Polska murzyńskość

CBOS zbadał rozkład sympatii Polaków do innych nacji1. O ile końcówka listy dziwić nie może (Arabowie, Cyganie, Rosjanie), o tyle czołówka dobrze oddaje chaotyczność i zagubienie polskich emocji narodowych odczuwanych do świata jako takiego.

Pierwsze trzy miejsca – z największym odsetkiem odpowiedzi „lubię”, jak i z najwyższą sympatią względną (przewagą odczuć pozytywnych nad negatywnymi) zajmują wg badania na trzeciej pozycji Amerykanie, na drugiej Włosi (?), liderami rankingu są zaś… Czesi.

Duma i uprzedzenia

Właśnie wyprzedzenie przez skądinąd sympatycznych (acz niekoniecznie dla polskiej kiełbasy…) Pepików nawet Węgrów (aczkolwiek ci drudzy również polską wiarę w nasze wszechdziejowe braterstwo też traktują w spektrum od rozbawienia po zniecierpliwienie) wydaje się w tym nie najpoważniejszym przecież badaniu najzabawniejsze. Jest bowiem dowodem, że takie ankiety wypełnia się nieco "na czuja", na zasadzie "czy ja do nich coś mam/coś o nich słyszałem" – tylko zamiast obojętności deklaruje się w takich przypadkach sympatię – bo mimo naszego naturalnego zadufania, miłości własnej i nieuzasadnionego przeważnie poczucia wyższości – na trzeźwo, bez wojen i po dobrym obiedzie w cale aż tak strasznie nie chcemy się kłócić ze wszystkimi, jakby to się mogło wydawać. Wystarczająco mocno potrafimy nienawidzić się wszak jak Polak z Polakiem…

Na pozostałych jednak czołowych pozycjach wychodzą znowu skutki efektywnego imprintingu oraz polskie kompleksy. Jako "lubianych" wskazuje się tych, o których dobrze mówią w telewizji lub/i tych, którzy dają nam odczuć swoje wyższe poczucie własnej wartości. Swoją drogą badanie takie zapewne wyszłoby zupełnie inaczej, gdyby nie zostało przeprowadzone w kraju, ale wśród emigrantów polskich, codziennie żyjących wśród tak jak się okazuje lubianych Niemców, Amerykanów czy Brytyjczyków. Wbrew bowiem oklepanemu poglądowi, że „rasistą najłatwiej zostać w kraju jednolitym rasowo”, a „antysemitą w państwie bez Żydów” – to pokłady nacjonalizmu, a nawet ksenofobii w istocie są wydobywane właśnie dopiero w wyniku bycia może i przydatną, ale pogardzaną mniejszością etniczną, wśród obcych…

Swoją drogą zresztą ciekawe, czy gdyby jakiś Eurostat zrobił takie badanie ogólnoeuropejskie, czy łącznie, czy w rozbiciu na państwa - to jak Państwo sądzą, kto by się okazał narodem najbardziej nielubianym przez wszystkich pozostałych: Niemcy czy... Polacy (ewentualnie także nieszczęśni Serbowie, w dodatku oni akurat zupełnie za niewinność...)?

Ilustracyjnie, zauważyliśmy na pewno, że podczas takiego finału Eurowizji wiele krajów ma „skrzydłowego”, z którym wymienia się maksimum głosów: Grecja z Cyprem, Estonia z Finlandią, Turcja z Azerbejdżanem, Rosja z Białorusią (co ochoczo z przekąsem komentuje się w TV III RP). A Polacy? Cóż, możemy liczyć tylko na ofiarne SMS-y naszej coraz liczniejszej diaspory. Nie, nie ma co rozpaczać, że „nie jesteśmy lubiani” – bo to też w pewnej mierze skutek podobnych manipulacji i gierek, jak te stosowane na Polakach. Już jednak realna geopolityczna samotność, która jest udziałem naszego kraju – to już może być w naszym położeniu problem. Zwłaszcza, gdy okazało się, że sojusznik” oznacza tego, kto najusilniej chce nas okraść, obrazić, a w najlepszym razie zamordować poprzez rozrąbanie siekierą…

"Familiada ” i inne zabawy wieku dziecięcego

Dla porządku można też zauważyć, że przy analizowaniu takich badań zawsze warto wziąć pod uwagę znaną skłonność do udzielenia odpowiedzi "dobrej", a nie prawdziwej, czyli poniekąd naśladowanie… „Familiady”, na zasadzie: „jak odpowiedzieć tak jak wszyscy oraz żeby ta miła pani ankieterka była zadowolona!”. W ten sposób w telewizji zawsze znajdzie się ktoś, kto powie do kamery, że tak, bardzo mu się podoba nowy nakaz skakania na jednej nodze od 16 do 18, a chłopak wchodzący do McDonaldsa tylko żeby skorzystać z toalety będzie przysięgał ankieterce, że uwielbia hamburgery, ale tylko tutejsze. Tak oto na wynik badania wpływa i instrument badawczy, i baza badania...

