Żydzi protestują przeciwko ustawie przed polską ambasadą w Tel Awiwie (i w Rzymie)

8 lutego kilkadziesiąt starszych osób, którzy przeżyli Holokaust, wśród których byli też młodzi Izraelczycy, weszło w czwartek na teren polskiej ambasady w Tel Awiwie, machając flagami i niosąc plakaty z wyrazami protestu przeciwko ustawie penalizującej obwinianie polskiego narodu lub państwa za zbrodnie Holokaustu.

Zebrali się przed gmachem ambasady; ochrona starała się uniemożliwić im wejście do środka. Otoczyli też samochód jednego z dyplomatów, krzycząc „nikt nie zapomni, coście zrobili”.

Pewna liczba demonstrantów wdarła się do gmachu ambasady, a potem ochrona próbowała ich usunąć siłą.

Na jednym z filmów widać transparent trzymany przez demonstrantów: „Polaki! My pamiętamy, co nam zrobili”. "Żadne prawo nie może wymazać historii" i „To polskie prawo pluje w twarz narodowi izraelskiemu” - to hasła, które niosła ta grupa.

Wiec przed polską ambasadą zorganizowała fundacja Yad Ezer La-Haver, prowadząca w Hajfie dom dla ocalałych z Holokaustu. Niektórzy opowiadali mrożące krew w żyłach historie o Polakach, którzy znęcali się nad nimi podczas drugiej wojny światowej.

żydzi

W czwartek pikieta odbyła się także przed ambasadą RP we Włoszech. Wzięło w niej udział około 100 osób ze wspólnoty żydowskiej. Protest był reakcją na podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o IPN i odesłanie jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Pikietę polskiej placówki zorganizowała grupa studentów ze społeczności żydowskiej Wiecznego Miasta i przedstawiciele działającego od 20 lat stowarzyszenia Dzieci Shoah, zrzeszającego ocalonych z Zagłady i ich rodziny.

Uczestnicy protestu mieli kartki z napisami: "Sprawiedliwi Polacy wstydziliby się", "Historii się nie zmienia", "Gdzie jest Auschwitz?", "Negować historię, to zabijać na nowo".

Do uczestników pikiety wyszli przedstawiciele polskiej ambasady.

W przeddzień pikiety przewodnicząca włoskiego związku gmin żydowskich Noemi Di Segni zaapelowała do naukowców i "społeczeństwa obywatelskiego" o ochronę "prawa i obowiązku" pamięci o Holokauście, nauczania o Zagładzie i zdobywania wiedzy o niej.

W liście, rozpowszechnionym przez agencję Ansa, Di Segni napisała: "Jeśli polski Trybunał Konstytucyjny otworzy drogę dla tej ustawy, to dla Europy narodów, które po wojnie pragnęły potwierdzić zasady prawdy i wolności oraz dla całej wspólnoty naukowej, będzie to dzień smutny i przełomowy".

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto JJerzy

Być może ...

... gdyby nie ta cała zadyma, większość Polaków nigdy by się nie dowiedziała jak daleko zaszło zakłamanie będące wynikiem dziesiątków lat lizusostwa naszych umiłowanych przywódców.
Nawiasem ... Jak teraz przetłumaczyć tym pokoleniom dzieci żydowskich tresowanych w trakcie nienawistnych wycieczek po Polsce, że było inaczej? Kto się tego podejmie? Czy ktoś wierzy, że władze szkolne Izraela kiedykolwiek zaakceptują taką zmianę? A jeśli nie ...
Po co więc ta iluzja i próby "normalizowania" stosunków, których z definicji znormalizować się nie da.

oto Marek Bekier

Zgadzam się z Panem w

Zgadzam się z Panem w zupełności. Pewnie się Pan zgodzi, że po decyzji P. Prezydenta o podpisaniu ustawy i skierowaniu jej do TK, najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby TK orzekł o zgodności z Konstytucją. Działalność polskiej strony w rozmowach ze stroną izraelską, amerykańską i ukraińską sprowadziła by się wtedy do prostych odpowiedzi na wątpliwości wspartych komentarzem historycznym i przykładami analogicznego prawa z innych państw.
Tylko czy jesteśmy w stanie wygrać wojnę informacyjną, która zapewne rozpęta się w USA?

oto Ireneusz

Tak, jesteśmy

Tylko czy jesteśmy w stanie wygrać wojnę informacyjną, która zapewne rozpęta się w USA?

Należy zakładać, że nie wszyscy Amerykanie mają zlasowane umysły. Wielu z nich potrafi myśleć. Dali tego przykład wybierając Trumpa. Co prawda on nie spełnia oczekiwań swoich wyborców, ale przynajmniej podjął rękawicę i artykuował inne spojrzenie na fakty, niż nakazuje to międzynarodowa poprawność polityczna.

oto JJerzy

Nie jesteśmy, panie Marku ...

... w stanie wygrać tej wojny informacyjnej, bo wyraźnie widać, że jesteśmy w niej jak to jagnię Krasickiego:
Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.
Dwóch wilków jedno w lesie nadybali jagnię;
Już go mieli rozerwać, rzekło: "Jakim prawem?"
"Smacznyś, słaby i w lesie!" - Zjedli niezabawem.

