Nie ma rady, musimy Comeya przeprosić

Na cały ambaras z panem Comeyem można spojrzeć z innej strony. Po pierwsze, mógł Comey o Polsce nie wspomnieć.  Wiadomo, że jak o kimś nie mówią, to tego kogoś nie ma. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Niejedna panna i matrona gotowe są zdjąć stanik, a nawet więcej, byle było o nich głośno.

Comey o Polsce wspomniał, czyli nie zignorował. Docenia znaczy się. Mógł przecież nie wspomnieć. Trafnie też osadził Polskę w realiach historycznych Europy, a to rzadkość w Ameryce. Wspominając o Polakach i Węgrach na jednym wydechu, zaprezentował się jako erudyta. Kto w Ameryce wie, że Polak i Węgier to dwa bratanki? No kto? Dzisiaj wiemy, że szef FBI. Szacun.

Teraz o kontekście. Comey gadał do Żydów. Jako erudyta wie, że trzeba wiedzieć, co i jak się w takich okolicznościach gada. Więc gadał tak, jak na te okoliczności przystało. A że okoliczności były jakie były, więc inaczej gadać nie mógł. To znaczy mógł, ale gdyby gadał, to by gadać już nie miał gdzie, bo by go w tej chwili nie było, tam gdzie jest. A że robotę wciąż ma, to znaczy, że gadał jak trzeba. Proste.

Teraz o przeprosinach. Każdy szanuje swoją robotę. Zwłaszcza w Ameryce. Robota Comeya jest dobra i popłatna. Nie znajdzie lepszej. Gdyby przeprosił, robotę by stracił, a na dodatek nie znalazłby nowej. Robota, wiadomo, piechotą nie chodzi, zwłaszcza taka. A skoro Comey lubi swoją robotę, to po co ma przepraszać? Nie po to idzie się przecież do roboty, żeby z niej zaraz odchodzić.

Teraz o Polsce. Po co Comey ma przepraszać za coś, co w Polsce jest normą. Gdyby Comey był większym erudytą niż jest, to zacytowałby Grossa albo dr. Całą i byłoby pozamiatane. Mógł też dla lepszego wrażenia pokazać słynne zdjęcie opublikowane przez Grossa, na którym stoją polskie hieny cmentarne, eksplorujące po wojnie żydowskie mogiły w poszukiwaniu złotych zębów, koronek i brylantów, co wprost sugeruje Gross.

Miał więc Comey spory wachlarz możliwości, by się odszczeknąć. Nie odszczeknął się. Co to oznacza? Ano to, że Ameryka szanuje swoich sojuszników. Poza tym intencją Comeya nie było przecież sugerowanie tego, co sam powiedział – tłumaczyła rzeczniczka departamentu stanu. I to jest święta racja. Bo gdyby miał intencję sugerowania tego, co powiedział, to wtedy można by się przyczepić.

A skoro już wiemy, jakich intencji nie miał Comey, to dla zwykłej ludzkiej uczciwości należałoby go teraz przeprosić. Po pierwsze dlatego, że zarzuciliśmy mu coś, co jak się okazuje, było poza jego intencjami. Więc jaki on miał wpływ na to, co się działo po tym, jak mu się intencja wymknęła? No żaden. Więc gdzie tu wina?

Skoro winy nie ma, a my w międzyczasie narobiliśmy obory na cały świat, to teraz wypada przeprosić. Przeprosiny mogłyby brzmieć na przykład tak:

Szanowny Panie Comey,

We the People of the Poland,

Z wielkim ubolewaniem i bólem przyjęliśmy naszą reakcję na Pana słowa, Panie Comey. Nie było naszą intencją sugerowanie, iż powiedział Pan to, co powiedział. Dzisiaj już wiemy, że to, co Pan powiedział było wynikiem wymsknięcia się pańskiej intencji i poszybowania jej w nieznane, tak jak wymsknęły się nasze intencje, w stosunku do pańskich intencji.

Te nasze wspólne intencje, które nam się tak niefortunnie wymsknęły, niech staną się okazją do wzniesienia się ponad inne przyziemne intencje, które nie wymskując się, szkodzą naszym wzajemnym relacjom.

Szanowny Panie Comey, prosimy więc o przyjęcie naszych przeprosin, których intencją jest pełne zrozumienie dla pańskich intencji. Mniemamy, że pańskie intencje zechcą mieć intencję zrozumienia naszych intencji.

Ze szczerymi intencjami

We the People of the Poland

oto Maciej Eckardt Maciej Eckardt

polityk samorządowy
pisze w „Tygodniku Bydgoskim”

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto JJerzy

Proponuję Autorowi ...

... wysłanie listu do adresata, a przynajmniej do ambasadora.
Mówię całkiem poważnie :)

oto Ferdek

Weinbaum stanął w obronie dyrektora FBI

Weinbaum stanął w obronie dyrektora FBI, oficjalnie nazywając Polaków mordercami, gwałcicielami i złodziejami.

