Tym gorzej dla faktów

Fakt pierwszy: Prezydent Donald Trump opublikował jakoby następujący tweet:
trump-tweet.jpg
Polska Agencja Prasowa (PAP) przetłumaczyła to na polski tak:

Donald Trump potwierdził na Twitterze. „Kim Dzong Un przekazał, że godzi się na całkowitą rezygnację z broni jądrowej (denuklearyzację), a nie tylko na zamrożenie programów jądrowych”

Liczne media w Polsce powtórzyły za PAP tę fałszywkę. Czy choć jedno zwróciło uwagę na ten oczywisty fałsz? Tak jakby żaden dziennikarz w Polsce nie znał angielskiego.

Fakt drugi: W orędziu noworocznym Szanowny Przywódca polecił m.in.:
oredzie.jpg
Przetłumaczyłbym to tak:

Sektor badań nad bronią jądrową i przemysł rakietowy powinny masowo produkować głowice nuklearne i pociski balistyczne, których moc i niezawodność są już w pełni wykazane, by dać impuls wysiłkom na rzecz ich rozmieszczenia do działania.

Czy choć jedno medium w Polsce przekazało tę informację? Mami się ludzi informacją, że Szanowny Przywódca miał zadeklarować powstrzymanie się od testów głowic i pocisków balistycznych na czas rozmów. Tymczasem Szanowny Przywódca już w orędziu noworocznym, cały czas dostępnym, powiedział wyraźnie, że jakość głowic i rakiet jest w pełni przetestowana (Po co więc dalsze testy?) i teraz ma iść masowa ich produkcja. Z punktu widzenia USA ważne jest, aby w KRLD zatrzymano masową produkcję głowic i rakiet. Czy padła taka deklaracja?

Fakt trzeci: Chiny powstrzymają USA, gdyby chciały one zaatakować KRLD.

If the US and South Korea carry out strikes and try to overthrow the North Korean regime and change the political pattern of the Korean Peninsula, China will prevent them from doing so.

Informował o tym 10 sierpnia 2017 "Global Times", powiązany z Komunistyczną Partią Chin.

Przytoczyłem tylko trzy fakty, dla których tym gorzej. Ich listę można by jednak ciągnąć długo.

oto Piotr Badura Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.545455
Ogólna ocena: 4.5 (głosów: 11)

Dyskusja

oto Donald Knuth

Dla porządku

Dla porządku, przedstawiony tutaj tweet rzeczywiście został opublikowany 2018-03-08 17:08 na profilu @realDonaldTrump.

Później profil ten opublikował kilka innych tweetów wspominających zagadnienie.

The deal with North Korea is very much in the making and will be, if completed, a very good one for the World. Time and place to be determined.

2018-03-09 16:42

Chinese President XI JINPING and I spoke at length about the meeting with KIM JONG UN of North Korea. President XI told me he appreciates that the U.S. is working to solve the problem diplomatically rather than going with the ominous alternative. China continues to be helpful!

2018-03-10 08:15

North Korea has not conducted a Missile Test since November 28, 2017 and has promised not to do so through our meetings. I believe they will honor that commitment!

2018-03-10 10:38

In the first hours after hearing that North Korea’s leader wanted to meet with me to talk denuclearization and that missile launches will end, the press was startled & amazed.They couldn’t believe it. But by the following morning the news became FAKE.They said so what, who cares!

2018-03-10 12:02

Potem już nic aż do teraz. (Poza drobną wzmianką przy wpisie z 2018-03-21 12:05.)

oto Piotr Badura

Dzięki za uzupełnienia, ale...

Szanowny Panie Donaldzie Knuth'cie
Tylko przytoczony przeze mnie tweet prezydenta Trumpa został opublikowany przed fałszywką PAP. Pozostałe tweety były publikowane po tej fałszywce. Inna sprawa, że nawet gdyby były przed, to i tak nic by nie zmieniały.
Pozdrawiam serdecznie

oto JJerzy

Wszystko OK ...

