Emerytury, z których nie da się przeżyć

1 października zacznie obowiązywać nowy wiek emerytalny - 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Uprawnionych do przejścia w stan spoczynku jest w związku z tym 330 tysięcy osób. Do 18 września do ZUS wpłynęły wnioski o przyznanie emerytury od 139 tysięcy. Szacunki Zakładu wskazują zatem, że w 2017 r., o emeryturę zwróci się 550 tys. osób. Ponad dwa razy więcej niż dotąd, bo rocznie przechodziło na nią 200-230 tys. Polaków.

PiS zmieniając wiek emerytalny, nie zrobił nic z tzw. zasadą zdefiniowanej składki, która została wprowadzona w 1999 roku przez rząd Buzka. Dzięki niej emeryt dostanie tyle, ile odłożył w ZUS. W sytuacji polskiego rynku pracy, gdzie dominują okresy bycia na tzw. umowach śmieciowych, pracy na czarno, pracy za granicą i konieczności samozatrudniania się, miliony osób nie są w stanie w ZUS odłożyć kwoty gwarantującej egzystencję.

Dziś aż 250 tys. osób pobiera emeryturę niższą niż 1 tys. zł brutto. „Na rękę” daje to niecałe 700 złotych. W 2013 r. najniższe świadczenie dostawało 91 tysięcy, a w 2016 r. 130 tysięcy osób. Szacunki wskazują, że za kilka lat będą to miliony.

Ważne wydarzenie?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 2)

Tematy: 

Dyskusja

oto Natalia Julia Nowak

Emerytury

W sytuacji polskiego rynku pracy, gdzie dominują okresy bycia na tzw. umowach śmieciowych, pracy na czarno, pracy za granicą i konieczności samozatrudniania się, miliony osób nie są w stanie w ZUS odłożyć kwoty gwarantującej egzystencję.

I to jest w tym wszystkim najgorsze. :-(

oto Dariusz Gałat

Jakby podnieśli emerytury

to skąd by wzięli na 500+? Emerytury będą jeszcze mniejsze, bo obecny system emerytalny jest nie do utrzymania. Jest coraz więcej emerytów, a coraz mniej podatników.

oto Natalia Julia Nowak

Dariusz Gałat

Pozostaje już tylko eutanazja i wspomagane samobójstwo. Oczywiście, za wyraźną i świadomą zgodą samych zainteresowanych.

oto Krzysztof M

Pozostaje już tylko eutanazja

Pozostaje już tylko eutanazja i wspomagane samobójstwo.

Ateizm generuje tendencje samobójcze. :-))

oto Jasio

A niekoniecznie.

A niekoniecznie.
Kilka luźnych przykładów.
Jak mamy bezrobocie 20% to na ZUS co piąty dorosły nie płaci. To bardzo dużo. Ale jak bezrobocie spadnie do np 3% to sytuacja jest znacznie lepsza. A jak jeszcze wróci ze 2 miliony zusowców?
Jak pensja brutto wynosi 2 tysia to PIT nie jest za duży, ale jak najniższa płaca brutto wyniesie 10 tysiący jak np w rybackiej Islandii to też znacznie budżet państwa poprawi

A CIT VAT czy Akcyzę to jak spojrzymy na dane Budżetowe MF po sierpniu można również bez problemu poprawiać.
P. powiedzą że zwroty VAT wstrzymane, że dochody w wysokim stopniu zrealizowane, jak jest okaże się pewnie w styczniu, na pewno nadwyżka budżetowa w wysokości 5 mld robi wrażenie

oto Krzysztof M

Jakby podnieśli emerytury, to

Jakby podnieśli emerytury, to skąd by wzięli na 500+?

A teraz to skąd wzięli na 500+? Z pożyczek! :-)

oto Robercik

to skąd by wzięli na 500+?

to skąd by wzięli na 500+? Emerytury będą jeszcze mniejsze, bo obecny system emerytalny jest nie do utrzymania. Jest coraz więcej emerytów, a coraz mniej podatników.

Zgadzam się z panem Dariuszem Gałatem. Czemu nałapał tyle łapek w dół?

oto MSzach

Ode mnie dostał łapke w górę

Ode mnie dostał łapke w górę

oto PKK

Takie skutki tolerowanej kradzieży

Dzięki niej emeryt dostanie tyle, ile odłożył w ZUS.

