Nielubiana Polonia

Redaktor Stanislaw Michalkiewicz nazywa kraje, ktore dbaja o swoje interesy “powaznymi.” Chyba nikt nie ma watpliwosci, ze do nich naleza na pewno takie panstwa jak Niemcy, Rosja, Chiny lub Izrael. Dbalosc o swoich obywateli dotyczy rowniez tych, ktorzy wyemigrowali przed laty do obcych panstw i tworza tzw. diaspore.

Dla przykladu, trudno byloby sobie wyobrazic nawiazanie dobrych stosunkow politycznych i gospodarczych pomiedzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi bez udzialu chinskich biznesmenow, mieszkajacych na emigracji w USA. Z kolei, olbrzymie wplywy na polityke zagraniczna Stanow Zjednoczonych wywiera potezne lobby zydowskie, ktore dba o interesy Izraela, prowadzac czesto do sytuacji, w ktorych polityka ta wymyka sie spod kontroli i zaczyna byc niekorzystna dla USA.

aferyprawa.eu

A jak wyglada polityka w stosunku do wlasnej emigracji takiego rzekomo niezaleznego panstwa jak Polska. Sensacja byla niedawno tzw. “czarna lista” ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego, na ktorej wymieniono polonijnych dzialaczy i biznesmenow, z ktorymi polscy dyplomaci z placowek zagranicznych nie powinni sie kontaktowac. Szczegolna nienawisc naszego rodzimego “lobby” wzbudza osoba zasluzonego dzialacza polonijnego i biznesmana z Ameryki Poludniowej, przezesa USOPAl’u Jana Konylanskiego, na ktorego opiniotworcze srodowisko Gzety Wyborczej przeprowadzilo wrecz nagonke.

naszdziennik.pl

Ktoz wiec decyduje o tym w rzeczywistosci antypolskim nastawieniu naszej dyplomacji. Wezmy pierwszego z brzegu “dyplomate.” Ujawnienie prze prase podwojnej lojalnosci ministra Ryszarda Shnepfa zmusilo go w koncu do podania sie do dymisji.

zaprasza.net

Na stronie Swiatowego Kongresu Zydow (www.worldjewishcongress.org) ukazlo sie przed kilku laty nastepujace oswiadczenie:

“Rezygnacja polskiego ministra moze opoznic uchwalenie ustawy o zwrocie zydowskiej wlasnosci, donosi JTA. Minister Ryszard Sznepf zlozyl w tym tygodniu rezygnacje, po sensacji ujawnionej prze jedna z gazet, ze polski premier chcial podlaczenia Polski do rosyjsko-niemieckiego rurociagu naftowego. Ryszard Sznepf, ktorego ojciec byl szefem spolecznosci zydowskiej w Polsce w czasach rezimu komunistycznego, znajdowal sie w srodku negocjacji szczegolow prawa, ktore moglo doprowadzic do uchwalenia ustawy dotyczacej zrekompensowania Zydom wlasnosci, skonfiskowanej przez nazistow i komunistow. W miedzyczasie anulowano planowane spotkanie w sprawie rekompensaty pomiedzy premierem Marcinkiewiczem a szefami Komisji Roszczeniowej.”

Zatem, polski czolowy “dyplomata” pracowal rownoczesnie zarowno dla polskiegp rzadu jak i na zlecenie prywatnej zydowskiej organizacji. Jak wynika z podanych informacji, w swoim dzialaniu kierowal sie zarowno kozrysciami osobistymi jak i czynnikami “plemiennymi.” Tu trzeba przypomniec, ze przez wiele lat Sznepf byl ambasadorem w wielu krajach Ameryki Poludniowej gdzie prowadzil zazarta walke z Kobylanskim.

Inna “gwiazda” polskiej dyplomacji w Ameryce Poludniowej, rowniez zaangazowana w zwalczanie Prezesa Kobylanskiego byl jeden z wielu polskich Zydow Daniel Passent, znany dziennikarz Polityki w czasach komunistycznych. Przypominam sobie jak w jednym z felietonow wielbil swoj prawdziwy narod, podziwiajac jego olbrzymie wplywy w swiecie, ktore osiagnal “bez armat.” W innym felietonie realizowal z kolei program szkalowania i rzucania Polakow na kolana, twierdzac, ze wsrod oddzialow SS, w ktorych byli przedstawiciele wiekszosci narodow europejskich, zabraklo Polakow tylko dlatego, ze “Hitler ich nie chcial.”