... tylko skąd i po co panu ta maniera tytułowania Kima Szanownym Przywódcą?
To budzi uzasadnione uwagi co do roli propagandowej pańskich wpisów.
Czy nie byłoby lepiej stosować określeń przyjętych u nas?

oto Krzysztof M

tylko skąd i po co panu ta

tylko skąd i po co panu ta maniera tytułowania Kima Szanownym Przywódcą?

Może ten... no... Kim rzeczywiście zasługuje na szacunek? :-)

oto JJerzy

Ogladał pan ...

... kiedykolwiek, choć fragmentarycznie koreańskie wiadomości?
Naprawdę uważa pan, że w ten sam sposób należy to "sprzedać" polskiemu odbiorcy?
To zapożyczenie z nazewnictwa lokalnego powoduje podobne skojarzenia jak te komiczne przydechy podstarzałej "bohaterki" koreańskich dzienników.

oto Piotr Badura

Myśli Pan, że to deszcz?

Szanowny Panie JJerzy

Ja niczego nie "sprzedaję" polskiemu odbiorcy. Nie jestem zadaniowany ani opłacany. Piszę to, co pisać mam ochotę, i tak, jak mam ochotę.

Mam nadzieję, że epitety pod adresem koreańskiej spikerki nie są Pana najbardziej merytorycznym argumentem.

Istotą mojego artykułu było to, że Polacy są oszukiwani. Amerykanie czytali tweet z profilu prezydenta Trumpa w swoim języku. Polakom PAP przetłumaczył go, ale jak na moją znajomość angielskiego, było to fałszywe tłumaczenie.

Przytoczyłem tweet i tłumaczenie PAP. Nikt nie napisał, że PAP dobrze przetłumaczył, a istotą problemu jest moja nieznajomość angielskiego. Rozumiem więc, że jest zgoda na to, że PAP przedstawił Polakom fałszywkę.

Nie wierzę, że PAP przesłał do mediów fałszywkę z powodu nieznajomości angielskiego u jego dziennikarzy. Nie wierzę, że PAP przesłał do mediów fałszywkę, bo taką ktoś tam miał ochotę. Wierzę, że PAP dostał polecenie, by rozesłać do mediów fałszywkę.

Fałszywkę PAP opublikowało wiele mediów w Polsce. Nie wierzę, że ich redaktorzy nie znają angielskiego, więc nie połapali się, że przekazują czytelnikom fałszywy komunikat. Wierzę, że połapali się, ale rozumieją swe zadania. Publikować i morda w kubeł.

Moim zdaniem ktoś, kto kazał PAP puścić do mediów fałszywkę, uznał Polaków za idiotów, dla których taka fałszywka jest właściwa. Działającej w Polsce państwowej agencji prasowej (PAP) i licznym ukazującym się w Polsce mediom plunięto w twarz i kazano im plunąć w twarz Polakom. I wszyscy, chyba z Panem włącznie, uznają że to deszcz.

Dla Pana najistotniejsze w moim tekście jest użycie określenia Szanowny Przywódca. Z powodu tego określenia odbiorcy jakoby "nie kupią" mojego tekstu. Niech "nie kupują". Jeśli wolą fałszywki, to ich wybór. Nie jest to moje zmartwienie.

Pozdrawiam serdecznie

PS. Niech Pan spróbuje znaleźć choć jedno medium w Polsce, które ostrzegło swych czytelników przed fałszywką PAP. Choć jedno!

oto JJerzy

Pan, to widzę ...

... nie potrafi odnieść się jedynie do przedmiotu dyskusji. Musi pan uzupełnić wywód o bogaty wątek urojonych żali.
Ja nic nie pisałem o treści, a jedynie o formie, a właściwie o jednym, dość pretensjonalnym, zwrocie.
Proszę więc darować sobie te lekcje wychowawcze.

oto Piotr Badura

Pan uważa, że rozumie, co jest przedmiotem dyskusji?

Szanowny Panie JJerzy

Proponuję, by poprosił Pan kogoś bystrzejszego o wytłumaczenie, co jest przedmiotem mojego artykułu, bo najwyraźniej nie pojmuje Pan, że Pański komentarz w żaden sposób nie dotyczył przedmiotu mego artykułu.

