Wałdaj – klub dyskusyjny.

Klub Wałdaj powstał w 2004 roku w Rosji, w Nowgorodzie i od jeziora, nad którym leży to miasto, przybrał nazwę Wałdaj. Na spotkania, które odbywają się co roku, obecnie w Soczi, przyjezdżają intelektualiści i politycy, z całego świata, w tym również z USA. Zwykle bywa około 1000 osób z 65 krajów, w większości są to przedstawiciele uniwersytetów, think-tanków, eksperci i publicyści.

W początkowej fazie klub był płaszczyzną dla rosyjskich specjalistów w prezentowaniu Rosji dla zagranicznych przedstawicieli. Obecnie jest platformą dla dyskusji nad problematyką globalnej polityki i okazją do wypracowania stanowiska w poglądach na bieżace wydarzenia w świecie.

Na każdym spotkaniu występuje prezydent Putin, który wygłasza przemówienie i bierze udział w dyskusji. W tym roku jest więc już 14te spotkanie, w dyskusji wystąpił S. Ławrow, ważną ceremonią jaka się odbyła, było nagradzanie naukowców i badaczy nagrodami klubu.

Do nagrody został wybrany: Dominic Lieven, brytyjski historyk, doceniony expert piszący o historii rosyjskiego imperium, amerykańscy badacze Timothy Colton i Samuel Charap, autorzy ksiązki " Everyone Loses: The Ukraine Crisis and the Ruinous Contest for Post-Soviet Eurasia", („Wszyscy tracą: Kryzys ukraiński i w kontekście upadku post-sowieckiej Euro-Azji”) a także Rosjanin Witaly Naumkin, członek Rosyjskiej Akademii Nauk ,orientalista, za badania nad polityką Syrii, które stały się podstawą współczesnej rosyjskiej polityki w tym kraju. On też został laureatem głównej nagrody.

Klub Wałdaj jest przykładem polityki promocji kraju, jego historii, a także płaszczyzną prezentacji polityki rosyjskiej. Rosja dokłada starań aby zwalczyć wieloletnią antykomunistyczną i antyrosyjską propagandę. A to najlepiej jest zrobić docierając do elitarnych środowisk intelektualnych. W tym kontekście nasuwa się skojarzenie o „polskich obozach koncentracyjnych” i polskie wysiłki w walce z przekłamaniami na temat polskiej historii.

http://valdaiclub.com/events/posts/articles/xiv-an...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.857145
Ogólna ocena: 3.9 (głosów: 7)

Tematy: 

Dyskusja

oto mmm777

Najwyraźniej Rosyjski -> Angielski -> Polski

Ale z interesującym brakiem konsekwencji: jest “Ławrow”, ale też jest “Vitaly” :)
.
A wystarczy Rosyjski -> Polski
.
Po rosyjsku: “Валдай”
Po angielsku: “Valdai”
Po polsku: “Wałdaj”

oto Eowina

Wszystkie niekonsekwencje uznaję.

Jeszcze coś?

oto Krzych Adam

Jedno pytanie.

Czamu Виталий to Witaly a nie Witalij?

oto Eowina

Przyjęłam założenie, że w tym co napisałam, to ten

Witalij będzie najważniejszym problemem do dyskusji. Możemy ten temat rozwinąć na jeszcze bardziej. Niezwykle szeroki temat.

oto Krzych Adam

No cóż, jak zwykle nie odpowiada Pani na pytania.

Nawet te, które w ogóle nie są zakonspirowanymi zdaniami twierdzącymi. A mnie autentycznie zainteresowało, czemu to tak jest, że transliteracje z grażdanki na łaciński alfabet w polskich tekstach muszą dziś przechodzić przez angielski. I biedny Witia tak ma pokiereszowane przez to swoje imię.

Ale trudno, nie odpowiada Pani na pytania, to cóż począć? Mam w takim razie coś do wyrażenia zdaniami twierdzącymi. Jezioro Wałdaj (Валдайское озеро) leży na wyżynie Wałdajskiej (Валдайская возвышенность) w obwodzie twerskim, około 140 kilometrów od Nowogrodu Wielkiego (Великий Новгород). To z kolei historyczne miasto leży nad rzeką Wołchow, nie nad jeziorem. Choć do najbliższego jeziora nie jest daleko, gdyż Wołchow wypływa z jeziora Ilmeń, jakieś 6 kilometrów na południe od miasta. No, ale nie jest to jezioro Wałdaj.

