Dlaczego?

Dlaczego co? A, otóż byłem w lumpeksie. Zakupiłem kapelusz typu ”Bejszczad”
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRW5uju7Z5_4UKArmXYkrOgSzHJSPO9bPB3guy9E6-dlWMdClj9Rg
Nie ten, ale podobny (też ok. 30 dkg.) Już drobię kończynami by wnieść go jako najwyższy punkt mojego jestestwa na Tarnicę. We wrześniu. I tu konkretne skojarzenie, co prawda luźne, ale zawsze. Otóż:

Dlaczego ludzie uznający zakupy w second- handach za coś co najmniej uwłaczającego ich poczuciu godności, przyzwoitości (a’ la człowiek na poziomie a nie łatająca budżetowe dziury łajza) brzydzą się chodzenia w niedochodzonych ciuchach?

Zarazem tłumnie uczęszczając do restauracji, pasjami wkładając w otwór gębowy widelce, widelczyki, łyżki, łyżeczki tudzież inny wyrafinowany sprzęt oralno- gastronomiczny? Który tysiące ludzi memlało przed nimi? Ba, nierzadko go ostentacyjnie po uczcie oblizując?! Nie wiem co trącha większą perwersją.

kon_2_mini_1.jpg

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.42857
Ogólna ocena: 4.4 (głosów: 7)

Dyskusja

oto Marek Bekier

Dodam, ze część z tych ludzi

Dodam, że część z tych ludzi chętnie zjada to co inni (nie koniecznie ludzie) mięli w ustach, np. świńskie języki w sosie chrzanowym.
Moim zdaniem nic mądrego na ten temat nie da się powiedzieć bo są różne upodobania i gusty. Osobiście nie mam nic przeciwko lumpeksom, restauracjom i świńskim językom dobrze przyrządzonym.

oto Palimpsest

Cudzy język we własnej gębie?

Paradoksalnie to obecnie norma. Że zaprawionej chrzanieniem nie dziwi.

pozdrawiam,
P.

oto adam_54

Zarób i daj innym zarobić....

Lumpexy z zachodnią odzieżą używaną stanowią "dumping" cenowy , by blokować ewentualną krajową produkcję odzieży.... i z tego, a nie innego powodu ludzie się jej brzydzą.
A co do przykładu z restauracją.... spróbuj pan zjeść coś , co ktoś inny wcześniej zjadł i zwymiotował (żywność używana)...... smacznego :D

ps. nawet kraje afrykańskie zaczęły to rozumieć a Polacy zadają głupie pytania "Dlaczego ?" .

oto Palimpsest

@ Adam 54

"Dumpingu cenowego i blokowania krajowej produkcji odzieży"

to się co najwyżej brzydzą producenci odzieży. Korzystają ludzie. Zamiast dać za Nike' a 50 zł dajemy 5. Traci Nike, zyskuje Kowalska i jej Jaś. Gdyby się nie opłacało by nie działało. Bynajmniej nie chodzi o zysk lumpeciarza z Ustrzyk Dolnych :) To coś wyżej. Niewidzialna ręka Smitha, ot co. Albo...

Żywności używanej nie używam jako niepełnowartościowej. Jakieś własne doświadczenia?

uf

oto Krzysztof M

Traci Nike, zyskuje Kowalska

Traci Nike, zyskuje Kowalska i jej Jaś.

Kowalska i jej Jaś tracą, bo Jaś chodzi w koszulce z plastiku. Nike zyskuje, bo jej brand jest na rynku dłużej o koszulkę Jasia.

oto adam_54

J/w

Zarób i daj innym zarobić .... dbając o krajową wytwórczość. A o zagranicznych wytwórców to się pan nie martw , bo mogą przyjść czasy że i na te za 5 zł nie będzie pana stać.

oto chłop jag

Podejrzewam, że lumpeksy

w atrapie Polski sprowadzają takie ciuchy - których nie wziąłby żaden inny lumpeks spoza atrapy Polski - tołażysze.
Wniosek?
Tak czy siak - Autor z tego powodu - powinien czuć jednak jakiś niesmak - tołażysze.

oto Natalia Julia Nowak

Palimpsest

Zarazem tłumnie uczęszczając do restauracji, pasjami wkładając w otwór gębowy widelce, widelczyki, łyżki, łyżeczki tudzież inny wyrafinowany sprzęt oralno- gastronomiczny? Który tysiące ludzi memlało przed nimi? Ba, nierzadko go ostentacyjnie po uczcie oblizując?! Nie wiem co trącha większą perwersją.

