dużo większa jak były tam zadymy. :)
A już te wszystkie "oficjałki", przemówienia, napuszone deklaracje, wykrzykiwanie jakichś hasełek zaczynających się od "Za!", "Niech żyje..!", albo "Precz!... Ot, to już taki polski folklor. Co takie teatrzyki mają wspólnego z patriotyzmem, czym w ogóle jest lub powinien być dzisiejszy patriotyzm, to już inna bajka.

Swego czasu znalazłem gdzieś w necie pewien wierszyk - nie wiem czyjego autorstwa - oddający moim zdaniem najpełniej atmosferę tego kraju, klimat w nim panujący, i nadzieję jego obywateli lub raczej jej brak na jakąkolwiek odmianę na lepsze.
Pozwolę sobie go tu wkleić:

Tu wszystko chore, tu wszystko głupie,
Zewsząd odory czuć tylko trupie,
Spróchniałe drzewca, przegniłe belki,
Dawno stąd zniknął rozsądek wszelki.

Tu co dzień goni aferę granda,
Jedna się z drugą naparza banda,
Kocioł garnkowi wytyka błędy,
Jakieś uwagi ma ćwok do mendy.

Zbawcy, mesjasze, pijane głąby
I zaczadzone kasiorą trąby,
Prostaki zwykłe i postrzelone,
Głupki normalne i nieskończone.

Dziś już nie wierzy tu nikt nikomu!
Ale jesteśmy w swym własnym domu,
Gdzie wszędzie kpina i popelina!
I nic nie zmienisz. To taka gmina!

oto chłop jag

Gdyby okupant nie miał

wpływu na rzeczony Marsz - toby go nie było - i stąd takie a nie inne hasła - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.