Wracając do meritum jednak, nie tylko ze względu na wspomniane wyżej okoliczności – zestawienia takie mają znaczenia głównie przyczynkarskie. W istocie bowiem wystarczyłoby parę intensywnych miesięcy w telewizji i można by takie zestawienie niemal dowolnie poprzestawiać. Śmieszno-straszne w takich sytuacjach pozostaje jednak to, że władze i mass-media stymulują tego typu nastroje społeczne - a w momentach naprawdę kryzysowych rozkładają "bezradnie" ręce powtarzając: "no nic nie możemy zrobić / zmienić w naszej polityce - bo przecież Najjaśniejsza Opinia Publiczna...!".

I kończy się kolejną tragedią narodową, której oczywiście jak zwykle ani przewidzieć się dało, ani przeciwdziałać...

-------------------
1. Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" (333) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 1–8 lutego 2018 roku na liczącej 1.057 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

oto Konrad Rękas Konrad Rękas

Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej, doradca rolniczych związków zawodowych - ZZR "Ojczyzna" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013 ...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.25
Ogólna ocena: 2.3 (głosów: 4)

Tematy: 

Dyskusja

oto Gringo

Medialnie da się wykreować

Medialnie da się wykreować wszelkie emocje, a także zbiorową histerię, ale to oczywista sprawa. Zachodzę w głowę co nam złego kiedykolwiek zrobili ci złowrodzy Arabowie? Może ktoś podpowie? Za czasów Ludowej przykładowo stosunki z takim Irakiem lub Libią przecież układały się więcej niż dobrze...

Ano tak, przecież już gnębią naszych serdecznych przyjaciół z Zachodu, a hordy śniadych Saracenów już czekają za Bugiem i Odrą aby wedrzeć się do naszego umęczonego kraju i zawłaszczyć nasz przepotężny stan posiadania.
Poza tym dziwi brak Żydów na podium nielubianych nacji. Wszak zewsząd ostatnio się słyszy, że Polak to praktycznie przez całe swoje dzieje nie zajmował się niczym poza uprzykrzaniem życia Izraelitom.

oto baba jag

ciekawe co tam robią

Arabowie, . Tak mi się wydaje,że powinni być Tunezyjczycy, Egipcjanie, Palestyńczycy, Algierczycy ,Arabo saudyjczycy i tak dalej. A jak są Anglicy to gdzie Szkoci Walijczycy i Irlandczycy oraz mniej znani Baskowie I Bretończycy. No ale to tak na marginesie.

Polski ćwierćinteligent uważa Arabów za wrogów i stawiam dolary przeciw orzechom,że nie wie iż we Francji to nie Arabowie są problemem, a nieroby z Afryki Subsacharyjskiej. Zresztą też w większości muzułmanie. Ale skoro dla "cebulaka" w Iranie i Afganistanie mieszkają Arabowie i tenże półmózg nie odróżnia bangladesza od Araba. Poza Syryjczykami najwięcej emigrantów przybywa z Kossowa, Albanii i Afganistanu. a według kretynów polskich to tez Arabowie.

oto Dubitacjusz

W tego typu pytaniach trzeba by rozdzielać sympatie

do ludzi znanych z osobistego doświadczenia oraz sympatie polityczno-historyczne.

Tak mnie np. rozśmieszył p. Zbyszek Ś. spostrzeżeniami z pielgrzymki nt. Niemców, że to normalni ludzie, czasem sympatyczni. Ludzie, jak ludzie, jedni tacy, drudzy owacy.
Jest też kwestia jakich ludzi z danego kraju spotykamy i w jakich okolicznościach. Np. p. Zbyszek występował w roli pielgrzyma, ale z kolei polski żul na zachodzie nie wzbudzi sympatii. Reprezentacja Anglików przyjeżdzająca do Krakowa tanio pochlać i poruchać, raczej nie wzbudza sympatii, przynajmniej męskiej części Polaków.

oto chłop jag

No cóż - można się z tabelką

nie zgadzać i tyle.
Wniosek?
Można nie przyjmować ciągle do wiadomości, że nie ma już USA - jest w to miejsce wrogi Polakom USrael oraz nie ma już CCCP jest natomiast Rosja, która nie czyha na atrapę Polski - aby jej zaraz ponownie komunizm zaflancować - tołażysze.

oto Robercik

Murzyni chyba jednak

Murzyni chyba jednak mądrzejsi... A przynajmniej mają więcej godności. :)

oto Mar.Jan

Rzuciłem okiem i strasznie jestem ciekaw...

czy redaktor Rekas bylby zdolny do napisanie czegoś pozytywnego o POlsce i POlakach. Coś budującego...
W końcu POlska to kraj Chopina, Norwida, paru zdolnych i zasłuzonych dla swiata POlaków chyba by się znalazło? Ba! Sam przeglądałem w księgarniach ksiązkę o wybitnych POlakach, którzy jakos tam wpłynęli na historię nie tylko Polski...Dość gruba była ta książka...
Ale co tam! Ciekawsze jest babranie się w jakichs gnojówkach, plotkach i zmysleniach.
Ciekawe to tylko wtedy cos byc może, jak kogos okradna, zarżną zgwałcą. O! wtedy to dopiero chóry całe zabierają głos, a każdy mądrzęjszy od drugiego w analizach i wnioskach ogólnoswiatowych.
I z takiego klucza pan Rękas nadaje ku uciesze gawiedzi, dostrajając swoje wywody po poziomu panaurbanowego NIE.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.