Co trącha większą perwersją? Poddawanie się zabiegom operacyjnym... Narzędzia chirurgiczne to zazwyczaj produkty wielokrotnego użytku. ;)

oto Marek Bekier

Nie wiem czy rozwinę zgodnie

Nie wiem czy rozwinę zgodnie z Pani intencjami: w stanie zagrożenia życia człowiek daje przyzwolenie na różne perwersje. W obliczu innych zagrożeń już trochę mniej. Tylko, że to pogarsza sytuację Autora: pozwolił sobie na perwersję użycia kapelusza z lumpeksu tylko po to by go wnieść na Tarnicę, na czubku swojej głowy.

oto Natalia Julia Nowak

Marek Bekier

Autor występuje przeciwko ludziom, którzy brzydzą się ubraniami z lumpeksu, a jednocześnie korzystają z wielokrotnie używanych restauracyjnych sztućców. Ja staję po jego stronie, przywołując przykład narzędzi chirurgicznych, którymi kroi się wielu pacjentów. Zapewne również tych, którzy nie uznają odzieży z second-handu.

oto Piotr Badura

Zachodzi tu nieporozumienie

Szanowny Panie Palimpseście

Pana przykład z odzieżą z drugiej ręki za nic nie pasuje do przykładu ze sztućcami. Wobec sztućców jesteśmy równi. Każdy dostaje używane, a gdy nawet dostanie nowe, to o tym nie wie.

Z odzieżą nie jesteśmy równi. Jedni noszą nową, a drudzy używaną. Ja nie mam nic do odzieży używanej, czego najlepszym dowodem może być fakt, że rankiem 2 lipca 2015 kupiłem nawet jedną sztukę odzieży używanej:

lumpeks.jpg

Była to lekka biała damska bluzka z najwyższej półki (57,50 zł/kg). Ważyła 132 gramy, więc zapłaciłem 7,59 zł. Ponieważ 2 lipca 2015 mieliśmy z żoną 32. rocznicę ślubu, to żona potraktowała tę bluzeczkę jako prezent z tej okazji. Nałożyła ją na siebie zaraz w sklepie (lumpeksie) i już nie zdjęła aż do wieczora.

I wszystko byłoby pięknie, gdyby jakiś Brytyjczyk kupił swej żonie na rocznicę ślubu bluzeczkę, którą kiedyś nosiła jakaś Polka. Brytyjki nie noszą używanych bluzeczek z Polski. Polki noszą używane bluzeczki "from London". I tu jest problem, a nie w restauracyjnych sztućcach, wobec których jesteśmy równi.

Dla pocieszenia dodam, że facet ze zdjęcia poniżej rozumie jeszcze mniej:

grabowski.jpg

Spróbuję znaleźć trochę czasu, by napisać o problemie lumpeksów.

Pozdrawiam serdecznie

oto wzl

Tu nie ma

Brytyjki nie noszą używanych bluzeczek z Polski. Polki noszą używane bluzeczki "from London". I tu jest problem

Tu nie ma żadnego problemu. Gdzie my znajdujemy się w hierarchii narodów, a gdzie Brytyjczycy? Problem przez Pana opisany po prostu odzwierciedla stan faktyczny. Czy miałyby szanse zaistnienia w Polsce lumpeksy oferujące odzież używaną z Albanii? A ta biała damska bluzka? Może to bluzka księżnej Kate? No, " i znów księżniczka Anna spadła z konia". To działa na wyobraźnię. A Albania? Enver Hodża? Kto go dzisiaj pamięta i jak on ma się do rodziny królewskiej?

oto Krzysztof M

Gdzie my znajdujemy się w

Gdzie my znajdujemy się w hierarchii narodów, a gdzie Brytyjczycy?

Zdaje pan sobie sprawę, że za jakiś czas to pytanie będzie bezprzedmiotowe?

oto wzl

To bardzo

To bardzo możliwe, ale chodziło mi tylko o wyjaśnienie, dlaczego to Polacy kupują angielską odzież używaną, a nie odwrotnie. Anglicy nie kupiliby polskiej odzieży używanej, tak jak my nie kupilibyśmy albańskiej.

oto Palimpsest

Ja tam kupiłem peruwiańską kurtkę z wełny alpaki

to jeden z bardziej wypasionych ciuchów jakie mam. Podejrzewam, że w polskim sklepie cena oscylowałby koło1000.

Przykład Albanii świadczy tylko o tym, jak stereotypowymi ścieżkami podążają pańskie myśli. Mam znajomego Albańczyka, koleżanka wróciła w zeszłym roku z off- roadu po ichnich bezdrożach. Cudny kraj, wielka kultura, dumni serdeczni ludzie. Plus mafia. Z odzieży zapewne też coś chętnie bym przyswoił.

P.S. Nazwa Albania pochodzi zdaję się od białego orła. My mamy bielika z jastrzębiowatych. Mamy też mafię. Czy podobieństwa Panią/Pana rażą?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.