Jankesów wybić do nogi

Korea Północna kroczy dziś drogą bez powrotu. Poziom emocji społeczeństwa jest bardzo wysoki. Mobilizacja do ostatecznej rozprawy niewyobrażalna. Kim Dzong Un nie może się już wycofać. Jest za późno. Wycofanie się byłoby potężną katastrofą wizerunkową. Tak potężną, że zachwiałaby ona całym systemem. Kim Dzong Un nie wycofa się. Ma do wyboru zwyciężyć lub zginąć. Nie ma już innych opcji.

Prezydent USA Donald Trump także kroczy dziś drogą bez powrotu. Też ma do wyboru tylko zwyciężyć lub zginąć, ale to nie to samo, co w przypadku KRLD. W KRLD naród jest gotów zginąć w walce razem ze swym przywódcą. Amerykanie w najmniejszym stopniu nie są gotowi ginąć w walce razem z Donaldem Trumpem. Uważają, że lepiej, by zginął sam Donald Trump, skoro nawarzył tego piwa.

Pamiętać też trzeba o tym, że dla przywódcy "zginąć" znaczy zupełnie co innego w KRLD i w USA. W KRLD rozumieć to należy raczej dosłownie. W USA oznacza to, że Donald Trump, jako przegrany, zaszyje się w którejś ze swych luksusowych rezydencji. To nie to samo.

Stanowisko KRLD wydaje się jasne. W piątek 22 września w Pjongjangu odbyło się rozszerzone posiedzenie Komitetu Centralnego Partii Pracujących Korei, poświęcone dokonaniu maksymalnego wysiłku, dla ostatecznego zwycięstwa nad USA. Ze względu na moją nieznajomość angielskiego, wklejam poniżej fragment oryginalnego komunikatu:

Pyongyang, September 23 (KCNA) -- A meeting of the headquarters of the Central Committee of the Workers' Party of Korea to win the final victory through all-out charge in the showdown with the U.S. took place at its conference hall Friday.

Komunikat z tego mityngu kończy się słowami:

They made solemn pledges to the respected Supreme Leader to fully discharge their honorable mission and duty as leading members of the supreme staff of the Korean revolution in the first line of sacred war to wipe out the Yankees in the planet, on the honor of the great Kim Il Sung's nation and Kim Jong Il's Korea.

Przetłumaczyłbym to tak:

Oni złożyli Szanownemu Najwyższemu Przywódcy solenną przysięgę pełnego oddania w honorowej misji i wypełnienia obowiązku czołowego oddziału koreańskiej rewolucji, walczącego na pierwszej linii świętej wojny o wytępienie jankesów na całej planecie na cześć wielkiego kimilsungowskiego narodu i kimdzongilowskiej Korei.

Dla mnie ważne jest w tej wypowiedzi, że KRLD chce wytępić jankesów, a nie Amerykanów. Gdyby KRLD chciała walczyć z Amerykanami, musiałbym się ustawić przeciwko niej. Ale KRLD chce walczyć z jankesami, także dla dobra Amerykanów. Minister Spraw Zagranicznych KRLD, Ri Yong Ho w sobotę 23 września w Nowym Jorku powiedział Amerykanom dobitnie, że zdaniem KRLD zasługują oni na lepszego przywódcę niż

ktoś taki jak Trump, osoba psychicznie obłąkana, pełna megalomanii i samozadowolenia, osoba która jest besztana nawet przez Amerykanów jako „dowódca w cierpieniu”, „leżący król”, „prezydent zło”

Zainteresowanych odsyłam do pełnego tekstu wypowiedzi Ri Yong Ho.

W swych działaniach KRLD ma dziś poparcie większości świata. Pisałem już o tym na Prawicy.net. Na naszych oczach światowe imperium jankesów wali się w gruzy. Nie zostanie z niego kamień na kamieniu. Zanim Pluton opuści Znak Koziorożca, świat będzie całkiem inny. Zwyciężą Astrolodzy. Kim są Astrolodzy? - nie mam pojęcia. Ich korzenie sięgają chyba daleko przed naszą erę. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy mogą to być Etruskowie.

Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.23077
Ogólna ocena: 3.2 (głosów: 13)

Dyskusja

oto YogiBeer

Panie Piotrze, szanuję Pana

Panie Piotrze, szanuję Pana za inne teksty, ale w tym popada Pan w jakieś mistyczne uniesienia, zamiast twardo stąpać po danych i po faktach.
KRLD z bombą atomową i środkami przenoszenia, z fanatycznie posłuszną i gotową na śmierć armią to skrzyżowanie jeża ze skunksem i pitbulterierem. USA to państwo rządzone przez ludzi o mentalności hien, które mogą napadać na zwierzęta półzdechłe lub zgoła szarpać padlinę - bo to nie grozi, że w takiej "walce" zostanie się pokąsanym, pokłutym i obsmrodzonym. KRLD to najgorszy możliwy przeciwnik, jakiego Trump mógł sobie upatrzeć - zbyt daleko od Izraela, by faktyczne działania zbrojne mogły przynieść korzyści właścicielom USA, potencjalne koszty polityczne w przypadku wojny są astronomiczne, to nie byłaby "pustynna burza", w trakcie której bezkarnie mordowano Arabów.
Całe to gdybanie jest i tak bezzasadne bo pod bokiem Chin żadnej wojny być nie może, bo Chiny na to nie pozwolą. Nawet sankcje ONZ nie są formą ulegania przez Chiny USA, tylko formą nacisku na KRLD, typu "nasze poparcie nie jest bezwarunkowe". Niech Pan już nie pisze o astrologii i Et-Ruskach. Komentować retoryki wojennej robionej pod publiczkę też nie warto.

oto Piotr Badura

Panie Yogi Beer, szanuję Pana

Panie Yogi Beer, szanuję Pana, ale nie potrafię zrozumieć, o co Panu chodzi, poza tym, że nie chce Pan już słyszeć o Etruskach (skrzywdzili Pana jakoś?). Jeśli byłby Pan łaskaw napisać prostym językiem, o co tak detalicznie Panu chodzi, to z miłą chęcią odpowiem.
Pozdrawiam serdecznie

oto Krzych Adam

Nie ma to być komentarz, jako że Autor zbłaźnił się tym tekstem.

I to zbłaźnił się wystarczająco bym starał się stać z daleka od tekstu jako takiego. Jest to jedynie drobny przyczynek do używania przez niego terminu Jankes i to jeszcze pisanego z małej litery. A nawet Północni Koreańczycy okazali więcej kurtuazji (albo mniej zapiekłej niechęci?). Co ciekawe odkryłem że Słownik Języka Polskiego PWN podobnie traktuje ten termin, tzn w pewnych zastosowaniach pisze tę nazwę odnoszącą się do ludzi z małej litery:

jankes [ang.], Yankee, nazwa początkowo nadawana Amerykanom z Nowej Anglii, w okresie wojny secesyjnej 1861–65 stosowana przez mieszkańców Południa wobec mieszkańców Północy.
  • Jankes daw. «Amerykanin ze Stanów Północnych»
  • jankes lekcew. «Amerykanin»

Poszukałem tego słowa też w angielskojęzycznych słownikach. Oto rezultat (w mym własnym tłumaczeniu):

Słowo to jest to obraźliwe określenie używane do opisu Amerykanów przez Brytyjczyków, Kanadyjczyków, Australijczyków i tym podobnych; ale w Stanach Zjednoczonych określa Amerykanina ze Stanów Północnych USA, w szczególności ze stanów Nowej Anglii i Środkowego Zachodu.

Było ono w sposób najbardziej dobitnie występujacy używane do określenia żołnierzy wojsk unionistycznych (federalnych) oraz wszelkich innych Amerykanów z Północy przez Konfederatów podczas wojny secesyjnej. Chociaż niektórzy obcokrajowcy odnoszą się do wszystkich Amerykanów jako do Jankesów (Yankees), lepiej nie czynić tego. Nazwij Południowca Jankesem, a on pomyśli, że jesteś po prostu głupi lub że próbujesz go obraźliwie zaczepiać.
Charakterystyczne cechy związane z stereotypowym Jankesem to (w powszechnej opinii) spryt, skąpstwo, przebiegłość, brak delikatności w postępowaniu, arogancja i skłonność do głośnego zachowania.

Dla cudzoziemców Jankes jest Amerykaninem.
Dla Amerykanów Jankes to człowiek z Północy ich kraju.
Dla ludzi ze Wschodu USA, Jankes to ktoś z Nowej Anglii.
Dla ludzi z Nowej Anglii, Jankes to ktoś ze stanu Vermont.
A w stanie Vermont, Jankes to ktoś, kto jada ciasto na śniadanie.