Co zaś do corocznego spotkania (już od kilkunastu lat) znanych ekspertów, specjalizujących się w studiach nad polityką wewnętrzną i zagraniczną Rosji organizowanego przez prezydenta Rosji a zwanego klubem wałdajskim wypowiadać się jakoś szerzej nie będę. Musi ono mieć dla rosyjskich władz spore znaczenie, zapewne głównie propagandowe, skoro je organizują.

oto Eowina

Nie wiem jaki ma Pan problem z "grażdanką"

i innym przechodzeniem. Lekcja z geografii z klasy 5 też jest ciekawa.

Co do Klubu Wałdajskiego, to nie jest ważne jakie ma znaczenie dla Rosji, bo to wiadomo, tylko o czym tam było mówione. Pan jako biegły w językach (co widać z prezentowanych uwag) mógłby to przybliżyć czytelnikom PN.

oto Krzych Adam

To ja mam problem z grażdanką?

A dokładniej z transkrypcją z tego alfabetu na polski? Думаю что нет.

Za przychylną recenzję mego krótkiego wykładu z geografii, dziękuję. Co do sugestii bym zmienił się w tubę propagandową prezydenta Rosji, to nie skorzystam. I to nawet wcale nie dlatego bym jakoś szczególnie "zimnego czekistę", czy jego dopelgangera w latach 2008-12 nie lubił.

oto Eowina

Klub Wałdajski służy również temu aby Putinowi czy

innym politykom rosyjskim złożyć bezpośrednie pytanie. Podejrzewam, że większość dyskutantów na to właśnie liczy i po to jedzie. Właśnie w tym klubie pytają o Ukrainę, o Syrię, o wybory w USA i rosyjski w tym udział.
Była dyskusja o polityce USA i Trumpie i Putin był zniesmaczony tym jak Amerykanie traktują swojego prezydenta. Uważa, że to jest brak szacunku nie tylko dla niego, ale i dla tych co go wybierali.
Stop Criticizing Donald Trump. Vladimir Putin Says So

Innym ciekawym stwierdzeniem Putina w dyskusji na temat USA było :

The biggest mistake our country made was that we put too much trust in you; and your mistake was that you saw this trust as a lack of power and you abused it,’’

"Największym błędem Rosji było to, że zaufała Ameryce, a waszym błędem było to, że naszą ufność przyjęliście za słabość i nadużyliście tego"

Czy Polacy mogą taki sam zarzut postawić Zachodowi, czy nie?

oto Krzych Adam

Putin ma rację mówiąc to.

"Największym błędem Rosji było to, że zaufała Ameryce, a waszym błędem było to, że naszą ufność przyjęliście za słabość i nadużyliście tego"

Czy Polacy mogą taki sam zarzut postawić Zachodowi, czy nie?

Ale Polacy nie mieliby racji gdyby podnosili taki zarzut. To znaczy jak najbardziej słuszne byłoby stwierdzenie, że błędem Polaków było zaufanie Zachodowi, ale to nie jest zarzut do postawienia Zachodowi. Z kolei prawdą jest, że Zachód przyjął ufność Polaków za słabość i wykorzystał, co więcej nadużył ją, ale czyż nie miał racji, że uznał tę ufność za słabość? Najgorsze jest, że Rosja to wszystko w odniesieniu do siebie wie, a Polska (i Polacy) sprawia wrażenie jakby nie wiedziała. No to jak ma stawiać zarzuty, skoro najwyraźniej niczego nie wie i sama na to wszystko pozwala?

oto Eowina

I właśnie to jest jedna z nauk jaka płynie z Rosji,

bo wbrew pozorom, sytuacja Rosji, po upadku komunizmu, jest taka sama jak innych demoludów.

oto Ryszard

jaki ma sens ten "klub"?