Informowałem już na Prawicy.net, że trzymam się zasady: "Jak piszesz, tak będzie ci odpisane". Zamieścił Pan pod moim artykułem komentarz niemądry i niezwiązany z tematem artykułu. W dodatku nieuprzejmy. To czego się Pan po mnie spodziewał? Jeśli oczekuje Pan moich uprzejmych komentarzy, to proszę zacząć od uprzejmości w swoich komentarzach.

A z przedmiotem dyskusji, do którego jakoby nie potrafię się odnieść, to tak jak z tym mądralą, co to poszedł na wykład o kryzysie demograficznym w Polsce, i gdy tylko prelegent skończył referować temat, to zabrał głos jako pierwszy, zwracając prelegentowi uwagę, że źle dobrał kolorystycznie krawat do koszuli. Na to prelegent tłumaczy mądrali, że to jest spotkanie poświęcone poważnemu tematowi, kryzysowi demograficznemu.
- Pan się nie trzyma przedmiotu dyskusji - woła na to mądrala - bo ja mówiłem o źle dobranym krawacie.

Pozdrawiam serdecznie, ale niech się Pan poprawi

oto Krzych Adam

Dobór krawata prelegenta a przedmiot dyskusji.

No a w tle niepoprawność versus chęć poprawy.

W pełni zgadzam się z tym, że fałszerstwo PAP jest ewidentne. Co jest jeszcze bardziej interesujące, to fakt iż nikt się w tzw. mainstream, czyli głównym ścieku nie odważył na zakwestionowanie tego fałszu, co jest wyraźną wskazówką, iż jest to orkiestra grająca na tę samą nutę. Podziwiać tylko należy zdolność do natychmiastowego podchwycenia nuty nawet gdy jest fałszywa i kontynuowania koncertu jak gdyby nigdy nic.

Ale wracając do krawata prelegenta. Miałem kiedyś możliwość wysłuchania pewnego wykładu w wykonaniu prelegenta, którego krawat był tak źle dobrany, że aż to kłuło w oczy. I wie Pan co? Do dziś pamiętam ten krawat, nawet gdy już zapomniałem o czym był wykład, czy o klęsce demograficznej, czy o globalnym ociepleniu, czy być może o zagrożeniu pokoju światowego ze strony Rosji, a już szczególnie tego strasznego agresora Putina. A może nawet to było o tym jak Kim Dzong Un planuje zaatakować Amerykę. Bij, zabij, nie pamiętam.

Zatem sądzę, że dobór krawata jednak jakieś znaczenie ma. Ale nie będę ciągnął tematu dalej, bo ja już się poprawiłem i nawet o wybitne sukcesy BiełAZ-a 75710 pytam bardzo rzadko. A o Konstantym Kalinowskim i widzeniu jego samego a także tego kto go w Wilnie powiesił przez Łaskawego Pana okiem Moskala:
Kastuś
to już w ogóle nie wspominam.

oto Piotr Badura

Cieszę się, że przynajmniej Pan

Szanowny Panie Krzychu Adamie

Cieszę się, że przynajmniej Pan widzi ewidentny fałsz w materiale PAP (tym bardziej, że mogę w tej sprawie na Panu polegać, bo zna Pan angielski) i dziwi Pana, że media głównego nurtu bezkrytycznie powielają ten fałsz. Inna sprawa, że chyba jest Pan nadmiernym optymistą, bo:

1) Nie mamy zapewne do czynienia z "fałszerstwem PAP". Obawiam się, iż rzekomy tweet Donalda Trumpa celowo sformułowano tak, by fałszerstwo przy "tłumaczeniu" zbytnio nie podpadało. To znów oznaczałoby, że PAP dostał gotowe "tłumaczenie" z poleceniem publikacji. Nie wygląda to więc na fałszerstwo PAP, ale na fałszerstwo jakiegoś jankesa, zarządzającego PAP-em.

2) Natychmiastowego podchwycenia nuty nie należy podziwiać, bo to nie jest żadna zdolność, ale raczej zwykła realizacja poleceń. Zapewne wyraźnie wskazano media, które miały obowiązek opublikować fałszywkę. Tak chyba działają media głównego nurtu. W ich języku to się nazywa "wysokie standardy" i "dziennikarski profesjonalizm". W moim języku: "wykonać polecenie i mordy w kubeł".