Autorowi oryginału powyższej informacji, swoją drogą redaktorowi lewackiego tygodnika NIE, brakuje wiedzy o zasadach działania ZUS. Emeryci nigdy nie odkładali do ZUS, lecz łożyli na obecnych świadczeniobiorców. Odkładanie środków oznaczałoby, że prawo do emerytury nie jest dożywotnie, tylko ograniczone stanem hipotetycznego konta oszczędnościowego, a potem na cudze utrzymanie, żebry albo samobójstwo.

W sytuacji polskiego rynku pracy, gdzie dominują okresy bycia na tzw. umowach śmieciowych, pracy na czarno, pracy za granicą i konieczności samozatrudniania się, miliony osób nie są w stanie w ZUS odłożyć kwoty gwarantującej egzystencję.

Mówiąc prościej - pozwala się kraść pieniądze, który należą się świadczeniobiorcom.

Emerytury będą jeszcze mniejsze, bo obecny system emerytalny jest nie do utrzymania. Jest coraz więcej emerytów, a coraz mniej podatników.

Produktywność rośnie z każdym rokiem.

oto Andrzej

no właśnie...

Produktywność rośnie z każdym rokiem.

a emerytury chcą kasować, do roboty coraz dłuższej gonią, siatkę zabezpieczeń socjalnych likwidują...

Cuda, Panie Dziejku, cuda!

oto Piotr Badura

Eee, chyba nie cuda

Szanowny Panie Andrzeju

Wyjaśnienie sprawy nie wymaga odwoływania się do cudów. Produktywność rzeczywiście rośnie z każdym rokiem, ale nie istnieje coś takiego, jak nasycony złodziej. Złodziej jest zawsze nienasycony a kradzież emerytur bardzo kusi. Jednak ostatnio trochę się poprawiło i jak by PiS nie był odstręczający, to za tę poprawę we wpływach składek do ZUS muszę go chwalić.

Także za obniżenie wieku emerytalnego muszę PiS pochwalić. Ja wprawdzie jestem już 14. rok na emeryturze a żona 12., ale tym bardziej bolała mnie krzywda innych.

Pozdrawiam serdecznie

oto Marek

Większość Polaków jest w

Większość Polaków jest w stanie zapewnić sobie środki na starość we własnym zakresie i systemu państwowych emerytur nie potrzebuje, słusznie uważając go za formę rządowego ucisku. Jedyny sensowny plan uzdrowienia ZUS przedstawili już kilkadziesiąt lat temu Janusz Korwin-Mikke i Stanisław Michalkiewicz i była to likwidacja przymusu ubezpieczeniowego. Ciągle można go zrealizować, choć będzie bolało znacznie bardziej, niż kiedyś. Dalszy marsz obecną drogą doprowadzi natomiast do tego, że tysiączłotową emeryturę otrzymywać będą nieliczni - reszta dostanie mniej.

oto Piotr Badura

Czy mogę prosić o wyjaśnienie

Szanowny Panie Marku

Twierdzi Pan, że:

Większość Polaków jest w stanie zapewnić sobie środki na starość we własnym zakresie i systemu państwowych emerytur nie potrzebuje

Jednocześnie twierdzi Pan, że:

Dalszy marsz obecną drogą doprowadzi natomiast do tego, że tysiączłotową emeryturę otrzymywać będą nieliczni - reszta dostanie mniej

Skoro większość sama zapewni sobie godziwą emeryturę, to niech zrezygnują z niemiłego im "rządowego ucisku" i nie biorą tych dodatkowych ZUS-owskich emerytur. Wtedy ZUS będzie miał z czego hojniej wesprzeć mniejszość, która sobie sama emerytur nie zapewniła. Wszyscy będą zadowoleni, więc gdzie widzi Pan jakiś problem?

Pozdrawiam serdecznie

oto Marek

Rządowy ucisk polega na

Rządowy ucisk polega na pobieraniu składek, obowiązkowych. A jesli już ktoś je zapłacił, nawet wbrew sobie i z dużym obrzydzeniem, to chciałby zapłacony towar otrzymać.

oto PKK

Błędna analogia

Skoro obecny system polega na tym, że pracujący składają się na świadczeniobiorców, to przez trafną analogię powinien Pan zastawowić się, czy równowartość opłacanych składek wystarczyłaby na utrzymanie Pana rodziców.