Tyle, że wilków jest więcej niż dwa.

oto Krzych Adam

Tak, jesteśmy!

Nie ma nadziei na to by skutecznie oddziałać dziś na ośrodki władzy i na media, są one zbyt zaprzedane mamonie. Jednakże na poziomie zwykłych zjadaczy chleba oddziaływanie jest możliwe. Pod warunkiem wyzwolenia ogromnego potencjału Polonii. Do tego jednak należałoby najpierw dokonać rozrachunku działań tych, którzy pętali i do dziś pętają aktywność w tym środowisku, tak jak to widzimy od czasu gdy rozpoczęta została nagonka na Edwarda Moskala i Jana Kobylańskiego.

Startując z tego poziomu byłoby mym zdaniem możliwe prostowanie kłamstw np w muzealnych ekspozycjach, walka z kłamliwą propagandą w prasie lokalnej, aż do zwalczenia stereotypów. Wówczas i tylko wówczas, gdy nieopłacalne politycznie dla ośrodków władzy i nieopłacalne (w sensie finansowym) dla mediów będzie rozpowszechnianie kłamstw może dojść do zmiany.

Polonia w USA to są miliony głosów i miliony kupujących prasę (dokonujących zakupu treści medialnych). Ich wpływu nikt nie mógłby lekceważyć. Ani polityk, ani pracownik propagandy w mediach.

oto Adolph

Kwestię wycieczek szkolnych

izraelskiej młodzieży można rozwiązać.

Polskie władze powinny postawić jasne ultimatum: albo odbywa się to na naszych warunkach (w końcu to oni do nas przyjeżdżają), czyli jak "normalne" wycieczki (oczywiście, można by zwiększyć poziom ochrony, ale w rozsądnych granicach), abo wcale.
Można to z łatwością uzasadnić prowadzeniem skierowanej przeciwko Polsce agitacji, będącej źródłem wrogiego nastawienia Żydów do Polaków. Żadne poważne państwo nie pozwoliłoby na taką działalność na swoim terenie.

Byłby to bardzo silny cios dla antypolskiej polityki, bo to byłoby uderzenie w jedną z jej podstaw.
Już "przekonani" raczej nie zmienią zdania (Polska ma za mały wpływ na światowe media), ale kolejne, przyjeżdżające tu grupy młodzieży, zaczęły by inaczej oceniać nasz kraj. Z czasem, nastawienie Izraelczyków do Polaków zaczęło by się poprawiać.

oto Ech...

Można - ale najpierw trzeba formalnie wypowiedzieć

"Wspólną Deklarację Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej
Polskiej i Ministerstwa Spraw Zagranicznych Państwa Izrael w sprawie
przyjazdów edukacyjnych izraelskiej młodzieży do Polski" - która powoduje problemy opisane m.in. tutaj.

Czy obecny rząd się na to odważy? Wątpliwe - chociaż byłoby bardzo pożądane. Nawet jako "demonstracja asertywności".

oto JJerzy

Pan, to widzę ...

... chciałby zracjonalizować nieracjonalizowalne.
Ja nie mam wątpliwości, że teoretycznie da się to zrobić. Tyle, że wyraźnie widać, że to co stało się po tamtej stronie to nie przypadek, czy niewiedza. Nie jest to więc kwestia wyjaśnień. Z drugiej strony mamy taki, jaki mamy stan państwa i ekip rządzących.
Pan, to by chciał, widzę, tak trochę jak Korea Pn. Tyle, że z nas nie da się zrobić Korei Pn. i to z wielu przyczyn, również wewnętrznych.
Wszystko zaszło już tak daleko, że na przykład ja jestem pesymistą. Po prostu.

oto JJerzy

Jak pan ...

... bardzo chce, to mogę się z panem zabawić w przedstawiciela narodu wybranego. W końcu to żadna sztuka zadawać idiotyczne pytania, tylko czy pan wytrzyma psychicznie dużą skalę absurdu.
Na przykład zadam panu pytanie dlaczego tak mało żydów uratowali Polacy. Albo, skoro jest ileś tam tych nieszczęsnych drzewek, to co robiła reszta Polaków (w domyśle: dlaczego wszyscy nie rzucili się, z poświęceniem swojego i swoich rodzin życia ratować bezcennych przedstawicieli narodu wybranego). I tak można w nieskończoność. Tyle, że z tą dyskusją, to jak z dwoma płaszczyznami równoległymi: brak punktów wspólnych.

oto gość

Tyle, że z tą dyskusją, to

Tyle, że z tą dyskusją, to jak z dwoma płaszczyznami równoległymi: brak punktów wspólnych.

My nie powinniśmy przekonywać Żydów, tylko zachodnią opinie publiczną. Żydów nie przekonamy, bo to nie jest w ich interesie

oto JJerzy

:)

My nie powinniśmy przekonywać Żydów, tylko zachodnią opinie publiczną. Żydów nie przekonamy, bo to nie jest w ich interesie

A w interesie którego to kraju ... zachodniego jest dać się nam przekonać?

oto Ech...