Niewiele lepiej bylo w USA. Minister Bartoszewski kontynuujac wytyczne Geremka (ktory nie kryl sie z pogarda do narodu polskiego), wysylajac Pania Magdziak Miszewska na konsula do Nowego Jorku, zegnal ja slowami: "Pani podstawowym zdaniem jest utrzymywanie dobrych stosunkow ze srodowiskami zydowskimi", a wiec nie z Polonia. Ostatecznie, po skonczeniu swojej “misji” w Nowym Jorku, Pani Magdziak wyladowala w swoim ulubionym kraju tzn. Izraelu na stanowisku ambasadora. Na pewno bedzie tam dbac o polskie interesy.

derkeiler.com/

Tak sie sklada, ze swietne stosunki z polskim placowkami dyplomatycznymi maja glownie dzialacze polonijni, reprezentujacy te same sympatie plemienno-polityczne.

Znany historyk dr Slawomir Cenckiewicz na podstawie badania materialow IPN’u napisal prace o penetrowaniu srodowisk polonijnych przez tajnych wspolpracownikow komunistycznych sluzb specjalnych. Jednym z nich okazal sie byc byly prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej z New Jersey oraz polonijny biznesman Stanley Trojaniak.

wirtualnapolonia.com

Prezes Trojaniak wslawil sie m.in. przeforsowaniem w Kongresie Polonii Amerykanskiej, wspolnie z “dzialaczka” z Nowego Jorku Bozena Kaminski,
rezygnacji z lustracji dzialaczy polonijnych.

polpatriot.salon24.pl

Prezes Trojaniak prowadzil przez kilka lat polonijne Radio Rytm w Nowym Jorku. Polonijni sluchacze zastanawiali sie kiedys dlaczego w tym radio nadawano w odcinkach prze wiele tygodni wyjatkowo ohydna antypolska powiesc Jehudy Nira Utracine dziecinstwo po koncertach muzyki klezmerskiej.

Czy malo tutaj w amerykanskich mediach osczerstw przeciwko Polakom, nazywania nazistowskich obozow koncentracyjnych “polskimi” czy wreszcie tzw. polish jokes, przedstawiajacych Polakow w wyjatkowo rasistowski, nienawistny sposob? Czy wymagaly tego od Trojaniaka polskie, wojskowe sluzby specjalne, ktore wciagnely go przed wielu laty do wspolpracy jako TW. Na oslode polonijnym sluchaczom czesto nadawano muzyke polo-disco i wielbiono Jana Pawla II.

Podobne podejscie do spraw-polsko zydowskich ma wiekszosc prasy “polonijnej.” Dla przykladu, najbardziej znana gazeta w Nowym Jorku Nowy Dziennik promowala antypolskie “dziela” Jana Grossa. Po wybuchu afery Jedwabne, redaktorka ND Berberyusz pytala swojego meza czy nie wstydzi sie, ze jest Polakiem.

Na koniec kilka refleksji z zeszlorocznej wizyty w Chicago s.p. Prezydenta RP Lecha Kaczynskiego, ktory w wielu srodowiskach polonijnych uchodzil za wielkiego polskiego patriote. Impreze powitania Prezydenta przez Polnie przeniesiono z polskiego Copernicus Center do Millenium Park. Zamiast prezesa KPA Franka Spuli, slowa powitania wyglosila nikomu blizej nie znana osoba z jakiejs prywatnej organizacji Ameryka-Europa. Po czym odbyl sie koncert “Polska dla Chicago.”

Jakiez bylo zdumienie Polonusow, kiedy rozpoczeto go od odspiewania piesni z zydowskiego folkloru przez gwiazde festiwali zydowskich w Izraelu Katarzyne Jamroz. Zastanawialismy sie czy to nie byla jakas prowokacja, ale chyba wszystko bylo tak ustawione, aby usatysfakcjonowac Lecha Kaczynskiego i jego zone. Polonia chicagowska nieraz byla okreslana przez przedstawicieli polskich wladz jako “ciemnogrod.” Latwowierni Polonusi nie rozumieja, ze tzw. lobby zydowskie jest zainstalowane nie tylko w Waszyngtonie, ale rowniez w Warszawie.