Nie znam szczegółów, więc posłużę się przykładem zryczałtowanej składki emerytalnej dla przedsiębiorców (często twardogłowych krytyków ZUS), która w tym roku wynosi zaledwie 499,28 zł. Jeżeli równowartość tej kwoty pomnożymy przez 12 miesięcy w każdym z 40 lat, to otrzymamy dokładnie 239 654,4 zł.

Do dalszych rozważań przyjmuję średni okres pobierania emerytury już po zmianach - 20 lat kobiety i 9 lat mężczyzny, czyli razem 29 lat. 239 654,4 zł dzielimy przez 12 miesięcy w każdym z 29 lat i otrzymujemy 688,66 zł dla każdego z rodziców. W tej sytuacji nawet dwójka dzieci nie zapewniłaby odpowiednich środków.

To jednak scenariusz z kategorii wybitnie hipotetycznych, bo brak obowiązkowego oskładkowania pensji w rzeczywistości skończyłby się przywłaszczeniem środków przez pracodawcę. Słusznie miniona plaga śmieciowego zatrudnienia ze spadkami stawek do kilku zł/h powinna wystarczająco rozwiać wszelkie wątpliwości.

oto Piotr Badura

Pana komentarz dedykuję innym

Szanowny Panie Marku

Dwa tygodnie temu skomentowałem wypowiedź pana PKK, pisząc że jestem w szoku, widząc, że rozumie on jak działa ZUS, bo myślałem, że jestem jedynym takim przypadkiem na Prawicy.net, co mnie okropnie frustrowało.

Na mój komentarz o szoku zareagował pan Krzych Adam, sugerując, że on też rozumie, jak działa ZUS. Tymczasem ja pamiętam jak pan Krzych Adam wywodził, że jego rodzice sami sobie wypracowali emeryturę, płacąc na nią składki do ZUS (było to chyba w kontekście tego, że on wcale nie zrobił Kanadzie prezentu ze składek emerytalnych swych rodziców). Pan Krzych Adam jest więc osobą, która nie tylko nie rozumie, jak działa ZUS, ale nie rozumie też, że tego nie rozumie.

Pan też nie rozumie jak działa ZUS. Składki emerytalne, płacone do ZUS, są odpłatą na rzecz poprzednich pokoleń, za to, że łożyły na nasze utrzymanie, wychowanie i wykształcenie. Składki na naszą własną emeryturę, to te pieniądze, które łożymy na nowe pokolenia. To te nowe pokolenia dadzą nam emerytury.

Wyjście z systemu ZUS oznacza, że całe pokolenie musiałoby płacić składki emerytalne do ZUS, czyli łożyć na poprzednie pokolenia, które szły dotychczasowym systemem, rezygnując jednocześnie z otrzymywania emerytur z ZUS w przyszłości, bo zgromadziłyby je sobie w systemie kapitałowym. Czyli musiałoby być pokolenie, które gotowe jest płacić i do ZUS, i do funduszu na własną emeryturę.

Nie wierzę, że znajdzie się pokolenie, gotowe na taką ofiarę. Wierzę, że znajdzie Pan mnóstwo chętnych, by ograbić poprzednie pokolenia z emerytur, nie płacąc przeznaczonych na te emerytury składek emerytalnych do ZUS. Do zagarnięcia cudzego łatwo znaleźć chętnych. Do ofiary bardzo trudno.

Pozdrawiam serdecznie

oto Krzych Adam

Proszę nie świadczyć nieprawdy.

Na mój komentarz o szoku zareagował pan Krzych Adam, sugerując, że on też rozumie, jak działa ZUS. Tymczasem ja pamiętam jak pan Krzych Adam wywodził, że jego rodzice sami sobie wypracowali emeryturę, płacąc na nią składki do ZUS (było to chyba w kontekście tego, że on wcale nie zrobił Kanadzie prezentu ze składek emerytalnych swych rodziców). Pan Krzych Adam jest więc osobą, która nie tylko nie rozumie, jak działa ZUS, ale nie rozumie też, że tego nie rozumie.

