Czy ONZ spełnia swoje zadanie?

Dyskusja

oto Eowina

Jutro w ONZ wystąpi D. Trump z ważnym przemówieniem.

USA szukają oszczędności i Trump chce zmniejszyć wpłaty pieniężne dla ONZu, uważa, że ONZ jest klubem do gadania i nie spełnia roli pokładanej w tej organizacji. Być może ONZ należy zreformować. W jakim kierunku powinny iść zmiany? Czy ONZ ma znaczenie dla Polski?

oto gość

Gadanie populisty Trumpa

Gadanie populisty Trumpa udającego zmiany to raz tylko gadanie dwa być może to też znak chęci przejścia Władców Marionetek na ręczne sterownie. Królowie i książęta dolara potrafią liczyć i wiedzą że bez pośredników zarobią wiecej. ONZ miałoby sens gdyby(garść pomysłów): 1) miało siedzibę w kraju neutralnym i o szanowanej neutralności 2) decyzje zapadałby kwalifikowaną większością 3/4 głosów 3) kraje nie stosujące się do decyzji byłby automatycznie zawieszane w prawach członka i obłożne sankcjami na handel bronią 4) jeżeli zachowano by radę bezpieczeństwa to liczba jej członków zostałaby natychmiast powiększona o Brazylię, Indie i być może Nigerię? 50 ONZ nie zajmowałaby się sprawami wiary i moralności oraz żadnymi kwestiami poza wojną/pokojem, zagrożeniami fizycznymi dla mieszkańców ziemi

oto Eowina

Bardzo ciekawa wypowiedź. Propozycje też ciekawe.

ONZ dostarcza też żywność i leki dla ludności na terenach gdzie jest ona narażona na klęskę głodu. Czuwa nad stanem bezpieczeństwa kobiet i dzieci. Stara się nagłośniać dla świadomości świata zagrożenia życia. Zgadzam się, że jest to zbyt mało jak na tak potężną organizację.

oto Robercik

Ta "pomoc" ma taki charakter

Ta "pomoc" ma taki charakter jak pajacowanie Owsiaka albo Bono z U2. Bądźmy poważni. Poza tym kto niby pomaga. Ci którzy nakładają mordercze sankcje? Taki kraj jak Syria sam się utrzymywał, a do epoki kamienia łupanego sprowadził go Klub Przyjaciół Syrii czyli koalicja Zachodu, Izraela i Arabii Saudyjskiej.

oto Eowina

Problem jest w Jemenie. Jest tam głód i cholera z powodu

braku wody pitnej. Z jednej strony BBC pokazuje umierające z głodu dzieci, a z drugiej podaje informacje, że UK sprzedaje broń dla Arabów. W bieżącym posiedzeniu ONZ będzie rozpatrywana sprawa Jemenu i Mjanmaru (dawniej Burmy) z powodu czystek ludnościowych. Jaki będzie tego skutek to się zobaczy.

oto Dariusz Gałat

ONZ nawet w kwestii "pomagania"

robi więcej złego niż dobrego. Polityka "pomocowa" tych socjalistycznych urzędasów względem Afryki, doprowadziła tam do niekontrolowanej eksplozji demograficznej. Z drugiej strony darmowa żywność z ONZ rujnuje tamtejsze rolnictwo. Spośród krajów afrykańskich najlepsze wyniki ekonomiczne osiągnęłą Botswana, która żadnej "pomocy międzynarodowej" nigdy nie przyjęła.

oto Marek Bekier

Moim zdaniem ujęła Pani

Moim zdaniem ujęła Pani obszerny i wielowarstwowy temat w zbyt prostym, jednym pytaniu. Dodatkowo dała Pani do wyboru zbyt szczegółowe odpowiedzi. Efekt: nie mam pojęcia co wybrać choć trochę wyrobionych poglądów na ONZ mam.

oto Ireneusz

Odpowiedź nr 2

Z całą pewnością nie jest to instytucja idealna. Z całą pewnością jednakże spełnia swoje funkcje znacznie lepiej, niż przedwojenna Liga Narodów.
Szkoda, że za "poduszczeniem" Ruskich nie skorzystaliśmy z propozycji, aby być członkiem stałym ONZ. Na pewno ta organizacja działałaby wtedy znacznie lepiej, można by ją reformować od wewnątrz. Nie udałoby się przepychać Wietnamu, Korei kiedyś i dziś. A i dzisiejszego kolonializmu w Afryce czy też w Afganistanie czy Iraku. ONZ jest dzisiaj jedyną przeciwwagą dla hegemonii USA. Gdy zostanie zlikwidowany ONZ, wojna będzie pewna.

oto Eowina

Polska jest stałym członkiem ONZu ale bywa często

niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa. I jest właśnie od czerwca tego roku takim członkiem. Będzie w Radzie 2 lata jako przedstawiciel z regionu..

oto Ireneusz

Dziś, honorowo i tymczasowo

A ja piszę o stałym członkostwie Rady Bezpieczeństwa, którego nie "wzięliśmy" na wniosek ZSRR

oto Eowina

Ja nie znam tej historii.