A dlaczegóż właściwie się tym zająłem? Jak sie zdaje Autor ma swoją własną definicję tego terminu, nieznaną jak sądzę innym uczestnikom tutaj. Ciekawe wydaje mi się kogo by właściwie wybijał do nogi. Jak sam deklaruje nie chodzi mu o wszystkich Amerykanów. Zostawiłby przy życiu dżentelmenów z Południa jedynie? Czy pozwoliłby też pozostać przy życiu członkom grupy (też z Południa) określanej jako "white trash"? Wszystko to jest mocno niejasne.

oto Piotr Badura

Cicho, wiem

Szanowny Panie Krzychu Adamie
Nie musi Pan wyjaśniać, że to, co Pan przekleja z Wikipedii (czyli Pańskiej Biblii), nie jest komentarzem. Każdy kto potrafi zliczyć do trzech, wie przecież, że to trolling a nie komentarz.
Pozdrawiam serdecznie

oto Krzych Adam

Hmm.

Żaden z umieszczonych przeze mnie cytatów nie pochodził z Wikipedii. Jak to zwykle u Pana całkowite pudło. Definicję trollingu może Pan natomiast sobie znaleźć sam, czy w Wikipedii, czy gdziekolwiek indziej. Na pewno nie będzie w niej, gdziekolwiek by ją Pan znalazł, że znamiona trollingu wyczerpuje dostrzeżenie przez komentatora, że niejaki Piotr Badura wypisuje banialuki.

oto Eowina

Obiecałam, więc skomentuję.

Pan się myli pisząc o tym, że nie ma odwrotu, przynajmniej dla Trumpa jego wypowiedzi nie są wiążące. KRL-D jest ważna, ale Prezydent ma szereg równie ważnych problemów głównie w USA, czyli w polityce wewnętrznej. Trump nie należy do ludzi, którzy przegrywają, a jeżeli mu się to zdarzy, to się do tego nie przyznaje. Jest on politykiem amerykańskim, który dołączył do szeregu swoich poprzedników, którzy mają same sukcesy w polityce.

Co do przysięgi obywateli koreańskich i ich lojalności swojemu wodzowi, to oni nie mają wyboru. Entuzjazm z tego powodu jest nie na miejscu. W historii ludzkości było szereg tego typu ofiar, które szły na śmierć w imię wiary. Byli to członkowie-wyznawcy paru kultów stworzonych przez nawiedzonych amerykańskich kaznodziei i widać jest również taki na Dalekim Wschodzie. Bo w Korei Pn. jest kult, zupełnie na wzór kultów religijnych. Jest to kult dla twórców dynastii władców tego państwa.

Nie wierzę w te Pańskie astrologiczne przepowiednie, bo wszechświat jest na tyle bogaty, że można znaleźć szereg innych prognoz, które będą za i taką samo ilość przeciw. W każdym razie jest nieciekawie.

oto Czesław

Pośmiać się można

ze swoistego poczucia humoru Pana Badury, ale najbardziej mnie rozśmieszyły te "poważne" pełne zacietrzewienia komentarze.

oto MSzach

Aaa! To P. Badura nie jest

Aaa! To P. Badura nie jest nawiedzony lecz żartowniś taki. Dobre -:))

oto Krzych Adam

Hmm, okazywał poczucie humoru w sposób raczej niezaważalny.

Przynajmniej do tej pory. Obstawiał bym raczej nawiedzenie. Choć z drugiej strony ten Pluton w Znaku Koziorożca i ci Astrolodzy co to mają zwyciężyć, to trochę jakby za wiele. Budzi to wątpliwości co do możliwości aż takiego odlotu. Zwłaszcza z tymi Astrologami co to maja być Etruskami (etimi Ruskami?).

oto boguz 26 wrzesnia

Jak w cyrku

Pośmiać to się można,ale z pańskich wypowiedzi, z racji tego, że na każdy temat, pan się wypowiada w stopniu raczej śmiesznym.

oto Piotr Badura

Cieszę się, że chociaż Pan

Szanowny Panie Czesławie
Bałem się, że już nikt nie zrozumie tej szczypty humoru. Uratował Pan moją wiarę w inteligencję ludzi.
Pozdrawiam serdecznie

PS. Etruskowie są naprawdę bardzo podejrzani. Proszę sprawdzić.

oto Skanderbeg

Zabawny tekst.

