Filosemici czy syjoniści, kto kradnie polską historię?

Ten tekst dawidek napisał w 2013 roku. Już tam była zapowiedź ogromnej nienawiści do pana Wasiukiewicza, działacza Ruchu Narodowego.. cyt:

"Nie tylko dlatego, że uważam się za Żyda. Myślałem wręcz, że to jest właśnie ta droga - przywrócenia Polsce tradycji, która ją współtworzyła, tradycji momentami imponującej i odważnej - nawet jeśli nie mojej. Przywrócenia jej jednak w formie doskonalszej - wypłukanej z brudu antysemityzmu, ksenofobii, prymitywnego szowinizmu i brutalności.'

Dawid Wildstein uważa się za żyda a nie Polaka o żydowskim pochodzeniu i może a nawet na pewno nie z brudem antysemityzmu napadł z flaszką po spożyciu na tego Polaka i co? Jajco!! jak żartują Polacy...ale to śmieszne nie jest. Fakt, że nie zrobiono nic w tej sprawie i że nie ukarano tego gościa nie napawa optymizmem niestety...

Pisałam o tym ... 3 lata temu

I jeszcze jedno... nasza polska tradycja nie była tylko "momentami imponująca i odważna". Mam zupełnie inne zdanie na ten temat ale to jest zdanie subiektywne bo w przeciwieństwie do Dawida Wildsteina to jest moja tradycja i to moi przodkowie ją współtworzyli...

Mnie natomiast przeraża, że nasz prezydent PAD, mąż pani Agaty Kornhauser odznaczył go w koleją rocznicę Powstania Warszawskiego i to czym? Srebrnym Krzyżem Zasługi za upamiętnianie prawdy! Ciekawa jestem o jaką prawdę chodzi więc się "wczytałam"

Został ten nerwowy żyd odznaczony za projekt "Warszawa miasto dwóch powstań" i to mnie doprowadziło do niepojętej wprost złości.

To, że ten banderowiec uważający się za żyda o tym pisze to nawet mniejsza ale...

Pytam się PAD czy jako znamienity Polak zna poglądy tego gościa na temat chrześcijaństwa polskiego i rodziny? Śmiem wątpić...:

"Dlatego też, zdaniem Dawida Wildsteina, Bóg objawił się Abrahamowi. Celem ingerencji Boga, zdaniem publicysty Frondy Lux, było poskromienie patologii pierwotnej rodziny. Według Dawida Wildsteina Bóg objawia się Abrahamowi i „niszczy tę wspólnotę, łamie jej prawa i zwyczaje, łączące jej członków emocje i popędy”. Bez takiej ingerencji, zdaniem publicysty, rodzina „nie jest nic warta”.

Według Dawida Wildsteina Bóg ratuje jednostki przed rodziną, „bez Boga rodzina by nas pożarła. Pochłonęła by naszą tożsamość”. Zdaniem publicysty rodzina ze swej natury to „dzika walka o dominacje i ciągły mord”. Według Dawida Wildsteina „horda nadal tkwi w każdej rodzinie” a „kazirodztwo i morderstwo – dwa fundamenty hordy”.

No więc o co chodzi z tym entuzjastą Freuda? przeciwnikiem narodowców polskich? w dodatku zagorzałym banderowcu?

Bo to właśnie jego polscy kresowianie domagali się usunięcia i ja się temu wcale nie dziwię.

"Środowiska kresowe domagają się odwołania Dawida Wildsteina, autora cyklu „Studio Wschód” emitowanego na antenie TVP Info. Materiał wyemitowany 24 czerwca zawierał kryptoreklamę lokalu o nazwie „Kryjówka” we Lwowie, słynącego z gloryfikacji ludobójców Narodu Polskiego OUN-UPA. W tym lokalu obwieszonym insygniami UPA na porządku dziennym są zawołania banderowskich zbrodniarzy: „Sława Ukraini – herojam sława” i „Sława Nacji – smert woroham”.

– Czujemy się obrażeni i upokorzeni faktem, iż polska telewizja może na swej antenie emitować coś tak obrzydliwego – napisano w liście otwartym do prezesa TVP, Jacka Kurskiego.