A jeśli chodzi o pozostałe kwestie, to:

1) Krawata nie lekceważę. Bywa on elementem gry. Źle dobrany czasem ma rozpraszać, czasem dezorientować.

2) Do Biełaza-75710 nie należy wracać nawet rzadko. Należy wrócić, dopiero gdy obserwowany będzie wzmożony popyt na wozidła serii Cat-797 czy Biełaz-7560. Na razie światowy popyt jest raczej na mniejsze wozidła.

3) Gdy chodzi o Konstantego Kalinowskiego, to o ile pamiętam, główny problem leżał w tym, na ile dla prawosławnych może być bohaterem ktoś, kto zwalczał prawosławie jako "sobaczą wiarę", prowadzącą do piekła. No ale skoro już Pan wspomina o powieszeniu, to tu też jest zagadka. Dlaczego powieszono go, skoro pierwotnie w wyroku było rozstrzelanie. Moim zdaniem może to być jakaś kluczowa sprawa, którą zachowano w tajemnicy do dziś.

Pozdrawiam serdecznie

oto Krzych Adam

Tak to bywa z ludzka pamięcią.

Gdy chodzi o Konstantego Kalinowskiego, to o ile pamiętam, główny problem leżał w tym, na ile dla prawosławnych może być bohaterem ktoś, kto zwalczał prawosławie jako "sobaczą wiarę", prowadzącą do piekła.

Ja zapamiętałem to inaczej. Jako problem czy w odczuciach współczesnych Białorusinów figuruje ta tragiczna postać z naszej wspólnej przeszłości jako narodowy bohater, czy jako postać negatywna. Jak pamiętam natenczas piszący tu czasem obywatel obecnej Białorusi przychylił sie raczej do stanowiska, że współcześni Białorusini wiedzą iż propaganda Moskali mówiąca o rzekomym mordowaniu przez niego tysięcy chłopów białoruskich była kłamliwa, a także że są skłonni uważać go za bohatera walki przeciwko carskiemu despotyzmowi. Także należałoby wspomnieć, że występowała między nami różnica poglądów co do Murawiowa-Wieszatiela.

oto Piotr Badura

Pan Krzysztof M. ubiegł mnie

Szanowny Panie JJerzy

Pan Krzysztof M. (którego pozdrawiam) ubiegł mnie. Szanowny Przywódca zasługuje, moim zdaniem, na wielki szacunek. Cieszyłbym się, gdyby Polska miała choć jednego polityka tej klasy.
Pozdrawiam serdecznie

PS. Oczywiście dopuszczam myśl, że dałem się zbałamucić propagandzie a Szanowny Przywódca nie jest takim, jak jak go widzę. Dlatego jestem otwarty na argumenty, ale nie na kłamliwą sieczkę.

oto JJerzy

Myśle, p.Piotrze ...

... że nie przystoi aby udawał pan, że nie rozumie o co pytam.
Zapewne p. Kim zasługuje na szacunek. tego nie neguję. Ja nie pytałem o szacunek, ale formę jego okazywania. Pan ma manierę, przepraszam za stwierdzenie, bezkrytycznego powielania lokalnego nazewnictwa osób. Stąd u pana Baćka, zamiast Prezydenta Łukaszenki. Jaki on dla pana Baćka?
Ten "Szanowny Przywódca" to też zapożyczenie, w dodatku kojarzące się groteskowo z pompatycznym przekazem wiadomości koreańskiej telewizji.
Moim zdaniem takie dziwaczenie osłabia argumentację pańskiego przekazu.

oto Robercik

Mi ten lokalny koloryt

Mi ten lokalny koloryt pisania Piotra Badury nie przeszkadza.

Moim zdaniem takie dziwaczenie osłabia argumentację pańskiego przekazu.