Przede wszystkim doskonale wiem na czym polega repartycyjny system emerytalny wynaleziony przez Bismarcka. Nie jest to zadna filozofia: repartycyjny system emerytalny to system emerytalny państwa, opierający się na założeniu, że pracująca część społeczeństwa bierze na siebie utrzymanie wszystkich emerytów i rencistów. Kapitał emerytalny nie jest gromadzony. To jest emerytalny system ZUS-u.

Kapitałowy ale w dalszym ciągu państwowy system emerytalny gromadzi co prawda kapitał każdego uczestnika, ale co się dzieje z tymi pieniędzmi zależy od urzędników państwa, co samo w sobie rokuje od razu, że niczego z tego dobrego nie wyjdzie. W Kanadzie mamy rejestrowane oszczędnościowe plany emerytalne, na który każdy zatrudniony może składać pieniądze do określonego limitu. Sumy te są zwolnione od opodatkowania, przynajmniej w roku w którym zostały zarobione i odłożone. W co inwestuje je odkładający te fundusze na przyszłość zależy od niego, w sensie spośród propozycji wielu oferentów (instytucji finansowych i banków) można sobie wybrać najbardziej odpowiadający nam sposób inwestowania. Jest to bardzo sensowny system. Zatem jak Pan widzi rozumiem jak działa ZUS i nie tylko to ale także rozumiem jak działają inne systemy emerytalne.

Co do moich rodziców, to albo Pan nic nie zrozumiał z tego co napisałem, szczerze mówiąc nie pamiętam, bym cokolwiek kiedyś pisał o własnych rodzicach w kontekście systemów emerytalnych, albo świadomie Pan podaje fałszywą informację. Mój ojciec nie dożył emerytury, zaś mama co prawda dożyła, ale długo się nią nie cieszyła, zatem nie bardzo widzę jak mógłbym nawet chcieć podawać ich przykład w tym kontekście. Oprócz tego znając zasady systemu repartycyjnego używam mówiąc o nim sformułowań nie sugerujących żadnego oszczędzania, czy inwestowania oddawanych ZUS-owi pieniędzy. Oczywiście te pieniądze to są składki, bo zabierane one są ludziom, czyli figuratywnie ludzie się na nie składają. I oczywiście jest to rejestrowane, czyli mając w rejestrach to wszystko znów figuratywnie można powiedzieć, że wypracowaliśmy sobie emeryturę. Jednakowoż rzeczywistość jest taka, że za zabierane nam dziś i dziś rozchodowane pieniądze otrzymujemy jedynie obietnicę, że kiedyś coś dostaniemy, jeśli wszystko dobrze pójdzie.

No i ostatnia uwaga. Naprawdę nie zauważa Pan jak bardzo się Pan ośmiesza wyrokując, kto nic nie rozumie, jednocześnie chwaląc się jak to Pan sam wszystko rozumie? Dopuszczając jeszcze taką możliwość, że być może p. PKK niektóre rzeczy co nieco załapuje?

oto Piotr Badura

Wciąż te same banialuki

Szanowny Panie Krzychu Adamie

Powtarza Pan wciąż te same banialuki, dowodzące, że nie rozumie Pan jak działa ZUS. Napisał Pan:


za zabierane nam dziś i dziś rozchodowane pieniądze otrzymujemy jedynie obietnicę, że kiedyś coś dostaniemy

Taką obietnicę może Panu dać jedynie oszust, któremu zależy, by nie rozumiał Pan sensu systemu. Nasze emerytury nie będą ze składek, które płacimy na rzecz minionych pokoleń. One będą z tego, co łożymy na przyszłe pokolenia.

Oszustom zależy na tym, by Pan tego nie rozumiał i dlatego Pan nie rozumie, powtarzając jak zacięta płyta, że za płacenie na emerytury przeszłych pokoleń mamy obietnicę własnych emerytur w przyszłości. To jest oszukańcza obietnica, którą Pan tu zawzięcie kolportuje.

Pozdrawiam serdecznie

oto Eowina

Obecne składki, są zużywane na bieżące emerytury.

Brakujące potrzebne pieniądze są uzupełniane z budżetu lub z pożyczek. Tak jest prawie we wszystkich państwowych systemach emerytalnych.

oto Krzych Adam

O, Pan poeta? Znaczy następny gadający metaforami?

I na dodatek socjalista opiewajacy swymi poezjami pełnymi metafor utopijne lewicowe wizje?