– Ciekawe, czy tenże „dziennikarz” nadałby podobny materiał z nazistowskiej knajpy w Berlinie, gdzie zespół pod nazwą „Vom Propeller” śpiewałby skoczne piosenki o gazowaniu w Auschwitz? – pytają sygnatariusze listu."

To tyle w sprawie jego banderyzmu bo w/w cytat broni się sam, tak uważam.

O co chodzi jednak z tym "upamiętnianiem prawdy"

Od czego mamy google? Wbijam i co mi wychodzi?

Chodzi o projekt "Warszawa miasto dwóch powstań" To projekt dawidka sprzed 4 lat, żeby była jasność z lipca 2013 roku, rok później w 2014 rzucił się z flaszką na polskiego narodowca i jego żonę. To było po Marszu Niepodległości w którym zresztą nie brał udziału bo? Bo szły w nim rodziny polskie, bo uważa je za zagrożenie? Bo hasła mu się nie podobały?

To jest oczywiście jego prywatna sprawa. Natomiast prywatną sprawą nie jest odznaczanie takiego człowieka srebrnym krzyżem zasługi!

Wróćmy jednak do projektu żyda dawidka "Warszawa miasto dwóch powstań"

Że jak? że te dwa powstania były wszystkim co w Warszawie się stało?

"Do walki stanęło 1000-1500 bojowników z Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) i Żydowskiego Związku Wojskowego (ŻZW), którzy mogli liczyć na pomoc kilkudziesięciu tysięcy cywilnych Żydów. Pomoc wojskową w postaci wyposażenia otrzymali od Polskiego Państwa Podziemnego oraz Gwardii Ludowej.

"Straty niemieckie wyniosły 86 zabitych i 420 rannych według prasy podziemnej, a 16 zabitych i 90 rannych według raportu Stroopa te dane prawdopodobnie są zaniżone. Straty powstańców według raportu Stroopa to co najmniej 56 065 zabitych lub schwytanych, w tym cywilna ludność getta. "

Otóż chodzi o to, że getto było w przededniu likwidacji i wybuchło w kwietniu 1943 roku. Powstanie warszawskie wybuchło półtora roku później i wcale nie było skazane na zagładę, tak uważam. Po drugiej stronie Wisły był front sowiecki.

"Powstanie planowane początkowo na kilka dni zakończyło się 2 października 1944 r. Poległo w nim ok. 18 tys. powstańców, 25 tys. zostało rannych. Poległo lub zaginęło również około 2,3 tys. żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego gen. Zygmunta Berlinga, którzy usiłowali pomóc walczącej stolicy. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych.

Po kapitulacji pozostałych mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie zniszczone. (PAP)

Wnioskowanie i pomysły o wspólne obchody obu powstań razem uważam za złodziejstwo w sprawie naszej wielkiej ale strasznej historii.

W lipcu Dawid Wildstein został odwołany ze stanowiska kierownika publicystyki TAI w TVP Info tyle, że w tej redakcji pozostaje do dzisiaj. Fakt odwołania jest niewątpliwym sukcesem środowisk kresowych w naszym kraju,którzy udowodnili mu banderowskie poglądy. Prawda jest jednak bolesna bo skoro w lipcu został słusznie wykopany (brawo panie Kurski!) to jak to możliwe, że miesiąc potem zostaje odznaczony przez "naszego" prezydenta?

Mogę zrozumieć, że był bardzo zniesmaczony brakiem wizyty amerykańskiego prezydenta D. Trumpa pod pomnikiem powstańców Getta Warszawskiego. Przypomnijmy, że żydzi byli tym zbulwersowani. Rabin Schudrich był tym również bardzo zniesmaczony.To zniesmaczenie wynika z tego, że obaj są żydami i ja to rozumiem. Tyle, że może amerykański prezydent zdawał sobie sprawę, że przemawia do Polaków?

Przemawiając zdawał sobie również sprawę z różnic obu powstań? Chyba tak bo znając szczegóły obrony Alei Jerozolimskich niemożliwe aby nie zdawał sobie sprawy z wagi obu powstań. Po raz pierwszy od 25 lat amerykański prezydent nie pojechał pod pomnik Powstańców Getta.