Sam uznałem je za nieco utrudniające zadanie gdy chcemy tekst zareklamować znajomym i rodzinie. Dobry tekst propagandowy powinien traktować czytelnika jako ofiarę a nie partnera. Ofiarę trzeba niepostrzeżene podejść, trzeba użyć tolerowane przez nią słownictwo i dobre skojarzenia aby przemycić swoje 3 grosze.
Tylko, że teksty pana Badury chyba nie są propagandowe (nawet w pozytywnym sensie). One wg. mnie są pisane z wewnętrznej potrzeby, jak praktycznie wszystko na tym portalu.
Teoretycznie można się postarać aby świnia jakoś przełknęła perłę. Ja jednak z doświadczenia wiem, że to strata czasu. Rozmawiałem kiedyś z pewną świnią i wspomniałem jej o ataku na USS Liberty. Po prostu myślałem, że świnia (mocno rozpolitykowana i tak mooocno zaciekawiona światem) zainteresuje się tak znamiennym faktem, zapyta o szczegóły. Reakcja świni była krótka:

" a ja uważam, że sowieci są gorsi".

Pomińmy, że SĄ a nie że BYLI. Temat USS Liberty w ogóle jej nie zainteresował. Po prostu świnie mają alergię na perły. Świniami kieruje motyw potwierdzania tego co "wie",a nie weryfikacji tez. Wiele świń wykazuje agresję gdy konfrontuje swoje wierzenia z faktami.
Bądźmy sobą, nie podlizujmy się świniom. Pan myśli, że poprawienie formy na bardziej strawną (dla świń) coś zmieni? Zapewne troszkę tak, ale raczej niewiele.

oto Equatore

Oprócz dobrej propagandy

istnieje jeszcze propaganda kiepska. I to jest właśnie zapewne przypadek p.Badury. Bez empatii dla drugiego człowieka, bez próby zrozumienia jego systemu myślenia nie sposób do niego trafić.

oto chłop jag

Od zawsze piekielniki

robią z igły widły a z wideł igłę - bo taka jest ich piekielna natura - tołażysze.
Wniosek?
Mnie zastanawia fakt - czy w pupilo-sztańskich strukturach poleciały głowy za to, że "pozwolono" wejść KRLD w posiadanie broni "A" i środków jej przenoszenia - tołażysze?

oto Krzysztof M

Od zawsze piekielniki robią z

Od zawsze piekielniki robią z igły widły a z wideł igłę

Ks. prof. Chrostowski to wyjaśnia.

My widzimy duże widły i malutką igłę. Oni widzą te widły i tę igłę w takim rozmiarze, jaki w danym momencie jest korzystny dla ich narracji.

Przez kłamstwa do celu - takie powinno być ich opisanie.

Jeżeli ktoś ma tendencje do krętactwa, należy go wyrzucać poza mainstream życia społecznego. Niech nosi cegły na budowie - ale pod żadnym pozorem nie wolno go wpuszczać "na salony". Niestety Polacy wpuścili "na salony" zbyt wielu takich... Dlatego dziś płaczemy.

oto Krzysztof M

czy w pupilo-sztańskich

czy w pupilo-sztańskich strukturach poleciały głowy za to, że "pozwolono" wejść KRLD w posiadanie broni "A" i środków jej przenoszenia

Ta północna broń A jest teraz wykorzystywana jako straszak. I jako pretekst do podejścia z bazami bliżej Chin. A więc i bliżej Rosji, bo na Sachalinie pewnie też stoi to i owo.

oto chłop jag

Tak - to prawda ale

jak to mowią:
jak się psa chce uderzyć, kij się znajdzie.
Wniosek?
Poczekajmy - co z tego wyniknie.

oto Piotr Badura

Utonęli we własnych łóżkach

Sobota 17 czerwca 2017, godz. 1:30 czasu lokalnego w odległości ok. 100 km od wybrzeży Japonii - amerykański niszczyciel rakietowy USS Fitzgerald został uderzony w prawą burtę przez ACX Crystal, filipiński kontenerowiec z japońską załogą. Zginęło siedmiu marynarzy USA. Remont stoczniowy niszczyciela potrwa do stycznia 2020 roku. Dodatkowe prace mogą jeszcze opóźnić datę jego powrotu do służby.