Stali członkowie RB to potęgi jądrowe: Chiny, Francja, Rosja, USA i Wielka Brytania. więc nie wiem jak Polska tam mogła się dopasować. Chiny weszły dopiero w 1971 roku. Obecnie odbywają się dyskusje nad powiększeniem RB o inne duże gospodarczo i ludnościowo kraje, inne konfiguracje też są brane pod uwagę.

oto Krzych Adam

Mam podobny pogląd jak p. Marek Bekier.

Ale też w znacznej mierze zgadzam się z tym co napisał p. Ireneusz. ONZ spełnia niektóre zadania, których spełniać nie powinna. Te które powinna, spełnia w sposób bardzo częsty niewystarczająco. Jednakowoż niesłuszne byłoby stwierdzenie, że całkowicie jest niepotrzebna, czy też, że nie ma żadnego znaczenia.

oto Natalia Julia Nowak

ONZ to rząd światowy,

który mówi ludziom na całym świecie, jak mają żyć. Przykładowo, postanowienia WHO są wiążące dla naszej służby zdrowia. Gdyby (nie daj, Thorze!) WHO stwierdziła, że pedofilia nie jest chorobą, tylko normalną orientacją seksualną, to nasze MZ i nasi lekarze musieliby to przyjąć do wiadomości.

oto Natalia Julia Nowak

Eowina

Ignorancji? Mam rozumieć, że decyzja WHO o wykreśleniu homoseksualizmu z listy chorób psychicznych (1973 rok) nie obowiązuje w naszym kraju?

oto Eowina

Z tego co wiem, w Polsce traktowanie homoseksualizmu

nie zmieniło się na przestrzeni czasu. Zawsze było to ignorowane i dale jest.
Iwaszkiewicz cieszył się sławą pisarza, a tylko jego żona była w szpitalu psychicznym. (Ale to nie należy do wiodącego tematu).

oto Natalia Julia Nowak

Eowina

Nie chodzi mi o to, jak się w Polsce traktuje homoseksualizm. Jak zapewne Pani wie, popieram postulat rejestrowania jednopłciowych związków partnerskich (bez prawa do adopcji dzieci). Chodzi mi o to, że odkąd WHO powiedziała "Homoseksualizm absolutnie nie jest chorobą psychiczną i nie może być leczony", służba zdrowia w kraju należącym do ONZ musi to akceptować i respektować. A co będzie, jeśli lobby pedofilskie - które korzysta z doświadczeń ruchu LGBT - również przeforsuje swoje stanowisko w Organizacji Narodów Zjednoczonych? Była już próba oficjalnego uznania pedofilii za orientację seksualną. W mediach przedstawiono to jako "pomyłkę", ale pewien szlak został już przetarty. Sprawa dotyczyła Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, które wydaje podręcznik DSM obowiązujący także w Polsce.

oto Eowina

A co będzie jeżeli nie przeforsuje?

A co będzie, jeśli lobby pedofilskie - które korzysta z doświadczeń ruchu LGBT - również przeforsuje swoje stanowisko w Organizacji Narodów Zjednoczonych?

oto Natalia Julia Nowak

Eowina

Niech Pani robi wszystko, co w Pani mocy, żeby nie przeforsowało. Czas na działanie jest właśnie teraz. Za 20 lat może być za późno.

Jeszcze 40 lat temu stwierdzenie, że w cywilizowanych krajach zachodnich będą legalne małżeństwa homoseksualne z prawem do adopcji dzieci, wydawało się niewiarygodne. Teraz jest to rzeczywistość.

oto Eowina

Proszę Pani. Znam dwie kobiety, koleżanki ze szkoły,

które mają skłonności homoseksualne. Pochodzą z polskich rodzin gdzie ojciec był pijakiem, bił żonę i stosował terror w stosunku do dzieci. Wyrosły w panicznym strachu do mężczyzn. Życie czasami przekracza ramy wyobraźni.

oto Natalia Julia Nowak

Eowina

I wobec tego mam przestać się przejmować takimi "błahostkami", jak lobby pedofilskie czy odgórna seksualizacja dzieci?

oto Eowina

To jest Pani sprawa, czym się Pani przejmuje.