Przypomnijmy sobie również, że jeszcze do niedawna "Powstanie Warszawskie" kojarzono na całym świecie jako powstanie właśnie w getcie warszawskim i ja nie przypominam sobie aby środowiska żydowskie cokolwiek robiły w sprawie odkłamania historii...

Teraz kiedy już od paru lat historia się zmienia nagle okazuje się, że te dwa powstania muszą być "siostrzane" bo wg Wildsteina:

Tymczasem Warszawa jest zrozumiała tylko wtedy, gdy pamięta się o obu tych powstaniach. Warszawa jest dzieckiem, nawet w wymiarze infrastruktury, obu tych powstań – dodał Wildstein

Jesteśmy szczęśliwi nie tylko z orderu, ale też z tego powodu, że ten projekt przyniósł efekty. Faktycznie ten sposób opowieści o Warszawie przedostał się do publicystyki, a nawet do obchodów i wypowiedzi najważniejszych osób w państwie – stwierdził Dawid Wildstein."

O powstaniu można mieć różne opinie, że było głupie, niepotrzebne itd itp. ... ale tego, że zapisało się w polskiej historii jako wyraz wręcz genetycznej miłości Polaków do wolności i bohaterstwa nikt nie podważa i niech nikt nie waży się odbierać mu tego charakteru!!

Dla przypomnienia i ostudzenia marzeń D.Wildsteina mogę napisać jedynie, że "najważniejsze osoby w państwie" mogą się zmienić po kolejnych wyborach. Warto o tym pamiętać ...

Anna Słupianek

Słuchać i mieć swoje zdanie.

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
4.416665
Ogólna ocena: 4.4 (głosów: 12)

Tematy: 

Dyskusja

oto JJerzy

Pani Autorce ...

... muszę nieco ostudzić optymizm. Nadal ludzie, że tak to nazwę, z zewnątrz, uważają, że powstanie w Warszawie, to w getcie. Proszę zapytać dowolnego turystę zagranicznego na ulicach Warszawy.
Sami sobie jesteśmy winni. To ta obsesja wrażliwości na innych, nie wywołująca wzajemności. Stąd też te ... wygłupy z nazywaniem niemieckich obozów nazistowskimi. Skąd taki, na przykład Japończyk, ma znać takie subtelności. My też bardzo pobieżnie znamy historię jego części świata. Jeśli więc przyjeżdża on do Polski i widzi napis na drogowskazie, że jedzie do nazistowskiego obozu śmierci, to jaki naród, tych nazistów, ma mu przyjść do głowy?
To samo jest z Powstaniem. Jeśli sami nie dbamy od lat o właściwe proporcje, to jak ma to być odbierane?

oto JJerzy

Co to ...

... za nowy zwyczaj, że nie da się modyfikować wpisu? Tylko dlatego, że kilku dyskutantów, w ramach prowadzonej pyskówki, czuło się niekomfortowo, bo dochodziły modyfikacje, których nie spostrzegli, wprowadza się udziwnienie, które nie pozwala zachować spójności wypowiedzi? Co to za udziwnienie, które nie pozwala mi nic dopisać, tylko dlatego, że za szybko nacisnąłem guziczek. Adminie!!! Czy naprawdę trzeba wciąż grzebać przy organizacji dyskusji? Przecież to cały urok PN, że to dyskutanci tworzą jego atmosferę i zasady, w naturalny sposób modyfikując formę i jakość dyskusji.

oto admin

racja

choć wojna informacyjna z trollami trwa nadal, ale raczej trzeba strzec granic niż utrudniać życie wewnątrz.

poprawione, może chwilę potrwać rekonfiguracja

oto Krzysztof M

Przecież to cały urok PN, że

Przecież to cały urok PN, że to dyskutanci tworzą jego atmosferę i zasady

To dyskutanci tworzą zasady? :-)

oto Anna Słupianek

Witam :)

Mam podejrzenie, że to nie jest przypadkowe... to całe mylenie powstań.
Nasze "elity" prowadzą grę z Narodem. Niby są oburzone na wewnętrzny użyek Polaków a potem... srebrny krzyż zasługi? I co? nie widzą co jest grane? To zakrawa na zdradę interesów historycznych Polaków, tak uważam.

