Dyskretny urok Zła

Moje oczy przyciągają informacje z "ciężarem" gatunkowym. "Katastrofa", "Oskarżenia" ,"Groźby", "Zaorał". Rozruchy, konflikty, kłamstwa, afery. Trzeba walczyć. Potępić zło. Napiętnować. Rozpoznać.

Świat jest do dupy. Ludzie to świnie. Tamci ludzie. Ten to się upodlił, upodlił nas. Oszukali. Kradną. Zdrada panowie, zdrada! Jakże ohydna. Ta ohyda jest potworna. Musimy walczyć. Zdeptać. Zadeptać. Zapluć. Zniszczyć. Zwyciężyć. Tego obok. Tamtych daleko.

Dlatego skaner nieustannie przeczesuje, fale elektro-cieplne przeczesują. A gdy na ekranie pojawi się jasny punkt, pulsujące światełko, to alarm. Akcja. Reakcja. I tak w kółko.

Gałęzie drzew na tle pochmurnego ultramaryną nieba, tak tuż przed wieczorem, kreślą w powietrzu niezwykłe kształty. Są jak delty rzek, jak fraktale płatków śniegu. Inne znowu inaczej, jak zamaszyste ruchy, zakręcenia wiatru. Spomiędzy chmur czasem przeziera niebo, bo jeszcze nie już, bo jeszcze nie kompletny jest wieczór. Ludzie przechodzą, światła się zapalają. Wszystko w jakiś niewytłumaczalny sposób istnieje. Nie tam... na ekranie, moich myśli, komputera, emocji. I nie wtedy i nie kiedyś, ale najbardziej niedorzecznie i niespodziewanie, tu i teraz.

"Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!" Radujcie się? W Panu? Żarty jakieś. Okej. Pójdziemy do kościoła. Ksiądz powie kazanie. Czasem jest nawet o radowaniu się. Bardzo poważnie i na serio. Nie ma żartów. "A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc." Jaki pokój? Facet! Nie widzisz, co się dzieje? Ile zła w około? Jaki pokój! Trzeba się gotować, wszystkie ręce na pokład. Znaczy na klawiaturę. Wszystkie oczy do śledzenia. Ten sąsiad podejrzany jakiś. Języki... tak, te też do czegoś posłużą. " W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli!". No właśnie to mamy na myśli, żeby zło. Żeby je wypunktować. Lepiej zobaczyć. Się przeciwstawić.

Światła miasta są w jakimś rozdwojeniu. Pomiędzy gorączkowym światem ludzi, a przyrodą, kosmosem, wiecznością, która jest przemijaniem, powtarzaniem się, trwaniem. Są jak kwiaty, co pojawiają się, by zniknąć, ale tu i teraz, gdy czerń miedzy nimi, i gdy zapomnieć na moment, o całej reszcie to stają się czystą energią, strumieniami światła.

Piękno. Właściwie nie ma sensu nic mówić na jego temat, bo to temat niepopularny. Spychany zapracowanymi dłońmi moderatorów, dołowany racjonalnymi decyzjami zarządzającym strumieniami medialnymi, bo wiadomo, kasa, złoty cielec, nie, nie wystawiliśmy mu pomnika, przed którym klękamy i odprawiamy nabożeństwa. On jest zupełnie gdzie indziej. W naszej świadomości, może nawet podświadomości. Tam króluje. Zamieniamy więc w złoto, to co uda nam się schwytać. I wówczas, zamiera życie.

A wystarczy rozluźnić dłonie. Odwrócić się. Ten język kaznodziejski, ze swoim "nawróćcie się" do nikogo chyba już na serio nie dociera. Chyba, że nawróćcie się na więcej celebracji. To może tak. Tymczasem nawróćcie się do chabru stojącego w trawie. Odwróćcie się od siebie samych, ku poszarpanej nachylonej czapie nieba. Bo może tylko siebie tracąc, można znaleźć... wszystko.

Jest jakiś urok w pięknie, w dobru, w najszlachetniejszych ludzkich myślach, w zachwycie gdy wschodzi słońce lub gdy cienka łodyga kołysze się, pszczoła właśnie siada na kwiatku. Jest jakiś porywający urok w zapatrzeniu się w gwiazdy, w płomieniu świecy, gdy może jeszcze twarz jakaś blisko. Dobro jest warte. Naszego wzroku. Naszych serc. Bo po prostu jest normalne, zwyczajne, nam od zawsze pisane.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto Mar.Jan

Przeczytałem, ale nie zrozumiałem...

tak się więc zastanawiam: w jakim celu skupiac się na omawianiu tego, co nam nie odpowiada; na rzeczach złych, na tym, że sa źli ludzie, którzy dążą do szerzenia zła, że zło jest obecne w świecie, że świat jest niedoskonały...