Ilość głosów: 0


To jest: dante_alighieri

Jest wszedzie. Lobby.

Nawet Katarzyne Jamroz wcisneli perfidnie. Zna Pan moze jakich festiwal w Izraelu gdzie spiewala?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Katylina

Polonia w USA nie zgadza sie na judaizacje

Oto kilka refleksji ze "spotkania" L.Kaczynskiego z Polonia w Chicago:

http://www.konserwatyzm.pl/mu...

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Bardzo słusznie

wypowiada się prof. Wolniewicz. Analizuje on m.in. przyczyny wepchnięcia do lektur absolutnie obowiązkowych utworów B. Schulza oraz przyczyny puszczania bączków w pałacu prezydenckim w ramach Chanuki.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Katylina

Dlatego atakuja prof. Wolniewicza

Oczywiscie, dlatego nasze "zydo-liberalne" media tak go nienawidza.
https://marucha.wordpress.com...

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Chętnie bym

z Panem podyskutował, ale nie mogę znieść pańskiego pisania bez polskich liter. Pan ma jakąś antypolską obsesję?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Katylina

Mie to nie ptrzeszkadza

Niech Pan pisze, uzywajac polskich czcionek. Mnie to nie przeszkadza.

Pozdrowienia

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Ciebie to

nie ptrzeszkadza. No i dobrze.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało

Naprawdę dużo,

ma pan do powiedzenia...panie Prawicowiec.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Aleksander Rednot

Każdy Polak piszący na

Każdy Polak piszący na polskich portalach społecznościowych powinien używać polskich znaków diakrytycznych nawet wtedy, gdy pisze spoza Polski.

Zwłaszcza taki Polak, który tyle czasu w swoich wpisach poświęca innym Polakom ich historii, tożsamości. Tyle wpisów na temat Polaków, tyle wpisów na temat judaizmu oraz Żydów, ale polskich znaków brak. Będąc Polakiem trzeba szanować swój język ojczysty.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Krzysztof M

Jedna sprawa, to starać się

Jedna sprawa, to starać się pisać po polsku. A druga, to czepiać się jak stara baba, czy ciotka, która siedzi na kanapie i "ma za złe". :-)

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Dax

To znowu ja

Panie Krzysztofie sorry, że znów się wtrącam. Jednak naliczyłem, że ostatnie sześć komentarzy pod artykułem tak się ma merytorycznie do artykułu jak piernik do wiatraka. Czy w dalszym ciągu twierdzi Pan, że nie miałem racji w poprzedniej naszej polemice?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Krzysztof M

Pewnie rację pan miał... Lecz

Pewnie rację pan miał... Lecz życie jest takie, że nie zawsze chadza w ramach wcześniej przez nas zakreślonych. :-) Czasem warto zboczyć z drogi. Raz, nad morzem tak zrobiłem. Zobaczyłem bajeczny krajobraz...

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało

Przepraszam za zejście z tematu

@Prawicowiec.

Proszę Pana - Zgadzam się, że pisanie z polskimi czcionkami to ważna rzecz. Od wielu lat pracuję w środowisku Linux i pierwszą rzeczą jaką robię jest instalacja polskiej klawiatury i znaków.

Nie uważam jednak, by brak "ogonków" dyskwalifikował piszącego. Mieszkam za granicą i mogę podać co najmniej kilka przypadków, w których uzyskanie polskich znaków jest trudne, jeśli nie niemożliwe. Np. coraz bardziej popularne używanie telefonów komórkowych do przeglądania sieci.