Pozdrawiam

oto Anna Słupianek

Barrdzo dziękuję :))

Z tym artykułem to musiałam poczekać aż dwa tygodnie bo krew mi się zagotowała kiedy podano o tym wiadomość. W pierwszej chwili to słowa których chciałam użyć.. były by o wiele ostrzejsze.
Co możemy więcej zrobić? Musimy reagować na takie zachowania.
Bo żydzi mogą sobie mieć różne pomysły na historię i to jest ich prawo.
Naszym jest pisanie o haniebnym odznaczaniu ludzi, którzy zakłamują nam historię!

Pozdrawiam

oto Antek

A może to i lepiej, że świat

A może to i lepiej, że świat zna tylko to jedno powstanie. Bo czy jest się czym chwalić? Jeden karabin na dziesięciu powstańców. Męstwo? Jeśli uznajemy AK za armię w pełni tego słowa znaczeniu to co to za armia, której żołnierze idą z gołymi (dosłownie) rękami na karabiny maszynowe. Gdzie tu męstwo? Męstwo to było pod Wizną.
Mówi się, że zawiedli dowódcy a szeregowy żołnierz dał pokaż bohaterstwa. Ja uważam, że szeregowego żołnierza nikt nie zwalnia od myślenia i kiedy stało się oczywiste, że bój nie ma żadnych szans powodzenia, a stało się to oczywiste bardzo wcześnie, to należało złożyć broń (właściwie to jaką broń?) żeby nie pogłębiać cierpień cywili. Wbrew dowództwu, które jak widać do żadnego dowodzenia się nie nadawało.
Samobójstwo rozciągnięte na 63 dni.
Czym tu się chwalić?

oto Anna Słupianek

Witam :)

Czy mogę się nie zgodzić z całością pańskiej wypowiedzi? :)
Dla mnie to było męstwo... cała nasza historia jest taka...

Pozdrawiam

oto Antek

Oczywiście, że może się Pani

Oczywiście, że może się Pani nie zgodzić. Ja z kolei proszę o pozwolenie nie zgodzenia się na Pani opinię.
Jestem bardzo bardzo krytyczny jeśli chodzi o Powstanie, bo ciągle w tyle głowy mam te 160 tysięcy cywili rzuconych na szaniec, nie mówiąc o zniszczeniach materialnych.
Gdyby sobie zrobiono powstanie gdzieś w szczerym polu to ok, niech się rzucają chłopacy na karabiny maszynowe, ale w dwumilionowym mieście zapałkami się tak niefrasobliwie nie bawi.

oto Krzysztof M

Jeden karabin na dziesięciu

Jeden karabin na dziesięciu powstańców. Męstwo? Jeśli uznajemy AK za armię w pełni tego słowa znaczeniu to co to za armia, której żołnierze idą z gołymi (dosłownie) rękami na karabiny maszynowe.

Szeregowy żołnierz nie zastanawia się, czym będzie walczył. Od tego jest zaopatrzenie.

oto Krzysztof M

Żołnierz bez broni to jakby

Żołnierz bez broni to jakby nie żołnierz jest.

Powiedz pan to 14-latkowi, który traci życie rzucając butelki z benzyną na czołg... Powiedz pan mu to, że on nie jest żołnierzem...

oto Robercik

Ja bym nie powiedziałbym tego

Ja bym nie powiedziałbym tego w twarz. Jakby to makabrycznie nie zabrzmiało - nie chciałbym psuć dziecku patetycznej śmierci.

Ale temu kto je posłał w bój nie tylko powiedziałbym w twarz, ale i bym w nią napluł. Naplułbym bym, a potem przywalił tak by ten bydlak spadł ze skórzanego fotela, wypuścił z mordy cygaro i rozlał kieliszek whisky, a potem przez tydzień nie wychodził na ulice Londynu.
Po namyśle zastanawiam się czy bym go po prostu nie zastrzelił. Brak mi odwagi i poświęcenia by zrobić to świetle dnia, tak jak Niewiadomski. Zrobiłbym to w ciemnym zaułku. A przynajmniej mam taką fantazję, bo między gdybaniem co by się zrobiło a realną sytuacją jest spora różnica.

oto Anna Słupianek

Witam :)

Właśnie... przecież poslkie dzieci nie tylko w Powstaniu Warszawskim zachowywały się jak żołnierze.
Obrona Lwowa i Orlęta to też przykład odwagi.
Takie to było pokolenie...