Rosyjski podatnik, gdyby miał cokolwiek w Rosji do powiedzenia mógłby zapytać się Putina, jaki jest sens w organizowaniu takich kosztownych imprez, skoro uczestnicy tego klubu nie mają na nic wpływu w swoich krajach? To nie jest nic innego, jak kolejny kaprys rosyjskiego lidera, który najwyraźniej nie nadąża za rozwojem wypadków na świecie. Media donoszą, że Putin spotkał się ponadto w Soczi z młodzieżą na jakimś światowym zlocie młodzieży, która jest imprezą podobnie, jak klub wałdajski kosztowną i nic Rosji nie przynoszącą. Putin jest niewątpliwym liderem w marnotrawieniu publicznych pieniędzy na imprezy, które Rosję jedynie osłabiają, a nie wzmacniają.
Sekretarz Putina Pieskow kilka dni temu zapowiadał, że Putin powie coś ważnego w Soczi. Skończyło się na tym, że Putin zapowiedział "zerkalne otwiety" na amerykańskie prowokacje. Na czym one będą polegać nie wiadomo. Do tej pory Rosja specjalizuje się w reakcjach "asymetrycznych", które sprowadzają się zwykle do poważnego tonu i zasępionej twarzy ministra Ławrowa. Do reakcji "asymetrycznych" Rosji świat się już zdążył przyzwyczaić i na nikim nie robią już wrażenia. Na czym będą polegać "otwiety zerkalne" można się jedynie domyślać. Stawiam na to, że Ławrow wzbogaci swoją mimikę o pełne dezaprobaty grymasy.
Świat się jednak nie boi rosyjskich "grymasów", które znacznie taniej byłoby ogłosić nie organizując zjazd pieczeniarzy, a udzielając stosownego wywiadu rosyjskiej telewizji. Ale jak widać, Putin woli przebywać w świecie iluzji i ułudy.

oto Eowina

W każdym działaniu są "plusy dodatnie i plusy ujemne"

cytując klasyka. ;) Klub jest promocją kraju, a w Soczi po olimpiadzie, są odpowiednie warunki do tego rodzaju spotkań. Uczestnicy Klubu kształtują opinię publiczną. To jest tzw. "soft power", którego Rosja nauczyła się od Ameryki i innych państw w czasie zimnej wojny. Jest to wojna o opinię publiczną, o umysły i w konsekwencji o wpływy. Zachód też to robi, chociażby przez media zagraniczne, lub tzw. NGO, opłacając pozarządowe organizacje.

Putin organizując Klub Wałdejski skupia przez parę dni na sobie media światowe, które powtarzają jego słowa, dociera do intelektualistów, którzy też kształtują opinię w swoich krajach.

Co do wydatków i co obywatele rosyjscy mają do powiedzenia, to jest tak jak i obywatele w innych krajach. Możemy podyskutować ile wpływu mają obywatele tradycyjnych demokracji i na ile to wpływa na politykę.

Rosja specjalizuje się w reakcjach "asymetrycznych", które sprowadzają się zwykle do poważnego tonu i zasępionej twarzy ministra Ławrowa.

I tu to już sz. Pan bardzo niepoważnie pisze. Symetryczne sankcje na import z Europy spowodowały bardzo poważne straty. Kraje bałtyckie, Ukraina i inne demoludy straciły poważnie na handlu z Rosją i stały się najbiedniejszymi krajami. Straciła też Europa Zachodnia. Zwykle polityka rosyjska potrafi zaskoczyć i jeżeli tylko mówią, to dobrze, gorzej będzie kiedy zrobią.

oto Ryszard

Rosja jest słaba gospodarczo

i to zawsze było problemem tego kraju. W czasach carskich większość Rosjan to byli zacofani chłopi, a rosyjska szlachta (podobnie jak polska) zwyczajnie nie miała głowy żeby zajmować się gospodarką. Gospodarką zajmowali się obcokrajowcy - głównie Niemcy, którzy jako naród wykazują nadzwyczajne talenty organizacyjne, są pracowici, potrafią planować i są konsekwentni w działaniu. Od tego czasu Rosja bardzo mało się zmieniła. Co prawda w ZSRR gospodarkę rozwijano, ale stosowano w tym celu terror i jak terroru zabrakło to wszystko tam wróciło w pierwotne koleiny.
Po upadku ZSRR nowa elita doszła w krótkim czasie do ogromnych majątków, które po prostu przejęła od rozpadającego się rosyjskiego państwa. Elita ta jednak nie składa się z Kruppów, Boforsów czy Erikssonów. Jej celem jest transfer majątku w bezpieczne miejsce, czyli na Zachód. Jest to elita całkowicie pasożytnicza. Dochodzi do tego jeszcze oligarchia finansowa, której interesom podporządkowana jest polityka Banku Centralnego Rosji, która sprzyja finansowym spekulantom. Taka polityka powoduje jednak to, że Rosja gospodarczo rozwija się w żółwim tempie i przez to traci swoją pozycję polityczną. Kraj który posiada PKB w wysokości 2% światowego nie może stać się centrum politycznym świata. Takim centrum stały się Chiny, które prowadzą politykę gospodarczą skierowaną na rzecz wspierania realnego sektora.