Któryś już raz widzę Pański komentarz w tej sprawie. Uważam, że mógłby Pan skorzystać z następującej rady: jeśli to Pana denerwuje, proszę nie czytać. Zwracanie uwagi piszącemu jest naprawdę nieuprzejme. Zapewniam Pana, że w znakomitej większości przypadków na tym forum osoba, która nie używa polskich znaków zdaje sobie z tego sprawę.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Nie mam pojęcia,

z czego ludzie sobie zdają sprawę, a z czego nie. Pisanie po polsku bez polskich liter dyskwalifikuje piszącego, bo jest przejawem abnegacji, arogancji, odrzuceniem polskiej kultury, katowaniem polskiego języka. Na forum polskojęzycznym coś takiego raczej nie powinno być dopuszczalne, ale niestety jest, nad czym ubolewam.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało

Ad absurdum

Należałoby również zabronic pisania z błędami ortograficznymi, gramatycznymi wliczając w to interpunkcję i tzw. przeklawiaturzenia (np. czeski błąd). Przecież pisanie z błędami również wypacza i katuje nasz język. Dodam, że bardzo mnie osobiście denerwują wpisy, w których tytuł jest częścią wypowiedzi, a nie jej tytułem, ze względu na to, że jest oddzielony od treści, czyniąc komentarz nieczytelnym.

Oczywiście z mojej strony koniec tematu.
Przepraszam za typowy "off-topic".

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Ależ nic nie szkodzi.

Błędy ortograficzne i gramatyczne robi się z niewiedzy, literówki i czeskie błędy przez nieuwagę. Pisanie bez znaków diakrytycznych jest natomiast świadomym kaleczniem języka i jest robione, jak to ujął jeden z tak piszących, "z lenistwa". Bo mu się nie chce zainstalować polskiej klawiatury. Ja się orientuję, że Pan jako korespondent zagraniczny ma zrozumienie dla takiego pisania. Ja jako tubylec takiego zrozumienia nie mam.

Jeśli chodzi o tytuly, to wydaje się, że tytułowanie takich krótkich wpisów to lekka przesada, przecież to nie jest jakiś utwór literacki, ale oczywiście można. Często ludzie w ogóle nie wpisują tytułu i jako tytuł pojawia się pierwsze zdanie komentarza, co z kolei jest trochę irytujące dla mnie. Ale to drobiazg w porównaniu z waleniem tekstów będących świadomie pisaną karykaturą języka.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało

Nie przekonał mnie Pan.

Jeśli życzy Pan sobie dalej dyskutować na ten temat proponuję pocztę prywatną - to nie jest odpowiednie miejsce: zaloon[ at ]gmail.com (proszę zamienić [ at ] na @)

Pozdrawiam

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Przedstawiłem tylko

swoje argumenty. Jeszcze nikogo nie udalo mi się przekonać i nie mam takich ambicji.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Krzysztof M

jest przejawem abnegacji,

jest przejawem abnegacji, arogancji, odrzuceniem polskiej kultury, katowaniem polskiego języka

Jest pan pewien, że od każdego można wymagać umiejętności ustawienia strony kodowej i klawiatury na polską? :-)

jest robione, jak to ujął jeden z tak piszących, "z lenistwa". Bo mu się nie chce zainstalować polskiej klawiatury.

Jednemu się nie chce. Drugi nie potrafi. Czy ewentualnie zgodzi się pan wydawać uczestnikom forum odpowiednie certyfikaty? :-)

Jak patrzę na tę erupcję nietolerancji, to cieszę się, że nie jestem prawicowcem. :-)

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Konstancja

W moich oczach pan Prawicowiec jest

za bardzo uczulony na nieistotne cechy pisowni. Uzywanie znakow polskich gra role gdy ktos pisze recznie. Nie sadze, zeby wyksztalcony Polak nie potrafil wlasciwie pisac recznie. A istnieja wszem i wobec znacznie bardziej fatalne objawy nieznajomosci pisowni, gramatyki, etc., niz brak w tekscie ogonkow.

Uzywanie klawiatury na ktorej nie ma znakow polskich jest niewygodne dla piszacego i irytujace dla czytajacego.