W moim odczuciu sprawami, które Panią zajmują, powinni się zajmować rodzice, nauczyciele, Kościoły, a w Pani przypadku jest to tylko fobia, która nie ma żadnego znaczenia.

oto Natalia Julia Nowak

Eowina

Mam rozumieć, że dla Pani problem pedofilii i seksualizacji dzieci jest zupełnie nieistotny? Cóż, znieczulica.

oto Natalia Julia Nowak

Pani Eowino,

kończę dyskusję z Panią. Proszę już nigdy więcej się do mnie nie odzywać: ani w tym wątku, ani w żadnym innym.

oto alvis

Szczeka jak Adolf...

At UN, Trump threatens 'total destruction' of North Korea

The Canadian Press The Canadian Press 40 minutes ago

oto Eowina

Przemówienie Trumpa jest „bombastyczne”

i miejscami niespójne. Zrobił atak na Iran i Koreę Pn. Twierdzi, że „międzynarodowe społeczeństwo” powinno zrobić nacisk na te państwa i wymusić zmianę polityki zbrojeniowej. Z drugiej strony Trump mowi, że „Ameryka first” i nie da się wykorzystywać, nie będzie dokładać do ONZ, kiedy ta organizacja nie spełnia jego oczekiwań. Trump chce aby Europa uczestniczyła w zbrojeniach i wojnach, ale sam nie chce brać uchodźców wojennych.

Nic nie ma na temat Rosji, Ukrainy i Chin.

Głosy w dyskusji wytykają Trupowi brak konsekwencji. ONZtowska organizacja do spraw broni jądrowej, twierdzi, że Iran nie łamie uzgodnień jakie zostały zawarte. A Korea patrząc na to jak Iran jest traktowany, nigdy nie zgodzi się na umowę tego typu i nie będzie mieć zaufania do pertraktacji.

oto Andrzej

szarpnięcie cugli

tak bym określił próby Trumpa na arenie międzynarodowej (kiedyś w Polsce roił o tym Rokita, ale wiadomo jak skończył... w TVNie). Jednak Trump jest cienki na wielkich forach, które od niego nie zależą (tak jak zależy NATO), woli w pojedynkach dwustronnych - kazać Kanadzie i Meksykowi pogorszyć sobie warunki NAFTY, tak samo Korei Południowej w umowie o wolnym handlu...

P.S. w Polsce używa się określenia "społeczność międzynarodowa"

oto Krzysztof M

Organizacja - wiadomo

Organizacja - wiadomo
Narodów - j.w.
Zjednoczonych - a co to takiego, te "narody zjednoczone"? :-)

oto Eowina

A dlaczego Pan pyta?

?

oto Marek Bekier

Wygląda na to, że opcja

Wygląda na to, że opcja całkowicie przeciwna ONZ wygrywa więc, choć nie głosowałem, postanowiłem odrobinę skomentować.
Na początek za Wikipedią przytaczam cele ONZ:
1. Utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa za pomocą zbiorowych i pokojowych wysiłków.
2. Rozwijanie przyjaznych stosunków między narodami na zasadach samostanowienia i suwerennej równości.
3. Rozwiązywanie konkretnych problemów międzynarodowych (gospodarczych, społecznych, kulturalnych, humanitarnych, czy dotyczących praw człowieka) na zasadzie współpracy międzynarodowej oraz uznania równości ras, płci, języków i wyznań.
4. Stanowienie ośrodka uzgadniania działań narodów w imię wspólnych celów.
Uważam, że po doświadczeniach dwóch wojen światowych i po nieudanej próbie z Ligą Narodów ustawienie tych celów jest całkiem sensowne. Trochę bym zmodyfikował punkt 3 zastępując "uznanie równości ras, płci języków i wyznań" jedynie "uznaniem i tolerowaniem odmienności". Tak czy inaczej założenia do pomysłu ustanowienia czegoś takiego jak ONZ uważam za słuszne. Niestety, gorzej jest z realizacją celów bo ta zmierza coraz bardziej do bezsilności wobec państw silnych i do wszechogarniającego "postępu" w dziedzinie obyczajowej.
Mimo wszystko uważam, że lepiej dyskutować o dobrych zmian (bez kojarzenia z tym co w Polsce ;-)) niż do likwidacji ONZ.

oto Natalia Julia Nowak

Marek Bekier

1. Utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa za pomocą zbiorowych i pokojowych wysiłków.
2. Rozwijanie przyjaznych stosunków między narodami na zasadach samostanowienia i suwerennej równości.
3. Rozwiązywanie konkretnych problemów międzynarodowych (gospodarczych, społecznych, kulturalnych, humanitarnych, czy dotyczących praw człowieka) na zasadzie współpracy międzynarodowej oraz uznania równości ras, płci, języków i wyznań.
4. Stanowienie ośrodka uzgadniania działań narodów w imię wspólnych celów.