Pozdrawiam

oto Antek

Dowódca, który pozwala/każe

Dowódca, który pozwala/każe iść w bój14-latkowi to zbrodniarz. Wojna jest dla dorosłych. Cały czas zakładam, że AK to była armia, nie jakaś kupa zbrojnych.
AK chciała wyzwolić stolicę. Walczyć z regularną armią, doświadczoną w boju. Bądźmy poważni, bez czołgów i armat (nie mówiąc o karabinach) walczyć się nie da. A jak się nie ma czym walczyć to się nie wydaje rozkazu do boju.
Spójrzmy w końcu prawdzie w oczy, Powstanie to było szaleństwo. Kiedy w końcu się nauczymy, że walczyć i zwyciężać może tylko regularna armia co potwierdza tylko historia kolejnych powstań poza Wielkopolskim, które było dobrze przygotowane, miało szanse powodzenia a poza tym za miedzą było już Państwo Polskie.

oto Krzych Adam

Hmmm.

Kiedy w końcu się nauczymy (...)?

Ja już się nauczyłem. Pan chyba też. Pewnie parę innych osób też się znajdzie. To już jest jakiś początek. Więc niech Łaskawy Pan nie rozdziera szat.

oto Antek

Ok. Już szat szarpać nie będę

Ok. Już szat szarpać nie będę tym bardziej, że nie do końca w temacie artykułu te moje wywody były.
Zresztą możemy sobie pisać a historia i tak się powtórzy i znów będziemy mądrzy po szkodzie.

oto JJerzy

Pan, to widzę, z takich ...

... co to historię chcą analizować jak matematykę. Ma być czarno, albo biało. Tyle, że w ten sposób będzie się pan męczył a odbiorem historii do końca życia. Albo ... Bedzie pan doktrynerem nie słuchającym słusznych argumentów strony przeciwnej. Bo tak to dziwnie się składa, że historia nie chce się poddawać czarno białym ocenom, a prawda nie chce leżeć pośrodku.

oto Czesław

I znowu nie na temat

Jak zacząłem czytać te komentarze to doszedłem do wniosku, że albo niektórzy z komentatorów mają obsesję żeby potępiać "Pańską Polskę" przy każdej okazji albo, co na to samo wychodzi, przekierowują dyskusję na "boczny tor". Przecież artykuł jest o przemożnym wpływie narracji żydowskiej w naszym kraju a nie jacy to "Białopolacy" byli nie tylko głupi ale i zbrodniczy. Przypomina mi to propagandę okresu stalinowskiego, tylko trochę słownictwo się zmieniło.

oto Antek

Miałem już szat nie

Miałem już szat nie rozdzierać, ale nie da się, niestety. Właśnie się dowiedziałęm, żem stalinowski propagandzista i "Czerwonopolak". Kurcze, tak długo udawało mi się ukrywać moje prawdziwe "ja",a tu czujne białopolskie oko wypatrzyło spiczastą czapkę czerwonoarmisty.
Zdawało mi się, że pojedynkujemy się tu na forum na argumenty. Prosze przedstawić choć jeden rzeczowy argument przemawiający za podjęciem walk o Warszawę w sierpniu 44 (ewentualnie podtrzymywaniem powstania po kliku dniach kiedy okazało się, że nie zrealizowano właściwie żadnego zadania, które dowództwo sobie wyznaczyło). Proszę mnie/nas przekonać a nie przylepiać łatek. Proszę pamiętać, że AK uznaje się za armię, największą armię podziemną Europy, w takim razie trzeba działania tej amii oceniać według wojskowych kryteriów. Jak można było podjąć się walki bez rozpoznania, prawie bez broni, z agentami w dowództwie (Okulicki) i wbrew rozkazom dowództwa (Sosnkowski zabronił podejmowania walk w Warszawie) ?
Do walk gorliwie wzywało Warszawiaków stalinowskie radio "Kościuszko", więc jak to jest właściwie z tą Pana stalinowską propagandą ?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.