Czytałem kiedyś, że ponoć Kosińskiego, przed jego

samobójczą śmiercią, chyba nieco ruszyło sumienie - i zdarzało się, że bronił Polaków wobec swych "ziomków". I gdy kiedyś zaatakowano go pytaniem: "ale co właściwie Polacy zrobili dla Żydów?" ("dobre" pytanie, swoją drogą, nieprawdaż?), błyskawicznie odparował: "a co Żydzi zrobili dla Polaków?".

No i chyba stąd mamy teraz lansowanie tu i ówdzie dość oryginalnych poglądów, np. w rodzaju że "gdyby nie Żydzi, to Polacy nawet pisma by nie mieli" - chociaż, jako żywo, alfabet łaciński ani trochę nie przypomina hebrajskich "tasiemek".

oto Krzych Adam

Było to blisko 5 lat temu.

Kiedy po raz pierwszy na tym forum zauważyłem użycie tego terminu, tak obłędnie głupiego:
http://www.prawica.net/arch/34141#comment-573113

Więc rozpocząłem na jego temat dyskusję:
http://www.prawica.net/arch/34141#comment-573119

Do dziś, gdy tę obłędną próbę zglajszachtowania nas tym terminem widzę staram się uciec od tego z krzykiem.

oto Ech...

Publikacja p. "Zbyszka S", która tam figuruje, jest dobrym

przykładem, jak mogą zwodzić na manowce złe przekłady.

Otóż w oryginale nie było "nie stawiajcie oporu złemu" (nonsens oczywisty, dla każdego myślącego człowieka!) - tylko fraza, którą źle przetłumaczono, ma znaczenie: "nie mścijcie się za wyrządzone wam zło" - czyli bronić się przed złym wolno, dochodzić sprawiedliwości także wolno, a jedynie nie należy chcieć zemsty, czyli czegoś, co już wykraczałoby poza dochodzenie sprawiedliwości.

To o "nadstawianiu drugiego policzka" (tudzież o płaszczu itd.) również jest dzisiaj niezrozumiałe bez wyraźnego ukazania kontekstu obowiązującego w określonym czasie i kulturze, tj. 2000 lat temu w ówczesnej kulturze żydowskiej. Przykaz ten nie oznacza bowiem "daj się prać po gębie każdemu, komu przyjdzie na to ochota, i niech to będzie dla ciebie 'chrześcijańska lekcja pokory' " (czy coś w tym guście. Otóż ówcześnie spoliczkowanie kogoś znaczyło w tamtej kulturze oskarżenie: "zawiniłeś mi, wyrządziłeś mi krzywdę/szkodę - i domagam się sprawiedliwości". Tak więc "nadstaw drugi policzek" to przenośnia oznaczająca: "gdy komuś zawiniłeś, to nie staraj się uniknąć konsekwencji - tylko przyznaj się, i staraj się naprawić wyrządzoną krzywdę" (nawet z nawiązką - "płaszcz").

Niestety: wielu katolików traktuje te błędne - lub przytoczone bez wyjaśnienia kontekstu - tłumaczenia jako "wskazówki do zastosowania na dziś". No i efekty są także takie, że na tak ogłupionych ludziach łatwo stosować rozmaite "pedagogiki wstydu", bo przecież "sam Zbawiciel kazał nastawiać drugi policzek" itd. itp. Otóż przykazał On jednak coś innego - a nie nadstawiać policzek, d... czy cokolwiek innego każdemu potencjalnemu chętnemu.

Więcej na ten temat tutaj

oto chłop jag

Coby nie mówić - wygląda

na to, że pupile szatana mszczą się na Polakach także i za to, że ci Żydów ratowali - kiedy to panem, tołażytszem Hitlerem i ich i Polaków mordowali - tołażysze.
Wniosek?
Tzw. ludzie odruchy są nie do przyjęcia - zwłaszcza na obecnej budowie globalnego Piekła na Ziemi - tołażysze.

oto Tommy Lee

Czy Izreal to na pewno kraj zachodni ?

- z taką plemienną mentalnością
- z połową społeczeństwa, która funkcjonuje wokół religii i wielodzietnych rodzin
- które muszą być finansowane z zewnątrz, by przeżyć
- dotacje z USA i Niemiec, reparacje i reprywatyzacja z Europy Środk, i Wsch.

Izrael to kraj "rozwinięty" tylko dlatego, że dotowany, dzięki sile lobby żydowskiego i szczególnej zdolności wielu członków diaspory do budowania (ale na emigracji) kapitału w wielkich przedsiębiorstwach i bankach, którre np jako amerykańskie otwierają oddziały w Izraelu

oto Natalia Julia Nowak

Antypolonizm

Tak Żydzi odwdzięczają się Polakom za filosemicką politykę zagraniczną i historyczną. Nigdy więcej złudzeń. Nie ma czegoś takiego jak jednostronna przyjaźń.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.