Natomiast zwracanie uwagi innym z tego powodu, uwazam za gest bardzo malo wytworny. Szczegolnie wiec dziekuje panu Krzysztofowi M za podjecie tematu i przywolanie pana Prawicowca do porzadku. Nadszedl czas, zeby ktos to zrobil.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: alvis

"przywolanie pana Prawicowca do porzadku"

W tej sprawie p.Krzysztof M. nie jest ani pierwszym, ani jedynym, który zwrócił uwagę na obsesyjność „naczelnego estety ogonkowo-kreskowego” tego forum. Pisanie bez polskich znaków nie narusza regulaminu „pn”, co już kiedyś było wyjaśnione tutaj przez administrację.
Natomiast jest rzeczą słuszną i pożyteczną zwrócenie uwagi na błędy ortograficzne.
Notabene, nie zauważyłem by „naczelny esteta” zwrócił uwagę nowemu tu dyskutantowi (bodajże jest to „bialy”), który nie tylko nie używa „ogonków i kresek”, ale także dużych liter po kropce i interpunkcja jest mu obca. Ale te braki kompensuje miłością do PiS-u.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Nie narusza,

ale jest abnegacją. Proszę Pana, nie mogę się zajmować wszystkim naraz. Jeśli bialy dał plamę, niech go Pan obsobaczy, bardzo proszę.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: alvis

Nie jest objawem abnegacji

Nie jest objawem abnegacji, raczej może być skutkiem technicznych trudności wynikających z typu klawiatury oraz programu. Ja np. muszę pisać w „wordzie” i przenieść to na stronę „pn”. Nie każdemu taka opcja może odpowiadać. Nb. będąc na „prawicy” nie mam możliwości korzystania z żadnej opcji typu „B”, „Italic” itp.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

To znaczy u Pana

nie widać tego paska z "dodaj obrazek, wstaw link, pogrubienie, kursywa, tytuł środek, lista nienumerowana, lista numerowana, cytat, pomoc"?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: alvis

Widac, ale nie aktywne

?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

O, jeśli tak,

to ja nie wiem. Może p. Wojciech-Maltan się wypowie.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Konstancja

Dziekuje panie Alvis, za probe wyjasnienia panu Prawicowcowi

trudnosci technicznych, ktore uniemozliwiaja niektorym z nas calkowite i nieskazitelne wladanie literami i znakami. Byc moze, skloni to go do bardziej subtelnych reakcji.

Osobiscie odczuwam bowiem, ze slownictwo pana Prawicowca wcale nie jest takie nieskazitelne. Slowo abnegacja nie jest odpowiednim okresleniem w tym przypadku i jest w dodatku bezpodstawnym zarzutem, a jego uzycie, nieprzyjaznym werbalnym gestem skierowanym w strone Polakow, ktorzy nie mieszkaja obecnie w Polsce.

'Nielubiana Polonia' - jest rowniez nie lubiana przez rodakow, nie tylko przez obcokrajowcow.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Krzysztof M

jest przejawem abnegacji,

jest przejawem abnegacji, arogancji, odrzuceniem polskiej kultury, katowaniem polskiego języka

Jest pan pewien, że Polak, który siedzi za granicą np. od 30-tu lat, ma coś ważnego do powiedzenia tu, na forum, ale powinien się wstrzymać, bo ma problemy z ortografią? Albo zapisać się na lekcje polskiego i dopiero jak zdobędzie odpowiedni dyplom, dopiero wtedy pisać na forum?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Proszę Pana,

wyraz "powinien" od dłuższego czasu nie istnieje. Jego zniknięcie to jeden z przejawów rozkładu cywilizacji.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Krzysztof M

Ponieważ ma zniknąć

Ponieważ ma zniknąć "powinność". Ma zostać "winien". I "ma". :-)

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Prawicowiec

Niestety,

nie zrozumieliśmy się.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Katylina

Ignorowanie polskich interesow

Adam Andruszkiewicz piszac o polskiej polityce zagranicznej
powiedzial:
http://prawica.net/opinie/23982
"Dziś, właśnie m.in. ustami ministra Sikorskiego, próbuje się wytworzyć wśród ludzi złudne przekonanie, iż wszelkie podziały na mocniejszych i słabszych są przeżytkiem, że dziś, w cywilizowanym świecie zachodnim, wszyscy jesteśmy równi. Trzeba być człowiekiem naiwnym bądź głupim, aby uwierzyć w podobne teorie. Podziały zawsze były i będą, podobnie jak w każdej sferze naszego życia, a jeżeli ktoś twierdzi, że ich nie ma, to albo oszukuje sam siebie, albo jest po prostu cynikiem.