Putin nigdy nie miał być reformatorem. Został wyjęty z jelcynowskiego kapelusza jedynie po to, żeby chronić interesy "nowych Rosjan", czy jak kto woli nowej rosyjskiej arystokracji. Z tego zadania się całkowicie wywiązał. Ale Rosja płaci za to bardzo wysoką cenę, m.in. swoim zacofaniem i biedą obywateli. Konflikt z Zachodem jest w istocie potrzebny obu stronom - Putinowi, gdyż może się stroić w szaty rosyjskiego patrioty, Zachodowi - gdyż tamtejsza elita może uzasadnić poziom zbrojeń. Jakby nie było, i elita zachodnia i rosyjska pasożytuje na swoich obywatelach.
Pytanie z innego wątku - czy Ameryka może zaatakować Rosję? Ameryka ma już obecnie przewagę w środkach przenoszenia broni jądrowej - m.in. samoloty stealth i pociski samosterujące. Ameryka ma też swoje bazy w pobliżu granic Rosji, a wkrótce będzie je miała też na Ukrainie. Rosjanie nie mogą niczym na to odpowiedzieć, gdyż musieliby zainstalować swoje pociski na Kubie, czy w Meksyku. Ameryka może więc wygrać pierwsze starcie nuklearne. Rosyjska elita musiałaby na to odpowiedzieć zmasowanym atakiem pocisków międzykontynentalnych, ale Amerykanie wówczas zrobią to samo. Mam wątpliwości, czy kremlowscy sybaryci zechcą sami ginąć w imieniu racji, w które sami nie wierzą.

oto Eowina

Ten Pański wykład na temat Rosji jest zupelnie

niepotrzebny. Pan powtarza propagandę, a nie podaje żadnych rzeczywistych danych. My tu na PN już to dawno przerabialiśmy! Rosja trzyma się mocno i Putin także. Te bajki o kapeluszach, to nie mam czasu nawet komentować.

Niech Pan lepiej napisze po co Ameryce wojna z Rosją? Brakuje Ameryce trupów, czy mają zbyt dużo bomb? Bo Rosja też może w Amerykę strzelić. Skoro mają rakiety, które lecą w kosmos to dolecą do Ameryki. A Pan do mnie jak do dziecka.

Niech najpierw Ameryka wygra wojnę w Afganistanie, to potem pogadamy. Już tam oni Panie 16 lat z tymi w sandałach i łachmanach wojują. A Irak? To co będzie w Polsce i Ukrainie to też nikogo nie podnieca. Jeżeli rzeczywiście kilkadziesiąt tysięcy wojska Amerykanie przerzucą do Polski, to po pięciu latach Polakom i Ameryka i jej wojsko staną kością w gardle. Proszę zapytać Niemców czy Japończyków.

Rosyjska elita musiałaby na to odpowiedzieć zmasowanym atakiem pocisków międzykontynentalnych, ale Amerykanie wówczas zrobią to samo. Mam wątpliwości, czy kremlowscy sybaryci zechcą sami ginąć w imieniu racji, w które sami nie wierzą.

A Amerykańscy sybaryci będą chcieli ginąć, za co? Może rosyjscy sybaryci nie wierzą, ale Rosja wojny nie przegrała. W Leningradzie trupy jedli, a miasta nie oddali. Proszę to zapisać w swoich kawałkach propagandowych.

oto Eowina

Leszek Miller bywalec Klubu Wałdajskiego!

Moskwa nie widzi Polski z wysokości Kremla i nie umieszcza jej w swojej globalnej strategii. Nikt z występujących w Soczi oficjeli i ekspertów nie odnosił się do naszego kraju i nikt o nic nie pytał.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.