Laurence Weinbaum, dyrektor Izraelskiej Rady ds. Stosunków Międzynarodowych, działającej pod auspicjami Światowego Kongresu Żydów, występując jako historyk specjalizujący się w nowoczesnej historii relacji polsko-żydowskich, na łamach „The Washington Post” stwierdził, że gdyby nie Polacy, o wiele więcej żydów przeżyłoby II wojnę światową, zarzucając im mordy, gwałty i kradzież mienia. „Nie jest łatwo zaakceptować bolesną prawdę” napisał. MSZ w Warszawie dotychczas nie zareagowało.

http://wirtualnapolonia.com/2015/04/22/weinbaum-st...

oto Eowina

Polska polityka zagraniczna polega na przepraszaniu.

Polega na poszukiwaniu własnej winy, kajaniu się, wpraszaniu się
i poniżaniu się. W tym momencie, nie ma już gdzie iść, z przodu ściana.
http://www.washingtonpost.com/opinions/confronting...

Thanks to the efforts of Polish researchers, we now know that more Poles participated in the destruction and despoliation of their Jewish neighbors than was previously believed. Many Poles saw the removal of the Jews from Poland as the one beneficial byproduct of an otherwise grievous occupation. For the least scrupulous local people, the Holocaust was also an El Dorado-like opportunity for self-enrichment and gratification. For some, this temptation was irresistible, and they did not recoil from committing acts of murder, rape and larceny — not always orchestrated by the Germans.

Dzięki wysiłkom polskich badaczy, wiemy więcej o polskim udziale w dewastacji i degredacji żydowskich środowisk niż poprzednio wierzono. Wielu Polaków widziało usunięcie Żydów z Polski jako uboczną korzyść okrutnej, z innej strony, okupacji. Dla tych mało skrupulatnych lokalnych mieszkańców, Holocaust był El-Dorado możliwością wzbogacenia się i satysfakcji. Dla niektórych pokusa była tak wielka, że nie mogli opanować się przed popełnieniem aktu morderstwa, gwałtu i rabunku, nie zawsze przy udziale Niemców.

Wiedzę o Polakach w czasie wojny, zagranica czerpie z polskich badań naukowych. IPN?

oto Dubitacjusz

Comey żałuje, czy przeprasza?

Za www.msz.gov.pl

Dyrektor FBI spotkał się wczoraj z Ambasadorem RP w Waszyngtonie Ryszardem Schnepfem, by wyjaśnić sprawę swej wypowiedzi w Muzeum Holocaustu. W trakcie spotkania dyr. Comey przekazał odręczny list, w którym wyraża żal z powodu zaistniałej sytuacji i stwierdza, że Polska nie ponosi odpowiedzialności za zbrodnie nazistów.

Poniżej przedstawiamy polską i angielską wersję listu oraz skan oryginału.

(...)
Szanowny Panie Ambasadorze,

Dziękuję za nasze dzisiejsze spotkanie. Cenię naszą przyjaźń z Polską. Jak już mówiłem, żałuję, że powiązałem w mojej wypowiedzi Polskę z Niemcami, gdyż Polska została zaatakowana i była okupowana przez Niemcy. Państwo Polskie nie ponosi odpowiedzialności za okrucieństwa, których dopuszczali się naziści. Żałuję, że użyłem nazw konkretnych krajów, ponieważ moja argumentacja miała charakter uniwersalny i dotyczyła ludzkiej natury.

Łączę pozdrowienia,

/ James B. Comey/

Dear Mr. Ambassador:

Thank you for our meeting today. I value our friendship with Poland. As I told you, I regret linking Germany and Poland in my speech because Poland was invaded and occupied by Germany. The Polish State bears no responsibility for the horrors imposed by the Nazis. I wish I had not used any other country names because my point was a universal one about human nature.

Yours,

/ James B. Comey/

oto norwid

potwierdzenie mojej tezy

Żałuję, że użyłem nazw konkretnych krajów, ponieważ moja argumentacja miała charakter uniwersalny i dotyczyła ludzkiej natury.

http://www.prawica.net/41135#comment-655332

W jego wypowiedzi ważne jest ogólne twierdzenie wynikające eksperymentu na temat autorytetu jeszcze z lat 50 XXw.
Nie pomylił się w swoim twierdzeniu szef FBI bo jest to twierdzenie naukowe a nie polityczne.

oto chłop jag

To jest oburzające, że Polacy wbrew faktom jakie im za darmo

podajemy na tacy - idą w zaparte podobnie jak w zaparte chadzają najbardziej zatwardziali bandyci.
Wniosek?
Owo pójście w zaparte - tylko nas utwierdza tołażysze w tym - sze dalsze istnienie Polski jest obelgą dla wszystkich uczciwych ludziów.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.