W poważnej polityce nie ma miejsca na bezinteresowność. Niestety, od wielu lat, polscy oficjele zdają się tej logicznej prawdy nie pojmować. Zawsze jesteśmy gotów nieść "pomoc" (wszakże w polityce to pojęcie względne) innym, wspierać rozwój demokracji u swych wschodnich sąsiadów, toczyć boje na Bliskim Wschodzie, nie oczekując niczego w zamian."

Osobiscie watpie czy to "niesienie pomocy innym" wynika z naiwnosci i dobrego serca naszych politykow i dyplomatow, ktorzy gotowi poswiecic interesy Polski dla "wyzszych" celow. Obawiam sie, ze ci rzekomo
naiwni polscy patrioci doskonale wiedza czyje interesy reprezentuja.
Np. w sprawie motywow poparcia s.p. L.Kaczynskiego dla Gruzji mozna bylo
bez trudu zgadnac za czyje sprawy mielismy sie poswiecac.
http://kandydaci2010.wordpres...

Obecnie sytuacja sie skomplikowala. Jak wynika z przeciekow tzw. WikiLeaks,
ani USA, ani Izrael nie moga juz liczyc na bezwarunkowe poparcie Turcji, ktora prowadzi bardziej niezalezna polityke zagraniczna.
http://www.foreignpolicy.com/...

A wszystko tak ladnie wygladalo jeszcze kilka lat temu, kiedy to Izrael i USA
montowaly Istanbul Cooperation Initiative.

Porzucono juz strategie "osaczania Rosji" i pragnie sie ja teraz wlaczyc do sojuszu antyiranskiego. Dlatego Kaczynscy ze swoja rusofobia stali sie bardzo niewygodni. Dzisiaj w The Economist mozna znalezc artykul pt.
(w wolnym tlumaczeniu) "Polska musi sie nauczyc tanczyc z duzymi chlopcami" tzn. z Niemcami i Rosja.

http://www.economist.com/node...

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: mikolaj

Do "kwiatkow przy kozuchu" (czyli traktowania Polonii

jako trudnej do ukrycia "plamy" przez rzadzacych Polska dzisiaj) - autor zapomnial dodac:

1. Sejmowa Komisja ds Lacznosci z Polonia - Przewodniczacy: Marek Borowski (wywodzi sie z rodziny zydowskich komunistow: syn dzialacza KPP , czlonka Kominternu i Zwiazku Patriotow Polskich... Wiktora Borowskiego).

2. Minister Sikorski - w latch 1998-2001 byl wiceministerm SZ w rzadzie Buzka. Wsrod Polonii "zaslynal" jako goracy zwolennik nieuznawania obywatelstwa innych krajow przez obywateli Polski (nawet tych, ktorzy do emigracji zostali zmuszeni przez rzady komunistyczne).
Polonia nazwala to "pulapka paszportowa Sikorskiego" - polegala ona na tym, ze obywatela USA (polskiego pochodzenia). wpuszczano do polski na amerykanskim paszporcie - a przy wyjezdzie rzadano okazania ...
paszportu polskiego.
Wypowiedz Sikorskiego: " Polska to nie republika bananowa, zeby wjezdzac do niej na amerykanskich paszportach..."
Trzeba dodac, ze jego zona - w tym samym czasie wjezdzala i wyjezdzala z Polski na amerykanskim paszporcie...

Dopiero przystapienie Polski do strefy Schoengen rozwiazalo ten problem (po mysli Polonii - a nie Sikorskiego).

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: dante_alighieri

Jak Pan sobie wyobraza takie cos?

Na lotnisku pokazuje paszport brytyjski. I co? Wopek mi mowi "pokaz Pan Polski". A w leb sie Pan puknij bym mu powiedzial. Pokazuje Pan paszport i mija bramke.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Konstancja

Pan znowu protestuje - zaprzecza sens wypowiedzi

poprzednika i uwaza, ze tak moznabylo sobie powiedziec: 'puknij sie pan' na lotnisku.