fitzgerald.jpg

- Poniedziałek 21 sierpnia 2017 rano czasu lokalnego w pobliżu cieśniny Malakka, płynący do Singapuru amerykański niszczyciel rakietowy USS John S. McCain został uderzony w lewą burtę przez liberyjski tankowiec Alnic MC. Zginęło dziesięciu marynarzy USA. Jest to już czwarta katastrofa okrętu amerykańskiej VII Floty, przy tym druga z ofiarami śmiertelnymi.

mccain.jpg

Natychmiast po katastrofie niszczyciela McCain admirał Richardson zamieszcza na tweeterze informację:

richardson.jpg

Katastrofy ustają. A jeśli Amerykanie posłali komuś sygnał: "Zrozumieliśmy, że to wy sterujecie naszymi okrętami. Prosimy o wstrzymanie dalszych akcji"?

Zwracam uwagę na tę sprawę, bo odnoszę wrażenie, że USA usiłuje obecnie wynegocjować z Koreą (całą Koreą) możliwie najmniej przykre warunki kapitulacji. Tymczasem u nas wciąż buduje się durnowaty propagandowy obraz tryumfujących USA. Osiołki nabierają się na to.

Jeśli miałbym obstawiać, co USA wynegocjują z Koreą, to dość prawdopodobny wydaje mi się wariant, że USA oskarżą Koreę Południową o nielojalność i konspirowanie z Północą. Odmówią więc dalszego utrzymywania swych wojsk w Korei Południowej, pod hasłem, że nie zasługuje ona na obronę ze strony USA.

Jeśli zaś chodzi o 17 utopionych amerykańskich marynarzy, to utonęli oni w swych łóżkach (na kojach). Jeśli nawet przyjąć, że Fitzgerald i McCain uległy kolizji bez udziału hackerów, to zapytać trzeba, jak to jest możliwe, że okręt wojenny zostaje potężnie uderzony w burtę, a żaden alarm wcześniej nie włącza się?

oto gość

panie Badura

ale dlaczego tam w tej pięknej Kori Północnej tak ciemno nocy?

korea

oto Krzysztof M

dlaczego tam w tej pięknej

dlaczego tam w tej pięknej Kori Północnej tak ciemno nocy?

Bo nie ma świetlnych reklam. Po prostu nie są tam potrzebne.

oto gość

Właściwie to dość zrozumiałe

Właściwie to dość zrozumiałe jest, że Korea Północna będąc nieustannie karana sankcjami i innego rodzaju presją za sprzeciw wobec zrobienia z siebie kolejnego kraiku, gdzie ostatni głos należy do USA, jest biednym krajem, niekoniecznie z przyczyn zależnych od siebie. A więc i marnowanie prądu nie byłoby zbyt rozsądne z jej strony.

Z drugiej strony czy faktycznie wygląda to dokładnie tak jak na tym zdjęciu nie jestem przekonany. Widziałem podobne zdjęcie, z tą różnicą, że północ była tam bez porównania mocniej rozświetlona. Wystarczy choćby paint żeby na powyższym zdjęciu przygasić i południe.

oto gość

A tymczasem Chiny...

...okazują się być jednak zdrajcami z prawdziwego zdarzenia. Podobno mają mieć wojnę handlową z USA, podobno pogarszają się ich stosunki z tym imperium. Dla kontrastu Kim Dzong Un właśnie odwiedził ich kraj, były deklaracje przyjaźni. Do tego Korea ostatnio siedzi cicho, nawet nie bardzo reaguje na jawne prowokacje wobec siebie. Jednak Chiny wpadły w taki szał sankcji przeciwko Korei Północnej, że nie mogą się powstrzymać od popierania kolejnych wymierzonych w nią rezolucji, nawet jeśli przy okazji obrywa się firmom z ich własnego kraju.
http://m.scmp.com/news/asia/article/2139731/un-bla...
Bardzo spokojny człowiek ten Kim, na jego miejscu przypomniałbym kitajcom, że o ile można dyskutować czy jego rakiety dolecą do USA, to do Chin dolecą bez problemu.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.