Nasze emerytury nie będą ze składek, które płacimy na rzecz minionych pokoleń. One będą z tego, co łożymy na przyszłe pokolenia.

Płacąc składkę do ZUS-u nie płaci Pan na minione pokolenia. Wszak one już minęły, leżą w swych grobach i nic im po Pańskich składkach. To co jest dziś wpłacane jest dziś rozchodowywane na emerytury tych, którzy płacili swoje składki kiedyś i ciągle nie są jeszcze "minoni", tylko jak najbardziej aktualni. A jest to realizacja obietnicy, którą otrzymali, że kiedyś coś dostaną z pieniędzy zabranych innym, młodszym od nich, czyli od bieżących płatników. Ci z kolei mogą się cieszyć z obietnicy, że będą mieli emerytury z pieniędzy zabranych następnym płatnikom na ZUS. Oczywiście tak będzie tylko jeśli wszystko dobrze pójdzie. Już dziś to co jest zbierane w ramach bieżących składek nie wystarcza, czyli obecni płatnicy są obdzierani dodatkowo w podatkach, by budżet miał z czego dopłacać. Stosunkowo nowym zjawiskiem jest lawinowe zadłużanie się państw bo przychody państwowe notorycznie nie dorównują rozdętym budżetom. Zatem można powiedzieć, że obecne emerytury wyliczane w oparciu o to co kiedyś ci emeryci do ZUS-u wpłacali wypłacane są ze składek obecnych płatników, a dodatkowo z podatków i częściowo z zadłużania przyszłych pokoleń.

Nasze emerytury (...) będą z tego, co łożymy na przyszłe pokolenia.

Poezja, w najczystszym stylu romantycznym.

oto Krzysztof M

Rządowy ucisk polega na

Rządowy ucisk polega na pobieraniu składek, obowiązkowych. A jesli już ktoś je zapłacił, nawet wbrew sobie i z dużym obrzydzeniem, to chciałby zapłacony towar otrzymać.

Pan nie rozumieć. Jeden płaci, a zyskuje drugi. Drugi płaci, a zyskuje trzeci. Trzeci płaci, a zyskuje czwarty. Wyjaśniać dalej, czy już pan chwyta? :-)

oto Krzych Adam

Och, jak ja lubię czytać te oświadczenia.

Po krytyce socjalistycznych rozwiazań. Że ten, komu się socjalizm nie podoba, to na pewno nic nie rozumie.

oto mj

Wolne żarty

Większość Polaków zarabia tyle, żeby mieć siłę zwlec się na drugi dzień z wyra i pójść do roboty - o ile ją mają.
Twierdzenie że z polskich zarobków można odłożyć te jak rozumiem lekko licząc kilkaset tysięcy złotych, a i to nie wiadomo czy nie za mało no bo kto wie czy człowiek nie okaże się być jakimś matuzalemem, to przejaw całkowitego oderwania od rzeczywistości.

oto Krzysztof M

Dalszy marsz obecną drogą

Dalszy marsz obecną drogą doprowadzi natomiast do tego, że tysiączłotową emeryturę otrzymywać będą nieliczni - reszta dostanie mniej.

Logika księgowego jest logiczna tylko na pozór... :-)

oto chłop jag

Jeżeli ktoś myślał. że

IV Rzesza będzie utrzymywać nienadających się już do pracy Polaków w atrapie Polski - ten jest jak dziecko we mgle tołażysze.
Wniosek?
Arbeit macht frei - tołażysze.
Nie rabotajesz - nie kuszajesz - tołażysze.
Co z tego, że pan, tołażysz Hitler i tołażysz Stalin są już w piekle - skoro dobrze się mają na tym świecie ci - co to ich z banana wystrugali i oni ciągle strugają nadal - tołażysze.

oto MSzach

PAT

Bolszewia by rozwiazac problem podniosłaby radykalnie minimalna pensję. No ale radykalnie drozszy 'robol' przestałby przyciagac inwestorów w korporacyjnych globalnych gaciach, Firm polskich których własciciele mieszkaja tez tutaj praktycznie jak na lekarstwo wiec i pitolic o rozwoju nie byłoby sensu.
Ale 'państwowcy'! Spokojnie.
Jak sprytnie obskubać ludzików juz bolszewia mysli. Ponoc woda ma byc opodatkowana, moze i za powietrze tez bedzie trzeba zabulić...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.