A sam Sikorski przebywal swego czasu w UK, posiadal obywatelstwo brytyjskie i paszport brytyski, ktorych ponoc sie pozniej zrzekl. Ciekawe na jakiej podstawie posiadal on obywatelstwo brytyjskie, jesli w owych czasach mozna bylo takowe zdobyc tylko poprzez malzenstwo z obywatelka (lem) brytyjska?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: dante_alighieri

No bo jak wopista ma to zrobic?

Jesli daje Pani wazny paszport kraju z ktorego mozna przyleciec bez wizy to co wiecej Pani trzeba? Wopek pyta "przepraszam ma Pani moze jakis inny paszport"? Ja nie neguje ze takie sytuacje mogly byc alde sa one tak absurdalne ze ja pewnie bym powiedzial wlasnie tak.
Obywatelem brytyjskim mozna zostac na rozne sposoby.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Konstancja

Obecnie mozna nim zostac na rozne sposoby.

Ale okolo roku 1990 nie bylo jeszcze tyle sposobow.

W tamtym okresie takze, nie bylo mozna przyleciec do Polski na obcym paszporcie, w ktorym nie bylo polskiej wizy. I tu sie sprawa komplikowala i wlasnie dochodzilo do absurdalnych sytuacji.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: dante_alighieri

No wiec wiza byla w amerykanskim paszporcie.

wiec jak wopek mogl pytac o paszport polski.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Konstancja

Szczerze mowiac, nie wiem.

Nie wiem jak bylo w przypadku amerykanskich paszportow.

Ale w przypadku paszportow brytyjskich, trzeba bylo oczywiscie miec wize wjazdowa do Polski, a zeby ja uzyskac, konieczna byla 'sesja' w Konsulacie Polskim, gdzie zadawano rozne pytania. Osoba posiadajaca paszport brytyjski, ale z jakimis rodzinnymi powiazaniami w Polsce, musiala odpowiedziec na duzo wiecej pytan niz osoba bez tychze koligacji. Absurdalne. Na granicy, wopista przygladal sie dobrze miejscu urodzenia wpisanym w paszporcie i tez mogl zadawac dreczace pytania. A teraz, jesli by sie odpowiedzialo mu w sposob ordynarny, to zrobilaby sie na pewno wielka awantura.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: mikolaj

Panie dante - nie chodzi tu o moje wyobrazenia -

ale o praktyke stosowana wobec Polakow - emigrantow przez wladze PRL-u , a nastepnie kontynuowana przez wladze III Rzeczpospolitej - do czasu przystapienia polski do ukladu z Schoengen.

Praktyka ta - to prawo (obowiazuje do dzisiaj - o ile dobrze sie orientuje) mowiace, ze polski obywatel nie moze miec obywatelstwa innego kraju oraz , ze dziecko obywateli polskich (nawet urodzone poza granicami) jest obywatelem polskim) - w zwiazku z tym, obywatele o polsko brzmiacych nazwiskach i imionach (chodzi tu przede wszystkim o emigrantow z USA przyjezdzajacych do Polski w odwiedziny na paszportach amerykanskich)byli przez polskie sluzby graniczne bardzo czesto nagabywani co do posiadania polskiego obywatelstwa - czesto przetrzymywani wiele godzin przy wjezdzie i wyjezdzie z kraju (osobiscie spotkalem kilka osob, ktore doswiadczyly takiego zachowania) - wielokrotnie bylo to podnoszone przez organizacje polonijne - i wielokrotnie rzady polskie zapewnialy, ze sprawa bedzie zalatwiona...
Bardzo czesto sprawa konczyla sie po... przekazaniu strazy granicznej... prezentu ( w postaci np 50 czy 100$).

O ile dobrze pamietam (dawno nie bylem w Polsce) - to na "bramce" nie wystarczylo pokazac paszport i automatycznie przejsc- urzednik musial przystawic BARDZO WAZNA PIECZATKE - a w "watpliwych" przypadkach ludzie byli przepytywani po co i gdzie jada, co ze soba wioza itp.

Pan chyba zaczal podrozowac dopiero po wejsciu w zycie ukladu z Schoengen...