Pan naprawdę nie widzi, że to cuchnie XVIII-wiecznym masoństwem? Proszę się nie dziwić, że praktyka oparta na takiej teorii zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku.

oto Ireneusz

:-)

XXI wieczne masoństwo bierze pod uwagę, że w obliczu kosmitów być może warto byłoby posiadać jakieś ziemskie przedstawicielstwo?
I nota bene, tylko na pozór abstrahuję od tematu
:-)

oto JJerzy

Panie Marku

To już kolejny tekst pod którym rozważamy funkcjonowanie prawa międzynarodowego. Czas byłoby więc powiedzieć sobie brutalną prawdę: z prawem międzynarodowym jest jak z każdym innym prawem. Aby funkcjonowało skutecznie musi być, po pierwsze akceptowane przez dostatecznie dużą populację, ale co ważniejsze, muszą istnieć mechanizmy jego skutecznego egzekwowania. O ile warunek pierwszy jest - z grubsza - spełniony, o tyle ten ważniejszy zależy od woli najsilniejszych. W dodatku to całe prawo jest niedoprecyzowane (często z przyczyn obiektywnych), łatwe do nadinterpretacji, przekłamań i lekceważenia. Jedna wielka iluzja.

oto Marek Bekier

Zgadzam się w bardzo dużym

Zgadzam się w bardzo dużym stopniu z Panem. Trudno mi się jednak pogodzić z końcowym wnioskiem, że jest to jedna wielka iluzja. Niestety, nie mam pomysłu jak poprawić prawo międzynarodowe i jego egzekwowanie. Mimo wszystko wydaje mi się, że niektóre wydarzenia po IIWŚ mogły się potoczyć znacznie gorzej bez ONZ co nie oznacza, że potoczyły się dobrze z udziałem ONZ.

oto Ireneusz

Zgadzam się.

Łatwo jest opowiadać różne piękne historie i stosować gdybologię niestosowaną. A gdy przychodzi do historii, jedynie czarno spoglądać na poprzedników lub wróżyć z kart przyszłość pod swoje mniemanie.
A mi przychodzi do głowy wtedy tylko jedno. Należy akceptować świat i siebie. Żyje się łatwiej. Gdy tak całkiem niedawno w muzeum oglądałem obrazy mieszczan i szlachty z XVI wieku, przyszła mi do głowy jedna dosyć piękna myśl - oni też myśleli, że żyją w "jedynych czasach" i że ich życie jest najważniejsze.
Odłóżmy pychę i akceptujmy wreszcie i świat, i siebie :-)

oto adam_54

A gdzie tedy...

Odłóżmy pychę i akceptujmy wreszcie i świat, i siebie

...jest miejsce na....

"Czyńcie sobie ziemię poddaną"

??? - pańskie zdanie to stagnacja - brak zmian , brak postępu w czymkolwiek - poddaństwo :-((

oto Ireneusz

Pan to tak odbiera?

Powiem jedno - tylko rozwielitki i ameby adaptują się do środowiska, w którym żyją. Zwierzęta starają się utrzymać terytorium, tworzą stada, stosują prawo dżunglii i zdobywają to, co im jest potrzebne. Człowiek, o ile kieruje się inteligencją i ją posiada, stoi ponad zwierzętami adaptując środowisko do swoich potrzeb tak, aby przyszłe pokolenia odczuwały jedynie dodatnie tego efekty. I o tym jest zawezwanie Pana Boga do ludzkości.
A nie o tym, aby trzepotać się w rzece i narzekać, że jest mokra.

oto adam_54

Niestet nie....

z prawem międzynarodowym jest jak z każdym innym prawem. Aby funkcjonowało skutecznie musi być, po pierwsze akceptowane przez dostatecznie dużą populację,