Chrystus nie mówił, że świat jest zły i że trzeba z nim walczyć. A co mówił Chrystus?
Bądzcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz, który jest w Niebie...
Jaki stąd wniosek? Taki, że jak ktos za bardzo skupia się na złu, które jest obecne w niedoskonałym świecie, to stopniowo przyciąga do siebie coraz więcej zła i w końcu staje się otoczony złem. To znaczy: tak postrzega siebie w świecie: jako samotną wyspę otoczona złem.
Jeśli zas ktoś skupi się na dążeniu do doskonałości, to przyciąga do siebie rzeczy coraz doskonalsze, przyciąga dobro i ulepsza wszystko to co go otacza. Można to tez wytłumaczyć prościej: kiedy człowiek zajmuje się walka z brudem, to zauważa głównie brud i sam tez staje się wskutek tego bardziej brudny.
Autorzy poradników dążenia do doskonałości twierdza, że myśli człowieka kształtują świat zgodnie z jego oczekiwaniami.
I tak jest, doświadczenie wielu ludzi to potwierdza.
Doświadczyl tego reżyser Polański, który w pewnym okresie zycia interesował się bardzo dociekliwie satanizmem. I przyszedł efekt tego: banda satanisty-degenerata Mansona zamordowała jego ciężarną żonę oraz przyjaciół w jego własnym domu...
Kościół zna liczne przypadki opętania ludzi, którzy zbytnio otwierali się na wpływy zła.
Myśli kształtują świat człowieka zgodnie z jego oczekiwaniami.

I na koniec myśl św. Pawła, która umieścił na swoim sztandarze ks. Popiełuszko:
Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.

Zajmujmy się bardziej szerzeniem dobra, niż zwalczaniem zła. Dobro samo wypiera zło ze świata. Nie trzeba się zajmowac złem, tylko dobrem :)

oto Zbyszek S

@Mar.Jan

Brawo!

Piętnowanie, przytykanie, potępianie, skupianie uwagi na tym, co złe (w naszym odbiorze) ma swój urok. Taka postawa przyciąga. Nie?

Ale właśnie! Ma Pan całkowitą rację. Dobro, piękno, szacunek, - wiem to słowo nie pasuje ze względu na romantyczne konotacje, ale przytoczmy je - miłość, mogą być przedmiotem naszej uwagi, naszego skupienia, naszego zwrócenia się "ku". I to właśnie, a nie powszechnie praktykowane i - niestety, niestety - propagowane zwrócenie się ku złemu, może być drogą do Dobra, które jest, czeka i przychodzi.

oto MSzach

Wielokrotnie częściej

Wielokrotnie częściej 'zwracamy się ku złemu' nieświadomie niż z premedytacją. Cżesto za sprawą samego państwa którego nieomylne z racji systemu ustawy szaremu czlowiekowi sankcjonują zło jako dobro np. ludziki zdrowi ma ciele i umyśle są wdzięczni za pomoc która jest finansowana terrorem przymusu pracy innych bliżnich albo konsumują darmową pomoc która jest zwyczajnym grupowym przywilejem na koszt pracy, talentu pozostałych....

oto Equatore

Dobro i zło w akcji

Zło ma swój urok - bądź co bądź nad jego marketingiem pracuje wicemistrz wszechświata.
Niemniej, w porównaniu z dobrem, zło jest na straconej pozycji...
Destrukcja zawsze jest tylko cieniem konstrukcji. Nie można zniszczyć niczego, co wcześniej nie zostało zbudowane. A tylko część z tego zostanie zniszczona. A tylko część tej części zostanie zniszczona na skutek działania zła. Przemijanie - bądź co bądź - stanowi naturalny porządek rzeczy.
Kłamstwo zawsze jest tylko cieniem prawdy. Kłamstwo wymaga sztuki, wysiłku, zachowania wewnętrznej logiki kłamstwa. Dowodem każdej prawdy jest cały Wszechświat, który jest jaki jest i został zbudowany NA FUNDAMENCIE logicznych praw.
Zło niezbędnie wymaga dobra do zapewnienia podstaw swojego funkcjonowania.
Bądź co bądź nawet do naoliwienia machiny zła konieczni są DOBRZY mechanicy... Najlepiej osoby zrównoważone emocjonalnie, godne zaufania, przykładni ojcowie rodzin... Skądś tych ludzi trzeba brać...
Świat zaczął się od dobra i na dobrze się skończy. W tej walce zło nie ma żadnych szans i to nie tylko dlatego, że przeczytaliśmy o tym Biblii. Tak świat jest po prostu zbudowany i można to zbadać poprzez obserwację i wnioskowanie.
Nie zmienia to faktu, że mimo iż dobro jest wyborem naturalnym i typowym dla większości, świat jest bardzo skomplikowany, a ludzie głupi i zagubieni.
Mogąc widzieć nieusuwalne sprzeczności nawet tam gdzie ich nie ma: na przykład między interesem swoim a sąsiada.
Mogą "dobra" upatrywać nie w tym co nim rzeczywistości jest, ale w jakiejś chorągwi pod którą są zbierani do boju.

Podsumowując: WALKA ZE ZŁEM to innymi słowy BUDOWANIE DOBRA.
Niekoniecznie musi być prowadzona poprzez agresję "dobrych" wobec "złych".
Złe metody są tak podrzędne wobec dobrych, jak ich promotor wobec naszego promotora.