A pisanie o emocjach jakiegoś społeczeństwa (do tego zamkniętego) zza monitora to jakaś aberracja.
Niech KRLD otworzy granice i da ludziom 48 godzin na jakiekolwiek ruchy (sąsiedzi pewnie wtedy by zamknęli, bo nie chcą u siebie milionów biedaków). Wtedy zobaczylibyśmy ich "lojalność" wobec przywódcy.
Sam Kim to raczej przypomina nadszyszkownika Kilkujadka, a jego państwo można porównać do Szuflandii, gdzie wielki może rozdeptać Krasnali. Oni zaś mogą wysadzać rozlewnie polo cocty najwyżej.

oto Piotr Badura

Proszę wystąpić do Admina o wprowadzenie zakazu

Szanowny Panie Skanderbegu
Proszę wystąpić do Admina o wprowadzenie zakazu pisania zza monitora o emocjach północnych Koreańczyków.
Pozdrawiam serdecznie

PS. Granicę KRLD z Chinami może przekraczać praktycznie każdy Koreańczyk, który ma na to ochotę. Tysiące wciąż kursują przez nią tam i z powrotem, bo żyją z handlu. Pisałem już o tym. Było czytać.

oto Mar.Jan

A to dopiero! Pan od dawna ma takie objawy?

Niech więc pan załozy swoją bojówkę i zabierze sie do dzieła, zamiast wypisywac bezsensy na Prawica.Net.
Poszukaj pna sobie forum młodych gniewnych komunistów. Oni sie takimi rzeczami jeszcze podniecają. Mocy sprawczej maja mniej niż muchy, ale co tam...
popisac sobie, jak przymus grafomanii każe, mozna do woli.

oto gość

Co racja, to racja

"Niech więc pan załozy swoją bojówkę i zabierze sie do dzieła"

Siedemnaście dziewic czeka już w czerwonym raju.

oto Mar.Jan

Naprawde pan Piotr tak mało rozumie z tego co czyta?

Dla mnie ważne jest w tej wypowiedzi, że KRLD chce wytępić jankesów, a nie Amerykanów. Gdyby KRLD chciała walczyć z Amerykanami, musiałbym się ustawić przeciwko niej. Ale KRLD chce walczyć z jankesami, także dla dobra Amerykanów.

Przeciez Jankesi to synonim Amerykanów, podobnie jak Fryce to był synonim Niemców w Rosji, żabojady to synonim Francuzów, Angole to Anglicy, kacapy to Rosjanie i tak dalej.
Więc nie ma odrebnego narodu Jankesów, który podbił Amerykjanów, chyba, że pisząc "Amerykanie", ma pan na mysli Indian amerykańskich.
No to bardzo szumne plany: wybic 400 mln Jankesów, aby pozostawić 1 mln Indian.
Przeciez to ludobójstwo, I pan, urodzony co prawda na Ślasku, ale w kraju było nie było - chrześcijańskim cos podobnego popiera i jeszcze pisze o tym publicznie?
Koniec świata!
p.s.
Żeby nie było wątpliwości: ja się na pana Piotra nie gniewam, ani z nim nie polemizuję. Ja sie z jego konceptów wyśmiewam. To wszystko.

oto chłop jag

Jankesów wybić do nogi

Jankesów wybić do nogi

To jest zbyt poważne przedsięwzięcie aby powierzać go KRLD - tołażysze.
Wniosek?
Wybijaniem Jankesów do nogi - zajmują się już od dawna pupile szatana - tołażysze - zaprzęgając do tego całą Azję ( wyprowadzono tam z USA przemysł) a nie tylko KRLD ale także i zaprzęgając do tego męski odbyt czyniąc go wielofunkcyjnym.
Słowem - proszę nie przeceniać KRLD - która jest tylko nieludzkim eksperymentem pupili szatana na żywym, ludzkim organizmie - tołażysze.

oto Ver

Hej grzyby, grzyby

Hej grzyby, grzyby
Przybywajcie do mojej siedziby
Przybywajcie orężnymi pułkami
Wybieramy się na wojnę z muchami

oto Piotr Badura

Już po USA?

"Najwyższy Czas!" zwykłem traktować trochę z przymrużeniem oka. Niemniej jednak nie lekceważę jego publikacji. Np. takiej:

us-groza.jpg

Zainteresowanych odsyłam do całego materiału. Jest tam powołanie się na przedstawioną Kongresowi USA opinię ekspertów, wymienionych z nazwiska (William R. Graham były szef komisji ds. Impulsu Elektromagnetycznego oraz jego szef sztabu Peter Vincent Pry).

Mój pogląd w tego typu sprawach prezentowałem już na Prawicy.net nieraz. Prawdopodobnie trwa przeformatowywanie amerykańskich lemingów, tak by z entuzjazmem masowo poparły wycofanie się USA z Korei Południowej i pogodzenie się USA ze zjednoczeniem Korei pod egidą Północy. Który leming chce ryzykować, że na 90% będzie wkrótce martwy. To lepiej już porzucić Półwysep Koreański.

Z innych ciekawostek polecam materiał o masońskim odcisku palca w KRLD.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.