Prawo międzynarodowe to tylko treść zawartych umów międzypaństwowych - i nic więcej. Zawarłem umowę ( bądź przystąpiłem do jakiejś), więc i mnie zobowiązania zawarte w umowie .. zobowiązują. Nie zawarłem umowy (nie przystąpiłem) .... więc i mnie żadne ustalenia z niezawartych umów do niczego nie zobowiązują ... bez względu na czyjeś widzimisię , "woli silniejszych. nadinterpretacji. przekłamań" .. czy czegokolwiek innego :-)

oto Ireneusz

Też nie do końca

Silni dyktują słabym kodeks postępowania. Gdy nie pasują do standardu, są usuwani. Oczywiście wtedy, gdy następują silnemu na odcisk. Bo można sobie wyobrazić, że może sobie istnieć państewko otoczone siedmioma górami i siedmioma morzami, które sobie żyje rzeczywiście tylko i wyłącznie po swojemu. Bez żadnej ingerencji z zewnątrz.
Ale takie rzeczy nie zdarzają się nawet w bajkach.

oto JJerzy

Panie Marku

To już kolejny tekst pod którym rozważamy funkcjonowanie prawa międzynarodowego. Czas byłoby więc powiedzieć sobie brutalną prawdę: z prawem międzynarodowym jest jak z każdym innym prawem. Aby funkcjonowało skutecznie musi być, po pierwsze akceptowane przez dostatecznie dużą populację, ale co ważniejsze, muszą istnieć mechanizmy jego skutecznego egzekwowania. O ile warunek pierwszy jest - z grubsza - spełniony, o tyle ten ważniejszy zależy od woli najsilniejszych, nie mówiąc już o utajonych siłach nieformalnych i formalnych, grupach nacisku i interesach międzynarodowych. W dodatku to całe prawo jest niedoprecyzowane (często z przyczyn obiektywnych), łatwe do nadinterpretacji, przekłamań i lekceważenia. Jedna wielka iluzja.

oto Marek Bekier

Trochę dziwnie wygląda

Trochę dziwnie wygląda komentowanie samego siebie ale dziś dotarła do mnie ważna informacja na temat działalności ONZ.
Jest to kolejne działanie ONZ mające charakter szkodliwy, do tego bardzo niebezpieczny bo naciska na systemy prawne poszczególnych państw. Uznałem, że muszę zmienić swój stosunek do ONZ: jest to organizacja szkodliwa. Oczywiście nadal nie mam stosownej odpowiedzi do wyboru w ankiecie, którą komentujemy.

oto Eowina

Podsumowanie wczorajszego dnia ONZu z Trumpem w tle.

Wysłuchałam kogo się dało na temat wystąpienia prezydenta Trumpa i sumując można to ująć tak:

1. Pierwszy raz na forum ONZ, organizacji powołanej do rozwiązywania konfliktów pokojowo, prezydent groził wojną. Trump straszył Koreę, że cierpliwość USA się kończy i Korea zostanie zniszczona doszczętnie, a Kim jest samobójcą, który się doprasza takiego końca.

2. W przemówieniu prezydent podkreślał izolacjonizm amerykański, że każde państwo ma własne pomysly na władzę i Ameryka nie będzie się wtrącać, ale zagroził interwencją Wenezueli, Iranowi, Korei, bo mają dyktatorów, ktorzy gnębią własne społeczeństwo.

3. ONZ ma potencjalne możliwości, ale jest mało skuteczna w rozwiązywaniu problemow i USA płacą zbyt dużo, a mają mało pożytku z tego.

4. Uwaga ogólna podsumowująca przemówienie jest taka, że Korea i Iran, słuchając tego, zwiększą zbrojenie ze strachu przed USA.

Prezydent Francji, Macrone, zastrzegł od razu, że nie godzi się na złamanie umowy z Iranem i na wojnę z Koreą. Większość głosów była za dialogiem i rozwiązaniem pokojowym. Jedynym, ktory chwalił wystąpienie Trumpa, był premier Izraela, Natanjahu.

oto KubaG

Bardzo potrzebna instytucja.

Bardzo potrzebna instytucja. Jak trzeba "przegłosować" inwazję na Irak to Rada Bezpieczeństwa UN jest najlepszym organem by tego dokonać. Rozpędzićvna cztery wiatry.

oto Eowina

ONZ nie wyraziła zgody i nie "przegłosowała" inwazji

na Irak. Bush i koalicja z "nowej Europy" poszła na Irak wbrew decyzji ONZ. Nawet NATO w całości nie wyraziło zgody. Szereg państw, w tym Francja. Kanada i Niemcy były przeciwne i tym samym były narażone na amerykańskie sankcje.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.