Niemniej...
Jest pewien problem, wynikający z odpowiedzi na bardzo ważne pytanie:
Którędy przebiega front walki pomiędzy dobrem i złem?
Zagubieni ludzie mniemają, że dałoby się taką linię namalować na mapie.
Albo pomiędzy poszczególnymi ludźmi - część z nich jest dobra, a część nie.
A ja bazując na informacjach uzyskanych niegdyś podczas katechezy, a potwierdzonych moim życiowym doświadczeniem i lekturami, uważam, że ten front przebiega wewnątrz każdego z nas - czy będzie to najgorszy grzesznik, czy największy święty.
I bardzo łatwo możemy zmienić jego przebieg, niezauważalnie dla siebie samego, a w rezultacie "flagę" nad swoją głową.
Będziemy się uważać za rycerzy dobra, a iść w kierunku grzechu. W tym kontekście najbardziej niebezpieczne są: pycha, zazdrość, gniew i lenistwo.
Walcząc "dla sprawy" dowolnymi metodami łatwo zapomnieć jaka jest tej "sprawy" istota.
O wiele lepszymi przewodnikami od grzechów są cnoty, których jest akurat tyle samo, co grzechów głównych.
Teologalne: wiara, nadzieja i miłość.
Kardynalne: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo.
Z nimi nie zabłądzimy.

oto chłop jag

Dyskretny urok Zła

Dyskretny urok Zła

Zło - to zawłaszczanie Ziemi przez pupili szatana z wszystkim tego konsekwencjami - tołażysze.
Wniosek?
Polakom Polskę już dawno odebrano a większość z nich nawet tego nie wie - co tylko potwierdza w/w zjawisko.

oto BTadeusz

Cóż...-:)

Chcemy, czy nie - mamy swój wkład w układanie " kostki Rubika" wszechświata.
Piękno - a zło.
Możliwe w jednym?
Dobrym przykładem jest zburzenie (demolka) stanu bliskiego ideału - poprzez pośpieszne ułożenie jednej ściany w poprawnym kolorze... ignorując wydłużenie drogi do stanu idealnego.
(Prostujcie ścieżki...)

Poczucie piękna (porządku) zostało nam zaimplikowane jako "koło ratunkowe" wobec dylematu dobra i zła, kiedy wskazówek "w piśmie" brakuje. Jest podobne do wrodzonej empatii'. Można to umotywować, ale i bez uzasadnienia jest wskazówką wyboru - jakiego powinniśmy dokonać.

oto wzl

Jak to

Jak to się czasy zmieniają! Kiedyś mieliśmy "Dyskretny urok burżuazji", a dziś mamy "Dyskretny urok Zła". Tylko dlaczego to "zło" jest tak nobilitowanie i napisane z dużej litery?

oto Zbyszek S

@wzl

Czasy się zmieniają, ale i pozostają takie same. Przecież wiadomo było "Nie sądź książki po okładce". Itd. Itp.

Ale dziś... ta zmiana, to czytanie nagłówków. I... szybkie reakcje, i dyskusje o nich. Bo nie ma czasu. Tyle przecież... tego wszystkiego.

oto wzl

Internet

Internet i fora dyskusyjne wypaczają rzeczywistość. Ona nie jest taka, jaką ją widzimy poprzez media elektroniczne i kanały telewizyjne. Kiedyś pisałem tu o tym, że jak do Kazimierza Dolnego dotarł renesans, to szlachta kazimierska przestała wychodzić na rynek. Zaczęła wychodzić na... forum! A czym się różni renesansowe forum kazimierskie od współczesnych internetowych forów dyskusyjnych? Skalą. A poza tym wszystko jest tak samo: wymiana informacji i dyskusja.

Czy te kazimierskie różniły się mocno od współczesnych. Przecież tam też spotykało się wielu ludzi, którzy nie mogli wdawać się w wyrafinowane dyskusje o pięknie i dobru. Ich też interesowało to, czy ktoś kogoś zabił, okradł, przechytrzył, zdradził itp. Dobro, piękno - to nie tematy do dyskusji na rynku, na którym dokonywały się też transakcje handlowe i finansowe.

A poza tym, to - "Świat nie jest taki zły! Świat nie jest wcale mdły! Niech no tylko zakwitną jabłonie!".

oto Zbyszek S

@wzl

"Świat nie jest taki zły! Świat nie jest wcale mdły! Niech no tylko zakwitną jabłonie!"

Podpisuję się obiema (oboma?) rękami (rękoma?) :)

ps jako ciekawostka

Jeśli chodzi o uzus, to wgląd w niego daje nam Narodowy Korpus Języka Polskiego. Ciąg obiema rękami występuje tu 234 razy, ciąg oboma rękoma – jeden raz. Z gramatycznego punktu widzenia ten drugi jest poprawny, ale nie używany. - Mirosław Bańko Uniwersytet Warszawski

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.