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: dante_alighieri

Nie no mozna miec dwa. Ja mam dwa obywatelstwa.

Za dlugo czlowiek chyba zyje za granica. W pale sie nie miesci.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: Konstancja

Mozna miec dwa obywatelstwa

Polska zezwala obywatelom Polski na posiadanie podwojnego obywatelstwa.

Ale niektore kraje, np Niemcy, nie zezwalaja (o ile wiem) na podwojne obywatelstwo, wobec tego osoby tam przebywajace moga posiadac albo niemieckie obywatelstwo tylko i wylacznie, albo polskie (czy inne) obywatelstwo, tylko i wylacznie.

Wielka Brytania zezwala rowniez na podwojne obywatelstwo. A USA?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: dante_alighieri

USA z tego co wiem tez. Moja babka miala takie

ma takie siostra mojej matki. Z tego co wiem nie zrzekla sie nigdy polskiego.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało

USA formalnie zadaja zrzeczenia sie innego obywatelstwa

w przypadku dawania obywatelstwa USA. Wymog ten jednakze nie jest rygorystycznie przestrzegany, jedynie obywatel USA poslugujacy sie paszportem innym niz USA, w przypadku jakichs klopotow zdany jest jedynie na siebie i nie otrzymuje pomocy konsularnej ze strony USA.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało

walwo

To jest: dante_alighieri

Calkiem mozliwe.

Czyli jak sie ma inny to lepiej w USA sie nie chwalic tym?

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało
To jest: mikolaj

Wg polskiego prawa - do dzisiaj obowiazujacego -

Polak nie moze miec podwojnego obywatelstwa.
Jezeli posiada obywatelstwo innego kraju - to polskie ustawodawstwo po prostu ten fakt ignoruje.
Uznanie obywatela polskiego ( w Polsce) za obywatela innego kraju (wg prawa) nastepuje wylacznie wtedy, gdy polski obywatel zrzecze sie obywatelstwa (wymaga to specjalnej procedury i zgody prezydenta RP) lub zostanie go pozbawiony.

Jezeli chodzi o obywateli polskich, ktorzy przyjeli obywatelstwo USA po 8 stycznia 1951 r. - zgodnie z prawem polskim nie traca oni obywatelstwa o ile formalnie sie go nie zrzekna (potrzebna zgoda polskich wladz).
Wystarczy aby jedno z rodzicow mialo obywatelstwo polskie - a dziecko uznawane jest w Polsce - za obywatela polskiego.
Wg wytycznych konsulatow amerykanskich : obywatele posiadajacy obywatelstwo polskie i amerykanskie powinni przekraczac granice USA poslugujac sie paszportem amerykanskim, a granice polski - poslugujac sie paszportem polskim.

Paranoja - do dzisiaj obowiazuje ustawa o obywatelstwie polskim z 1962 r. - a Polska nie przyjela miedzynarodowej konwencji o Obywatelstwie.
Ustawa z 1962 r. NAKAZUJE traktowac obywateli polskich posiadajacych takze inne obywatelstwa jako wylacznie obywateli polskich - niezaleznie od dokumentow jakimi sie posluguja.
Tzn. ze np. do niedawna syn polskich emigrantow w wieku 20 lat (ktory nigdy nie byl w Polsce i nie zna polskiego jezyka)i- przyjezdzajac do Polski - mogl byc przez wladze powolany... do sluzby wojskowej.

Zasade wylacznosci obywatelstwa polskiego reguluje takze ustawa Prawo Prywatne Miedzynarodowe z 12 listopada 1965 r ktore w art 2 par. 1 mowi:
"Jezeli ustawa przewiduje wlasciwisc prawa ojczystego, obywatel polski podlega prawu polskiemu, chocby prawo innego panstwa uwazalo go za obywatela tego panstwa."

Przegladajac polskie ustawodawstwo w sprawie emigracji - widac wyraznie - jak wielka wage NIEPRZYWIAZUJA rzady polskie do prawnego uregulowania sytuacji emigrantow - przez ponad 20 lat nie potrafiono zmienic komunistycznego prawa.

wyżej w strukturze
0 użytkowników głosowało